Dodaj do ulubionych

Da radę do rozkochać

22.10.12, 21:29
Znamy się 3 lata... Byliśmy kiedyś razem. nie wyszło.
P długim czasie odnowilismy kontakt czysto erotycznie, potem mielismy kontakt czysto przyjacielski z mała nutka romantyzmu. Kontakt mielismy stały. Wspólne wyjazdy, weekdny kina itd. Zawsze miał co chciał.
Teraz juz tak nie jest odciełam seks, rozmawiamy spotykamy sie, chemia miedyz ami jest.
Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach
Jego zyciowa dewiza brzmi :Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi:Bo 2-3 rayz próbowął i nie wychodziło.
Obserwuj wątek
    • kbjsht Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:36
      atakajedna86 napisała:


      Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach

      przybiegnie. do innej.
      • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:37
        On raczej nie lata za babami i raczej jest w stosunku do nich niesmiały.
        • kbjsht Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:09
          spoko - jakaś sama zacznie za nim latać
          • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:10
            jakies lataja ale on dzieciatej nie chce, ani rozwódki, a u takich ma najwieksze branie:D
            z czego się często śmiejemy:D
            • triismegistos Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:27
              A z tymi innymi się śmieje, że nie chce żadnych atakichjednych66...
              • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:29
                hahah pewnie tak:D
    • ursyda Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:37
      Co wy z tą rzeką, zimno jest. Na basen idź. Kryty. Zamiast.
    • jeriomina Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:39
      To kolejny wątek, w którym nachodzi mnie refleksja - jak trzeba mieć sprany mózg żeby z kimś mieć kontakt "tylko erotyczny".
      • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:42
        Ale chodzi o to ze wtedy to wygladało tak nie widzielismy sie pół roku spotkalismy sie i po 4 h musiałam sie prawie cucic z seksualnego podniecenia sama rozmowa:D Jak sie na siebie rzucilismy to było naprawde fanstystyczne. Jakoś zawyczaj było spotkanie i seks
        Potem juz stralismy sie panowac nad soba i spedzalismy miło czas ..bez seksu..no raz na miesiac sobie pozwalalismy na małe co nieco
      • triismegistos Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:50
        Wystarczy mieć na kogoś tylko "erotyczną" ochotę.
        • jeriomina Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:59
          Ja tak nie mam, u mnie zawsze jest całokształt i przenikanie. Nie potrafiłabym się kochać z kimś, z kim nie czuję więzi duchowej i umysłowej.
          • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:02
            Ale to jest i zawsze było...
            Więź między nami jest
          • triismegistos Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 23:22
            No to co? Ja nie lubię makaronu z truskawkami a nie dywaguję w wątkach na temat "jaktakmożna"
            • jeriomina Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 10:40
              A co Ci to przeszkadza, że ja dywaguję?
              • varia1 Re: Da radę do rozkochać 24.10.12, 12:25
                dlaczego uważasz że trzeba mieć "sprany mózg" jeśli się postępuje inaczej niż jesteś w stanie zaakceptować? nie masz troszkę problemów z tolerancją ?
      • six_a Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:55
        dobrze, że chociaż czyste te kontakty były.
      • sumire Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 10:05
        jeśli ktoś robi coś, czego Ty nie lubisz, to znaczy, że ma mózg sprany? wielkie nieba...
    • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:39
      Ja uwązam ze sa dobre podwaliny do zwiazku. Wiele wspólnych cech, przyjacielka nic porozumienia, poczucie humoru, pamiec udanego seksu, pociąg fizyczny.
      • light_in_august Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:48
        Byłam w podobnej sytuacji jak Twoja i tez wydawało mi się, że sa podstawy do związku. Niestety to nie takie proste. Facet musi się zakochac, oszalec na punkcie kobiety. Takie "męczenie kota" z rozsądku może się udać, ale tylko do momentu, kiedy on straci glowe dla kogos innego.
        • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:52
          Co zabawne stracił dla mnie głowe na 2 miesiace ale to było te 3 lata temu. Też myśle, że teraz ciężko będzie to odbudować.
          • light_in_august Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:01
            Mnie sie w każdym razie nie udało. A sytuacja naprawdę prawie identyczna.
      • swiete.jeze Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 10:52
        atakajedna86 napisała:

        > Ja uwązam ze sa dobre podwaliny do zwiazku.

        > Teraz juz tak nie jest odciełam seks, rozmawiamy spotykamy sie, chemia miedyz a
        > mi jest.
        > Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach

        Jak ktoś handluje dupą, to nie są dobre podwaliny do niczego.
    • mariuszg2 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:52
      co za bzdety...ręce opadają jak to czytam.... tylko frajer ma co chce i biega na kolanach.... jest Twój...mówię Ci...
      • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 21:54
        Nie jestem mój i raczej mało prawdopodobne ze kiedykolwiek bedzie..no ale warto spróbować
        • mariuszg2 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:01
          skoro tak uważasz to cool.... życzę szczęścia.... jestem innego zdania
          • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:03
            to ropzisz sie troche bardziej niż "cool"
            chetnie wysłucham męskiej opinii
            • mariuszg2 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:17
              Od męskich opini to powinnaś mieć ojca a nie mi doope zawracasz....ja tu tylko kochanki szukam...
              • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:18
                sorry tata umarł z 6 lat temu
                • mariuszg2 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:38
                  to nie jest tłumaczenie..... przecież jesteś dorosła....
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:15
      Chcesz go rozkochać BRAKIEM seksu?
      Ciekawe podejście...

      To mi się kojarzy :D
    • krytyk_systemu_edukacji Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:24
      > Znamy się 3 lata... Byliśmy kiedyś razem. nie wyszło.
      > P długim czasie odnowilismy kontakt czysto erotycznie, potem mielismy kontakt
      > czysto przyjacielski z mała nutka romantyzmu. Kontakt mielismy stały. Wspólne
      > wyjazdy, weekdny kina itd. Zawsze miał co chciał.
      > Teraz juz tak nie jest odciełam seks, rozmawiamy spotykamy sie, chemia miedyz ami jest.

      Świetnie! Czy macie ustawiony na Lansbooku status związku „to skomplikowane”?

      > Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach
      > Jego zyciowa dewiza brzmi :Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi:Bo 2-3
      > rayz próbowął i nie wychodziło.

      Nie wiem, czy przybiegnie na kolanach, natomiast swoją dewizę Twój czaruś albo sobie sam wymyślił, albo próbował wykorzystać pewien związek frazeologiczny, z tym że biedaczek nie dosłyszał bądź źle zapamiętał. Otóż nikt nigdy (prócz Twojego narzeczonego, a obecnie towarzysza) nie twierdził, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, istnieje natomiast znana sentencja, w myśl której nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki – ale nie można nie dlatego, że coś wówczas „nie wychodzi”, ale dlatego, że to nie jest już ta sama rzeka (a wynika to stąd, że panta rhei, a już zwłaszcza woda w rzece).

      Krótko mówiąc, to w ogóle nie jest żadna dewiza, zakaz czy imperatyw, tylko, na litość boską, obserwacja prostego faktu! I warto sobie raz a dobrze wbić do głowy sens tego starożytnego powiedzonka, choćby po to, żeby się nie kompromitować.
      • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:29
        ja rozumiem to przysłowie mój towarzysz srednio. Dziekuje za wytłumaczenie, nie trzeba było
        a on jak osioł jest uparty
        on uwaza jak było kiedys tak bedzie teraz.
        • krytyk_systemu_edukacji Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:34
          > on uwaza jak było kiedys tak bedzie teraz.

          To chyba powinien zmienić dewizę, bo sens obecnej jest akurat przeciwny, tak się dziwnie składa. :)

          PS Czemu spotykasz się z facetem bez matury?
          • atakajedna86 Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:39
            haha ma mature
            Chodzi ogolnie dla niego ludzie sie nie zmieniaja i juz kiedys z kims próbował i sie przjechał i on nie i koniec tak jakz tymi dzieciatymi, dziciata nie i koniec...
            osioł
            • krytyk_systemu_edukacji Re: Da radę do rozkochać 22.10.12, 22:45
              > Chodzi ogolnie dla niego ludzie sie nie zmieniaja i juz kiedys z kims próbował
              > i sie przjechał i on nie i koniec tak jakz tymi dzieciatymi, dziciata nie i koniec...
              > osioł

              O, to on ma tego więcej? Szkoda, że się tak późno urodził – za komuny byłyby takie dewizy jak znalazł. Ha! ha! :D
      • agios_pneumatos Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 09:00
        krytyk_systemu_edukacji napisał:

        istnieje natomiast znana sentencja, w myśl któr
        > ej nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki – ale nie można nie
        > dlatego, że coś wówczas „nie wychodzi”, ale dlatego, że to nie jes
        > t już ta sama rzeka (a wynika to stąd, że panta rhei, a już zwłaszcza wo
        > da w rzece).

        Ad vocem [sam nie wierzę, że barbarzyńska łacina przechodzi mi przez klawiaturę, ale jak na złość nie ma greckiego odpowiednika]:

        Dokładnie brzmi to:

        Πάντα ῥεῖ καὶ οὐδὲν μένει.

        Nie wolno zapominać o drugiej części, że 'nic nie zostaje' (takie jak jest, czyli jest w ruchu).
      • carramell Re: Da radę do rozkochać 24.10.12, 12:37
        > > Jego zyciowa dewiza brzmi :Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi:Bo
        > 2-3
        > > rayz próbowął i nie wychodziło.

        Tak czy owak on się do tej swojej życiowej dewizy i tak nie stosuje w praktyce. Ponoć 2 razy nie można wejść, a i tak wlazł. 2 razy. A może nawet 3.
        Może będzie próbował po raz czwarty.
    • sumire Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 10:14
      atakajedna86 napisała:

      > Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach

      na sto procent. do innej.
      co to w ogóle za metoda? skąd się takie dziwaczne pomysły na uwodzenie biorą?

    • wielkafuria Re: Da radę do rozkochać 23.10.12, 10:20
      nie, nie da sie. jak sie nie rozkochal, nie zrobil przez tyle czasu kolejnego kroku to juz NIE zrobi. przykro mi
    • wez_sie wszystko da rade 23.10.12, 10:55
      wszystko da rade, ale nie ty
      • atakajedna86 Re: wszystko da rade 23.10.12, 18:58
        dziekuje za odpowiedzi
        Choć wolałabym dostac jakies rady
        • light_in_august Re: wszystko da rade 23.10.12, 19:11
          Jakich rad oczekujesz? Że masz założyć koronkową bieliznę, zaprosić go na kolacje przy świecachi wyznac miłość i wszystko od tego momentu będzie pięknie? Niestety, nie ma tak łatwo. Facet nie wyraża zainteresowania związkiem z Tobą, choć Ty najwyraźniej się starasz - na to nie ma rady, bo serce nie sługa.
          • atakajedna86 Re: wszystko da rade 23.10.12, 19:22
            zycie jest niesprawiedliwe...
    • aroden bez seksu rozkochać ? - smiech na sali. 24.10.12, 14:03
      atakajedna86 napisała:
      > Teraz juz tak nie jest odciełam seks, rozmawiamy spotykamy sie, chemia miedyz a
      > mi jest.
      > Myślicie ze jak go przetrzymam bez seksu z pół roku to przybiegnie na kolanach.


      Nie - tak durnie nie myslimy.
      Skoro z seksem sie nie rozkochal, to w jaki sposob mialby bez seksu ?
      - chyba, ze wybiera sie do zakonu
      albo... zacznie pozorowac owo rozkochanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka