Dodaj do ulubionych

pusty przystojniak czy małourodziwy inteligent???

22.09.12, 12:00
jak to z nami jest kobitki?? bo niby wygląd nie ważny...
Obserwuj wątek
    • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:03
      Najlepiej jak jest zarówno inteligentny jak i przystojny :)
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:08
        marzenia są fajne nie? :)
      • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:08
        > Najlepiej jak jest zarówno inteligentny jak i przystojny :)

        Oraz zamożny, zaradny, oczytany, dowcipny, błyskotliwy, elegancki, szarmancki, miły, cierpliwy, wyrozumiały (ale też agresywny, zdecydowany i męski, kiedy trzeba), robił piorunujące wrażenie na koleżankach, ale był wierny jak pies itd. – wówczas taki mężczyzna zasługuje na zaszczytne miano normalnego faceta.

        Nic dziwnego, że tyle kobiet marzy o tym, aby ich facet był po prostu normalny. Ha! ha! :D
        • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:11
          i nie łysy;-p
          • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:23
            > i nie łysy;-p

            Powiedz to Kazimierze Szczukance, wybitnej polskiej krytyczce literackiej, feministce i osobowości telewizyjnej, dla której ideałem mężczyzny (mam nadzieję, że jedynie w sferze wyglądu) jest Zinedine Zidane, nad wyraz przystojny i męski łysiejący piłkarz francuski w stanie spoczynku.

            W dodatku jak większość szanujących się Francuzów (zwłaszcza tych co bardziej działających ka kobiety) – muzułmanin.
            • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:29
              Nie chce mi się z nią gadać;-p
            • josef_to_ja Piłkarz ideałem dla feministki? 22.09.12, 14:38
              Myślałem, że feministki nienawidzą piłki nożnej.
              • leniwy_pierog Re: Piłkarz ideałem dla feministki? 22.09.12, 14:47
                Oczywiście. Nienawidzimy piłki nożnej i w ogóle mężczyzn, jesteśmy lesbijkami, które robią sobie in vitro tylko po to, żeby później zrobić aborcję.
                • josef_to_ja A Ty jesteś feministką? 22.09.12, 15:56
                  To już wiem skąd Twoje ambiwalentne podejście do depilacji nóg. :P
                  • leniwy_pierog Re: A Ty jesteś feministką? 22.09.12, 18:09
                    Jestem. Ale depilacja nie ma z tym związku. Ja bardzo lubię mieć gładkie ciało, bo fajnie się wtedy dotyka skóry. Ale jak chce mieć gładkie nogi to muszę poczekać aż włosy odrosną i będą się nadawały do depilatora czy wosku. I po prostu w czasie, gdy one sobie odrastają nie widzę żadnego powodu, by ukrywać ciało, chodzić w długich spodniach czy zrezygnować z pójścia na basen. Nie uważam depilacji za żaden obowiązek. Chce to wydepiluję nogi, nie będę miała czasu i ochoty to tego nie zrobię.
                    • nie.strzelac.towarzysze Re: A Ty jesteś feministką? 22.09.12, 18:22
                      >> A Ty jesteś feministką?
                      > Jestem.

                      To szczególne. A jak się zapatrujesz na przewidywane przez ideologię feministyczną rozmaite regulacje i nakazy, na przykład tzw. parytety?
                      • leniwy_pierog Re: A Ty jesteś feministką? 22.09.12, 18:29
                        Parytety nie są przewidywane przez ideologię feministyczną, opowiada się za nimi tylko część feministek. Ja akurat jestem przeciwna, z wielu względów.
                        • nie.strzelac.towarzysze Re: A Ty jesteś feministką? 22.09.12, 18:36
                          > Parytety nie są przewidywane przez ideologię feministyczną, opowiada się za nim
                          > i tylko część feministek. Ja akurat jestem przeciwna, z wielu względów.

                          Ja już nie jestem na bieżąco (dawniej bardziej się tym interesowałem), ale z tego, co pamiętam, tak istotnie było parę lat temu, że zdania w kwestii parytetów wśród feministek były podzielone (tak jak w sprawie np. koedukacji). Potem jednak nagle ni stąd, ni zowąd okazało się, że dyskusja jest skończona, że parytety są jedynym wyjściem, a kto ich nie popiera, ten jest seksistą (względnie tzw. strażniczką patriarchatu).

                          Może coś się zmieniło od tamtego czasu, dawno, jak mówię, się tematyką feministyczną nie zajmowałem.
              • nie.strzelac.towarzysze Re: Piłkarz ideałem dla feministki? 22.09.12, 15:07
                > Piłkarz ideałem dla feministki?
                > Myślałem, że feministki nienawidzą piłki nożnej.

                Widać nie, zresztą zdaje się również, że – tego to już doprawdy nie mogę zrozumieć – feministki nie mają żadnych większych zastrzeżeń do islamu, wiele takich zastrzeżeń mają natomiast do krytyków tej religii (będącej zarazem ideologią i systemem organizacji społeczeństwa), czyli do tzw. islamofobów.

                Widziałem kiedyś nawet wykład pewnej feministki, niejakiej Moniki Bobako, która twierdziła, że cierpiący na „islamofobię” cynicznie wykorzystują kwestię łamania praw kobiet w krajach islamskich, by dokopać islamskim fundamentalistom (którzy zresztą wedle p. Moniki Bobako fundamentalistami bynajmniej nie są).

                Przypuszczam natomiast, że Szczuce chodziło o ideał urody, niestety, nie mogę w tej chwili nigdzie znaleźć tej wypowiedzi, to był jakiś wywiad.

                PS Z drugiej strony Szczukę i Zidane'a łączy swoiste pokrewieństwo temperamentów, a przynajmniej podobnie reagują na zaczepki słowne i obelgi. Być może również to Kazimierę Szczukę urzekło w naszym przystojnym muzułmaninie, który dorobił się fortuny na kopaniu w piłkę.
                • josef_to_ja Coś w tym jest! 22.09.12, 16:00
                  Postępowcy nienawidzą krytyków islamu i mają ich za nietolerancyjnych, jednocześnie nie widzą tego, jaki "tolerancyjny" jest ów islam. Poprawnie politycznemu "europejczykowi" nie wypada mówić źle o minusach wynikających z pobytu na naszym kontynencie imigrantów, którzy są kolorowymi muzułmanami.
            • maitresse.d.un.francais Szczuce 22.09.12, 23:35
              Jeśli miałeś na myśli formę oznaczającą córkę Szczuki, to inaczej się ją tworzy.
              • nie.strzelac.towarzysze Re: Szczuce 23.09.12, 01:20
                > Jeśli miałeś na myśli formę oznaczającą córkę Szczuki

                Ją właśnie, córkę Stanisława Szczuki i Janiny Szczukowej z domu WInawer – Kazimierę Szczukankę (?).

                > to inaczej się ją tworzy

                Jak mianowicie? Bo już zgłupiałem… :/
                • nie.strzelac.towarzysze Re: Szczuce 23.09.12, 01:30

                  > Jak mianowicie? Bo już zgłupiałem… :/

                  Ja pie..., oświeciło mnie: Szczukównę. Co za błąd! co za błąd! :(
                  • nie.strzelac.towarzysze Re: Szczuce 23.09.12, 01:43
                    > Ja pie..., oświeciło mnie: Szczukównę. Co za błąd! co za błąd! :(

                    Nie, jednak miałem rację: jeśli nazwisko kończy się na -a, do nazwiska panny dodajemy -anka.

                    Co ciekawe, znalazłem swój post sprzed półtora roku, i tam też napisałem: Kazimiera Szczukanka, nie znając nawet powyższej zasady. :)

                    Tak czy inaczej, dziękuję za zwróconą uwagę, zwłaszcza że i tak się mylę: Kazimiera Szczuka nie jest panną, jest rozwódką.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Szczuce 15.10.12, 21:57
                      Szczuczankę.

                      A kto ci mówił, że jest panną? Tak sobie wyobraziłeś, bo feministka? I teraz sobie pewnie wyobrażasz, że nie ma dzieci? Haha.
        • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:22
          Pozwolisz, że się bardzo szczegółowo ustosunkuję:)

          nie.strzelac.towarzysze napisał:

          > Oraz zamożny,

          NIE ZALEŻY MI - jestem samodzielna.

          > zaradny

          W dzisiejszych czasach w naszym kraju zaradność to można różnie rozumieć... dla mnie znaczenie ma czy facet CHCE pracować.

          > oczytany

          Tak. Mam takie życzenie, by mężczyzna z którym się spotykam, lubił czytać, sama lubię, jest o czym pogadać. Poza tym najczęściej ludzie oczytani nie robią też błędów, które w moim odczuciu są minusem.

          > dowcipny, błyskotliwy

          Tak. Uwielbiam się śmiać :)

          > elegancki, szarmancki

          Elegancja w znaczeniu że nosi garnitury non stop nie jest dla mnie wyznacznikiem. Facet może się ubierać na sportowo, bo np. ma taki styl ale ważne, by to wszystko ładnie współgrało, było estetyczne. A co do szarmanckości - przepuszczanie w drzwiach i otwieranie drzwi do samochodu to chyba nie jest jakieś wielkie poświęcenie?

          > miły, cierpliwy, wyrozumiały

          Da się:)

          > (ale też agresywny, zdecydowany i męski, kiedy trz
          > eba)

          Stanowczy tak, agresywny - nie.

          > robił piorunujące wrażenie na koleżankach, ale był wierny jak pies itd.

          Nie musi robić piorunującego wrażenia, zresztą w ogóle nie musi robić wrażenia. Ważne, żeby na mnie wrażenie robił, a ja na nim. A wierność - jeśli ja jestem wierna w związku, oczekuję tego samego. Proste.
          • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:25
            > Pozwolisz, że się bardzo szczegółowo ustosunkuję:)

            Do woli! Chociaż dziwi mnie trochę aż tak zasadnicze potraktowanie bądź co bądź żartobliwego postu. :)
            • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:32
              Dlaczego?
              Ja jestem osobą dość serio.
              I wkurza mnie to wieczne jojczenie facetów na forach, żalących się, że są odpytywani przez kobiety ze stanu majątkowego. Ja żadnego faceta o to nigdy nie pytałam, nigdy mi na tym nie zależało. A jakoś kolejki się do mnie nie ustawiają. Czyli jednak jojczą ale lubią te puste lale, które w mężczyźnie szukają przede wszystkim sponsora i sposobu na wygodne ułożenie sobie życia.
              • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:40
                > Ja jestem osobą dość serio.

                No wiem, ale ja nie. :)

                > Czyli jednak jojczą ale lubią te puste lale, które w mężczyźnie szukają przede
                > wszystkim sponsora i sposobu na wygodne ułożenie sobie życia.

                Ponoć nie tylko takie odpytują ze stanu majątkowego. Te zamożniejsze również, a tłumaczą to czy to niechęcią do utrzymywania z kolei takiego faceta, czy kompleksami, które niechybnie prędzej czy później wyjdą, czy reakcją środowiska i brakiem akceptacji społecznej dla takich dysproporcji w związku.
                • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:45
                  Utrzymywać bym nie chciała, stąd mój postulat - facet ma chcieć pracować, ma się starać zarabiać. Różnie to w naszym kraju bywa w dzisiejszych czasach. Dlatego nie mam ustalonych widełek ale chodzi o to, by w związku nikt na nikim nie chciał żerować. Czasowe trudności z pracą i płynnością finansową jednej ze stron zawsze się mogą przytrafić.
                  • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:50
                    > Utrzymywać bym nie chciała, stąd mój postulat - facet ma chcieć pracować, ma się
                    > starać zarabiać

                    A co z autorytetem i władzą, które przecież wiążą się z większymi zarobkami? Kobiety na ogół lubią, gdy mężczyzna ma może się pochwalić władzą i autorytetem.

                    Tym też zresztą tłumaczy się często kobiece zamiłowanie do mężczyzn o ponadprzeciętnym wzroście – że mają oni większy posłuch u współobywateli i cieszą się większą estymą.
                    • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:02
                      nie.strzelac.towarzysze napisał:

                      > > Utrzymywać bym nie chciała, stąd mój postulat - facet ma chcieć pracować,
                      > ma się
                      > > starać zarabiać
                      >
                      > A co z autorytetem i władzą, które przecież wiążą się z większymi zarobkami? Ko
                      > biety na ogół lubią, gdy mężczyzna ma może się pochwalić władzą i autorytetem.
                      >
                      Obecnie mam alergię na takich facetów. Wyczuwam takiego na kilometr i uciekam.

                      > Tym też zresztą tłumaczy się często kobiece zamiłowanie do mężczyzn o ponadprze
                      > ciętnym wzroście – że mają oni większy posłuch u współobywateli i cieszą
                      > się większą estymą.
                      >
                      Co do wzrostu to owszem, fajnie jak jest wyższy ale jak spojrzę wstecz, to u mnie reguły nie było :) A w wielu sprawach wzrost ponadprzeciętny - powyżej 190 jest po prostu przeszkodą :)
                  • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:03
                    Ja nawet utrzymywać mogę, a też kolejek nigdy do mnie nie było:)
                    • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:26
                      weź to jeszcze nie ten czas dla nas,że za "miłość" trzeba płacić..:P
                      • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:32
                        Nie mówię o posiadaniu utrzymanka. Ale nie widziałabym problemu, żeby np. facet zajął dzieckiem, a ja bym pracowała.
                        • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:36
                          najlepiej dla wszystkich jest gdy dziecko jest w przedszkolu i oboje rodziców pracuje-zdrowo tak;-p
                          • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:39
                            Nie wiem czy dla wszystkich, ludzie mają różne potrzeby i różne modele życia im odpowiadają. Poza tym choć 6 latki są w szkołach to do przedszkoli nadal niemowląt nie przyjmują i zająć się takim maluchem trzeba.
                            • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:45
                              Spoko, ja tak samo jak leniwy_pierog, mogłabym facetowi opiekę nad dzieckiem powierzyć, kwestia tylko jest taka, czy facet psychicznie by podołał takiemu układowi.
                              • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:58
                                Zalezy jaki facet. Fajnie, gdyby zaczęło się to wreszcie uważać za zupełnie normalną sprawę i jeden z wielu możliwych wyborów.
                                • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:05
                                  tia- zależy jaki facet. W końcu dziecku nic się nie stanie gdy zostanie ubrane w śpiochy zapinane z tyłu w te same , ale zapięte na przedzie, nic sie nie wydarzy jak pielucha będzie odwrotnie;-)
                                  • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:09
                                    Bo jak wiadomo kobieta rodzi się z umiejętnością zakładania pieluchy, a faceci - rzekomo lepiej radzący sobie z operowaniem przedmiotami w przestrzeni - nie potrafią tego opanować. Tak się składa, że akurat mój facet ubierał już w pieluchy już 3 tyłki (ma starsze rodzeństwo już dzieciate) i nic ni mówił, ze go to przerastało. Ja też jakoś nauczyłam się tego w jeden dzień, choć 1 raz był trudny, ale dziecko przyjaciółki okazało się nader cierpliwe.
                            • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:50
                              niemowle potrzebuje bardziej matki niz ojca, potem się wyrównuje(ojciec cyca nie poda)
                              Potem są żłobki, przedszkola niezależnie jaki komu układ pasuje jednak bardziej kształcą niż place zabaw z mamą/opiekunką.

                              A pusty inteligent to inaczej snob?
                              • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:55
                                Myślę, ze jednak ludzie wybierają żłobki nie ze względu na walory edukacyjne tylko po prostu dla zapewnienia dziecku opieki. I nie sądzę, żeby dziecko się gorzej rozwijało, jak w wieku 3-4 lat pójdzie do przedszkola, a wcześniej będzie w domu z rodzicem.
                                • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:59
                                  Ja też nigdzie nie napisałam, że mam inne zdanie. Powiedziałam, ze pozytywnie na rozwój dziecka wpływa przedszkole-łatwiej potem w szkole sobie dziecko radzi;-p
                                  • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:03
                                    Z tym się zgadzam. Nie chodziło mi o niańczenie dziecka do matury, ale jednak zanim pójdzie do przedszkola to trochę trwa. Jak by się chciało więcej niż jedno dziecko ten czas się jeszcze wydłuża.
                        • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:54
                          w sumie nie głupie,ale nie uważasz,że po czasie nie stereotypowe role w naszym społeczeństwie nie zaczęły by Cie uwierać? np.wracasz z pracy do domu a chłopina stoi oblepiony wymiocinami latorośli,Ty pełna życia on życiem przytłoczony...czy to jest atrakcyjne?? aj dont fink soł :P
                          • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:57
                            A myślisz, że on na widok mnie oblepionej wymiocinami doznałby przypływu namiętności? To jest atrakcyjne?
                            • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:13
                              ja tam posiadłam szybką umiejętność zrzucania z siebie łachów ścisłe przylegających (z majtasami modelującymi na czele) damy rade towarzyszko damy :)
                              • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:18
                                I myślisz, że zrzucenie gaci modelujących odwróci uwagę od wymiocin?
                                • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:21
                                  tia......zależy od faceta-moze nie każdy jest taki drobiazgowy-heh
                                • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:49
                                  kochana jakbyś zobaczyła co następuje...co się wyleje- wow wielkie wow byś zrobiła :)
    • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:05
      > bo niby wygląd nie ważny...

      Ktoś Cię perfidnie okłamał, i to nie tylko w kwestii pisowni słowa nieważny.
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:10
        wybacz o nieomylny-to nie było pytanie do prof.Miodka,a że kobieta zmienną jest :)
        • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:17
          > wybacz o nieomylny-to nie było pytanie do prof.Miodka

          Ja nieomylny? Z kimś mnie mylisz. ;)

          Poza tym nie trzeba być profesorem, żeby wiedzieć, jak się pisze nieważny. (A już na pewno nie trzeba być Janem Miodkiem).

          PS Polecam, zwłaszcza przy kłopotach z ortografią, dostępne w większości przeglądarek automatyczne sprawdzanie pisowni. Załatwia ono również kwestię literówek i tym podobnych, choć nie wyłapuje wszystkich błędów i na pewno nie zwalnia z myślenia.
    • brak.polskich.liter Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:12
      coff.eina napisał(a):

      > jak to z nami jest kobitki?? bo niby wygląd nie ważny...

      Bzdura, az furkocze. Oczywiscie, ze dla wielu osob wyglad jest wazny.
      Nie zainteresowalabym sie erotycznie kims, czyj wyglad by mi sie nie podobal.
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:19
        nareszcie ktoś pisze z sensem,wystarczy,że facet jest ładniejszy od diabła-podobno-a co Was jeszcze kręci??
        ja lubię duże dłonie i krzywe nogi i mocne owłosienie- może być nawet na plerach :P
        no i tyłek też ważny..
        • koham.mihnika.copyright chyba bys oszalala na moj widok :P 22.09.12, 12:42
          > ja lubię duże dłonie i krzywe nogi i mocne owłosienie- może być nawet na plerac
          > h :P
          > no i tyłek też ważny..

          takich klakow w zyciu nie widzialas :D
          • coff.eina Re: chyba bys oszalala na moj widok :P 22.09.12, 13:12
            nie obiecuj-szaleństwo na temat trolli mam w genach :P
    • six_a Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:15
      przyszłaś na zastępstwo za josefa?

      ku..., nie: pusty, chory i krzywy - taki najlepszy. i jeszcze niech chleje, żeby było się czym zająć w tym nudnym życiu.
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:21
        podałaś nam tu krótki opis swego ukochanego? winszuję..
        nie żadne zastępstwo,a co to tylko faceci mają monopol na opisywanie jak,kiedy,z kim i ile razy?
        nie bądź pruderyjna :)
        • six_a Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:25
          ziew.
          no jak na razie pokazałaś, że alternatywa jest następująca: "pusty przystojniak czy mało[SPACJA]urodziwy inteligent"

          czyli: winszuj sobie.
          • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:29
            a potem nie dziwię się stwierdzeniu,że baby gorsze od facetów-dzień bez spiny dniem straconym

            a nie lepiej tak kulturalnie,miło uciąć sobie pogawędkę o męskich walorach??
            już wolę Panów z opisu niż wiecznie chodzić naburmuszona moja droga...
            • six_a Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:31
              niom. a najlepiej założyć wątek z sensem.
              polecam
            • twojabogini Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:36
              O męskich walorach to w sumie mogłabym przy sobocie pogadać...Lepszy długi czy gruby?
              • koham.mihnika.copyright sredni twardy, znaj umiar!!! ;) nt 22.09.12, 12:44

              • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:46
                > O męskich walorach to w sumie mogłabym przy sobocie pogadać...Lepszy długi czy
                > gruby?

                No i widzisz, znowu nieuzasadniona alternatywa. Ha! ha! :D
              • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:51
                no i takie lubię...hmm to zależy od przeznaczenia..wiesz co mam na myśli ?? :P
          • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:32
            > "pusty przystojniak czy mało[SPACJA]urodziwy inteligent"

            W dodatku o ile pustych przystojniaków można tu i ówdzie spotkać, o tyle inteligentów z prawdziwego zdarzenia (wszystko jedno, urodziwych czy nie) jak na lekarstwo. W większości są to, niestety, wykształciuchy, którzy z dawną polską inteligencją mają tyle wspólnego, co ja z miłośnikiem „Uniwersytetu” Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

            (Główny budynek mieści się przy ulicy Podchorążych, gdybyś kiedyś przypadkiem była może w Krakowie, polecam się tam udać – czegoś tak obrzydliwego jeszcze nie widziałaś, zwłaszcza mam tu na myśli kolor tynku).
            • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:39
              Haha, popieram krajanina :D
            • koham.mihnika.copyright dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy nie 22.09.12, 12:46
              tynki [od lat]. :P
              • coff.eina Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 12:53
                no i to jest odpowiednie zajęcie dla prawdziwego mężczyzny :P
                • koham.mihnika.copyright wieloletnia praktyka, tysiace listow dziekczynnych 22.09.12, 12:59

                  • coff.eina Re: wieloletnia praktyka, tysiace listow dziekczy 22.09.12, 13:15
                    och ach Ty ogrze mój (nie mylić z ogierem) :P :)
              • nie.strzelac.towarzysze Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 12:54
                > dziwny jestes

                Nigdy nie twierdziłem, że jestem pospolity i typowy, nie twierdziłem nawet, że jestem normalny.

                Zresztą Tobie też można by z powodzeniem polecić zwiedzenie tej uczelni – akurat uroda studentek to jej, jak to się mówi, mocna strona.

                Gorzej niestety rzecz się ma z pozostałymi danymi „studiujących” tam dziewcząt.
                • jeriomina Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:07
                  Jakieś konkretne przykłady? Dane, statystyki?
                  Budynek owszem paskudny. Ale sądzenie człowieka po tym, co skończył świadczy moim zdaniem o jakimś ograniczeniu umysłowym...
                  • nie.strzelac.towarzysze Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:24
                    > Jakieś konkretne przykłady? Dane, statystyki?

                    Moc przykładów i obserwacji. Trzeba Ci wiedzieć, że ukrywałem się tam przed jakiś czas przed armią kilka lat temu i niejedno wiedziałem, niejedno słyszałem.

                    Najlepsze było stado dziewcząt z kierunku polonistyka, oczekujące na korytarzu przyjścia prowadzącego. Równie hałaśliwej gromady szczebiocących kretynek, w dodatku wyglądających raczej na bywalczynie dyskotek (i to tych podlejszych) niż uniwersytetów – nigdy wcześniej ani później nie widziałem.

                    A nieartykułowany pidżyn wydobywający się z ich prymitywnych gąb spowodował, żem zaczął się zastanawiać, czy to na pewno studentki polonistyki, a nie, dajmy na to, geografii, politologii czy kulturoznawstwa (mogły to być również studentki prawa, ale na tej uczelni akurat z tej dziedziny dyplomów się nie rozdaje). – Ale nie, to była polonistyka.

                    > Ale sądzenie człowieka po tym, co skończył świadczy moim zdaniem o jakimś ograniczeniu
                    > umysłowym...

                    Moim zdaniem o ograniczeniu umysłowym świadczy raczej kończenie Akademii Pedagogicznej (omyłkowo zwanej uniwersytetem).
                    • leniwy_pierog Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:36
                      Od dawna wiadomo, że 80% studiujących na polonistyce idzie tam, bo się nie dostali na dziennikarstwo, a chcieli być medialnymi gwiazdami (tak było w czasach, gdy na studia trzeba było się dostać, a nie zapisać), ewentualnie chcą być pisarzami lub nie mają lepszego pomysłu, a gdzieś trzeba studiować. I jeszcze ci, co byli "dobrzy z polskiego".
                      • nie.strzelac.towarzysze Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:49
                        > a gdzieś trzeba studiować

                        Ano właśnie, bardzo celna uwaga. Owo „gdzieś trzeba studiować”, „coś skończyć trzeba” itd. to przekleństwo naszych czasów. Dawniej trzeba było skończyć podstawówkę, później mieć maturę, obecnie przymus społeczny obejmuje magisterium. Ciekawe, czy przed upływem dekady obowiązkowy będzie doktorat. (Przypuszczam, że niestety tak).

                        Muszę przyznać, że i ja zanim zacząłem myśleć, brałem za dobrą monetę ten idiotyczny pogląd o rzekomym obowiązku posiadania tzw. wyższego wykształcenia. Wiara w ten mit i brak dostatecznego krytycyzmu, by się z nim zmierzyć, zmarnowały mi pięć lat życia.
                        • josef_to_ja Przez brak poboru popyt spadł. 22.09.12, 14:52
                          Ale parę lat temu facet musiał studiować, żeby nie iść w kamasze. Poza tym do głupiej prostej pracy biurowej pracodawcy szukają osób studiujących lub po studiach.
                          • nie.strzelac.towarzysze Re: Przez brak poboru popyt spadł. 22.09.12, 15:08
                            > Poza tym do głupiej prostej pracy biurowej pracodawcy szukają osób
                            > studiujących lub po studiach.

                            Całe szczęście, że do prac trudniejszych nie wymagają studiów, bobym był bezrobotny. ;)
                            • josef_to_ja No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku). 22.09.12, 15:31
                              No ale sam przyznaj, że wojsko mobilizowało do nauki. ;)
                              • nie.strzelac.towarzysze Re: No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku). 22.09.12, 15:40
                                > No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku).

                                No mam, ale sam się nie zdobył. To są, drogi Józefie, tysiące godzin przed komputerem.

                                > No ale sam przyznaj, że wojsko mobilizowało do nauki. ;)

                                Wojsko mobilizowało do tego, żeby się zapisać na uczelnię i ewentualnie pojawiać na zajęciach. Z nauką wiele to moje chodzenie do szkoły wspólnego nie miało.
                                • josef_to_ja Re: No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku). 22.09.12, 16:17
                                  OK, lepiej brzmi: wojsko mobilizowała do bycia studentem pod względem formalnym albo mówiąc w skrócie posiadania statusu studenta.
                                  • nie.strzelac.towarzysze Re: No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku). 22.09.12, 16:28
                                    > OK, lepiej brzmi: wojsko mobilizowała do bycia studentem pod względem formalnym
                                    > albo mówiąc w skrócie posiadania statusu studenta.

                                    Tak jest! :) Lepiej bym tego ujął.
                                    • josef_to_ja Re: No ale masz fach w w głowie (bo nie w ręku). 23.09.12, 13:54
                                      Milo, że się zgadzamy. :)
                    • jeriomina Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:47
                      Chyba jednak na tej kawie się trzeba będzie spotkać, żeby szczegółowo uczelnie omówić :P
                      Twoje zdanie o uczelniach artystycznych już znam...:)
                      Strach się bać co myślisz o prywatnych...
                      • nie.strzelac.towarzysze Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 13:55
                        > Chyba jednak na tej kawie się trzeba będzie spotkać, żeby szczegółowo uczelnie
                        > omówić :P

                        Teraz to już, kochana skrzypaczko (albo wiolonczelistko, to właściwie wszystko jedno), stanowczo za późno. :) Proponowałem i proponowałem, to mnie tylko zbywałaś. Ha! ha! :D

                        > Strach się bać co myślisz o prywatnych...

                        Chętnie bym Ci powiedział, co sądzę o Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (obecnie, zdaje się, akademii) oraz o jej nad wyraz przedziwnym założycielu, ale obawiam się, że post zostanie usunięty z powodu złamania prawa lub naruszenia regulaminu.

                        Niestety, w słowniku ludzi kulturalnych nie ma słów na tę uczelnię.
                        • jeriomina Re: dziwny jestes, ja na Krakowskim ogladam dvpy 22.09.12, 15:28
                          nie.strzelac.towarzysze napisał:

                          > > Chyba jednak na tej kawie się trzeba będzie spotkać, żeby szczegółowo ucz
                          > elnie
                          > > omówić :P
                          >
                          > Teraz to już, kochana skrzypaczko (albo wiolonczelistko, to właściwie wszystko
                          > jedno), stanowczo za późno. :) Proponowałem i proponowałem, to mnie tylko zbywa
                          > łaś. Ha! ha! :D

                          To były propozycje? Jak wspomniałam wyżej, lubię konkrety:) Skrzynka pusta...
                          Za późno? No zapłaczę się chyba....:P Taaaka szansa, panie.
                    • koham.mihnika.copyright to juz swiatowa epidemia 22.09.12, 13:52
                      u nas na nauczycieli ksztalci sie maturzystow z NAJNIZSZYM wynikiem, ,ktorzy nie maja szans na inne kierunki. Nawet 30-40/100. Ostatnio zaczal sie szum, bo ci mlodzi zdolni z zachodnich dzielnic maja uczyc przyszle pokolenia.
        • leigh7 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:39
          wybór taki sobie.
          chciałaś dać czarno-białą alternatywę, ale dajesz cechy:
          pusty, przystojny, mało urodziwy, inteligentny, gdzie pusty nie jest nawet przeciwieństwem inteligentnego (!); opcje masz różne:
          pusty i mało urodziwy, pusty i inteligentny, przystojny i inteligentny, mało urodziwy i inteligentny.

          a świat nie jest czarno-biały, i nie ma tak, że masz głupich przystojniaków i mądrych brzydali. a nawet inteligentny przystojniak jest do kosza, jeśli nie myje zębów. tyle teorii. :)
          • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:55
            a może ja lubię, a może mam taki fetysz? a widzisz...
            • leigh7 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:31
              ale co widzę, bo nie wiem?
              najpierw tworzysz uproszczenie straszne, dając z założenia wybór zerojedynkowy, a później wyciągasz jakiś (chyba) wyjątek, bo masz taki fetysz. lubisz, jak ktoś nie myje zębów?
              jesteś w mniejszości, ale okej.
              więc jak widzisz, ile ludzi, tyle gustów.
              • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:07
                dlatego zapytałam o kobiece gusta-czy to takie dziwne? podobno post mało inteligentny to czego nie rozumiesz? wolny przepływ myśli-tego brak naszemu społeczeństwu...
                • leigh7 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:58
                  aha, głupia jestem bo nie nadążam za Twoim tokiem myślenia.
                  no nie nadążam, moim zdaniem jest nielogiczne. mogę sobie być przez to głupia.
      • maly.jasio O wlasnie 22.09.12, 12:50
        six_a napisała:
        > ku..., nie: pusty i krzywy - taki najlepszy.
        i jeszcze niech chleje, żeby było się czym zająć w tym nudnym życiu.


        Oprocz tych mam jeszcze pare innych wad, ale do tego dwa hobby:
        zbieram zielone kamyki z calego Swiata (od Mexyku, po Chiny) i kapsle po piwie.
        - ktos sie pisze ?
        • coff.eina Re: O wlasnie 22.09.12, 12:58
          ale pamiętaj musisz być mega poważny,interesujący i zero żartów cały dzień stojąc na sztorc! bo Cie six_a nie zechce Jasiu :)

          a odpady też Cie interesują?mam niezły chasiok za domem...:P
        • six_a Re: O wlasnie 22.09.12, 13:02
          hmm, jak zaczniesz zbierać tylko zielone, to daj znać;)
          • maly.jasio Re: O wlasnie 22.09.12, 13:16
            six_a napisała:
            hmm, jak zaczniesz zbierać tylko zielone, to daj znać;)

            Tyle bylo podchodow z prawa i lewa - i nic.
            Az w koncu (i to przypadkiem) trafilem na Twoj czuly punkt.
            Czlek nie zna dnia, ani godziny.

            ERGO: - Starac sie o Kobiete jednak warto. Trzymasz mnie przy zyciu.
    • aelithe Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:33
      wszystko zależy komu się chcesz pokazać
      gdybym był kobietą szukałbym partnera osoby kompatybilnej do mnie , a nie konkretnych parametrów
      • thelma.333 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 19:08
        a ze jestem facetem to szukam ladnej
        • aelithe Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 23.09.12, 00:18
          trudno się nie zgodzić z muzułmanami, że małżeństwo to interes
          każdy ma jakiś towar na sprzedaż
          ale jak możesz wybierać wybierz partnera , a nie opakowanie
          kiedyś się zużyje
    • twojabogini Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:33
      Ani to ani to. Mało to przystojnych i rozumnych?
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:39
        jak mało kolesi z polotem-tzn.spontanicznych,zabawnych -jakieś to ostatnio w większości zmanierowane,metroseksualne..
    • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 12:57
      Musi mieć "to coś" :)
      Oczywiście, że musi mi się podobać. Ale faceci będący w moim typie raczej nie są przez większość kobiet określani mianem przystojnych. Inteligencja jest ważna, ale nie wymagam doktoratu i cytowania z pamięci encyklopedii PWN.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:41
        > Inteligencja jest ważna, ale nie wymagam doktoratu
        > i cytowania z pamięci encyklopedii PWN.

        Miło z Twojej strony, pytanie tylko, co cytowanie z pamięci encyklopedii ma wspólnego z inteligencją.

        Ludzie, nauczcie się wreszcie odróżniać wiedzę od inteligencji i, przy okazji, elokwencję od wiedzy.
        • leniwy_pierog Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:44
          Z mojego punktu widzenia nic, dlatego napisałam, że tego rodzaju powszechnie fetyszyzowane oznaki intelektu mnie nie interesują.
    • varia1 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:01
      to zapytanie przypomniało mi taki stary dowcip

      przychodzi facet do prostytutki i pyta: słuchaj, powiedz mi, ty jesteś taka doświadczona, czy to jest prawda że rozmiar nie ma znaczenia? a ona , znudzona: ech, jeszcze jeden z małym! :D
      • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:04
        Niektórzy faceci mówią - mały ale wariat :P
        • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:17
          wariat,wariatem jak tu nie ma co do buzi włożyć...:P
          • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 13:48
            Takie masz wielkie usta? :D
            • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:10
              i głębokie gardło :P
              • jeriomina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:25
                Oj, Sasha...:P
    • triismegistos A kto ci wmówił, że wygląd nie ważny? 22.09.12, 13:35
      Anyway, nie wiem, jak u ciebie, ale na mojej planecie rodzaj męski nie składa się wyłącznie z tych dwóch typów.
      • coff.eina Re: A kto ci wmówił, że wygląd nie ważny? 22.09.12, 13:40
        na mojej z kolei na śniadanie jest: drugs sex& rock'n'roll ,zresztą jak u niektórych tutaj -więc jest git :)
    • vandikia Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 14:24
      coff.eina napisał(a):

      > jak to z nami jest kobitki?? bo niby wygląd nie ważny...

      z nami? chyba z Tobą.
      jeśli masz 15 lat, to jestem w stanie uwierzyć, że możesz mieć jeszcze taki dylemat ale w pewnym wieku zwyczajnie nie wypada nawet zastanawiać się nad takim zestawieniem
      • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:05
        wiesz co nie wypada??być całe życie bufonem,zakompleksionym w dodatku :) w pewnym wieku...ma się tyle lat na ile się człowiek czuje!!
    • irmina_anastazja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:17
      przystojniak do łóżka, inteligent na kumpla :P
      • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:27
        chciałaś powiedzieć-głupek do łóżka inteligent do łózka;-p
        • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:31
          i powoli nam się robi gruppen sex :)
          • kalllka Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:38
            powiedzialabym nawet, ze sie wam robia fusy- kofeino.

            aha nie wiem czy wiesz, ze wlasnie cofeiniany wykorzystywane sa w odchudzaniu, zwlaszcza tzw gruben e-sexow.
            congratulation:)
            • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 15:42
              MOJA DROGA KAWA BEZ FUSÓW TO ZBRODNIA!~PRECZ Z ROZPUSZCZALNĄ !!!!
              • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:02
                coff.eina napisał(a):

                > MOJA DROGA KAWA BEZ FUSÓW TO ZBRODNIA!~PRECZ Z ROZPUSZCZALNĄ !!!!

                To jestem recydywistką-3razy dziennie popełniam mord;-p
              • kalllka Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:11
                uhym i piling mozna zrobic by nie powiedziec scrubble.
                ale instant tez przydatna, lagodniejsza w obejsciu, zwlaszcza gdy cisnienie podnosza sexfazy
                ( niktore watki i prawie wszystkie posty, zle uziemionego josyfa)
              • maly.jasio Nie mozna byc w polowie w ciazy... 22.09.12, 16:16
                coff.eina napisał(a):
                > MOJA DROGA KAWA BEZ FUSÓW TO ZBRODNIA!~PRECZ Z ROZPUSZCZALNĄ !!!!

                Nie mozna byc w polowie w ciazy...
                Ale widze, ze mozna popelnic POL zbrodni.

                Bo ja tesz preferuje, plujke.
                Tyle, ze nieznosze fusow i przecedzam ja przez sitko :)
              • irmina_anastazja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:18
                a kawa z ekspresu to też zbrodnia? ;)
        • irmina_anastazja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:15
          wrecz przeciwnie, nie wyobrazam sobie pojscia do lozka z brzydkim facetem. Jestem estetką seksualną :P
          • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:20
            No ja bym nie poszedł pewnie ani z nieatrakcyjną, ani z niezbyt inteligentną. Estetyka i wizualna i intelektualna. ;)
            • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:26
              zobaczymy jaka z Tobą wreszcie pójdzie;-p
              pochwalisz się nam?
              • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:28
                Cioci Kseni tak. Innym niekoniecznie. ;)
                • irmina_anastazja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:31
                  Mnie też nie? ;(
                  • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:48
                    Jak się nie prześpisz z jaskiniowcem to możemy negocjować. ;)
                • kseniainc Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 16:34
                  hahah-teraz to forumki/forumowie myślą, ze jestem stetryczałą 65latką;-p
      • josef_to_ja Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 15:30
        Nie obrzydzałoby Cię sypianie z facetem, który ma intelekt jaskiniowca? :P
        • coff.eina Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 15:40
          bo w życiu trzeba sobie stawiać pewne priorytety: jakbym chciała spać to robię to sama,a jeżeli chodzi o obcowanie : czasami trzeba się odmóżdżyć czyż nie? zresztą uważasz P.Józku,ze tacy jaskiniowcy nie maja uczuć?może i wyłącznie w stosunku do siebie to fakt,ale ja przecież nie mówię o zamążpójściu z takim osobnikiem! :D
          • josef_to_ja Ja bym z pustą panną do łóżka nie poszedł. :) 22.09.12, 15:52
            Bym się czuł jakbym się zniżał do jej poziomu i zrównał z nią. Czułbym do siebie obrzydzenie. Moja partnerka (nawet czysto seksualna) musi być jakoś tam wyrafinowana.
            • coff.eina Re: Ja bym z pustą panną do łóżka nie poszedł. :) 22.09.12, 15:58
              I chwała Ci za to :)
            • maly.jasio Juzek, Ty nie viesz, co muvisz. 22.09.12, 16:08
              josef_to_ja napisał:
              Bym się czuł jakbym się zniżał do jej poziomu i zrównał z nią.
              Czułbym do siebie obrzydzenie.


              Juzek, Ty nie viesz, co muvisz.
              Nie wiesz , co to jest z taka durna pojsc do lozka.
              Czysta radosc i muzg sie nie lasuje (jak z yntelektualistka) - tylko odpoczywa.
              • josef_to_ja Ja bym się poczuł wtedy zerem. 22.09.12, 16:15
                I dnem. Może bym miał poczucie, że właśnie spadłem na ziemię i zderzyłem się z rzeczywistością, więc na lepszą nie mam co liczyć.
                • maly.jasio To bierz ze mnie przyklad: 22.09.12, 16:17
                  josef_to_ja napisał:

                  > I dnem. Może bym miał poczucie, że właśnie spadłem na ziemię i zderzyłem się z
                  > rzeczywistością, więc na lepszą nie mam co liczyć.

                  To bierz ze mnie przyklad:
                  Czasem dobrzi sie poczuc "MNIEJ NIZ ZERO" i zapukac w dno absolutne z drugiej strony.
              • kseniainc Re: Juzek, Ty nie viesz, co muvisz. 22.09.12, 16:16
                z gupiom do łóźka idzie tylko gupi, albo w miarę rozgarnięty, ale zakompleksiony;-p
                • maly.jasio Re: Juzek, Ty nie viesz, co muvisz. 22.09.12, 16:19
                  kseniainc napisała:
                  z gupiom do łóźka idzie tylko gupi, albo w miarę rozgarnięty, ale zakompleksiony;-p

                  No dobrzi. Milo, ze zostawiasz mi chociaz jakis wybor :)
        • irmina_anastazja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:17
          a któż by dyskutował z wibratorem o nauce, poezji czy filozofii? a facet do łózka to dla mnie jak wibrator- fajny gadżet, ale nie ma co się nad nim rozczulać :p
          • josef_to_ja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:19
            Dla mnie niezbyt inteligentna, prosta, mało wyrafinowana dziewczyna jest aseksualna.
            • irmina_anastazja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:23
              Musi Ci to utrudniać życie:P szczęsliwie nie mam takich rozterek
              • josef_to_ja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:26
                Ja już tak mam, sama atrakcyjność fizyczność to żadna nobilitacja.
                • irmina_anastazja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:30
                  Ale nobilitowanie osoby X a pójście do łóżka z osobą X to nie to samo :P
                  • josef_to_ja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:49
                    Ja jestem w stanie sypiać tylko z kobietami na pewnym poziomie. ;)
                    • kseniainc Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 22.09.12, 16:53
                      masz na myśli łóżko piętrowe?hi
                      • irmina_anastazja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 23.09.12, 12:56
                        seks na łozku piętrowym grozi śmiercią lub kalectwem :P
                    • coff.eina Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 24.09.12, 13:36
                      byle by dorastała Ci do pasa?
                      • josef_to_ja Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 24.09.12, 14:18
                        Nawet jeśli intelektualnie by mi do pasa dorastała to i tak by poziom wysoki trzymała. Nawet połowa mojego poziomu to poziom bardzo wysoki. ;)
                        • kseniainc Re: Zbyt wymagająca nie jesteś. ;) 24.09.12, 14:40
                          bardzo wyyysoka samoocena (jak na zakompleksionego);-p
    • anna_sla Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 22.09.12, 21:16
      mało urodziwy inteligent :)
    • beatrix-kiddo Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 14:24
      coff.eina napisał(a):

      > jak to z nami jest kobitki?? bo niby wygląd nie ważny...
      Stanowczo inteligent, nawet jeśli niezbyt przystojny. Bo przecież trzeba mieć o czyn porozmawiać PO.
    • kbjsht Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 14:49
      ta, 'nie jest ważny'.. ale zanim podejdzie się do kobiety/mężczyzny i zagada to najpierw musi przykuć naszą uwagę swoim wyglądem.
      • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 15:17
        Tu się zgadzam, ale ja mam tak, że samym wyglądem mnie dziewczyna nie zauroczy, nawet jeśli byłaby piękna, to wygląd jej nic nie da, jeśli będzie mało lotna, prosta i mało wyrafinowana.
        • kbjsht Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 15:29
          no, ale jak widać charakter jest trochę drugorzędną sprawą.
          • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 15:36
            Czy ja wiem, moim zdaniem równorzędną. ;)
        • coff.eina Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 16:22
          Dżozef coś tu ściemniasz: nie powiesz mi,ze jakby stanęła przed Tobą powiedzmy Monica Bellucci (dla mnie najpiękniejsza kobieta-podłóż sobie którą chcesz) a byłaby nie bardzo rozgarnięta nie skorzystałbyś?Nie wierzę,ze az tak potrafisz nad sobą panować-nawet ja bym nie wytrzymała,a jestem hetero,jednak doceniam kobiece piękno...
          • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 16:37
            Mało to prawdopodobna sytuacja, natomiast jakby stanęła przede mną atrakcyjna fizycznie solara z wiejskiej dyskoteki , nie grzesząca rozumem to raczej byłbym niezbyt chętny. Zwłaszcza, że takie panny sprawiają wrażenie prymitywnych.
            • kbjsht Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 21:09
              a od kiedy solara z wiejskiej dyskoteki jest atrakcyjna? bo że głupia to wiemy , ale jedno trochę zaprzecza drugiemu.
              miała być ładna i tępa, nie brzydka i tępa, dałeś zły przykład , solary nie są ładne ani seksowne :D
              • josef_to_ja Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 21:47
                Dla wielu facetów są seksowne.
    • marta.uparta Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 22:37
      zależy do czego.
    • minasz Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 24.09.12, 23:43
      ja bym sie nie umówił z kobieta ktora byłaby najpiekniejsza wobec tam ajkis kanonow piekna ale wewnatrz strasznym pustakiem - poprostu takie panie mnie nie podniecaja wiec ani by nie było jeba-nka ale rozmowy
      • josef_to_ja Mądry facet z Ciebie. 25.09.12, 00:40
        Pozdrawiam.
        P.S. Pewnie masz fajną żonę. ;)
    • ingeborg Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 16.10.12, 14:19
      Małourodziwy inteligent pod warunkiem że małourodziwość wynika z genetyki a nie zaniedbania. Poza tym wiele rzeczy wychodzi po czasie, chłopcy z wysokim mniemaniem na temat własnej inteligencji są mam wrażenie bardziej obrażalscy.
    • mirtillo25 Re: pusty przystojniak czy małourodziwy inteligen 16.10.12, 15:51
      Według mnie najgorszy typ to zarozumiały i gburowaty paszczak.

      Najpierw do Ciebie taki koleś sam zagaduje (choć się o to nie prosisz), a jak mu delikatnie dajesz do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana, ten zaczyna Ci ubliżać.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka