Dodaj do ulubionych

call center

13.10.12, 15:52
Macie znajomych,którzy w wieku powiedzmy 24-27 lat pracuja w tego typu przybytkach? Wybrali taka prace,bo na nic innego nie mogą sobie pozwolić i nikt ich nie zaprasza na rozmowy kwalifikacyjne/ maja malo przebojowy charakter i trudno im sie gdzies zaczepic czy po prostu pasuje im taka praca,gdzie w zasadzie nic konkretnego nie trzeba robić tylko troche czesciej zaciskac zeby ,bo ludzie sa niemili? Uwazacie ich za nieudacznikow?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: call center 13.10.12, 17:09
      Nie, dlaczego? To absurd uważać za nieudacznika każdego, kto nie rozpycha się łokciami.
      • czerwony.melon Re: call center 13.10.12, 17:26
        Niektórzy z call center robią całkiem niezłe kariery. Zostają kierownikami, a potem awansują wyżej w firmie, poza call center.
        • silic Re: call center 15.10.12, 01:23
          Co za bajki opowiadasz. Call centre składa się wyłącznie z biurek, telefonów i przykutych do nich szeregowych pracowników. Wszystkie pozostałe stanowiska są, jak to się teraz mówi nowocześnie, outsourcowane. Inaczej być nie może.
          • czerwony.melon Re: call center 15.10.12, 19:47
            Kiedy piszesz z ironią, dopisuj ;)
    • kobietabyc Re: call center 13.10.12, 17:58
      Mam koleżankę, która pracowała w call center. Pracowała ponieważ nie mogła znaleźć innej pracy (skończyła fizykę medyczną). Nie, nie uważam jej za nieudacznika. W takich czasach żyjemy, że nie zawsze trafimy na pracę która w 100% nam się podoba.

      Koleżanka już tam nie pracuje. Wyjechała za granicę, dostała stypendium na tamtejszej uczelni i świetnie sobie radzi.
    • light_in_august Re: call center 13.10.12, 18:55
      Józek, to Ty? Styl nie do podrobienia ;))
    • zuwka Re: call center 14.10.12, 09:22
      Mam 30 lat i pracuje w call center :) oprócz mnie jest jeszcze jedna osoba w tym wieku. Nie pomyslalabym, ze mogę z tego powodu być uważana za nieudacznice.
      Zaczynalam w call center, potem przeszłam do handlu, sporo osiagnelam ale już mi ten handel bokiem wyszedł. Wróciłam sobie zatem do tego, co już umiem. Może nie zarabiam już tak bajonskich sum jak w handlu, nie jeżdżę w nagrody w Alpy, na Islandie czy na szkolenia do Hiszpanii, ale tez nie wymiotuje ze stesu, zwalczylam trichotillomanie i stałam się weselszym człowiekiem.
      No i najważniejsze: jest call center i call center :) nie wszędzie jest to praca za psie pieniadze, i dziki wyzysk ludzi
      ------------------------------------------------------------
      "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
      ------
    • 10iwonka10 Re: call center 15.10.12, 09:58
      I jeszcze sprzedawczynie w sklepie rybnym i w Biedronce, smieciarze, panienka na poczcie, w miesnym i wozna w szkole.....:-)

      Dla mnie nieudacznikiem jest to co siedzi w domu na garnuszki rodzicow i narzeka na okraglo bo do byle jakiej pracy nie pojdzie no bo on po studiach jest przeciez...
    • coff.eina Re: call center 15.10.12, 19:55
      ale to mówimy o takim 0700...no o takich numerach które wszyscy znamy??gorące kotki z seksowna chrypą? :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka