Dodaj do ulubionych

Czy robilyscie sobie

29.09.12, 16:32
...albo ktos z waszych znajomych robil testy na nietolerancje pokaromowa? To duzy wydatek wiec zastanawiam sie czy nie wpuszcze kasy w kosmos, zasilajac kieszen kolejnego hohsztaplera.
Czy wyeliminowanie produktow ktore w tescie wychodza jako szkodliwie daje jakies wymierne korzysci dla zdrowia, linii, samopoczucia?
Obserwuj wątek
    • good_morning Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 16:37
      prostszy sposob odstawic to, co podejrzewasz o skutki uboczne i powoli po jednym wprowadzac i zapisywac obserwacje
      znam osoby, ktore metoda ta wykluczyly pare rzeczy z diety i czuja sie o niebo lepiej
      na pewno znajdziesz cos pisanego na ten temat
      • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:52
        To glos rozsadku :) Z tym, ze taki test z miejsca bada od 60 do 200 produktow, wiec szybkosc jest imponujaca, zwlaszcza ze "podejrzanego" trzeba wykluczyc na trzy tygonie, zeby odczuc pozytywne efekty.

        Jakie zmiany odczuli Twoi znajomi?
        • good_morning Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:52
          pozytywne oczywiscie, a jakze ;D
          nie no, serio mowie; adios bole zoladka, jelit, glowy, nie wiadomo czym spowodowane wieczne zmeczenie, problemy z cera
          • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 19:03
            Jak doszliscie do przyczyn bez testow?
            • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 19:04
              Tzn. ile trwalo wykluczanie metoda prob i bledow?
              • good_morning Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 19:12
                dlugo, miesiace. byc moze dlatego, ze oosba nie przykladala sie do tego nalezycie ;)
                z tego bowiem, co gdzies czytalam, dosc szybko (tygodnie) mozna juz pewna poprawe uzyskac
      • przyherbacie Re: Czy robilyscie sobie 30.09.12, 22:48
        Właśnie taka dieta eliminująca w moim przypadku okazała się fenomenalna. Lekarz medycyny estetycznej i dermatolog zalecał mi zrobienie testów. 600 zł podstawowy, szczegółowy 2000 zł . Nie zrobiłam i nie żałuje, uznałam, cenowo to lekka przesada. Jeżeli autorka postu pisze o czymś innym, tańszym tak do 150 zł to może bym się skusiła. Chociaż to co mnie uczula to nie żadna tajemnica do której rozszyfrowania potrzeban jest jakaś większa wiedza:). Podstawowe produkty uczulające: mleko i jego pochodne, orzechy, kawa i pare innych rzeczy odstawiałam. A jak na to wpadłam? Piłam mleko przez pare dni i obserwowałam organizm, po odstawieniu też obserwowałami i git 600 zł zaoszczędzone w kieszeni na waciki:)
    • six_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 16:49
      >zasilajac kieszen kolejnego hohsztaplera.

      a gdzie niby zamierzasz to robić?
      • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:44
        Niektore testy mozna kupic np. w aptekach "wspolpracujacych z dystrybutorem" i zrobic samodzielnie. Inne, trzykrotnie drozsze, robi sie w prywatnych laboratoriach. Jak sama swietnie wiesz obecnie apteki czy laboratoria to tez biznes sprowadzony do zarabiania pieniedzy.
        • six_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:55
          >Jak sama swietnie wiesz obecnie apteki czy laboratoria
          nie wiem, niestety, a może stety.
          robiłam panel podstawowy z krwi w normalnej klinice prywatnie, coś koło 100 to kosztowało. wykrywa podstawowe alergie żywnościowe typu jaja, orzechy itp.
          • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:58
            Z tym, ze alergie to cos innego niz nietolerancja.
            Alergie daja objawy w postaci... alergii ;), nietolerancje podobno zwykle przebiegaja bezobjawowo lub objawy sa odsuniete w czasie, tak daleko, ze ich nie kojarzymy z przynami.
            • six_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:04
              aaaaaaaaaaha, to ja nie w temacie jestem.
              w każdym razie lepiej robić w tradycyjnych laboratoriach, a nie u jakichś znachorów moim skromnym, bo na badaniach się nie skończy i jeszcze za "terapię" przyjdzie płacić:)
              • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:26
                I tu jest wlasnie dysonans: kupujesz toto w aptece, czyli masz wrazenie ze to cos wiarygodnego, tymczasem masz produkt od znachora (to jak np. 'cudowne srodki na odchudzanie' - biznes, biznes, biznes... apteki i wspomnianego dystrybutora).
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 19:31
                  Radziłabym zainwestować. Czasem ciężko jest dojść, co Ci szkodzi.
    • czerwony.melon Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 16:58
      Robisz to tak prewencyjnie, czy źle się czujesz i szukasz przyczyny?

      Co do hochsztaplerów, to takie badania robi się chyba u lekarza i powinny być w miarę rzetelne tak, jak inne badania, np. krwi ...
      • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:44
        Odpowiedzialam powyzej.
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:50
      > To duzy wydatek wiec zastanawiam sie czy nie wpuszcze kasy w kosmos, zasilajac kieszen
      > kolejnego hohsztaplera.

      To w ogóle ma podstawy naukowe? Co na to lekarze? Bo na pewno źródłem wiedzy nie mogą być strony reklamujące te cuda. Mnie to wygląda na jakąś brednię typu dieta "dopasowana do grupy krwi".

      Poza tym taka nietolerancja pokarmowa (najczęstsza to nietolerancja laktozy) objawia się, jak sądzę, niestrawnością. Bo co? Twój organizm czegoś nie toleruje, nie jest w stanie strawić, a ty nic o tym nie wiesz bez drogich badań? Mało prawdopodobne.
      • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 17:55
        Otoz to. Mnie glos rozsadku mowi to samo. Zapytalam, bo moze ktos przetestowal to na sobie i moze ocenic sensownosc robienia testu i wykluczenia niektorych produktow z diety.
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:01
          > Otoz to. Mnie glos rozsadku mowi to samo. Zapytalam, bo moze ktos przetestowal
          > to na sobie i moze ocenic sensownosc robienia testu i wykluczenia niektorych
          > produktow z diety.

          Ja na Twoim miejscu zamiast pytać tych, co przetestowali, poszukałbym jakichś wiarygodnych danych naukowych. Wiesz, jak to jest… jeśli ktoś wydał kupę kasy na takie badania i coś tam wyeliminował, to już efekt placebo na spółę z dysonansem podecyzyjnym zatroszczą się o to, by czuł się świetnie dzięki nowej diecie. Ha! ha! :D
          • aqua48 Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:33
            Ja mam alergię, mąż i syn nietolerancję i doskonale wiemy co nam szkodzi. Nie wydawałabym pieniędzy na dodatkowe stwierdzenie faktu.
            • arabeska_a Re: Czy robilyscie sobie 29.09.12, 18:42
              Jak sie objawia nietolerancja u Twojego meza i syna?
        • skibunny ja robilam:) 29.09.12, 22:11
          ja przetestowalam na sobie:) rok temu...
          niestety u mnie wyszlo bardzo, bardzo duzo produktow ktore musialam odstawic (m in. pieprz... praktycznie nie sposob tego uniknac jesli kupuje sie polprodukty, przyprawy lub je na miescie)
          wiec nie do konca udalo mi sie te zmiany wprowadzic; bardzo tez mam ograniczony jadlospis;
          wyeliminowalam wszystkie mozliwe produkty; nie bylo latwo...skutkow nie zobaczylam od razu;
          ale prawda jest taka, ze czuje sie o wiele, wiele lepiej i pierwszy raz od 5 lat nie musze przyjmowac sterydow; teraz kiedy cos zjem z "czerwonej lub zoltej" listy wiem, co miala na mysli pani dr. ktora te testy robila: sama pani zobaczy:)
          odpowiedzi na pytanie czy ta poprawa nastapila w rezultacie diety czy tez samoistnie nie mam...
          • arabeska_a Re: ja robilam:) 30.09.12, 09:57
            Alez sie ciesze, ze napisalas, Skibunny ->> :))

            Jakie byly konkretne efekty eliminacji produktow?
            Ktory test robilas, bez marki, czyli na jaka ilosc produktow 59, 120 czy 220?
            • skibunny Re: ja robilam:) 30.09.12, 19:02
              arabeska_a napisała:

              > Alez sie ciesze, ze napisalas, Skibunny ->> :))
              >
              > Jakie byly konkretne efekty eliminacji produktow?
              > Ktory test robilas, bez marki, czyli na jaka ilosc produktow 59, 120 czy 220?


              ja robilam w laboratorium...
              konkretnych efektow nie bylo; tzn. takich, ze po 3 tyg. stalo sie to czy tamto, a po 6 cos jeszcze innego...
              testy robilam, bo u jednego z moich znajomych zauwazylam b. duze zmiany zywieniowe; troche sie wykrecal i nie bardzo chcial sie przyznac o co chodzi... kiedy tak ogolnie opowiedzial co i jak, blizej sie tym zainteresowalam (jak napisal mihnik; ze strachu lub raczej z bezsilnosci; od kilku lat bardzo zle sie czulam i co lekarz to nowa diagnoza; a poprawy zadnej...tony lekarstw, testow i efektow zadnych...jedne lekarstwa pomgaja na cos; szkodza na reszte...a samopoczucie i tak zle)
              od zmiany diety moje ogolne samopoczucie b. sie poprawilo, mam wiecej energii, nie odczuwam bolu calego ciala, ale co najwazniejsze pozbylam sie calkowicie opuchlizny stawow; przestaly mnie stawy bolec i wrocila mi mobilnosc...wszystkie palce u rak moge teraz prostowac i zginac:) bez przyjmowania bardzo duzych ilosci sterydow... nie stalo sie to natychmiastowo; proces byl raczej powolny...
              oczywiscie bylam i jestem pod opieka reumatologa i lekarza ogolnego, lekarstwa tez odstawialam za zgoda i pod nadzorem reumatologa...zmniejszalam dawke bardzo powoli...
              teraz kiedy zdarzy mi sie jesc cos czego nie powinnam, odczuwam dolegliwosci trawienne; ktore przedtem uwazalam za calkiem naturalne; nawet nie myslalam o tym ze sa to 'dolegliwosci'.
              nie mialam skali porownawczej...
              czy bede w szoku jesli nastapi powrot choroby? napewno nie;
              czy wierze swiecie, ze to dzieki diecie napstapila poprawa? nie...
              ale uwazam ze warto bylo sprobowac:)
              napewno nie robilabym tych testow gdybm nie miala konkretnych dolegliwosci... bo ja wcale nie mialam zadnych alergii ani zadnych oczywistych objawow...
              okazalo sie, ze jestem uczulona na mleko i pochodne;a ja jadlam nabial kazdego dnia!
              bez zadnych konkretnycg objawow; cere mialam i mam dobra, zadnych mdlosci... wzdec...naprawde zadnych nie pokojacych objawow;
              zanim wydasz pieniadze zastanow sie czy bedziesz w stanie wprowadzic drastyczne zmiany w zycie; nie jest latwo; w moim wypadku musialam wyeliminowac prawie wszystko co lubie...
              a jest to bardzo trudne:)


              • arabeska_a Re: ja robilam:) 30.09.12, 22:21
                Ha! Twoja pointa jest idealnym, perfekcyjnie precyzyjnym opisem tego co podejrzewam u siebie: uwielbiam to co mi szkodzi (moze szkodzi to zbyt duze slowo, po prostu "nie sluzy").

                Niedawno spedzilam tydzien na malenkim statku. W tym czasie moja dieta zmienila sie radykalnie - zero nabialu (ktory uwielbiam jak Ty), zero wlasciwie wszystkiego co jadam normalnie. Tylko ryby morskie, warzywa (kompletnie inne niz na co dzien), ryz i owoce. I nagle zapomnialam co to "dolegliwosci", ktore na co dzien traktuje jako rzecz naturalna (z tym, ze nie chodzi o zadne choroby wymagajace lecznia). Dlatego zaczelam sie zastanawiac nad takimi testami.
      • koham.mihnika.copyright najlepiej zarabia sie na ludzkiej niewiedzy i stra 30.09.12, 01:24
        chu.
        Przyklad pierwszy z rzedu
        www.arkadia-klinika.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61&Itemid=63
        przyklad dla twojej fascynacji manipulacja.
        w zasadzie wystarczy by problem zamknac.
        Laktoza, gluten - OK.
        Skad wiadomo, ze to nie opryski/nawozy w roslinie?
        • to.niemozliwe Re: najlepiej zarabia sie na ludzkiej niewiedzy i 02.10.12, 22:47
          Albo konserwanty, ktore dzialaja na uklad endokrynologiczny?
    • przyherbacie Re: Czy robilyscie sobie 30.09.12, 11:22
      Polecano mi testy kilkakrotnie na nietolerancje pokarmów w cenie podstawowy 600 zł i szczegółowy 2000. Uznałam, że na tyle znam swój organizm, że co najmniej nie idąc zaoszczędzam 600 zł. Problemy z cerą mam po kawie, mleku i jego przetworach, orzechach i paru innych. Jeżeli piszesz o tym to nie skorzystałabym nawet przy nadmiarze gotówki.
    • ozalla Re: Czy robilyscie sobie 01.10.12, 12:08
      Moim zdaniem - strata kasy. Nie mówię o testach na alergię, tylko na tzw. nietolerancję. Robiłam w renomowanej (podobno) placówce w Warszawie, nawet stosowałam się do zaleceń, ale początkowe zadowolenie wiążę raczej z efektem placebo, po pewnym czasie znowu zaczęłam jeść rzekomo nietolerowane produkty i czuję się tak samo. Moje koleżanki też robiły, ale również stosunek wydanych pieniędzy do efektów - nie wart zachodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka