Dodaj do ulubionych

Ciągle napalona

25.12.12, 22:29
Z ex nie chciałam uprawiać seksu raz z w tygodniu, wykręcałam się, kładałam szybko spać, a z obecnym praktycznie codziennie i tak od pół roku i jak się nie widzimy to mnie roznosi. To na pewno zdrowie? w sensie kiedy to podchodzi pod seksoholizm
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 25.12.12, 23:03
      > To na pewno zdrowie? w sensie kiedy to podchodzi pod seksoholizm

      Wysokie libido i częste stosunki z jednym partnerem to nie jest uzależnienie od seksu (nieprawidłowo zwane „seksoholizmem”, w każdym razie językoznawcy się zżymają na to określenie). Myślę w każdym razie, że raczej masz powody do radości niż zmartwień. :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Ciągle napalona 25.12.12, 23:21
        Wysokie libido i częste stosunki z jednym partnerem to nie jest uzależnienie od seksu (nieprawidłowo zwane „seksoholizmem”, w każdym razie językoznawcy się zżymają na to określenie)

        A ja się zżymam na nieprawidłowe użycie słowa seksoholizm. Natomiast co do słowa, to zakupoholizm też jest nieprawidłowy. Tego typu słowa tworzy się analogicznie od alkoholizm, tyle że on pochodzi od alkoholu - alkohol-izm. Wtykanie więc "holizmu" wszędzie jest bez sensu.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 25.12.12, 23:32
          > Tego typu słowa tworzy się analogicznie od alkoholizm, tyle że on pochodzi od alkoholu -
          > alkohol-izm. Wtykanie więc "holizmu" wszędzie jest bez sensu.

          Otóż to. :) Dodam jeszcze od siebie, że z podobnych przyczyn nie trawię lansowanego tu i ówdzie określenia „urlop tacierzyński”. Takie to są właśnie opaczne analogie językowe. Przecież nic takiego jak „tacierz” nie istnieje!

          Z drugiej strony określenie „seksoholizm” jest już tak utarte, że należałoby je właściwie uznać za poprawne. „Zakupoholizm” jednak wciąż brzmi, moim zdaniem, bardzo sztucznie. Lepiej mówić o „manii kupowania” czy o „szale zakupów”, ewentualnie o „uzależnieniu od zakupów”, jeśli czyjaś skłonność zdradza cechy prawdziwego nałogu.
          • jeriomina Re: Ciągle napalona 25.12.12, 23:40
            Od słowa seksoholizm lepsze jest słowo erotomania. A od erotomanii utwór Dream Theater o tym tytule :)
          • maitresse.d.un.francais Tacierz, czyli patrix? 25.12.12, 23:56
            Urlop OJCOWSKI!!!

            Bo ludzie nie myślą. Co gorsza, nie myślą te dziwne osoby, nazywające siebie dziennikarzami.
            • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:01
              lorem ipsum może być, to patrix też może ;)
              • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:02
                i znowu ktoś mieszał w patriksie
                tak będzie można powiedzieć

                wracając do seksu...
                albo nie, idę spać
                dobra
                noc
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:01
              > Urlop OJCOWSKI!!!

              To byłoby najnaturalniejsze wyjście z sytuacji. Nie rozumiem zawrotnej kariery urlopu tacierzyńskiego, a też nie chcę jej tłumaczyć brakiem myślenia i innymi tego typu, zwłaszcza w święta. ;)
              • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:04
                ponieważ ten urlop jest mocno fikcyjny, to i kariera jest fikcyjna

                najlepszy byłby urlop rodzicielski - dla rodzica.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:07
                  > najlepszy byłby urlop rodzicielski - dla rodzica.

                  Nie mam dzieci i już chyba mieć nie będę, więc trudno mi się wypowiadać, jak byłoby najlepiej. To tylko luźna uwaga językowa była. :)
                  • jeriomina Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:09
                    Mężczyzna może mieć dzieci do późna więc zarzekanie się w wieku 28 lat że się nie będzie mieć jest śmieszne :)
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:14
                      > Mężczyzna może mieć dzieci do późna więc zarzekanie się w wieku 28 lat że się
                      > nie będzie mieć jest śmieszne :)

                      A gdzie ja się zarzekłem? :) Nie no, prawdę mówiąc to ja nie wiem, czy w ogóle chciałbym. Przy moim głębokim pesymizmie to chyba nie jest najlepszy pomysł, poza tym takie ojcostwo by mnie mogło przerosnąć.

                      Już nie mówiąc o tym, że dzieci trzeba by prowadzać do szkoły, a ja o szkole mam własne zdanie. :)
                      • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:22
                        > Już nie mówiąc o tym, że dzieci trzeba by prowadzać do szkoły, a ja o szkole ma
                        > m własne zdanie. :)

                        to jeszcze nic, najśmieszniejsze są wywiadówki i dni otwarte.
                        • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:27
                          > to jeszcze nic, najśmieszniejsze są wywiadówki i dni otwarte.

                          Zależy, jakim się dysponuje dzieckiem. Mojej matce, na ile pamiętam, zbytnio do śmiechu po wywiadówkach nie było. :)

                          A co się robi na takich dniach otwartych?
                          • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:45
                            > A co się robi na takich dniach otwartych?
                            no przede wszystkim trudno się nie roześmiać, poza tym jazda dowolna. głównie przychodzisz się dowiedzieć, co tam potomstwo nabroiło. chyba że przychodzisz z własnej i nieprzymuszonej woli, żeby posłuchać pochwał (też można, ale nie sprawdzałam;)
                            • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:54
                              > no przede wszystkim trudno się nie roześmiać, poza tym jazda dowolna. głównie
                              > przychodzisz się dowiedzieć, co tam potomstwo nabroiło. chyba że przychodzisz z
                              > własnej i nieprzymuszonej woli, żeby posłuchać pochwał (też można, ale nie spra
                              > wdzałam;)

                              Pierwsze słyszę o takiej instytucji. Myślałem, że dni otwarte to taki rodzaj reklamy, żeby ściągnąć do danej szkoły maksymalną liczbą małych absolwentów szkoły niższej.

                              No, ale dzisiejsze szkolnictwo różne rzeczy wymyśla i różne im nazwy nadaje. Wiem, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej i bardzo współczuję swojej biednej matce, nauczycielce właśnie. Chciałbym, żeby nie musiała już dłużej wypruwać sobie żył dla systemu edukacji narodowej, ale nie mam niestety ku temu dostatecznych zasobów pieniężnych. :(
                              • six_a Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 01:09
                                to też, ale to co innego, dla kandydatów tudzież ich rodziców.
                                a jak już chodzisz do szkoły, to taka impreza dla rodziców, poza wywiadówkami. nie ma zebrania w klasie z wychowawcą, tylko nauczyciele sobie siedzą i czekają na chętnych do rozmowy rodziców. się łazi od jednego do drugiego. ale nie czeba, tylko można. chyba że się otrzymało "zaproszenie", wtedy należałoby:)
                    • krakoma Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:28
                      krytyk ma 28?
                      brzmi na 37!!
                      conajmniej!
                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:35
                        > krytyk ma 28?

                        Ni mniej, ni więcej.

                        > brzmi na 37!!

                        Ale wyglądam młodo, więc się wzajem znosi. ;)
                      • jeriomina Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:37
                        37 też jest fajny wiek :)
                        • krytyk-systemu-edukacji Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 00:40
                          > 37 też jest fajny wiek :)

                          Potwierdzam. Rapper Ryszard „Peja” Andrzejewski ma gdzieś tyle.
                        • gr.eenka Re: Tacierz, czyli patrix? 26.12.12, 03:02
                          jeriomina napisała:

                          > 37 też jest fajny wiek :)
                          ta, zobacz jak juz blisko do umierania
          • six_a Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:00
            ja się zgadzam, powinno być tatarzyński oraz seksizm i zakupizm.

            miała być rozmowa o chuci, a wyszło jak zwykle :D
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:03
              > miała być rozmowa o chuci, a wyszło jak zwykle :D

              No bo ile można o tym samym.

              PS A propos języka polskiego: otóż moja babcia mieszkała kiedyś w Łodzi na osiedlu Chojny. :)
              • six_a Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:06
                > tóż moja babcia mieszkała kiedyś w Łodzi na osie
                > dlu Chojny. :)
                w chojinki mię z tym i nie przypominać więcej, ja nie mam sklerozy (jeszcze;)

                a ja się dowiedziałam wczoraj, gdzież w tej łodzi spędzałam wakacje i otusz była to ulica narutowicza przy orlej. jutro odpalę stritwju i se to obadam.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:11
                  > a ja się dowiedziałam wczoraj, gdzież w tej łodzi spędzałam wakacje i otusz był
                  > a to ulica narutowicza

                  A była jakaś taka, faktycznie. Patrzę teraz na mapie, że to zupełnie nieopodal ul. Jaracza – niezła nazwa. :)
                  • six_a Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:18
                    >Jaracza

                    widziałam sztuczne krzaczki marychy na alległo dzisiaj. dla klientów ceniących sobie bezpieczeństwo;)
                    oraz niemających tresowanego psa, który odbierałby przesyłki.

                    zresztą sztuczne brzuchy ciążowe też mieli. a propos "nie mam dzieci";)
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:21
                      > widziałam sztuczne krzaczki marychy na alległo dzisiaj. dla klientów ceniących
                      > sobie bezpieczeństwo;)

                      I nieceniących fazy. :P

                      > zresztą sztuczne brzuchy ciążowe też mieli. a propos "nie mam dzieci";)

                      Sztuczny brzuch ciążowy to się daje i bez Allegro zrobić, zwłaszcza w przypadku mężczyzn. Co ciekawe, podobnie jak brzuch ciążowy prawdziwy, robi się to nie bez pewnej przyjemności. :)
                • six_a Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:11
                  tag, poza tym, że orlej brakuje, wszysko gra, czyli narutowicza jest. najważniejsze, że to (wciąż) nie ja mam sklerozę;)
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:18
                    > tag, poza tym, że orlej brakuje, wszysko gra, czyli narutowicza jest. najważniejsze,
                    > że to (wciąż) nie ja mam sklerozę;)

                    Obawiasz się o swoją pamięć? Utrata pamięci jest częstym motywem w twórczości Umberto Eco – człowieka, który pamięta więcej, niż dysk w moim PC. Zastanawiam się, czy Eco nie ma przypadkiem ogromnych obaw o swoją pamięć, fobia przed amnezją, sklerozą, alzheimerem itd. Niektórzy ludzie tak mają.
    • jeriomina Re: Ciągle napalona 25.12.12, 23:12
      Po prostu trafiłaś na partnera który Ci odpowiada pod względem biologicznym i tyle :)
      • silke5 Re: Ciągle napalona 26.12.12, 00:09
        :D uff bo mogę tak codziennie, czasem i po 2 -3 razy
        nigdy tak nie miałam, on mówił,że ma duże potrzeby ale nie wiedziałam,że ja takie mam ;)
      • gr.eenka Re: Ciągle napalona 26.12.12, 03:08
        jeriomina napisała:

        > Po prostu trafiłaś na partnera który Ci odpowiada pod względem biologicznym i t
        > yle :)
        pod względem biologicznym???
        chba nadal śpię
    • gr.eenka Re: Ciągle napalona 26.12.12, 02:59
      a ja myślałam, ze jakpoczytam sobie forum to szybciej usnę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka