wielkafuria
15.11.12, 10:13
przykładowa sytuacja:
pan zaprasza panią na randkę,panu się pani podoba, a pani po randce stwierdza ze facet jest super, ale wyłącznie jako kolega. Pan wykazuje inicjatywę i zaprasza panią na kolejną randkę i kolejną i co?
- wiedząc ze z tej maki chleba nie będzie pani powinna odmówić i wygasić znajomość
- iść i liczyć na to że pan się zorientuje ze pani zainteresowana nim jako facetem nie jest
- powiedzieć prosto z mostu że chciałoby się utrzymać znajomość wyłącznie na płaszczyźnie koleżeńskiej (wczoraj był wątek typu: ja jej powiem, a ona sobie pomyśli, że ja sobie myślę coś czego nie ma i wyjdę na idiotę)
Pytanie całkiem na serio: jaki jest złoty środek, żeby z jednej strony znajomość utrzymać, a oszczędzić sobie rozmów typu "zostańmy przyjaciołmi" jak już pan sobie wyobrazi Bóg wie co.