Dodaj do ulubionych

Za co dostawaliście w skóre od rodziców ?

    • k3ffy Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 14.07.04, 21:45
      Raz, ale za to porządnie, za ucieczkę w wieku 4 lat...

      Potem w wieku bodajże 18 lat - kiedy to "pełnoletność" zaczęła być tłumaczeniem
      każdego przewinienia. Jeden policzek przywrócił wszystko na swoje miejsce.

      Nie mogłabym chyba uderzyć własnego dziecka... tzn. klaps - ok, jeżeli
      faktycznie zachodzi taka potrzeba, ale nigdy przemoc fizyczna jako metoda
      wychowawcza.
      • Gość: wydech Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 20:28
        k3ffy napisała:

        > Raz, ale za to porządnie, za ucieczkę w wieku 4 lat...


        Bić 4-letnie dziecko,no nieźle...
        • Gość: 100 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:36
          Dostałam w twarz od ojca , bo podobno niegrzecznie odezwałam się do jego
          matki . Boli do dzisiaj , bo nie wiem , o co wtedy chodziło . Swojego dziecka
          nie biłam i nie biję .
          • Gość: Dziadziuś Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 21:41
            A bić hołotę i patrzeć czy równo puchnie.Jakby tak się tłukło to dresiarstwo co
            po ulicach chodzi to może by nie chodziło tak w dresach i kradło cwelostwo
            jebane.
            • Gość: lolka Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.acn.waw.pl 03.09.04, 00:08
              ja czasem dostawalam i raczej za jakies glupstwa nie warte lania i zawsze od
              ojca. ktos z was pisze ze lanie ksztaltuje charakter czy cos tam takiego, ze
              taki stres motywuje...bzduuuuura
              dla mnie lanie bylo tak upokarzajace, ze nawet jak nie bolalo to ryczalam caly
              dzien i pol nocy. dlaczego? bo nie wyobrazalam sobie jak moj ojciec moze mnie
              bic za cokolwiek, czulam sie taka bazsilna bo w zaden sposob nie moglam sie
              temu przeciwstawic bo dostalabym jeszcze bardziej. poza tym moj ojciec w takich
              momentach tak bardzo byl inny niz zazwyczaj ze az sie go balam. zreszta po
              zadnym laniu nie mialam wiekszego respektu przed ojcem tylko jeszcze bardziej
              sie buntowalam, bo wkurzalo mnie ze ktos rosci sobie prawo do dyktowania mi co
              mam robic, wiec zalozenie mojego ojca ze jak mi wleje to sie bede sluchac bylo
              mylne.
              dostawalam jak bylam mala, ale ojciec nadal jak zrobie cos nie tak (a mam 20
              lat) to mowi "chyba musze ci w skore dac" albo "zbiera ci sie" czy cos w tym
              stylu, ale teraz slyszac cos takiego po prostu sie we mnie gotuje chociaz wiem
              ze i tak napewno nie dostane
              mam nadzieje ze wyroslam mimo wszystko na kogos normalnego ;) ale wiem ze
              swojego dziecka nie uderze nigdy bo nie zycze nikomu zeby czul sie tak jak ja
              po lansku
              • facecja Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 03.09.04, 00:18
                Gość portalu: lolka napisał(a):

                > ja czasem dostawalam i raczej za jakies glupstwa nie warte lania i zawsze od
                > ojca. ktos z was pisze ze lanie ksztaltuje charakter czy cos tam takiego, ze
                > taki stres motywuje...bzduuuuura
                > dla mnie lanie bylo tak upokarzajace, ze nawet jak nie bolalo to ryczalam
                caly
                > dzien i pol nocy. dlaczego? bo nie wyobrazalam sobie jak moj ojciec moze mnie
                > bic za cokolwiek, czulam sie taka bazsilna bo w zaden sposob nie moglam sie
                > temu przeciwstawic bo dostalabym jeszcze bardziej. poza tym moj ojciec w
                takich
                >
                > momentach tak bardzo byl inny niz zazwyczaj ze az sie go balam. zreszta po
                > zadnym laniu nie mialam wiekszego respektu przed ojcem tylko jeszcze bardziej
                > sie buntowalam, bo wkurzalo mnie ze ktos rosci sobie prawo do dyktowania mi
                co
                > mam robic, wiec zalozenie mojego ojca ze jak mi wleje to sie bede sluchac
                bylo
                > mylne.

                to chyba właśnie dlatego, że dostawałaś często i za byle bzdurę
                co innego, gdybyś dostała 1, 2 razy w życiu, za poważne przewinienie, do końca
                życia zpaamiętałabyś za co to było, wiedziałabyś, że zrobiłaś źle i byś tego
                nie powtórzyła - bo oto chodzi w biciu, żeby było karą za coś złego i żeby
                karany nie miał ochoty tego powtórzyć. A takie lanie za byle peirdołę powoduje
                tylko jakieś gfrustracje u dzieciaków. No chyba, że ci chodzi o zwykłe klaspy?
                • Gość: bidna Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 19:47
                  za źle zawiązane sznurówki
                  • inezja21 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 27.09.04, 19:49
                    za brzydkie wyrazy
    • Gość: JA Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.elpos.net 27.09.04, 20:02
      pamietam ze tata nigdy mnie nie bil 2 razy mama i raz mnie kopnela ale nie pamietam za co. za to bicie doskonale pamietam 1 bylo za plucie i drapanie ludzi <wszystkich opluwalam i drapalam co przychodzili do domu> :) a 2 raz jak dla kolegi zlamalam reke i cos tam mial ze szczeka :) taka sprytna bylam :) bracia mnie tego nauczyli byli ze mnie dumni :) ale mamuska to wsciekla byla :) zawsze reka
    • Gość: Agulka Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: 193.0.68.* 06.01.05, 16:53
      Dostałam dwa razy - a należało mi się, szczerze mówiąc, znaaacznie częściej.
      Ale rodzice preferowali kary bardziej wyrafinowane;) - potrącanie z
      kieszonkowego równowartości zniszczonego przedmiotu, przeproszenie
      skrzywdzonego itd. Pasem dostałam, jak się spóźniłam ponad dwie godziny -
      miałam 9 lat (jak czytałam, to dość częsta przypadłość). Tata, jak sam
      stwierdził, wlał mi z nerwów - 10 razy na goły tyłek. Bolało, ale było nader
      skuteczne, fakt. A drugi raz zlał mnie dziadek, bo wepchnęłam młodszego brata w
      pokrzywy twierdził, że na dobrą sprawę powinien mnie tymi pokrzywami zbić, ale
      jednak to by było niehumanitarne (sic!). Więc dostałam rózgą, a że było lato,
      to ze trzy tygodnie obnosiłam pręgi na udach. Więcej lań nie było, choć czasem,
      kiedy policzki paliły mnie ze wstydu, gdy rodzice robili mi wymówk, to
      myślałam, że pasek byłby lepszy od tych przemów - bardziej boli fizycznie, ale
      mniej duchowo.
      Nie liczę dostawania od nauczycielek - a się zdarzało oberwac linią po łapach.
      Raz jeden nauczycielka mi wlała - za wagary. Było hasło - wolisz wezwać
      rodziców czy lanie? Naiwna, wybrałam drugą bramkę. Dostałam 15 linii w tyłek -
      a rodzice pewnie by tylko nakrzyczeli, ech, gdzie ten człowiek miał rozum...;)
      • piega97 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 06.01.05, 21:32
        Za to ze ojciec nie placil alimentow w terminie a pozniej wcale, za to ze nie
        usmiechalam sie jak inne kolezanki, za to ze w szkole dostalam 4 zamiast np.5,
        za to ze krzywo napisalam w brudnopisie, moze tez za to ze zylam...
    • Gość: Aga Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: 193.0.68.* 07.01.05, 13:07
      Ngdy nie dostałam, nawet klapsa. Byłam niegrzecznym dzieckiem z wiecznie
      poobijanymi kolanami, spóźniałam się często, byłam kłótliwa - mały potworek.
      Ale jakoś wytrzymali bez kar cielesnych. Kary były inne - nieoglądanie
      telewizji, dodatkowe obowiązki, przeproszenie koleżanki, którą strzeliłam
      pięścią w żołądek (najgorsze, bo sobie zasłużyła!;)). A najzabawniejsze jest
      to, że ja zawsze byłam bardzo ciekawa, jak to jest dostać lanie - wydawało mi
      się taką przerażającą egzekucją - koleżanki musiały ściągać spodnie, klaść się
      na kanapie, liczyć pasy - a u mnie było tak łagodnie i pokojowo, nuda;)
    • Gość: ktoś kto tu bywa Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.chello.pl 07.01.05, 13:13
      Za wszystko.

      Pamiętam jak raz po kąpieli powiedziałam, że mi zimno. Wylądowałam szpitalu. A
      bliznę na łuku brwiowym mam do dziś.

      Nie wiem, czemu tak było i nigdy tego nie zrozumiem. Ale wiem jedno: NIGDY NIE
      UDERZĘ SWOJEGO DZIECKA. Patrzeć na cierpienie - to dla mnie za dużo, a zadawać?
      Wolałabym umrzeć.
      • brak.slow Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 10.06.22, 01:30
        po czyms takim starych opuscilabym mając 20 lat i nigdy wiecej by mnie nie ujrzeli. ja pierdole.
    • monka29 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 01.02.05, 16:11
      Nigdy nie dostałam lania i chwała za to moim rodzicom. Przypadkiem trafiłam na
      ten wątek i skóra mi ścierpła. Zrobiłam coś na kształt eksperymentu. Uderzyłam
      się pięć razy smyczą po gołym udzie, z całej siły. Bolało i piekło, były pręgi –
      przez jakieś pięć minut. Więc zastanawiam się, kim trzeba być i jak trzeba lać
      dziecko, by te pręgi były np. przez dwa tygodnie widoczne, jak ktoś tutaj
      pisał. To jakieś barbarzyństwo, dziwnie popularne w naszym pięknym kraju...
      • Gość: ctrl Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 18:48
        Ja pierdziele,nic dziwnego że to społeczeństwo jest takie chore skoro tak
        było wychowywane.
    • aagaa3 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 02.02.05, 14:39
      Nie dostawalam nigdy klapsów, ale dwa razy dostalam lanie. Raz za wagary,
      drugi - za niepoinformowanie rodziców o mojej paskudnej sytuacji z matematyki.
      O obu sprawkach tata dowiedzial się na wywiadówkach. Kiedy wrócil do domu,
      kazal mi ściągać spodnie, klaść się na krześle i przykladnie wlal mi rzemiennym
      paskiem, 15 razy, mocno. Bolalo, ale dobrze wiedzialam, za co. Do dziś uważam,
      że lańsko w sytuacjach poważnych skutkuje.
      • Gość: sztygar Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:31
        Mnie nauczycielka przywaliła w oko mapą do geografii taką składaną.Gęsto się
        później tłumaczyła i przepraszała hehe.Mogła mi wybić oko.
        • wiki24 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 03.02.05, 23:29
          ja również mam w pamieci kilka lan z dzieciństwa i do tej pory jak o tym
          pomysle to czuje żal do rodziców,smutek,i chce bronic biedne małe dzieci.Jestem
          za tym aby u nas był taki system jak w Szwecji,ze dziecko ma swiadomość że
          bicie go jest karalne.

          Pierwsze lanie mial mw wieku około 9 lat,kiedy to z kolezankami i kolegami
          poszliśmy na żwirownię z dala od domu.Mialam tam zakaz chodzenia ale presja
          rówieśników była silniejsza.W drodze powrotnej spotkałam juz mojego ojca który
          szedł po mnie-strasznie się bałam.Dostałam lanie pasem,które na długo utkwiło
          mi w pamięci.I ten wstyd za mojego ojca przed rówieśnikami-wstydziłam się tego
          że on mnie bije.Paranoja.
          Pewnego dnia kilka lat po tym zdarzeniu siedzielismy w pokoju z całą rodzina i
          była mowa coś o biciu itp. tematy.Wówczas rozpłakałam się i tak szlochalam że
          nikt mnie nie mógł powstrzymać.Rodzice zupełnie nie wiedzieli dlaczego płacze i
          byli jak zamurowani gdy im przez łzy powiedziałam.Oni już o tym zdołali
          zapomnieć a ja dusiła mto w sobie przez tyle lat.Dopiero chyba zrozumieli że
          jak na tak wrażliwa dziewczynkę,to chyba było za dużo.

          Drugi raz dostałam w wieku 16 lat ,za to ze notorycznie spóźniałam się do domu
          i spotykałam z chłopakiem z którym nie mogłam.Dostałam dwa razy w twarz i
          kopniaka,za którego mój ojciec miał długo wyrzuty sumienia...

          Dziś wiem ze swoich dzieci nie będę bic a i moi rodzice,którzy stali się
          dziadkami również zmienili zdanie na ten temat.Zmadrzeli.Gdy brat i jego zona
          bili dziwecko dziadkowie stanęli w jego obronie.I przyznali się do błędów z
          przeszłości.

          Dodam ze nie było to takie straszne bicie a mimo to nie powinno to miec miejsca
          w moim odczuciu przynajmniej.To bardzo krzywdzi -przynajmniej te wrazliwsze
          dzieci
    • ginny33 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 04.02.05, 09:57
      W skórę dostałam raz, dosłownie na własne życzenie. Miałam ze 12 lat i byłam
      zła na mamę, że karze mnie jakimiś wymyślnymi torturami w stylu zakazu
      oglądania telewizji czy wychodzenia na podwórko, więc wyskoczyłam z propozycją,
      żeby mnie po prostu zbiła. Mama kar cielesnych w życiu nie stosowala, więc
      nawet nie wiedziałam, jak to jest dostać klapsa. Ale na moją ofertę odparła
      tylko:A proszę cię bardzo! - i w tym moemncie naszła mnie refleksja, że chyba
      się wyglupiłam odrobinkę. Pewna tego byłam w chwili, kiedy miałam przełożyć się
      przez poręcz kanapy i podciągnąć spódnicę. Wystraszyłam się zdrowo, a mama
      przylała mi rzemiennym paskiem porządnie, z 15 razy. Od tamtej pory polubiłam
      szlabany i inne takie;)
    • grogreg Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 04.02.05, 11:10
      za klamstwo.
    • Gość: xy2 wogóle nie dostawałam IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.02.05, 11:12
    • Gość: Pysanka Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 13:45
      Ostatnie- za to ze zaszlam w ciaze. Przeciez mialam byc rekinem finansjery ;)
      Oprocz tego:
      za pyskowanie,
      za klamstwa,
      za pozne przychodzenie do domu
      za zle stopnie


      Swoich dzieci nie bije- jakos na mnie jak widac nie dzialalo ;)
    • daimona za kłamstwo lub powaaażne spóźnienie 04.02.05, 15:23
      NALEŻAŁO SIĘ, tak uważam, i tak uważałam również wtedy, kiedy dostałam.
      + wytłumaczenie dokładne za co. I OK.
      Uważam, że ograniczone klapsy w tyłek mogą dać sporo dobrego - np.: opamietanie
      się ;)
      Na pewno jednak nie jest za biciem dzieci, np.: za stopnie i inne tym podobne
      duperele. Jak np.: za stopnie - pogadać z dzieckiem, czemu takie a nie inne, i
      jakby co - pomóc, a nie bić.

      Jak będę miała dzieci, to wiem, że bez klapsów się nie obędzie, jeśli będą
      rozrabiać jak pijane zające, pluć czy bić innych (tak, tak! widze takie małe
      bestie w wieku 3-4 lat - tylko klaps może je uspokoić). Całkowicie bezstresowe
      wychowanie jest równie szkodliwe, jak nadmierne znęcanie się biciem.
      • ololunia Re: za kłamstwo lub powaaażne spóźnienie 04.02.05, 22:45
        I ja się z tobą zgadzam. W skórę dostałam parę razy (chyba trzy) w życiu, za
        poważne sprawy - zatajenie złych ocen, poważne klamstwo. I egzekucja też była
        serio: pasy na goły tyłek, wymierzane mocną ręką taty. Nie mam o to do niego
        żalu, bo się należało i już.
    • nurka5 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 05.02.05, 19:37
      Z lań to najbardziej pamiętam te nie od rodziców. W przedszkolu wychowawczyni
      hojnie rozdawała klapsy za złe wychowanie, trzeba było też stać w kącie,
      klęczeć na grochu - naprawdę, a to nie było dawno temu! To samo w podstawówce -
      za złe zachowanie brało się linią po łapach. Raz za ściąganie dostałam parę
      razy tą linią po tyłku, przy calej klasie, wstyd był straszny. A w domu
      dostałam raz jedyny, ale mocno. Miałam być w domu po lekcjach, ale wyleciało mi
      z glowy, wróciłam wieczorem. Na nic tłumaczenia, tata kazał przekładać się
      przez fotel i ściągać spodnie. Jejku, jak ja się bałam! Dostałam dziesięć razy
      skórzanym pasem, tata nie żałowal ręki, więc nawet były pręgi. Ale poskutkowało
      i nie mam mu tego za złe. :)
      • niteczkapp Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 21.04.05, 14:25
        Ja lanie dostałam dwa razy. Pierwsze lanie gdy byłam w pierwszej klasie
        podstawówki i dość konkretnie spóźniłam się, bodajże 4 godziny. Pisałyście tu
        już o tym. Rodzina mnie szukała, a gdy wreszcie mama mnie znalazła u koleżanki,
        po doszczetnym wycałowaniu mnie w domu, tata przełożył mnie przez kolano i
        pasem wlepił mi coś koło 15 pasów na goła pupe :))) Bolało bardzo, ale było
        bardzo zasłuzone.

        Drugi raz było na własne życzenie gdy miałam 12lat, prawie dosłownie jak któraś
        z forumowiczek:) Mama się na mnie darła, wymyślała okropne szlabany (chyba
        miesiąc zakazu wychodzenia z domu). Więc ja w złości zapomniałam o bólu za
        lania sprzed kilku lat i powiedziałam:
        -A nie mogłabym dostać lania zamiast tego wszystkiego?
        -A wiesz, to doskonały pomysł!
        I szybciutko wyjeła z szafy pas, kazała połozyć sie na tapczenie i podciągnąc
        spódniczkę, po czym dostałam chyba 20 razów :))) I słusznie :)
    • otylla Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 06.02.05, 13:04
      Lanie dostawało się u mnie za dwie rzeczy: kłamstwo i wagary. Po każdej z
      takich sprawek tata brał mnie, brata czy siostrę, pytał, dlaczego to zrobiliśmy
      i jeśli nie było "powodów wyższych", rozważał karę. Po czym padało pytanie w
      stylu: wolisz miesięczny szlaban czy 20 pasów? (przelicznik byl taki: tydzień
      szlabanu to pięć pasów). Wybierało się różnie, czasem kombinacje w stylu: dwa
      tygodnie szlabanu i 10 pasów. Raz dostałam pelną porcję 20 uderzeń za pójście
      na dyskotekę bez zgody rodziców. Miałam 16 lat, więc lanie było strasznym
      wstydem (mniejsza o ból), ale zachowałam się jak smarkula i taką dostałam karę,
      całkiem słuszną. 20 pasów było "stawką graniczną", bo to akurat tyle, by dobrze
      zabolało (gruby skórzany pas, bicie przez majtki ojcowską ręką), a krzywdy nie
      zrobiło.
    • Gość: kartisa Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.05, 16:50
      Dużo tego było. Już nie pamiętam za co, ale głównie za brak zdolności
      matematycznych. Zawsze miałam bdb stopnie, ale niektórych zagadnień z tego
      przedmiotu ni w ząb nie łapałam. jak wiadomo, wtedy sie nie zatrudniało
      korepetytorów, tylko rodzice siedzieli i tłukli. Do dziś pamiętam " Ty
      tumanie!' i łomot. Dostawałam też, chociaz częściej był to długotrwały wrzask,
      za kurz, nieumyte naczynia, itp. Dziś mieszkam sama, dalej jestem bałaganiarą,
      ucze angielskiego - jak widać lania nie pomogły.
      • Gość: 100 stopni Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:31
        Za oblanie siostry wrzątkiem.Powiem szczerze należało mi się :-).Siostra obecnie
        23 lata ma po tym blizny do tej pory.
    • alkione_81 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 21.04.05, 15:28
      Jeśli to można nazwać "laniem", ale chyba nie :)
      Jak byłam mała, wrzucałam monety za kontakt w ścianie i mama mną potrząsnęła
      mocno, mówiąc, że to prąd mnie złapał ;)
    • ka1311 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 21.04.05, 15:59
      jak gdzieś poszłam i ich nie poinformowałam o tym.
    • iz3a Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 01.06.05, 19:43
      Ja dostałam nie wiele lań w moim życiu. Dokładnie trzy, gdy miałam 12 i
      13lat... Dwa razy za złe stopnie, a dokładniej za niepoinformowanie rodziców o
      tym, trzecie za wagary. Moi rodzice szczególny nacisk kładli na szkołę, więc
      kary za wagary i stopnie były surowe. Pamietam tekst taty, który wygłaszał
      przed laniem: "Córko, nabroiłaś solidnie. Teraz otrzymasz surową karę." Po tym
      moja matka szła po gruby, skórzany pas i znów ojciec: "Nalezy ci się mocne i
      sprawiedliwe lanie, więc zdejmij swoje odzienie od pasa w dół." Póżniej matka
      kładła mnie na krzesle, pośladkami do góry, rzecz jasna. "Głośno odliczaj, a
      wtedy będę wiedział, kiedy lanie ma być skończone." Jeśli krzyczałam lub
      wierciłam się, lanie zaczynało się od poczatku.
    • chitarini Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 01.06.05, 19:57
      Prawie za wszystko.Kiedyś wydawało mi się ,że zacznę obrywać za to że oddycham
      powietrzem w ich domu.
    • bzyk1977 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 16.06.05, 19:10
      głównie za oceny, pyskowanie, lenistwo i klamanie :)
    • owca Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 16.06.05, 21:50

      za wyniesienie całej biżuterii mamy ... do przedszkola :-/
    • aretse11 dostalam lanie tylko 2 razy 16.06.05, 22:05
      ale ten jeden..ktory najbardziej pamietam...to..hihi..mialam 11 lat..pisalam z
      kolezanka z Holandii..przyslala mi paczke..a w niej byly biale ..fajne
      spodnie..poszlam w tych nowych spodniach na gorke na sanki..to bylo w srodku
      tygodnia i na 2gi dzien szlam na rano do szkoly..zapomnialam sie zupelnie..bo na
      gorce byl fajny chlopak..ktory mi sie podobal..starszy ode mnie..i jak ja
      podchodzilam pod gorke z tymi sankami..to on zawsze mnie spychal(wtedy mi sie to
      strasznie podobalo-bo wykazywal mi "zainteresowanie")..i ja zjezdzalam zamiast
      na sankach to na kolanach...Wrocilam do domu ok 00.00..i tata spral mnie
      szczeplina na kwasne jablko i za ta pore powrotu-ze sie denerwowali..i za te juz
      nie-biale..ale czarne spodnie.
      • pawelplp Re: dostalam lanie tylko 2 razy 04.07.05, 19:05
        mam pytanie co to jest szczeplina jk to wygląda ?
    • veroniq Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 04.07.05, 23:25
      od ojca tylko raz w zyciu, gdy uruchomilam malucha w momencie gdy on grzebal w
      silniku...kluczyki byly w stacyjce a ja niezauwazona wslizgnelam sie do srodka
      i spelnilam swoje wielkie marzenie ;)))
      od matki...bardzo czesto za upor, krnabrnosc, nieposluszenstwo itd niestety
      moja matka nie potrafila zrozumiec mimo tlumaczen ojca ze lepiej dziala milosc
      i rozsadna gadka...coz matka mojej matki byla jeszcze gorsza, potrafila
      wymierzyc policzek za byle co...z kolei matka mojego ojca nigdy nie uderzyla
      zadnego ze swoich dzieci...wnioski sie same nasuwaja ;]
      • tatra126 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 13.10.05, 19:33
        za przejechanie autem siostry
        • shiva772 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 13.10.05, 19:42
          W życiu lania nie dostałam - ewentualnie klapsów parę (za brak karności).
    • leslaw.czaplinski Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 05.06.22, 02:28
      Za złe oceny i nieodpowiednie zachowanie. Za niewykonanie na czas domowych obowiązków. Za powrót do domu po wyznaczonej porze. Za wyrządzone szkody materialne. Za skargi sąsiadów. Za używanie brzydkich słów i przekleństw. Za przyłapanie na robieniu grzechu. Oprócz lania na goły tyłek i w łapę, która popełniła występek, trzeba było jeszcze pójść się wyspowiadać do kościoła, przy czym Tato uprzedzał księdza, co takiego zrobiłem, bym nie mógł zataić. Był ściśle określony przelicznik ile i czym za co. Oprócz wojskowego pasa do rozliczeń służyła rózga po wywiadówkach, kabel za wyrządzone szkody, trzcina za skargi, trzepaczka do dywanów i drewniana linijka za grzech, rzemienna dyscyplina za nieposłuszenstwo, z którą nie było żartów. O ile przy pozostałych narzędziach starałem się zachować fason i udawać, że niewiele sobie z tego robię, zwłaszcza że najbardziej bolało pierwsze 15 do 20 uderzeń, bo potem skóra cietpła i następnych już się tak nie czuło, choć im więcej się dostało, tym dłużej miało się problemy z siadaniem, to przy rzemiennej dyscyplinie nie dało się udawać chojraka i darłem się na całego, tak że Tata nastawiał radio, by nie było słuchać.
    • mtrzebowski1 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 04.10.23, 11:15
      Ja kiedyś pamiętam swoje lania,ale moje były takie sobie.Na goły tyłek dostałam może z dwa razy.Ale pamiętam jak byłam u koleżanki.Jej brat dostał lanie,w dużym pokoju,rozebrany przy nas do naga.Najpierw ochrzan a później lanie.Takie lanie jej brata widziałam raz na 2 tygodnie.
      • petra1 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 14.12.23, 15:12
        To musiało wywrzeć na was spore wrażenie. Ciekawe w jakim wieku wtedy byłyści?
        • mtrzebowski1 Re: Za co dostawaliście w skóre od rodziców ? 17.12.23, 21:46
          Oczywiście jeśli chcesz mogę więcej napisać na ten temat.W sensie wspomnień.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka