Dodaj do ulubionych

Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował

    • damajah Re: Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował 22.12.12, 13:03
      Od wczoraj podchodzę do tego wątku i nie mogę uwierzyć że ktoś może być tak płytki i pozbawiony refleksji nad sobą. Naprawdę niefajne to czasy i niefajny ten kraj w którym mieszkasz że decyzję o aborcji podejmuje się ot tak, opisuje się to potem jak wypad do kosmetyczki a głównym problemem osoby która właśnie zabiła swojego dzieciaka jest użalanie się nad swoim tyłkiem i zastanawianie się czy się mścić na facecie za to że ją tak potraktował. Tym bardziej że jest to ex facet i to chory a autorka wątku miała tego pełną świadomość.
      Dla mnie dno i tyle.
      "już nie jestem w ciąży" - jak to cholera łatwo napisać. Zero zmartwienia, pytanko czy facetowi dokopać że musiałam to dziecko zabić sama (rozumiem że miał cię za rekę potrzymać i pogłaskać po łebku jak już byłaś "po"?)
      Uf. Mam nadzieję że uda mi się dzieci wychować w poszanowaniu dla życia - wbrew światu :(
      • trotula Re: Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował 22.12.12, 15:35
        W świetle tego co napisałaś, chyba lepiej w takim razie, że się nie rozmnażam i nie powołuję socjopatów na ten niefajny świat?

        Powtórzę: usunięcie wczesnej ciąży nie jest dla mnie zabójstwem i dlatego nie rozpatruję tego w kategoriach zabicia człowieka. Tak, naprawdę w to wierzę.
      • facettt nie da sie. 22.12.12, 16:31
        > Uf. Mam nadzieję że uda mi się dzieci wychować w poszanowaniu dla życia
        - wbrew światu :(

        nie da sie. Swiat, a zwlaszcza cala jego infrastruktura jest do tego niezbednie potrzebny.
      • mirabela_lufcik Re: Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował 12.01.13, 21:10
        Ja zaś dla odmiany uważam, że fajny to świat, w ktòrym usunięcie płodu ( płód to nie to samo co dziecko, drodzy katolicy, zrozumcie to wreszcie) zabiera tyle samo zachodu co wyprawa do kosmetyczki. Tam, gdzie kobieta - nawet taka, której wybory życiowe nam się nie podobają i do ktòrej nie żywimy sympatii - może decydować o swoim ciele i losie, nie przychodzą na świat Madzie z Sosnowca.
        Trotula - Twoją chęć "zemsty" uważam za nieuzasadnioną, ale nie zaszkodzi pościgać pana o partycypowanie w kosztach aborcji. W końcu był współautorem.
    • kora3 Nie pojmuję o co Ci chodzi 22.12.12, 16:21
      serio.
      Pomijając fakt, ze byliście eks i "wpadliście", to wiedzialaś i wiesz , że on cierpi na ZA. To jest dysfunkcja, która wręcz nie pozwala liczyć na taką osobę w sytuacjach kryzysowych, a już szczególnie, gdy taka sytuacja tej osoby także dotyczy. Chcesz się mścić na gosciu za to ze jest chory (o czym wiedzialaś) i zachowuje sie niemal schematycznie dla swej choroby?
      • trotula Re: Nie pojmuję o co Ci chodzi 22.12.12, 16:32
        Wcześniej mogłam liczyć na jego wsparcie w sytuacjach jasno wymagających działania. Nie chodzi mi o jego brak wsparcia emocjonalnego, ale o brak podejścia zadaniowego: alarm - rozpoznanie niebezpieczeństwa - akcja. Nie zrobił nic w tej sytuacji, a z jego inteligencją - nie wierzę, po prostu nie wierzę, że nie rozumiał powagi sytuacji.

        Przeczytałam tu wiele rozsądnych głosów i faktycznie, dam sobie spokój.
        • kora3 Trotulo 22.12.12, 16:41
          Przy ZA to nie jest kwestia braku zrozumienia sytuacji, a niemożności zadziałania. Zupełnie inaczej sprawa wygląda, gdy taką osobę prosisz np. o jakieś działanie, które nie ma związku z nią samą i jej emocjami, np. o załatwienie jakiejś tylko swojej sprawy.
          mścić się, żyć zemstą nie warto nigdy, nie warto także wówczas, gdy ktoś, kto skrzywdził nie był nijak usprawiedliwiony - po prostu dyszenie chęcią zemsty zawsze najbardziej niszczy dyszącego.

          Daj sobie spokój i żyj swoim życiem
          • facettt Niezupelnie... 22.12.12, 16:51
            kora3 napisała:
            > mścić się, żyć zemstą nie warto nigdy, nie warto także wówczas, gdy ktoś, kto s
            > krzywdził nie był nijak usprawiedliwiony - po prostu dyszenie chęcią zemsty zaw
            > sze najbardziej niszczy dyszącego.

            Tak, jesli krzywda/poczucie krzywdy wynika z glupoty, pomylki, czy innych "wyzszych" okolicznosci.
            (a to raczej ten wypadek)

            Jezeli krzywda wynika ze swiadomej zlej woli - to wtedy zemsta bywa naprawde slodka :)
            • kora3 No cóż - możliwe 22.12.12, 17:03
              Tylko gorycz ze tak powiem w czasie jej przygotowania i potem gorycz konsekwencji dla siebie samego, mogą ową słodycz zespuć. Jest takie powiedzenie, że "zemsta najlepiej smakuje na zimno" - czyli wówczas gdy już emocji nie ma, tylko chłodna kalkulacja, a najlepiej, gdy ktoś jesli juz musi sie zemscić uczyni to, gdy nadarzy się okazja, wczesniej tym nie żyjąc.
              Gdy jeszcze głowa i serce gorące zemsta może przynieśc wiecej szkody mszczącemu sie, niż temu na kim pragnie się zemścić.

              Pamiętam taką sytuację, gdy pan i pani mieli romans (oboje zajęci) i pani postawiła pana zmotywować do rozstania z kimś, sama informując o romansie swego meża. Kochanek się natychmiast wycofał, bo chodziło mu o bzykanie na boku, a nie o wspólne życie z panią. No i pani się wściekła. Postanowiła się zemścić, ale za mądra to nie była. Rozesłała gdzie się da ich miłosną korespondencję, wydzwaniała do jego kobity, wszystkim naokoło opowiadała o romansie itd. W efekcie zaczeto się z niej śmiać, a facetowi współczuć. Za taką "zemstę" serdeczne dzięki :)
              • facettt Mondrze rzeczesz :) 22.12.12, 17:26
                Totesz w zyciu nie rzucilem zadnej kochanki - by nie dawac jej powodu do wscieklosci ,
                zemsty i wydzwaniania do zony...

                zawsze jakos tak sie skladalo, ze same mnie rzucaly... :)
          • trotula Re: Trotulo 22.12.12, 17:38
            Dziękuję. Pisząc o zemście miałam na myśli raczej odnalezienie go i zapytanie co robił w czasie, kiedy ja podejmowałam decyzję i jej skutki - czy pojechał sobie w góry, imprezował?
            Chciałabym wierzyć, że np. przeleżał ten czas w łóżku sparaliżowany niemocą działania i przejęty. Pozwoliłoby mi to wierzyć w jego ludzkie odruchy.

            Nie chcę się na nim mścić, ale udawać, że nic się nie stało? Myślę, że chodzi mi raczej o konfrontację, uświadomienie mu, że sytuacja była ciężka i zostałam z nią sama. Nie użalam się nad sobą (to do czyichś zarzutów), w pewnym sensie i ja zawiodłam jako człowiek, a zawsze uważałam, że jestem jednak dobrą osobą.
            • rocambolesca Re: Trotulo 22.12.12, 20:42
              Po prostu tego faceta ani Ty ani ciąża nie obchodziły.
            • kobieta_z_polnocy Re: Trotulo 23.12.12, 11:56
              Rozumiem cię doskonale i uważam, że masz jak najbardziej prawo do wyjaśnień.

              Czytając forum można odnieść wrażenie, że człowiek z ZA to jest jakiś alien, który nic nie pojmuje i żyje w alternatywnej rzeczywistości. Po pierwsze, dobrze by było dowiedzieć się, skąd ta diagnoza w przypadku tego akurat człowieka, który jakoś nie wydaje się całkowicie oderwany od świata i ludzi. Z opisu wygląda na człowieka trudnego, z deficytami emocjonalnymi, no ale bez przesady, wie jak funkcjonować w społeczeństwie i czego się od niego oczekuje.

              Uważam, że udawanie, że nic się nie stało jest błędem. Stało się i pan się do tego przyczynił. Jest dorosły, w pełni władz umysłowych i nie widzę powodu dlaczego tylko ty masz ponosić konsekwencje - emocjonalne, finansowe - zaistniałej sytuacji.
              • anemia.sierpowata Re: Trotulo 23.12.12, 12:13
                > Po pierwsze, dobrze
                > by było dowiedzieć się, skąd ta diagnoza w przypadku tego akurat człowieka, któ
                > ry jakoś nie wydaje się całkowicie oderwany od świata i ludzi.

                W jakim celu mialaby sie dowiadywac? To nie jej sprawa, nie sa para. Uklad sentymentalno-seksualny nie upowaznia jej do grzebania mu w papierach. Moze go co najwyzej zakatalogowac jako nieczulego dupka.

                > Jest dorosły, w pełni władz umysłowych i nie widzę powodu dlacz
                > ego tylko ty masz ponosić konsekwencje - emocjonalne, finansowe - zaistniałej s
                > ytuacji.

                O finansach autorka nic nie wspomniala. Poza tym, o ile dobrze sie orientuje, w Wlk. Brytanii aborcja na zyczenie jest pokrywana przez NHS.

                Co do konsekwencji emocjonalnych, jak widac, zaistniala sytuacja tego czlowieka emocjonalnie srednio obeszla. Czego oczekujesz? Rozpaczy? Zalu za grzechy? Kwiatow? Przeprosin?

                Moim zdaniem, poszukiwania pana sa bez sensu.
                • trotula Re: Trotulo 23.12.12, 14:16
                  Bylismy para przez 2 lata. Uklad sentymentalno-seksualny byl zainicjowany prze to, ze pan twierdzil, ze mnie kocha i za mna teskni, bla bla, i w sumie nie mialam powodow aby mu nie wierzyc. To ja zakonczylam nasz zwiazek wczesniej i nie kontaktowalam sie z nim pierwsza. Nie chcialam tez powrotu.

                  Nigdy w zyciu nie przyszlo by mi do glowy zadac od niego papierow lekarskich, tym bardziej ze czesto rozmawialismy o jego przypadlosci i wydawal sie nia zmartwiony.

                  W kazdym razie odezwal sie dzis, napisal mi maila (!) z adresem kliniki, i zaoferowal sie, ze ze mna pojdzie. Po tygodniu, podczas ktorego ja bylam chora z nerwow. Zaplacilam za przerwanie ciazy £700 - zabieg jest refundowany przez sluzbe zdrowia, ale trzeba czekac kilka tygodni, a tego chcialam uniknac. Nie wiem czy mialam prawa oczekiwac od niego wsparcia, ale uwazam, ze tak. No nic...lekcja jest cenna i musze sobie na pewno pare spraw ze soba poukladac.
    • piotr_57 Re: Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował 23.12.12, 12:37
      trotula napisała:
      czy -jak odra
      > dza Konfucjusz- wkroczyć na drogę zemsty? Niech się podenerwuje...czy odpuścić?
      >
      Tylko głupiec traci energie na zemstę.
      Trzymaj się, a o durniu zapomnij.
    • czerwony.melon Wystaw mu rachunek za zabieg. 25.12.12, 19:32
      Oj tam, zaraz mścić się. Wystaw mu rachunek za zabieg. Przynajmniej będziesz coś z tego miała.
      • xolaptop Re: Wystaw mu rachunek za zabieg. 13.01.13, 17:47
        I tak nie zapłaci. To nie mężczyzna. Własnego dziecka mężczyzna się nie wypiera, ani go nie wykańcza.
    • xolaptop Re: Usunęłam ciążę / niedoszły ojciec wyparował 13.01.13, 16:51
      Byłem kiedyś płodem i bardzo się cieszę, że mnie nie usunięto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka