Dodaj do ulubionych

Oszukana, co teraz???

13.02.13, 21:16
Witajcie
Napisze w sprawie dosc kontrowersyjnej. Prosilabym, abyscie mnie nie ocenialy - nie po to rozpoczelam ten watek. Zalezy mi na szczerym poradzeniu co powinnam zrobic.
Nie jest latwo o tym pisac ale po prostu musze sie gdzies wyzalic...
O co dokladnie chodzi?
Otoz, pod koniec zeszlego roku (listopad/grudzien) na portalu z anonsami dot. min. spotkan sponsorowanych poznalam pewnego mezczyzne. Odpowiedzialam na jego anons w ktorym pisal, iz poszukuje kochanki ktorej bedzie placil za spotkania. Rozpoczelismy regularna korespondencje mailowa, facet byl bardzo kulturalny, obyty, z tego co pisal rowniez bardzo dobrze sytuowany. Po krotkim czasie zaproponowal mi prace w jednej ze swoich firm. Mialam byc jego kochanka, w zamian otrzymywalabym oczywiscie godziwa wyplate, do tego samochod sluzbowy, laptop, telefon... Pisal tez o jakichs wyjazdach do spa, zakupach itp. Wszystko to mialo byc oczywiscie utrzymane w tajemnicy przed jego zona. Naprawde wszystko to wygladalo bardzo wiarygodnie, wyslalam nawet cv pod mail jednej z firm w ktorej mialam pracowac. Miala zostac przeprowadzona w tym kierunku rekrutacja tak aby wszystko to wygladalo realnie. Jedynym, co wowczas wzbudzilo moja watpliwosc to to, iz owo ogloszenie mialo ukazac sie na oficjalnej stronie tej firmy. Tak sie jednak nie stalo. Gdy zapytalam, o co chodzi, odparl, iz nie interesowal sie tym tak bardzo gdyz nie mial po prostu czasu i wszystko zalatwiaja za niego osoby z firmy.
W tym czasie poprosil tez o spotkanie. Zgodzilam sie chetnie gdyz uwazalam, ze musimy sie poznac i zaakceptowac jesli cokolwiek ma z tego wyjsc. Nie chcialam seksu na pierwszym spotkaniu, chgodzilo mi jedynie o rozmowe. Na tym spotkaniu widac bylo wyraznie, ze facet faktycznie zyje na wysokim poziomie. To bylo widac golym okiem - zadbany, dobrze ubrany, inteligentny. Naprawde roznil sie od "zwyklych smiertelnikow". Przyjechal dobrym samochodem. Ogolnie jak to sie mowi "zrobil na mnie wrazenie". Tak sie jakos to wszystko potoczylo, omotal mnie swoja gadka i namowil na seks. Naprawde, bylam pewna, ze wszystko o czym mowi jest prawda, byl taki godny zaufania... Wszystko stalo sie w jakims przypadkowym hotelu... Pozniej spotkalismy sie jeszcze raz, tym razem wiedzialam juz po co dokladnie. On caly czas mnie zapewnial o tej pracy, podal nawet termin w ktorym zakonczy sie rekrutacja, snul wizje jak to bedzie mi cudownie...
No ale zycie czesto psuje nam szyki... Po tym drugim razie napisal mi, iz zona przeczytala sms ode mnie. Prosil bym nie pisala maili ani sms-ow przez jakis czas, zapewnil tez ze wszystko bedzie tak jak ustalilismy. To byly jednak zdawkowe informacje z jego strony, chyba tylko 1 mail i sms...
Poradzcie mi, co mam teraz zrobic? Zostalam wykorzystana, na seks zgodzilam sie tylko dlatego, iz zapenil mnie iz dostane prace. Czy moge wytoczyc mu sprawe w sadzie i dochodzic swych praw? Podlega to pod jakis paragraf?
Dodam, ze nie znam jego adresu ale mam maile wiec i adres IP. Boje sie jednak, ze on wynajmmie adwokata a mnie niestety nie stac na obrone... Co bedzie gdy przegram?
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji 3/10 (n/t) 13.02.13, 21:19
      • six_a Re: 3/10 (n/t) 13.02.13, 21:21
        a co tak surowo?
        :) jes temat jes zabawa.
        • rozczochrany_jelonek Re: 3/10 (n/t) 13.02.13, 21:22
          11/10 dla Pana :)
          • annajustyna Re: 3/10 (n/t) 15.02.13, 15:38
            Ty zyjesz?!
        • krytyk-systemu-edukacji Re: 3/10 (n/t) 13.02.13, 21:39
          > :) jes temat jes zabawa.

          Dlatego też dałem 3. Pozostałe 7 natomiast straciła za ścieg. ;)
    • six_a Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:21
      aaaaaaaaaaaaand the winner is...

      dziecko, jaki proces? :)
      • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:23
        No oszukał ją.:P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:23

        six_a napisała:

        > aaaaaaaaaaaaand the winner is...
        >
        > dziecko, jaki proces? :)

        Czekaj czekaj...
        Toe nie takie proste.
        Doprowadzenie do współżycia poprzez podstęp/oszustwo może być ścigane przez prawo.
        Ale wątpię aby w tym wypadku to się łapało.
        • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:26
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Doprowadzenie do współżycia poprzez podstęp/oszustwo może być ścigane przez pra
          > wo.
          > Ale wątpię aby w tym wypadku to się łapało.

          Owszem. I to gwałt sie nazywa.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:31

            > Owszem. I to gwałt sie nazywa.

            Zgadza się, ale wtedy chyba bardziej rygorystyczne warunki trzeba spełnić.
            • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:33
              Spełnić warunki, by ktoś uznał, ze cie zgwałcili. Gorzko to brzmi. Ale masz rację.;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:34

                wersja_robocza napisała:

                > Spełnić warunki, by ktoś uznał, ze cie zgwałcili. Gorzko to brzmi.

                Ale chodzi mi o podejście zdroworozsądkowe...
                To że ktoś cię okłamał to trochę za mało...
                • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:36
                  Ależ wiem, rozumiem. Masz rację.;)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:39

                    wersja_robocza napisała:

                    > Ależ wiem, rozumiem. Masz rację.;)

                    Eeeej, nie umiesz się bawić :( Masz polemizować :D
                    • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:11
                      To przy innej okazji. Dzisiaj nawet w adwokata diabła się nie pobawię.:P
        • six_a Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:33
          tak, dlatego kasę trzeba było najpierw brać, no ludzie;)
          • gr.eenka Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 20:40
            no i facet sobie za darmo podupczył.
    • wersja_robocza Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:22
      ....
      Nie. Ugryzę się w język.;)




      Zgłoś się do organizacji pomagającej kobietom doświadczającym przemocy seksualnej. Moze tam jakaś światła głowa ci podpowie cokolwiek.
      • marguy Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:27
        A ja w palec ;)
    • light_in_august Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:26
      A jak pójdziesz z kimś do łóżka, bo na pierwszej randce obieca Ci małżeństwo, a na drugi dzień się rozmyśli, to co, też go będziesz po sądach ciągać? Dorosła jesteś, podjęłaś świadomą decyzję i nie ma co teraz płakać, że ktoś Cię wykorzystał.
      • light_in_august Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:28
        Bądź realistką, w sądzie nic nie ugrasz, a tylko najesz się wstydu, że sie prostytucją chciałas trudnić i rozpaczasz, że nie wyszło...
        • good_morning Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:47
          genialne podsumowanie ;D
        • soulshuntr Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:16
          i jeszcze mafia sie zglosi po swoj %.
    • fiigo-fago moja droga Mimi 13.02.13, 21:54
      Jestem dobrze sytuowanym adwokatem. Zadbany, obyty, kulturalny, żaden tam zwykły śmiertelnik. Umówmy się tak, że Ty zostaniesz moja kochanką, a ja w zamian wygram dla Ciebie proces o grube odszkodowanie. Tylko najpierw wyślij mi swoje zdjęcia (jakieś ładne takie takie), coś jak w tamtym CV, tyle że bez tekstu. Na pewno wygrasz!
      • soulshuntr Re: moja droga Mimi 13.02.13, 22:18
        droga mimi, figo-fago pracuje w kancelari,i ktorej ja jestem wlascicielem. W zwiazku z tym proponuje najpierw spotkanie ze mna.
        • fiigo-fago Re: moja droga Mimi 13.02.13, 23:01
          Znajdź sobie inną naiwną! Tą to ja zaklepuję! ;))))
          • jeriomina Re: moja droga Mimi 13.02.13, 23:04
            A co na to Twoja partnerka?
            • light_in_august Re: moja droga Mimi 13.02.13, 23:25
              Partnerka sie nie dowie, bo koleżanka-autorka zapewnia dyskrecję, więc wszystko gra ;)
              • fiigo-fago Re: moja droga Mimi 13.02.13, 23:51
                Właśnie, poza opisaniem tego na ogólnokrajowym forum to dyskrecja jest gwarantowana! ;)
    • rekreativa Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 21:54
      Sytuacja jest w rodzaju takiej, kiedy klient nie chce zapłacić dziwce za wykonaną już usługę.
      Co, zgodnie z prawem, może wówczas zrobić dziwka? Jakiś prawnik na sali?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:17

        rekreativa napisała:

        > Sytuacja jest w rodzaju takiej, kiedy klient nie chce zapłacić dziwce za wykona
        > ną już usługę.

        Prostytucja jest działalnością legalną, więc tego typu zachowanie będzie szalbierstwem, hiehiehie :D
      • maly.jasio Nie, to jest inna sprawa. 14.02.13, 17:04
        Panienka pracuje co prawda w szarej strefie, ale od tego sa alfonsi, by egzekwowali wyplate :)
      • gr.eenka Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 22:18
        rekreativa napisała:

        > Sytuacja jest w rodzaju takiej, kiedy klient nie chce zapłacić dziwce za wykona
        > ną już usługę.
        > Co, zgodnie z prawem, może wówczas zrobić dziwka? Jakiś prawnik na sali?
        to chyba alfonsa sięwzywa a nie prawnika
        na filmach tak jest
    • jeriomina Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:13
      Masz to, na co zasłużyłaś.
    • lipsmacker Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:29
      Jak staniesz na trasie i mily pan z TIRa obieca ze bedzie przyjezdzal regularnie to tez mu dasz pierwszy raz za darmo?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 22:30

        lipsmacker napisała:

        > Jak staniesz na trasie i mily pan z TIRa obieca ze bedzie przyjezdzal regularni
        > e to tez mu dasz pierwszy raz za darmo?

        Takiemu nie można ufać. Co innego gdyby jechał liniowym pksem...
        • agios_pneumatos Re: Oszukana, co teraz??? 15.02.13, 15:30
          eeee tam. Duży TIR robi większe wrażenie niż jakiś liniowy PKS. Jest też droższy co nie jest bez znaczenia.
      • berta-death Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:26
        Panie tirówki mają opiekunów, którzy już wiedzą jak sobie radzić z niepłacącym klientem. Poranka kojota nie oglądałaś?
    • varna771 Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:12
      przecież mimi sobie jaja robi, to nie może być prawdą ...
    • grassant Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:17
      a dowody rzeczowe, że przeleciał cie masz?
      • nie.mam.20 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 00:05
        sukienka w szafie, jak u Monisi
      • triismegistos Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 13:37
        Połnięte :D
    • grassant Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:26
      teraz xuj. madry Polak po szkodzie:))
    • berta-death Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:29
      Na drugi raz bierz zapłatę z góry. Podobno to dość powszechny problem, że klienci nie chcą płacić. Może weź jakieś lekcje, żeby klienci chcieli do ciebie wracać. Wtedy większa szansa, że zapłacą, bo jak nie zapłacą, to drugi raz nici ze spotkania.
    • a1ma Re: Oszukana, co teraz??? 13.02.13, 23:36
      Spotkaj sie jeszcze pare razy i zajdz w ciążę.
      Wtedy na 100% zapłaci. No, może na 99.

      A jak nie, to świnia z niego!
    • nie.mam.20 wypadek przy pracy? to chyba Inspekcja Pracy? 14.02.13, 00:03
      odkujesz sie na nastepnym sponsorze, wszak pomysl Ci z glowy nie wywietrzal?
      Moze zacznij od mniej kulturalnego, obytego...? Pewnie nie Ty jedna dalas za friko?
      Ale, masz co wspomminac.
      U nas na wsi mowia, ze jak cos jest too good to be true.......to pewnie nie jest :)
      a jeszcze jedno..... Julia Roberts to raczej nie jestes???
      Chcialem sie tylko upewnic.
    • pelissa81 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 01:41
      pfff....olej. Bo to pierwszy i ostatni niefajny sex z zyciu? Swoja droga wyr*al cie w pieknym stylu. Podwojnie:)
    • duende76 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 02:02
      Napisz mu jeszcze jednego ostatniego sms-a, w którym to wyłuszczysz, że jestes facetem po operacji zmiany płci... a, i gryzie Cię sumienie bo masz żółtaczkę typu C.
    • mam18dni Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 02:29
      przykro mi to mówić, ale w twoim nowowybranym zawodzie nie ma miejsca na taką emancypację, jaką prezentujesz:)
      będzie znacznie więcej niesprawiedliwości i upokorzeń i wydaje mi sie, ze lepiej będzie jak najszybciej przyjąć to do wiadomosci niż próbować zmieniac w świat w dziwkarskim swiecie, to bardziej ekonomiczne jesli juz naprawdę tym dupskiem chcesz zarabiac


      chyba ze staniesz sie kobietą, ktora na barykady poniesie ten zawód i zaczniesz rewolucję :
      "dziwkom wieksze poszanowanie! " juz widzę te fanpage na facebooku: "ruch na rzecz poszanowania praw kurew" :)

      ale poza wszystkim, jeśli jesteś trollem, nie wyszło ci to, że przedstawiłes naiwne dziewcze: ""on taki obyty i bogaty, ma dobry samochod, to pewnie jest godny zaufania" , które jednocześnie ma świadomosc swoich praw nawet jesli jest dziwką i jest gotowe o te prawa walczyc,
      jest to pewien zgrzyt literacki,

      ale jesli jestes prawdziwa postacią to zwracam honor :)
    • to.niemozliwe Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 03:54
      Niestety, brak zawarcia przez ciebie, umowy przedwstepnej o prace z przyszlym pracodawca, w ktorej zawarte bylyby warunki pracy i placy, a takze terminy podjecia zatrudnienia, powoduje, ze nie masz mozliwosci dochodzenia odszkodowania.
      A, ze postepowanie kwalifikacyjne nie zaowocowalo upragnionym stanowiskiem :-), to juz twoje ryzyko.
      Zreszta, pracodawca cie poinfornowal, ze rada nadzorcza kwestionuje procedure rekrutacyjna. ;-)
    • calineczka_777 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 13:25
      Pewnie jestes trolem, bo az tak naiwna, ze nie do uwierzenia, iz istniejesz naprawde. Mimo wszystko odpisze ci. A wiec jesli chodzi o prawy aspekt tej sprawy to teoretycznie masz racje: zawarlas z panem umowe o wykonanie uslugi (umowa jest umowa, nawet jesli zostala zawarta ustnie, poza tym pewnie masz te maile). Ty wywiazalas sie z umowy, bo byl seks, pan nie, bo nie zaplacil. Prostytucja w Polsce nie jest karalna i teoretycznie kazda prostytutka moze podac klienta do sadu, jesli klient nie zaplacil. Tylko ze wszystko to jest tylko teoretyczne. W praktyce bedzie ci w sadzie trudno udowodnic, ze klient ci nie zaplacil a jak sie cwany facet zaprze to moze powiedziec pred sadem, ze on ciebie w ogole nie zna. Adres IP nie musi byc z komputera z jego domu, bo on moze korzystac z publicznych komputerow, do ktorych wiele osob ma dostep (e-cafejki czy w pracy). Wiec sobie odpusc.
      Moim zdanien powinnas podziekowac panu za cenna lekcje i jesli chcesz dalej pracowac w branzy to bierz pieniadze z gory. A jesli juz tak cie telepie z oburzenia i dyszysz checia zemsty to napisz panu maila, ze jestes w szpitalu, bo odkryli u ciebie zoltaczke typu C albo odnajdz jego zone (choc po IP to bedzie baaaaardzo trudne) i porozmawiaj o cwabym mezulku.
    • allerune Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 14:05
      dobre :)

      a wszystkim niedowiarkom mówię, że takie historie się zdarzają, raz słyszałem podobną opowieść od kobiety, która dała się zrobić w jajo 2 razy :D
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 16:30
      czy dalszy ciąg historii nastąpi?

      Ps. :D:D:D:D:D:D:D:D podsumowanie tej pięknej romantycznej historii.
      • krokodil123 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 17:29
        Doświadczenie też kosztuję, nie ma nić za darmo.

        Ale tak jak się zastanowię nawet jakby się udało odnaleźć pana (podejrzewam że dał lewe dane) to on szuja w sądzie może się wytłumaczy że przecież stawił obiad i pobyt w hotelu a pani się zgodziła zamiast tego pokazać próbkę swoich umiejętności.
        Nie chciało mu się kota w worku zatrudniać, a że była lepsza kandydatka tz. miała dwie większe wykształcenia i ciaśniejsza specjalizacje to skończyło się jak się skończyło.
    • maly.jasio Gawiedz sie tu smieje, ale ja Cie podpieram :) 14.02.13, 17:02
      Fakt, ze trafilas na swinie, co to obiecuje zaplate i nie dotrzymuje slowa.
      Niestety, paragrafow na klamstwa obyczajowe dzis juz nie ma (chociaz byly kiedys w II.RP...)

      Na pocieszenie moge tylko dodac, ze ja tam (w tej materii) zawsze dotrzymuje danej obietnicy :)
    • khadroma Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 17:16
      Może wynajmij prywatnego detektywa, który ci ustali kim pan jest, co robi, gdzie mieszka, a potem sie z nim niespodziewanie spotkaj i zażądaj odszkodowania za straty moralne, albo idź prosto do jego żony. :)
      • mimi099 Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 21:58
        Pomysl z detektywem jest calkiem fajny. Nie wiem jednak czy cos by dalo wynajecie go gdyz informacje na temat owego pana mam naprawde zdawkowe. W zasadzie tylko nr telefonu (aktualnie wylaczony...) oraz korespondencje mailowa...

        Do calej reszty, ktora tak ochoczo tu na mnie natarla; latwo jest kogos osadzic i wysmiac, ja jednak pisalam wprost, ze nie o to mi chodzi. Szukalam porady, a nie pseudo-moralnych pouczen. No ale pewnie kazdy z wymadrzajacych sie na tym forum to chodzacy ideal i uosobienie wszelkich cnot zatem nie powinnam sie czepiac...
        Swoja droga, doskonale zdaje sobie sprawe ze swej naiwnosci. Teraz moge jedynie pluc sobie w brode, ze bylam taka glupia...
        • nie.mam.20 tu nie chodzi o moraly 15.02.13, 01:57
          cala ta ustawka byla oparta na oszustwie. Zatrudnienie na krzywy ryj, skok w bok.....
          Znalaz sie lepszy cwaniak, life is brutal and very full of zasadzka.
          Az tak Ci dopieklo, ze dalas za friko?
          Zawsze powinnas miec plan B.
          Zapewne ten pan nadal siedzi na tamtym portalu pod innym nickiem, latwo znalezc.
          • mimi099 Re: tu nie chodzi o moraly 15.02.13, 02:55
            Moze jestem glupia, ale jak mam go tam znalezc???!
            • krokodil123 Re: tu nie chodzi o moraly 15.02.13, 10:46
              a jak go znajdziesz to co będzie? Co oczekujesz?

              Nawet jak go spotkasz w realu facet powie że pierwszy raz cie na oczy widzi.
            • agios_pneumatos Re: tu nie chodzi o moraly 15.02.13, 15:32
              Znaleźć to żaden problem. Tylko zadaj sobie pytanie co zrobić z tym znaleziskiem.
        • khadroma Re: Oszukana, co teraz??? 15.02.13, 10:34
          > Pomysl z detektywem jest calkiem fajny. Nie wiem jednak czy cos by dalo wynajec
          > ie go gdyz informacje na temat owego pana mam naprawde zdawkowe. W zasadzie tyl
          > ko nr telefonu (aktualnie wylaczony...) oraz korespondencje mailowa...

          O to się nie martw. Dobry detektyw bez trudu sobie z tym poradzi. Świat jest globalną wioską, w dzisiejszych czasach trudno jest się ukryć i zachować anonimowość, tym bardziej, ze koleś chyba mieszka w tym mieście co ty, zostawił IP itp. A jesli nawet nie mieszka, to zrobił pewne ślady, po których detektyw bez trudu do niego dojdzie.
    • xolaptop Re: Oszukana, co teraz??? 14.02.13, 20:28
      Prostytucja jest w Polsce legalna.
      • facettt tak, ale... 14.02.13, 21:59
        xolaptop napisał:
        > Prostytucja jest w Polsce legalna.

        jednak lamanie zobowiazan - to oszustwo.
        tyle - ze powinna je miec na pismie.
        wtedy droga sadowa bylaby otwarta.
        • mimi099 Re: tak, ale... 14.02.13, 22:05
          Nie wiem mail w ktorym napisane jest, ze bede miala prace oraz samochod to wystarczajacy dowod. Jak cos moge przedstawic to przed sadem.
          No i jeszcze wyludzenie danych osobowych - dostal przeciez moje cv. To niby takie nic??! Teraz moze wykorzystac te informacje bog wie do jakiego celu.

          A co do samego seksu - gdyby nie naobiecywal tego wszystkiego to g... by dostal. To jest moim zdaniem karalne. Moze sprawa smieszna i dziwna ale w dzisiejszym swiecie tyle sie dzieje, ze coraz mniej rzeczy mnie dziwi...
          Poza tym to moze byc jakis zboczeniec wykorzystujacy w ten sposob naiwne dziewczyny a to juz na pewno nie byloby dla goscia przyjemne gdyby tak zalozyc mu zbiorowa sprawe.

          • good_morning gdyby umiala fruwac.../nt 14.02.13, 22:08

          • gr.eenka Re: tak, ale... 14.02.13, 22:08
            kurcze, człowiek noce zarywa wkuwając bzdury by dostać pracę , a to dupy wystarczy dać
            • light_in_august Re: tak, ale... 14.02.13, 22:42
              Jak widać, nie wystarczy ;)
          • mam18dni Re: tak, ale... 15.02.13, 00:02
            > Nie wiem mail w ktorym napisane jest, ze bede miala prace oraz samochod to wyst
            > arczajacy dowod. Jak cos moge przedstawic to przed sadem.

            sorry że zapytam wprost, ale naprawdę nie wstyd ci robić aferę o to, że dałas dupy dla pracy, bo praca z komorką i samochodem przeciez? Nawet umowy nie spisałaś, rekrutacja miała być ustawiona


            >
            > A co do samego seksu - gdyby nie naobiecywal tego wszystkiego to g... by dostal
            > .

            nie szukałas tej pracy z komorką i samochodem, tylko od razu uderzyłaś w rubrykę z ogłoszeniami towarzyskimi i znalazlas faceta, o ktorym piszesz, ze byla umowa na spotkania w tajemnicy przed żoną, spotkania z sexem,


            dopiero na spotkaniach wyszło, ze on ustawi ci jakąś pracę przy okazji

            wg mnie to trochę zmienia postać rzeczy, ale poza wszystkim - na serio nic cię nie powstrzymuje przed publicznym wysuwaniem roszczen z taką niezachwianą pewnoscią siebie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka