29.01.13, 11:40
żyje powoli?

tzn:
- nie spieszy się ciągle
- nie goni terminów
- nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość dziecka/przyszłość dziecka)
- cieszy się życiem

i jaki uprawia zawód?

marzę żeby wyjechać na jakąś ciepłą dziką wyspę i pracować fizycznie
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: kto z was 29.01.13, 11:45
      Ja żyje powoli. Stwierdziłam, że w dupie mam to wszystko, niech się dzieje co chce. Do zawodu to się wstydzę publicznie przyznać.

      Dlaczego chcesz fizycznie pracować na egzotycznej wyspie? Chociaż wyplatanie wianków na Hawajach to faktycznie mogłoby być całkiem niezłe zajęcie.
      • piataziuta Re: kto z was 29.01.13, 11:54
        > Ja żyje powoli. Stwierdziłam, że w dupie mam to wszystko, niech się dzieje co c
        > hce. Do zawodu to się wstydzę publicznie przyznać.

        Szkoda.

        > Dlaczego chcesz fizycznie pracować na egzotycznej wyspie? Chociaż wyplatanie wi
        > anków na Hawajach to faktycznie mogłoby być całkiem niezłe zajęcie.

        bo wierzę że moje życie byłoby prostsze, a codzienna praca fizyczna pełniłaby funkcję katharsis
        mogła bym tam kopać rowy (w gruntach niespoistych :P), karczować krzaczory, sadzić warzywa, łowić ryby i gotować obiady
        echh
      • rekreativa Re: kto z was 29.01.13, 12:32
        Teraz pół forum będzie się zastanawiać, gdzie, do kurki wodnej, ta berta pracuje???
        • georgia241 Re: kto z was 29.01.13, 12:40
          Pewnie w szkole.
          • rekreativa Re: kto z was 29.01.13, 12:45
            Też bym tak strzelała. Ale powodu do wstydu nie widzę.
          • piataziuta Re: kto z was 29.01.13, 12:47
            pracując w szkole nie można żyć powoli
            • mm969696 Re: kto z was 29.01.13, 13:19
              pracuje w szkole bo się chyba kiedyś przyznała.
              • simply_z Re: kto z was 29.01.13, 13:45
                strzelam ,że w dziekanacie:P
                • six_a Re: kto z was 29.01.13, 18:27
                  >w dziekanacie:P
                  jako słynna pani halinka

                  https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR8iAYL79kpPEs2Pr6eIkEO7J6gjdIco4rvcSQeJHUfoDs48gtKyw
    • fuzja.jadrowa Re: kto z was 29.01.13, 12:18
      Ja zyje powoli, nigdzie mi sie nie spieszy. Mam jakies zmartwienia, ale nie sa one zmartwieniami tzw. przyziemnymi. Nie wiem, czy ciesze sie zyciem. Ciesza mnie drobne rzeczy, duze do mnie nie przemawiaja.

      Pracuje glowa, umyslowo znaczy sie. W sensie - nie brudze rak.

      Dla rownowagi, juz za niedlugo, bede rowniez pracowac fizycznie. Tak sobie wymyslilam i tego sie trzymam.
      • simply_z Re: kto z was 29.01.13, 12:36
        narazie niespecjalnie ,przede wszystkim dokucza mi polski klimat.
        od 3 miesiecy nie widziłam niebieskiego ,czystego nieba. I z każdym rokiem nasila się moja awersja do zimy i ciemności.
        • grassant Re: kto z was 29.01.13, 13:03
          okien nie masz?
          • simply_z Re: kto z was 29.01.13, 13:45
            żaluzje na ogół,poza tym i tak jest zachmurzone niebo
    • rekreativa Re: kto z was 29.01.13, 12:39
      Ja się nie śpieszę i nie muszę wstawać rano.
      Pracuję sobie z domu, terminy mnie nie gonią, bo tak je ustalam, żeby mieć zawsze lekki zapas czasu.
      A robię różne rzeczy, z których żadna nie jest związana z moim wykształceniem. Ostatnio na przykład robiłam korekty tekstu i odnawiałam komputerowo stare fotografie.
      • eat.clitoristwood Re: kto z was 29.01.13, 12:57
        rekreativa napisała:
        > Ostatnio na przykład robiłam korekty tekstu i odnawiałam komputerowo stare foto
        > grafie.

        I z tego wyłącznie żyjesz?


        • rekreativa Re: kto z was 29.01.13, 13:44
          Robię jeszcze parę innych rzeczy. Aczkolwiek nie muszę całego domostwa utrzymywać sama, więc się nie spinam.
          • eat.clitoristwood Re: kto z was 29.01.13, 18:29
            rekreativa napisała:

            > Robię jeszcze parę innych rzeczy. Aczkolwiek nie muszę całego domostwa utrzymyw
            > ać sama, więc się nie spinam.

            Tak myślałem. :)
    • light_in_august Re: kto z was 29.01.13, 12:41
      Też mam czasem podobne myśli: że fajnie byłoby się cieszyć życiem, nie próbując ciągle osiągać więcej i więcej. Ale nie wiem, czy takie życie by mnie satysfakcjonowało, takie bez progresu...
      Ale na obecne też nie narzekam, tzn. zawodow udało mi się uniknąć uczestniczenia w wyścigu szczurów, codziennego pośpiechu, przesadnych ambicji itp. A to już dużo :)
    • dziewczyna_rzeznika Re: kto z was 29.01.13, 13:09
      JA! :D

      ale ja studiuję :)
    • lipsmacker Re: kto z was 29.01.13, 13:17
      Ja jestem aktualnie gdzies po srodku. Kiedys pracowalam od rana do wieczora w tzw. korporacjach (branza medyczna), dzieci u babci, w domu pani do sprzatania, jedzenie najczesciej na miescie.. Zmienilam branze, zalozylam wlasna firme, po dwoch latach sprzedalam w niej udzialy tak ze aktualnie jestem jednym z 5ciu jej dyrektorow. Pracuje ok. 6 godzin dziennie, mam czas na wyprawienie dzieci do szkoly, ogarniecie domu, wychodze kolo 9.30 rano a o 4tej jestem spowrotem, moge spokojnie porozwozic dzieci na zajecia, ugotowac obiado-kolacje, pojsc na trening a wieczorem poczytac czy obejrzec film. O terazniejszosc sie nie martwie bo zarabiam wystraczajaco by mi na nia starczalo, o przyszlosc w sumie tez nie bo mam plany jak dalej zabezpieczyc nas i dzieci, zreszta mieszkam w kraju gdzie zycie jest znacznie latwiejsze niz w Polsce.

      Praca fizyczna na wyspie to troche mrzonki, tak jakos jest na swiecie ze tam gdzie wyspy to jest i tania tubylcza sila robocza, od nas to na wszelkie wyspy jezdzi sie tylko w charakterze nauczyciela ang, a to juz kiedys przerobilam i wiecej nie zamierzam.

      O pracy fizycznej za to marze od kilku lat, akurat lubie i nie widze w niej nic wstydliwego. Dla mnie miala by charakter rolniczy - mieszkam w Australii i chce kiedys kupic tu wiekszy kawalek ziemi, zwiezc polska odmiane chmielu i zalozyc maly butikowy browar, bo wiekszosc lokalnych piw na zbozu robia, tfu! Ale tak realnie patrzac to zealizyje to dopiero majac dzieci po maturze ( aktualnie podstawowka) bo zdecydowalismy narazie im nie zaburzac egzystencji przeprowadzka na wies.

      A w miedzyczasie chyba znow zmienie branze bo juz mi sie ciut nudzi obecna ;)
      • zeberdee28 Re: kto z was 29.01.13, 21:17
        A jak zamierzasz zrobić piwo bez zboża ?
        • lipsmacker Re: kto z was 29.01.13, 22:25
          Mialo byc: na samym zbozu. Ergo - bez chmielu.
    • mariuszg2 Re: kto z was 29.01.13, 13:20
      > żyje powoli?
      > tzn:
      > - nie spieszy się ciągle
      > - nie goni terminów
      > - nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość dziec
      > ka/przyszłość dziecka)
      > - cieszy się życiem

      ja

      > i jaki uprawia zawód?

      zawodowo zajmuje się uczciwym zarabianiem niemałych pieniędzy....

      > marzę żeby wyjechać na jakąś ciepłą dziką wyspę i pracować fizycznie

      w tłumaczeniu na polski:
      marzę spotkać przystojnego, inteligentnego, bogatego i namiętnego dzikusa, żeby mnie rozpracował fizycznie

      dobrywieczór
      • piataziuta Re: kto z was 29.01.13, 13:25
        > zawodowo zajmuje się uczciwym zarabianiem niemałych pieniędzy....

        a myślałam że piciem od rana browara do kompa...

        > w tłumaczeniu na polski:
        > marzę spotkać przystojnego, inteligentnego, bogatego i namiętnego dzikusa, żeby
        > mnie rozpracował fizycznie

        ...i okołoerotycznym bełkotem
        • mariuszg2 Re: kto z was 29.01.13, 13:28
          piataziuta napisała:

          > > zawodowo zajmuje się uczciwym zarabianiem niemałych pieniędzy....
          >
          > a myślałam że piciem od rana browara do kompa...

          > > w tłumaczeniu na polski:
          > > marzę spotkać przystojnego, inteligentnego, bogatego i namiętnego dzikusa
          > , żeby
          > > mnie rozpracował fizycznie
          >
          > ...i okołoerotycznym bełkotem

          jak Ty kobieto nic nie rozumiesz ;p
    • mila2712 Re: kto z was 29.01.13, 18:11
      Właściwie to żyję w biegu,
      w pracy ciągły stres termin goni termin, nowe zadania ciągłe zmiany
      w zyciu także kolorowo - ale jak ktoś chce domek na wsi z ogrodem ( moje wielkie marzenie, które się realizuje ) to nie ma lekko
      ale cieszę się życiem, każdą jego chwilą, jestem optymistką...

      pracuję w swoim zawodzie zajmuję się finansami ( tak w dużym uproszczeniu )
      • female.pl Re: kto z was 30.01.13, 11:26
        Ja mam domek na wsi z olbrzymim ogrodem (wlasciwie dzialka bo na zrobienie ogrodu nie bylo czasu), tylko jest jeden szkopul. Na wies mam okolo 1200 km. Ale...kiedy juz tam jestem to rzeczywiscie zyje niezwykle spokojnie. Oczywiscie nie mam na wszystko czasu, np. na zrobienie ogrodu, ale kiedy sie czyms zajme to wtedy tej czynnosci poswiecam duuuzo czasu.
    • paco_lopez Re: kto z was 29.01.13, 18:22
      robię mniej więcej to samo co na studiach. tylko, że wpadają do nas różni ekonomiści. ten mój zawód , to jest nowy zawód i on jeszcze nie ma nazwy.
      • piataziuta Re: kto z was 29.01.13, 18:30
        ale czy żyjesz sobie przyjemnie i powoli?
        • paco_lopez Re: kto z was 30.01.13, 11:36
          to zależy kto na to patrzy i kto ocenia. bywam w wielu miejscach odległych na mapie, więc niektórym wydaje sie to szybko, ale nie dysze z pośpiechu. to kwestia charakteru i doświadczenia. ja wiem ile czasu potrzebuję i tak to się dzieje. jest mnóstwo dni kiedy żyję przyjemnie i powoli. mam przekonanie, ze jesli obudzę się i wstanę o szóstej zrobię wszystko, co mam do zrobienia. Sporo planuję wprzód i to też mnie uspokaja.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kto z was 30.01.13, 11:37

            paco_lopez napisał:

            > to zależy kto na to patrzy i kto ocenia. bywam w wielu miejscach odległych na m
            > apie, więc niektórym wydaje sie to szybko, ale nie dysze z pośpiechu. to kwesti
            > a charakteru i doświadczenia. ja wiem ile czasu potrzebuję i tak to się dzieje.
            > jest mnóstwo dni kiedy żyję przyjemnie i powoli. mam przekonanie, ze jesli obu
            > dzę się i wstanę o szóstej zrobię wszystko, co mam do zrobienia. Sporo planuję
            > wprzód i to też mnie uspokaja.

            O właśnie.
            Uspokaja nie MAŁA ilość zadań, ale poczucie kontroli nad nimi i swoim życiem.
    • josef_to_ja Re: kto z was 29.01.13, 19:24
      Ja. Pracownik biurowy-administracyjny.
    • soulshuntr Re: kto z was 29.01.13, 21:05
      ja!!!!
    • krytyk-systemu-edukacji Re: kto z was 29.01.13, 21:22
      > - nie spieszy się ciągle
      > - nie goni terminów
      > - nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość dziec
      > ka/przyszłość dziecka)
      > - cieszy się życiem

      Wypisz wymaluj ja nie biorący dodatkowych zleceń. :)
      • gr.eenka Re: kto z was 29.01.13, 21:31
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > - nie spieszy się ciągle
        > > - nie goni terminów
        > > - nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość
        > dziec
        > > ka/przyszłość dziecka)
        > > - cieszy się życiem
        >
        > Wypisz wymaluj ja nie biorący dodatkowych zleceń. :)
        nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość
        kilka dni temu zamartwiałeś się o pieniądze dla skarbówki :)
        • krytyk-systemu-edukacji Re: kto z was 29.01.13, 21:41
          > nie martwi się ciągle (o swoją teraźniejszość/przyszłość/teraźniejszość
          > kilka dni temu zamartwiałeś się o pieniądze dla skarbówki :)

          Ano tak, ale na szczęście dostałem zaległy przelew, i zapłaciłem. :) A moje długi w skarbówce to są jeszcze zaszłości sprzed zmiany pracy na lepszą dwa miesiące temu. Teraz jeśli uwolnię się od dodatkowych zleceń i będę pracował jak Bóg przykazał jedynie 8 godzin dziennie w pracy – wówczas życie stanie się lepsze, towarzysze, stanie się weselsze.

          PS Radzę jak komu dobremu: nie próbuj mnie przyłapywać na kłamstwach czy rzekomych sprzecznościach, ponieważ Ci się to nie uda: ja na forum tylko prawdę. Zresztą czy naprawdę opowiadam jakieś niestworzone rzeczy, żeś się tak uparła? Ot, przeciętne życie web developera.
          • gr.eenka Re: kto z was 29.01.13, 21:46
            no taką robotę mam by błedy wyłapywać :)
            • mila2712 Re: kto z was 29.01.13, 21:52
              to może kontrolerem jesteś ?
              lub też w szkole pracujesz ?
              • gr.eenka Re: kto z was 29.01.13, 21:53
                mila2712 napisała:

                > to może kontrolerem jesteś ?
                > lub też w szkole pracujesz ?
                no niestety nie
            • krytyk-systemu-edukacji Re: kto z was 29.01.13, 21:52
              > no taką robotę mam by błedy wyłapywać :)

              Próbuj dalej. :) Tylko błagam! nie doszukuj się po raz trzeci (jeśli dobrze liczę) sprzeczności pomiędzy przyzwoitymi zarobkami a zaległościami w US, bo to naprawdę absurd, zwłaszcza w tym kraju.

              PS Lepiej byś się skupiła na moich usterkach językowych, ponieważ wówczas mój pobyt na forum nie będzie zupełnie bezowocny, czegoś się może nauczę.
              • gr.eenka Re: kto z was 29.01.13, 21:56
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                > > no taką robotę mam by błedy wyłapywać :)
                >
                > Próbuj dalej. :) Tylko błagam! nie doszukuj się po raz trzeci (jeśli dobrze lic
                > zę) sprzeczności pomiędzy przyzwoitymi zarobkami a zaległościami w US, bo to na
                > prawdę absurd, zwłaszcza w tym kraju.
                >
                > PS Lepiej byś się skupiła na moich usterkach językowych, ponieważ wówczas mój p
                > obyt na forum nie będzie zupełnie bezowocny, czegoś się może nauczę.
                ależ mi nic do Twoich zarobków ani co tam skarbówce płacisz :)
                sprzeczność była między beztroskim życiem i niemartwieniem się o przyszłość
                sama musze nad przecinkami popracować ;/
                • krytyk-systemu-edukacji Re: kto z was 29.01.13, 22:29
                  > sprzeczność była między beztroskim życiem i niemartwieniem się o przyszłość

                  Tak? A mnie się wydaje, że sprzeczności nie ma. Jeśli nie miałbym zleceń, wysypiałbym się, chodził sobie spokojnie do pracy itd. – to raczej moje życie byłoby dość beztroskie.

                  A co do martwienia się o przyszłość, to już chyba wiele i tak nie można poradzić. Nikt nie wie, co będzie jutro, niezależnie od chwilowej sytuacji.

                  > sama musze nad przecinkami popracować ;/

                  Da się tego nauczyć. Ja jeszcze parę lat temu nie umiałem przestankować zupełnie, znałem tylko garść mylnych, szkodliwych zasad ze szkoły. Przerobiłem sobie kurs PWN, poczytałem kilka artykułów, trochę się wprawiłem na forum, zwracałem też uwagę na znaki interpunkcyjne podczas lektury – i w tej chwili nie popełniam wielu błędów. Przypuszczam, że obecnie nawet w stosunkowo trudnym teście miałbym grubo ponad 90% trafnych odpowiedzi, a zaczynałem samokształcenie z żenująco niskiego poziomu, w kilka lat po tzw. maturze.
    • xolaptop Re: kto z was 29.01.13, 21:26
      ja tak żyję, zawód techniczny.
      • mila2712 Re: kto z was 29.01.13, 21:35
        a możesz uściślić czy to tajemnica służbowa ?
    • krakoma Re: kto z was 29.01.13, 21:35
      chyba cale forum tak zyje, inaczej by tu nie siedzieli calymi dniami :)
      • piataziuta Re: kto z was 30.01.13, 12:48
        ja tak nie mam :)
    • twojabogini Re: kto z was 30.01.13, 11:59
      Ja tak na ogół żyję. Teraz jednak mam małe dziecko, które pochlania większość mojego czasu i absorbującego nastolatka, który pochłania większość mojego czasu na rozwiązywanie bieżących problemów - więc przejściowo spieszę się ciągle i gonię terminy. Staram się jednak nie zamartwiać i cieszyć się życiem. Dla równowagi jedynie od czasu do czasu potrzebuję oderwania się od codzienności - dobrze mi robią festiwale, koncerty, albo włóczęgi, po górach, albo nieznanych mi jeszcze miastach. Oczywiście to bonusy ekstra, a na co dzień celebruję sobie swoje małe przyjemności - dobre książki, filmy, spotkania z ludźmi, ruch.

      Myślę, że zawód tu nie ma nic do rzeczy, znam zaganianych i przemęczonych nauczycieli, inżynierów budowlanych, projektantów stron i znam dobrze zorganizowanych i asertywnych przedstawicieli wskazanych zawodów. Dzieci sprawiają, że robimy się zaganiani i wtedy jakby człowiek nie był zorganizowany, zaczyna dyszeć i sapać w zakrętach. Ot, uroki godzenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka