elizaj1
14.12.12, 00:01
Mam to nieszczęscie byc w związku z facetem który ma bardzo specyficzną żeby nie powiedziec walnietą byłą dziewczynę z którą na dodatek spedził całe 5 lat swojego życia.Nie bede pisać co wyczyniała , jakie cyrki odstawiała w każdym razie nigdy wczesniej sie z czyms podobnym nie spotkałam , niebezpieczna i niezrównowazona osoba. Sama mam za soba kilka związkow , moi znajomi bylli w związkach ale jakos rozstania i zachowania tych ludzi wyglądały normalnie , pewnie były żale , ktos cierpiał ale nikt nie zachowywał sie jak walnięty. Zastanawiam sie dlaczego ja musialam trafic na taką babę , związek mam super ale jednak ta baba wciaz gdzies jest , gdzies mąci chociazby tym co wciaz rozpowiada , rozpamietuje...jasne ze trzeba sie odciac i zyc swoim zyciem co robie ale niestety gdzies to nade mna wisi , bo inaczej sie nie da...
Czy ktos z Was mial podobnie ? wasz facet , narzeczony mąż wyjątkowo dziwną osobę w zyciorysie co dobija sie wam czkawką?