Dodaj do ulubionych

Nie mam ochoty

02.03.13, 22:04
się przebierać za dziwkę dla mojego faceta.
no nie mam. Nie chce mie się zakładać pończoszek, szpileczek, stringów z koronką i prześwitującego jedwabnego gorsececiku. Co za fanaberie! A co ja z tego mam? Namiastkę. Czy o to chodzi?
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 22:09
      a jakbys miała wybierac to za kogo chcialabys sie przebrac? :D

      powiedz swojemu facetowi zeby przebrał sie za kroliczka albo swietego mikolaja i zobacz jak zareaguje :D
    • good_morning Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 22:09
      no jak nie masz nic, to facet sie nie sprawia cosik
      • gnomowladny Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 22:16
        Ze mną możesz to zrobić tylko w samych hunterach.Będzie fajnie, zobaczysz.
    • mila2712 Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 22:23
      yuyia napisała:

      > się przebierać za dziwkę dla mojego faceta.
      > no nie mam. Nie chce mie się zakładać pończoszek, szpileczek, stringów z koronk
      > ą i prześwitującego jedwabnego gorsececiku. Co za fanaberie! A co ja z tego mam
      > ? Namiastkę. Czy o to chodzi?

      Jeżeli nie masz ochoty to się nie przebieraj. Zresztą opisany przez Ciebie 'ubiór' jest jarmarczny i kiczowaty. Zamiast tego możesz przecież ubrać fajną bieliznę i stworzyć odpowiedni klimat
      • eat.clitoristwood Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 23:01
        Ale dlaczego ona ma w ogóle się w cokolwiek przebierać, skoro nie chce? Jest jakąś płatną nałożnicą?
        • mila2712 Re: Nie mam ochoty 02.03.13, 23:05
          Racja niech się od razu rozbiera i kładzie na łóżko :p
      • fuzja.jadrowa Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 10:52
        > Zresztą opisany przez Ciebie 'ubi
        > ór' jest jarmarczny i kiczowaty. Zamiast tego możesz przecież ubrać fajną bieli
        > znę i stworzyć odpowiedni klimat

        Ale nie jest chyba tutaj sednem to, czy taki ubior jest jarmarczny i kiczowaty? Rozne rzeczy ludzie lubia. Odpowiedni klimat wg ciebie, moze byc przeromantyzowana chala wg innych.
      • triismegistos Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 16:16
        Przepraszam bardzo, co jest jarmarcznego i tandetnego w pończochach, gorsecie, obcasach i koronkowych gaciach?
    • maitresse.d.un.francais dlaczego namiastkę? popieram wielkąfurię 02.03.13, 23:24
    • piataziuta Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 00:32
      hmmm
      wszystko zależy od faceta i tego co w stosunku do ciebie okazuje
      jeśli podniecają go laski ubrane jak dziwki, a ty masz to tylko naśladować, to wcale się nie dziwię że nie masz ochoty
    • fiigo-fago hyhy 03.03.13, 00:59
      Kobieca logika jest powalająca. :D
      Facetowi podobają się koronki, pończoszki, prześwitujące, odsłaniające, kuszące. Bo ładne kobiety wyglądają w tym seksownie i ohh ehh, cud miód i orzeszki. Prostytutki widząc o tym stosują to bo zarabiają na tym by wyglądać seksownie, kusząco i cud miód…
      Ale znajdują się kobiety które przez to tylko że prostytutki się tak ubierają to nie będą dla swojego faceta kuszące i seksowne, i już! :D
      Ale zdajecie sobie sprawę z tego że prostytutki sikają na siedząco? !:> Powinniście być konsekwentne i wbrew nim sikać na stojąco! :D:D
      • piataziuta Re: hyhy 03.03.13, 01:29
        Nic nie rozumiesz.
        Za tym nie idzie pruderia i stereotypy, tylko próżność i egocentryzm.
        Jeśli gościu obnosi się z tym, że podniecają go wszystkie laski w koronkach/kobiety z wielkimi cycami/czy tam inne, a nie ta jedyna "ukochana" to ta "ukochana" się buntuje.
        Proste i trochę głupie, ale ludzkie.
        • wersja_robocza Re: hyhy 03.03.13, 10:18
          Mojej koleżanki facet tak miał. Stale nagabywał: załóż spódniczkę, włóż pończoszki, nie zakładaj majtek, rozepnij guzik, noś taki a nie inny stanik, maluj się tak śmak owak,... Bo on lubi, jego to podnieca, itd. Laska nie była pruderyjna, ale koleś sprawił, że czuła się niczym więcej jak kawałkiem mięsa do spełniania jego zachcianek. Nie wiem czy on był stałym oglądaczem pornografii, ale jeśli tak to musiał do tego wrócić, bo długo z sobą nie pobyli.
          • fuzja.jadrowa Re: hyhy 03.03.13, 10:58
            > Mojej koleżanki facet tak miał. Stale nagabywał: załóż spódniczkę, włóż pończos
            > zki, nie zakładaj majtek, rozepnij guzik, noś taki a nie inny stanik, maluj się
            > tak śmak owak,... Bo on lubi, jego to podnieca, itd.

            Obgadujesz z kolezankami lozkowe fantazje waszych mezczyzn?
            • wersja_robocza Re: hyhy 03.03.13, 11:17
              Nie, ale wymieniamy miedzy sobą długości ich Tośków.
              • fuzja.jadrowa Re: hyhy 03.03.13, 11:21
                Sadzac po lekturze forum, nie zdziwilabym sie.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: hyhy 03.03.13, 15:10
              A co złego w omawianiu fantazji swoich facetów?:)
              • fuzja.jadrowa Re: hyhy 06.03.13, 12:06
                grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                > A co złego w omawianiu fantazji swoich facetów?:)

                Jezeli oni o tym wiedza i nie maja nic przeciwko, to nic.
        • triismegistos Re: hyhy 03.03.13, 16:21
          piataziuta napisała:

          > Nic nie rozumiesz.
          > Za tym nie idzie pruderia i stereotypy, tylko próżność i egocentryzm.
          > Jeśli gościu obnosi się z tym, że podniecają go wszystkie laski w koronkach/kob
          > iety z wielkimi cycami/czy tam inne, a nie ta jedyna "ukochana" to ta "ukochana
          > " się buntuje.

          Hola hola! W wątku założycielskim nie ma mowy, że facet "się obnosi" z tymi koronkami, czy cyckami (o cyckach w ogóle mowy nie było), tylko, że chciałby żeby jego dziewczyna założyła seksowną bieliznę? Czemu dorabiasz mu gębę?
          • piataziuta Re: hyhy 03.03.13, 16:32
            nie dorabiam
            piszę hipotetycznie
            • triismegistos Re: hyhy 03.03.13, 17:00
              Jak hipotetycznie to dopisz jeszcze barę innych brzydkich cech, co sobie będziesz żałować.
      • rekreativa Re: hyhy 03.03.13, 12:45
        figo, to chyba o co innego chodzi. Można się wyzywająco, dziwkarsko poubierać dla faceta, jeśli czujesz, że on leci na Ciebie w tych ciuchach, a nie bardziej na same ciuchy.
        Ja czasem coś tam fikuśnego wdzieję, ale pożądanie mam od męża zawsze, czy przebrana, czy ubrana "świątobliwie", czy rozebrana.
        Może autorka nie czuje pożądania swego faceta, jeśli się nie poubiera w specyficzny garniturek?
        • jeriomina Re: hyhy 03.03.13, 18:10
          Dokładnie :)
          • fiigo-fago Re: hyhy 03.03.13, 19:40
            Ale to następna wyssana z palca teza, bo tego też autorka nie napisała. Może tak, może nie. Trzymajmy się faktów. :)
            • rekreativa Re: hyhy 04.03.13, 12:23
              Tylko że faktów to tu mamy mało, więc siłą rzeczy trochę spekulujemy.
              • fiigo-fago Re: hyhy 04.03.13, 17:53
                rekreativa napisała:
                > Tylko że faktów to tu mamy mało, więc siłą rzeczy trochę spekulujemy.

                To teraz ja pospekuluję: facet nosi każdego dnia na rękach swoją ukochaną, obsypuje ja płatkami róż każdego wieczora w łóżku, wcześniej zmywa naczynia i odkurza ;), a gdy z odrobina obawy drżącym głosem spytał czy aby może, by wyglądała jeszcze piękniej przywdziała takie frywolne ciuszki, ta mu - "Co za fanaberie! A co ja z tego mam? Namiastkę!". ;)))
    • fiigo-fago Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 02:20
      Ale ja tam nigdzie nie wyczytałem że ten konkretny facet się obnosi z tym iż mu się inne kobiety podobają w tych fatałaszkach.
    • paco_lopez Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 07:15
      co za dziwaczny zboczeniec. ale trafiłaś. przyjmuję w łóżku tylko na golasa, proszków nie biorę, a ona mi certyfikat wystawia co roku. może to trzeba rockendrolla dużo słuchać, moze kaszy duzo w dzieciństwie jesć. nie wiem na serio.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 15:19
        Nie widzę niczego zboczonego w fantazjach różnego rodzaju. Ta specjalnie perwersyjna nie jest.

        Bardziej by mnie martwił brak komunikacji w związku autorki wątku - że facet czegoś tam oczekuje (określonych zachowań seksualnych czy kotletów a la mamusia, nie ma różnicy), a autorka zamiast z nim to omówić, skarży się na forum.

        Czyli:
        1) autorka jest może nieasertywna
        2) coś niedobrego się w związku dzieje, co przekłada się na seks - np. facet ignoruje jej potrzeby

        albo pełno innych opcji, które mi do głowy nie przychodzą.

        W każdym razie, jeśli ja czuję się dopieszczona, to nie mam problemu z przebraniem się dla faceta w ciuchy "dziwki", jak tu mówicie. Ale wiem, że mój facet pożąda mnie i jak jestem naga, świeżo po kąpieli, i jak wracam spocona z joggingu, i jak leżę se w domu w "podomce", i jak wyglądam jak butch-lesba.
    • figa.biala Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 07:21
      ię przebierać za dziwkę dla mojego faceta.
      > no nie mam. Nie chce mie się zakładać pończoszek, szpileczek, stringów z koronk
      > ą i prześwitującego jedwabnego gorsececiku. Co za fanaberie!

      za dziwkę ? nie bardzo jednak rozumiem o co Ci chodzi ?
      czy Ty może uważasz ,ze ładna bielizna , pończochy it to przebieranie się za dziwkę ?
      Ile Ty masz lat ?
      • paco_lopez Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 07:29
        a ile on ma lat ? rzeczywiscie niech mu powie zeby sobie w dupe piórko wsadził.
        • facet_on_line Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 08:34
          facet się nie będzie prosił jak jej nie pasują takie zabawy to znajdzie sobie chętna a pózniej to Ty sama będziesz beczeć ,że Cię zdradza
          • lolcia-olcia Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 09:36
            grozisz jej? nie trzeba robić z siebie dziwki by facet miał ochotę na seks z tą konkretną kobietą
          • paco_lopez Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 11:12
            jej nieodpowiada jak sadzę raczej dysonans poznawczy polegajacy na tym , ze ma się stroić, a on dymnie cztery do pięciu razy i po zabawie. to w tym jest ambaras. w takim razie , to on rzeczywiście niech weźmie dwie stówy do kieszeni, zadzwoni pod odpowiedni numer, a tam bedzie sobie mógł zażyczać podwiązek i spadać po chwili.
            • triismegistos Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 16:24
              Gdyby mój facet chciałby, cytuję, "dymnąć cztery do pięciu razy i po zabawie", to to, jakie żądania wysuwa wobec mojego ubioru były najmniejszym problemem.
    • eat.clitoristwood Tu nie chodzi 03.03.13, 10:12
      o zdefiniowanie pojęcia dziwki. Moim, skromnym zdaniem, wymuszanie (także wymaganie) konkretnych zachowań w sferze seksualnej, nie akceptowanych spontanicznie przez drugą osobę, jest buractwem ocierającym się o gwałt.
      • wersja_robocza Re: Tu nie chodzi 03.03.13, 10:15
        Niezłe podsumowanie.;)
        • margie Re: Tu nie chodzi 03.03.13, 11:28
          i prawdziwe.
          osobiscie nie znosze tych wszytskich gorsecikow, ponczoszek, podwiazek, staniczkow i szpileczek.
          I dostaje furii jak facet mnie blaga zebym zaczela to nosic, albo przynajmnniej sie tak ubierac.
          A to do mnie nie pasuje, nie moj styl, drazni mnie i wk.. rwia.
          Prosby, blagania i zadanai wywieraja odwrotny skutek.

          Ale gdy raz na ruski rok mam ochote na taka maskarade, to zupelnie co innego.
          sek w checi. Wymuszanie powoduje naturalny opor i myslenie: musze byc jak dziwka, zeby mu sie podobac?
          • sandrad2 Re: Tu nie chodzi 03.03.13, 16:30
            > I dostaje furii jak facet mnie blaga zebym zaczela to nosic, albo przynajmnniej
            > sie tak ubierac.


            ja wtedy zawsze proponuję, żeby także on zaczął chodzić w koronkowych stringach bo ja tez se chce popatrzyć :P
      • fuzja.jadrowa Re: Tu nie chodzi 03.03.13, 10:47
        Z tym wymuszaniem (takze wymaganiem) masz racje, natomiast ze startera wyczytac tego nie mozna.

        Zgadzam sie co do jednego, jezeli wskakiwanie w ponczoszki autorki nie kreci (i nawet widok rozgrzanego do czerwonosci partnera nie wynagrodzi jej wlasnego poswiecenia), to calosc wyjdzie zalosna i nie ma sensu sie zmuszac.
    • s-n-a-f-u Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 11:22
      Wskoczenie w koronki przed seksem to dla Ciebie przebieranie się za dziwkę? A co na to lekarz?
      Z moich obserwacji wynika, że normalne kobiety bez kompleksów lubią się stroić. W łóżku także, sypialnia nie stanowi wyjątku. A nawet jeśli Ty nie lubisz, to przecież nie jest to chyba jakieś potworne poświęcenie i możesz to zrobić tylko dlatego, żeby sprawić Twojemu facetowi przyjemność, co?

      No ale jeśli zrobienie czegoś tylko dla niego, a nie dla Ciebie czy dla Was jest problemem nie do przejścia to jesteś z nieodpowiednim mężczyzną - to nie ten.
      • chinski_czosnek Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 12:07
        Ona narzeka, że w zamian otrzymuje tylko namiastkę tego, czego by chciała.
        Mógłby się postarać bardziej jeśli już nakłania ją do męczenia się w tych koronkach
        i szpilkach.....
      • maitresse.d.un.francais Lekarz uznaje 03.03.13, 19:06
        że każdy ma prawo do takich gustów seksualnych, jakie się jemu podobają. Jeśli forumka czuje się przebrana za dziwkę - jej prawo tak się czuć i należy to uszanować.

        Od razu widać, że facet pisał posta, na którego odpowiadam. Seksuologia to NIE JEST nauka o tym, jak kobieta ma się podporządkować swojemu mężczyźnie. To co innego.

        A on - czy włożyłby stringi albo przebrał się za pluszowego misia, żeby zrobić przyjemność autorce, hę?
        • leniwy_pierog Re: Lekarz uznaje 03.03.13, 19:19
          Ale co innego stwierdzić: czuję się niekomfortowo w tym stroju, a co innego od razu widzieć związki z prostytucja. To świadczy o tym, ze w tej sferze seksualnej coś nie gra.
          • maitresse.d.un.francais Re: Lekarz uznaje 03.03.13, 20:55
            leniwy_pierog napisała:

            > Ale co innego stwierdzić: czuję się niekomfortowo w tym stroju, a co innego od
            > razu widzieć związki z prostytucja.

            Cóż, tak się składa, że wiele trendów zapoczątkowały prostytutki i aktorki porno. Swego czasu np. wyłącznie panie lekkiej konduity farbowały włosy. Że nie wspomnę o trendzie golenia intymnego. Poza tym akurat może chłopak forumki upiera się nie przy zwykłej bieliźnie, ale jakimś typie, który forumce akurat z tym się kojarzy.

            Co nie wyklucza, że możesz mieć rację.
    • ursyda Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 12:13
      Trochę nudny ten troll.
      • wersja_robocza Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 12:51
        Nie marudź. Wczoraj miałaś królować.:>
        • ursyda Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 13:00
          Spróbuję jeszcze dziś:)
          • wersja_robocza Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 13:05
            Próbuj do skutku.:>
    • triismegistos Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 16:15
      Wiesz, ja rozumiem protest przeciwko nielubianym praktykom seksualnym, ale co ci szkodzi zakładać ładną bieliznę? I czemu nazywasz to "przebieraniem się za dziwkę"?, czy to nie za mocne określenie?
    • leniwy_pierog Re: Nie mam ochoty 03.03.13, 16:44
      Większość prostytutek, jakie widziałam miało na sobie skajowe kozaczki z obdartymi obcasami i lekko przybrudzone ziemią, bo na poboczu czysto nie jest. Do tego najtańsza dżinsowa mini albo spodenki i jakaś koszulka na ramiączka. A to co piszesz to po prostu normalne ubranie na randkę:) Tyle, że nie ma sensu nosić czegoś, w czym źle się czujesz. Lepiej poszukać faceta, z ktorym macie zbieżny gust i lubisz ciuchy, w jakich mu się podobasz.
    • maly.jasio Nie masz ochoty do roboty ? 03.03.13, 20:06
      To jeszcze nic.
      Ja tesz nie mam ochoty do roboty,
      a jutro, kutwa, poniedzialek i przebierac sie w ciuchy robocze musze.
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/11/DIN_4844-2_Bedienung_mit_Krawatte_Verboten_D-P027.svg
    • twojabogini Re: Nie mam ochoty 04.03.13, 12:16
      Partner lubi kobietę w określonym stroju, a kiedy ona już w takim stroju jest - zajmuje się realizacją swoich potrzeb seksualnych pomijając potrzeby partnerki. Nie jest palantem. Po prostu jest to dla niego jedna z bardziej atrakcyjnych i satysfakcjonujących form aktywności seksualnej.
      Raczej nikt nie będzie się spierać, że tego rodzaju upodobania powstają głównie podczas konsumpcji pornografii. Tylko co z tego? Upodobania powstają też przy oglądaniu filmów romantycznych i podczas życia w realu. Jeśli coś nas podnieca, pobudza, lubimy do tego wracać. Brak jest jednak danych o tym, czy dla tego mężczyzny zabawa z ubraną w określony sposób kobietą, bez realizacji jej potrzeb jest jedyną dopuszczalną formą aktywności seksualnej. A jeśli tak jest - to z czego to wynika.
      Niektórzy panowie traktują pornografię jako materiały edukacyjne - i nie przychodzi im do głowy, że istnieją jeszcze jakieś inne formy seksu lub że partnerka może mieć inne uwarunkowania i potrzeby seksualne, niż te wynikające z pornografii. Ich przekonania są czasem tak silne, że jeśli partnerka nie czerpie satysfakcji z tego co im się podoba - prędzej uznają ją za oziębłą, niż siebie za niewyedukowanych. Inni panowie nie zaspokajają seksualnie partnerki, bo mają mylny obraz kobiecej seksualności - sądzą, że kobiety są czyste i nie mają swoich potrzeb. Zdarzają się też inne motywacje - skłonność do sadyzmu, mężczyzna celowo nie zaspokaja kobiety, bo daje mu to dodatkowa gratyfikację, choć nie musi wcale być tego świadomy.
      Warto otwarcie porozmawiać z partnerem, ustalić jego motywację, otwarcie też opowiedzieć o swoich potrzebach - równie otwarcie jak partner, który szczegółowo opisał swoje upodobania. A czasem - jeśli się jeszcze ich nie zna - trzeba poeksperymentować - i nie mam na myśli odgrywania scenek z porno (panowie, którzy mylą porno z realem, zazwyczaj tak to odbierają).
      Druga rzecz to odrzucenie schematu że obojgu partnerom musi być dobrze równocześnie. dawanie w seksie tez bywa podniecające i satysfakcjonujące, zwłaszcza gdy można liczyć na rewanż. Warto jednak metodą eksperymentów znaleźć przynajmniej jeden sposób realizujący potrzeby obojga partnerów - to wzmacnia poczucie więzi.



      • grassant Re: Nie mam ochoty 04.03.13, 12:37
        partner wszystkiemu winnien, bo kobieta istota nierozumna, azmysłowa czeka biernie na spełnienie jej nieustalonych oczekiwań :)))
        • sootball Re: Nie mam ochoty 06.03.13, 17:58
          To wynika z postu Bogini?

          Z postu autorki wynika, że nie chce więcej dawać, bo nic nie otrzymuje w zamian.
          Czy to wynik niedbałości partnera, czy braku umiejętności mówienia/nieświadomości autorki co do tego, co jej się podoba - nie wiadomo.
          • triismegistos Re: Nie mam ochoty 07.03.13, 07:48
            Ja wiem? Odnoszę wrażenie, że "przebieranie za dziwkę" jest większą bolączką pani, w końcu o tym pisze, tylko na końcu dodaje, że "nic z tego nie ma".
    • gr.eenka Re: Nie mam ochoty 06.03.13, 18:04
      powiedz mu by ci płacił za te przebieranki
      • fiigo-fago Re: Nie mam ochoty 06.03.13, 22:39
        Ale wiesz, mało urodziwym prostytutkom to się chyba mało płaci. A jak on jej zapłaci np. 5 zł to może być ciężko. :D
        • gr.eenka Re: Nie mam ochoty 06.03.13, 22:52
          ale jemu o te szmaty chodzi,to niech za nie płaci
          • fiigo-fago Re: Nie mam ochoty 07.03.13, 01:49
            Myślisz że problemem autorki (pewnie troll, ale co tam :D) była wysoka cena przebieranek? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka