Dodaj do ulubionych

"Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha.

20.08.12, 13:09
Dwa lata temu zapraszał mnie na randki koleś, który miał narzeczoną, sprawa oficjalna, wąskie specjalistyczne środowisko (artyści :P), wszyscy się znają (a ja też byłam wtedy jeszcze mężatką!). W pracy jak mnie spotykał rzucał się z jakimiś uściskami i buziakami na mnie. Rok temu się ożenił, przykładny z niego pan. Śmiechu warte.
Kolejny przypadek - w grudniu ni z tego ni z owego napisał do mnie jeden koleś. Znałam go na "cześć" ze studiów, jak wielu jemu podobnych. Napisał do mnie nagle późnym wieczorem fb, z pytaniem czy mam ochotę na niezobowiązujący seks z nim, zapewnia mi pełną dyskrecję. Wysłałam go na drzewo. Dzisiaj patrzę - o zgrozo ślub wziął na dniach jakoś.
Współczuję tym żonom, narzeczonym, dziewczynom. Mają naprawdę super gości !!! Pozazdrościć i czołem bić. Noż k***a.
Wiem, nie zadałam pytania. No ale o co tu pytać. Korciło mnie, żeby tę sprawę ruszyć, bo korespondencję mam cały czas zarchiwizowaną ale wedle przysłowia nie rusz g... itd. nie będę niczego robić. Poza napisaniem tu, na forum.
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:14
      A dzielisz się tym z nami w celu...?
      • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:20
        Wygadać się gdzieś musiałam, bo jestem typem emocjonalnego wulkanu i miałam taką potrzebę :)
        • raohszana Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:22
          Bloga se założyć? I czemu emocje targają Tobą z powodu obcych ludzi? Taka trochę nademocjonalność?
          • see.berja Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:25
            Może żal szanowną ściska, że sama nie skorzystała, a teraz już po ptokach...:D

            Oświadczyny zawsze przyjemniejsze niż otwarta propozycja seksu bez zobowiązań...
            • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:23
              Zwłaszcza od kogoś, kto puka panny na boku, c'nie?
              • see.berja Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 20:11
                triismegistos napisała:

                > Zwłaszcza od kogoś, kto puka panny na boku, c'nie?

                Owszem, mimo wszystko przyjemniejsze. Nie od razu trzeba się na nie godzić. Jakoś nie bardzo wierzę, że te 'panny' są niczego nieświadome. Ale oczywiście po ślubie on się zmieni.
    • lenka.magdalenka Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:20
      aha , no proszę czyli Ty nadajesz się jedynie " na niezobowiązujący seks" z kolesiem ,który za chwilę się hajta ? Śmiać się czy płakać bo nie wiem ? ale Ciebie to widzę ewidentnie rajcuje ,ze masz takie "branie" ;-)
      • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:39
        Gdzie ja napisałam że mnie to rajcuje? Oburza, a nie rajcuje. Ciekawe, że na tym forum tak często rozumie się wszystko co napisane zupełnie na opak.
      • ina_nova Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:49
        Czy jesteś pewna, że komentujesz odpowiedni post? Może wątki Ci się pomyliły?
    • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:28
      najwidoczniej nie mają szacunku do Ciebie. Do mnie jakoś nikt nie miałby odwagi napisać z zapytaniem o seks;-p
      • gyubal_wahazar Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:14
        O co zakład ? ;)
        • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:12
          Gubiś, wiesz, że Cię kocham :D
          • gyubal_wahazar Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 21:18
            Do usług, Milejdi ;)
      • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:25
        Kseniu, a co ty na trójkącik? Dwóch moich znajomych szuka chętnej?
        • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:29
          szukaj dalej tri-nie jestem chętna;-p
    • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:32
      no ja tu widze tylko to ze Ciebie traktowali bardzo niezobowiazujaco
      co nie oznacza ze nie moga czy nie umieja byc wierni i porzadni

      po prostu nie bylas (jakkolwiek gornolotnie to brzmi) ta "jedyna" dla nich tylko kims na chwile
      • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:37
        Nie zrozumiałaś mnie - ten koleś już nie był wierny pisząc do mnie coś takiego.
        To taki rodzaj kolesia którego nawet kijem bym nie tknęła, więc nie zależy mi na tym, czy byłam dla niego fantazją na chwilę, czy planem na życie. Zwracam uwagę na jego wierność a raczej jej brak - przy dzisiejszych terminarzach ślubnych szczerze wątpię, ze nie był w grudniu z tą dziewczyną, z którą brał ślub w sierpniu następnego roku :)
        • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:41
          wiedziec tego na 100% nie mozesz
          a jesli to prawda to teraz problem jego zony a Ty zastanow sie czemu przyciagsz takie "lajzy"
          • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:49
            Nie przyciągam. Po prostu jestem sobie. Ja nawet w tym środowisku nie bywam, nie spotykam się z tymi ludźmi na co dzień.
            Zastanawiam się, dlaczego ani Ty, ani nikt inny na razie nie widzi w tym wątku, że to ci faceci są nie w porządku, mówiąc delikatnie. I dopatrujecie się winy we mnie.
            Podam inny przykład.
            W styczniu zadzwoniła do mnie koleżanka, żebym się odp... od jej faceta. Wiesz jaka była moja wina? Żadna. Jej faceta widziałam raz w życiu, na koncercie który grałyśmy razem w lipcu rok temu. Nieapetyczny stary grubas. I jako jej "własność" w dodatku, nie interesował mnie. Ale stał się moim znajomym na fb. Przeklęty fb. Facet zaczął nagle bardzo się udzielać na moim profilu. Myślisz że go do tego zachęcałam? Ani trochę. Niczym. Ani słowem.
            A potem afera, żebym się "nie wpieprzała między wódkę a zakąskę". Aż sobie usiadłam na ziemi, jak do mnie zadzwoniła z takim tekstem.
            • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:51
            • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:52
              to nie faceci sa nie w porzadku
              to ludzie bywaja nie w porzadku: faceci i kobiety
              faceci nie maja tu wylacznosci
              • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:55
                Ok. Ale ja założyłam wątek o facetach właśnie.
                Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Ja tych facetów nie prowokuję. Ani nie zachęcam.
                Tymczasem denerwuje mnie, że pewne wypowiedzi z tego wątku przesuwają akcent z facetów na mnie. I co gorsza, robią to kobiety. Dając tym samym przyzwolenie, usprawiedliwienie, bo biedny miś ale ta ZUA pani go skusiła na pewno!
                • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:58
                  "ja nie mam sobie nic do zarzucenia"

                  :-)
                  • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:01
                    Ten uśmiech to przepraszam względem czego?
                • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:01
                  ;-pbiedna pszczółka
                  Nie zachecam, nie prowokuję a jednak lecą jak pszczoła do miodu;-p
                  Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, najwidoczniej nie zasłużyłaś i byle kumpel kiedy ma ochotę iświntuszy do Ciebie;-p
                  • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:26
                    Czy ty się dobrze czujesz?
            • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:54
              Jak to możliwe , ze mają taką śmiałosć do Ciebie?I w takich sprawach w dodatku? Twoja wina, bo pozwalasz sobie na to jak widać.
              Moiz znajomi mają do mnie zbyt duży szacunek by wyskakiwac z takimi propozycjami.
              • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:58
                Nie sądzę by należało rozpatrywać to w kwestiach winy.
                Naprawdę uważasz, że jeśli pisze do mnie nagle wieczorem koleś, którego NIE ZNAM, którego nie widziałam parę lat od zakończenia studiów a w trakcie tych studiów był tylko na "cześć" i nigdy z nim nie rozmawiałam to jest to moja wina gdy wyskakuje z taką propozycją? No zastanów się co piszesz.
                • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:03
                  Ty zastanów się co robisz, że faceci(chamy poniekąd) walą do Ciebie;-) jak w dym;-p
                • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:28
                  Jeriomimo, pozwolę sobie ma złośliwość w Twoim kierunku. Czy miło ci, że cie biorą za taki obiekt, tylko dlatego że dziwujesz się nad kuriozalnym zjawiskiem? Myślisz, że jak się czuła panna, której jechałaś od pustaków, dlatego, że udany seks w związku jest dla ciebie ważny?
                  • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:29
                    *dla niej
                  • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:42
                    Triis, Ty też nie rozumiesz o co mi chodzi?
                    Ja NIGDZIE nie napisałam, zakładając wątek, że MAM ŻAL bo oni proponują mi tylko seks a innym dziewczynom AŻ ślub. Tu w ogóle nie o to idzie!
                    Tłumaczę jeszcze raz, czarno na białym, że oburza mnie fakt, iż ci panowie, będąc w "związkach", mało tego, poważnych w świetle ogólnego zrozumienia (no bo z planami ślubnymi) proponują komuś innemu COKOLWIEK, seks, randkę, kolację ze śniadaniem, cokolwiek, a ich naiwne narzeczone nie mają o tym pojęcia i wiążą się z takimi. Mnie nie chodzi o to, że ci panowie kiedyśtam wieki temu byli w stanie mi zaproponować powiedzmy seks a żenią się z kim innym. Widzę, że sporo osób tak to odebrało. OTÓŻ NIE. Chodziło mi o to, że ci panowie ZDRADZAJĄ. Li i jedynie.
                    Panna oceniająca znajomego pod kątem rozmiarów jego przyrodzenia ma się do tego wątku i mojej wypowiedzi jak Syberia do Riwiery, za pozwoleniem.
                    • hitherto Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 22:08
                      triis, zostaw, tego świata się nie da uratować ;-)
      • maitresse.d.un.francais Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:37
        no ja tu widze tylko to ze Ciebie traktowali bardzo niezobowiazujaco
        co nie oznacza ze nie moga czy nie umieja byc wierni i porzadni

        a wobec kogo oni byli wierni i porządni? bo wobec swoich jedynych też nie

    • kombinerki.pinocheta Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:36
      Z kobietami jest ten problem, ze tak naprawde kreca was faceci, ktorzy maja branie.
      Zwracacie najwieksza uwage na takich flirciarzy i yebakow, dlatego takie przypadki zapamietujecie.
      • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:42
        nieprawda! ja np od takich uciekam gdzie pieprz rosnie :-)
    • leniwy_pierog Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 13:49
      Ale o co chodzi? Takich sobie wybrały to takich mają. Nie wierzę, że nie było żadnych oznak wcześniej. To tak jak z panienkami, które po ślubie lamentują: ojejku jejku on jest alkoholikiem, a przecież wcześniej był inny. a jak się podrąży temat to wychodzi, że od początku znajomości pili alkohol na każdej randce, a on bez dwóch piw nie zaśnie.
    • wez_sie matko bosko 20.08.12, 14:04
      2 lata temu cie podrywal, a ty to przezywasz do dzisiaj.
      • senseiek Od tego czasu nikt nie byl taki zdesperowany.. :) 20.08.12, 14:05
        > 2 lata temu cie podrywal, a ty to przezywasz do dzisiaj.

        Buahahaha.. :))

        Wlasnie. Od tego czasu nikt nie byl taki zdesperowany.. :)
    • roisin29 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:20
      Matko, jakie tu dziwne baby siedzą :/ Jeriomina o jednym, a one o drugim. Pomyśleć można, że boli je to, że laska nie cierpi na brak zainteresowania (nieważne jakiego pokroju) facetów... A jak dziewuchę zaczepiają na ulicy podpici starsi panowie, to oznacza, że pozwala im na to? Albo jeśli budowlańcy gwiżdżą na widok jakiejś panny? Co ma jedno do drugiego? I co z tym wszystkim wspólnego ma szacunek? Kobiety, mniej jadu, więcej rzeczowości w wypowiedziach.
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:23
        mylisz pojęcia;-p
        Jeśli to znajomy miałby gwizdać to chyba różnica niż obcy?Czy nie? To ma chyba jedno do drugiego;-p
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:25
        Ps.
        baby masz w nosie;-p
      • kruche_ciacho Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:27
        ja tam jadu nigdzie nie widze raczej podsmie.ch...ki
        i tak jak wczesniej napisalam to bycie nie w porzadku nie jest domena facetow
      • see.berja Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:31
        No nie wiem. Tu chyba nie o to chodzi, tylko może raczej o to, że trudno uwierzyć, że facet zwraca się z taką propozycją tak bezpośrednio, założywszy na chwilę ( w co wątpię ), że autorka nie wysyłała jemu lub innym mężczyznom z tego samego 'środowiska' uprzednio wiadomych sygnałów.
        Istnieje też możliwość, że obracam się w zupełnie innym towarzystwie, w którym nawet jeśli pojawiają się propozycje na tle seksualnym, to są jednak bardziej 'wyrafinowane'.

        Ach Ci artyści :P
      • ursyda Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:54
        No w koncu ktoś to napisał.
    • tanebo Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:39
      Same jesteście sobie winne, bo wybieracie takich co nie umieją klejnotów w majtkach utrzymać!
      • maitresse.d.un.francais Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:41
        tanebo napisał:

        > Same jesteście sobie winne, bo wybieracie takich co nie umieją klejnotów w majt
        > kach utrzymać!

        A jest może coś, czemu nie jesteśmy winne? Chętnie się dowiem.
        • tanebo Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:05
          Dla usprawiedliwienia powiem że znam również parę osobników płci brzydkiej którzy naiwnie myśleli że wyciągną zabawę z kobiety. I to tylko i wyłącznie ich wina.
          • maitresse.d.un.francais Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:13
            tanebo napisał:

            > Dla usprawiedliwienia powiem że znam również parę osobników płci brzydkiej któr
            > zy naiwnie myśleli że wyciągną zabawę z kobiety. I to tylko i wyłącznie ich win
            > a.
            A coś jeszcze nie jest naszą winą?
            • tanebo Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:36
              No właśnie piszę że to była wina ich facetów.
              • maitresse.d.un.francais Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:41
                tanebo napisał:

                > No właśnie piszę że to była wina ich facetów.

                Zrozumiałam. Czyli mamy jak na razie jedną rzecz, która nie jest winą kobiet.
                • tanebo Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:44
                  No dobra. To w imię pojednania dodam że nie odpowiadacie za globalne ocieplenie. Od kiedy w dezodorantach nie używa się freonu.
            • tanebo Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:44
              No dobra. To w imię pojednania dodam że nie odpowiadacie za globalne ocieplenie. Od kiedy w dezodorantach nie używa się freonu.
    • sumire Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:40
      też miałam takiego wielbiciela - w przerwach między planowaniem ślubu czynił niedwuznaczne propozycje chyba każdej znajomej kobiecie. pocieszające jest to, że takich facetów niewielu jednak jest.
      i pragnę nadmienić - na przekór głosom pojawiającym się w tym wątku - że nie trzeba szczególnie prowokować, flirtować, jak zwał tak zwał, żeby uczepił się nas gość, który ma trochę zbyt bujną wyobraźnię albo zwyczajnie z nudów szuka okazji do ubarwienia sobie życia.

      swoją drogą przypuszczam, że większość takich stchórzyłaby i zwiała, gdyby ofiara ich końskich zalotów powiedziała: 'super, to jutro o 21 u mnie'.
      • maitresse.d.un.francais Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:44
        nie tr
        > zeba szczególnie prowokować, flirtować, jak zwał tak zwał, żeby uczepił się nas
        > gość, który ma trochę zbyt bujną wyobraźnię albo zwyczajnie z nudów szuka okaz
        > ji do ubarwienia sobie życia.

        Sumire! Nie znasz się! Kobiety są winne wszystkiemu!
        >
        >
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:46
        a co byś zrobiła gdyby nie stchórzył?;-p
        Rozumiem gdyby raz się przytrafił taki bęcwał, ale kilkukrotnie? I jeszcze narzeczone jakieś z pretensjami?Wszystkich ich to wina, a nie autorki.........(?)
        • sumire Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:55
          co bym zrobiła? poszła sobie na 21:00 do kina.

          nie przeczę, że w relacjach międzyludzkich zwykle nie ma sytuacji zerojedynkowych i nie przeczę, że zwykle takie a nie inne akcje faceta biorą się stąd, że zachowanie kobiety odczytuje jako sygnał do tańca godowego - i odwrotnie zresztą. ale istnieją również ludzie, którzy naprawdę nie potrzebują zalotnego mrugania oczkiem, żeby sobie ubzdurać, że ktoś marzy o byciu ich kochankiem/kochanką.

          pretensji narzeczonych też można wysłuchać bez szczególnej okazji, mam o tym pewne pojęcie.
          • alienka20 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 18:32
            Ja też raz odebrałam telefon od żony typa, który połączył się ze mną przez pomyłkę (dzwonił po hydraulika) z pytaniem, kim ja jestem dla niego xD.
            • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:14
              ale to obcy, a nie znajomi z fejsa;-p
              kiedyś chciałam wynająć lokal i zadzwoniłam pod nr tel z ogłoszenia. Dogadałam się na oglądanie na za 3 dni.
              tego samego dnia, a raczej wieczora , bo była 23 facet z ogłoszenia dzwoni do mnie i szeptem prosi abym w razie W gdy żona zadzwoni powiedziała, ze jestem Monika i pracuje z nim w firmie;-p hahahhaha
              podziękowałam za współpracę-po co mi awantury;-p
      • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 14:47
        Sumire, dziękuję Ci.
      • wez_sie jesli chodzi o mnie to o 21 jest juz troche pozno 20.08.12, 14:54
        bo ja mam czas do 22giej
        takze twoj tekst dyskryminuje mlodych facetow :/
      • spawacz.drewna Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:04
        sumire napisała:


        > swoją drogą przypuszczam, że większość takich stchórzyłaby i zwiała, gdyby ofia
        > ra ich końskich zalotów powiedziała: 'super, to jutro o 21 u mnie'.

        dziecinna jestes :)
        • sumire Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:10
          być może. po prostu zastanawiam się, w jak licznych przypadkach deklaratywne prężenie pawiego ogona idzie w parze z czynami. doświadczenia zresztą podpowiadają mi, że bóstwa najczęściej wyskakujące z podobnie nachalnymi ofertami wobec płci przeciwnej w istocie mają do zaoferowania bardzo niewiele. i dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.
          • spawacz.drewna Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:16
            mysle ze jak zaczniemy analizowac gimbusiarzy z gimnazjum to bedziesz miec spora doze racji
          • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:17
            ja doświadczenia/doświadczeń nie mam, ale słyszałam wielokrotnie, że ów osobniki-te narzucające się właśnie ofertami.......To co mówią, tak i robią;-)
      • best.yjka Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:06
        sumire napisała:

        > też miałam takiego wielbiciela - w przerwach między planowaniem ślubu czynił ni
        > edwuznaczne propozycje chyba każdej znajomej kobiecie. pocieszające jest to, że
        > takich facetów niewielu jednak jest.

        Zdarzają się takie egzemplarze w przyrodzie. A nuż się jakaś desperatka trafi. Autorka wątku nie była jedyną, która dostała taką wiadomość. Tego jestem pewna. Więc święte oburzenie na temat prowokowania biednych misiów jest śmieszne. W średniowieczu za coś takiego mogłaby spłonąć na stosie. Bo to czarownice uwodzą dobrych i prawych mężów.

        > swoją drogą przypuszczam, że większość takich stchórzyłaby i zwiała, gdyby ofia
        > ra ich końskich zalotów powiedziała: 'super, to jutro o 21 u mnie'.

        Albo spytała o seks tantryczny, bo innego nie uprawia ;)
    • kora3 Zapewne dowiesz się, że: 20.08.12, 15:21
      1. Chwalisz się jakie to masz powodzenie
      2. Z Tobą chcieli się bzykac, a z innymi żenić
      3. Jesteś głupia, bo masz konto na portalu społeczenościowym
      4. Nie szanujesz się dlatego składano Ci takie propozycje, jak niezobowiązujący seks
      Zgadłam?:)

      A prawda jest taka, że zdradzający także tuż przed slubem faceci są, jako i kobiety takie są.

      Nie pytaj mnie dlaczego tak robią tacy ludzie, bo nie wiem. Po prostu takie indywidua są i trza nad tym przejśc do porzadku dziennego.
      • kitek_maly Re: Zapewne dowiesz się, że: 20.08.12, 17:35
        > Nie pytaj mnie dlaczego tak robią tacy ludzie, bo nie wiem. Po prostu takie ind
        > ywidua są i trza nad tym przejśc do porzadku dziennego.

        Hmmm interesujące, tak samo jak to, że kiedyś w jakimś wątku dotyczącym zdrady tak broniłaś swojego stanowiska (że zdrada to w sumie jest ok), że aż stwierdziłaś, że też zdradziłaś. :D

        • kora3 Dobra pamięć rzecz Kitku cenna :) 20.08.12, 17:49
          kitek_maly napisała:
          >
          > Hmmm interesujące, tak samo jak to, że kiedyś w jakimś wątku dotyczącym zdrady
          > tak broniłaś swojego stanowiska (że zdrada to w sumie jest ok), że aż stwierdzi
          > łaś, że też zdradziłaś. :D

          ale dokładna - to już bezcenna. :)

          Nigdy nie napisałam, ze zdrada jest ok Kitku - napisałam, ze w pewnych sytuacjach jestem w stanie zrozumieć osobę zdradzającą pod tym względem, że nie odchodzi od zdradzanej, a własnie zdradza. Nie widze się w takiej sytuacji i jej nie pochwalam, ale jestem w stanie próbować zrozumieć.

          Owszem, napisałam,z e mozna powiedzieć, ze zdradziłam - tak to mozna postrzegać.
          Byłam z chłopakiem, który wyjechał na zagraniczne stypendium. Podczas jego nieobecności poznałam kogoś innego i zakochałam się. Uwazłam jednak, że nie powinnam pisać o tym tamtemu w liscie, czy mówić przez telefon (wówczas nie było skypów i takich tam) i powiedziałam mu o tym dopiero, gdy wrócił. On uznał, ze ja go zdradziłam - miał takie prawo, wszak zaczełam sie z kimś spotykać inaczej niż tylko towarzysko bedąc jego dziewczyną.
    • volupte Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:22
      Musisz byc dlugo samotna ,ze takie zachowania cie bulwersują. samo zycie. Jedni poluja ukladniej inni bez zahamowań, a juz kobiety wybieraja co im bardziej pasuje.
      • triismegistos Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:39
        A to bycie w związku powoduje, że takie zachowania stają się mniej bulwersujące?
    • light_in_august Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 15:46
      A ja dobrze rozumiem, o co autorce chodzi.
      Do mnie też się zgłosił na fb bardzo dawny znajomy, obecnie żonaty i dzieciaty oczywiście. Napisał, że nie może o mnie zapomnieć, że prosi o jeszcze jedną szansę itp. Szansę?? Wtf? Żonaty koleś prosi mnie o jakieś szanse :/ Propozycja seksu nie padła wprost, ale między wierszami dało się ją wyczytać. Kolejny przykładny mąż. Ciekawe, czy żonę poinformował, że nie może zapomnieć o koleżance ze szkoły. Fuuuj.
    • stephanie.plum Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:06
      droga jeriomino,
      opisani przez Ciebie mężczyźni po prostu nie są ani wierni, ani, tym bardziej - przykładni.

      Ciebie potraktowali jednak najuczciwiej jak potrafili, w ramach swoich mizernych możliwości.

      gdybym kiedyś została przez los narażona na konieczność wysłuchania jakiejkolwiek oferty ze strony mężczyzny tego pokroju, wolałabym o wiele bardziej, by była to oferta niezobowiązującego seksu, nie zaś oświadczyny.

      oferując seks, proponują dokładnie tyle, ile są w stanie zapewnić, i jeśli nie ma się chęci skorzystać, można serdecznie podziękować.

      ale stanąć z takim przed łołtarzem i wysłuchać, jak ów mężczyzna bajdurzy o miłości i wierności małżeńskiej, ba, jeszcze, nie daj Boże, w to uwierzyć... oto sytuacja nie do pozazdroszczenia.
      • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:32
        Otóż to właśnie!
        Dokładnie to miałam na myśli, zakładając wątek.
        Dziękuję tym kilku, które mnie zrozumiały :)
        • raduch Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 21:28
          jeriomina napisała:

          > Otóż to właśnie!
          > Dokładnie to miałam na myśli, zakładając wątek.
          > Dziękuję tym kilku, które mnie zrozumiały :)

          A co tu rozumieć? :) Pan ma naturę kłusownika. No własnie, z łowieniem ryb jest podobnie: metody dzielą sie na legalne i skuteczne. ;) Jak zarzuci odpowiednio wielką liczbę przynęt, mniejsza o ich jakość, to złapie satysfakcjonującą go liczbę rybek. Trud się opłaci. Innymi słowy: znakomita większość kobiet da mu kosza, ale on o tym z góry wie. Celuje w specyficzny margines, nie ogół.
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:42
        no to może zamiast współczuć biednym kobietom informować te narzeczone i mieć czyste sumienie?;-p
        • stephanie.plum Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:47
          na pewno nie korzystać z oferty.

          ale czy informować? tu nie ma jednej właściwej odpowiedzi, moim zdaniem.
        • martishia7 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 16:52
          Taaaaa. Żeby się jeszcze dowiedzieć, że jest się flądrą która misia bałamuci? Dziękuję, postoję.
          • kombinerki.pinocheta Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:10
            Przepraszam bardzo, ale ty skorzystalas z uslug takiego misia. To chyba twoj byly bzykal na boku (ciebie), gdy byl z kobieta.
            • kombinerki.pinocheta Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:11
              Oczywiscie obecny bzykal ciebie, gdy byl z byla.
            • martishia7 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:04
              No owszem. Ale tu mowa o takich panach, z którymi się nie ma ochoty, to raz, oraz którzy kontynuują związek ze swoją nieświadomą damą , to dwa. Mnie by się oberwało zasadnie, zaś w okolicznościach wątku, można oberwać za niewinność.
              • kombinerki.pinocheta Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:23
                Moim zdaniem jest tu mowa o nie/wiernych mezczyznach jak mowi sam temat watku.

                > az którzy kontynuują związek ze swoją nieświadomą damą

                Zdrada i zakonczenie relacji - super.
                Zdrada i kontynuowanie - fuj.

                Zdrada to zdrada. Kobieta sie przejechala na facecie, bo jechal ba dwa fronty. W sumie to nie wiadomo czy od razu zakonczyl relacje z poprzednia i czy dalej jej nie bzyka.
                Zwiazalas sie z gosciem, ktory moglby byc bohaterem tego tematu.

                Oczywiscie zycze ci powodzenia, bo nawet cie lubie i uwazam, ze jestes kumata kobieta, ale bez filozoficznego pierdzenia, bo zaraz dojdziemy do tego, ze ja bede pisal o kulturze i szacunku dla forumowiczow chociaz wiadomo, ze lubie zaatakowac i rzucic miesem.
                • martishia7 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:37
                  Heh, ok, nie obrażam się o oczywistości. Znam wady i niemoralne występki mojego konkubenta i on moje też. Biorę to z dobrodziejstwem inwentarza, raczej świadoma wszystkiego co się z tym wiąże. Miłe słowo od kombiego notuję w pamiętniczku :P
                  • kombinerki.pinocheta Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:42
                    >pamiętniczku
                    > :P

                    Coz za infantylne zdrobnienie, a ja mam 42 w bicu. Przy mnie nie wypada.
                    • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 19:46
                      hahaha i czarne podniebienie czasem;-);-p
          • jeriomina Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:13
            No właśnie, nie zamierzam. Bo będzie na mnie :P Skoro takie reakcje tu na forum to co dopiero tych kobitek :P
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:46
      Za to niektóre "przykładne kobiety" to dopiero BUAHAHA
    • akle2 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 17:59
      Wkładasz kij w mrowisko, koleżanko :)
      Ta płeć już tak ma, że zdradzała, zdradza i zdradzać będzie, a motto przewodnie to nie dać się złapać. Chlubne wyjątki tylko potwierdzają regułę :)
      • kora3 Sorry, ale rozwalają mnie takie teksty Akle 20.08.12, 18:13
        o "tej płci". Tak napisałaś, jakby kobiety nie zdradzały, a te z którymi zdradza "ta płeć" to były same dziewice uwiedzione biedne itd.

        Kobiety też zdradzają! Ta płeć "też tak ma":) Rózne, z róznych powodów, róznych mezczyzn z róznymi meżczyznami. Czesto bywa, ze nie tylko nie zostają "złapane" przez pana zdradzającego, ale same takowego "łapią". Nie, nie myśl, ze to pana zdradzającego jakoś w moich np. oczach usprawiedliwia, broń Boże! Zwyczajnie fakt stwierdzam.

        Podobnie, jak faktem jest, że aby jakaś kobieta zdradziła facet nie musi wcale jej porwać, podstęponie uwieść, ani nawet spić do nieprzytomności.

        To zalezy od człowieka niezaleznie od płci i nierzadko takze od sytuacji i jego relacji z oficjalnym partnerem/rką.
    • maly.jasio Nosz kuzwa, ale o cco chodzi ? 20.08.12, 18:05
      W koncu artysci.
      Podrywaja Cie niezonaci - nie pasuje.
      Cobys nam tu napisala, gdyby robili to zonaci ?

      Ja robilem to permanentnie - mimo, ze nie jestem artysta, wiec nic mnie nie tlumaczy.

      ___________________________________________
      Cieszyl sie zla opinia...
      Co za sku*wysyn.
      Nie dosc - ze mial zla opinie
      To jeszcze sie nia cieszyl.
      • jeriomina Re: Nosz kuzwa, ale o cco chodzi ? 20.08.12, 18:09
        Dla mnie żonaty, czy zajęty, wychodzi na to samo.
        • maly.jasio no to myslimy podobnie. 20.08.12, 18:19
          jeriomina napisała:
          > Dla mnie żonaty, czy zajęty, wychodzi na to samo.

          ja tez mam takie zasady. zonatych i zajetych nigdy nie podrywalem.

          jeszcze by sie maz takiej o tym dowiedzial i do mojej zony mi zadzwonil.
          i dzieki tym zasadom zyje spokojnie i szczesliwie kolejne dziesieciolecie...
    • wersja_robocza Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 20:03
      Mnie czasem zastanawia, jak taki zdrajca widzi to samo zachowanie u swojej kobiety. Bo na pewno przed samym sobą ma masę usprawiedliwień dla swojej niewierności.
      Szkoda gadać. Spuścić takiego z wodą.
    • sid-l Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 20:10
      Hitem tego wątku są panie, które przerzucają odpowiedzialność za takie propozycje na autorkę wątku, jednocześnie podkreślając, że im, porządnym kobietom, nikt takich propozycji nie składa. Idąc podobnym tokiem rozumowania - może jesteście takie brzydkie, że nikt nie chce się z wami seksić, a chłop, jeśli go macie, robi to tylko z przyzwyczajenia?

      Co do clou problemu, to tacy kolesie są i będą, jest ich niemało, ich kobiety nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Olewać typów i trzymać się od nich z daleka.
      • kurazwolnegowybiegu Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 20:12



        tak
        potencjalne partnerki zdradzajacych misiow uwiedzionych przez paskudene ladacznice
        • sid-l Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 20.08.12, 20:12
          Tak, to pewnie ten typ. :)
      • kora3 hehe Sid 20.08.12, 21:05
        nie przeczytawszy w tym watku wczesniej ani pół postu poza założycielskim antycypowałam:), ze takie głosy padną. Podobnie, jak to ze padną teksty o tym, że z nią się chcą tylko seksić bez zobowiązań, a z innymi aż zenią :)
        To chyba podswiadoma, albo co gorsza swiadoma zupełnie linia obrony dla "misiów". Bo przecież taki miś porzadnej kobiecie, która się za nim nie ugania takiego czegoś by nie proponował, a już szczególnie w przededniu swych zaslubin. No chyba, ze taka owaka tak goni za misiem, że on z tej czystej dobrej woli nie chce odmawiać i idzie do łózka, albo przynajmniej to proponuje.

        Te kobiety chyba zyją pod jakimś kloszem, albo w komunie jakiejś zamkniętej. Cała kupa facetów zajetych tak czy owak ugania się za jakąś "okazją". A zdumienie załozycielki watku wzięło się stąd, że takie zachowanie goscia z "bagazem" w postaci rodziny, wspólnej z zoną firmy, dziećmi i 20 -letnim stazem małżeńskim jeszcze mozna jakoś próbować tłumaczyć, że nie moze sie rozstac z zoną, ze znudzony to narzeczonego w przededniu ślubu raczej tak tłumaczyć byłoby trudno nawet wykazując mnóstwo tolerancji i zrozumienia:)
        • sid-l Re: hehe Sid 20.08.12, 21:23
          To ocenianie siebie oczami faceta - skoro on ma mnie za porządną (nie ważne, że on to wiarołomca, który szuka okazji), to znaczy, że jestem coś warta. A na pewno lepsza od takiej, którą chce brukać seksem.
          • wieczorowy86 Re: hehe Sid 20.08.12, 21:32
            Próba odwrócenia kota ogonem i uznanie Jeriominy za winną tych sytuacji to jakieś nieporozumienie. Mam wrażenie, że niektórzy mają coś nie tak z czajnikiem.
            • jeriomina Re: hehe Sid 20.08.12, 21:37
              W sensie, że im wykipiało? :)
              • wieczorowy86 Re: hehe Sid 20.08.12, 21:39
                Kamień się zebrał.
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 10:37
        sid-l napisała:

        > Hitem tego wątku są panie, które przerzucają odpowiedzialność za takie propozyc
        > je na autorkę wątku, jednocześnie podkreślając, że im, porządnym kobietom, nikt
        > takich propozycji nie składa. Idąc podobnym tokiem rozumowania - może jesteści
        > e takie brzydkie, że nikt nie chce się z wami seksić, a chłop, jeśli go macie,
        > robi to tylko z przyzwyczajenia?
        >
        > Co do clou problemu, to tacy kolesie są i będą, jest ich niemało, ich kobiety n
        > ie wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Olewać typów i trzymać się od nich z daleka.

        jasnowidz forumowy od siedmiu boleści;-p
    • sabrilla A w sumie to co Ci zależy 20.08.12, 21:34
      sprawę ruszyć i np. serdecznie coś kolesiowi odpisać na fb tak, żeby na ścianie miał? O ile był wtedy ze swoją obecną małżonką. Pewnie był.
      Że g.. nie należy ruszać? Pewnie masz rację, szkoda na g... minimalnego wysiłku. Z drugiej strony pierwszy kochać nie miał oporów, żeby z lepkimi rączkami do Ciebie startować, a drugi żeby Ci gów..ne propozycje składać.
      A te ich żony pewnie fioletowego pojęcia nie mają.
      • see.berja Re: A w sumie to co Ci zależy 20.08.12, 21:43
        sabrilla napisał:

        > A te ich żony pewnie fioletowego pojęcia nie mają.

        Dla mnie to niepojęte. Przecież to prędzej, czy później MUSI wyjść. A z drugiej strony - że też chce się zdradzającym wieść podwójne życie, toż to idzie oszaleć.
        • sid-l Re: A w sumie to co Ci zależy 20.08.12, 21:50
          > Przecież to prędzej, czy później MUSI wyjść.

          To dosyć naiwne podejście. :)
        • sabrilla Re: A w sumie to co Ci zależy 20.08.12, 21:54
          IMHO, gdy to faktycznie tak powszechnie wychodziło to te "ogiery" bardziej pilnowały by zawartości spodni. A nie wychodzi między innymi dlatego, że nikt nie chce ruszać g..., bo niby samo wyjdzie, bo i tak zawsze kobieta jest winna (żona bo... tu wstaw powody, kochanka bo... tu wstaw powody), nigdy misio.
          Nie mam fioletowego pojęcia jak można prowadzić podwójne życie, ale jak widać można. Może ego to poprawia, nie wiem.
          Ale fakt czasem misie dostają po noskach tak, ze się pozbierać nie mogą. Tylko, że ktoś im musi w te noski solidnie strzelić.
      • jeriomina Re: A w sumie to co Ci zależy 20.08.12, 22:18
        Nie mam ochoty żeby się na mnie zaczajał gdzieś-między-jedną-placówką-kulturalną-a-drugą. W moim mieście te ścieżki są bezustannie deptane... dlatego tego nie ruszam.
        Ja wierzę w to że się można ustatkować, jeśli koleś robił głupstwa mając lat 18 a mając 30 zmądrzał. Ale nie w ciągu paru miesięcy, litości...
        --
        https://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
        "Be yourself, no matter what they say"
    • thelma.333 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 09:29
      podobne doswiadczenia byly udzialem moim i mojej przyjaciolki;
      bardzo porzadni faceci, w zyciu bym sie nie spodziewala; jeden to sie nawet na dniach mial zenic, porazka;
      tego typu doswiadczenia pokazaly nam, ze 'wierny mezczyzna' to oksymoron; przykre, ale prawdziwe; i jak widze kolejnego 'wiernego' mezusia, to mimowoli sie teraz zastanawiam, ile pokatnych telefonow, mailii i nie wiadomo czego wyslal poza plecami swojej dziewczyny/zony;
    • chersona Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 11:07
      ale mi nowość. jak się jednak zastanowić, to jakim cieniem kładzie się seks na boku przykładnych mężów z przykładnymi żonami mężów cudzych? jakim cieniem na honorze, itd., itp. przecież krzywdy nikomu taki sekszący się nie robi. załóżmy, że choroby wenerycznej z tego nie będzie, to o jakie inne kwasy chodzić może? bo powtórzymy mężowie są przykładni, żony też. więc seks nikomu nie ujmie. czy z seksem w związku nie jest trochę jak z psem ogrodnika?

      nie jestem rzeczniczką uprawiających seks na boku, bo sama go na tymże boku nie uprawiałam i nie uprawiam, ba, naiwnie sądzę, że mój partner również (ale! tu się pochwalę oboje mamy za sobą propozycje przykładnych mężów jedni, młodziutkich studentek drudzy). ale pytam się ja zimnokrwiście: jakie skazy na honorze z tych boków płyną? jaki ból dla współmałżonka?
      • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 11:14
        przekorny post-fajny żart;-)
      • kasiazda1977 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 11:44
        a taki ze bym mezusia kijem nie dotknela bo nie bedzie mi tu zapachu cudzej baby do domu przynosil, nie po to sie seksi do bolu przed slubem zeby mi potem cudze smrody roztaczal pod nosem.

        aha: dla mnie mottem wiodacym jest fakt, ze kobiety odpiszczaja mezom takich zachowan, ja bym nie odpuscila, zdradzil? Wychrzaniaj!,Rozwod w trybie przyspieszonym i kolejny facet ktory wie jak szanowac kobiete niezalezna i pracowita: aha i ani jednej lzy po misiaczku!
        • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 11:50
          łatwo się mówi/pisze obyś nigdy nie musiała tego zrobić, wtedy jest o niebo TRUDNIEJ;-)
      • thelma.333 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 12:18
        ja to dochodze do wniosku, ze to jakis moze naturalny proces, ze z wiekiem rozne wartosci sie dewaluuja; wiec moze kazdy musi przez to przejsc; jak mlodzi i zakochani, to wierni do grobowej deski; a piec lat pozniej to juz tak nie bardzo ta grobowa deska im odpowiada;
        a poza tym mysle, ze nie mozesz jednak porownywac seksu kobiet do seksu mezczyzn; biologia robi swoje;
        • kseniainc Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 12:36
          bez przesady tym ludzie się różnią od zwierząt , ze panują nad instynktami i popędem;-p Znaczna większość;-p
          • simply_z Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 12:40
            taak wiekszosc.....
    • allatatevi1 Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 17:02
      To bardzo dziwne co piszesz...
      Jednak jest takie przekonanie że większość Polaków to flegmatyczni pantoflarze.
      Znam co najmniej kilka kobiet, które tak naprawdę wolałyby jakiegoś Brazylijczyka czy Argentyńczyka, ale wolą mieć spokojnego pantoflarza w domu więc decydują sie na Polaka.

      W świetle tego co piszesz (niewierność) to ci Polacy jako mężowie przestają sie w ogóle konweniować.
      Inni są przystojniejsi, lepsi w łóżku, zanikają jedyne zalety Polakow - flegmatyczność, łatwość wsadzenia pod pantofel.
      Niedługo na Polaków chyba już żadna mająca jakiś wybów kobieta się nie połaszczy.
      • stephanie.plum Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 17:38
        piszesz tak, jakby mężczyźni to były jakieś modele z katalogu.
        brazylijczyk - parametry takie, zużycie energii takie, moc taka.
        polak - parametry owakie, zużycie energii owakie, moc owaka.

        tak to jest?
        • pani_frig Re: "Przykładni, wierni" mężczyźni. Buhaha. 21.08.12, 17:45
          > piszesz tak, jakby mężczyźni to były jakieś modele z katalogu.<

          też to przyuważyłam, brakuje jedynie rozmiarów ptaka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka