Rodzina "tradycyjna"

17.07.12, 18:25
Nie chodzi mi tutaj o jakiś tam prawokatolski model patriarchalnego stadła a o zewnętrzność. Natchnął mnie rysunek przedstawiający żonę w kuchennym fartuszku witającą w przedpokoju męża ogarniturzonego i oteczkowanego ręcznie.

Czy Wasze chłopy naszają teczki, czy to skórzane czy ceratowe, do pracy, z kanapkami i herbatą w termosie?
    • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 18:27
      Pewna pani, z którą wymieniłem kiedyś kilka listów za pośrednictwem poczty elektronicznej, pragnąc mnie poznać bliżej zapytała, czy posiadam teczkę.
      • headvig Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 18:30
        > Pewna pani, z którą wymieniłem kiedyś kilka listów za pośrednictwem poczty ele
        > ktronicznej, pragnąc mnie poznać bliżej zapytała, czy posiadam teczkę.

        jeśli chodzi tylko o teczkę, to bym się nie przejmowała. gorzej byłoby, gdyby zapytała, czy teczka jest czarna.
      • gyubal_wahazar Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 18:33
        Może jej chodziło o teczkę w ipn'ie ?
      • lospecchio Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 22:25
        eat.clitoristwood napisał:

        > Pewna pani, z którą wymieniłem kiedyś kilka listów za pośrednictwem poczty ele
        > ktronicznej, pragnąc mnie poznać bliżej zapytała, czy posiadam teczkę.

        Pokaż mi swoją teczkę, a powiem ci jakim jesteś człowiekiem.
        • zbyfauch Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 22:51
          Teczkum non porto, ergo non homo sum?
    • headvig Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 18:33
      ta, mój posiada teczkę której nie trawię, bo stara jest a jemu się wydaje, że udaje "casual elegance". chętnie bym ją wypieprzyła, ale wtedy wypieprzyłby on mnie - tak do niej jest przywiązany.
      kanapki oczywiście, tudzież bigos do odgrzania w pracy, jakieś potrawki, gołąbki i inne dania. bez termosu :P
      ps. w fartuszku nie chodzę.
    • chersona Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 18:51
      ceratowa teczusia? fajna sprawa.

      mój człowiek pracujący nasza ze sobą laptop, tablet graficzny, pilot plus inne fizmatenty, których cięzar, gabaryty i kruchość uniemozliwiają umieszczenie ich w teczce.
      a ty, iciu, jak jedziesz do pracy na rowerku, to teczkę masz w koszyku przed sobą, za sobą czy może w rece?
      • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:09
        chersona napisała:
        > ceratowa teczusia? fajna sprawa. (...)

        Ceratą nazywamy także skaj, dermę i inne imitacje skóry.
        Kiedyś były takie kurtki, które po niedługim czasie naszania zaczynały się łuszczyć.
        Wróciły niedawno do mody popularnej.

        A na rowerku posiadam specbagażnik, do którego mam przymocowany gumką plecak z piwem.
        • chersona Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:23
          jestes prawdziwa skarbnica wiedzy.
          a to czapka leninowka, a to ceratowa teczka. jestes maestro mody tracacej myszka historii.
      • dzidzia_bojowa Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:13
        Mój naszał bardzo dużą torbę a w niej...gitarrrrę:)
        • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:16
          dzidzia_bojowa napisała:
          > Mój naszał bardzo dużą torbę a w niej...gitarrrrę:)

          Gitano? ;)
          • dzidzia_bojowa Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:19
            Jakiegoś fendera czy inszego gibsona, nie pamiętam.
    • berta-death Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 19:36
      To co piszesz, to jest rodem z obrazków zza oceanu z lat 50. I średnio kupy się trzyma. Skoro pan wraca do domu z garniturze i z teczką, znaczy umysłowy jest. A jak tak to zapewne wykształciuch z klasy średniej. W związku z tym ma kasę i nienajgorzej wykształconą żonę, która pełni rolę pani domu a nie służącej. W fartuszku, ze ściereczką i mopikiem to gosposia biega. Żona jedynie zarządza co, jak i na kiedy ma być zrobione. Sama chodzi w eleganckich ciuchach, z pełnym manicure i włosami prosto od fryzjera. Nierzadko udziela się społecznie i ma pełno różnych, niezwiązanych z domem, spraw do załatwienia.

      Żona w kuchennym fartuszku to wita robotnika wracającego z fabryki.
      • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 20:18
        berta-death napisała:
        > To co piszesz, to jest rodem z obrazków zza oceanu z lat 50. I średnio kupy się
        > trzyma. Skoro pan wraca do domu z garniturze i z teczką, znaczy umysłowy jest. (...)

        Niekoniecznie.
        Poza tym może to dyrektor fabryki teczek z najnowszym modelem, z kieszonką na smartfąkę i głośnomówiącą audiorączką bluetooth.
      • kochanic.a.francuza Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 03:37
        O jezu. Zeszlam na dno! Chodze w fartuszku!:/
        • berta-death Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 13:11
          Tak wyglądasz?
          https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSL4rQH9nYRQ-cTlAZs_jf8yPnXiX5QIT61Ina0zeA-5Wo2zLg7JQ

          ps dlaczego jak w wyszukiwarkę google images wpisałam housewife, żeby znaleźć jakiś obrazek pani domu w fartuszku, to większość wyników jakie wyskoczyła to jakieś pornograficzne zdjęcia? Czyżby gosposiowanie to jakimś fetyszem było, co wykorzystują twórcy branży dla dorosłych?
          • kochanic.a.francuza Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 17:43
            Kiecka podoba mi sie, ale dzis juz takiej nigdzie nie dostane: za malo ekonomiczny kroj dla kapitalistow tekstylnych. Moze sobie kiedys uszyje taka z kola, bo mi sie bardzo podoba co tu wkleilas. Ja nosze fartuszek na legginsy. To tez prawie jak w pornolu:)
            • berta-death Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 19:42
              Ekonomiczne podstawy mody? Dawniej ludzie bardziej kasiaci byli?

              Tak wracając do gospodyń domowych, to patrząc na to z drugiej strony, czyli z punktu widzenia osób, które korzystają z prac takich kur domowych, to całkiem fajna sprawa. W sumie jakbym miała się jeszcze raz kiedyś urodzić, to nie miałabym nic przeciwko urodzeniu się w rodzinie gdzie jest niepracująca matka dbająca o dom i rodzinę. Fajnie tak rano się obudzić i od razu słyszeć krzątaninę w kuchni, czuć zapach przygotowywanego śniadania, parzonej kawy. Fajnie wracać ze szkoły do domu, który nie stoi pusty, zastać na stole gotowy obiad, odkurzone dywany, wypolerowane blaty, białe firanki w oknach. I przede wszystkim osobę, którą to wszystko cieszy.
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 22.07.12, 14:35
                Ekonomiczne podstawy mody? Dawniej ludzie bardziej kasiaci byli?

                Kasiasci nie. Ale kapitalistow byo mniej i sie nawet na spodnicach z kola dorabiali. A teraz kapitalisci sie rozplodzili, do tego dawna klasa srednia tez zasmakowala w luksusie i ma ambicje "wyzsze" , a biedota swiatu dzieki internetowi tez wie, ze mozna zyc jak bog wystarczy nasladowac krwiopijcow. Torcik do podzialu sie skurcczyl (mowie ogolnie, nie tylko o swiecie mody) wiec zeby nowe miliony ambitnych porobily fortuny, trzeba ciac koszty: fabryki w indonezji, chinach, dzieci przy maszynach, ale to nie starcza. No to jak z milionow par spodni obetniesz20-30 cm i rozlansujesz mode na biodrowki, to wiesz ile na tym sie zarobi? A coraz mniejsze rekawki? A dlaczego nie ma sukienek z rekawami. Wejdz na jakakolwiek strone wysylkowa, na sto sukienek rekawki (maciopkie) maja ze dwie sztuki.
                Tak, to oczywiste, za ska@e stroje sa dla zysku. Tez bym tak robila, gdymym chciala zarobic.

                Ostatnio przeczytalam ze wycofanie jednej oliwki z menu pokladowego pewnej linii lotniczej dalo jej oszczednosci rzedu tys. dolarow.
                Ty bys nie wyciagnela oliwki z salatki, gdybys dzieki temu mogla postawic hotel? Albo hotele?


                > Tak wracając do gospodyń domowych, to patrząc na to z drugiej strony, czyli z p
                > unktu widzenia osób, które korzystają z prac takich kur domowych, to całkiem fa
                > jna sprawa. W sumie jakbym miała się jeszcze raz kiedyś urodzić, to nie miałaby
                > m nic przeciwko urodzeniu się w rodzinie gdzie jest niepracująca matka dbająca
                > o dom i rodzinę. Fajnie tak rano się obudzić i od razu słyszeć krzątaninę w kuc
                > hni, czuć zapach przygotowywanego śniadania, parzonej kawy. Fajnie wracać ze sz
                > koły do domu, który nie stoi pusty, zastać na stole gotowy obiad, odkurzone dyw
                > any, wypolerowane blaty, białe firanki w oknach. I przede wszystkim osobę, któr
                > ą to wszystko cieszy.

