Dodaj do ulubionych

Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:)

08.12.12, 17:21
Pytanie skierowane przede wszystkim do dziewczyn, które mają własne mieszkania i to będące ich wyłączną własnością (kwestia samodzielnej odpowiedzialności za mieszkanie), choć oczywiście wypowiedzi innych doświadczonych też więcej niż mile widziane.
A więc: czy robiliście remont np. łazienki albo kuchni, nie mając na przykład sprawdzonej zaufanej ekipy, tylko znalezionej gdzieś tam na wolnym rynku, i udało się ten remont przeżyć, nie zwariować i nie pójść z torbami?

Bo ja ostatnio zaczęłam przyglądać się własnej łazience i to coraz bardziej krytycznie.
Kupiłam kilkuletnie mieszkanie, które bardzo mi się podobało. Tak że nie musiałam nic specjalnie zmieniać, ot mój tata z kuzynem jedynie je odmalowali.
Ale... łazienkę facet zrobił bardzo zachowawczo, i jest że się tak wyrażę w stylu żadnym.
Jedynym ładnym elementem jest szklana okrągła umywalka.
Dodatkowo panowie wymieniający rury ścieli mi 2 kafelki, co dodatkowo obniżyło estetykę łazienki.
Więc chodzi mi coraz bardziej po głowie jej przerobienie. Ale roboty chyba byłoby dużo, bo trzeba by skuć wszystkie kafelki, wymienić wannę na prysznic i buk wie, co jeszcze.
Pytanie, ile by to mogło kosztować, ile trwać i czy warto?

Więc wszystkie doświadczenia remontowe forumowiczów chętnie widziane.
Obserwuj wątek
    • bez_przekazu Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:26
      warto, bo to dla ciebie. ja remont kuchni i lazienki 2 lata temu przyplacilam zdrowiem (robotnik zreszta tez:). i mysle,ze nie ma znaczenia,czy ekipa jest z polecenia czy nie. jest to stres dlugotrwaly, tym dluzszy im dluzej remont trwa. u mnie remot tych 2ch pomieszczne trwal 6 tygodni!!! to jest horror, biorac pod uwage,ze moj brat pracujacy w Niemczech ma 3 dni (slownie: trzy) na remont lazienki). to sie moze tylko wydarzyc w PRL.
      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:36
        No dzięki, to mnie pocieszyłaś. Mówisz, że załamanie nerwowe w pakiecie?;)
      • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 19:56
        3 dni na remont łazienki w Niemczech... ładnie dajesz sobie wciskać kit, bardzo ładnie :D
      • annajustyna Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 13:07
        Tylko ze w Niemczech samo skucie i polozenie kafelkow kosztuje ok. 3 tys. € :(
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:30
      na podstawie informacji jakich dostarczyłaś mogę wyszacować, że będzie Cię to kosztować 11 370 zł, a zajmie jakieś 3 tygodnie

      na ostanie pytanie, odpowiem, zawsze warto!



      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:33
        Mówisz serio, czy się zgrywasz?
        Dużo, cholerka.
        Ile kosztuje taki porządny prysznic? Ze 2-3 tysiące?
        Reszta kafelki i robocizna?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:43
          oczywiście, że się zgrywam, remont łazienki może być nawet droższy ;)

          możesz kupić kafelki w cenie 30 zł/m2 ale również w cenie 100 zł/m2, Twoja łazienka może mieć 4m2 powierzchni albo 10m2, możesz kupić najtańszą kabinę prysznicową za 400 zł albo za 2000 zł, dodaj jeszcze cenę kleju, jeszcze cenę robocizny skuwania wszystkiego, wyrównywania powierzchni, położenia nowej glazury, to tanie nie jest, fachowiec będzie chciał za to nie mało, a tanim partaczom lepiej nie powierzać takich rzeczy bo się straci kasę, nerwy i czas...
        • bez_przekazu Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 18:15
          mnie kosztowal remont prawie 40 tys. i wcale nie mam luksusowo, tylko wyposazenie w dobrym gatunku.
          ganna_risatdinova napisała:

          > Mówisz serio, czy się zgrywasz?
          > Dużo, cholerka.
          > Ile kosztuje taki porządny prysznic? Ze 2-3 tysiące?
          > Reszta kafelki i robocizna?
        • margie Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:13
          kabina sanplast: 1700 , do tego brodzik- 700. Plytki: od 50 do 200/m2, skucie, rownanie powierzchni, nowe podlaczenia hydrauliczne, polozenie, szlifowanie, fuga, nowe meble byc moze...

          ciezko tak wyrokowac, bowiem nie znam planu lazienki ani nie widze stanu faktycznego...
    • gazetowy.mail Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:41
      na pustyni mieszkasz? czy naprawdę nie masz znajomych którzy robili remont u siebie i mogą polecić ekipę.
      Ja tak wszystko robię.
      Znajomi mieli zrobioną kuchcnię - byłam zobaczyłam. Oni chwalili majstrów i cenę. Dali namiary - mam łądną kuchnię.
      Malowanie całego mieszkania i remont łazienki tak samo.
      Do tego uwagi znajomych , że jak by robili kuchnie drugi raz to by zrobili coś inaczej - ja już ich doświadczenia wykorzystałam.
      Teraz szykujemy wszystko, jako wspólnota, aby wczesną wiosna rozpocząć ocieplanie kamienicy, remont klatki schodowej i nowy dach. 3 kamienice dalej robili podobne naprawy - poszlismy zobaczylismy i bierzemy tę ekipę. Tylko kolory ścian na klatce i elewacji bierzemy inne.
      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:45
        > na pustyni mieszkasz? czy naprawdę nie masz znajomych którzy robili remont u si
        > ebie i mogą polecić ekipę.

        Oczywiście popytam, chociażby w pracy. Mogę też poprzez tatę zapytać kuzyna, czy on dałby radę się tego podjąć.
        Ale zanim zacznę zawracać komuś głowę, to chciałam oszacować koszty nie tylko materialne, ale i psychiczne;)
        • gazetowy.mail Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 19:39
          Tata musi kuzyna pytać? Ty nie umiesz mówić? Oj, musisz nad soba popracować.

          I podstawowa rada dot. remontu - znajomym i rodzinie mówimy stanowcze nie.
          Bierzesz sprawdzoną ekipę. Umawiasz sie na czas, cenę i inne szczegóły. Płacisz po wykonaniu usługi, na zakupy jedziesz z nimi - kupujecie razem, ty płacisz.

          Znajomi robią towarzysko, jak maja czas itp itd ... koledze tak robia mieszkanie juz od 8 miesięcy. Raz ktoś jest chory, raz dostał lepiej płatna pracę i jej czas poświęcał. Koledze robili w wolnych chwilach, często drobne błędy w wykończeniach - no ale to kolega i po kosztach robi więc mu uwagi nie zwrócę odpowiedział na moje pytanie czemu kafelki krzywo leżą. A kwestia odwdzięczania się, robienia obiadków, czy kolacji to druga bajka. Również kosztowna.

          • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 19:50
            O matko, ale czepialska.
            A Ty myślisz, że ten kuzyn to mieszka za rogiem, czy co? Moi rodzice mają do nich kilka kilometrów, ja kilkaset. Na dodatek opiekują się babcią, więc często się widują. Więc będą wiedzieć, czy jest akurat w UK, czy ma dużo pracy, na kiedy można by umówić ew. termin. Poza tym i tak najpierw musiałabym porozmawiać z tatą, czy on w to wejdzie, bo nie jest już najmłodszy i sił ma coraz mniej.
            A akurat mieszkanko odmalowali mi pierwsza klasa, nie mam się czego przyczepić.

            A tak poza tym to ja o remoncie łazienki myślę od wczoraj, przecież to trzeba trochę przetrawić, przespać się z tym, kasę jakąś zebrać, a Ty mi każesz lecieć i robić;).
    • coffei.na Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:47
      ufff-2 lata temu robiliśmy remont łazienki...we dwoje :) masakiera- kuliśmy ściany do gołych cegieł,cała instalacja na nowo,obniżaliśmy podłogę o jakieś 10 cm,2 tygodnie wywoziłam gruz z łazieneczki 4x3..
      na kafle polowałam już od dłuższego czasu,dekory udało mi się ustrzelić za 2 zł za sztukę !!!cała łazienka wyszła nas 6 tysięcy i to bez robocizny!mąż kładł sam!
      najbardziej kosztowne są dodatki wykończenia..marzyła mi się umywalka 70 tka-żeby łatwo można było nogi włożyć ( :P),wanna rogowa,podwieszany kibelek..co tu dużo mówić -łazieneczkę marzeń mam-ale już drugi raz bym sie za to dziadostwo nie wzięła!
      ale ogólnie rzecz biorąc w tej chwili potrafię kafelki położyć,zrobić podwieszany sufit a także znam właściwości większości klejów i fug :P
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:53
        coffei.na napisała:

        > cała łazienka wyszła nas 6 tysięcy i to bez robocizny!mąż kładł sam!

        ja płytki kładłem samemu tylko w garażu rodziców i garderobie, w łazience wolałem nie ryzykować :)

      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 17:54
        O kochana,z nieba mi spadasz:)
        To powiedz mi proszę, jaki klej mam kupić i gdzie, by na razie przykleić prowizorycznie te kafelki skute przez fuck.ing majstrów od wymiany rur?
        No i czy to jest łatwe, czy mam dzwonić po tatusia?;)
        • coffei.na Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 18:00
          polecam atlas lub mapei-bardzo dobrze trzyma :)
          wcześniejsze kafle były klejone na cemencie!! wiec masakrycznie odchodziły nie wiem jak u Ciebie-ale myślę,że męska dłoń jak najbardziej wskazana....co do wyboru sklepu-porozglądaj się po jakichś małych sklepikach-mają często lepsze promocje niż Obi czy Castorama :)
          • gr.eenka a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 18:45
            jak kobieta chce to może :)
            • six_a Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 19:43
              a jak nie chce to nie musi
              kobiety mają fajniej
              w pewnym sensie
              • gr.eenka Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 19:55
                six_a napisała:

                > a jak nie chce to nie musi
                > kobiety mają fajniej
                > w pewnym sensie
                >
                nie rozumiem
                kobiety też robią to co muszą lub powinny a nie to co chcą
                • six_a Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 20:52
                  właśnie, nie rozumiesz, ja nie wiem, jak Ty żyjesz z tym nierozumieniem, ja bym się pochlastała albo co najmniej zjadła batona.

                  ale ja Ci to wyjaśnię, otusz układanie kafelków wjeżdża na ambicję facetowi, dzięki czemu nabiera on przekonania, że przecież ułoży sam. przez to ja teraz w mojej małej łazience muszę się gapić na krzywo ułożone kafle i fugę typu pożal się Boże. rozumiesz już? kobieta weźmie fachowca, facet się zaprze i ułoży sam, chociaż zielonego pojęcia o tym nie ma.

                  fersztanden?
                  • gr.eenka Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 20:54
                    z tym nie rozumiem
                    a jakoś daję radę
                    ale batonika to bym zjadła , ajakaś głodna ciągle jestem

                    • six_a Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 08.12.12, 21:01
                      aha, to nie jesteś sama

                  • chersona Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 09.12.12, 09:24
                    six_a napisała:
                    > ale ja Ci to wyjaśnię, otusz układanie kafelków wjeżdża na ambicję facetowi, dz
                    > ięki czemu nabiera on przekonania, że przecież ułoży sam.

                    stereotyp sixo. mojemu nie wjeżdża na ambicję. organizację wykańczanie mieszkania pozostawił mnie. mieszkanie już troszkę przykurzone, odmalowywałam sama. jak dziś pamiętam wiadomość od tubisia, który bawił w wawie i moją odmowną odpowiedź, bo akurat po pracy jechałam po kubełki farby.
                    mój za to dzwoni z pytaniem, co na obiad - żeby było jaśniej, co ja życzę sobie na obiad.
                    • six_a Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 09.12.12, 10:20
                      Więc sądzisz, ze Twój mąż jest w stanie obalić moja teorie ze większość mężczyzn uważa się za specjalistów od wnoszenia szaf i wszelkich robot domowych poza babskimi? Nie wydaje mi się.
                      • ganna_risatdinova Re: a jedna znajoma sama kładla płytki 09.12.12, 11:10
                        O matko, Sixa, masz rację, miałam takiego. Czego się nie dotknął to spieprzył. A dotykał się do wszystkiego.
                        Pilot po podklejeniu przestał działać.
                        Uparł się, żeby sam wymienić mi radio w samochodzie, bo szkoda mu było parę złotych w warsztacie - radio działa tak jak chce, a najczęściej nie działa.
                        Żaluzje - po ich naoliwieniu furczały tak, że wszyscy słysząc to, rzucali się na podłogę.
                        Jak się kiedyś dotknął do mojego komputera, to usunął moje konto administratora i nikt się nie mógł zalogować
                        Rurkę do prysznica założył mi odwrotnie!
                        Pod koniec to ja już tylko błagałam, żeby za nic się nie brał.
              • j-k samej klasc płytki - to odradzam. 08.12.12, 19:59
                six_a napisała:

                > a jak nie chce to nie musi
                > kobiety mają fajniej
                > w pewnym sensie

                no w pewnym - to tak.
                ale gdyby co z tymi kafelkami - to wal , jak w dym.
        • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 20:11
          Do tych dwóch płytek kup najmniejszy worek kleju mapei (nie musi być elastyczny jeśli to tylko dwie płytki i nie na podłodze), najtańszy grunt z marketu i woreczek krzyżyków (chyba, że tatuś jakieś ma w piwnicy). Nie kupuj atlasa, potrafi "wciągać" płytki, wszelkie szybko schnące też odradzam.
          Krzyżyki taki rozmiar jaką szerokość ma fuga np. 2mm.
          Zagruntuj ścianę tam gdzie ma być klejone. Niech to wyschnie. Klej rozrób do konsystencji hm sorbetu nie zamrożonego tak mniej więcej, tylko nie może być glutów - może tata ma mieszadło? :D
          Do położenia potrzebujesz szpachelki i grzebyczka oraz poziomicy :P najlepiej, ale jak to tylko tymczasowo to może być sama szpachelka. Smarujesz ścianę klejem, nie za grubo - ścianę grzebieniem jeśli masz. Płytkę smarujesz całą klejem coś jak kanapkę masłem, potem na każdy róg i środek dajesz placki kleju, najmniej 5 można więcej jeśli jest miejsce :D przykładasz płytkę do ściany i mocujesz, czasem trzeba fest piznąć pięścią - ja mam taki gumowy młotek - zarąbista sprawa :D dociskasz, starając się by płytka jak najlepiej wpasowała się do pozostałych - musi być blisko. Poziomicą sprawdzasz czy jest wszystko si ewentualnie trochę dociskasz. Krzyżyki wciskasz po to by zachować równy odstęp fug. Nie za dużo, zależy jak duża płytka.
          Następnego dnia fugujesz, tylko najpierw trzeba wyskrobać resztki kleju z przestrzeni na fugi, oczyścić je szczoteczką i fugujesz :D i już
          • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 20:21
            Moja Ty dobra kobieto, powiedz mi jeszcze co to znaczy:
            Zagruntuj ścianę
            i
            następnego dnia fugujesz
            ?!
            • gr.eenka Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 20:24
              :)
              przy was się sama nauczę
              • milka_jogurtowa Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 20:48
                Nie znam nikogo kto by przeszedl remont bez stresu. Ja akurat remontuje mieszkanie, abstrahujac od wielu innych kwestii, przesuwalam w lazience kaloryfer i wodomierze. Umowilam hydraulika i majstra ( ma klucz od mieszkania) na ubiegly czwartek, mialam podejsc wieczorem i zaplacic. Przychodze, nikogo nie ma, nic nie zrobione. Skoro oni milcza to ja tez milcze. Dzis rano pukanie do drzwi, akurat bylam w domu a bylo bardzo prawdopodobne ze mnie nie bedzie, za drzwiami dwoch hydraulikow, jak widac sami sobie wyznaczyli termin na prace, robota miala trwac dwie- trzy godziny, wyszli po sześciu, po tym przeżyciu nic mnie juz nie zdziwi ;-)
            • gocha033 no i bez chlopa ani rusz :) n/t 08.12.12, 21:09
              ganna_risatdinova napisała:

              > Moja Ty dobra kobieto, powiedz mi jeszcze co to znaczy:
              > Zagruntuj ścianę
              > i
              > następnego dnia fugujesz
              > ?!
              • gr.eenka Re: no i bez chlopa ani rusz :) n/t 08.12.12, 21:12
                jedna z nich świetnie sobie daje radę, a druga jak się dopyta to też da
              • coffei.na do zagruntowania 08.12.12, 21:25
                potrzebny jest specjalny preparat-wszystko kupisz,ale to się robi przed nałożeniem kafelek-na przygotowaną do tego celu ścianę-robi się to po to żeby lepiej trzymały :)
            • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:28
              Kupujesz w casto czy innym markecie budowlanym grunt - może być grunt casto, nie ma co przepłacać na dwie płytki. To płyn jest, bierzesz pędzel i smarujesz tym powierzchnię ściany przed innymi czynnościami.
              Fuga to jest to to kolorowe między kafelkami :D kupujesz proszek, rozrabiasz z wodą do odpowiedniej konsystencji i szpachelką nakładasz w szczeliny między kaflami (najłatwiej jechać szpachelką w kierunku przeciwnym niż szczelina). Jak napchasz tego to potem mocno mokrą gąbka delikatnie zmywasz z kafli i ładnie rozsmarowujesz to to, tylko gabka musi być bardzo mokra i co chwilę trzeba ją płukać :) atlasowe fugi długo schną, mapei szybciej, po kilkunastu minutach można już czyścić kafle suchą ścierą - najlepiej miękką. Poszukaj na you tube, są filmiki jak to się robi :D
          • gr.eenka Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 20:23
            no super, ażsięmiło czyta
            a to " czasem trzeba fest piznąć pięścią -" - to poezja :)
            • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:30
              A kurde jakich siniaków można się nabawić - dlatego mam młotek :D
    • margie Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:10
      koszt remontu lazienki wraz z wyposazeniem i robocizna ekipy to kwota pomiedzy 6 .000 a 10.000, w zaleznosci od zakresu i pulapu cneowego wybieranego sprzetu.
      Ekipie bez polecenia reczje bym nie ufala, bo tzreba miec niebotyczne szczescie, zbey nie widzac co robili i nie majac opinii choc jednego zleceniodawcy nie wpuscic sie na mine.

      Czas: od miesiaca do 6 tygodni, burdel w chacie nieprawdopodobny.
      • hermenegilda_zenia Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:19
        Cały dom wykańczałam samodzielnie, tzn. szukałam, kontraktowałam i doglądałam pracy ekip budowlanych, szukałam i kupowałam materiały oraz pojektowałam wystrój wszystkich wnętrz, bo na architekta szkoda mi było kasy. Dla mnie było to świetne doświadczenie, bardzo dobrze to wspominam. Fakt, że na prawie pół roku musiałam przystopować z pracą, bo takie szukanie i załatwianie wszystkiego jest niezmiernie czasochłonne, ale można dużo oszczędzić i satysfakcja po skończeniu ogromna.Zazdroszczę ludziom, którzy wykańczają wnętrza zawodowo - można się wyżyć w kreatywny sposób i jeszcze wydaje się nie swoje pieniądze, same plusy :)
        • margie Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:25
          tiaaaa.......
        • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:37
          Nie ma czego zazdrościć. Klienci są tak różni, czasem to faktycznie przyjemność, ale czasem to masakra. My mamy ten komfort, że w tej chwili pracujemy już tylko z polecenia, ale i tak trafiła nam się w tym roku klientka, której powiedziałam wprost "proszę sobie szukać ekipy, która skończy u pani ten remont"- kazałam chłopakom zbierać graty i miałam w dupie kasę, którą mieliśmy zarobić i tą już zarobioną.
          Sam miód to to nie jest, ale i tak jest fajnie :)
          • hermenegilda_zenia Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 18:19
            Zdaję sobię z tego doskonale sprawę, że minusem jest właśnie możliwość trafienia na upierdliwego klienta. Natomiast sama praca, którą wykonujesz jest moim zdaniem super i z chęcią bym sobie jeszcze jakiś dom powykańczała. A komentarz powyżej pominę litościwym milczeniem. Niektórzy mają małe, ograniczone móżdżki wypełnione zawiścią i żalem, że inni mają fajne życie. Współczuję.
    • grassant Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:32
      wszyscy płytki, płytki, a teraz kładzie się nie płytki tylko płyty kamienne!
      • demonii.larua Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:37
        Beton też się kładzie, co kto lubi :D
      • soulshuntr Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:46
        czyli zatoczylismy kolo. Wracamy do jaskin.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 21:56
        grassant napisał:

        > wszyscy płytki, płytki, a teraz kładzie się nie płytki tylko płyty kamienne!

        chyba jak ktoś ma za dużo kasy :)
        • soulshuntr Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:00
          Dlaczego? Ja mam nawet pewien pomysl. Otoz z tych plyt z ktorych sie zrobi lazienke bedzie mozna pozniej zrobic np nagrobek albo sarkofag na smyntorzu.
          • gr.eenka Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:03
            ja pomyslałam odwrotnie, tzn z tych płyt cmentarnych można by sobie wyłożyć łazienkę a jak te aniołki by ładnie się komponowały z sedesem
          • coffei.na jo Cie prosza 08.12.12, 22:12
            jo Cie ino prosza...: cóż za finezja...nagrobek z płyt które wcześniej otaczały srocz?
        • grassant Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:04
          Jak ma kase może położyć marmur. :) są tańsze włoskie kamienie, całkiem efektowne i nie tak zimne, jak kafle:)
          • gr.eenka Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:07
            skoro nie taki zimny to czy to aby kamień?
            • grassant Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:17
              trawertyn. :)
    • grassant Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 08.12.12, 22:05
      Poza Wwą mozesz zrobić taką łazienke za 7-8 tysi.
    • banksia a wszystko obecnie dziala? jesli tak to nie kumam 09.12.12, 04:25
      po co ci te wydatki i stres.
      ja bym ta kase raczej wydala np. na wakacje:)

      tyko ze w moim przypadku 2 sciete kafelki nie maja absolutnie zadnego wplywu na moje samopoczucie i jakosc zycia. ale to moze ja jakas dziwna jestem.
      • ganna_risatdinova Re: a wszystko obecnie dziala? jesli tak to nie k 09.12.12, 11:17
        Nie no wiadomo, wakacje swoją drogą. Już mam zaplanowane Wyspy Zielonego Przylądka na luty.
        No i tak strasznie oczywiście ta łazienka nie wygląda, była robiona jakieś 10 lat temu.
        Ale... z wanny praktycznie nie korzystam, bo nie lubię leżeć w wannie, więc dużo bardziej przydałaby mi się porządna kabina prysznicowa.
        No i te kafelki sama podkleję, ale już perfekcyjnie wyglądać nie będzie.

        A zdaję sobie sprawę, że burdel będzie nieziemski, bo już po wymianie rur od kilku dni sprzątam i ciągle natykam się na pył. Więc przy remoncie całej łazienki będzie 10 razy gorzej. Więc szacuję na razie koszty przede wszystkim psychiczne, czy mnie to nie wykończy nerwowo. Ale mogłabym ew. zaplanować ten remont na przyszłą wiosnę.
        • marguy Re: a wszystko obecnie dziala? jesli tak to nie k 09.12.12, 13:11
          ganna,
          mam za soba generalny remont domu. Taki z wymiana dachu, centralnego ogrzewania, instalacji elektrycznej, okien, obnizeniem suffitu w jadalni i salonie, dobudowa lazienki na parterze oraz wylaniem cementu i wylozeniem kaflami calego parteru czyli remont naprawde byl najbardziej generalny z generalnych.
          Wylanie nowej szlichty i polozenie kafli na parterze zrobili fachowcy, bo 80 m² to troche za duzo na moje mozliwosci, szczegolnie organiczne kafle. Centralne ogrzewanie - projekt moj, wykonanie fachowcy pod moim nadzorem. Okna, drzwi wejsciowe i dach takze fachowcy. Reszta my sami. Tymy rencami wykafelkowalam cala lazienke i kuchnie; takze dekoracja scian (tynki, tapety, itp.) takze my sami jak i odnowa calej stolarki czyli oczyszczanie drzwi i podlog na schodach i pietrach z wielu warstw niechlujnie nalozonej farby.
          Meble w kuchni stawialam sama wlacznie z instalacja zlewozmywaka, okapu i plyty witroceramicznej.
          Widzisz wiec, ze mozna wiele zrobic samemu, i to solidnie i estetycznie.

          Dodam, ze nie jestem zadnym cyjatkiem czy 78 cudem swiata. Sondaze wykazaly, ze we Francji majsterkuje 80 % kobiet i robia to bardzo dobrze.

          Jednym slowem, wszystko przed toba :)

          ps. zeby rozbijaniem kafelkow nie zapaskudzic calego mieszkania wystarczy na czas robot zawiesic na drzwiach lazienki ochrone w postaci folii plastikowej.
        • stedo Tak orientacyjnie 09.12.12, 14:45

          wyborcza.biz/finanse/1,125887,12938642,Zmierz_sily_na_remont.html
          • ganna_risatdinova Re: Tak orientacyjnie 09.12.12, 15:09
            Haha, facet wyliczył koszt remontu łazienki na 3 tys. To nawet ja nie jestem taka naiwna.
            • stedo Re: Tak orientacyjnie 09.12.12, 16:41
              Czytaj wszystko i dokładnie. 3tys. min. to sama robocizna. Do tego urządzenia i materiały, następne 3,5tys, min.
          • demonii.larua Re: Tak orientacyjnie 09.12.12, 18:48
            10 zeta ze metr gładzi? No jak ludzie czytają takie artykuły i biorą je poważnie, to nic dziwnego, że potem płaczą i płacą - za poprawki :D
            Autor artykułu podaje ceny realne, ale za tyle pracują ludzie nie mający działalności, albo nie płacący pracownikom, albo idący na ilość, bo żeby wyjść na swoje przy takich cenach to musi natrzepać tych metrów ze trzy razy więcej a jakoś takiej roboty jest warta... no wiadomo ile warta :D
    • bez_dyskusyjny [...] 09.12.12, 18:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 18:29
        LOL2
        Nie zapluj się chłopczyku
        • bez_dyskusyjny Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 18:48
          LOL2?
          Co to? :-)
    • akle2 Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 19:33
      Sama się nie mieścisz we własnej kategorii, na Twoim mieszkaniu łapę trzyma bank.
      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 19:38
        Ale mnie to zupełnie nie przeszkadza:).
        Bank raczej nie będzie się wtrącał do tego, jakie wybiorę kafelki.
      • panbrown Re: buk 09.12.12, 19:40
        "i buk wie, co jeszcze." O TEMPORA! O MORES! Trzy błędy w słowie składającym się z trzech liter:)
        • ganna_risatdinova Re: buk 09.12.12, 19:41
          No starałam się bardzo.
          Czy jest przewidziana jakaś nagroda?;)
          • bez_dyskusyjny Re: buk 09.12.12, 19:56
            LOL
        • six_a Re: buk 09.12.12, 19:45
          > Trzy błędy w słowie składającym się z trzech liter:)
          pisze się póg?
          muszę zapisać.
    • bez_dyskusyjny Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 19:50
      Jak można kupić mieszkanie na rynku wtórnym i wprowadzić sie do niego bez remontu?
      • ganna_risatdinova Re: Z motyką na słońce, czyli kobieta a remont:) 09.12.12, 20:03
        Dobrze, przez chwilę potraktuję cię poważnie, chłopczyku.
        Po pierwsze czytanie ze zrozumieniem się kłania, bo wyraźnie napisałam, że kochany tatuś z kuzynem całe je odmalowali.
        Po drugie, jeżeli uważasz za konieczne remontowanie 5-letniego mieszkania, wykończonego materiałami o podwyższonym standardzie (parkiet, ogrzewanie podłogowe, zintegrowany sterowany pilotem wielopoziomowy system świetlny), to .... nic mnie to w zasadzie nie obchodzi.

        Ps. Już wiesz, co to jest LOL, to może teraz rotfl? :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka