Dodaj do ulubionych

AMERYKA POLUDNIOWA

IP: *.chello.pl 30.06.04, 12:44
Chcialam sie dowiedziec jacy sa mezczyzni z Ameryki Pld,chodzi mi glownie o
zwyczaje,ich stosunek do rodziny itp
niedwano byl tu watek o Arabach...czy poludniowcy tez wysylaja swoje kobiety
samolotem do Stanow kiedy sa one w ciazy i robia podobne swinstwa???

prosze o odpowiedz Panie ktore maja lub mialy jakies doswiadczenie na tym
polu,nie prosze o pisanie co wam sie wydaje albo co sadzicie:)z gory dziekuje
pozdr
Obserwuj wątek
    • lena_zienkiewicz Re: a po co ci? n/t 30.06.04, 12:46
      • Gość: she84 Re: a po co ci? n/t IP: *.chello.pl 30.06.04, 14:29
        ani nie wychodze za maz za Amerykanina ani nie mam takiegoż chlopaka
        powiedzmy bylo to w ramach rozszerzenia swojej wiedzy na pewne sprawy:)
        dziekuje za odp:)
        a jednak sie rozwiodla?ta kuzynka?...
        • lena_zienkiewicz Re: jaka kuzynka? n/t 30.06.04, 15:04
    • boski.zawodowiec ogolnie jest tak ....... 30.06.04, 12:56
      wiem bo moja kuzynka była zoną Argentynczyka(bylego piłkarza i nawet 4
      krotnego reprezentanta Argentyny ale w latach 70 tych) .
      Wiec oni(jesli nie są zadnymi przestepcami lub handlarzami narkotykow) ci
      krzywdy nie zrobią , nie pobiją cie bo w ameryce południowej jest kult matki
      boskiej i oni przez to szanuja kabiety lepiej od siebie( nie pisze tu o
      mlodocianych gangach latynosow np z MIAMI), jesli ich stac kobieta moze jezdzic
      gdzie jej sie podoba, cale torby drogich markowych ubran, dzieci wychowuja po
      katolicku co niedziela do koscioła i to w sumie jedyny rygor , przy rozwodzie
      zadnych problemow, zadnych roszczen i jakies szalenczej walki o prawo opieki
      nad dziecmi, ona mowila ze nigdy tam nie widziala aby mąz regularnie bił zone(o
      ile nie chodzi o margines społeczny bo w nim zawsze są patologie), w sumie jak
      raz tam bylem z jej rodzicami 4,5 roku temu to powiem ci ze tam jest fajniej
      niz u nas.
      • boski.zawodowiec ps. 30.06.04, 12:58
        wiadomo handlarz cie tez wsadzi w samolot ale z narkotykami a nie jak arab z
        bombą.
      • lena_zienkiewicz Re: o matko, to ja biorę rozwód 30.06.04, 13:06
        i wychodzę za mąż za "południowego amerykanina" i to w trybie natychmiastowym
    • kraxa Re: AMERYKA POLUDNIOWA 30.06.04, 15:14
      bez przesady z tym entuzjazmem. Z tego co mi wiadomo-podobnie jak z Arabami to
      zależy od tego gdzie mieszana para mieszka. Niestety u "siebie" latynosi są
      okropnymi "machismo", a poza tym raczej trutniami, jesli chodzi o
      zarabianie.Chyba, że masz na celowniku Pablo Escobara-wtedy na pewno nie
      bedziesz musiała pracować, ale jakim kosztem tak w sumie. znajoma poznała w
      Londynie brazylijczyka-zafascynował ją, zamieszkali razem, pracowali zarabiali.
      Wzieli ślub, pojechali do brazylii i jej canarinho jakby podmieniony przez
      diabła. Nie pracuje, całe dnie w domu siedzi, jak coś nie pasuje karze ją
      wyprowadzką do swojej mamusi. Ona tyra jak głupia-a on jak tylko wszedł w stare
      kapcie całe dnie sp edza na kanapie w towarzystwie podobnych sobie obiboków.
      Nie wiem jaki musiał by byc ten mityczny seks z Latynosem, żeby zrekompensować
      taki Zonk.
    • Gość: sol_bianca Re: AMERYKA POLUDNIOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 15:43
      Zależy od kraju. A w kraju, zależy od środowiska. Inaczej będzie w miastach,
      inaczej na wsi.
      Mogę ci powiedzieć jak jest w Peru: właściwie równouprawnienie, trudne warunki
      życia sprawiają że kobiety pracują równie ciężko jak mężczyźni, ale też są
      traktowane z szacunkiem. I prawie nie ma problemu gwałtów. Nigdzie na świecie
      (a sporo podróżowałam) nie czułam się tak bezpiecznie jak tam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka