Dodaj do ulubionych

A dlaczego innych ludzi obchodzi

16.03.13, 23:11
życie seksualne innych ludzi?
Dlaczego, jeżeli ktoś odbiega od "normy" jest nazywany pogardliwie "cnotką-niewydymką" (jeriomina) albo "puszczalską" (trss) ? Taak, mnie także oburzył wątek jeriominy. Zastanawia mnie to zjawisko zwłaszcza wśród kobiet.

Sytuacja nr 1

Kobieta nazywana jest "cnotką-niewydymką" - DLACZEGO? Dlaczego niektóre kobiety drażni to, że kobieta bardzo uważa na to, z kim sypia, nie oddaje się na pierwszej randce, etc. hmm, czy to chodzi o to, że porównując się do takiej kobiety, czują się gorsze? Gorsze w oczach mężczyzn na ten przykład - że niby faceci wolą "mało śmigane sztuki", że się tak brzydko wyrażę?

Sytuacja nr 2

Kobieta o luźnym podejściu do seksu jest nazywana "puszczalską" - o co kaman? Postawa typu "pies ogrodnika" - sama sobie seksu odmawia i innym także zabrania? A może znowu podświadoma rywalizacja uwarunkowana ewolucyjnie? Już tłumaczę: "ja nie sypiam z pierwszym lepszym, o mnie trzeba się postarać" ale z drugiej strony "jeżeli JA mu nie dam, pójdzie do innej - w domyśle łatwiejszej i tym sposobem, jeżeli nie trafię na faceta wartościowego (jakby z "łatwymi" kobietami sypiali sami odszczepieńcy, hehe) będę żyć w celibacie do końca życia".

Ratunku, pomóżcie, chcę to zrozumieć. Bo zaczynam czuć się nienormalnie z tym, że mnie to ni grzeje, ni ziębi.... Skoro to takie ważne?
A może w końcu mężczyźni się określą, to będzie łatwiej, bo niby wolicie te niedoświadczone cnotki/dziewice, ale z usług prostytutek lub z relacji typu ff korzystacie.

No więc o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:20
      Ja tam nie wiem, ale fajna dziewczyna jezdeś. I korzystając z okazji chciałbym pozdrowić moją mamusię, tatusia, i wszystkich, którzy mnie znają.
      • dziewczyna_rzeznika Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:34
        :( sarkastycznyś
        • zbyfauch Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:44
          Ja? Ja bym Ci Nieba przychylił. :-)
          • dziewczyna_rzeznika Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:54
            Przecie to do eata było. Chyba, że ja o czymś nie wiem, a Ty zabyłeś przelogować się :)
    • mila2712 Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:24
      Każda ze stron próbowała udowodnić swoje racje
      W miarę rozwoju sytuacji sięgano po mocniejsze argumenty...
      Niech każdy robi co chce
      Nie oceniam

    • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:35
      Ponieważ poczułam się wywołana do tablicy muszę sprostować. Nie oburza mnie niesypianie na pierwszej randce, ani nawet czekanie z seksem do ślubu (chociaż przyznaję, to ostatnie uważam za postępowanie nierozsądne), tylko próba oceniania mnie przez pryzmat moch zachowań seksualnych.
      A także strasznie mnie drażni mówienie o seksie w wulgarny sposób (czyt. rozkładanie nóg, pukańsko itp)
      • dziewczyna_rzeznika Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:54
        > A także strasznie mnie drażni mówienie o seksie w wulgarny sposób (czyt. rozkła
        > danie nóg, pukańsko itp)

        Ojjj tak. W ogóle to jakiś dysonans dla mnie, jeżeli dla kogoś seks jest jakąś tam wartością (nie tylko hedonistyczną) a wyraża się o nim w sposób rodem z rynsztoka. "Rozkładanie nóg" jest chyba najbardziej obraźliwym i upokarzającym kobietę sformułowaniem dot. seksu, jakie znam...
        • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:12
          Dla mnie seks jest hedonistyczną przyjemnością. Ale jest ważną, i piękną sferą mojego życia. Moich ff-ów darzę prawdziwą sympatią i szacunkiem. Drażni mnie kiedy ktoś próbuje to obrzucać błotem.
          • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:15
            Hedonistycznie to mozna obalic flaszke a nie rozkladac nogi.
            • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:21
              Że tak grzecznie zapytam, dlaczego tak wulgarnie piszesz o seksie? Masz jakieś złe skojarzenia, czy co?
              • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:23
                Wulgarny jest dla mnie seks sprowadzony do poziomu potrzeby fizjologicznej.
                • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:31
                  Ale seks jest potrzebą fizjologiczną. Dodam, że zdrowszą niż rzeczona flacha.
                  • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:38
                    Uściślijmy - jest nie tylko potrzeba fizjologiczna. Czego wiele kobiet nie rozumie. Rozumiem, ze nie podoba sie Tobie moj punkt wiedzenia ale mam do niego prawo :).
                    • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:41
                      A gdzie ja napisałam, ze tylko?
                      • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:42
                        A czym jeszcze, wedlug Ciebie, jest seks?
                        • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:48
                          Jest ogromną przyjemnością, czynnikiem więziotórczym, sposobem na odstresowanie, i tak dalej i tak dalej, długo by opowiadać.
                          Wyżej napisałam, że swoich kochanków lubię i szanuję i tak dalej, a ty od razu wyleciałeś z wulgarnym rozkładaniem nóg. Zastanawia mnie skąd takie podejście?
                          I z ciekawości zapytam, czy ty uprawiasz seks wyłącznie w związku? Takim z dłuższym stażem, kiedy istnieje silna więź z partnerką?
                          • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:57
                            Poniewaz mam faze na szczerosc to Ci odpowiem szczerze.
                            Nie, nie uprawiam seksu tylko w zwiazku, zdarzaja sie przypadkowe pukanie z pustymi pannami jak i niezobowiazujace spotkanie tylko po to by egoistycznie spuscic sie. Z korzyscia dla obydwu stron. I mierzi mnie jak dostojne mezatki je..bia sie majac gdzies meza. Albo dziewczyny gotowe do wszelkich fantazji , bo czuja swoje szanse.
                            I jak to sie ma do wczesniejszych wypowiedzi? Otoz nie ma rownouprawnienia i nigdy nie bedzie. To co wolno mezczyznie to kobiecie nie przystoi. Tak swiat jest zbudowany i nigdy sie nie zmieni. Sorry.
                            Nie pisze, ze mi sie to podoba. Koles co ma pukniecia liczone w setki to zwykla meska szmata i nie mam rozroznienia pomiedzy mezczyzna czy kobieta.
                            • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:00
                              Ja wiem, że proste skwitowanie "nie ma równouprawnienia" jest proste i pozwala bezrefleksyjnie pozbyć sie poczucia winy, ale co w tobie jest takiego wyjątkowego, że od przypadkowego "puknięcia" nie stajesz się pusty a twoja partnerka tak?
                              • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:21
                                Jestem tak samo pusty jak ona w tym momencie. Roznica jest w odbiorze takiego zdarzenia przez spoleczenstwo. Facet jest zdobywca a kobieta szmata. I to sie nie zmieni.
                                • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:31
                                  Ale już się zmieniło! Różnica między odbiorem swobodnych zachowań między teraz a głupie 20 lat temu jest kolosalna!
                                  • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:38
                                    No to sie zdecydowanie roznimy w tej kwestii. Dla mnie to nie sprawa rozwoju spolecznego tylko glebokie i mocno zakorzenione schematy w spoleczenstwie. Zreszta to bez sensu. Jesli mowie, ze dla mnie i wiekszosci facetow kobieta rozwiazla to zadna partnerka na powazny zwiazek to mowie to na bazie doswiadczenia. Mozesz myslec inaczej, Twoje prawo, ale nie probuj przystosowac sie do kultury meskiej niosac w bagazu rzeczy nieakceptowalne przez nas. Oczywiscie zdaje sprawe sobie z tego, ze moga sie pojawic metroseksualne glosy pseudomisiow z tego forum i to bedzie dowod na to, ze gadam bzdury. Spoko :)
                                    • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:48
                                      Po pierwsze, jak już tak podkreśliłeś swoją nieprzeciętność to nie zasłaniaj się społeczeństwem, bo to trochę śmieszne ;)
                                      Po drugie, absolutnie nie neguję faktu, że dla ciebie rozwiązła partnerka jest gorsza, ale nie projektuj tego na wszystkich mężczyzn. Już dawno zauważyłam, że mężczyźni lubią usprawiedliwiać swoje wady przez "każdy normalny facet tak ma", ale to niestety tak nie działa.
                                      Po trzecie, nie rozumiem co masz na myśli, przez "przystosowanie się do kultury męskiej niosąc w bagażu nieakceptowalne zachowania"
                                      Co to jest ta "kultura męska"? Ale taka uniwersalna, przystająca zarówno do studentów socjologii, jak i robotników z podlubelskiej wsi? I jak niby próbuję sie do niej dostosować?
                    • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:06
                      > Uściślijmy - jest nie tylko potrzeba fizjologiczna. Czego wiele kobiet nie rozumie.

                      No taaak, przecież to kobiety korzystają z usług prostytutek, dopuszczają się gwałtów i wykorzystywania seksualnego i w ogóle to one maja większe ciśnienie na seks.
        • banksia A co z "oddawaniem sie"? ;) 17.03.13, 01:21
          dziewczyna_rzeznika napisała:
          > i Rozkładanie nóg" jest chyba najbardziej obraźliwym i upokarzającym kob
          > ietę sformułowaniem dot. seksu, jakie znam...

          dorzucilabym jeszcze "dawanie d." i swietoj.bliwe "oddawanie sie" - byc moze dlatego, ze nie traktuje seksu jako "oddawanie" czegokolwiek, a jako przyjemnosc i ublizaja mi okreslenia przedstawajace role kobiety jako bierna zgode - a mezczyzny jako tego, ktory korzysta.
          • sid.l Re: A co z "oddawaniem sie"? ;) 17.03.13, 09:11
            W ogóle podejście, że w seksie kobieta coś daje, a mężczyzna bierze.
            • rekreativa Re: A co z "oddawaniem sie"? ;) 17.03.13, 12:53
              Też mnie to bardzo razi, ta frazeologia.
              Bo jeśli coś oddaję, to mi ubywa, czyli tracę. Język w tym wypadku ustawia seks dla kobiety jako stratę, czyli niekorzyść.
              Trzeba to sformułowanie "oddawać się" wyrugować.
              • princess_yo_yo Re: A co z "oddawaniem sie"? ;) 17.03.13, 12:59
                to akurat jest kwestia zmiany swiadomosci I czasu. w jezykach bardzo nacechowanych plciowo I opartych na takim a nie innym kodzie kulturowym to dosc skomplikowane cwiczenie.
              • triismegistos Re: A co z "oddawaniem sie"? ;) 17.03.13, 13:38
                Mi osobiście podoba się określenie "dawanie doopy". Za każdym razem jak je słyszę mam odruch, zeby pomacać się po zadku i sprawdzić, czy coś mi nie ubyło.
    • materac.francuza Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:36
      Jadłam dziś jajecznicę z dymką. Nie wyglądała na puszczalską.
    • thelma333.3 Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 16.03.13, 23:36
      bo ludzi w ogóle obchodzi życie innych
      dlatego, ze żyjemy wśród tych innych;
      i każdy chce mieć przekonanie, ze jego /jej wybory są najlepsze;
      stad dorabianie ideologii zależnie od sytuacji;
      bo nie jest przyjemnie żyć, ze świadomością ze się samemu spiep..własne życie;
      wiec lepiej zdeprecjonować to inne, a własne od razu wyda się lepsze;
    • aroden A dlaczego innych ludzi obchodzi ? - nie wiemy... 16.03.13, 23:36
      dziewczyna_rzeznika napisała:
      A może w końcu mężczyźni się określą, to będzie łatwiej, bo niby wolicie te
      niedoświadczone cnotki/dziewice, ale z usług prostytutek lub z relacji typu ff korzystacie.

      jedno z drugim nie stoi w sprzecznosci.

      a zatem naprawde nie wiem o co (Ci) chodzi.
    • fiigo-fago Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:09
      dziewczyna_rzeznika napisała:
      > A może w końcu mężczyźni się określą, to będzie łatwiej, bo niby wolicie te nie
      > doświadczone cnotki/dziewice, ale z usług prostytutek lub z relacji typu ff kor
      > zystacie.

      Żadne przegięcie w jakąś stronę nie jest zdrowe według mnie. Zatem ani nimfomanki/prostytutki ani dziewice-cnotki nie są moim ulubionym typem. A ff to osobna para kaloszy, bo ff może być dziewczyną która np. miała tylko 2 facetów, a tą przyjaźń traktuje poważnie, i nie z każdym chodzi do łózka.
      A jeszcze inna sprawa że przy moim apetycie seksualnym, idealna pod kątem erotycznym byłaby dziewczyna o libido nimfomanki. :D Zatem mój nieistniejący ideał to: wierna jak zakonnica, a w łóżku (i wszędzie poza) ze mną - wyuzdana jak luksusowa prostytutka. ;) :P
    • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:09
      Pisze jako mezczyna. Szczerze. Kobiet ktora sie nie oszczedzala w przeszlosci jest dla mnie kims gorszym. Jestem przekonany, ze bogate zycie seksualne jest powiazane z pewnego typu problemami psychicznymi. Taka kobieta moze byc fajna rozrywka ale nie kobieta na cale zycie. I wolalbym byc z cnotka niz puszczalska. Skad takie przekonania? Bo uwazam seks za zbyt wazna rzecz, by mozna bylo ja zdefiniowac tylko w kategoriach potrzeby fizjologicznej.
      • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:16
        Niech zgadnę, jesteś "każdym normalnym facetem"? ;)
        • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:23
          Raczej nie. Duzo mi brakuje do normalnosci a raczej przecietnosci. Mam swoje demony co wprowadzaja w moje zycie zamieszanie ale to co napisalem wczesniej napisalem naprawde szczerze. I sadze, ze wiekszosc facetow tez tak mysli.
          • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:36
            Cóż, domyślam się, że w pewnych środowiskach faktycznie, taki pogląd jest powszechny. Odnoszę jednakowoż wrażenie, że większość hedonistek celuje w inny target.
            • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:41
              Zdziwilabys sie jak wiele hedonistek zaglusza swoje prawdziwe ja. Nieprzepracowane problemy dezorganizuja im zycie. Male dziewczynki w srodku a nie kobiety. Takie mam zdanie.
              • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:49
                Opowiedz mi jak wiele. I skąd masz takie dane?
                • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:59
                  Ale w liczbach chcesz czy w %?
                  • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:00
                    Obojętnie, byle z sensem.
                    • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:23
                      Takie rozmowy przez internet nie maja sensu. Kto nie ma racji w internecie?
                      • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:32
                        Znowu idziesz na łatwiznę. Postaraj się lepiej.
                        • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:40
                          Sorry ale takim tonem to mozesz swojego pracownika prosic o wieksza wydajnosc (jesli masz) a nie anonimowego rozmowce z internetu. Ja nic nie musze i moge w kazdej chwili zakonczyc ta konwersacje.
                          • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:49
                            Nie obrażaj się tylko dlatego, że nie masz żadnych argumentów.
                            • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 14:45
                              Znudzilem sie i poszedlem spac. Jak chcesz podyskutowac na ten temat to mozesz mi napisac na maila onnos@gazeta.pl.
                              • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 15:19
                                Ale po co przenosić tą dyskusję na priv? Nagle zacząłeś się wstydzić swoich poglądów?
                                • onnos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 15:31
                                  Na prv ludzie inaczej dyskutuja. Poza tym mozna uniknac roznego typu gnoju, ktoremu sie nie podoba co piszesz wiec jada z inwektywami.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:20
      a dlaczego Cię obchodzi to co obchodzi innych ludzi? ;)

    • grassant Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 00:44
      jak pieprzyć się z niewydymką? odpada.
      jak z puszczalską? też absmak :)))
    • sheep2 Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 01:17
      "nie oddaje się na pierwszej randce"
      matko, jak ma się oddać?? ale, że za zapłata czy tak za fri?
    • kochanic.a.francuza Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 06:13
      "A może w końcu mężczyźni się określą, "

      Ale przeciez ile mezczyzn tyle postaw. Ile srodowisc tyle schematow zachowan. Co innego krecic sie w bohemie artystycznej, co innego w korporacji, sadzie, szkole, fabryce. Co innego na wsi, w malym miesteczku a co innego w aglomeracji itd.
      Wypowiem sie za mezczyzn w moim srodowisku, duze miasto, wiekszosc po studiach, zwykle "szacowne" prace, zarobki kalsy sredniej:
      generalnie mezczyzni lubia damy w towarzystwie, gorace kurtyzane tylko w ich lozku. Jeszcze do tego kucharka w kuchni i bedzie banal nad banalami, ale takie to zycie wlasnie jest, banalne. Kto szuka wiecej stymulacji to tylko bohema. Tam juz pokrecenie z pomieszaniem.

      Kobiety lubia ambitnych, ze stabilna praca, kochajacych jak ksiaze z bajki i okazujacych to wszem i wobec, szczegolnie w towarzystwie. Dlatego konieczne jest obmacywanie sie publicznie co 30 minut imprezy, nadstawianie policzka, ktory biedny mis nie majac wyjcia musi cmokac co 15 minut.
    • paco_lopez Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 07:36
      a przepraszam, ten watek , to o czym jest jak nie o życiu seksualnym innych ludzi. ja się zastanawiam czy na tym forum, w ogóle da się jeszcze przeczytać coś nie tyczącego się kwestii matrymonialnych. może niech każdy napisze jak to robi, z kim, kiedy i będzie wszystko jasne.
      • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:13
        > ja się zastanawiam czy na tym forum, w ogóle da się jeszcze przeczytać coś
        > nie tyczącego się kwestii matrymonialnych.

        Nie da się.:)
    • ziuta.z.bagien czegoś nie kapujesz 17.03.13, 07:58
      Niektórych ludzi obchodzi, niektórych nie. Dotyczy to nie tylko tych spraw. Ty nie plotkujesz o innych?
      Sorry, ale twoja postawa zalatuje mi totalitaryzmem. Bo można odwrócić twoje pytania i zacząć się zastanawiać, dlaczego ciebie obchodzi, co na ten temat myślą inni ludzie. Najwyraźniej masz problem z tym, że ktoś może mieć inne zdanie niż ty na jakiś temat i mierzi cię, że swoje odmienne zdanie wyraża. Nawet jeśli robi to dosadnie - takie jego prawo. Świata nie zmienisz.
      To jakich słów używa świadczy tylko o nim, więc tym bardziej cię to kłopotać nie powinno.

      Mnie wątek Jerominy nie oburzył. Miała prawo wyrazić swoją opinię, tobie nic do tego.
      Ja np. nie oceniam czyjegoś prowadzenia się w kategoriach moralnych, ani niespecjalnie obchodzi mnie jak ktoś "konkretny" sobie w tej materii poczyna. Nie wrzucaj wszystkich "uważaczy" do jednego worka.
      Niemniej daję sobie prawo do uważania/oceniania takich (przesadnie "wyzwolonych") kobiet i mężczyzn po swojemu - jako osób (1) z jakimś silnym problem - jak ktoś powyżej napisał, (2) dość bezdusznych i zezwierzęconych. Czyli w tym drugim przypadku zajmują raczej niskie rejony człowieczeństwa w moich oczach ;)


      > Ratunku, pomóżcie, chcę to zrozumieć. Bo zaczynam czuć się nienormalnie z tym,
      > że mnie to ni grzeje, ni ziębi.... Skoro to takie ważne?
      > A może w końcu mężczyźni się określą, to będzie łatwiej, bo niby wolicie te nie
      > doświadczone cnotki/dziewice, ale z usług prostytutek lub z relacji typu ff kor
      > zystacie.
      >
      > No więc o co chodzi?

      Jakby to cię nie obchodziło, wierz mi, nie byłoby tego wątku ...
      Powiem ci o co tobie chodzi: chcesz zakneblować politycznie-poprawnościowym kagańcem wszystkich myślących inaczej niż ty. Wszystkich, których wskakiwanie do wyra wielokrotnie i pierwszym lepszym (na pierwszej "randce") mierzi i obrzydza.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 08:29
        brawo ;)
      • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:14
        Ty chyba masz jakiś problem...:)
        • ziuta.z.bagien Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:16
          sid.l napisała:

          > Ty chyba masz jakiś problem...:)

          Ty uważam masz większy .... :)
          • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:18
            Łaaał, mistrz ciętej riposty.:D
            • ziuta.z.bagien Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:22
              sid.l napisała:

              > Łaaał, mistrz ciętej riposty.:D

              Widzę, że to ja, nie Jeromina dorobiłam się własnej psychofanki. :D
              Buuuu!
              • jeriomina Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:27
                Ziuta, nie przesadzaj. Dopóki ktoś nie stoi z maczetą pod Twoim domem wszystko jest ok, a na upier... forumowiczów polecam zamnięcie klapy laptopa :D Zawsze działa :)
                • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:29
                  Rozdwojenie osobowości czy głębszy problem?
                  • jeriomina Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:40
                    Nie, sid, możesz mi wierzyć lub nie ale nie jestem ziutą.
                    Admini Ci to potwierdzą, mają wgląd w ip. Nie powiedzą Ci, jakie to jest ip ale mogą potwierdzić, że nie to samo.
                    Z 10 lat temu miałam tutaj na jakimś gazetowym forum pewne podejrzenia, zapytałam adminów, czy x i y to to samo ip i dostałam potwierdzenie.
                    • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:44
                      Ziuta to nowy nick, acz bardzo zaangażowany, więc jeśli to nie ty, to na pewno ktoś.:)
                      • jeriomina Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 19:49
                        sid.l napisała:

                        > więc jeśli to nie ty, to na pewno
                        > ktoś.:)

                        Twoja logika mnie poraziła. Leżę i chyba już nie wstanę :)
                        • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 19:55
                          Specjalnie dla ciebie dużymi literami i łopatologicznie: KTOŚ PISZĄCY POD DRUGIM NICKIEM. Podkreślić i pogrubić, czy wystarczy?:)
                          • jeriomina Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 20:14
                            ;-)
                            Spokojnie, nie unoś się tak :D
                            • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 20:16
                              Spokojnie, nie lataj po pokoju wymachując rękami. :D
              • sid.l Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:28
                To ty łazisz za mną po wątkach, wielonickowy świrze. Nie zamierzam zapewniać ci podniety. Wygaszam.
              • triismegistos Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:31
                Nieprzesadzaj, jednorazowa splantowanie cię w dyskusji nie wyczerpuje znamion psychofanki :D
                • ziuta.z.bagien Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 09:50
                  triismegistos napisała:

                  > Nieprzesadzaj, jednorazowa splantowanie cię w dyskusji nie wyczerpuje znamion p
                  > sychofanki :D

                  Żartuję sobie trochę.
                  Pani S. nazwała mnie świrem, cóż... każdy sądzi po sobie ;D
      • dziewczyna_rzeznika Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 11:00
        > Mnie wątek Jerominy nie oburzył. Miała prawo wyrazić swoją opinię, tobie nic
        > do tego.


        Matkoprzenajświntsza. Mnie też nie w tym sensie oburzył, jakoby miała mnie mierzić wypowiedź czy też postawa Jeriominy. Bardziej chodzi mi o reakcje, jakie wywołał i do jak żywej dyskusji doprowadził.

        > Jakby to cię nie obchodziło, wierz mi, nie byłoby tego wątku ...
        > Powiem ci o co tobie chodzi: chcesz zakneblować politycznie-poprawnościowym
        > kagańcem wszystkich myślących inaczej niż ty.
        Wszystkich, których wskakiwan
        > ie do wyra wielokrotnie i pierwszym lepszym (na pierwszej "randce") mierzi i ob
        > rzydza.

        Wow, cóż za dogłębna analiza. Uwierz (albo i nie, to także mi lata), że naprawdę NIE OBCHODZI MNIE TO. Obchodzi mnie li tylko i jedynie mechanizm, który powoduje, że czyjeś życie seksualne wzbudza w kimś tyle ekscytacji. Koniec kropka.
        • ziuta.z.bagien Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 11:27

          > Matkoprzenajświntsza. Mnie też nie w tym sensie oburzył, jakoby miała mnie mier
          > zić wypowiedź czy też postawa Jeriominy. Bardziej chodzi mi o reakcje, jakie wy
          > wołał i do jak żywej dyskusji doprowadził.

          A to mało równie kontrowersyjnych tematów?
          Brzmisz jakbyś się wczoraj urodziła. To nie wiesz jak przez ogół są takie kobiety oceniane i dlaczego? Głębszej analizy socjologicznej na forumie nie znajdziesz.
          Czepiasz się w wątku postawy kobiet względem takich kobieta - a ja twierdzę, że to panowie są stroną b. "puszczalskie" stygmatyzującą, a nie inne panie, (bo) konkurentki jak domniemywasz.


          >
          > Wow, cóż za dogłębna analiza. Uwierz (albo i nie, to także mi lata), że naprawd
          > ę NIE OBCHODZI MNIE TO. Obchodzi mnie li tylko i jedynie mechanizm, który powod
          > uje, że czyjeś życie seksualne wzbudza w kimś tyle ekscytacji. Koniec kropka.

          A uważasz że ten mechanizm jest jakość szczególnie warty uwagi...?
          Co jest trudnego w zrozumieniu wściubstwa, które bliźnimi powoduje? "Pudelka" nie czytasz, że się tak nieśmiało zapytam?
          ;)
          Że seks to jedna wciąż ze sfer tabu, to i więcej niezdrowego podniecenia (u niektórych) powoduje. Ot i cały sekret.
          Mnie zadziwia (twoje) podniecanie się podnieceniem innych.
          ;)
          • dziewczyna_rzeznika Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 11:34
            "To nie wiesz jak przez ogół są takie kobiety oceniane i dlaczego? "

            no tak, dokładnie tak. właśnie o to mi chodzi :D podstawowe pytanie: DLACZEGO. Owszem, mężczyźni także, więc zauważ, że także i do nich skierowałam swoje pytanie.
            Pudla nie czytam ale tak już mam, że ciekawią mnie ludzkie motywy postępowania ;) Oczywiście teraz możemy zadac pytanie, co powoduje, że kobiety aż tak różnią się podejściem do seksu (jak ktoś już zauważył, żadna ze skrajności nie jest zazwyczaj niczym dobrym), ale to już jest grubsza sprawa i nie mnie się tym zajmować. Chcialabym tylko dowiedzieć się, dlaczego to takie ważne, bo ja naprawdę nie wiem :>
            • ziuta.z.bagien Re: czegoś nie kapujesz 17.03.13, 11:56
              Zależy dla kogo ważne. Popełniasz zasadniczy błąd uznając że jest jakiś ogół, który sądzi tak a tak, dlatego że ... tak. :D
              Otóż nie ma takiej spójnej i zgodnej we wszystkim grupy. W kółko Macieju: dla jednych coś jest ważne, dla innych nie. :D
              Mnie tam akurat nie obchodzi DLACZEGO jedna baby tak mają, a inne nie. Jeśli ciebie TAK, to proponuje udać się do konkretnych (wyselekcjonowanych) egzemplarzy z ankietą i drążyć. Inaczej masz marne szanse na poznanie motywów NIEKTÓRYCH kobiet i uzyskanie odpowiedzi DLACZEGO. :)
    • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 08:54
      Gwoli ścisłości - po pierwsze, określenie cnotka-niewydymka nie pasuje do mnie. Z wielu powodów :) Popada się w skrajności, jeśli nazywa się tak każdą, która nie uprawia seksu na pierwszej randce.
      Po drugie, wątek założyłam naprawdę z czystej ciekawości.
      Po trzecie "pukanie" to słowo, którego ja nie użyłam w dyskusji i nie życzę sobie przypisywania mi wulgarnego określania seksu. A określenia "rozkładanie nóg" nie użyłam w stosunku do siebie. Celowo :)
      Po czwarte, uważam, że osoby pozbawione umiejętności czytania ze zrozumieniem i tak nie zrozumieją mojego posta :D
    • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:01
      Nie wiem czy zauważyłaś, ale "cnotka-niewydymka" była reakcją zwrotną. Jakoś dziwnie to głównie "cnotki" interesują się życiem seksualnym "puszczalskich" i lubią się oburzać, wyrażać jakie one są inne i moralne.:D W drugą stronę to słabiej działa.
      • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:03
        Pierwsze słyszę ale dobra, pewnie nie wiem wszystkiego :) Cóż, całe życie się człowiek uczy :)
      • ziuta.z.bagien Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:05
        sid.l napisała:

        > Nie wiem czy zauważyłaś, ale "cnotka-niewydymka" była reakcją zwrotną. Jakoś dz
        > iwnie to głównie "cnotki" interesują się życiem seksualnym "puszczalskich" i lu
        > bią się oburzać, wyrażać jakie one są inne i moralne.:D W drugą stronę to słabi
        > ej działa.

        To twoja subiektywne wrażenie. Kto kim się tak interesuje? :D
        Które to te "cnotki", a które te no ... ;D
        • ziuta.z.bagien Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:06
          Ludzie na podstawie kilku literek z netu potrafią niesamowite wnioski wysnuwać. ;)
          • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:15
            Ależ ja wcale nie oczekiwałam, że przyznacie mi racje. I nie jestem zaskoczona odpowiedziami.:)
            • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:16
              sid.l napisała:

              > Ależ ja wcale nie oczekiwałam, że przyznacie mi racje. I nie jestem zaskoczona
              > odpowiedziami.:)

              To jakiś biznes z tego zrób :D
              • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:18
                Myślisz, że da się zarobić na przewidywaniu rzeczy oczywistych? Wątpię.:)
                • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:19
                  A jak wróżki zarabiają? :D
    • leniwy_pierog Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:30
      Problem jest zupełnie inny. Ja najprawdopodobniej miałam mniej partnerów seksualnych, niż taka Jeromina, a nikt mnie nigdy cnotką niewydymką nie nazwał. Moja przyjaciółka, jak powszechnie w towarzystwie wiadomo, jest z jednym facetem od liceum i oboje są dla siebie pierwszymi i jedynymi partnerami seksualnymi. Myślisz, że kiedykolwiek zostało to w jakiś negatywny sposób skomentowane? Nie. Dlatego, że ani ja, ani moja przyjaciółka nie uważamy się z racji naszego życia seksualnego za lepsze od ludzi, którzy zachowują się inaczej. Żadnej z nas nie przyszłoby do głowy powiedzieć o innej kobiecie z pogardą, że "dała mu" na pierwszej randce, albo "chętnie rozkłada nogi", czy jest "łatwa".
      • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:33
        <oklaski>
      • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:43
        A na jakiej podstawie określasz, że miałaś mniej partnerów niż ja?
        Mnie w zaprzeczaniu określeniu cnotka (niewydymka) chodzi o to, że ja bardzo lubię seks. A cnotka według definicji go nie lubi i cierpi, że musi "to" robić, traktując jako ofiarę.
        Nigdzie nie napisalam, że ja mam do seksu takie podejście.
        Ale na forum jest zasada, że dowiesz się często o sobie tego, co Ci sie nawet nie śniło :D :D :D
        • leniwy_pierog Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:55
          Napisałam "najprawdopodobniej". Wspominałaś trochę o tym na forum. Zresztą to jest akurat najmniej istotna informacja. Pisała o tym, dlaczego niektóre kobiety są określane w taki sposób, jak "cnotka niewydymka". Mało ma to wspólnego z tym, jak wygląda ich życie seksualne.
    • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:37
      Cóż, tak naprawdę onnos zamiast wdawać się w niepotrzebną dyskusję mógł krzyknąć "jestem hipokrytą, żałuj, ze cie nie chcę" i byłoby po krzyku. Swoją drogą nie wątpię, że niejedna czytajac jego wypowiedzi zapłakała się, że jako partnerka jest dlań skreślona :D
      • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 09:41
        To w ogóle jest zabawne - opinie w stylu "nie chciałbym takiej kobiety", "nie podoba mi się taka kobieta" i autor, który nie zdaje sobie sprawy, że to jest jego problem, a nie problem kobiecego rodu.:)
        • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 10:50
          W sumie to niczyj problem, nie sądzę, by autor płakał, że mnie nie chce. Problemem może być tylko to, że trafi na "puszczalską" partnerkę, która to przed nim ukryje.
          • paco_lopez Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 11:12
            a mi się widzi, że o to mamy cwaniaczka, który skacze po bokach, ale w razie gdyby jego domowa kobieta skoczyła, to by ja uszmacił. Ciebie też uszmaca, ale jakby mógł to by cię puknął i traktował z góry. Nie chodzi mi konkretnie o Ciebie , ale typ kobiety dopuszczającej życie z kilkoma mężczyznami bez oficjalizowania tego układu. Jemu się to strasznie nie podoba bałwanowi hipokrycie.
            • triismegistos Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 11:19
              No własnie, nic tylko usiąść i płakać, ze taki mnie nie chce :D
          • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 12:46
            Problem jako taki niczyj, ale sposób komunikowania jest taki, jakby dana kobieta miała się przejąć. Coś na zasadzie, że jak ja wolę blondynów, to wszyscy bruneci w płacz.:)
    • senseiek ona bajeczki opowiada.. 17.03.13, 09:42
      > "puszczalską" (trss) ?

      Triss bajeczki opowiada.
      Robi taki image swojej osoby na forum..

      Zaloze sie o milion dolarow ze ile razy uprawia seks w roku mozna policzyc na jednej rece..
    • sumire Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 11:35
      a co to jest norma? :)
      ludzie taką mają naturę, że lubią zaglądać innym do alkowy. po pierwsze zatem chodzi o pospolite wścibstwo. po drugie - najprostszym sposobem na obrażenie kogoś jest drwina z jego seksualności.
      • princess_yo_yo Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 11:48
        dokladnie. mozliwe ze alkowa jest na pierwszym miejscu ale ten sam proces mozna podciagnac pod inne aspekty zycia osobistego I zawodowego.

        taka jest cena bycia uspolecznionym gatunkiem.
    • kombinerki.pinocheta Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 11:46
      Nastepna, ktora "nie rozumie", bo przeciez ona...

      Czego nie rozumiesz?

      Nigdy nikogo nie ocenialas?

      Banal.

      Taki Sid Leniwiec wielce oburzona jest, ze ktos ocenia sekusalnosc kobiet, a sama ocenia facetow wedlug portfela, dlugosci penisa czy towarzyskosci.
      Oczywiscie teraz jest modne powiedzenia, ze seksualnosc to osobista kwestia kazdego z osobna. Obior zapewne tez, o wyksztalceniu nie wspominam. Nie spotkalas sie na forum zeby lasie ocenialy facetow? Najmocniej lasie punktuja inne lasie i to tez jest powszechne na forum.

      Wszedzie tolerancja, ale jak nie kocha sie gejow to jest sie katotalibem, a jak ma sie prawicowe poglady to automatycznie staje sie faszysta (pozdrawiam Sida Leniwca:)).

      Faceci sa oceniani na kazdym kroku przez babki, a panny przez facetow. Nie zmienicie tego i nie udawajcie zdziwionych, bo wychodzicie na naiwnych ludzi.
      • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 12:44
        Dziwny to ty zawsze byłeś, lecz kiedyś nie sposób było odmówić ci inteligencji. Ale coraz mniej kumasz, coraz bardziej zaciskasz klapki na oczach i coraz bardziej pogrążasz się w swoich urojeniach. Nie mam ochoty dyskutować z kimś kto wyzywa i obraża (syzyfowa praca domowa dla ciebie - uświadomić sobie różnicę między "obraża" a "ocenia") albo pisze od rzeczy, bo jemu się tak wydaje. Sorry, ale zabawne dyskusje na tym forum prowadziliśmy dawno temu, za dużo chamstwa w międzyczasie się z ciebie wylało, żebym miała ochotę bawić się z tobą w potyczki słowne, chociaż chyba żyć beze mnie nie możesz, bo co chwila rzucasz moim nickiem.
    • kora3 Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 12:01
      Od wścibstwa do analizowania różnych zjawisk spolecznych poprzez niezdrowe zainteresowane zwiazane z odchyłami.

      Wątkiem J bym się nie oburzala - najprawdopodobniej dziewczyna faktycznie nie pojmuje, ze MOZNA z jumś się kochać na 1 randce i tyle. A nie rozumie, bo "tak nie ma" oraz ma zbyt mało doświadczenia i dystansu (jeszcze), by przyjmować do wiadomości, że inni "mają inaczej".
      Problem z ludźmi nierozumiejącymi postaw innych (niekoniecznie w zakresie seksu, ale też) polega na tym, że po pierwsze zwykle uznają swoje optimum za optimum dla swiata, a po drugie usilują czasem na serio zrozumieć motywy innych i w zwiazku z tym oczekują wyjasnień.

      Tymczasem NIE DA SIĘ komuś o innych poglądach, gustach, zapatrywaniach, przekonaniach wyjaśnić, dlaczego "ma się" inaczej niż oni sami. Bo "ma się" dokładnie z tych samych powodow, z których oni "mają inaczej" - tzn. bo tak sie czje, bo tak sie komuś podoba, bo uważa się coś za normę, albo niedopuszczalne dla siebie itd. To są czysto subiektywne sprawy i nie mozna tego wyjaśnić komuś, kto subiektywnie inaczej rzecz odbiera.
      Cudze zapatrywania po prostu trzeba przyjąc i tyle, co nie znaczy, że nie mozna o nich dystkutowac - mozna ale nie z poziomu oczekiwania jakichś obiektywnych argumentów.
      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 13:19
        Koro, twój post najbardziej przystaje do moich poglądów. Mnie się nie podoba zarzekanie się "bo ja nigdy", "bo dla mnie to niedopuszczalne", a życie pisze różne scenariusze i nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy czegoś nie zrobi, obojętnie czy jest to seks na pierwszej randce, czy cokolwiek innego. I jak już było napisane: sam fakt uprawiania seksu na pierwszej randce to trochę za mało, by nazywać daną osobę puszczalską, a brak takowego- by nazywać cnotką. Już abstrahuję od gościa, co stosuje podwójne standardy dla kobiet i mężczyzn i uważa, że wszyscy je stosują, bo to pogląd całkowicie dla mnie obcy. Generalnie uważam, że każdy w swoim łóżku niech robi co chce, byle innym krzywdy nie robił, nie oszukiwał, nie zdradzał i nie zarażał. Nie róbmy z seksu aż takiego wielkiego halo.
        • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 13:31
          o, to to.
          pamiętam siebie sprzed kilkunastu lat. też głosiłam poglądy w stylu 'bo ja nigdy' i byłam nieznośnie zasadnicza, przy czym zasady te wynikały z żadnych doświadczeń (bo nie miałam ich wystarczająco dużo) - po prostu wydawało mi się, że wiem, co jest właściwe, a co nie. życie mi pokazało, że to bardzo naiwne założenie :)
          i jestem bardzo, bardzo przeciwna ocenianiu ludzi przez pryzmat seksu właśnie.
          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 13:33
            Ja je głosiłam jeszcze kilka lat temu i także życie zweryfikowało mi poglądy:)
            • simply_z Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 14:47
              Wiem ,że nie na temat..ale co się dzieje z Six-ą?
            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 14:52
              Nikt Wam nie broni uprawiac seksu na pierwszej randce czy miec 100 partnerow w ciagu roku. Wasza sprawa. Mnie idzie o to, ze odbior takie postepowania w oczach mezczyzn jest bardzo negatywny. Tak bylo jest i bedzie. Sorry tylko metroseksualne byty beda myslec inaczej.
              Ja nikogo nie przekonuje, ja tylko prezentuje swoje i z tego co wiem wiekszosci facetow poglady. Wiec Wasza sprawa co robiecie ze swoim cialem ale nie rozumiem zdziwka, ze jakis koles odrzuca taka dziewczynke i traktuje ja w sposob gorszy. Ma prawo? Ma. Wtedy poszukajcie sobie takiego co zaakceptuje bujne zycie seksualne.
              Powodzenia!!!!
              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:09
                Nie wiem, dlaczego do mnie kierujesz tego posta, bo osobiście nie prowadzę bujnego życia seksualnego. Druga rzecz, możesz sobie gdybać co do tego, co będzie, ale pozostaną to jedynie twoje pobożne życzenia, bo w sferze seksu zaszły już spore zmiany i pewnie ten proces będzie postępował. A od kolesi, którzy jak ty stosują podwójne standardy ( facet uprawiający seks ze wszystkim, co się rusza, to mega ogier, a kobieta szmata) raczej trzymam się z daleka. Uważam, że kotły nie powinny przyganiać garnkom.
                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:18
                  Zaszly zmiany w sferze seksu ale tylko w glowach kobiet. Poszly sobie inna droga i ich prawo. Szkoda tylko, ze wymagaja od mezczyzn akceptacji swoich postepowan. Smieszne.
                  Ja nie stosuje podwojnych standardow. Pisalem tylko o tym jak to wyglada w spoleczenstwie. I napisalem, ze nie akceptuje tego z dwoch stron. A ze sam tak moge robic? No cos slabym jestem czlowiekiem i imponuja mi tacy co potrafi zyc jak czlowiek.
                  Napisalem w odpowiedzi do Ciebie. Na Twojego posta. Nie wiem czego nie wiesz.
                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:20
                    Ooo, mocno się mylisz.
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:26
                      W jakiej kwestii?
                  • sid.l Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:21
                    Czy naprawdę lepiej się poczujesz, jeśli wmówisz sobie, że twój pogląd to pogląd ogólnospołeczny, który nigdy nie wyginie? Bo jeśli tak, to chyba nie czujesz się pewnie z takim podejściem, skoro potrzebujesz przeświadczenia, że to coś prawidłowego i danego raz na zawsze.
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:28
                      Naprawde mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Wiesz to ja przebywam w meskim towarzystwie i ja wiem co mowia mezczyzni. I chocby nie wiem jak bardzo kolo byl przyjacielem kobiet to i tak wyjdzie z niego co w DNA ma wbudowane.
                      I swiat opisuje jaki znam a nie to co bym chcial.
                      • sid.l Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:30
                        Ale to jest twój świat, a nie cały. Na szczęście.
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:33
                          Pewno ze nie caly. Jakis maly wycinek dziwnych ludzi zostaje dla Was.
                          Albo zyjecie w innym swiecie albo sobie wmawiacie inna rzeczywistosc. Jeszcze nie spotkalem mezczyzny, ktory tak naprawde obojetnie przejdzie obok bogatego seksualnego zycia swojej polowki. Albo sam tak robil albo cos ma z glowa nie tak.
                          • sid.l Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:41
                            Tak, tak, twoja racja jest najtwojsza.
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:49
                              :)

                              Dziewczynko na haslo Sexual Past jest 448,000,000 wynikow - prawie pol miliarda. Przeszlosc seksualna to zawsze goracy temat i interesuje on prawie kazdego mezczyne. Nawet jak twierdzi, ze tak nie jest.
                              Ty tego nie rozumiesz, ze mowienie o przeszlosci w sferze seksualnej to nie atak na Twoja niezaleznosc tylko powazny (tak, powazny) problem dla faceta. Sa miliony porad i terapii jak sobie z tym radzic. I tak naprawde nie dotyczy to tylko mezczyzn ale takze kobiet.
                              Wiec jak jestes taka frywolna to zapamietaj jedna rade od wujka - jak spotkasz juz misia swojego zycia to klam, klam ile wlezie jesli bedzie pytanie o przeszlosc.
                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:51
                                Podkreślę, nigdy nie kłamię, bo nie widzę sensu wiązania się z kimś, kto mnie nie akceptuje. Problem z moją przeszłoscią miał tylko jeden pan, ale on akurat miał naprawdę poważne problemy z głową.
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:54
                                  Gratuluje spotykania osoby bliskie Tobie swiatopogladowo.
                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 16:03
                                    Ale co w tym dziwnego? To chyba normalne, że ludzie, którzy mają podobny światopogląd, zainteresowania i potencjał intelektualny lgną do siebie.
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:10
                                      Zgadzam sie.
                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:49
                            Wcale nie taki mały. Nigdy przed potencjalnym partnerem nie ukrywałam mojej przeszłości, nigdy też nie miałam problemu z utworzeniem stałego związku z kimś, na kim mi zależało.
                            A fakt, że mężczyzna ma za sobą bujną przeszłość nigdy nie był dla mnie przeszkodą.
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:51
                              Szczesciara.
                              Jak rozumiem zwiazki nie przetrwaly?

                              Tak wiem, inne byly powody.
                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:58
                                Owszem, różne były powody. Mój najbardziej udany załatwiła odległość, która wygasiła we mnie uczucia. Do dzisiaj żałuję.
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:11
                                  Odleglosc nigdy nie jest problemem imo.
                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:43
                                    Żartujesz chyba.
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:44
                                      Nie.
                                      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:48
                                        Jeśli uważasz, że to nie problem, że po prostu uczy się żyć bez tej drugiej osoby, to mogę w to uwierzyć.
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:52
                                          Nie zrozumialem. Mozesz to jakos powtorzyc?
                                          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:57
                                            Załóżmy że ty żyjesz sobie w Polsce, a twoja dziewczyna w Anglii. Widujecie się powiedzmy raz na trzy miesiące. Siłą rzeczy każde z was uczy się żyć bez tego drugiego. Mija trochę czasu i więź się rozluźnia, ja przynajmniej tak to widzę.
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:09
                                              Myslalem o czyms innym. Jesli by mi bardzo zalezlo na tej osobie to zrobilbym wszystko by byc z nia.
                                              Sytuacja taka jak opisalas - zgadzam sie.
                                              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:18
                                                Skoro już związek na odległość istnieje, to rozumie się samo przez się, że zrobili wszystko by być razem, ale nie udało się.
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:28
                                                  Skoro sie nie udalo to znaczy, ze nie zrobili wszystkiego co mozliwe.
                                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:34
                                                    Nie nam to oceniać. Ja nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
                      • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:46
                        Sugerujesz, że kobiety nie przebywają w męskim towarzystwie?
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:50
                          Sugeruje, ze relacja kobieta-mezczyzna a mezczyna-mezczyzna jest inna.
                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 16:19
                            Tak, wiem, już to słyszałam. Na pewno lepiej niż ja znasz moich przyjaciół, a mnie tylko okłamywali z tajemniczych powodów. Naprawdę, niewąskie to musiały być powody, dla których jeden z nich od lat jest z kobietą, z którą wszystko zaczęło się od klubowej przygody.
                            Zapewne facet mojej przyjaciółki, który sporo wie o jej bujnych wyczynach planuje z nią ślub.
                            Zapewne z takich powodów całkiem sporo moich ff-ów dążyło do stałego związku.
                            :D
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:12
                              Nic nie wiem o Twoim zyciu. Pisze o swiecie, ktory znam.
                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:24
                                No to pisz "moi znajomi", a nie "wszyscy mężczyźni. Nadużywanie wielkich kwantyfikatorów bywa ryzykowne.
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:27
                                  Napisalem prawie wszyscy i takie mam zdanie. Sorry nie wiem z kim Wy sie zadajcie? Naprawde tego nie rozumiem.
                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:45
                                    O zgrozo, piszesz o prawie wszystkich w oparciu o swoich paru kumpli?
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:53
                                      Nie tylko. Biore tez pod uwage nature mezczyzny, ktora wszedzie jest prawie taka sama. Nie trzeba badac wszystkie kobiety, by powiedziec ze prawie wszystkie z nich maja piersi.
                                      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:58
                                        A jak ja przepytam swoich kumpli i odpowiedzą inaczej, niż twoi, to czyi kumple będą wyznacznikiem męskiej natury?
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:03
                                          Tak.
                                          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:07
                                            A to dlaczego?
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:10
                                              Bo znam swoich znajomych a Twoich nie.
                                              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:19
                                                I na tej podstawie twierdzisz, że moi nie są mężczyznami?
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:20
                                                  Skoro moim sa mezczyznami a Twoi twierdza odwrotnie niz moi to....?
                                                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:26
                                                    to popełniłeś właśnie coś, co nazywa się błędem logicznym.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:29
                                                    No jaki, prosze o wytlumaczenie.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:27
                                                    Założe się, że kumple twoi i sundry w wielu sprawach mają inne poglądy. Piją inną kawę, głosują na inne partie, oglądają inne filmy i tak dalej. Naprawdę, nie można zawężać poglądu świata na to, co widać przed nosem.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:32
                                                    Nie zawezam :). Kobieta z bujna przeszloscia bedzie stanowic problem.
                                                    I chetnie poznam tych kolegow co tak twierdza.
                                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:37
                                                    Po co? Będziesz próbował ich przekonać, że się mylą, bo twoja racja jest twojsza?
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:40
                                                    Nie :). Chetnie sie dowiem co to za obiekty
                                                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:43
                                                    te obiekty to zapewne po prostu dojrzali mężczyźni, świadomi tego, że wartość ludzką - i kobiecą, i męską - należy mierzyć w więcej niż jednym wymiarze.
                                                    istotnie dobrze byłoby, żebyś paru spotkał. pytanie tylko, co oni wynieśliby ze spotkania z osobą rozumującą w taki sposób.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:53
                                                    O tym wlasnie pisalem - Ci ktorzy mysla inaczej to niedojrzali, szowinistycznie nastawieni do kobiet. Bo ja nie mam prawa oceniac kobiet jak chce. :) I jest tylko jeden prawdziwy wlasciwy nurt seksualno-obyczajowy.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:43
                                                    To zdanie byłoby w 100% prawdziwe, gdybyś napisał dla mnie . Kobieta z bujna przeszloscia bedzie stanowic problem.
                                                    Swoją drogą jeden koleś szwędający się w moim towarzystwie naraził się na skuteczny ostracyzm kiedy pogardliwie wyraził się o pannie która "dała mu doopy". Trochę zdziwiony był ;)
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:55
                                                    Smiech.
                                                    To, ze odrzucam takie kobiety nie oznacza ze bylby to jakis problem dla mnie. Licza sie zyski i straty. Jesli bym dostal cos w zamian, cos naprawde ekstra to ten problem nie istnieje dla mnie. Ale patrzac na swoje zycie moge bezpiecznie przyjac, ze odrzucam takie kobiety.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:58
                                                    Ani dla ciebie, ani tym bardziej dla tych kobiet.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:59
                                                    Ale co?
                                                    Nie siedzimy przy kawie wiec zachowaj ciaglosc wypowiedzi.
                                      • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:01
                                        Ale jaka tak sama? W zaleźności od społeczeństwa natura ludzi znacznie się różni.
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:04
                                          ooo ciekawa teza, chyba musisz to jeszcze raz przemyslec. Zawsze mi sie wydawalo, ze natura ludzka jest wszedzie taka sama lecz prawo i jego egzekwowanie sprawia iz nam sie wydaje ze zyjemy w lepszych czasach.
                                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:13
                                            Poczytaj sobie o innych społecznościach. Polecam zacząć od "Dojrzewania na Samoa"
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:17
                                              Nie rob z siebie... Mylisz wychowanie z natura ludzka.
                                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:22
                                                Ja mylę?
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:35
                                                  Tak, Ty mylisz. Albo przeczytalas ksiazke i wyciagnalas wnioski jakie Ci pasowaly.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:49
                                                    Czekaj czekaj, po kolei.
                                                    Ty twierdzisz, że mężczyźni wszędzie mają taką samą mentalność (a konkretnie tak samo oceniają zwyczaje seksualne)
                                                    Ja twierdzę, że nie i jako przykład rzucam Samoa (a Samoa nie jest unikatem)
                                                    Udowadniam w ten sposób, że mentalność (czyt. podejście do seksu) jest różne w różnych kulturach.
                                                    A ty twierdzisz, że myli mi się wychowanie z mentalnością.
                                                    Tak?
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:52
                                                    Nie z mentalnoscia. Z natura ludzka.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:01
                                                    No, ale ta niezmienna natura ludzka nie zmienia faktu, że w każdej kulutrze ludzie inaczej oceniają różne zachowania seksualne.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:06
                                                    Bo tak ich wychowano, boze nie udawaj ze nie rozumiesz.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:16
                                                    Właśnie. Podejście do seksualności jest zatem kwestią wychowania, nie jakiejś "niezmiennej natury".
                                                    Tyle.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:21
                                                    No co tyle? Przeciez o tym pisalem.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:31
                                                    To kto tutaj pisze, że natura ludzka (w znaczeniu podejścia do seksualności) jest stała i niezmienna, jeśli ty przyznajesz, ze podejście do seksualności jest zależne od wychowania?
                                                    Bo ja już nie rozumiem.
                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:41
                    Nie tylko w głowach kobiet, ale i mężczyzn, którzy widzą w kobietach nieco więcej niż tylko materace.

                    Szkoda tylko, ze wymagaja od mezczyzn akceptacji swoich postepow
                    > an. Smieszne.

                    Ja nie wymagam. Może zaakceptować lub nie, gusta są różne, co dotyczy nie tylko łóżka, ale i wyglądu czy stylu życia. A co, kobiety mają liczbę partnerów na czole wypisaną, czy co? Będziesz wiedział, jak ci powie.

                    > Ja nie stosuje podwojnych standardow.

                    Przed chwilą napisałeś, że kobieta co sypia z wieloma, to szmata, a facet maczo.

                    Pisalem tylko o tym jak to wyglada w spol
                    > eczenstwie.

                    Umiesz myśleć sam, czy musisz zasłaniać się tym magicznym "społeczeństwem"? ( które nawiasem mówiąc, jest dość zróżnicowane)

                    I napisalem, ze nie akceptuje tego z dwoch stron. A ze sam t
                    > ak moge robic? No cos slabym jestem czlowiekiem i imponuja mi tacy co potrafi z
                    > yc jak czlowiek.

                    Bardzo wygodny pogląd.

                    > Napisalem w odpowiedzi do Ciebie. Na Twojego posta. Nie wiem czego nie wiesz.

                    Napisałeś: Nikt Wam nie broni..., tak jak by z mojego posta wynikało, że niosę sztandar z napisem: 100 partnerów dla każdej z nas;)
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:01
                      Nie tylko w głowach kobiet, ale i mężczyzn, którzy widzą w kobietach nieco więcej niż tylko materace.

                      Tak, tak bo facet ktory nie akceptuje sytuacji gdzie kobieta miala bardzo duzo partnerow seksualnych to szowinista i swinia. Ja w kobietach widze naprawde duzo, kogos kto sie nie rozni ode mnie w zwiazku/zyciu ale odrzucam te ktore prowadzily takie zycie, bo dla mnie one maja cos z glowa. Ukryte problemy. Nie sa kobietami jakie szanuje. Proste.

                      Przed chwilą napisałeś, że kobieta co sypia z wieloma, to szmata, a facet maczo

                      Wciaz takie cos pokutuje w spoleczenstwie. Nie zgadzasz sie?

                      Napisałeś: Nikt Wam nie broni..., tak jak by z mojego posta wynikało, że niosę
                      > sztandar z napisem: 100 partnerów dla każdej z nas;)


                      Tak to wynika z Waszego agresywnego tonu. Wystarczy sie nie zgodzic, by zostac nazwanym debilem. Czy cos mi sie wydawalo co admin wycial?
                      Ja widze, ze Wy mylicie rownouprawnienie z akceptacja pogladow innych ludzi. Jesli dla mnie kobieta majaca bujne zycie to szmata (brzydko mowiac) to mam prawo tak myslec i nic Wam do tego. Co wiecej moj osad jest tak samo prawdziwy jak Twoj wiec wypraszam sobie rozne inwektywy (ktore prawodopodobnie cisna sie Tobie na jezyk).
                      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:16
                        > Tak, tak bo facet ktory nie akceptuje sytuacji gdzie kobieta miala bardzo duzo
                        > partnerow seksualnych to szowinista i swinia. Ja w kobietach widze naprawde duz
                        > o, kogos kto sie nie rozni ode mnie w zwiazku/zyciu ale odrzucam te ktore prowa
                        > dzily takie zycie, bo dla mnie one maja cos z glowa. Ukryte problemy. Nie sa ko
                        > bietami jakie szanuje. Proste.

                        Twoje prawo, ale skoro sam miałeś wiele partnerek, to oczekując od swojej partnerki "niewinności" jesteś nikim innym, niż hipokrytą. Sam nie masz ukrytych problemów czy czegoś z głową?

                        > Wciaz takie cos pokutuje w spoleczenstwie. Nie zgadzasz sie?

                        Może i pokutuje, ale ja mam własne poglądy, nie muszę zgadzać się z wszystkim, co uważa "społeczeństwo." Nic mi to nie da, że będę się interesować czyimś życiem erotycznym, tak samo nie jestem w stanie prześwietlić mojego partnera, więc chyba lepiej dać na luz w tej kwestii, oczywiście z włączeniem badań.

                        > Tak to wynika z Waszego agresywnego tonu. Wystarczy sie nie zgodzic, by zostac
                        > nazwanym debilem.

                        Ja nie byłam agresywna ani nie użyłam żadnych inwektyw, bo nie mam takiego zwyczaju.

                        Je
                        > sli dla mnie kobieta majaca bujne zycie to szmata (brzydko mowiac) to m
                        > am prawo tak myslec i nic Wam do tego.

                        No, jesteśmy na forum, więc wymieniamy się opiniami. Moja jest taka, że stosujesz podwójne standardy w stosunku do mężczyzn i kobiet, chowając się za plecami "społeczeństwa".
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:26
                          Twoje prawo, ale skoro sam miałeś wiele partnerek, to oczekując od swojej partnerki "niewinności" jesteś nikim innym, niż hipokrytą. Sam nie masz ukrytych problemów czy czegoś z głową?

                          Moglem miec w przeszlosci, niedawno, bardzo dawno, nigdy, moglem miec problemy, moglem je rozwiazac, moze jestem slabym kolesiem, moze jestem uzalezniony...wiesz takie internetowe proby dowiedzenia nieprawdy sa skazane na porazke z definicji.
                          Zreszta ta sprawa jest zbyt skomplikowana by tak od razu mowic co jest biale a co czarne. Slowo pisane nie odda wszystkiego co mam na mysli.
                          A najwiekszym problemem jest to, ze ktos taki jaki Ty bedzie interpretowal po swojemu.

                          > Ja nie byłam agresywna ani nie użyłam żadnych inwektyw, bo nie mam takiego zwyc
                          > zaju.


                          Ale uwazasz, ze moje myslenie jest bledne. I ze..no?

                          > No, jesteśmy na forum, więc wymieniamy się opiniami. Moja jest taka, że stosuje
                          > sz podwójne standardy w stosunku do mężczyzn i kobiet, chowając się za plecami
                          > "społeczeństwa".


                          Zle myslisz.
                          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:43
                            > Moglem miec w przeszlosci, niedawno, bardzo dawno, nigdy, moglem miec problemy,
                            > moglem je rozwiazac, moze jestem slabym kolesiem, moze jestem uzalezniony...wi
                            > esz takie internetowe proby dowiedzenia nieprawdy sa skazane na porazke z defin
                            > icji.

                            No, nie jestem w stanie wyciągać wniosków na podstawie czegoś innego, niż twoich słów.

                            > Zreszta ta sprawa jest zbyt skomplikowana by tak od razu mowic co jest biale a
                            > co czarne. Slowo pisane nie odda wszystkiego co mam na mysli.
                            > A najwiekszym problemem jest to, ze ktos taki jaki Ty bedzie interpretowal po s
                            > wojemu.

                            Robię dokładnie tak samo jak ty w stosunku do kobiet z wieloma partnerami. Prezentujesz flagowy przykład moralności Kalego.

                            > Ale uwazasz, ze moje myslenie jest bledne. I ze..no?

                            Bo nie jest logiczne. To tak samo, jak byś pisał: mężczyźni, którzy kradną są w porządku, ale kobiety, które kradną, już nie. Nie ma to nic wspólnego z określaniem cię jako debila. Po prostu sobie dyskutujemy.
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:57
                              No, nie jestem w stanie wyciągać wniosków na podstawie czegoś innego, niż twoich słów.

                              To rusz inteligencje i nie wyciagaj wnioskow skoro wiesz, ze moga byc bledne.
                              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:12
                                Dlaczego ty możesz, a ja nie mogę?
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:17
                                  O ciekawe. W ktorym miejscu tak zrobilem?
                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:27
                                    Nazwałeś dziewczyny z wieloma partnerami szmatami/ mającymi coś z głową, a przecież one także mogły mieć takie same problemy jak i ty. Dlaczego tylko dla siebie jesteś taki łagodny, a dla nich już nie?
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:37
                                      Ale dlaczego zaraz przyjmujesz, ze ja tez mialem takie problemy? Bo dalem kilka przykladow?
                                      Ja pisze o swiezej sprawie - co innego gdy taka kobieta tak postepowala jak byla mloda itp.
                                      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:40
                                        Miałam wrażenie, że próbujesz się jakoś wytłumaczyć, czy też "wybielić". A jak była młoda, to mogła czy nie mogła? Ile lat musi minąć? Ręce mi opadają na tak pokrętną logikę, więc chyba z mojej strony pora na eot.
                                        • sid.l Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:42
                                          Nie karmcie trolla!
                                          • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:48
                                            Ty idiotko juz sie wypowiedzialas w tym watku wiec spadaj.
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:48
                                          Jak pisalem swiat nie jest czarno-bialy i wszystko jest do obgadania :)
              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:18
                Primo, nikt tutaj nie płacze z powodu braku zainteresowania hipokrytów.
                Secundo, obrażanie facetów z innymi poglądami jest równie śmieszne, co usprawiedliwianie swoje hipokryzji tym, że "inni też tak mają"
                Tertio, serdecznie dziękuję za życzenie powiedzenia, przy szukaniu partnera, który mnie zaakceptuje, jednakowoż aktualnie nie jestem zainteresowana stałym związkiem, więc przyda mi się to w niewielkim stopniu.
                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:25
                  Nie przezywaj tak. To tylko forum do wymiany mysli i ideii. Nikogo nie obrazam, uwazam ze koles co akceptuje bujna przeszlosc swojej ukochanej ma tak samo niepoukladane w glowie jak ona. I sorry Ty sobie teoretyzujesz a dla mnie to schemat. Nikt mi nie wmowi, ze laska ktora seks traktuje obieranie ziemniakow jest normalna. No sorry, jestem betonem w tej sprawie.
                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:45
                    Sugerujesz, ze facet, który nie akceptuje czyjejś bujnej przeszłości mając takową za sobą ma dobrze poukładane w głowie? Serio?
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:52
                      Nie zrozumialas. Nie chce mi sie tlumaczyc.
                      • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 16:09
                        Nie chce ci się tłumaczyć, czy brakuje argumentów?
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:12
                          Nie chce mi sie tlumaczyc.
                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:28
                            Oj, chyba przydałoby ci się więcej uczciwości :)
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:43
                              Jestem uczciwy. Nie chce mi sie pisac, bo nie wiem co by to mialo zmienic. I tak nie przyjmiesz mojego punktu widzenia wiec co za roznica czy wiesz o czym mowie czy nie?
                              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:47
                                Sam widzisz, że twoje poglądy nie trzymają się kupy, więc poddajesz się i jeszcze tłumaczysz to lenistwem:)
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:06
                                  Jak masz taka interpretacje to sobie zyj z nia. Pewnie sie lepiej poczujesz.
                                  Uwazam, ze nie ma sensu tlumaczyc Wam czegokolwiek. Daj spokoj.
                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:20
                                    Moje dobre samopoczucie nie zależy od rozmów z internetowymi bytami, niestety:)
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:29
                                      To nie wiem. Idz ogladnij Dynastie.
                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:52
                                Ale zdajesz sobie sprawę jak to brzmi w świetle kontyuowania tej dyskusji?
                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:07
                                  Nie wiem jak brzmi. Dla mnie wszystko jest logiczne. Nie odpowiadam za to co wyczytasz, dopowiesz sobie, domyslisz sie. Ot magia internetu.
                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:20
                                    Co brzmi logicznie? To, ze od wczoraj dyskutujesz, ale "nie chce ci się" bronić tezy, że facet, który stosuje podwójne standardy ma lepiej poukładane w głowie od takiego, który ich nie stosuje?
                                    Wiesz, też bym nie chciała bronić takiej tezy, ale jak już ją z siebie wypuściłeś to weź to na klatę.
                                    Żeby nie było, liczę na to, że jakoś to uzasadnisz, bo jestem naprawdę ciekawa jakich można użyć argumentów w obronie hipokryzji.
                                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:38
                                      Alez triismegistos ogolne stwierdzenia maja to do siebie, ze sa ogolne. Nie chce pisac o sobie, bo to nie ma sensu. Nie stosuje podwojnych standardow, pisze o swiecie ktory wg mnie jest prawdziwy. Ty twierdzisz inaczej i jak do tej pory nie udowodnilas tego tylko atakujesz moja teze.
                                      Widzisz to?
                                      • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:47
                                        Ale dlaczego twoim zdaniem pisanie o sobie nie ma sensu? Tu każdy przedstawia swoje poglądy. Ty tak samo nie udowodniłeś, podajesz tylko swoje zdanie jako zdanie ogółu.
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:58
                                          No podalem jak widze swiat, Ty podalas jak widzisz swoj, gdzie jest problem?
                                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:08
                                            W tym, że usiłujesz tu wmówić, że "wszyscy tak mają"
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:20
                                              Prawie wszyscy. Jestem o tym przekonany.
                                              Dlaczego ten problem tak Cie meczy? Czujesz, ze robisz cos zle albo cos co moze nalozyc na Ciebie stygme w spoleczenstwie?
                                      • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:56
                                        A czym, jeśli nie podwójnymi standardami jest pogarda do kobiet, z którymi spałeś?
                                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:05
                                          Pogarda to zbyt ostre slowo. Raczej traktowanie ich jak materac (co wczesniej podniesiono). Wiesz jakie mam uczucie w trakcie takiego aktu? Swoja satysfakcje tylko doprowadzic na max, zrobic a potem wziasc wydech, zapalic przy oknie i niech ona juz spie***, bo nudzi.
                                          Co innego jak mam do czynienia z prawdziwa kobieta. Wtedy chce sie do niej przytulic, dac czulosc, poczucie bezpieczenstwa, po prostu polezac razem. Spedzic takze potem dobrze czas.
                                          Mam nadzieje, ze wiesz o czym pisze.
                                          • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:08
                                            to po Ci takie akty? nie byłoby przyjemniej samotnie?
                                            wziąść, auć.
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:23
                                              Nie, nie byloby. Piszesz jak nastolatka. Akt seksualny dla faceta zawsze bedzie 100 razy lepszy niz zmarszczenie freda.
                                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:35
                                                Uważasz, że kobieto masturbacja daje wiecej frajdy?
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:49
                                                  Nie wiem, nie jestem kobieta.
                                              • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:42
                                                a co dokładnie jest lepsze w tym niby przypadku?
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:50
                                                  Faceci bardziej czuja rzeczywistosc :)
                                                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:55
                                                    ale materac, do którego czuje się pogardę, to dość żałosna rzeczywistość. no chyba, że ta pogarda pozwala podleczyć się z kompleksów.
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:07
                                                    Przestan wkladac w klawiature slow, ktorych nie napisalem. Nie ma zadnej pogardy - to tylko srodek do satysfakcji.
                                                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:15
                                                    Patrick Bateman normalnie.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:58
                                                    Ej, jesteś mężczyzną, podobno masz logiczny, konkretny umysł? Nie czujesz się przez to zobligowany do konkretniejszych wypowiedzi?
                                                    Co to znaczy "czują rzeczywistość?
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:11
                                                    triismegistos widze, ze jestes bardziej rozgarnieta ale wciaz zagubiona. Mezczyni maja wbudowane w DNA agresje i rywalizacje. Objawia sie to na wielu plaszczyznach np takich, ze koles z duzym kontem to macho a kobieta to szmata. Nie wiem jak Ci wytlumaczyc, ze kolesie wola seks od onanizmu. Wydawalo mi sie to tak naturalne i prawdziwe, ze nie wiem jak to objasnic. Znaczy wiem, ze kobiety sa w stanie zastapic seks onanizmem ale w glowie mi sie to nie miesci jak to sie dzieje.
                                                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:17
                                                    widzisz, to proste. kobiety nie lubią tracić czasu na byle jaki seks z kimś, kogo uważają za szmaty, w odróżnieniu od NIEKTÓRYCH mężczyzn, którym bylejakość wyraźnie wystarcza.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 20:20
                                                    Weź mi wytłumacz co rywalizacja ma wspólnego z relatywizmem moralnym?
                                                    Nie musisz mi tłumaczyć, ze mężczyźni wolą seks od onanizmu. Ja to wiem. Mało tego, kobiety też wolą seks od onanizmu, serio.
                                                    Oczywiście pytanie z kim ten seks. Bo nie chce mi się wierzyć, że mając do wyboru wybitnie nieatrakcyjną kobietę (nie pokuszę się o opis, bo nie wiem jakie masz gusta) a zmarszczenie freda jednak wybierzesz seks.
                                          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:14
                                            Swoja satysfakcje
                                            > tylko doprowadzic na max, zrobic a potem wziasc wydech, zapalic przy oknie i ni
                                            > ech ona juz spie***, bo nudzi.

                                            Osobiście miałabym coś w rodzaju kaca moralnego, czy też niesmaku po takiej akcji, ale co kto lubi.
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:22
                                              Faceci sa po prostu rozni czego szalejaca feministki nie chca tego zauwazyc. Z tego co wiem burdele w 90% dotycza kobiet a nie mezczyzn.
                                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:28
                                                Masz 100% racji, faceci są po prostu różni. A feministki raczej zdają sobie z tego sprawę, szalejące czy nie.
                                                A burdele nie dotyczą kobiet w 90%. Do tych, w których pracują kobiety chodzą właśnie mężczyźni. Do tych, w których pracują mężczyźni... też chodzą mężczyźni.
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:42
                                                  A co mi tam...

                                                  www.bayswan.org/stats.html
                                                  Average prostitution arrests include 70% females, 20% percent male prostitutes and 10% customers

                                                  Wiec troche sie minalem ale az nie tak bardzo.
                                              • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:29
                                                To tak jak byś wmawiał mi, że lepsze jest zjedzenie nadpsutego hamburgera w śmierdzącej budce na dworcu niż własnoręcznie zrobionej kanapki. I nie, nie obrazisz mnie nazywając feministką.
                                                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:39
                                                  Obraze jesli jestes tak feministka hmm pseudofeministka o jakiej mysle. Stawiam nawet powazna teze, ze feminizm, ten prawdziwy, moga zrozumiec tylko mezczyzni albo kobiety o cechach wybitnie meskich.
                                                  • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:42
                                                    A co to są cechy wybitnie męskie?
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:44
                                                    Jak moge Tobie takie rzeczy tlumaczyc skoro Ty myslisz, ze onanizm u mezczyzn moze byc substytutem seksu.
                                                  • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:42
                                                    Nie sądzę, albowiem, jak napisałam, zdanie internetowych bytów nie ma wpływu na moje ego. Oczywiście, jak mniemam, jedynym Prawdziwym-i-słusznym feminizmem jest ten "twój", prawda?
                                                  • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:44
                                                    Nie moge tego stwierdzic bez zapytania sie Ciebie czym dla Ciebie jest feminizm.
                                          • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:34
                                            No to współczuję doświadczeń. Wprawdzie łannajtstendy nie są mi obce, ale kończą się raczej wspólnym śniadaniem niż pośpieszną fajką i wio.
                                            Jeśli sypiasz z zupełnie niewłaściwymi kobietami trudno się dziwić, że czujesz do siebie niesmak, który przenosisz na swoje partnerki.
                                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:46
                                              Nie czuje do siebie niesmaku. Ladnie przenioslas swoje emocje na mnie.
                                              Przynajmniej wiesz co mysla kolesie o Tobie, no... Ci z jednonocni. Znaczy sa po prostu mniej zburaczali ode mnie.
                                              • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 19:53
                                                Nie, wiedziałabym co ty czułbyś, gdybym przespała się akurat z tobą. Naprawdę nie sprowadzaj wszystkich mężczyzn do swojego mianownika, to bardzo dla męskiego gatunku krzywdzące.
                  • princess_yo_yo Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:48
                    alez nie ma za co przepraszac, kazdy ma swoja subiektywna wersje rzeczywistosci.

                    przyjmij swoja ze wszystkimi jej (nie)konsekwencjami, potrzeba internetowego prozelityzmu nie bedzie wtedy az tak wszechogarniajaca, nie trzeba bedzie udowadniac 'swoich racji' I chowac sie za mityczna 'wiekszoscia'.
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:52
                      Ja nic nie udowadniam forumowy psychologo. Pisze jaki jest swiat wokol mnie.
                      • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:53
                        u :)
                      • princess_yo_yo Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 15:54
                        poczytaj platona, skup sie na metaforze jaskini jesli calosc za dluga
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:13
                          Jestem slaby w interpretacjach. Moge prosic o krotkie streszczenie?
              • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:10
                onnos napisał:

                > Mnie idzie o to, ze odbior takiego postepowania w oczach mezczyzn jest bardzo negatywny.

                a skąd ci mężczyźni wiedzą, ilu która ma na koncie? wyczytują z bruzdy na czole?...

                > Ja nikogo nie przekonuje, ja tylko prezentuje swoje i z tego co wiem wiekszosci facetow poglady.

                czy znasz większość mężczyzn na naszej planecie?

                > Wiec Wasza sprawa co robiecie ze swoim cialem ale nie rozumiem zdziwka, ze jakis koles odrzuca taka dziewczynke i traktuje ja w sposob gorszy.

                mówimy o kobietach, nie o dziewczynkach. daruj sobie patriarchalny ton.
                • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:14
                  > a skąd ci mężczyźni wiedzą, ilu która ma na koncie?

                  Jesli wiedza rzecz jasna.

                  > czy znasz większość mężczyzn na naszej planecie?

                  Oczywiscie, ze nie ale nie trzeba badac calosci by wysnuc wniosek. Tak dziala statystyka. Na przyklad.

                  > mówimy o kobietach, nie o dziewczynkach. daruj sobie patriarchalny ton.

                  Przepraszam.
                  • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:18
                    pamiętaj, że człowiek i jego pies statystycznie mają po 3 nogi, więc byłabym ostrożna z wyciąganiem wniosków, 'bo statystyka'.
                    • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:31
                      Tak wlasnie mowia ludzie, ktorzy nie maja pojecia jak dziala statystyka. To co powiedzialas to stary mit - w statystyce sa narzedzia, ktore pozwalaja unikac takich glupot. Stosowane z sukcesem
                      Ale co ja bede ze slepym o kolorach...
                      • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:33
                        ja to mam szczęście, ciągle trafiam na adwersarzy, którzy mają doktorat z socjologii... :)
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:46
                          Mieszasz watki i wnioski (albo tezy). Ja tylko napisalem, ze Twoje stwierdzenie dotyczace statystyki jest nieprawdziwe a Ty odniosla to do ...no wlasnie, do czego?

                          Jak slysze gdy kobieta mowi, ze baby sa glupie to wiem, ze trafiam na wlasciwa. Czy Ty uwazasz, ze baby sa glupie?
                          • sundry Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:50
                            Nie ma czegoś takiego jak "baby" w ogólności. Są głupie baby i głupi faceci. Są też i mądrzy ludzie obojga płci.
                          • sumire Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:54
                            moje stwierdzenie dotyczące statystyki jest takie, a nie inne, ponieważ bardzo nie lubię kompletnie pozbawionych znaczenia uogólnień pt. 'większość kobiet to, większość mężczyzn tamto'. jeśli kto chce powoływać się na statystykę, to zakładam, że ma pod ręką twarde dane, którymi może swe tezy podeprzeć. nie zauważyłam ich w tym wątku.

                            i z ulgą stwierdzam, że nie uważam.
                            • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 18:07
                              No i zyj w spokoju.
                      • triismegistos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:42
                        Więc użyj tych narzędzi. Wyciąganie wniosków statystycznych po tytułem "wszyscy mężczyźni" na podstawie kilku swoich znajomych jest właśnie takim błędem jaki zacytowała sumire.
                        • onnos Re: Przyczyny bywaja różne :) 17.03.13, 17:47
                          Alez my tu nie mowimy o jakis badaniach tylko o tym, ze stwierdzenie sumicostam jest nieprawdziwe.
        • kora3 Wiesz, ja daleka jestem od nazywania tak, czy tak 17.03.13, 17:11
          W życiu człowieka wiele zależy od momentu kiedy dana rzecz się rozgrywa. Mając dzisiejsze doświadczenie pewnie w wielu sytuacjach roznych zachowałabym się inaczej niż 20, 15 czy 10 lat temu.
          Generalnie, nawet ktoś przekonany, że on zawsze, albo nigdy (coś tam) mówi i sobie, a inni są inni i maja prawo do decydowania o sobie "po innemu"
    • kino.mockba Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 19:16
      dziewczyna_rzeznika napisała:

      > życie seksualne innych ludzi?
      > Dlaczego, jeżeli ktoś odbiega od "normy" jest nazywany pogardliwie "cnotką-niew
      > ydymką" (jeriomina) albo "puszczalską" (trss) ?

      Czy to o mój post z tą niewydymką chodzi? Pierwsze primo jest takie, że ja dziewczyny po prostu zbytnio nie lubię, a drugie primo jest takie, że jeriomina bierze się za krytykowanie zachowań innych tylko dlatego, że są inne.
      Ale się dym zrobił!
      • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 19:57
        kino.mockba napisał(a):

        >
        > Czy to o mój post z tą niewydymką chodzi? Pierwsze primo jest takie, że ja dzie
        > wczyny po prostu zbytnio nie lubię, a drugie primo jest takie, że jeriomina bie
        > rze się za krytykowanie zachowań innych tylko dlatego, że są inne.
        > Ale się dym zrobił!

        Nie dziewczyny nie lubisz, tylko osoby ukrywającej się pod nickiem. Więcej dystansu do treści czytanych w necie. To śmieszne po prostu, jak wy się emocjonalnie angażujecie w te fora :D
        A druga sprawa - obnoszenie się ze swoją subiektywnością popartą argumentacją rodem z przedszkola znakomicie Cię wprost obnaża... :D
        • sid.l Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 20:03
          > To śmieszne po prostu, jak wy się emocjonalnie angażujecie w te fora :D

          Wy. W przeciwieństwie do ciebie, prawda?:P
          • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 20:23
            No ja właśnie nie. Mnie to śmieszy tylko. Fora swoje, a życie swoje :)
        • rekreativa Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 17.03.13, 20:11
          Każdy się troszeczkę angażuje.
          Gdyby te fora nie dostarczały nam pewnych emocji, to po cholerę byśmy tu pisali i dyskutowali?
        • kino.mockba Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 18.03.13, 11:20
          > Nie dziewczyny nie lubisz, tylko osoby ukrywającej się pod nickiem.

          Dalej się łudzisz, że jesteś anonimowa w internecie?

          > A druga sprawa - obnoszenie się ze swoją subiektywnością popartą argumentacją r
          > odem z przedszkola znakomicie Cię wprost obnaża... :D

          Wow, ale mnie przejrzałaś na wylot! Niesamowite jak potrafisz człowieka zaskoczyć.
          • jeriomina Re: A dlaczego innych ludzi obchodzi 18.03.13, 12:29
            > Dalej się łudzisz, że jesteś anonimowa w internecie?

            Oj, Szerloku, jestem po wrażeniem. Padłam i nie wstanę normalnie już :D

            Ps. Co prawda nie bardzo wiem pod czego jestem wrażeniem ale w razie czego świetnie udaję :D
    • anna_sla mnie też to ni grzeje ni ziębi 18.03.13, 12:04
      ale zdarza mi się powiedzieć na bardzo nerwową, wręcz przesadnie czepialską przełożoną lub inną kobietę zdradzającą podobne histerycznie zachowania, że dawni nikt je nie posunął :D:D... ale to chyba odbiega od tematu..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka