fomica
26.02.13, 08:47
Miałam ostatnio gości. Małżeństwo z rodziny w wieku poźnym średnim. Wrócili z wakacji, a że samolot przyleciał o 23, poprosili o mozliwość noclegu. Ok. Spodziewałam sie, że przyjadą, od razu pobiegna do łazienki i pójda spać, bo przeciez my - gospodarze - rano do pracy. Pojawili się ok. 24, poprosili o herbatę, potem pokazywali nam zdjęcia. Zrobiła się 00:45, mąż nieśmiało zadał pytanie, czy by cos zjedli. No moooże, nie wiemy. Troche się pozastanawiali, w końcu zdecydowali się na kawałek ciasta do tej herbaty. Nie dołączyłam sie do propozycji jedzenia, właściwie przemilczałam temat, bo uważam, że o tej porze nie oczekuje sie od gospodarzy podawania posiłku i nie miałam ochoty tego robić. Z drugiej strony... byli z podrozy i może to było nieuprzejmie z mojej strony... Co byście zrobiły?