Dodaj do ulubionych

do katolikow-fanatykow

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:32
powiedzcie mi bracia, skad sie wziela w kosciele tradycja zbierania na tace?
przeciez w kazdym kosciele jest przynajmniej kilka skarbonek, do ktorych
mozna wrzucac datki na kosciol, czy trzeba ludziom pod nos podsuwac koszyc
albo miske? czy maja ludzi za slepakow i glupakow, ktorzy nie wiedza, gdzie
nalezy wrzucac danine?
katoliczka-niefanatyczka
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 12:34
      To proste. Ksiadz zbierajacy na tace ma wieksza kontrole nad tym kto i ile
      wrzuca....
      • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:37
        ksiadz ma od zbierania ludzi, ktorym tez odpala za to sumke (mam takiego
        koscielnego w rodzinie, to wiem). odpada wiec twoja teoria. oczekuje dalszych
        pomyslow.
        • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 12:41
          blad w mysleniu !


          Jako dziecko uczeszczalem do kosciola na te ich egzorcyzmy! Fakt- w niedziele
          powszednie zbieral koscielny. Jednakze w niedziele po wyplacie ( na Slasku bylo
          to 15 kazdego miesiaca) kolekte zbieral ksiadz. Jak myslisz dlaczego? Po prostu
          ludziom wstyd bylo przy ksiedzu wrzucic do koszyczka monete. Wrzucali wiec
          banknoty! Przy tej posludze spelnianej przez koscielnego- rzecz byla nie do
          przeprowadzenia!

          Przyklad 2. Na wiosce na Mazurach ksiac w czasie mszy zdejmuje ornat(przerywa
          liturgie) i osobiscie zbiera na tace! Ma oczywiscie koscielnego, ale co on tam
          nazbiera...
          • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:44
            to funkcjonuje jeszcze w mniejszych miejscowosciach, w duzych miastach juz tego
            dawno nie ma.
            poza tym księża boją sie , ze koscielni podbierają (co jest faktem,he,he, kraść
            w kosciele,he,he, no, ale rozne inne rzeczy wyprawiaja sie w kosciele.
            • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 12:47
              Wiesz mieszkam raczej w duzym miescie.... Wierz mi, ze takowe praktyki sa
              stosowane jeszcze teraz. Ale pytalas o geneze tego zjawiska. A geneza jest chec
              sprawowania kontroli nad owieczkami przede wszystkim w temacie datkow na
              czarnuchow :)
              • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:56
                a owce, jak to owce, durne i meczą i dają...
                przypomina mi to scenkę: czarny to wilk i wokol stado potulnych baranow.
                • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:00
                  I tu jest zawarta cala tragedia ludu oglupalego :)
                  • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 13:06
                    ja mysle , ze ci ludzie po prostu potrzebuja wskazujacego palca, stąd slepa
                    wiara w księdza. jesli ktos umie kroczyc uczciwa droga, w imie Boga, nie
                    potrzebuje wsparcia czarnej instytucji. w sumie, nalezy tylko wspolczuc i
                    poniekąd ich zrozumiec.
                    • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:08
                      Tak, tak- a jak wytlumaczysz powszedni ped na wyprawy krzyzowe, tfu-
                      pielgrzymki ??? :)
                      • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:14
                        no jak to jak? to proste - jest okazja sie pogźdźić na sianku, bo mamusia
                        katoliczka-fanatyczka w domu nie pozwala. a ile z nich wraca z brzuchami z
                        takiej pielgrzymki, ho,ho! no i nieźle sie chudnie, więc niektore panienki,
                        niby pod płaszczykiem gorliwej wiary tak naprawde idą żeby sie odchudzić za
                        tanie pieniądze. a weż ty te wszystkie wyjazdy do wloch z kosicolem.Taniocha!
                        ciekawe dlaczego tak tanio i za czyje to pieniądze?
                        • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:18
                          w tamtym roku w sierpniu w Czestochowie podczas Pielgrzymki warszawskiej
                          sprzedano 3 razy tyle prezerwatyw co w "normalne dni". O alkoholu nie wspomne.
                          Czyzby zapobiegliwi ksieza wykupywali caly ten towar, by ustrzec swe owieczki
                          od ich zlego dzialania? :)
                          • paulek1 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:59
                            Trodzy światli, inteligentni, mądrzy. Ja ciemnogród, głupia owieczka poprostu
                            nie wiem skąd wy tyle wiecie na temat Kościoła, szczegolnie mario, skoro tam
                            nie chodzicie. Ja jestem tylko głupi ciemnogród, czarna masa, która chadza do
                            czarnych krwiopijców po sakramenty, więc mało wiem. Proszę mnie oświecić.
                            • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:06
                              Z zycia , kochany- z zycia!
                              • paulek1 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:49
                                A gdzie się z tym życiem zetknąłeś jak do Kościoła nie chodzisz. Piszesz, ze
                                ksiądz później śpi z punkówą. Byłeś księdzem i spałeś, byłeś tą punkówą.
                                To co piszesz, to zwykłe uogólnienia i czysta demagogia. Gadasz tak jak byś
                                praktykował w SB. Jak bym każdego ateistę miał sądzić po twoim zachowaniu, to
                                napewno miał bym o nich "dobre" zdanie. Ja na szczęście nie uogólniam w
                                przeciwieństwie do Ciebie. Ciekawe skąd tyle jadu u Ciebie. Fajnie się
                                nakręcasz.
                            • Gość: obierzyna dziecko drogie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:21
                              ja do kosciola chodzilam dluzej niz ty zyjesz. a mianowicie 30 lat. to
                              wystarczy, zeby sobie wyrobic zdanie o czlowieku, a co dopiero o instytucji
                              koscielnej. chadzaj sobie dalej, nie bronie ci. tylko jest roznica pewna między
                              chodzeniem i chodzeniem. jesli mam chodzic tylko po to, zeby sie pomodlic to z
                              powodzeniem moge to robic w domu. pan bog sie nie obrazi.
                              • paulek1 Re: dziecko drogie 30.06.04, 15:59
                                Droga Starsza Pani!

                                Kolejny przyklad na to, że piszesz i nie wiesz o czym. Nie sprawdzisz faktów a
                                już wiesz. Jesli Twoja wiedza o kościele jest taka jak o mnie, a wydaje Ci się,
                                że wiesz, a nie wiesz nic. Ja już dawno skończyłem 30 lat. W związku z tym też
                                ponad 30 lat chodzę do kościoła. Taka sama jest twoja wiedza o Kościele. Nikt
                                Ci nie broni być ateistą. Nikt Cię z tego powodu nie obraża, więc Ty nie
                                obrażaj też innych. Może jesteśmy gorszy gatunek od was, głupsi, infantylni,
                                nierozgarnięci, naiwni. To twoja opinia. Mi nic z tego powodu nie ubędzie, że
                                tak mnie i innych nazwiesz. Mądzrejszy lub głupszy z tego powodu nie będę.

                                Dla mnie też są ważne sakramenty, coś dla mnie znaczą, sama msza święta też.
                                Nie moja sprawa, czy ksiądz, który odprawia mszę, dupczył 2 dni wcześniej
                                panienkę. To sprawa jego sumnienia. On przed Bogiem będzie zdawał sprawę ze
                                swego życia. Wy możecie mieć swoją opinię, my swoją. Ale jeśli prowokacyjnie
                                obrażacie innych ludzi tylko dlatego, że są księżmi lub chodzą do kościoła to
                                świadczy tylko o Waszej kulturze.
                                • Gość: ki Re: dziecko drogie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 19:55
                                  Wyjątkowe sympatycznie czyta się twoje listy. Bo niegłupie są!
                              • Gość: ki Re: dziecko drogie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 19:53
                                Skąd wiesz, za co się obraża, a za co nie ? Masz jakieś układy?:)
                                • Gość: obierzyna Re: dziecko drogie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 12:40
                                  nie posądzam sie o uklady z Bogiem, bo jest on dla mnie zbyt wielki, a a ja dla
                                  niego zbyt malutka, zebysmy mogli wchodzic w jakies konszachty.
                                  ja po prostu pokornie go prosze czasami o to czy tamto i zazwyczaj to
                                  otrzymuje. wyczuwam , co mu sie moze podobac, a co nie i tak postepuje. a a co
                                  naprawde o mnie myslal dowiem sie , prawdopodobnie, kiedy trafie na gore:)
    • Gość: chwila Re: do katolikow-fanatykow IP: 62.121.129.* 30.06.04, 12:36
      >> katoliczka-niefanatyczka

      -moglabys sprecyzowac co przez ten podpis rozumiesz? czy tylko to ze w kosciele
      na tace nie dajesz, czy cos innego moze ?
      • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:38
        cos innego moze. czlowiek inteligentny sie domysli a .......... bedzie pytal.
        • Gość: chwila Re: do katolikow-fanatykow IP: 62.121.129.* 30.06.04, 12:52
          to jeszcze zdradz mi- dlaczego pytanie o poczatki tradycji zbierania na tace
          kierujesz do "katolikow-fanatykow" a nie np do historykow,

          i czy twoj podkreslony "niefanatyzm katolicki" ma byc usprawiedliwieniem
          niewiedzy na temat tego zwyczaju?
          • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:59
            oczywiscie! bo prawdziwy, gorliwy katolik wie wszystko na temat kosciola,
            wlącznie z geneza roznych jego obrządkow. a co, masz wyrzuty sumienia, ze jako
            prawdziwy, gorliwy katolik nie potrafisz mi nic sensownego odpowiedziec, tylko
            nieustannie probujesz odrwocic uwage od mojego pyatni pytaniem o moj podpis?
            • Gość: chwila Re: do katolikow-fanatykow IP: 62.121.129.* 30.06.04, 13:14
              tak myslalwm,
              w ten sposob ustalilismy, ze odpowiedz na pytanie o pochodzenie tacowej
              tradycji 'interesuje cie zdecydowanie mniej niz mozliwosc pouzywania sobie
              na "gorliwych katolikach"

              w zwiazku z czym powialo nuda, ide ziewac gdzie indziej.
    • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:08

      Ja z kolei chciałabym wiedzieć, czy praktykowanie (chodzenie do kościoła,
      przyjmowanie komunii) już oznacza fanatyzm, czy jeszcze nie... Mi sie fanatyzm
      kojarzy raczej z wyprawwami krzyżowymi, inkwizycją oraz ojcem rydzykiem, od
      których to zjawisk się odcinam, no ale nie wiem - moze ktoś mnie wyprowadzi z
      błędu.

      Co do tacy - wzięło się to stąd, że na pozątku naszej ery pierwsi chrześcijanie
      żyli we wspólnocie, zbierano wówczas na tacę, aby sobie nawzajem pomagać -
      sierotom, wdowom, oprócz tego, by zbudowac miejsce gdzue mogliby sie gormadzić -
      bo w namiotach było im średnio wygodnie. W czasach średniowiecza doszło tzw.
      świętopietrze, które dychowni krajowi musieli płącić na Watykan. Świętopietrza
      nie ma, światyń już trochę jest (choć niektóre w rozsypce - pieniądze na remont
      są moim zdaniem przydatne), ale pozostała tradycja, czy jak kto woli - nawyk.
      Tyle wiem.

      Ale przeciez jestem dyletantem, czekam więc aby pewien ateista, który wie dużo
      więcej ode mnie na temat Kościoła wyprostował moje błędne myślenie.
      • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:12
        Ales Ty naiwna! Zbieral i dzielil zawsze czarny- czesc lwia dla siebie
        zatrzymujac! Bajki o milosierrdziu przestaly byc aktualne juz dawno!
        A dla jasnosci- kiedys procesje ofiarne z darami niesiono do oltarza po to, by
        wspolnie je konsumowac!
        Zreszta po co miec pretensje do czarnych? Czyz to juz nie ten dlugowlosy Zyd
        chwalil ograbianie wdow z ich ostatniego grosza?

        P.S. 75 % datkow na Caritas w Polscer pochlania administracja!
        • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:17

          Liczyłam raczej na bardziej rzeczowe argumenty, które mogłyby mnie wyprowadzic
          z moejj niewiedzy, a tymczasem widzę tylko oklepane slogany, nie na poziomie
          zresztą - bo ateistów kojarzyłam raczej zawsze z wykształconymi, oświeconymi
          ludźmi. A to:

          >ten dlugowlosy Zyd
          > chwalil ograbianie wdow z ich ostatniego grosza?

          raczej jest by się z tym obrazem kłóciło.
          • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:18
            co do reszty przyznajesz mi racje jak widze :)
            I to Ci sie chwali. Widac nie jestes jeszcze az tak bardzo oczadziala
            kadzidlanym dymem :)
            • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:25
              a śmierdzi to to jak cholera! co oni tam sypią, bo z niczym mi sie nie
              kojarzy....
            • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:28
              mario2 napisał:

              > co do reszty przyznajesz mi racje jak widze :)
              > I to Ci sie chwali. Widac nie jestes jeszcze az tak bardzo oczadziala
              > kadzidlanym dymem :)

              No ale co Ci przyjdzie z tego, czy Ci przyznam rację, czy nie, skoro i tak
              katole to odrębny, niższy byt

              Nie wiem, ile % idzie z caritasu na administrację - nie zarabiam, nie daję, nie
              interesuje mnie to - jak rozumiem Ty dajesz, stąd to szczere zainteresowanie?

              Ale to, że cały czas mówisz o pieniądzach. Mogłoby to o jakichś kompleksach
              świadczyć.

              Poza tym - są księża i księża - jeśli stałeś się ateista tylko dlatego, że
              spotkałeś tych gorszych, to jesat mi Ciebie szkoda. Być może też bym już dawno
              olała Kościoł, bo wielu nawiedzonych mozna spotkać. Jednak na szczęście znam
              takich, którzy z punkami śpią na dworach, jeżdżą z nimi na koncerty, takich, do
              których można zadzwonić z aresztu, żeby przyszli wyciągnąć, gdy do rodziców
              strach zadzwonić. I ja to własnie uważam za pewien przejaw miłosierdzia. Cóż za
              naiwność, nie?
              • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:44
                facecja napisała:

                > mario2 napisał:
                >
                >>
                > No ale co Ci przyjdzie z tego, czy Ci przyznam rację, czy nie, skoro i tak
                > katole to odrębny, niższy byt

                **** Ja tego nie powiedzialem. Szkoda mi tylko tych ludzi w wiekszosci juz
                niezdolnych do samodzielnego myslenia...
                >
                > Nie wiem, ile % idzie z caritasu na administrację - nie zarabiam, nie daję,
                nie interesuje mnie to - jak rozumiem Ty dajesz, stąd to szczere
                zainteresowanie?

                *** poruszylas 2 problemy; 1) daje posrednio poprzez podatki. W tym roku z kasy
                naszego miasta ( bezrobocie 30%) Caritas otrzymal prawie 2 mnl PLN. Z moich
                podatkow! Wbrew mojej woli!
                2) zaczalem sie sprawa interesowac po bezpardonowych atakach czarnych na WOSP.
                I wyszlo szydlo z worka! Moimi podatkami karnie bande zlodziei. Dla jasnosci-
                tak samo mysle o rzadzie!
                >
                > Ale to, że cały czas mówisz o pieniądzach. Mogłoby to o jakichś kompleksach
                > świadczyć.

                *** Pieniadz to najbardziej porzadany jest przez KrK. To prawdziwy motor ich
                dzialania
                >
                > Poza tym - są księża i księża - jeśli stałeś się ateista tylko dlatego, że
                > spotkałeś tych gorszych, to jesat mi Ciebie szkoda. Być może też bym już
                dawno > olała Kościoł, bo wielu nawiedzonych mozna spotkać. Jednak na szczęście
                znam takich, którzy z punkami śpią na dworach, jeżdżą z nimi na koncerty,
                takich, do których można zadzwonić z aresztu, żeby przyszli wyciągnąć, gdy do
                rodziców strach zadzwonić. I ja to własnie uważam za pewien przejaw
                miłosierdzia. Cóż za naiwność, nie?


                *** a pozniej taki jedez z drugim na przystanku Jezus zabawia sie z zacpana
                pankowa, albo pankiem.....
                • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:57
                  mario2 napisał:

                  >
                  > *** a pozniej taki jedez z drugim na przystanku Jezus zabawia sie z zacpana
                  > pankowa, albo pankiem.....
                  >

                  no widzisz, dyskusja zaczęła być konkretna, a Ty wsykoczyłeś znowu z argumentem
                  poniżej przecietnej :/

                  Punk - to nie znaczy, że ćpa.
                  Areszt - to nie znaczy, że za narkotyki, akurat poruszyłam tu przypadek
                  dziewczyny, którą policja zgarnęła za robienie graffiti.
                  Koncert rockowy - nie znaczy, że konkurencyjny w stosunku do WOŚP przystanek
                  Jezus (którego akurat nie popieram), ale to był przykłąd jeszcze z czasów
                  Jarocina.
                  Czy to tak trudno uwierzyć, że jednak są ludzie, którym bardziej zależy na
                  drugim człowieku - żeby się nie stoczył na dno - niż na pieniądzach i seksie?
                  • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:10
                    Sex i pieniadze wcale nie sa takie zle! Problem w tym, ze etatowi pracownicy
                    KrK obludnie sie tego wypieraja. Ja nie mam nic przeciwko temu, by ksiadz se
                    bzyknal. Byleby tylko po poczeciu nie przeniesiono go do innej parafii
                    ukrywajac ten fakt przed matka poczetego. No i oczywiscie, by nie byl to tylek
                    jakiegos maloletniego ministranta. Wlasnie obluda w tych sprawach jest
                    nieszczesciem dla KrK. Wiadomo, ze to robia, ale sie boja do tego przyznac.
                    Prawdziwe sredniowiecze!
                    • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:17
                      nie są złe

                      tylko raczej nie powinny chrześcijanom determinować życia

                      życzę napotkania tych, u któych występuje hierarchia, jaką zapodałam w wyzszym
                      poście

                      • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:22
                        Wiesz- nie spieszno mi do spotkan z urzednikami Pana B. Jakos daja sobie rade
                        bez nich. Wierzacych szanuje, ale jak juz wczesniej napisalem zal mi ich, bo
                        musza wyznawac swa wiare w atmosferze zaklamania. Niektorzy przejmuja te
                        maniere i zaczynaja robic pieklo na ziemii - vide LPR RM itp
                        • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:33
                          mario2 napisał:

                          > Wiesz- nie spieszno mi do spotkan z urzednikami Pana B. Jakos daja sobie rade
                          > bez nich. Wierzacych szanuje, ale jak juz wczesniej napisalem zal mi ich, bo
                          > musza wyznawac swa wiare w atmosferze zaklamania. Niektorzy przejmuja te
                          > maniere i zaczynaja robic pieklo na ziemii - vide LPR RM itp

                          Autentycznie przykro mi się zrobiło, skoro chrześcijanin (w jakby nie było
                          chrześcijańskim kraju) jest postrzegany jako radiomaryjowiec, lprowiec, ksiądz
                          (bo to miałeś na myśli mówiac urzędnik Pana Boga?), a nie kojarzy sie jako
                          człowiek pomocny, życzliwy, dobry, prawdomówny, nastawiony pokojowo i
                          NIENAWRACAJĄCY. Tym bardziej hcyba powinnam zyczyć, byś tych drugich spotkał,
                          albo raczej życzyć Kościołowi, żeby takich ludzie wiecej "wydawał".
                          • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:36
                            facecja napisała:

                            > Autentycznie przykro mi się zrobiło, skoro chrześcijanin (w jakby nie było
                            > chrześcijańskim kraju) jest postrzegany jako radiomaryjowiec, lprowiec,
                            ksiądz (bo to miałeś na myśli mówiac urzędnik Pana Boga?), a nie kojarzy sie
                            jako człowiek pomocny, życzliwy, dobry, prawdomówny, nastawiony pokojowo i
                            > NIENAWRACAJĄCY. Tym bardziej hcyba powinnam zyczyć, byś tych drugich spotkał,
                            > albo raczej życzyć Kościołowi, żeby takich ludzie wiecej "wydawał".

                            *** widzisz nie ja ten obraz stworzylem. Nie ja go pielegnuje. Dobroci i
                            bezinteresownosci w dzialaniach kosciola naprawde nie widac zbyt wiele.
                            Natomiast wszedzie widac te druga strone medalu. Przykre to, ale niestety
                            prawdziwe.
                            • paulek1 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 16:11
                              Jednak malo znasz życie. Nie jest informacją, że pies ugryzł człowieka, tylko
                              kiedy człowiek ugryzie psa. Nie wiesz ile robi się dobrego, natomiast świetnie
                              jesteś zorientowany ile robi się złego. Może tylko to Cię interesuje i tylko to
                              przyjmujesz. Nie będę dawał przykładów księdza Nowaka, który z determinacją
                              broni chorych na AIDS, bo powiesz, że to jednostkowy przypadek. Może ty po
                              prostu nie interesujesz się tym. Wiesz tylko to co chcesz wiedzieć, a nie co
                              jest.

                              Kiedyś rozmawiałem z młodym księdzem, Mial rację mówiąć, że jemu nie wolno się
                              upić, cokolwiek zrobić źle, bo jak zobaczy go parafianin lub inny człowiek to
                              nie powie, że ten ksiądz się upił, czy zrobił dziecko, tylko że księża piją,
                              księża robią dzieci. Ostani przykład: prawdopodobnie psycholog pracujący z
                              dziećmi okazał się pedofilem. Czy mam uważać, że wszsycy psycholodzy to
                              pedofile i nigdy nie pójść z dzieckiem do psychologa.

                              Przykro mi, ale to ty dajesz dowód ograniczonego myślenia. Tobie żal
                              chrześcijan, mi żal Ciebie.
                            • willow_girl Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 16:28

                              > *** widzisz nie ja ten obraz stworzylem. Nie ja go pielegnuje.

                              A to dobre! Usmialam sie, naprawde. To czemu sluza wszystkie Twoje wypowiedzi?

                              Dobroci i
                              > bezinteresownosci w dzialaniach kosciola naprawde nie widac zbyt wiele.

                              facecja nie pisala o dzialaniach kosciola, a o dzialaniach CHRZESCIJAN, ludzi
                              wyznajacych wiare chrzescijanska. To nie tylko ksieza, zauwaz.
      • Gość: obierzyno dziękuje siostro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:21
        zaspokoilas moja ciekawość, więc podrąże dalej. czy uwazasz, ze juz czas
        skonczyc z tradycją tacową, bo czasy kiedy to pieniądze z tacy zasilaly
        rzeczywiście potrzebujących minęły kilka wiekow temu? obecnie zasilają wiadomo
        kogo.
        i jednoczesnie odpowiadam na twoje pytanie - oczywiscie , ze chodzenie do
        kosciola , spowodanie sie i przyjmowanie komunii nie jest fanatyzmem. nie dajmy
        sie zwariowac. wiesz dobrze, jakie zachowania mam na mysli.
        inna sprawa, ze ja, jako katoliczka, neguję opowiadanie o swoich intymnych
        sprawach jakiemus facetowi, ktory juz dawno przestal cieszyc sie w
        spoleczenstwie zaufaniem oraz wstrętem napawa mnie mysl, kiedy to jakis facet
        kladzie mi na usta oplatek rekami nie zawsze umytymi.
        • facecja Re: dziękuje siostro 30.06.04, 14:49
          Gość portalu: obierzyno napisał(a):

          > zaspokoilas moja ciekawość, więc podrąże dalej. czy uwazasz, ze juz czas
          > skonczyc z tradycją tacową, bo czasy kiedy to pieniądze z tacy zasilaly
          > rzeczywiście potrzebujących minęły kilka wiekow temu? obecnie zasilają
          wiadomo
          > kogo.

          Nie widziałabym w tacy nic złego, gdyby było to sprowadzone do rangi symbolu -
          ludzie wrzucają po złotówce, kto nie chce, nie wrzuca, nic mu nikt nie powie.

          Widzisz - u mnie - chociaż proboszczowi do ideału wiele brakuje, to jednak nie
          mówi ile wrzucać, a i ludzie- mimo, że to wieś - nie komentują: "a ta to
          dzisiaj nic nie dała na tace, grzesznica". Co więcej - gdyby z tej tacy
          pieniądze szły na światło, na kwiaty, na tak przyziemne sprawy jak środki do
          czyszczenia Kościoła - to czy to by było złe? Wiem, ze nie wszędzie tak jest,
          ale to nie wina instytucji Kościoła, ale ludzi, któzy zostają księżami. Już
          napisałam, że ja an szczęście spotkałam księży z powołaniem i nie amm potrzeby
          bycia antyklerykałem.

          Podobnie ze spowiedzią - co innego jest spowiadać się człowiekowi, którego w
          ogóle nie obchodzą Twoje grzechy, których nawet nie dosłyszy - nie mówiąc o
          poradzie. Co innego jest przyjść do księdza o pewnej mądrości życiowej, który
          nie zwyzywa Cię np. od dziwek za stosunki seksualne, ale wytłumaczy, dlaczego
          Kościół stoi na takim a nie innym stanowisku, taki, do którego możesz sie
          zwrócić z problemem i porozmawiać szczerze - a nie tylko wyrecytować formułkę w
          minutę.

          Co do komunii - widzisz, ja stoje na trochę innym stanowisku niż Ty. Dla mnie
          akurat ten akt jest dużo wazniejszy niż kwestia higieny, o brudnych czy
          czystych rękach księdza wtedy nie myślę.

          Ale jeśli rażą Cie takie rzeczy - czy nie wolałabyś przystąpić do Kościoła
          protestanckiego?
          • Gość: obierzyna protestantyzm niewykluczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:31
            aczkolwiek musze najpierw zapoznac sie z jego ideologia. mysle , ze mam jeszcze
            troche czasu, bo na starosc ludzie sie nawracają. a jak mi calkiem palma odbije
            to przystąpie do swiadkow Jehowy.
            • paulek1 Re: protestantyzm niewykluczony 30.06.04, 16:19
              Znowu nie rozumiem skąd wiesz, że nie myją rąk. Je się nigdy nie spotkałem z
              przypadkiem brudnych rąk u księdza. A nie boisz się chodzić do resteuracji?
              Skąd wiesz, czy wszyscy kuhcarze myja ręce. Będąc w Angli nad pisuarem był
              napis do obsługi, że "po" muszą umyć ręcę. Może mają z tym klopot. Myslisz, że
              w Polsce jest lepiej z czystością w resteuracjach. Rozbrajasz mnie swoimi
              argumentami.
    • losiu4 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:12
      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

      > powiedzcie mi bracia, skad sie wziela w kosciele tradycja zbierania na tace?

      jeśli chodzi Ci o symbolikę i jak to współcześni hierarchowie widzą, zapraszam
      na:
      www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/finanse_kosciola_rep.html
      możesz się tam rozejrzec. Są linki.

      > przeciez w kazdym kosciele jest przynajmniej kilka skarbonek, do ktorych
      > mozna wrzucac datki na kosciol,

      hihi, kawał mi się przypomniał. Ale sądzac po Twoich przekonaniach pewnie Ci
      się nie spodoba:
      "Świerszcz i biedronka zamieszkali w kościele. Po jakimś czasie spotykają się
      ze sobą. Świerszcz, choć sam muzykalny i towarzyski, narzeka na ciągły hałas,
      dzwonienie, granie, śpiewanie, ciągle go ktoś trącał. Biedronka przeciwnie,
      jest zadowolona: cisza, spokój... A gdzie się zamieszkałaś? pyta świerszcz. - W
      skarbonce..."

      Pozdrawiam

      Losiu
      • losiu4 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:16
        jako uzupełnienie - pewne sprawozdanie:
        www.pk.poznan.pl/
        Pozdrawiam

        Losiu
        • losiu4 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:04
          przepraszam, obcięło adrem. Może teraz się uda:
          150.254.193.77/pk/index.php?lp=tx&tx_id=1167&nu_id=31&se_id=2&words=taca
          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: obierzyna to szczera prawda drogi bracie Losiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:36
            i dlatego kosciol musi szukac zródeł dochodu gdzie indziej, np. w wydawnictwie
            Stella Maris. no i te samochody... stare sie często psują i nieraz nie mozna
            dojechac na pogrzeb albo na ostatnie namaszczenie. nie ma to jak nowe BMW.
            a ja w moim miescie widze nieraz starutkich księży w tramwajach. ale to pewnie
            ci, co nie zrobili za młodu prawa jazdy.
            • losiu4 Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu 30.06.04, 14:54
              Gość portalu: obierzyna napisał(a):

              > i dlatego kosciol musi szukac zródeł dochodu gdzie indziej, np. w
              > wydawnictwie Stella Maris. no i te samochody... stare sie często psują i
              > nieraz nie mozna dojechac na pogrzeb albo na ostatnie namaszczenie. nie ma to
              > jak nowe BMW. a ja w moim miescie widze nieraz starutkich księży w
              > tramwajach. ale to pewnie ci, co nie zrobili za młodu prawa jazdy.

              wiem, że wsród kleru są nadużycia. I te mniejsze i te większe. I też je
              potępiam. Tylko jak sie to ma do tradycji tacy?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • Gość: obierzyna Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:24
                no jak to jak? pazernosc na forse i tyle. przedkladanie spraw materialnych nad
                duchowe. nie mowie zeby ksiądz chodzil w dziurawych skarpetkach, ale aby mial
                jakis umiar w tych dobrach. no i nie wyobrazam sobie, jak taki ksiądz-
                malwersant dostanie po smierci rozgrzeszenie od Pana Boga?
                • losiu4 Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu 30.06.04, 21:06
                  Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                  > no jak to jak? pazernosc na forse i tyle. przedkladanie spraw materialnych
                  > nad duchowe.

                  przepraszam, ale w tym momencie generalizujesz...

                  > nie mowie zeby ksiądz chodzil w dziurawych skarpetkach, ale aby mial
                  > jakis umiar w tych dobrach.

                  masz racje, ale zauważ, że wzywasz do tego by w ogóle na nic nie dawać... czyli
                  głosujesz na model księdza w dziurawyc skarpetkach

                  > no i nie wyobrazam sobie, jak taki ksiądz-
                  > malwersant dostanie po smierci rozgrzeszenie od Pana Boga?

                  dostanie... o ile się wyspowiada i spełni wszelkie warunki dobrej spowiedzi.
                  Obowiązujące dla wszystkich katolików. Jeśli ich nie spełni, nie wyląduje w
                  niebie, ale znacznie niżej

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • Gość: obierzyna Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:04
                    mylisz sie Losiu, protestuje tylko przeciw podsuwaniu tacy pod nos. nie lubie
                    nachlnosci w kazdej postaci. a dla mnie jest to nachalne. wystarczą skarbonki i
                    to, co sie zbierze za inne, uczciwie wypelnione posługi kaplanskie. chyba ze
                    księza uwazają, ze nalezy im sie to za prace jaką wykonuja podczas mszy i tym
                    tlumacza "tacowanie". w takim razie nie mowmy o powolaniu tylko o zawodzie. a
                    jesli ktos ma zawod ksiądz to powinien faktycznie zarabiac i od tego
                    odprowadzac podatki, jak ludzie innych profeji.
                    • losiu4 Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu 01.07.04, 13:07
                      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                      > mylisz sie Losiu, protestuje tylko przeciw podsuwaniu tacy pod nos.

                      IMHO niepotrzebnie. No ale cóż, Twoje prawo mieć takie zdanie

                      > nie lubie
                      > nachlnosci w kazdej postaci.

                      to raczej nie nachalność. Tak się przyjęło po prostu. Co jak widać jednym
                      przeszkadza, innym absolutnie nie.

                      > wystarczą skarbonki i
                      > to, co sie zbierze za inne, uczciwie wypelnione posługi kaplanskie.

                      jest drobna różnica miedzy skarbonką a tacą. Skarbonka to zazwyczaj ofiara
                      jałmużny. Taca - na potrzeby Kościoła. Wiekszość z tych pieniędzy idzie zresztą
                      do kurii.

                      > chyba ze
                      > księza uwazają, ze nalezy im sie to za prace jaką wykonuja podczas mszy i tym
                      > tlumacza "tacowanie".

                      o tym jak tłumacza stoi w podanym przeze mnie linku.

                      > w takim razie nie mowmy o powolaniu tylko o zawodzie.

                      jak najbardziej o powołaniu... czy o zawodzie - nie wiem. Dawno GUSowskich
                      stron nie oglądałem.

                      > a
                      > jesli ktos ma zawod ksiądz to powinien faktycznie zarabiac i od tego
                      > odprowadzac podatki, jak ludzie innych profeji.

                      niektórzy, katolicy również, dążą do opodatkowania kościoła w inny sposób niż
                      jest to dziś czynione. Więcej na ten temat również w podanych przeze mnie
                      linkach. Wyjaśnienia tam zawarte to kościelny punkt widzenia na te sprawy.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                    • paulek1 Re: to szczera prawda drogi bracie Losiu 01.07.04, 13:37
                      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                      > to, co sie zbierze za inne, uczciwie wypelnione posługi kaplanskie. chyba ze
                      > księza uwazają, ze nalezy im sie to za prace jaką wykonuja podczas mszy i tym
                      > tlumacza "tacowanie".

                      Przepraszam, a co uważasz za uczciwie wypełnione posługi kapłańskie, jeśli
                      odprawienie mszy nie jest jedną z takich posług???

                      Podatek zmusza mnie do stałej miesięcznej opłaty na Kościół, a taca pozwala mi
                      samemu decydować ilę chcę dać. Ślub na ogół jest raz w życiu, chrzciny średnio
                      2 razy w życiu, pogrzeby średnio 4 razy w życiu, więc główne opłaty jakie
                      wnoszę na kościół to jest taca i kolęda. Ale to ja mogę decydować ilę płacę, a
                      nie z góry narzucona stawka.

                      Ponadto jeśli jest to 1% procent z mojego podatku, to państwo nie dostaje tego
                      1%. Państwo zawsze może podwyższyć stawkę podadku np. z 22% na 23%. Oczywiście
                      podatek na kościół to nie jest dodatkowy podatek, ale jak państwu brakuje
                      pieniędzy to zawsze znajdzie inny pretekst, żeby podatek podwyższyć.
      • Gość: obierzyna albo taca albo skarbonka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:28
        tak wiec nie dziwie sie biedronce, bo ostaecznie ludziska wolą dac na tace
        (przynajmniej widac, jak dają i ile dają), niz wrzucac do skarbonki w bocnzej
        lawie, gdzie klęczyy tylko zbłąkana babcina. zawszeć to bardziej spektakularne.
        • losiu4 Re: albo taca albo skarbonka 30.06.04, 14:59
          Gość portalu: obierzyna napisał(a):

          > tak wiec nie dziwie sie biedronce, bo ostaecznie ludziska wolą dac na tace
          > (przynajmniej widac, jak dają i ile dają), niz wrzucac do skarbonki w bocnzej
          > lawie, gdzie klęczyy tylko zbłąkana babcina. zawszeć to bardziej
          > spektakularne.

          a wiesz co? znam taki przypadek: rzecz działa sie w dość szacownym kościele
          krakowskim. Tamtejszy proboszcz o wyższej szarży pewnego wieczora podszedł do
          puszki z datkami dla biednych, zebrał pieniądze do worka i ze słowami "no, nma
          wypad w Alpy wystarczy" poszedł do zakrystii. Opowiadał mi to tamtejszy
          kościelny, człowiek młody, wykształcony i mocno wierzący... nadal zresztą tam
          pracuje...

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: obierzyna poznaj moja nature katolika-niefanatyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:26
            moge to zachowanie księdza skomentowac tylko tak: zażartował sobie, wszak
            księża słyną z wielkiego poczucia humoru, to nic, ze nie dla kazdego
            zrozumialego.
            • losiu4 Re: poznaj moja nature katolika-niefanatyka 30.06.04, 21:09
              Gość portalu: obierzyna napisał(a):

              > moge to zachowanie księdza skomentowac tylko tak: zażartował sobie, wszak
              > księża słyną z wielkiego poczucia humoru, to nic, ze nie dla kazdego
              > zrozumialego.

              noie, nie żartował. I zraził do siebie dość pokaźną grupke ludzi. Nadal
              wierzących, bo postępki pewnych ludzi nie powinny się przekładać na wyznawaną
              wiarę... gdyż wszędzie czarne owce można zauważyć

              Pozdrawiam

              Losiu
              • Gość: obierzyna Re: poznaj moja nature katolika-niefanatyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:00
                tym gorzej dla ksiedza i calego kleru.
                • losiu4 Re: poznaj moja nature katolika-niefanatyka 01.07.04, 12:53
                  Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                  > tym gorzej dla ksiedza i calego kleru.

                  połowicznie masz rację. A tą połówką jest "tym gorzej dla księdza". Tego
                  konkretnego.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
    • j_u Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:16
      Ze skladania ofiar na oltarzu w pierwotnym kosciele chrzescijanskim.
      • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:19
        te ofiary, w postaci wynalazku fenicjan, juz pierwotni skladali ksiedzu na tace?
        • j_u Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:28
          Nie, ale we wczesnym sredniowieczu wierni przestali miec dostep do oltarza, wiec
          ofiary musial zbierac kaplan.
          • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 13:29
            Nie zapomnij o tym, ze juz w sredniowieczu byla znana instytucja sluzby
            oltarza; akolici, diakoni itp. Wiec kaplan NIE musial!
            • facecja Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:31
              mario2 napisał:

              > Nie zapomnij o tym, ze juz w sredniowieczu byla znana instytucja sluzby
              > oltarza; akolici, diakoni itp. Wiec kaplan NIE musial!

              Jeśli razi Cię tylko i wyłącznie to, że ksiądz lata z koszyczkiem, to co
              powiesz na to, że u nas jak nie ma kościelnego zbierają ministranci, ksiądz
              nigdy.
              • mario2 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 14:38
                wyjatek potwierdza regule. Klecha odbija sobie przy innych okazjach :)
              • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:38
                no ale wlasnie zadalam pytanie: po co biegają z tymi koszyczkami? czy nigdy cie
                to nie nurtowalo?
                • j_u Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 20:12
                  O rany, no zbieraja ofiare od wiernych, zwyczaj praktykowany od tysiacleci w
                  wiekszosci religii.
    • kopov został jeden koszyk po święconce i nie wiedzieli 30.06.04, 15:03
      co z nim zrobić, a grzechem byłoby wyrzucić, wtedy to właśnie szpicel plebsu na
      etacie koscielnego wpadł na pomysł dorobienia sobie do nędznej pensji
      • Gość: obierzyna Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:27
        a baranek, ktorego mialam skonsumować, to z tego wlasnie koszyczka? drogą
        dedukcji wychodzi mi na to, ze koscielny to ty!
        • kopov Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi 30.06.04, 16:50
          nie baranka wyrwał dziewczynce z koszyczka mój pies w zeszłym roku, chciał
          kiełbasę, ale gówniara była szybsza i ja zeżarła, nie ja nie jestem koscielnym,
          daja mi podzwnić tylko od wielkiego swięta to se nieraz poczytam w ksiegach
          parafialnych co i jak kiedys było. Moze chcesz wiedzieć ile nieślubnych dzieci
          ochrzcili w tym roku?
          • grrrrw Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi 30.06.04, 21:41
            A co ty kopov w kancelarii parafialnej pracujesz, ze ci księgi chrzcielne daje
            ci ksiądz czytać ?
            • kopov Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi 01.07.04, 12:11
              krecę sie tylko i nieraz zajrzę jak nikt nie widzi (wiem też ile aborcji u
              zakonnic było)
          • Gość: obierzyna Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:08
            jesli byly to dzieci księzy to chetnie!
            • kopov Re: został jeden koszyk po święconce i nie wiedzi 01.07.04, 12:17
              nie to jakieś kobity je rodziły, Maślanka, Kozłowska wymieniac dalej? z księży
              to parę razy widziałem jakiegoś Pyca czy coś w ten sens ale to chyba chodziło o
              czyny nieskromne w czasie pierwszej spowiedzi, co sie potem Popławska
              naszorowała konfesjonałów ho,ho, a co Cie tak do ksiezy ciągnie, czarne
              sukienki Cie rajcują czy jak?
              • Gość: obierzyna jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:24
                ale go kuria wyslala do ajkiejs pipidowy, a na jego miejsce nastal bardzo znany
                ksiądz na litere C. protegowany przez znaną na calym swiecie osobe na litere W.
                • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 12:30
                  i tak powstała znana na cały świecie na niezwykle potrzebna i dochodowa spólka
                  WC ?
                  • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:37
                    fajnie kojarzysz, sama na to nie wpadlam. ale po takich przejsciach stracilam
                    doszczętnie wiarę w uczciwosc kosciola i przestalam sie w nim jakies 4 lata
                    temu pojawiac. a pan C. jak byl u mnie na kolędzie to zamiast cebulą smierdzial
                    czosnkiem. jak mozna nażreć sie czosnku i przyjsc do kobiety, atrakcyjnej
                    jeszcze?
                    • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 12:41
                      swiadczy to niechybnie o tym, ze go obrzezali a przyszedł z opłatkiem czy z
                      macą? albo moze masz cos wspólnego z wampirem?
                      • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:54
                        nieskromnie sie pochwale, ze mam. jak sobie upatrze ofiare to wysse jej krew do
                        ostatniej kropli.ale preferuje mlode szyjki, jak twoja, tamta byla stara no
                        i "cuchła".
                        • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 13:13
                          strach się bać, dobrze, że mówisz zaczne chodzić w kołnierzu ortopedycznym:)) a
                          w błekitnej krwi gustujesz? bo ja chyba taka mam:)
                          • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 13:21
                            a jak napisze,ze gustuje, to dasz sobie upuscic?
                            • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 13:23
                              zalezy co chcesz upuszczać?
                              • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 13:40
                                myslalam ze to juz zostalo ustalone?
                                • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 13:42
                                  to tylko potwierdź co:)lubie wiedzieć w co sie pakuje:)
                                  • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 13:49
                                    a kto mowi zaraz o zapakowaniu?! ale ty jestes w gorącej wodzie kąpany. pomalu,
                                    najpierw musimy pochodzic...:)
                                    • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 13:52
                                      a stara Cie pusci, bo ja to o 20.00ej musze byc w domu?
                                      • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 14:51
                                        stara? chyba stary, ja sie sama puszczam!
                                        • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 14:54
                                          ale Cie krótko trzyma bo coraz rzadziej Cie widac:)
                                          • Gość: obierzyna Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:06
                                            ale za to na miescie mozna mnie czesciej spotkac:)
                                            • kopov Re: jeden mi sie kiedys cholernie podobal 01.07.04, 15:16
                                              to uważaj bo Miećka się o Ciebie pytała, jak Cie dorwie to mogą kudły polecieć:)
                                              ile wyciagasz z nocy?
    • zlewozmywak1 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:32
      Mario jakie ty masz inne koniki niż kościół katolicki w polsce. Czekam aż ci
      prostata sie rozrośnie to moze odwróci to twoja uwagę od bzdetów
      • anka2413 Re: do katolikow-fanatykow 30.06.04, 15:54
        wiesz co, nie jestem katoliczka praktykującą, kościoła nie trawie. Ale co ma
        fanatyzm ze zbieraniem na tace??????? To raczej chciwość kościoła
        • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:18
          ano to,siostro, ze katolik-fanatyk tego nie rozumie i daje na tace, nawet jakby
          mial sobie sam od ust odjąc), dlatego pytam o to fanatykow, a nie normalnych
          katolikow. moze wreszcie do nich cos dotrze po tej dyskusji.
    • atrakcyjny_prosiak Re: do katolikow-fanatykow 01.07.04, 05:47
      Jest taka stara prawda, ze kazdy znajduje to, co chce znalezc i widzi to, co
      chce zobaczyc.

      Skoros katoliczka, to kiedy sie ostatnio modlilas za zblakanych ksiezy ... ?
      • Gość: obierzyna Re: do katolikow-fanatykow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:21
        ha,ha, a to dobre! a dlaczego mam sie modlic za obcych facetow? mam za kogo sie
        modlic. zdarza mi sie nawet modlic za kogos, kto jest mi w ogole nieznany, a
        doswiadczyl jakiejs tragedii (np. za osobe pokazaną w jakims reportazu
        telewizyjnym), smieszne nie?
      • Gość: ki kto tu jest fanatykiem??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 19:28
        Skąd tyle zaciekłości u tzw. niefanatyków? Nie uważam się za fanatyczkę, wiara
        mi wiele daje, tych księży których poznałam nie tylko szanuję ale i szczerze
        lubię, wiele wśród nich ludzi naprawdę mądrych i o wielkim sercu, ale im chyba
        na tak wielkim poklasku wśród niefanatyków niezależy. A co do księzy, którzy
        zachowują się nie tak jak powinni...to też ludzie! Ciekawe, czy wy zawsze
        przestrzegacie norm moralnych, przepisów drogowych i prawa pracy...ja niestety
        nie zawsze...Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień...
        • Gość: obierzyna no to rzucam kamieniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 12:42
          Bog osądzi czy slusznie.
          Ps. sorki, ale w kogo rzucamy?
    • tralalumpek Re: do katolikow-fanatykow 01.07.04, 08:09
      Nie wiem czy ktos ten temat poruszyl, bo nie chce mi sie czytac wszystkich
      wpisow, sa nudne.
      Mysle, ze tobie obierzyno przydal by sie sytem "wrzucania na tace" taki jaki
      jest w innych krajach czyli podatek. Skoro okreslasz sie, ze wierzysz (wszystko
      jedno w co i kogo) masz podatek do placenia, zalezny od wysokosci twoich
      zarobkow und aus.
    • Gość: XXL Do komuchów i ateistów ortodoksów..... IP: *.echostar.pl 01.07.04, 12:52
      Uczestnicząc we Mszy Świętej, być może zastanawiamy się czasem, czy
      zbieranie przez księdza ofiary na tacę jest tradycyjną częścią obrzędu,
      czy nowym - niejako świeckim - obyczajem.
      Składka, kolekta, taca:
      w różnych częściach Polski róż nie ten zwyczaj jest nazywany.
      W rzeczywistości zbiórki pieniędzy, a także innych darów w Kościele,
      są tradycją prawie tak starą, jak dzieje Kościoła - sięgającą czasów
      apostolskich. Sam Paweł Apostoł zajmował się zbieraniem darów, co więcej -
      poświęcił mu stosowny fragment w Liście do Rzymian:
      „Macedonia i Achaja bowiem uznały za stosowne zebrać składkę na rzecz świętych
      w Jerozolimie. Uznały za stosowne, bo i są ich dłużnikami.
      Jeżeli bowiem poganie otrzymali udział w ich dobrach duchowych,
      powinni im za to służyć pomocą doczesną.Gdy tę sprawę załatwię i owoce składki z
      moim potwierdzeniem im wręczę, poprzez wasze strony wybiorę się do Hiszpanii."
      (Rz15, 26-27)
      Chrześcijanie od początku przynosili na Eucharystię obok chleba i wina - także
      dary, które miały być rozdane potrzebującym. Święty Justyn w początkach
      chrześcijaństwa pisał :
      „Kogo stać na to, a ma dobrą wolę, ofiarowuje datki, jakie chce i może, po czym
      całą zbiórkę (kolektę) składa się na ręce przełożonego. Roztacza on opiekę nad
      sierotami, wdowami, chorymi lub też cierpiącymi niedostatek z innego powodu, a
      także nad więźniami oraz przebywającymi w gminie. Jednym słowem spieszy z
      pomocą wszystkim potrzebującym." (Apologia 1, 67)
      Składka, kolekta, taca, podobnie jak wszelakiego rodzaju zbiórki darów
      rzeczowych nie są więc dodatkiem doklejonym do Mszy dla wygody, ale jej istotną
      częścią.
      Składanie darów pieniężnych to współczesna forma dzielenia się z bliźnimi,
      symbolizująca wchodzenie z nimi w komunię. Taca, podobnie jak aktywne
      uczestniczenie we Mszy Świętej, jest też sprawdzianem naszej wiary - tak w
      Boga, jak i w Kościół. Chrześcijanie we współczesnej Polsce
      poprzez datki utrzymują przede wszystkim swoje świątynie, ale utrzymują także
      seminaria duchowne, Katolicki Uniwersytet Lubelski, dzieła misyjne itp.,
      wypełniając w ten sposób słowa św. Justyna.
      • Gość: obierzyna do grubasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:57
        prozno sie utrudziles, piszac tak dlugi post. nie przeczytalam go, bo zrazil
        mnie juz na wstępie jego tytul.
        • Gość: XXL Do obierki IP: *.echostar.pl 01.07.04, 13:29
          Gość portalu: obierzyna napisał(a):

          > prozno sie utrudziles, piszac tak dlugi post. nie przeczytalam go, bo zrazil
          > mnie juz na wstępie jego tytul.

          Tytuł jest adekwatny do Twojego tytułu.
          Wiadomo, belka we własnym oku nie tak boli jak zdźbło w cudzym.....
          Jeśli nie interesuje Cię odpowiedź na zadane pytanie to widać
          pytanie było prowokacją jeno.
          W stylu osób wymienionych w moim tytule.
          Czyli dobrze zaadresowałem.

          PS.
          Nie pisałem, zacytowałem.
      • Gość: ki Re: Do komuchów i ateistów ortodoksów..... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 19:30
        list niezły, ale po co taki tytuł? A zresztą gdzię ostanio czytałam artykuł na
        ten temat
        • Gość: XXL Re: Do komuchów i ateistów ortodoksów..... IP: *.echostar.pl 02.07.04, 18:47
          Gość portalu: ki napisał(a):

          > list niezły, ale po co taki tytuł?

          Z przewrotności, choć kobietą nie jestem...
          :-)
    • ruda_szczurka .....na wyładowanie frustracji 02.07.04, 14:48
      www.hoomor.pl/swf/kregle.html
    • inaja Re: do katolikow-fanatykow 02.07.04, 15:09
      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

      > powiedzcie mi bracia, skad sie wziela w kosciele tradycja zbierania na tace?
      > przeciez w kazdym kosciele jest przynajmniej kilka skarbonek, do ktorych
      > mozna wrzucac datki na kosciol, czy trzeba ludziom pod nos podsuwac koszyc
      > albo miske? czy maja ludzi za slepakow i glupakow, ktorzy nie wiedza, gdzie
      > nalezy wrzucac danine?
      > katoliczka-niefanatyczka

      Nie pisalam tu jeszcze, a nawet nie czytalam wszystkiego. Rzucilam tylko tak
      zwanym okiem, wiec jesli nastapi powtorka z rozrywki, to z gory przeprasza,.
      Tyle tytulem wstepu.

      Tez jestem katoliczka, nie fanatyczka.
      Dodam tez, ze w mojej 'wsi', gdzie mieszkam, to w czasie nabozenstwa dwukrotnie
      podsuwaja mi pod nos koszyk na datki. Ja wrzucam swoje piniadze, za pierwszym
      podejsciem, ale ku mojemu zdumieniu, gdy podsuwaja go po raz drugi, to jest on
      rowniz pelny. Czyli kosciol wie co czyni, dziateczki Wy moje;)

      Kosciol jest tak bogaty jak jego parafianie, bo zyje z ich datkow.
      Datki na tace, czy tez do specjalnych skarbonek, kazdy kto chce wrzuca
      DOBROWOLNIE, wiec ja nie wydziwiam.
      Do skarbonki, najczesciej wrzucam, na jakis cel, albo gdy zapalam swiece 'w
      intencji'.

      Siostro obierzyno, a tradycja zbierania na tace, wziela sie i z tego, ze "kuzdy
      chce jesc", a apetyt rosnie w miare jedzenia, jak mowi stare przyslowie ;)))))





      • Gość: obierzyna widze ,zes siostro bardzo bystra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 15:15
        i logicznie wytlumaczylas ten problem.i w zasadzie mozna by zakonczyc watek, bo
        moja ciekawosc zostala zaspokojona. jako bardzo rozsadna dziewczyna moglabys
        rzucic okiem na watek "jak zyc?" szkoda mi tej kobiety. bardzo. powiedz jej cos.
        • inaja Re: widze ,zes siostro bardzo bystra 02.07.04, 15:18
          Gość portalu: obierzyna napisał(a):

          > i logicznie wytlumaczylas ten problem.i w zasadzie mozna by zakonczyc watek,
          bo
          >
          > moja ciekawosc zostala zaspokojona. jako bardzo rozsadna dziewczyna moglabys
          > rzucic okiem na watek "jak zyc?" szkoda mi tej kobiety. bardzo. powiedz jej
          cos
          > .

          Siostro, jako katoliczka-niefanatyczka, ide tam z misja dobrej woli:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka