stara-a-naiwna
10.02.13, 10:44
witam
jakiś czas temu zrobiłam sobie makijaż permanentny (łuk brwiowy)
no i nie jestem do końca zadowolona - konkretnie nie powala mnie kształt brwi.
I mm pytanie, czy ja się czepiam, czy może kosmetyczce nie można nic zarzucić (błędu zawodowego):
przyszłam do salonu i pani wyregulowała mi brwi (po swojemu, nie pytając czego oczekuję), potem namalowała łuk brwiowy i powiedziała, ze taki "proponuję". Jak zapytałam czy nie da rady zrobić większego kąta (ostrzejszego łuku) powiedziała, ze nie, bo tak brwi rosną... (przyszłam specjalnie z niewydepilowanymi żeby zobaczyła jakie ma możliwości - i było widać, ze wcześniej miałam nie delikatną falę ale -może nie ostry- , ale skos)
Zła jestem bo wcześniej, zanim ona cokolwiek zaczęła nie pokazała mi możliwości wyboru. Brwi mam takie jakie ona uznała za "najbardziej naturalne" i według niej najładniejsze...
Nie są one złe, ale się w nich źle czuję...
zastanawiam się co teraz da się z tym zrobić - idę na poprawę tatuażu (niebawem minie miesiąc)
czy tak powinna wyglądać wizyta przed makijażem permanentnym?