krope
15.03.13, 18:56
Właśnie wyprowadził się ode mnie facet. Jak mi powiedział, to jego mieszkanie i to ja w perspektywie mam się wyprowadzić. Przestałam go słuchać i przestałam akceptować mało eleganckie slowa- jesteś gruba, jesteś słabą kucharką, jesteś nikim, powiedz, kim to Ty właściwie jesteś?
Siedzę teraz w pustym domu, wiem, że dobrze się stało, ale mnie przeraża perspektywa urządzania sobie na nowo życia. Choć wiem, że je urządzę. Jutro mieliśmy iść do znajomych, on zapowiedział, nie idę. Ja pójdę, życie na nim się nie kończy. Muszę być twarda, dość długo dawałam sobą pomiatać.