paw_dady
20.03.02, 23:36
proponuje jutro isc do hr po liste nazwisk w waszej
firmie. potem sprawdzic czy jest jaka marzanna. jesli
jest to wbiegamy do jej pokoju, wiazemy kneblujemy i
siup do wisly. aha jak chcemy sluchac balgania o litosc
to NIE kneblujemy.
aha jak nie ma marzanny to wybieramy kogos kto sie za
cholere nie da lubic np. dyrektor hr, konsutanat z big
fajf, narzekajacy klient i przemianowujemy na marznne.
reszta jak powyzej.