                Miliony kaobiet takie zycie by cieszylo, ale obecnie panujaca ideologia jest "laczenie kariery z zyciem domowym" co bedzie spoleczenstwa drogo kosztowac. I nikt sie nie zajaknie, ze praca kobiety jest na reke nie kobietom a wielkiemu kapitalowi: kobieta jest potulniejsza, dokladniejsza i pracowitsza i ukierunkowana na cel firmy nie na walki z rywalami , jak mezczyzni. Jest to wyliczone, takze kazdy normalny przedsiebiorca jesli tylko zdaje sobie z tego sprawe woli zatrudnac kobiety. Kobiety wypracowuja zysk.

                Ja tam w kazdym razie kopnelam meza w zadek zeby wzial sie do roboty bo ja kariery z zadna praca domowa nie pogodze. Przyznal mi racje i dobrze na tym wyszlismy. Teraz zarabiam sobie na waciki, tak z rozpedu. Ale to ja musialam zrozumiec, ze nas oglupiono i odmowic realizacji niemozliwego.
    • samuela_vimes Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 20:16
      Czy Wasze chłopy naszają teczki, czy to skórzane czy ceratowe, do pracy, z kana
      > pkami i herbatą w termosie?

      nasza razem z laptopem, a w niej zawsze ma obiadek przeze mnie uszykowany. Ale do pojemnika i teczki trafia rencami niemąża. Liczy się?
      • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 17.07.12, 20:32
        samuela_vimes napisała:
        > (...) do pojemnika i teczki trafia rencami niemąża. Liczy się?

        Tak mu się własne trzęsą?
        Niemniej liczy się. Niniejszym mianuję Was nierodziną wizualnie tradycyjną.
        • samuela_vimes Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 19:20
          no właśnie nie trzęsą, skoro sam wkłada :->
          • eat.clitoristwood Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 19:58
            samuela_vimes napisała:
            > no właśnie nie trzęsą, skoro sam wkłada :->

            Fakt, jakoś nieuważnie przeczytałem, rozumiejąc, że ktoś mu nie jego ręcami te, włożone przez Ciebie, wiktuały z teczki wyciąga.
            Cóż, wybacz burakowi. ;)
      • swiete.jeze Re: Rodzina "tradycyjna" 22.07.12, 12:48
        > nasza razem z laptopem, a w niej zawsze ma obiadek przeze mnie uszykowany. Ale
        > do pojemnika i teczki trafia rencami niemąża. Liczy się?

        To jest jakaś regionalna gwara?
    • kora3 nie i rzadko bywa 17.07.12, 22:44
      ogarniturzony :) co nie ukrywam mnie cieszy

      Jeśli coś ma takiego to torbę z laptopem, ale nie zawsze. Żadnego żarcia nie nosi do pracy z domu, moze kupuje po drodze, nigdy nie pytałam. Zwykle jeśli jestem u niego w pracy rano ;) to śniadanie jest konstruowane z tego co jest w słuzbowej lodówce w kuchni słuzbowej, wiec wnosze, ze jak mnie nie ma to też ktoś robi, tym bardziej, ze jak jestem, to ja nie robię :). Kawa herbata też tam jest i napoje inne wiec wozic z sobą nie trza.
    • mm969696 Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 00:31
      odpowiedziałabym ci , ale jesteś burak
    • princess_yo_yo Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 09:59
      nie, ma za to plecak, nie nosi tam jedzenia tylko komputer i inne it graty, jedzenie do pracy nosze czasem ja w mojej niezwykle pojemnej torebce, raz tam nawet wpakowalam pudlo muesli.
    • akle2 Re: Rodzina "tradycyjna" 18.07.12, 16:57
      Były takie fajne poradniki dla pin-up girl - panie domu w latach 50-tych. Tam sobie poczytaj, to zobaczysz.
    • kochanic.a.francuza Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 03:45
      Lo, matko, jakie te polaki to luzaki. jeden nosi piwo w plecaku do pracy, inny gitare, a jak juz cos z dewajsow biurowych to laptop, smartfon i inne takie. Kool po prostu. Kanapek niet bo kola w pracy jest i inne dizadostwo z proszku w bufecie korporacyjnym na 30 zl talerz. A potem sie chwala, ze sie zdrowo odzywiaja.
      Ludzie komleksy jakies macie, i ci z laptopami i ci z gitarami.
      To juz do pracy normalnie z kanapka i teczka nie mozna chodzic, bo to smieszne?

      No a ja mam fartuch w kuchni. Normanie zacofana jestem. Co gorsza, moj maz tez ma fartuch. I dziecko tez. Co za kocmoluchy, nie?

      • po-trafie Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 13:26
        Kompleksy, kto tam wie, ale skad pomysl ze dziwadostwo z proszku i cola?
        Ani ja ani facet nie naszamy obiadu z pracy, bo szczerze mowiac, wiekszosc noszonego tak zarcia po paru godzinach w plastikowym pudelku, w teczce czy torbie wytrzesione, brzydzi mnie niezmiernie.
        Zadnych pokrojonych warzyw, ryb czy czegokolwiek majacego sos bym tak nie nosila. Kanapek nie jadam (a gdybym jadala, to chcialabym ja z jakims pomidorem, czy ogorkiem, a wez takie cos zawin w folie i pouciskaj w torbie chocby godzinke, FUJ), zupy bym sie bala rozlac, wole sobie wiec przed lub w trakcie pracy nabyc owoca, czy sushi, surowke robiona przy mnie lub zjesc w pracy owsianke. Przynaszam za to swoje herbaty owocowe.
        • kochanic.a.francuza Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 17:39
          ale skad pomysl ze dziwadostwo z proszku i cola?

          Z zyciowego doswiadczenia. Pracowalam na zmywaku w restauracji: w menu cuda nie wida po bretonsku, prowansalsku, cremy chaudery itp, a wszystko z prozniowych opakowac, odgrzane w wypasionej mikroweli 1500 vatowej w 30 sekund i przelane do eleganckiej miseczki.

          Ryz na sushi w Polsce przypawia sie octem w proszku a ryby pokrojone i doprawione wyjmuje sie pastikowych torebek, ktore przylatuja tu do nas z Chin pewnie bo na opakowaniach to to nie sa japonskie napisy. Ale jedz na zdrowie, zawsze to pewnie zdrowsze niz ten wygnieciony pomidor.
          A knajp gdzie robia surowke czy sok na oczach kienta ze swierzych warzyw i owocow jest wciaz malo, wrecz na lekrstwo. Noi kosztuje 3-5 razy drozej.
    • zagubionaa219 Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 11:07
      Nie noszą i jestem temu przeciwna, tzn. modelowi 'tradycyjnej' rodziny
    • bella_roza Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 11:35
      nosi plecak z laptopem, jedzenia nie bierze. ale nasza rodzina mocno nietradycyjna.
    • rudenko Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 13:45
      ja to gotuję obiad i swojemu noszę w dwojaczkach, cały jest happy a jego koledzy zazdraszczają :-)
    • sueellen Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 15:16
      Nie, moj chlop jak juz gdzies lezie na jakies spotkanie to z torba laptopowa na ramie i moi koledzy z pracy tez z lapkami zapitalaja, a kolezanki z takimi torbami na lapka na kolkach bo nie chce mi sie nosic, a ja chowam lapka do szuflady w biurku i w ogole nie nosze bo nie przenosze pracy do domu.
    • moonogamistka Re: Rodzina "tradycyjna" 19.07.12, 19:46
      A zona witajaca z piorkiem w d.. bez fartuszka, a maz bez termosu- to dalej rodzina tradycyjna?;-)
      Pilegnujesz stereotypy?;-) Leeeee....
    • bez_przekazu ktora zona nosi fartuch w kuchni? nt 19.07.12, 19:47
      • eat.clitoristwood Re: ktora zona nosi fartuch w kuchni? nt 19.07.12, 19:51
        To, że czegoś nie widziałaś, nie znaczy, że tego nie ma.
    • fajnajozia Re: Rodzina "tradycyjna" 22.07.12, 19:04
      Nie chodzi mi tutaj o jakiś tam prawokatolski model patriarchalnego stadła a o zewnętrzność. Natchnął mnie rysunek przedstawiający żonę w kuchennym fartuszku witającą w przedpokoju męża ogarniturzonego i oteczkowanego ręcznie.

      Nie wiem, czy żona odziana tylko w fartuszek należy do żon tradycyjnych. Widziałeś raczej narysowane marzenie mężczyzny, wracającego z pracy do domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja