Dodaj do ulubionych

dzieci a alektronika

25.01.13, 19:10
Tak na spokojnie,
czy uważacie że współczesne dzieci należy od malego zaznajamiać z nowinkami technicznymi typu tablety, laptopy, gry wszelkiego rodzaju na komputer, gierki na telefon? Nie wspominajac o długim oglądaniu "bajek" w telewizji...

Pytam bo na ematce ścięłam się z mamą (oraz innymi które ją popierają) ktora zastanawia się jakiego tableta kupić swojemu czterolatkowi, oraz czy ma być z dostępem do internetu czy nie.

Ja jestem przeciwna, biorąc pod uwagę że dzieci w szkołach "muszą" mieć dostęp do netu i komputera żeby nie odstawać od rowieśników. Część szkół rownież korzysta z udogodnień technicznych. Patrzę po doroslych znajomych którą jedyna rozrywką jest granie na kompie w tysiace roznych gier i zal mi ze ci dorosli swoje maleńkie dzieci tez ucza od małego ze komputer i internet jest najlepszym przyjacielem czlowieka.

Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • leniwy_pierog Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:14
      Nasze przyszłe na pewno nie będzie takich zabawek dostawało. Sami nie mamy telewizora, tabletów, smartfonów i innych takich gadżetów, więc dziecku też nie będziemy kupować.
      • wielkafuria Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:18
        mnie najbardziej zaskoczyło jak niektore ematki piszą z entuzjazmem ze młody już 3 telefon rozwalił i porysował o kaloryfer tableta i okraszaja to buxkami jakby conajmniej w zwiazku z tymi zniszczeniami dziecko powinno dostac nagrodę...
      • zuwka Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 09:30
        Taaaak na pewno. Zobaczymy w praktyce. Teraz to teoria jedynie
    • skrytapiromanka Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:17
      nasze zdanie jest takie, że wszystko jest dla ludzi, a nawet dla dzieci. rolą rodzica nie jest zakazywanie, tylko nauka mądrego korzystania.

      ci dorośli, którzy teraz są przyklejeni do kompa itp., nie mieli jako dzieci ani Internetu, ani tabletów, ani ajpadów i srajfonów. wniosek? użytkowanie tych sprzętów od dziecka nie jest warunkiem uzależnienia, tak samo jak nieużytkowanie w dzieciństwie przed uzależnieniem nie uchroni.

      furia, co Ty robisz na ematce?
      • wielkafuria Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:21
        a bo tutaj tak na poważnie albo w kółko to samo a na ematce można sie poemocjonować (jest takie słowo?) np takim własnie watkiem :P

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,142052190,142052190,Pytanie_zakupowe_.html
        • nie.mam.20 zdziwila mnie nieobecnosc 26.01.13, 00:24
          KrolowejWszystkich Odpowiedzi na ematce.
          A w temacie - masz racje. Dzieci powinno sie inaczej wychowywac.

          ALE!

          Byc moze zmienisz zdanie, gdy czasoumilacz zamiast kalkulatora i kalendarza policzy na palcach.
          I wyjdzie jakos inaczej.... :P

          Psiarze maja podobnie.
    • mila2712 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:24
      dziecko powinno otrzymywać zabawki odpowiednie do jego wieku.
      tablet dla czerolatka - brak słow ... i brak zdrowego rozsądku u matki
      • wielkafuria Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:27
        tez tak mysle ale zostałam zakrzyczana...
        • mila2712 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:28
          nie przejmujmy się
          z głupotą trudno dyskutować :)
      • simply_z Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:28
        tak z innej beczki ,jechalam sobie dzisiaj pociagiem i obserwowalam zasniezone pagorki.Warunki idealne ..dawniej masa dzieciakow bawilaby sie w zjezdzanie ,a dzisiaj?
        maja tablety ...
        • mila2712 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:33
          u mnie dzieciaki zjeżdzają ale to nie to co w mojej młodości :p
          PS mieszkam w Wielkopolsce a do skoczni narciarskej ( powiedzmy zabytkowej ) mam 200 metrów i tam głównie dzieci zjeżdzają na sankach
        • leniwy_pierog Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:33
          To nie tak. Po prostu dorośli mają gumki i pigułki, więc tych dzieciaków nie ma:)
        • wielkafuria Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:34
          załapalaś sie na strajk kolejarzy? :P
          • simply_z Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:04
            niee ,jechalam po poludniu
    • eat.clitoristwood Rozczarowałaś mnie. 25.01.13, 19:27
      Myślałem, że jak Wielka.Fujara zakłada wątek elektroniczny to będzie o wibratorach. :(
    • twojabogini Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:39
      Tego rodzaju urządzenia nie służą rozwojowi dzieci, tylko skutecznemu się ich pozbyciu bez fizycznej utylizacji. Łatwiej dziecku dać masę elektroniki, zestaw gier (oczywiście edukacyjnych) i mieć je na parę godzin z głowy, a jak się znudzi - przesadzić je przed telewizor (oczywiście do oglądania specjalnego kanału ze specjalnymi programami dla dzieci emitowanego 24 na dobę).
      Jestem kompletnie przeciwna. Czterolatek przed kompem nie ma szansy nawet na to, żeby poczuć się zwyczajnie dumny z tego co zrobił - więcej frajdy da mu wykopanie naprawdę dużego dołu na podwórku.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:44
        pitolisz głupoty, gdyby mi rodzice wcześniej kupili komputer to nie musiałbym w dorosłym życiu nadrabiać zaległości informatycznych... pamiętam jak w podstawówce pisałem pierwsze programy w Turbo Pascalu, a że nie miałem komputera w domu to pisałem je w na kartce papieru a potem w szkole na zajęciach informatyki przepisywałem na komputer i kompilowałem je sobie do wykonywalnych plików EXE...
        • twojabogini Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:04
          Tak, tak już widzę jak te wszystkie e-dzieci e-mam zajmują się programowaniem na tabletach smartfonach i całej tej kupie złomu, jak w Internecie poszerzają swoją wiedzę, oglądając wartościowe strony....
          Nie jestem przeciwna temu, żeby dzieci miały dostęp do elektroniki - zwłaszcza gdy się nią interesują. Jestem przeciwna wykorzystywaniu elektroniki jako zabawek i zajmowaczy dzieci. Większość tych cudownych elektronicznych dzieci, które zdaniem rodziców sprawnie obsługują komputer nie potrafi pisać na komputerze inaczej niż paroma palcami(nie mówiąc już o pisaniu bezwzrokowym), zrobić prostej kalkulacji w excelu, wizytówki w necie, założyć konta w banku. I jaka to "edukacja"?
          • berta-death Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:20
            Nie da się dziecka przykuć do komputera, zwłaszcza małego dziecka. Elektroniczne nianie się nie sprawdzają. Najfajniejsza bajka i najfajniejsza gra komputerowa znudzi się po 5min, zwłaszcza w przypadku czterolatka, który jest na etapie rozwojowym, gdzie potrzebuje kontaktu z żywym człowiekiem. Kiedyś w pociągu jechałam z rodzinkę z dwójką dzieci w wieku 3-4lata. Dali tym dzieciom laptopa najpierw z bajkami, potem z gierkami i 5min pobawiły się nową odpaloną i potem znowu zaczynały szaleć. Uspokoiły się dopiero wtedy jak jedno z rodziców się poświęciło i zaczęło grać z nimi w jakąś grę, gdzie komputer tylko robił za elektroniczną planszę a cała reszta była jak w normalnej grze, czyli gracze przeciwko sobie a nie przeciwko maszynie. Wtedy to z godzinę się bawili, więc nie jest tak łatwo pozbyć się dziecka przy pomocy laptopa.

            Chodzi o oswojenie dziecka ze sprzętem komputerowym, żeby wiedział co gdzie przycisnąć, nie bał się że coś zepsuje, żeby w starszym wieku umiał sprawnie szukać informacji. Nie musi umieć zakładać konta w banku, robić wizytówek ani programować, on ma umieć sobie znaleźć informacje jak to zrobić w momencie jak będzie mu to potrzebne. Poza tym dzieci lubią poznawać świat i robić to co dorośli, więc skoro dorośli zajmują się komputerami i komórkami, to one też chcą.
          • po-trafie Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 10:29
            To zalezy od tego, jak rodzic dziecko pokieruje,
            za dzieciaka mialam w domu komputer. Rodzic nauczyl mnie 'programowac' (tez jakis TurboPascal) zanim mialam 6 lat. Odpalal mi tekstowe programy edukacyjne (mowimy tu o wczesnych latach 90tych) i uwazalam to za swietna zabawe.
            Dzieki temu od malego mialam swiadomosc, ze urzadzenia takie nie sluza jedynie do zabawy, a glownie do tworzenia czegos, edukacyji, konkretnego wykorzystania. Pozniej przelozylo mi sie to na konkretny zawod, w ktorym odnosze spore sukcesy.

            Wiekszosc moich znajomych, ktorzy dostawali prace w IT na studiach albo i zaraz po liceum, to ludzie, ktorzy mieli komputery i zamiast grac uczyli sie programowac. Mieli wiedze i umiejetnosci, ktore mogli zaprezentowac na konkretnych przykladach.

            Takze sposob wykorzystania tabletu, komputera czy smarfona zalezy od RODZICA.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:14
          > pamiętam jak w podstawówce pisałem pierwsze programy w Turbo Pascalu

          Ja też pisałem w podstawówce w Pascalu. :) Nie na kartce, co prawda, ale pisałem.

          Na kartce natomiast kazano mi „programować” na „studiach” informatycznych, gdzie kilka lat temu ukrywałem się przed armią. Wyśmiałem więc prowadzącą (z doktoratem) i spytałem, czy mogę zaliczyć ten przedmiot w jakiś inny sposób i najlepiej od razu, bo nie widzę sensu w „programowaniu” na kartce, a pętle i tablice już raczej umiem. Ale nie było takiej możliwości, więc zgłębiałem jako 22-latek podstawy programowania po raz drugi, tyle że tym razem na kartce.

          Absurd? Nie. Polski system edukacji, i to wyższej. Obecnie szkoła ta jest formalnie, zaznaczam, uniwersytetem.
        • tycho99 Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 10:52
          Sorry, ale to Ty pitolisz głupoty.
          Nie ma czegoś takiego jak zaległości informatyczne, pomijając uniwersalną teorię informatyczną uczoną na studiach, jak teoria baz danych. Po paru latach to co było zaległością staje się przeżytkiem.

          Jak chodziłem do podstawówki większość dzieci nie miała komputera. Na początku liceum prawie wszyscy sobie kupili (klasa informatyczna). O ile w I klasie było jeszcze widać, kto nie miał wcześniej do czynienia z komputerem, to już w III klasie różnice wynikały tylko ze stopnia zainteresowania i talentu informatycznego. Miałem kolegę, który w II klasie bez komputera został ogólnopolskim laureatem olimpiady informatycznej.

          Moje osobiste doświadczenia są takie, że też pisałem programiki w TP, a potem pojawiło się Delphi i Borland Builder i trudno było mi się przestawić na środowisko, które po kliknięciu samo tworzyło za mnie jakiś dziwny kod, nad którym nie miałem kontroli. A dla tych, którzy zaczynali później, od razu od Delphi byłoby to naturalne.
    • jan_hus_na_stosie2 czyli jeśli dziecko 25.01.13, 19:40
      będzie miało zdolności informatyczne/elektroniczne to zamiast zostać w przyszłości dobrze opłacanym inżynierem zostanie słabo lub przeciętnym pracownikiem w innej branży do której powołania nie ma i tylko dlatego bo jego rodzice mieli awersję do nowinek technicznych...

      • mila2712 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 19:43
        niekoniecznie
        umiar i wszystko w swoim czasie a inżynierem zostanie ...
        • jan_hus_na_stosie2 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 19:49
          a teraz uzasadnij merytorycznie dlaczego kupienie 3 latkowi tabletu jest czymś złym?

          • gr.eenka1 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:01
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > a teraz uzasadnij merytorycznie dlaczego kupienie 3 latkowi tabletu jest czymś
            > złym?
            >
            a do czego używa tego tabletu ten trzylatek?
            a swoją drogą, mój kuzyn 9 wprawdze już dawno temu) przyjechał do nas ze swoim hm 7-10 letnim synem i sięspytał czy może się pobawić na moim komputerze. Właczyłam tylko komputer a maluch sam sobie ściągnął z internetu jakąś grę - szkolną taką uczącą i się bawił grzecznie. To nie była jakaś strzelanka ale specjalnie przygotowana dla dzieci gra edukacyjna. Takie gry nie szkodzą dzieciakom.
          • mila2712 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:03
            otóż wyjaśniam :
            3 latek jest po prostu zbyt małym dzieckiem. W tym wieku powinno ono rozwijać swoje zmysły za pomocą: kolcków, bajeczek, samochodzików, lalek; powinno kolorować rysować poznawać kształty , lepić z plasteliny, robić babki z piasku, biegac po placu zabaw, baraszkować w piłkach itp. A co miałoby robić z tabletem ?
            O i jeszcze bajeczkę w tv może obejrzeć ( też dla wieku odpowiedznią )
            Poza tym 3 latki to ruchliwe dzieci i góra pół godziny a tablet rozwalony - lepiej niech sprzęt przejmą rodzice
            A teraz Janku proszę o Twoje uzasadnienie merytoryczne :p
            • jan_hus_na_stosie2 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:09
              mila2712 napisała:

              > otóż wyjaśniam :
              > 3 latek jest po prostu zbyt małym dzieckiem. W tym wieku powinno ono rozwijać s
              > woje zmysły za pomocą: kolcków, bajeczek, samochodzików, lalek; powinno koloro
              > wać rysować poznawać kształty , lepić z plasteliny, robić babki z piasku, biega
              > c po placu zabaw, baraszkować w piłkach itp


              dlaczego powinno? w średniowieczu dzieci nie miały klocków, samochodzików, co najwyżej jakąś szmacianą lalkę, plasteliny również nie miały, placów zabaw i piłki też... na tablecie małe dziecko możne grać w różne gry edukacyjne, układać puzzle komputerowe, szybciej nauczy się czytać i wyszukiwać w Internecie potrzebnych informacji, nauczy się jak robić zdjęcie, poddać je graficznej obróbce i przesłać koledze w Tajlandii z którym gra w wirtualne warcaby, możliwości są nieograniczone

              • simply_z Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:22
                4 letnie dziecko i kolega z Tajlandii?
              • mila2712 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:24
                no dobrze niewłaściwe słowo nie - powinno - ale - zazwyczaj 3 latek to ..... ( i tu całe opowiadanko od początku :p)
                Ok ... zagoda co do puzzli ( ale takie proste, mało elementów ) i gier edukacyjnych - tu 3 latek już da spokojnie radę, ale szybsze czytanie, wyszukiwanie to troszkę później. I niech lepiej bedzie dobre zabezpieczenie bo jak za dużo pewnych informacji wyszuka to będzie zawał u ojca i matki :) No i może dziecko to wszystko na komputerze stacjonarnym robić
                A w średniowieczu to ... sam wiesz
                Jak mniemam od Ojca Jana syn/córka (oj jak córka to Cię w 5 minut kupi ) tablet otrzyma ?

                • simply_z Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:29
                  gorzej jesli takie dzieciaki nie maja zadnej innej alternatywy tylko tablet.
                  Rodzice nie wyjda na spacer ,nie pobawia sie ,nie przeczytaja ksiazki
                  • mila2712 Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:32
                    dlatego musi być umiar ....
              • light_in_august Re: czyli jeśli dziecko 25.01.13, 20:52
                A po co 4-latek ma umieć cokolwiek wyszukiwac w internecie? :) Jak się nauczy później, to nic mu się złego nie stanie.
    • jeriomina Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:44
      Muszę jeszcze raz napisać, bo mi wykasowano - nie rozumiem dlaczego - jakże się cieszę, że te wszystkie cudowne i rozpieszczane "nowoczesnymi metodami wychowawczymi" dzieciątka potem idą do różnych placówek edukacyjnych i tam ja mogę napełniać ich urocze anielskie główki wiedzą rozmaitą... toż to sama przyjemność mieć do czynienia z takimi dziećmi, ach, ach...
      • wielkafuria Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:49
        no to powiedz to tej madrej ematce...
        jak zaproponowalam mikroskop - niedawny prezent dla 5 latka ktory jest zachwycony to mnie wysmiala :D:D
        • jeriomina Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:53
          Nie chce mi się tam leźć do tych wariatek ale zaczynam rozumieć pewne zdarzenia, z którymi mam do czynienia... nie darmo przekleństwo mówi "obyś cudze dzieci uczył" :P
      • six_a Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:57
        >i tam ja mogę napełniać ich urocze anielskie główki wiedzą rozmaitą

        no mnie tacy "nauczyciele" jak ty z lekka przerażają. po co się pchacie do tych szkół? zróbcie własny pomiot i na nim sobie możecie jeździć do upadłego.
        • jeriomina Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:06
          :)))
    • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 19:59
      > Jakie jest Wasze zdanie?

      Moje zdanie jest takie, że można się oszukiwać do woli, ale człowiek nieumiejący dzisiaj korzystać z technologii cyfrowych jest odpowiednikiem przedwojennego analfabety.
      • gr.eenka1 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:04
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Jakie jest Wasze zdanie?
        >
        > Moje zdanie jest takie, że można się oszukiwać do woli, ale człowiek nieumiejąc
        > y dzisiaj korzystać z technologii cyfrowych jest odpowiednikiem przedwojennego
        > analfabety.
        chyba autorce chodziło o bezsensowne gry a nie uczenie się, programowanie i tp
        • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:10
          Mam dwojke dzieciakow i niczego nie zabraniam. Uwazam wrecz, ze branza IT to jedna z niewielu ktora ma przyszlosc i moze moim dzieciom zapewnic miejsce pracy.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:19
          > chyba autorce chodziło o bezsensowne gry a nie uczenie się, programowanie i tp

          Ale co ma programowanie do tego? Chodzi mi o umiejętność korzystania z internetu, która lada moment będzie koniecznością. Z nauką czytania czy podstaw higieny też się przecież nie czeka.
          • tycho99 Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 10:54
            ile czasu zajmuje nauka korzystania z internetu, że trzeba ją zaczynać tak wcześnie?
      • twojabogini Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:11
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Jakie jest Wasze zdanie?
        >
        > Moje zdanie jest takie, że można się oszukiwać do woli, ale człowiek nieumiejąc
        > y dzisiaj korzystać z technologii cyfrowych jest odpowiednikiem przedwojennego
        > analfabety.

        Zgoda. Tylko, że te czterolatki potrafią grać w gry, rozwalać kolejne sprzęty (zresztą zgodnie z norma wiekową) a nie korzystać z technologii cyfrowych. Rozsądne wprowadzanie dziecka w świat elektroniki jest jak najbardziej rozsądną opcją. Ilu rodziców kupi jednak zamiast nowej gry program do nauki pisania bezwzrokowego i dopilnuje aby dzieciak ćwiczył 10 minut dziennie?A dobre nawyki od początku korzystania z klawiatury to podstawa.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:15
          twojabogini napisała:

          > Ilu rodziców kupi jednak zamiast nowej gry program do nauki pisania bezwzrok
          > owego i dopilnuje aby dzieciak ćwiczył 10 minut dziennie?A dobre nawyki od pocz
          > ątku korzystania z klawiatury to podstawa.

          Nigdy w życiu nie uczyłem się pisać bezwzrokowo, nigdy... a jednak pisze pisze bezwzrokowo :) po prostu jeśli się spędza tyle godzin przed komputerem co ja to prędzej czy później człowiek odkrywa, że nie potrzebuje patrzeć się na klawiaturę aby poprawnie pisać :)

          • gr.eenka1 jesteś strasznym chwalipiętą :) 25.01.13, 20:18
            • jan_hus_na_stosie2 Re: jesteś strasznym chwalipiętą :) 25.01.13, 20:32
              wcale nie :)

          • mila2712 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:34
            jak powiadają rodzaj zboczenia zawodowego
            • jan_hus_na_stosie2 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:36
              jedna pisze żem chwalipięta, druga że mam jakieś zboczenia... :/

              • mila2712 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:51
                zawodowe Janku :p
                o innych nic mi nie wiadomo
                a jak ktoś jest w czymś dobry to nie ma nic w tym złego że trochę poopowiada ( kolego inżynieże ? )
          • nie.mam.20 Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 00:54
            musisz zatem byc szlachcicem, jak pan Jourdain.
            On nie wiedzial, ze mowi proza, a Ty, ze piszesz bezwzrokowo :P
        • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:20
          Moj starszy syn mial dodatkowe zajecia w szkole z pisania bezwzrokowego na klawiaturze. Obecnie jest w 11 klasie i jednym z jego przedmiotow jest informatyka.
        • six_a Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:22
          daj spokój, za chwilę klawiatur nie będzie.
          no i już widzę tę tresurę 4-latka.
          etam.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:29
            > daj spokój, za chwilę klawiatur nie będzie.

            Ja w to nie wierzę.
            • berta-death Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:37
              Przecież już nie ma. Te wirtualne na tablecie to przecież nic wspólnego nie mają z normalnymi. Umiejętność bezwzrokowego pisania na normalnej raczej średnio się przyda do bezwzrokowego trafiania w wirtualną, trzeba się uczyć od początku. Zwłaszcza, że tamte mają słownik i opcję podpowiadania, co podobno ułatwia pisanie jak się z tego człowiek naumie korzystać. Ja się jeszcze nienaumiałam i mnie ta opcja wkurza maksymalnie, podobnie jak pisanie na tych nowoczesnych dotykowych komórkach.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:07
                > Przecież już nie ma. Te wirtualne na tablecie to przecież nic wspólnego nie mają
                > z normalnymi. Umiejętność bezwzrokowego pisania na normalnej raczej średnio
                > się przyda do bezwzrokowego trafiania w wirtualną, trzeba się uczyć od początku.
                > Zwłaszcza, że tamte mają słownik i opcję podpowiadania, co podobno ułatwia
                > pisanie jak się z tego człowiek naumie korzystać

                Wszystko to prawda, dlatego kwestia jest otwarta. Mnie się jednak wydaje, że tradycyjna klawiatura nie zaniknie, ale przecież nie twierdzę, że mam rację, zgaduję sobie tylko. :)
                • nie.mam.20 Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 00:33
                  ja swojej do ajpada dokupilem klawiature, bo na dotykowej nie idzie pisac.
            • six_a Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:40
              zobaczymy:)
        • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:24
          > A dobre nawyki od początku korzystania z klawiatury to podstawa.

          Tak. Według mnie powinno się uczyć dzieci prawidłowego pisania bezwzrokowego, tak jak kiedyś kaligrafii.

          Ja sam nigdy nie opanowałem poprawnego pisania. Oczywiście nie patrzę raczej na klawiaturę, ale to żadne osiągnięcie – ważny jest układ rąk i korzystanie ze wszystkich palców, a ja używam w zasadzie tylko wskazujących. :( Chciałbym umieć dobrze pisać na klawiaturze, zwłaszcza że robię to przez większość dnia, ale już się pewnie nie nauczę po ponad dwudziestu latach pielęgnowania złych nawyków.
          • rekreativa Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:28
            To ja jestem lepsza: używam trzech palców u prawej i dwóch u lewej :)
            Zresztą, czy to naprawdę istotne? Chyba ważniejsze, czy piszesz w miarę sprawnie i szybko, a nie iloma palcami.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:33
              > Chyba ważniejsze, czy piszesz w miarę sprawnie i szybko, a nie iloma palcami.

              Pisałbym znacznie sprawniej i szybciej, a przede wszystkim bez pomyłek, gdybym umiał jak maszynistka. Bardzo by mi się przydała ta umiejętność, również w pracy.
              • tycho99 Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 10:58
                hmm... do czego programiscie umiejetnosc szybkiego pisania na klawiaturze?
            • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:39
              u nog czy u rak?
              • rekreativa Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 23:21
                U rąk. Ale czasem pomagam sobie nosem.
          • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:32
            Bezwzrokowo pptrafie pisac gdyz zrobilam kurs, ale kurs zrobilam dlatego, ze mialam kiedys rozmowe w sprawie pracy i zapytano mnie czy potrafie pisac bezwzr. Pytanie mnie bardzo zaskoczylo, gdyz z rodz. wykonywanej pracy nie mialo za duzo wspolnego. No ale zmobilizowalo mnie do pojscia na kurs i do 15 lat stukam szybko nie patrzac na klawiature.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:39
              > No ale zmobilizowalo mnie do pojscia na kurs i do 15 lat stukam szybko nie patrzac na
              > klawiature

              Ja bardzo chętnie bym poszedł na taki kurs albo zrobił sobie go sam. Kłopot jest taki, że wówczas przez okres nauki trzeba się pilnować i nie można pisać inaczej niż prawidłowo, co na początku robi się bardzo wolno. Jak miałbym pracować przez ten czas, skoro pracuję przed komputerem?
              • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:43
                ja takze pracuje na codzien z kompem akurat jestem z tej samej branzy co i ty. A szybkie pisanie naprawde ulatwia mi prace. Kurs jest dobry bo zmusza no i akurat to nie twoja praca.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:58
                  > A szybkie pisanie naprawde ulatwia mi prace.

                  No wiem, mnie też by ułatwiło. Tylko pytam: jak to pogodzić z pracą? Przecież nie mogę przez miesiąc czy ile tam pisać trzydzieści razy wolniej. Już pal licho kodowanie, ale spora część mojej pracy to pisemne dyskusje na czacie.
                  • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:02
                    Nie no, konferencje czatowe maja priorytet 1. Praca to sprawa drugorzedna. A kurs sie przyda.
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:11
                      > Nie no, konferencje czatowe maja priorytet 1.
                      > Praca to sprawa drugorzedna. A kurs sie przyda.

                      Co jest grane, do ku... nędzy!? o.0
                      • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:18
                        czyzby podzielnosc uwagi zawiodla:D ??
                        • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:22
                          > czyzby podzielnosc uwagi zawiodla:D ??

                          Na to wygląda. Dość nieprędko zauważyłem, że robisz ze mnie idiotę. :)
                          • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:25
                            krytyk-systemu-edukacji napisał:

                            > > czyzby podzielnosc uwagi zawiodla:D ??
                            >
                            > Na to wygląda. Dość nieprędko zauważyłem, że robisz ze mnie idiotę. :)

                            nie rozumiem. na obrone mam jedynie 26 lat pobytu poza krajem.
                            • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:33
                              > nie rozumiem

                              Ja również, jeśli Cię to pocieszy. :)

                              > na obrone mam jedynie 26 lat pobytu poza krajem.

                              Chyba nie sądzisz, że dam się w to jeszcze wciągać? :D
          • jan_hus_na_stosie2 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:46
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > ważny jest układ rąk i korzystani
            > e ze wszystkich palców, a ja używam w zasadzie tylko wskazujących. :(

            szacun... ja bym nie potrafił napisać dużej litery "Ł" używając tylko dwóch palców :D (nie licząc możliwości uprzedniego wciśnięcia Caps Locka)



            • krytyk-systemu-edukacji Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:59
              > szacun... ja bym nie potrafił napisać dużej litery "Ł" używając tylko dwóch palców :D

              A do czego, Twoim zdaniem, odnosiło się owo „w zasadzie”? :)
        • berta-death Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:27
          A na co komuś umiejętność bezwzrokowego pisania? Ciebie ktoś uczył pisać na klawiaturze? Podejrzewam, że nie, a na forum śmigasz prawie jak profesjonalna stenotypistka. W dziedzinie technologii to potrzeba jest matką umiejętności, nic innego. Od małego to jak już coś ćwiczyć to umiejętność robienia kilku rzeczy na raz, myślenia wielopłaszczyznowego, itp. Z tym podobno osoby które w starszym wieku weszły w świat internetu i informatyki mają problemy. Ci, którzy od dziecka szaleją po czatach, forach i robią w kilku okienkach kilka różnych rzeczy, nie mają z tym najmniejszego problemu. Podobno to nawet widać w budowie mózgu.
          • zeberdee28 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:15
            Ponoć amerykanie do pilotowania bezzałogowców najchętniej rekrutują zapalonych graczy ze względu na podzielną uwagę oraz szybkość i brak wahania w podejmowaniu decyzji. Nowe czasy premiują nowe umiejętności.
    • berta-death Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:10
      Czterolatek to już sam chce takie zabawki. Zwłaszcza jak ma starsze rodzeństwo. Bo wszyscy mają swój komputer tylko on nie ma. Przy okazji jest to świetna motywacja do nauki pisania i czytania, jednak jest to wyjątkowo piśmiennicze medium.

      No i nie cofniesz czasu, żyjemy w zinformatyzowanym i ztechnologizowanym świecie i nic tego nie zmieni. Im wcześniej dzieci z tym się zetkną tym później będzie im łatwiej się w tym wszystkim odnaleźć. Nie mówiąc o tym, że takie, którego wiedza techniczna jest na poziomie własnych pradziadków, naraża się na bycie pośmiewiskiem wśród rówieśników.
      Przypomnij sobie z własnego dzieciństwa jaki miał status ktoś kto telewizora włączyć nie umiał i nie wiedział do czego magnetofon służy.
    • light_in_august Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:37
      Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, taki mamy teraz świat, że elektroniczne "zabawki" są wszędzie i mają je niemal wszyscy i trudne dzieci od tego odizolować. Zresztą niby po co? Można zawsze zamieszkać w osadzie Amiszów w Pensylwanii i po kłopocie ;) Ale z drugiej strony, kupowanie 4-latkowi urządzeń przeznaczonych dla dorosłych, drogich, technicznie zaawansowanych, które absolutnie nie będzie przez niego właściwie wykorzystane, to jest lekka przesada... Umiar we wszystkim po prostu.
    • zeberdee28 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:54
      Wydaje mi się że dziecko to też człowiek i jak każdy człowiek nie chce odstawać, jeżeli nie będzie na bieżąco z tym co aktualnie robią inne dzieci to nie będzie dla nich ciekawym kolegą i w konsekwencji i tak będzie spędzać ten czas samemu. A jak tamci wymyślą że idą grać w piłkę(współczesnym dzieciom takie pomysły wbrew pozorom przychodzą do głowy) to go nie wezmą bo co się będą zadawać z frajerem. Każde czasy mają swoją specyfikę, młodego człowieka można zachęcić do zajęcia się czymś - grania na flecie, czy w piłkę w klubie, ale niekoniecznie trzeba od razu robić z niego idącego pod prąd na całej linii indywidualistę - bycie buntownikiem przerasta większość dorosłych, siedmiolatek też niekoniecznie sobie z tym poradzi.
      • female.pl Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 20:58
        Racja. Dlatego tez nie rozumiem ludzi, ktorzy wyrzucaja z domu telewizor kiedy maja dzieci.
        • zeberdee28 Re: dzieci a alektronika 25.01.13, 21:20
          Bo zapewne mają nadzieję że ich potomek dokona to czego oni nie dokonali - zostanie powszechnie szanowanym, jeżdżącym konno, znakomicie zarabiającym erudytą który zasili szeregi elit miasta do którego się wprowadzili(czyli Warszawy).
    • xolaptop Re: dzieci a alektronika 26.01.13, 10:41
      Kolejny temat rozpatrywany od odwrotnej strony. Dzieci należy zapoznawać z techniką, ale trzeba to robić przez tłumaczenie zjawisk, a więc tak: www.ulfkonrad.de/physik/ph-5-6-elek.htm albo tak www.kosmos-shop.de/Experimentierkasten-628116/Kosmos-Physik-Profi/kosmos_6843/&rid=8 (mniejsza o język). Jest tego mnóstwo. Skorzystanie z pierwszego linka polega na tym, że wysyłasz starego do sklepu po części, on je kupuje, wraca do domu, rzuca na podłogę, dziecko się z nimi oswaja, a potem zaczynają budować i eksperymentować. Przy okazji stary tłumaczy dziecku, dlaczego jakiś układ działa, a inny nie.
      A ty tu rozwijasz temat o jakichś tabletach i innych najbardziej zaawansowanych technicznie przedmiotach, jakie zna ludzkość, gdy dziecko nie zna nawet podstaw działania elektryczności. Włącz myślenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka