Dodaj do ulubionych

Pytanie na serio

15.11.12, 10:13
przykładowa sytuacja:
pan zaprasza panią na randkę,panu się pani podoba, a pani po randce stwierdza ze facet jest super, ale wyłącznie jako kolega. Pan wykazuje inicjatywę i zaprasza panią na kolejną randkę i kolejną i co?
- wiedząc ze z tej maki chleba nie będzie pani powinna odmówić i wygasić znajomość
- iść i liczyć na to że pan się zorientuje ze pani zainteresowana nim jako facetem nie jest
- powiedzieć prosto z mostu że chciałoby się utrzymać znajomość wyłącznie na płaszczyźnie koleżeńskiej (wczoraj był wątek typu: ja jej powiem, a ona sobie pomyśli, że ja sobie myślę coś czego nie ma i wyjdę na idiotę)

Pytanie całkiem na serio: jaki jest złoty środek, żeby z jednej strony znajomość utrzymać, a oszczędzić sobie rozmów typu "zostańmy przyjaciołmi" jak już pan sobie wyobrazi Bóg wie co.
Obserwuj wątek
    • wez_sie no widac 15.11.12, 10:17
      no widac, ze doswiadczenia z facetami to ty nie masz zadnego
      dorosla kobieta sie pyta o takie bzdury
    • tanebo Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:19
      Odpowiedź A lub C. Może być też C a potem A. Tylko że wtedy to ty złą kobietą będziesz. Jeśli facetowi postawisz jasne granice przyjaźni to ich nie złamie.
    • samuela_vimes Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:21
      trzecie :-)
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:26
        no trzecie jest najrozsądniejsze, ale ale ...
        dochodzi niezdrowy egoizm że jak się wywali kawę na ławę to pan strzeli focha i sobie pójdzie (a pamietajmy że jest super fajny), a jak się nie wywali tej kawy to jest szansa że pan zauważy ze pani gra królową lodu i fajna z niej kumpela ale nic więcej ;)
        • samuela_vimes Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:40
          no, albo nie mówic na razie i trzymać dystans, a jak pan przekroczy garnicę to wteduy powiedzieć.
          • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:46
            samuela_vimes napisała:

            > no, albo nie mówic na razie i trzymać dystans, a jak pan przekroczy garnicę to
            > wteduy powiedzieć.

            a jak przekroczy to zaczerwnic sie, zamrugac oczami i powiedziec z wielkim zdziwieniem ,ze nie podejrzewalo sie ze pan chce cos wiecej i ze pani ma zamiar czekac do slubu, a w ogole to planuje isc do zakonu...
            • samuela_vimes Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:50
              nie powiedzieć ale dellikatnie, nie pociągasz mnie pan, seksu nie będzie :-)
          • princess_yo_yo Re: Pytanie na serio 15.11.12, 14:03
            dokladnie tak, praktykuje to od lat i zawsze dobrze sie konczy (dla mnie)
    • light_in_august Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:24
      Wg mnie najlepsza jest opcja nr 1 - grzecznie sie wykręcić od następnego spotkania i znajomość wygasić. Jeśli facet ma zajawkę, to na początku takie kolegowanie się będzie z jego strony pseudokolegowaniem się z podtekstami damsko-męskimi - po co to komu? Ona będzie się czuła niezręcznie, on będzie sobie robił nadzieje...
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:28
        light_in_august napisała:
        to na początku takie kolegowan
        > ie się będzie z jego strony pseudokolegowaniem się z podtekstami damsko-męskimi

        tyle że to nie jest takie pseudokolegowanie się, które moze sie przerodzic w cos wiecej tylko najprawdziwsza randka... i pierwsza i druga i trzecia :/ ale pani od pierwszej randki wie ze NIC z tego nie bedzie ...
        • light_in_august Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:39
          No ale właśnie o tym mówię - że przyjaźń w tym momencie nie wyjdzie, skoro on jest zafiksowany na zymś innym... Dlatego lepiej nie robić mu złudzeń i zostawić. Chyba dla niej ta znajomość nie jest aż taka cenna na tym etapie, żeby nie mogła się wycofać.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:27


      > Pytanie całkiem na serio: jaki jest złoty środek, żeby z jednej strony znajomoś
      > ć utrzymać, a oszczędzić sobie rozmów typu "zostańmy przyjaciołmi" jak już pan
      > sobie wyobrazi Bóg wie co.

      Jeśli wcześniej się nie znaliście to nie widzę dobrego sposobu.
      Bo w takim wypadku ty jego interesujesz jako kobieta, a nie jako koleżanka.
      • wez_sie Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:32
        i dlatego randki przez internet sa najlepsze
        • kawoosia Re: Pytanie na serio 16.11.12, 00:34
          wez_sie napisał:

          > i dlatego randki przez internet sa najlepsze

          Taki młody a jakże kumaty! :D
    • six_a Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:30
      nie wiem, ale przecież drinki może stawiać tak czy siak.
      przyoszczędzisz.
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:36
        six_a napisała:

        > nie wiem, ale przecież drinki może stawiać tak czy siak.
        > przyoszczędzisz.
        >


        na to nie wpadłam :D
        dzięki sixa!
        czyli umawiac się i pić pić pić, to wtedy randka nas nie bedzie tak przerażała ;)
    • minasz a co to jest randka? 15.11.12, 10:31
      bo wydaje mi siue ze dla wielu kobiet kazde sptkanie z facetem sam na sam to randka
      dla mnie to chore
      • wez_sie Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:35
        no z internetu to kazde spotkanie to rantka wiadomo
        • coffei.na a masz kamerkę? 15.11.12, 11:05
          • wez_sie Re: a masz kamerkę? 15.11.12, 11:29
            tak
            na rantki chodze z kamerko
      • wielkafuria Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:35
        minasz napisał:

        > bo wydaje mi siue ze dla wielu kobiet kazde sptkanie z facetem sam na sam to ra
        > ndka
        > dla mnie to chore

        nie kazde spotkanie kobiety z mezczyzna to randka :)
        ale jeśli to słowo padnie w zaproszeniu na kolację to raczej nie ma się watpliwości ;)
        • minasz Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:38
          nie moge isc na kolacje z kolezanka bo to randka?
          to np po kinie mam głodowac?
          • six_a Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:39
            jak po kinie można głodować, jak w kinie się żre lub co najmniej wdycha aromaty żarcia przez cały nudny film.
            dlatego nie chodzę do kina, bleh:)
            • wielkafuria Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:44
              haha, mnie to zawsze dziwiło że ludzie w kinie jedzą ten styropian i chrupią i chrupią... bleh
            • minasz Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:52
              z takim sposobem myslenia to mozna nigdzie nie wychodzic hehe
              • six_a Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:57
                niom, polecam.
          • wielkafuria Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:41
            z koleżanką możesz ;)
            ale z prawie nieznajomą kobietą z którą umawiasz się na randkę używając słowa kluczowego jak idziesz to wiedz że ona będzie wiedziała jaki charakter ma kolacja po kinie ;)
            • minasz Re: a co to jest randka? 15.11.12, 10:51
              gadasz-chyba ze kolacja u niej po kinie to moze i tak- czegos ode mnie oczekiwac hehe
              • six_a Re: a co to jest randka? 15.11.12, 13:04
                słuchaj, znaczy czytaj: a może Ty wszędzie widzisz koleżanki oczekujące? oooo, nie chce usiąść innym ludziom na karku, znaczy chce mnie zjeść. tak mniej więcej? czy gorzej?
    • sumire Re: Pytanie na serio 15.11.12, 10:46
      C. lub ewentualnie A.
      swoją drogą nie pojmuję sensu chodzenia na randki w sytuacji, gdy ma się pewność, że nic z tego nie będzie. to trochę oszukiwanie drugiej strony i robienie jej niepotrzebnych nadziei. jeśli facet istotnie fajny, to zapewne doceni jasny komunikat. zawsze to lepsze od ściemniania i liczenia, że sam się domyśli.
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:00
        sumire napisała:
        > C. lub ewentualnie A.
        > swoją drogą nie pojmuję sensu chodzenia na randki w sytuacji, gdy ma się pewnoś
        > ć, że nic z tego nie będzie.


        ja tez :D ale... strasznie trudno tak walnac prosto z mostu, zeby pan nieliczył na cos wiecej niz przyjazn...
        • sumire Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:11
          cóż. jak znam życie, wielkiej przyjaźni z tego nie będzie i tak; to tylko w serialach działa w ten sposób, że człowiek, dostawszy kosza, z wdzięcznością przytakuje na hasło 'zostańmy przyjaciółmi'. mimo to uważam, że komunikowanie takich rzeczy wprost jest uczciwsze niż wieszanie komuś makaronu na uszach.
          • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:17
            przekonałaś mnie.
            będę w takim razie niesamowicie wręcz zajęta w najbliższym czasie ;)
            • kalllka Re: 15.11.12, 11:25
              uhym, tez mysle ze dobrze ci zrobi, zajecie poza klepaniem bloga.

              wracajac jednak do sposobu poinformowania, posluze ojcowska rada ( nowoczesnym przykladem:)
              www.computerworld.com/
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pytanie na serio 15.11.12, 13:53

          >
          > ja tez :D ale... strasznie trudno tak walnac prosto z mostu, zeby pan nieliczył
          > na cos wiecej niz przyjazn...

          Co to znaczy "coś więcej niż przyjaźń"?
          Twierdzisz że seks/związek stoi wyżej i jest kolejnym krokiem po przyjaźni?
          Bo moim zdaniem przyjaźń stoi w innym miejscu niż związek romantyczny, i wcale temuż intensywnością nie ustępuje.
          Dlatego każdą propozycję "zostańmy przyjaciółmi" zbywam śmiechem bo to propozycja żałosna.
          • kochanic.a.francuza Re: Pytanie na serio 15.11.12, 16:11
            Popieram. Nie wierze, ze ktos odrzucony z radoscia zostanie przyjacielem. Zostanie co najwyzej twoim wrogiem, zraniona dusza boli, a zalagodzic ten bol moze obgadanie ciebie np. Kiedys byl tu taki watek o tym jak faceci reaguja na kosza-wnisek byl taki, ze bardzo bez klasy reaguja. Watek bardzo pouczajacy, wrecz sie po jego lekturze do facetow nie usmiecham.
            Dlatego polecam punkt A: zadnych randek.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pytanie na serio 15.11.12, 16:33

              kochanic.a.francuza napisała:

              > Popieram. Nie wierze, ze ktos odrzucony z radoscia zostanie przyjacielem.

              No, aby doszło do odrzucenia to trzeba by się najpierw zaangażować porządnie.
              Na etapie randek strata związana z odrzuceniem jest dość niewielka.
    • bar.anek Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:20
      Zmień na czas randki orientację
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:24
        nie przejdzie :D
        • bar.anek Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:29
          załóż koszulę w kratę, trochę tłuszczu na włosy i brudu pod paznokcie
          Ja zakładam kolczyk i maluję rzęsy w takich sytuacjach i mam dużo fajnych przyjaciółek
    • light_in_august Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:44
      A tak swoją drogą, to ciekawa jestem, po co Ty sie z nim ileś razy umówiłaś, wiedząc, że nic z tego nie będzie? Bo trudno mi uwierzyć, że asertywności Ci brakuje ;)
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:48
        no bo go polubiłam :D i fajnie się z nim spędza czas, można poprowadzić ciekawą dyskusję i połazić nocą po mieście :P
        • light_in_august Re: Pytanie na serio 15.11.12, 21:05
          Ok, polubiłaś, ale aż tak, że nie zniosłabyś jego braku w swoim życiu? Chyba nie aż tak, co? ;) Po co facetowi w głowie mmieszać? Odpuść na trochę, jak mu przejdzie obecna faza, to może do tego wrócicie.
          Ja wiem, że fajnie mieć kumpla do łażenia nocą po mieście - mam jednego od wielu lat, trzymam kurczowo i nikomu nie oddam ;) Jak mnie przegoni z jednego końca miasta na drugi pieszo, zaliczając po drodze kilka imprezowych miejsc, to mam dość na następnych parę m-cy ;D
          • wielkafuria Re: Pytanie na serio 16.11.12, 00:05
            light_in_august napisała:

            > Ok, polubiłaś, ale aż tak, że nie zniosłabyś jego braku w swoim życiu? Chyba ni
            > e aż tak, co? ;)

            no masz rację, az tak to nie :)


            Po co facetowi w głowie mmieszać? Odpuść na trochę, jak mu prz
            > ejdzie obecna faza, to może do tego wrócicie.

            nie chce mu mieszac wlasnie. zazwyczaj facet bardzo szybko sie "odkrywa" i moge zareagowac w te abo we wte czy jak to sie tam pisze


            > Ja wiem, że fajnie mieć kumpla do łażenia nocą po mieście

            no mam ich kilku wiec tego moge sobie odpuscic. Teraz to nawet moge zareagowac bo zaprosil mnie oficjalnie na randkę, wiec moge go juz uswiadomic :D
    • samiec_alfa Re: Pytanie na serio 15.11.12, 11:59
      i mamy klasyczna sytuacje - jak zjesc ciastko i miec ciastko? Odpowiedz jest prosta: zjesc a nastepnie zwrocic.
    • nie.mam.20 bzyknij sie, a potem mu powiedz, to teraz 15.11.12, 12:57
      juz mozemy byc przyjaciomi. Odpadnie element ciekawosci, towar skonsumowany, moze zauwazy jakies zalety (jesli masz :P )
      I nie zapomnij mu powiedziec, ze jest zayebisty. Inaczej bedziesz go z deprechy wyciagac.
    • jeriomina Re: Pytanie na serio 15.11.12, 13:02
      Nic nie poradzisz, jak facet się zechce obrazić, to się i tak obrazi :)
      Ja miałam kilka takich sytuacji. W jednym przypadku panu puściły nerwy i się odlogował w wielkim gniewie. W drugim przypadku, jak nie łapałam "romantycznych" (łojezu!) smsów, pan w końcu odpuścił bez słowa (i bez żalu z mojej strony). W trzecim - pan zmienił pracę i wrócił na stare śmieci, na drugi koniec Polski. Odetchnęłam z ulgą, jak mi to oznajmił przez tel. Coś tam jeszcze mówił o swojej mobilności i że przyjedzie ale nie pociągnęłam tematu :D
    • mirtillo25 Re: Pytanie na serio 15.11.12, 15:03
      Chcesz zakończyć znajomość, zachowaj się jak facet - przestań się odzywać :P
    • szybiarz Re: Pytanie na serio 15.11.12, 16:06
      powtarzam raz jeszcze, "przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest możliwa pod warunkiem, że kobieta jest bardzo brzydka" nie dziwi mnie już to, że co jakiś czas pojawia się podobne zapytanie i to, że forumowiczki mają wielu męskich przyjaciół
      • six_a Re: Pytanie na serio 15.11.12, 16:39
        "strasznie brzydcy" znacznie częściej są faceci. i jeszcze się biedaki nawet umalować nie mogo.
        wyrazy współczucia.
        • nie.mam.20 Re: Pytanie na serio 15.11.12, 21:23
          moga miec wasy albo/i brode. Poza tym maja dusze czysta, umysl letki, spojrzenie giemblokie...
          byle byl od malpy ladniejszy, to juz przystojny.
          Malujesz sie? Wspolczuje. :P
          • six_a Re: Pytanie na serio 15.11.12, 21:28
            >byle byl od malpy ladniejszy
            tak, to dość popularny balsam dla męskiej duszy. jakby kobiety oceniały facetów tak jak faceci, bylibyście biedni.

            > Malujesz sie? Wspolczuje. :P
            niezbyt właśnie. nie ma czego współczuć.
            • nie.mam.20 Re: Pytanie na serio 15.11.12, 21:39
              to dość popularny balsam dla męskiej duszy
              dosc skuteczny

              niezbyt właśnie. nie ma czego współczuć.
              moze, jak podrosniesz?
      • jeriomina Re: Pytanie na serio 15.11.12, 16:40
        Albo pod warunkiem że mężczyzna jest gejem :P
      • sumire Re: Pytanie na serio 15.11.12, 17:07
        jasne. wszyscy bez wyjątku mężczyźni są przecież niesłychanie atrakcyjni, więc to musi być kwestia kobiecej brzydoty...
    • maitresse.d.un.francais wersja B nie wchodzi w grę 15.11.12, 17:58
      facet sam z siebie nie założy, że baba na niego nie leci, choćby wyglądał tak

      https://menel.blox.pl/resource/menel_strzegom.jpg
      • nie.mam.20 mialem jeszcze trzecia, nie moglas poczekac? 15.11.12, 21:36

    • aanikaa Re: Pytanie na serio 15.11.12, 19:18
      ci wszyscy faceci to są z portali randkowych?
      w sumie dziwne, że jesteś po 30 i zadajesz takie pytanie. dziwne jest to dlatego, ze wynika z tego, że to pierwszy facet, który się w tobie zadurzył bez wzajemności. hhmmm
      • green-monkey Re: Pytanie na serio 15.11.12, 20:39
        pierwsze primo jak ci nie leży szkoda czasu nawet na kumpla,
        drugie primo jak mu oświadczysz, że tylko kumple to zapewne się sfoszy, odpadnie punkt pierwszy,
        trzecie primo nie powiesz, pan ma nadzieję, ty brniesz głębiej, gorzej się wygrzebać,
        facet Cię nie podnieca, daj spokój, na 100% w odwrotną stronę on by tak samo postąpił.
        Swego czasu modne było umawianie się w Wawie pod Rotundą i zawsze się chichrałyśmy jak koledzy umawiali się z poznanymi w klubach paniami za dnia pod tą Rotundą i jak chyłkiem zmykali i wyrzutów sumienia nie mieli:)))
        • wielkafuria Re: Pytanie na serio 16.11.12, 00:09
          green-monkey napisała:

          > pierwsze primo jak ci nie leży szkoda czasu nawet na kumpla,


          fakt


          > drugie primo jak mu oświadczysz, że tylko kumple to zapewne się sfoszy, odpadni
          > e punkt pierwszy,

          tego nie wiem, jednemu jak powiedzialam ze tylkokumpelstwo to sie masochistycznie meczył przez jakis czas a jak znalazłam sobie faceta to juz bylo dla niego za wiele :)

          > trzecie primo nie powiesz, pan ma nadzieję, ty brniesz głębiej, gorzej się wygr
          > zebać,

          fakt


          > facet Cię nie podnieca, daj spokój,


          zupełnie nie podnieca...
      • wielkafuria Re: Pytanie na serio 16.11.12, 00:01
        aanikaa napisała:

        > ci wszyscy faceci to są z portali randkowych?


        nie, ten konkretny pisał dla mnie projekt

        > w sumie dziwne, że jesteś po 30 i zadajesz takie pytanie.

        pamietaj ze nie ma głupich pytań ,są tylko głupie odpowiedzi ;)


        dziwne jest to dlateg
        > o, ze wynika z tego, że to pierwszy facet, który się w tobie zadurzył bez wzaje
        > mności. hhmmm


        nie dedukuj więcej proszę :)
    • kbjsht Re: Pytanie na serio 16.11.12, 13:18
      odpowiedź C jest poprawna - prosto z mostuuuu
    • nom73 Re: Pytanie na serio 16.11.12, 20:13
      wielkafuria napisał(a):

      > - powiedzieć prosto z mostu że chciałoby się utrzymać znajomość wyłącznie na pł
      > aszczyźnie koleżeńskiej (wczoraj był wątek typu: ja jej powiem, a ona sobie pom
      > yśli, że ja sobie myślę coś czego nie ma i wyjdę na idiotę)

      Ja właśnie tak miałem, że dziewczyna oznajmiła mi, że możemy się spotykać od czasu do czasu, ale jako koledzy. Zgodziłem się, bo to lepsze niż siedzieć wieczorami i czytać fora. :-)
      Chodziliśmy na spacery, rowerek, basen, do kina. Po pół roku ona chyba coś do mnie poczuła i chciała coś więcej niż koleżeństwo, ale ja już nic do niej nie czułem i przestała się ze mną spotykać. :-)
      Rok później ją przypadkowo spotkałem, ale była już z mężem. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka