jutali
13.10.12, 02:17
Czytalam caly wieczor rozne posty na rozne tematy. Szukalam w pewnym sensie jakiejsc odpowiedzi dla siebie,ale niestety wiem,ze to ja musze przyjac decyzje sama. Interesuje mnie tylko czy moze ktos mial podobna sytuacje i czy jest jakis rozsadne wyjscie...
Jestem mezatka od 7 lat. Pierwsze 4 lata byly idealne. Sama sobie zadroscilam i nie moglam uwierzyc ze tak moze byc. Urodzila nam sie coreczka zdrowa i sliczna. Jak cora miala rok moj maz popad w nieciekawa sytuacje,ktora wiazala sie z duza kwota pieniedzy. Cala sytuacje utail przedemna,w nadziei,ze sam sobie da rade. Klamstwo gonilo klamstwo. Zaczelam zauwazac,ze czesciej sie denerwuje,ze ciagle cos mu sie przydarza.kazda moja proba wyjasnienia wyzywala u niego agresje. Zaczelismy od siebie sie odsuwac. To trwa juz dwa lata. Zawsze mu ufalam.ale jak zaczely znikac pieniadze na komcie pomyslalam ze kogos ma. Znowu rozmowy i prosba zeby mi w koncu wszystko wyjasnij. Odkrylam ze zaciagnal kilkanascie kredytow bez mojej zgody. Ia wzielam dla nas" kredyt glupia ufalam nie sprawdzalam. Krotko mowiac oszukiwal i klamal.za kazdym razem mowil,ze juz wszystko mi powiedzial,przysiagal. Odkrylam przez przepadek,ze zapozyczy sie od rodziny,nic nie mowiac mi. Bylam wsciekla.nie moglismy sie dogadac.nie chcialam sluchac tlumaczen,bylam wciekla.jak sie oddalalismy od siebie poznalam faceta. On od poczatku cos tam czuje do mnie,ale ja sprawe postawilam jasno.bylismy kolegami.nie zalilam sie mu,ale kontakt z nim dal mi normalna chwilowa radosc. W tej chwili z mezem cala sprawe przegadalimy,dalam mu ostatnia szanse.jesli mjie oszuka to koniec. Najgorsze jest to ze ja cos czuje.do tego kolegi. Wiem ze jemu nie przeszlo. Akurat poznalam go w momencie kiedy moj mnie zwodzil. W tej chwili chce zrobic zozdzielczosc majatkowa. Wiem ze ta cala sytuacja cos we mnie zmienila.nie umiem juz mu zaufac.czuje sie zraniona.moj wlasny maz mi nie zaufal??? Nie wiem co mam zrobic,ta sytuacja mnie dobija. Zblizylismy sie do siebie z kolego(emocjonalnie) to juz dwa lata. Czy powinnam to ciagnac dalej? Co byscie zrobily. Czuje sie tu troche samotni. e. Nie mam tu rodziny,mam przyjacio i kolezanki,ale chcialabym znac jeszcze czyjes zdanie.
Ciezko mi jest wszystko tak opisac,dosc chaotycznie mi wyszlo.pisze w emocjach. Nie jestem polka wybaczcie za błędy.
Dziekuje za kazda odpowiedz. Pozdrawiam J.