IP: 85.89.170.* 11.09.12, 13:22
Dziś okazało się że mój mąż nadal ma romans, poinformowała mnie o tym jego kochanka. Rok temu obiecał zerwać... Myślałam że już to za nami, nie mam na nic siły. Znowu obiecuje że to już koniec. Co robić? Czy ktoś był w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • grazkavita Re: Zdrada 11.09.12, 15:14
      Wyrzucic , ja byłam dobrą żona i przebaczyłam, a teraz żałuję....Wykorzysta do maximum Twoja miłość, a potem gdy już będzie mieć dokąd sobie pójdzie.Poświęciłam siedla dzieci , żeby miały ojca, a teraz tatuś jest aja , bo ma pieniądze a jabe, bo jestemsama
    • ona_zmeczona Re: Zdrada 11.09.12, 22:31
      ja Ci odpowiem z perspekty bylej kochanki. nie wybaczaj. to wszystko co mowi Tobie, mowi tez jej. jesli masz na tyle odwagi porozmawiaj z nia, bo nikt inny nie wie jak jest na prawde miedzy nimi.
      • Gość: Ela Re: Zdrada IP: *.toya.net.pl 12.09.12, 11:57
        dzięki za rady, jeszcze nie podjęłam decyzji. On chce żebym spróbowała z nim budować nasze małżeństwo od nowa, a ja jestem jak na huśtawce raz chcę a za trochę już nie. Nie wiem co zrobię. Wiem, że tamto się skończyło, nie spotykają się już. Ale czy ja chcę być z nim dalej? Chyba tylko dla dzieci. Mam coraz mniej serca do tego wszystkiego, nie boję się tego, że go zabraknie w moim życiu, ale dzieciaki będą załamane.
        • grazkavita Re: Zdrada 12.09.12, 20:42
          Jak to mówia co nagle to po diable....Nie wiem w jakim wieku są Twoje dzieci, pozwól im trochę jeszcze podrosnąć, ale całkiem poważnie rozważ czy nie warto za jakiś czas się rozejść.Tak naprawdę to ludzie się nie zmieniają i dla niego zawsze będziesz ważna, ale równocześnie jedną z wielu...
    • maitresse.d.un.francais Re: Zdrada 13.09.12, 16:25
      Postawić ultimatum.

      • mijo81 Re: Zdrada 15.09.12, 00:21
        Kolejne ultimatum????
    • Gość: Elżbieta Re: Zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.12, 21:21
      Powiem Ci co mi kiedyś powiedział pewien bardzo mądry i doświadczony przez życie facet, mianowicie: chłopu nie wybacza się pod żadnym pozorem dwóch rzeczy- kur..stwa i bicia. Nawet jeśli był to jednorazowy wyskok! Nie warto marnować życia z kimś, kto nas już nie kocha i nie szanuje.

      A dzieci? Cóż, wbrew pozorom one nie zawsze przeżywają traumę z powodu rozstania rodziców. Wydaje mi się, że gorszy wpływ na nie będzie miał widok udręczonej psychicznie, rozdygotanej matki. Kiedyś dorosną i wyfruną spod maminych skrzydeł, a Ty zostaniesz z ręką w nocniku.
    • Gość: Mark. Szkoda mi go troche. IP: *.unitymediagroup.de 16.09.12, 23:33
      Nawet nie potrafil sobie znalezc porzadnej, dyskretnej kobiety na kochanke - tylko wybral zwykla Swinie - ktora o wszystkim donosi i psuje innym zycie , nic w zamian nie zyskujac.
      • Gość: zenek Re: Szkoda mi go troche. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 07:15
        Hehe! Pojęcia ,,porządna kobieta" i ,,sypiająca z cudzymi facetami" wzajemnie się wykluczają ;-)

        > ktora o wszystkim donosi i psuje innym zycie , nic w
        > zamian nie zyskujac.

        Cóż? ZAWSZE istnieje takie ryzyko, że kochanka/ -ek, zacznie w końcu sypać. Kto sieje wiatr, ten burze zbiera ;-)
        • Gość: Mark Re: Szkoda mi go troche. IP: *.unitymediagroup.de 17.09.12, 14:46
          Gość portalu: zenek napisał(a):
          Cóż? ZAWSZE istnieje takie ryzyko, że kochanka/ -ek, zacznie w końcu sypać.

          Dlatego zawsze trzeba bardzo uwazac i wybierac dyskretne kobiety na poziomie.
    • Gość: Sonia Re: Zdrada zycie IP: *.bredband.comhem.se 17.09.12, 13:11
      Wykop "dupka" puki czas i zanim cie jeszcze raz upokorzy. Pamietaj o jednym-nigdy dla nikogo sie nie poswiecaj. Dzieci sa tylko "dzis" "Jutro" zostaniesz z niczym. Nie bedzie dzieci ani meza a ty zostaniesz zgoszkniala kobieta, pokrzywdzona przez zycie.
      A dlaczego? BO SIE POSWIECILAS!
      A czy warto? Dzieci sa tylko dziecmi. "ODLECA"
      Taka jest prawda.
      Szanuj siebie a bedziesz szanowana! a nie upakarzona! Dbaj o dzieci, kochaj je, ale nigdy nie daj sie upokorzyc dla nich dla obecnego ich "tatusia"
      • Gość: Ela Re: Zdrada zycie IP: *.toya.net.pl 17.09.12, 15:02
        Niestety nie jestem bez winy. Mieliśmy problemy, mąż stracił pracę, ja musiałam więcej pracować, rozwinęłam firmę, jeszcze dzieci, dom... i oddalaliśmy się od swoich problemów. ja nie chciałam o nich mówić, wolałam dusić w sobie, ale odbijało się to na mojej psychice, byłam coraz bardziej nerwowa i oddalona, on znalazł kogoś kto go wysłuchał i z nim się porozumiał. Teraz powoli zaczynamy rozmawiać. Czy się uda? Niestety nie wiem, szukam pocieszenia i może kogoś komu się udało zbudować swoje życie od nowa, kto może dać mi nadzieję, że to się da.
        • grazkavita Re: Zdrada zycie 17.09.12, 15:23
          Cieszę się , że zaczynacie ze soba rozmawiać, oczywiście, że wszystko może się ułożyc....Mi córka powiedziała, że to bardzo dobrze, że rozmawiamy ze soba ....Znam nie jeden przypadek , w którym po zdradzie wszystko wróciło do normy.....W rozmowach okazuj mu, że ci na nim zależy, tylko, że nie za wszelką cenę....Mam przeczucie , że Ci się uda...
          • Gość: ;-) Re: Zdrada zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 17:10
            >Znam nie jeden przypadek , w którym po zdradzie wszystko wróciło do normy...

            Yhy... A co z lodem???
        • uleczka_k Re: Zdrada zycie 19.09.12, 21:50
          A może ona, ta kochanka miała jakiś powód, żeby Cię poinformować o tym, że romans trwa? Może ona gra z Tobą w jakieś własne gierki?
          Inna rzecz: czy musisz decyzję podejmować już teraz? Na szybko? Może jest możliwość, żebyście dali sobie czas, na ochłonięcie. Nie wiem, na tydzień-dwa niech jedno gdzieś się wyprowadzi. Nawet na miesiąc wynajmie mieszkanie, jeśli macie taką możliwość. Może łatwiej wtedy dojdziesz do porozumienia sama z sobą. A jeśli przyjmiesz go z powrotem: to przecież też nie musi oznaczać, że to już na wieki wieków amen. Możesz przecież zmienić zdanie.
          Choć, wydaje mi się, że dobrze Ci niektórzy tutaj radzą: bądź ostrożna i miej samą siebie na uwadze przede wszystkim. Dzieci na pewno widzą co się dzieje i też nie wyjdzie im to na dobre, jeśli zostaniecie razem, ale zapanuje między Wami chłód. Wyobraź sobie, że któreś z nich byłoby na Twoim miejscu, co doradziłabyś? Zapewne: "Pogoń dziada na drzewo i skończ ten związek." Jeśli nie boisz się już życia bez męża, to masz już dobre podłoże, żeby na trzeźwo zaplanować dalsze kroki.
        • ksiezniczkaa Re: Zdrada zycie 16.10.12, 17:36
          , "szukam pocieszenia i może kogoś komu się
          udało zbudować swoje życie od nowa, kto może dać mi nadzieję, że to się da."

          w swoim otoczeniu nie znam nikogo, komu by sie udało, ze sobą na czele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka