agata_klim
01.08.12, 23:55
Mężczyznę o ktorym bede pisac znam od kilku lat. Od kilku miesięcy jednak nasze relacje się zacieśniły, rozmawiamy ze sobą codziennie telefonicznie lub smsowo, czasami się spotykamy (jestesmy z roznych miast). Zakochałam się. On czesto pisze mi, ze nie wytrzymalby bez rozmow ze mna, ze chcialby byc przy mnie i mnie przytulic gdy mi smutno. Pare dni temu z kolei napisal, ze nie zna fajniejszej kobiety ode mnie ale zaraz potem dodał, ze 'no moze rownie fajne'.. Nie wiem co mam o tym myslec, ciezko mi go rozgryzc. mam wrazenie ze gdy juz mowi cos takiego co swiadczyloby o jego zainteresowaniu mną to zaraz się wycofuje.. zalezy mi na nim i nie chcialabym niczego zepsuc ale boje sie ze z kazda rozmowa i z kazdym spotkaniem (dla niego moze tylko kolezenskim) bede sie coraz bardziej angazowac i jesli nic jednak z tego nie wyjdzie to calkowicie sie zalame (jestem juz kobieta po przejsciach). prosze was o jakies opinie, rady, moze ktos byl w podobnej sytuacji? pozdrawiam.