Dodaj do ulubionych

Jak wyłączyć potrzebę przynależności?!

25.11.12, 10:42
Na samym wstępie chciałabym zaznaczyć, że post ten pisany jest pod wpływem emocjonalnego wzburzenia. I pytanie tu zadane, nie oczekuje odpowiedzi. Bo co?? Cudów nie ma. Gdyby jednak ktoś znał lekarstwo, chętnie przyjmę wszelkie hokus pokus…
Nienawidzę bycia kobietą. I tego co chodzi mi po tym beznadziejnie słabym mózgu. Dlaczego, jakaś cholerna i chora potrzeba posiadania kogoś występuje w naszym gatunku?!? Po jasną cholerę? Gdyby nie ten fakt, zupełnie irracjonalny, którego zupełnie nie mogę zrozumieć, byłabym po prostu szczęśliwa. I było by to takie proste. Bo co?! Wszystko, ale to naprawdę wszystko jest na swoim miejscu. Zdrowie – jest, ciepło – jest, rodzina, przyjaciele, bliscy – są, pieniądze (większe czy mniejsze ważne ze jakoś starcza) – są, dziecko sztuk 1 – jest, więc jako kobieta powinnam się czuć w pełni zrealizowana.
Ale nie, nie, NIE – brakuje czegoś jeszcze w równaniu. Pieprzonego „księcia na białym koniu”. Tylko ja nie chce księcia i chce księcia. Czy ja mam rozdwojenie jaźni?! To moja głowa go chce. Zupełnie nie rozumiem po cholerę, ale chce! I ten jeszcze głupi, naiwny mózg przesyła tą informację to innych komórek mojego ciała. A potem to się zaczyna… pieprzone „Niech mnie ktoś przytuli” (no i oczywiście mam tu na myśli tego cholernego księcia)A ja, wraz z moja pełną świadomością chce to WYŁĄCZYĆ!!! Chce tego NIE POTRZEBOWAĆ, bo nie potrzebuje, to tylko jakieś pierwotne instynkty.
O jeezu… mam dość…
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 10:55
      ale o co chodzi? że nie ma tego księcia wcale, czy że ten co jest to nie jest księciem, czy po prostu ten kto jest, to nie zasługuje na to miano?

      to nie jest potrzeba przynależności :)
      • gr.eenka Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 10:59
        chyba księcia nie ma , by się chciało by był
        no ale trzeba robić dobrą minę do złej gry i udawać ,zę się go nie che
        odwieczny dylemat starych panien
        • gambas-gambas Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:05
          Ty masz tak zawsze? :P
    • gambas-gambas Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 10:56
      Chyba Twoje potrzeby nie są tożsame z tym, co narzuciła socjalizacja i co narzuca presja społeczna - że baba musi portki w domu mieć, bo inaczej jest sfrustrowaną, starą panną z kotem.:) Pomyśl sobie, że gdybyś nie miała dziecka, to miałabyś jeszcze gorzej, a tak chociaż jeden punkt z wymagań społecznych zrealizowałaś.:)
      • gr.eenka Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:00
        dziecko chyba nie jest normą społeczną
        jest teraz panną z dzieckiem
        no po prostu puściła się
        co innego gdyby miała faceta i dziecko
        • gambas-gambas Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:04
          Rotfl :D
        • six_a Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:25
          nie jest tak źle, można się jeszcze puszczać bezskutecznie oraz nie puszczać wogle. tak że 3 pozycja od dołu drabiny to jest sukces.
          niektórzy nawet tego nie mają.
    • macie-jowa Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:02
      ech.... niestety doskonale Cię rozumiem....
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:04
      Zdro
      > wie – jest, ciepło – jest, rodzina, przyjaciele, bliscy – są,
      > pieniądze (większe czy mniejsze ważne ze jakoś starcza) – są, dziecko s
      > ztuk 1 – jest, więc jako kobieta powinnam się czuć w pełni zrealizowana.

      Rozumiem że ta RODZINA, to nie jest twój chłop, tak?

      W takim wypadku tęsknota ta jest w pełni uzasadniona. Niektórzy po prostu nie mogą funkcjonować bez partnera, i to na poziomie niemal fizjologicznym.
      • gambas-gambas Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:07
        Chyba nawet większość tak ma. Pokrewna obserwacja jest taka, że często ludzie nie potrafią samodzielnie zorganizować sobie czasu - najlepiej jest robić wszystko w grupie. Chodzi o to, żeby poczuć się raźniej, czy żeby nie trzeba było samemu decydować?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:12
          > Chodzi o to, żeby poczuć się raźniej, czy żeby nie trzeba było sam
          > emu decydować?

          Nie, jestem przekonany że tu o dużo niższy poziom idzie.
          Bawiąc się w psychiatrę-amatora :D powiedziałbym że autorka ma dużo większe zapotrzebowanie na oksytocynę niż inne osoby, stąd ta fizjologiczna potrzeba faceta.
          Bo organizm wie ze seks z mężczyzną, pieszczoty i codzienne przytulanie to jedyne źródło.

          To jest taka sama zasada jak inni mają wysokie zapotrzebowanie na adrenalinę...
      • piataziuta Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:37
        dziec
        > ko s
        > > ztuk 1 – jest,

        o jezu
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:49
          piataziuta napisała:

          > dziec
          > > ko s
          > > > ztuk 1 – jest,
          >
          > o jezu

          • piataziuta Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 12:12
            nie rozumię!
    • khadroma Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:06
      No ale co w tym strasznego, że chcesz chłopa?
      To naturalne, że jeszcze byś pofiglowała w pościeli z uroczym samczykiem. No bo sama ze sobą też zawsze możesz, ale to nie to samo. ;)
      Nie ma co się frustrowac, lepiej skupić sie na jakiejś pożytecznej aktywności, a samiec sie za jakiś czas pojawi. Tylko go nie przepędzaj!
      • gambas-gambas Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:09
        > No ale co w tym strasznego, że chcesz chłopa?

        No właśnie, większość ludzi woli być z kimś. Problem pojawia się gdy: a) ktoś i chce, i nie chce, b) wyobrażenia o związku, którymi karmi się ludzi, zderzają się z rzeczywistością, c) chcenie staje się obsesją i uniemożliwia normalne życie, bo zdaniem chcącej bez chłopa nie ma normalnego życia.
    • piataziuta wiecie że 25.11.12, 11:36
      jak miałam 15 lat to też pisałam takie egzaltowane pamiętniki?
    • khadroma Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:48
      > Nienawidzę bycia kobietą.

      Jeszcze mi przyszedł jeden pomysł do głowy.
      A co byś powiedziała na zmianę płci?
      ;)
    • swiete.jeze Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 11:55
      > Ale nie, nie, NIE – brakuje czegoś jeszcze w równaniu. Pieprzonego „
      > ;księcia na białym koniu”.

      https://vader.joemonster.org/upload/zfc/4029047c3d2bef7.jpg

      Nie wiem co gorsze.
    • light_in_august Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 12:43
      Nie rozumiem, czego Ty właściwie chcesz - chcesz faceta, ale go nie potrzebujesz czy potrzebujesz, ale nie chcesz... ;) Tak czy inaczej, lepiej sie pierwotnym instynktom nie przeciwstawiać, bo szanse na powodzenie są nikłe. Lepiej sobie poszukać jakiegoś fajnego samca do przytulania i nie marudzić ;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 12:46

        light_in_august napisała:

        > Nie rozumiem, czego Ty właściwie chcesz - chcesz faceta, ale go nie potrzebujes
        > z czy potrzebujesz, ale nie chcesz... ;)

        Ona chce wierzyć że nie potrzebuje.
    • georgia241 Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 25.11.12, 13:12
      Chcesz nie chcieć. Jakieś medytacje mogłyby pomóc, albo znajdź sobie kochanka i to byłoby zgodne z tym chcę i nie chcę.
    • havana28 Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 26.11.12, 05:50
      A ja, wraz z moja pełną świadomością chce to WYŁĄCZYĆ!!! Chce tego NIE POTRZE
      > BOWAĆ, bo nie potrzebuje, to tylko jakieś pierwotne instynkty.

      No, na temat uwalniania się od chciejstwa, przynależności i wyłączania głupich instynktów w mózgu jest nawet cała religia - Buddyzm. Maja nawet opracowany specjalny program i stulecia sukcesów w tej materii. Ale nie ma lekko - medytacje to ciężka harówa.
    • maitresse.d.un.francais bym powiedziała, że sikanie to też pierwotny 26.11.12, 22:22
      instynkt

      a tytuł posta jest fascynujący językowo - autorka chce ją "wyłączyć" tak jak wyłącza telewizor
      • havana28 Re: bym powiedziała, że sikanie to też pierwotny 27.11.12, 05:17
        Twierdzisz, że pragnienie księcia na białym koniu to normalna czynność fizjologiczna jak sikanie?
        • maitresse.d.un.francais Re: bym powiedziała, że sikanie to też pierwotny 28.11.12, 15:46
          havana28 napisała:

          > Twierdzisz, że pragnienie księcia na białym koniu to normalna czynność fizjolog
          > iczna jak sikanie?

          Twierdzę, że pierwotnych instynktów nie należy dezawuować - bez nich byśmy nie żyli.

          A że pragnienie księcia na białym koniu należy do takowych instynktów - to już twierdzi autorka.

          Poza tym nie każdy instynkt jest czynnością fizjologiczną.
    • to.niemozliwe Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 27.11.12, 05:40
      Przynalezac.
    • stokrotka_a Re: Jak wyłączyć potrzebę przynależności?! 28.11.12, 15:41
      dracness napisała:

      > Dlaczego, jakaś cholerna i chora potrzeba posiadania kogoś występuje w naszym
      > gatunku?!? Po jasną cholerę? Gdyby nie ten fakt, zupełnie irracjonalny, któreg
      > o zupełnie nie mogę zrozumieć, byłabym po prostu szczęśliwa. I było by to takie
      > proste. Bo co?! Wszystko, ale to naprawdę wszystko jest na swoim miejscu. Zdro
      > wie – jest, ciepło – jest, rodzina, przyjaciele, bliscy – są,
      > pieniądze (większe czy mniejsze ważne ze jakoś starcza) – są, dziecko s
      > ztuk 1 – jest, więc jako kobieta powinnam się czuć w pełni zrealizowana.
      > Ale nie, nie, NIE – brakuje czegoś jeszcze w równaniu. Pieprzonego „
      > ;księcia na białym koniu”. Tylko ja nie chce księcia i chce księcia. Czy
      > ja mam rozdwojenie jaźni?! To moja głowa go chce. Zupełnie nie rozumiem po chol
      > erę, ale chce! I ten jeszcze głupi, naiwny mózg przesyła tą informację to innyc
      > h komórek mojego ciała.

      Zrozumienie tego zjawiska wcale nie jest trudne. Tę potrzebę masz zapisaną w genach, więc prawa natury dają o sobie znać. Gdyby ludzie poprzedzających cię pokoleń nie mieli takich potrzeb, to ty nie urodziłabyś się, a człowiek jako gatuek nie istniałby już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka