vinnga.056 20.11.12, 02:33 Czy wasz mężczyzna przy was płacze ? A jak tak to w jakich sytuacjach ? Czy uważacie to za oznake słabości ? Co wtedy zazwyczaj robicie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
senseiek Prawdziwy mezczyzna nie ma kanalikow lzowych.. ;) 20.11.12, 03:18 > Czy wasz mężczyzna przy was płacze ? Prawdziwy mezczyzna nie ma kanalikow lzowych.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Prawdziwy mezczyzna nie ma kanalikow lzowych. 20.11.12, 08:10 Nieprawda. Nawet Rambo nie wstydził się łez. Odpowiedz Link Zgłoś
zigix Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:34 Nie płaczemy bo nie potrafimy, tym bardziej przy kobietach, facet musi być silny fizycznie i psychicznie a płacz to oznaka słabości, ostatni raz płakałem w wieku ok 24 lat kiedy musiałem uśpić mojego 15 letniego psa :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:41 mnie się zdarzyło kilka razy zaraz po ślubie..... zrozumiałem swój błąd... Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:45 > mnie się zdarzyło kilka razy zaraz po ślubie..... zrozumiałem swój błąd... zrozumiałeś,że od tej pory zostaniesz erotomanem-gawędziarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:49 > > zrozumiałeś,że od tej pory zostaniesz erotomanem-gawędziarzem? o rety! jak chcesz żebym Cie puknął to napisz na priva umowimy sie i po sprawie a nei jakies tu podchody robisz....(wkurzyłem się) Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:55 co ja mogę za to,że tylko to Ci pozostało?? : -Najlepsza baba to własna graba- czas się z tym pogodzić bejbe..:) Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Łzy u faceta 20.11.12, 09:55 > mnie się zdarzyło kilka razy zaraz po ślubie..... zrozumiałem swój błąd... Trzeba bylo sie nie zenic z dziewica... A tak to seks dwa razy w zyciu- przy pierwszym i drugim dziecku.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na no co Ty sensejku :) 20.11.12, 10:04 pszerz Mario to erotoman I klasa...u Niego to tak wygląda wieczór: ...95,96,97,98,99 zmiana ręki ... nie śmiejmy się z Niego bo ma już pewnie niezły biceps..:P Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Łzy u faceta 20.11.12, 10:16 senseiek napisał: > > mnie się zdarzyło kilka razy zaraz po ślubie..... zrozumiałem swój błąd.. > . > > Trzeba bylo sie nie zenic z dziewica... > > A tak to seks dwa razy w zyciu- przy pierwszym i drugim dziecku.. ;) > hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: Łzy u faceta 20.11.12, 11:13 > > Trzeba bylo sie nie zenic z dziewica... > > > > A tak to seks dwa razy w zyciu- przy pierwszym i drugim dziecku.. ;) > > > hahahahaha Trafiony zatopiony? :> ps. nareszcie kogos rozbawilem - chyba bede musial to gdzies zapisac ta historyczna date.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drzewachmuryziemia Re: Łzy u faceta 20.11.12, 14:01 zdarza się, po mega kłotni, podczas przydługawych prób dojscia do porozumienia, w beznadziejnej atmosferze, najpierw ja zaczynam ryczec, potem jemu lecą łzy a potem się przytulamy płacząc i godzimy;) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Łzy u faceta 20.11.12, 18:39 Może raz czy dwa się zdarzyło i raczej nie z byle powodu. Poprzedni był większą beksą niż ja xD..... Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Łzy u faceta 20.11.12, 20:33 mojego widziałam dwa razy w życiu. za drugim razem, gdyby nie płakał, pomyślałabym, ze zamiast serca ma kamień. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Łzy u faceta 21.11.12, 11:27 Ja się boję osobników, którzy w sytuacji naprawdę ogromnego emocjonalnego poruszenia zachowują kamienną twarz. Uważam, że w takich sytuacjach brak choćby jednej łzy jest nieludzki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: Łzy u faceta 21.11.12, 14:00 jeśli płaczem można nazwać szklane oczy i szybkie mruganie powiekami, to mój mąż płakał 2x przy mnie. Jak przeciął pępowinę podczas porodu i drugi raz kiedy jego siostra składała pezysięgę małżeńską Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Łzy u faceta 21.11.12, 21:21 Jeśli, jak mówią poeci, miłość przeniosła góry i lasy, i tak głęboko dotknęła serca ludzi, że wypłakane przez nią łzy spłynęły wszystkimi ocenami, rzekami i jeziorami; jeżeli ta liryczna pieśń jest prawdziwa, to śpiewa ona o miłości do pieniądza G.F. Lieberman Odpowiedz Link Zgłoś