Dodaj do ulubionych

Dress code, a ubiór codzienny.

14.08.12, 13:46
Wątek skierowany głównie do pań, które w pracy muszą być ubrane biznesowo. Od kiedy zmieniłam pracę też muszę codziennie wkładać na siebie korporacyjny uniform, który u mnie jest dość 'surowy'. Nie mogę sobie pozwolić na kolory, odkryte stopy lub gołe nogi. W efekcie trochę zbabciałam wizualnie. Brązy, beże i szarości owszem ładne, ale ja kocham żywe kolory, notabene modne tego lata. W pracy spędzam przeciętnie koło 8-10 h, wiec właściwie większość dnia.
Staram się dobierać uniformy do mojej figury i urody, ale uważam że te zestawy po prostu są nudne. Czasem jeśli umawiam się ze znajomymi na mieście, biorę ciuchy na przebranie i przebieram się na koniec pracy w kolorowe kiecki i szpilki. Ale często bywa tak, że cały dzień chodzę w uniformie,bo np po pracy lecę na zakupy lub jogę i nie chce mi się już przebierać. Lubię weekedny, bo nawet na głupie zakupy mogę się ubrać jak lubię i poszaleć z kolorami i makijażem, ale brakuje mi tego.
Stąd pytanie jak wy laski sobie radzicie z uniformem? Podobnie jak ja zaraz po pracy zrzucacie go, czy może przyzwyczaiłyście się do niego i stał się waszym dominującym stylem?
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 13:56
      samuela_vimes napisała:
      > Wątek skierowany głównie do pań(...)
      > Czasem jeśli umawiam się ze znajomymi na mieście, biorę ciu
      > chy na przebranie i przebieram się na koniec pracy w kolorowe kiecki i szpilki. (...)

      Zaiste, do pań.
      Szczena zdumienia opadła mi, po przeczytaniu drugiego, zacytowanego zdania. :)



      • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:01
        no coś ty kiecek kolorwych nie widział i szpilek? :-)
        • eat.clitoristwood Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:07
          samuela_vimes napisała:
          > no coś ty kiecek kolorwych nie widział i szpilek? :-)

          Owszem, z przyjemnością widywałem, znaczy pasażerki owych kiecek i szpilek, ale do głowy by mi nie przyszło targanie drugiego kompletu łachów, nawet jeżdżąc samochodem do pracy. :)


          • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:10
            hyh, jestem skłonna do poświęceń w tej kwestii :-)
          • grassant Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:16
            i tak w jednej koszuli, gaciach, skarpetach spędzasz cały dzień, gdy na dworze lato?

            drugi komplet może wisieć w pracy w szafie.
            • eat.clitoristwood Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:46
              grassant napisał:
              > i tak w jednej koszuli, gaciach, skarpetach spędzasz cały dzień, gdy na dworze lato?
              > drugi komplet może wisieć w pracy w szafie.

              Przebieram się po powrocie do domu. Inna rzecz, że nie pracuję w garniturze. W tym tygodniu, z racji wracania z pracy na rowerze (w pierwszą stronę jadę kolejką, coby prysznicować nie musieć), to w półspodniach nawet.
              • kochanic.a.francuza Re: Dress code, a ubiór codzienny. 17.08.12, 12:32
                Facet nigdy nie zrozumie emocji jakich doznaje kobieta przebierajaca sie w kiecke i szpilki, Ha, ha, ha! Jednak zycie kobiety jest ciekawsze.:D
                • koham.mihnika.copyright pogadaj z Krzysiem Piesiewiczem nt ;) 18.08.12, 08:12

    • siata2 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:02
      Też mam korporacyjny uniform całe szczęście nie wynoszę ubrań poza firmę. Jestem inżynierem i mój roboczy stroj składa się ze spodni a'la bojówki (latem to nic fajnego), czarnego t-shirta, butów z metalowym noskiem + czapeczki z daszkiem. Bluza lub katana opcjonalnie na chłodniejsze dni. Teoretycznie ubrana tak muszę być tylko w momencie jak idę na hale produkcyjne, ale jako, że biegam tam co chwilę to tak ubrana spędzam przynajmniej te 8h. Czasem patrzymy zazdrosnym okien na dziewczyny z HRu czy księgowości - te sobie nie żalują: sukienki, spódniczki, szpileczki, kolorki ale w gruncie rzeczy cieszę się, że swojego ubranka. Przynajmniej jak wychodzę z pracy ubrana w swoje ciuchy to nie są one przepocone tylko prawie takie jak założone rano:)
      • josef_to_ja No i Ty pewnie lepiej zarabiasz od tych pań z HR. 14.08.12, 14:42
        W końcu inżynier to inżynier. :)
        • samuela_vimes Re: No i Ty pewnie lepiej zarabiasz od tych pań z 14.08.12, 14:46
          co za józek ;-)
      • marguy Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:05
        siata,
        nawet w najbardziej gorace dni zakladaj welniane skarpetki do twoich butow bojowek. Najlepsze sa skarpety wojskowe. Wierz mi, nigdy nie bedziesz miala problemow z przepoconymi stopami.
        Rada wyglada dosc dziwnie i sama bylam na poczatku dosc sceptyczna do czasu gdy przekonalam sie sama o tym maszerujac w tropikach w wojskowych rangersach i welnianych skarpetach w najwieksze upaly. Jedyny warunek, buty musza naprawde dobrze lezec na nodze.
        To jakim cudem znalazlam ragnersy w rozmiarze 36 i pol moglabym napisac powiesc ale warto bylo ich szukac. :)
    • headvig Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:04
      nie przypisuję do tego filozofii. od razu po przyjściu z pracy zmieniam, chyba że muszę siedzieć w robocie po godzinach, wtedy od rana do wieczora, a nawet jak wrócę wieczorem to zmieniam.
      na zakupy jeżdżę w weekendy, tak samo spotykam się z znajomymi, więc problemu nie ma.
      • grassant Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:17
        na zakupy jeżdżę w weekendy

        przeca po to są :)))
    • princess_yo_yo Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:11
      nie zdzierzylabym sztywnego uniformu, jak wiem ze wychodze zaraz po pracy to sukienka zazwyczaj zalatwia sprawe, nawet jesli to sukienka bardziej 'pracowa' niz imprezowa. nie przepadam za jaskrawymi kolorami wiec nie ma problemu, nie chcialoby mi sie przebierac w nowe ciuchy tylko z powodu randki albo czegos podobnego, poza tym inni tez przychodza zaraz po pracy wiec raczej nie ma wielkiej wariacji ubraniowej.
    • wez_sie spytaj trismegistos 14.08.12, 14:26
      spytaj trismegistos - bizneswomen, ktora jezdzi tramwajami :D
      • josef_to_ja Re: spytaj trismegistos 14.08.12, 14:32
        Kto powiedział, że ona jest bizneswoman? Ona po prostu pracuje z klientem. O ile mi wiadomo nie ma prawa jazdy. Zapewne na auto byłoby ją stać.
        • wez_sie hahahahaha 14.08.12, 14:55
          hahahaha PRACUJE z klientami.
          jozek, po raz pierwszy w zyciu mnie rozsmieszyles.

          zapewne, jak kazdego, kto nie posiada prawa jazdy.
          poza tym ona jeszcze niedawno nie miala ubezpieczenia.
          ty tez nie masz prawka, ale bankowo mialbys kase na fure :)
          • josef_to_ja Re: hahahahaha 14.08.12, 15:09
            W sensie, że pracuje z klientami bezpośrednio i obowiązuje ją dress code. Jak to nie miała ubezpieczenia?
          • leniwy_pierog Re: hahahahaha 15.08.12, 09:04
            Ja nie mam prawka, ale na furę by się znalazło. Tylko po co?
            • samuela_vimes Re: hahahahaha 15.08.12, 14:17
              a ja mam prawko, ale nie mam fury na własność ;-) bo mamy wspólną z niemężem. A do pracy na piechotę chodzę, bo mam jakieś 15 min drogo do pracy.
    • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:35
      Nie radzicie sobie. W uniformie biznesowym czuję się jak pajac (i zapewne tak samo się poruszam, a co za tym idzie - wyglądam) i jak nie muszę to nie noszę. Szczęśliwie niewielu klientów ma kij w dupie i tylko od czasu do czasu trza się odsztywniaczyć.
      Nie wiem co by było jakby trza było codziennie nosić taki mundurek.
      • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:41
        Jak ja będę Twoim klientem to sobie zażyczę mini, szpilek, kabaretek, bluzki z dużym dekoltem. :)
        • alienka20 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:00
          Jak będzie pracowała w klubie nocnym i odpowiednio komuś posmarujesz, to se możesz życzyć i pluszowej trąby słoniowej w odpowiednim miejscu :P.
          • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:15
            W sprawach damsko-męskich nigdy nie smaruję nikomu. Zawsze mam to co chcę. :)
      • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 14:41
        no właśnie ja kurka cały czas muszę nosić, bo takie są normy w firmie.
        • simply_z Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:01
          bank?
          • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:08
            nie :-)
            • alienka20 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:13
              Urzont?:)
              • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:53
                też niet :-) no firma. Duża firma, a nawet bardzo.
                • koham.mihnika.copyright MSWiA? nt 15.08.12, 09:11

        • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 21:54
          Przekichane. Kiedyś koleżanka opowiadała, że mimo tego, iż jest pracownicą back-office banku, z klientem ma do czynienia może dwa razy w miesiącu i to telefonicznie, to muszą nosić marynary, jedynie jednoczęściowe(!) koszule lub same koszule, zaprasowane spodnie, rajtki, pantofle. No koszmar jakiś.
          Nie rozumiem do końca idei sztywnego dress code w przypadku pracowników nie mających na codzień kontaktów osobistych z klientem.
          • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 00:16
            Też tego kompletnie nie kumam.
    • kbjsht Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 15:16
      łoj tam, w cionszy jesteś wiec niedługo już bedziesz mogła chodzić jak lubisz przez jakiś czas, nie przyzwyczajaj się tak do tych uniformów ;)
    • sid-l Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 17:39
      U mnie nie ma aż takiego rygoru, ale czasami przebieram się w pracy (bluzka, buty). Nie cierpię uniformów, bluzek koszulowych, ołówkowych spódnic, klasycznych czółenek - tzw. klasyczna elegancja to nie mój styl i chyba cierpiałabym, gdybym miała tak się ubierać. :)
    • akle2 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 14.08.12, 23:24
      Co to znaczy "korporacyjny uniform"? Zdefiniuje mi to ktoś? Czy przypadkiem nie aspirujemy do czegoś (kogoś), kim nie jesteśmy? 99% firm w PL to sektor MŚP a nie żadne korporacje a więc taki uniform to sprawa wyboru i samopoczucia. A ja dla firmy i tak będę warta tyle, ile dla niej zarobię, niezależnie od tego, czy będę miała uniform, kiecę czy bojówki moro.
      • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 10:39
        Nie przesadzajmy z tym 99%. Sporo firm w Polsce to oddziały zagramanicznych, a poza tym w nieco większych niż 3 sztuki firemkach polskich też zdarzają się wariaci, co myślą, że mundurek musi być. A w oddziałach zagramanicznych często panują reguły korporacyjne.
        Co do zasady - rację masz, w większości jest całkiem w porządku, ale widuję i takie, w których wszyscy zapięci pod szyję.
        A czym jest "korporacyjny uniform" i dlaczego korporacyjny? Już tłumaczę - no chyba, że masz chwilę na przejście się w Wawie w czasie lunchu lub wyjść z pracy na rondo ONZ to obaczysz sobie sama :P A więc(nie zaczyna się zdania od "a więc"!) to często garsonka lub garniturek, a co najmniej garniturowe spodnie lub spódnica ołówkowa i koszula. Do tego upięte wysoko włosy, rajstopy, pantofle. Ma się to kojarzyć z profesjonalizmem chiba, ale mi to zwyczajnie szkoda tych ludziów czasem, bo gotują się w upał.
        • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 12:54
          Piszę się zagranicznych, a nie zagramicznych.
          • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 12:56
            Poza tym można im współczuć uniformu, ale zarobków już zazdrościć.
            • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 12:59
              Zależy. To nie zawsze idzie w parze, jak pokazuje życie.
              • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:08
                Wiem. :)
          • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 12:58
            Nie "zagramicznych", tylko "zagramanicznych", sieroto z zaczątkami analfabetyzmu wtórnego :P
            I dedukuj - dlaczego tam jest tak napisane, no dlaczego?
        • sid-l Re: Dress code, a ubiór codzienny. 17.08.12, 17:44
          > Nie przesadzajmy z tym 99%. Sporo firm w Polsce to oddziały zagramanicznych, a
          > poza tym w nieco większych niż 3 sztuki firemkach polskich też zdarzają się wariaci,
          > co myślą, że mundurek musi być.

          Z jednej strony racja - jak się słyszy o wielostronicowych dreskodach określających kolor paznokci, fason buta i rodzaj kolczyków, to ma się wrażenie, że niektórzy maja świra. A z drugiej - żebyś Ty wiedziała, jak potrafią wyglądać ludzie w firmach, gdzie nie ma żadnego dreskodu. Od pań w stylu Dody, po takie, co to w polarach na których spał kotek i sztruksach gustują. Panowie to już w ogóle dramat - skarpetosandalarze, chłopaki w spodenkach ni to szorty, ni to kąpielówki, stereotypowy informatyk we flaneli i z mydłofobią. Ja nie jestem aż tak tolerancyjna, żeby stwierdzić, że w pracy można z goła dupą siedzieć albo zarastać fauną i florą, byleby obowiązki wykonywać poprawnie - jakieś tam standardy powinny być. Niestety ludzie to takie stwory, których jak się nie pogoni, to się nie wysilą.
          • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 18.08.12, 07:59
            Sid, wpadłaś w pułapkę forum - tam słowa nie ma o tym, że ja dress code potępiam czy uważam, że nie powinno go być :P
            Do pracy to się idzie ubranym jak do pracy, a o tym, że ludziska potrafią przesadzić to też wiem - pokój obok siedzą informatycy i jeden to jest taki, co uważa, że mu wszystko wolno, bo on informatyk. W jednej firmie tyż była lala, co to uważała, że jak tyłek do połowy zakryty to starczy, reszta może być na wierzchu. Zabawnie też wyglądają kobity co przesadzają z makijażem i ilością biżuterii - rzekłabyś: choinki jakie.
            Osobiście uważam, że jakiś zestaw wytycznych co do stroju w pracy, w której nie ma wymogów technicznych i mundurów; by się zdał, bo ludzie to chyba nie wiedzą, że praca to, mimo wszystko, nie kawiarnia czy plaża.
    • beata.1968 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 08:58
      W pracy muszę być ubrana całkiem na czarno, łącznie z czarnymi rajstopami i pełnymi butami. Popadłabym w depresję gdybym musiała chodzić cały tydzień na czarno jak karawaniarz. Przebieram sie po przyjściu do pracy , szczególnie latem nie zniosłabym tego , no i kiedy mogłabym nosic te wszystkie fajne letnie sukienki i pastelowe lniane rzeczy? Przychodzę do pracy troche wcześniej żeby móc się przebrać.
    • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 09:05
      W życiu nie poszłabym do pracy, gdzie obowiązuje chodzenie w garsonce.
      • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 12:54
        Nawet jakby płacili 15 000 zł miesięcznie? :)
        • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:18
          To w ogóle nie jest kwota godna rozpatrzenia. Od 100 tys za miesiąc mogłabym zacząć rozważać.
          • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:35
            A jakbyś sama w swojej własnej firmie została prezesem to byś od samej siebie nie wymagała stroju galowego? :)
            • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:38
              Nie. Ale od asystenta wymagałabym, żeby poranną kawę podawał mi ubrany wyłącznie w w luźne dżinsy. A osobisty ochroniarz na pewno miałby dobrze zaprojektowany uniform z czarnymi bojówkami i czarnym obcisłym tiszertem.
              • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:50
                Dziewczyna z fantazją z Ciebie. ;)
                • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:56
                  Powiedziałabym raczej, ze z fantazjami;) Szczególnie na takie tematy
                  • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:21
                    Akurat luźne jeansy u faceta mogą chyba mniej sprzyjać fantazjom.
                    • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:32
                      Nie znasz się na kobiecych fantazjach. Obcisłe rurki wyglądają tragicznie i dopiero się wszystkiego odechciewa. Luźne i zsuwające się na biodra, żeby fajnie było widać dobrze wypracowany sześciopak - tak powinno być.
                      • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:45
                        Akurat różni emo gó...arze itp. nosili rurki właśnie mega nisko parę lat temu.
                        • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:47
                          Tak. I obcisłe koszulki przylegające do zapadniętych suchotniczo wątłych klatek piersiowych. Ich się powinno wynajmować do leczenia kobiet cierpiących na seksoholizm, bo to się wszystkiego może odechcieć od takich widoków.
                          • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 15:35
                            Jak widać nadal różne wychudzone lub opalone dziwadła w niemęskich fryzurach albo z żelem na włosach mają branie. Tak więc myślę, że taki wygląd jest po prostu często pożądany. Jakieś chudzielce z irokezami nie narzekają na brak kobiet.
                            • leniwy_pierog Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 15:39
                              Oni nie spotykają sie z kobietami tylko z wyrobami kobietopodobnymi.
                              • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 19:26
                                Różnie z tym bywa. ;)
                            • kseniainc Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 15:44
                              plastikowe panienki i blachary(czasem idzie w parze) także nie odczuwają braków;-p
                      • good_morning Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 15:02
                        no i jeszcze zeby wygladal jak Ranger z serii o Stephanie Plum (bounty hunter) J. Evanovich (ale z opisu ksiazkowego, nie filmu!) ;D
                        co do nakazow w sprawie ubioru do pracy; jesli robie to, co lubie, to stroj mi absolutnie nie przeszkadza. w koncu istnieje tez zycie po pracy, gdzie moge ubierac sie tak, jak chce. ale nawet i w pracy mozna przyszalec wybierajac buty, bizuterie i 'gore'. nie chodzi mi o odjazd, tylko 'dozwolone a niesztampowe'. fakt ulatwiajacy mi zycie; nie mamy ograniczen co do kolorow przynajmniej, chociaz codzienne paradowanie w zakieciku dajacym po oczach tez wykluczone. jeansy i t-shirty tylko w te dni, gdy jest szkolenie (z tego powodu wszyscy przychodza wtedy maksymalnie 'obszarpani' ;D)
                    • kseniainc Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:40
                      e-tam nie sprzyjają fantazjom białe skarpety i sandały i koszulki na ramiączkach męskie-brr
              • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:19
                eee jak fajny asystent to najlepiej jakby w samych slipach przynosił tą kawę ;-)
                • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 16:14
                  NIE! Slipy są ob-rzy-dli-we! Dopasowane szorty-bokserki, koniecznie czarne!
                  • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 19:46
                    A luźniejsze bokserki?
                    • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 20:35
                      Ujdą, ale też najlepiej gładkie i do tego czarne.
                      • josef_to_ja Re: Dress code, a ubiór codzienny. 16.08.12, 00:30
                        Wolę z malunkami. :P
            • kseniainc Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 13:45
              Moi pracownicy ubierają się wedle własnego gustu.Zastrzeżenia miałabym chyba jedynie do mrocznego gotik;-p
              • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:08
                A czemu akurat do tego, a do brokatowego różu ni? :P
                • kseniainc Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 14:14
                  spora grupa moich klientów to nieletni;-p Chętniej przyswajają brokatowy róż;-) niż corne oczy, corne paznokcie i wszystko corne;-p
    • 10iwonka10 Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 09:32
      >>>Przekichane. Kiedyś koleżanka opowiadała, że mimo tego, iż jest pracownicą back-office banku, z klientem ma do czynienia może dwa razy w miesiącu i to telefonicznie, to muszą nosić marynary, jedynie jednoczęściowe(!) koszule lub same koszule, zaprasowane spodnie, rajtki, pantofle. No koszmar jakiś.
      Nie rozumiem do końca idei sztywnego dress code w przypadku pracowników nie mających na codzień kontaktów osobistych z klientem. >>>>

      Ja pracowalam w Banku w back-office i w dodatku w budynku na obrzezach miasta wiec zadnych klientow tam sie nie widywalo i chociaz nie bylo zadnego dress-code to kobiety jak nawiedzone nosily sztywne kostiumy, wysokie, niewygodne szpile.....

      • raohszana Re: Dress code, a ubiór codzienny. 15.08.12, 10:42
        Hmmm... ktoś kiedyś opowiadał właśnie o podobnym zjawisku i rzekł, że koleżanki tak chodzą, bo są młode i żądne kariery i wydaje im się, że tak trzeba. Poz tym zasad może nie ma, ale jakiś szef cały sztywny i myślą, że mus?
        W sumie u nas w budynku to jest cała jedna osoba na tyle nawiedzona. No była, bo jak się okazało, że wszyscy, łącznie z panamy prezesy, po lokacji ganiają w normalnych rzeczach, a mundurki jeno na specjalne okazje, to odpuściła trochę i poczuła się swobodniej.
    • kora3 niefajnie 15.08.12, 15:46
      :( współczuję - nie chciałabym tak.

      Mam sporo kolezanek mundurowych - te dopiero mają przegwizdane, ale one przyjeżdzają do pracy po cywilnemu i mają szafy w pokojach na ubrani, wiec przebierają się na miejscu, zdejmują nieregulaminową bizuterię itd.
      Pozostaje im kwestia b. skromnego do pracy makijażu no i paznokci - nie za długich i pomalowanych na french, ewentualnie b. spokojny kolor. Jasne, ze na wyjścia czasem szaleją z paznokciami, ale zasadniczo na fantazję pozwalają sobie raczej na urlopie
      • kseniainc Re: niefajnie 15.08.12, 16:03
        też mam........i przyznam , że po latach pracy w mundurze chłopczyce się z nich zrobiły. Brak spódnicy , sukienki, czy butów na obcasie w garderobie to norma;-)
        • kora3 o to ciekawe, bo u moich 15.08.12, 16:21
          wrecz przeciwnie - buty na obcasie i powiewne sukienki, tudzież seksowne blisko ciała to podstawa chyb w ich szafach. Może i dlatego, ze to kobitki ze służb mundurowych, ale nie zołnierki. U nich mundur poza polowym to jednak na ogół spódnica i własnie buty na obcasie, choć są i damskie galówki ze spodniami, ale top głownie zimowe
    • laveenia Re: Dress code, a ubiór codzienny. 16.08.12, 11:56
      ha, a mój ubiór do pracy to spodnie dresowe, koszulka na ramiączkach i buty sportowe; muszę mieć też związane włosy i tylko lekki makijaż, który musi być wodoodporny. I szczerze - patrzę na klientki, które przychodzą na aerobik zaraz po pracy w garsonkach i szpilkach i zazdroszczę im elegancji. Ale na szczęście lubię moją pracę i to jest dla mnie najważniejsze :)
      • samuela_vimes Re: Dress code, a ubiór codzienny. 16.08.12, 20:46
        jesteś instruktorką fitnessu. Zazdraszczam ;-) Pewnie masz fajne ciało i zero celulitu.
        • laveenia Re: Dress code, a ubiór codzienny. 17.08.12, 13:19
          samuela_vimes napisała:

          > jesteś instruktorką fitnessu. Zazdraszczam ;-) Pewnie masz fajne ciało i zero c
          > elulitu.

          mam też drugą pracę, z wyższą pensją, ale bardzo nudną. a celulit mam, a jakże ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka