Dodaj do ulubionych

jak uchronić się

08.04.13, 10:46
przed zezgredzeniem po czterdziestce w układzie 2+2+matka i teściowa. żadnych normalnie chłopów z jajami żeby podeprzeć mój punkt widzenia nie ma.
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: jak uchronić się 08.04.13, 10:51
      Zajrzyj: może teściowa ma jaja.
      • paco_lopez Re: jak uchronić się 08.04.13, 10:59
        może ty sobie jaj nie rób :) po weekendzie jestem wyprasowany i zmaglowany.
        • facettt dziecinnie proste: 08.04.13, 14:45
          tesciowej powiedzialem, by sie ode mnie odpie*dolila
          - w odwecie uslyszalem - ze jestem chamem i nastal koniec dyskusji.
          • kochanic.a.francuza Re: dziecinnie proste: 08.04.13, 16:29
            He, he, he. Jaka prawdziwie meska wymiana doswiadczen:)

            Faktycznie chamsko sie zachowales. Prawdziwy mezczyzna, jak juz nie moze wytrzymac, wychodzi z domu i idzie gdzies do knajpy na chwile. Nie wolno klac w domowych pieleszach. Harata sie tak uklady miedzyludzkie i psychke dzieci. Nie warto.
            • facettt wolne zarty :) 08.04.13, 16:46
              kochanic.a.francuza napisała:
              > Faktycznie chamsko sie zachowales. Prawdziwy mezczyzna, jak juz nie moze wytrzy
              > mac, wychodzi z domu i idzie gdzies do knajpy na chwile.

              moze i jestem chamem, ale nie prostakiem :)
              wychodzenie z domu na spacer to bylo wczesniej wiele razy i nie pomagalo ....

              Nie wolno klac w domowych pieleszach.

              - roznimy sie co do filozofii. nie wolno w gosciach. we wlasnym domu wolno, podobnie
              jak we wlasnym domu (i tylko we wlasnym) wolno uchlac sie do nieprzytomnosci :)))

              Harata sie tak uklady miedzyludzkie i psychke dzieci. Nie warto

              - dzieci byly malutkie, a na uklady miedzyludzkie wplynelo to korzystnie.
              tesciowa zaczela sie liczyc z moim zdaniem.
              • kochanic.a.francuza Re: wolne zarty :) 08.04.13, 16:56
                "wychodzenie z domu na spacer to bylo wczesniej wiele razy i nie pomagalo .... "

                "Moj maz chodzi na piwo, podobno pomaga:)- roznimy sie co do filozofii. nie wolno w gosciach. we wlasnym domu wolno,"

                Ale wiesz ze z ta filozofia, za pare lat uslyszysz od wlasnych dzieci krwista wiazanke? Matka tych dzieci tez uslyszy krwiste kawalki. Jestes przygotowany?

                > - dzieci byly malutkie, a na uklady miedzyludzkie wplynelo to korzystnie.
                > tesciowa zaczela sie liczyc z moim zdaniem.

                Nie wiem jaka sprawa, czasami trzeba walczyc o swoje, ja tez czasem walcze, kiedy wiem, ze mam racje ale miesem nie rzucam i tez sie z moim zdaniem licza. Hmm...moze wystarczy zwierzecy wyraz twarzy? Pocwicz przed lustrem;)
                • facettt cos w tym jezd :) 08.04.13, 17:05
                  kochanic.a.francuza napisała:
                  > Ale wiesz ze z ta filozofia, za pare lat uslyszysz od wlasnych dzieci krwista wiazanke?

                  - przychowek juz dorosly, ale nie klnie.

                  Matka tych dzieci tez uslyszy krwiste kawalki. Jestes przygotowany?

                  - no nie. matka tego mojego przychowku (zawodowo pani docent) od niedawna sama
                  od siebie zaczela rzucac miesem: ze idiotow (studentow) ma nie tylko w pracy, ale i w domu :)))

                  Hmm ...moze wystarczy zwierzecy wyraz twarzy? Pocwicz przed lustrem;)

                  - ja esteta jezdem. boje sie zmarszczek.
                  • kochanic.a.francuza Re: cos w tym jezd :) 08.04.13, 17:17
                    No coz widze tutaj zmeczenie materialu. Po 50-tce to sie juz wiekszosc par dusi ze soba.
                    Ile znam takich na bierzaco? Raz, dwa..trzy...cztery gdzies tak. Z Toba piec. Jakos tam probuja sie jeszcze dopieszczac rajdami do Las vegaz ale po powrocie to samo. Sorry, nie chcialam dolowac. Zreszta sa tez pary co cwierkaja i po 60-tce.

                    Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
                    Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
                    • facettt wez Ty nie bondz materjalistka :) 08.04.13, 18:50
                      kochanic.a.francuza napisała:
                      > No coz widze tutaj zmeczenie materialu.

                      - wez Ty nie bondz materjalistka :)

                      liczy sie IDEA - czyli slub po grub.

                      Zreszta sa tez pary co cwierkaja i po 60-tce.

                      - ja tesz na widok niektorych kolezanek z Liceum Cwierkam.
                      i niech tak zostanie.
                      • kochanic.a.francuza Re: wez Ty nie bondz materjalistka :) 11.04.13, 17:50
                        > - ja tesz na widok niektorych kolezanek z Liceum Cwierkam.
                        > i niech tak zostanie.

                        No to mam odpowiedz na pytanie poczatkowe: przed zezgredzeniem mozna bronic sie spotkaniami klasowymi. Pocwierkasz do kolezanki z liceum i Ci 10 lat odejmie.
    • six_a Re: jak uchronić się 08.04.13, 11:19
      dawniej można było schować się za gazetą. a teraz to nie wiem, gazety nieekologiczne, tablet za mały, komórka jeszcze mniejsza, to chyba trzeba wyjść i przesiedzieć weekend na podwórku.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jak uchronić się 08.04.13, 11:36
      Szukać kumpli. Zbudować sieć znajomości wśród mężczyzn w różnym wieku. Jedyne wyjście
      • paco_lopez Re: jak uchronić się 08.04.13, 11:49
        mam taką sieć, ale oni są jednak zbyt odlegli i nie uczestniczą w moim życiu bezpośrednio. widujemy się regularnie chodzimy na koncerty, odwiedzam jednego, dzwonimy do siebie , ale co mi oni pomogą TU i TERAZ kiedy muszę zetrzeć się z pobłażliwością kobiet do dwóch ancymonków i tym jakimś cholernym utrzymywaniu mnie wstanie wyrozumiałym ZEN. podejmę trzynaście kompromisów, a czternasty - nawet bzdet - wnerwi mnie i wtedy tez zaleca się, żebym mówił prawie szeptem albo łyknął to i siedział cicho.
        • twojabogini Re: jak uchronić się 08.04.13, 14:09
          > wonimy do siebie , ale co mi oni pomogą TU i TERAZ kiedy muszę zetrzeć się z po
          > błażliwością kobiet do dwóch ancymonków

          Większość kobiet dzieciom pobłaża, zwłaszcza jeśli to chłopcy (mniejsza o analizę przyczyn). Nie dasz rady tego zmienić. Z nurtem rzeki nie wygrasz. Jedyną alternatywą jest aktywne włączenie się w wychowanie i zabieranie dzieci (także córek) na terytorium męskie. Czyli kiedy dzieci są z tobą to na twoich regułach, kiedy z mamą lub babcią - na ich. To naturalne. Dlaczego na silę ujednolicać dzieciom świat i reguły - skoro nie są one jednolite?
          Tłumienie agresji jest niezdrowe. Kompromisy są zgniłe. Jeśli nie będziesz się przeciwstawiać, tylko będziesz jak kapeć, nie nauczysz dzieci wzorców zdrowych zachowań agresywnych. Nie chodzi o to, żeby bić zaraz teściową i wyzywać żonę - ale konstruktywnie, a jak trzeba to i głośniej wyrazić swoje zdanie i otwarcie zawiązać konflikt (nie awanturę).
          • paco_lopez Re: jak uchronić się 08.04.13, 14:22
            no widzisz, jedyne męskie terytorium dla starszego, to jest trening sportowy. młodszy to przedszkolak. córek brak. nie bije i nie wyzywam, ale kiedy tylko zagęszczę słowotok, to mi sie od chamów obrywa. zawsze to coś o co staje w konflikcie jest umniejszane. chodzi tez i moje własne zatoczenie granic. ja sie już nie zmienię. moim piętnem jest wychowanie w rodzinie 2+1 gdzie wszystko leżało tam gdzie zostawiłem. a teraz muszę kitrać chować, bo wszystko jest wszystkich a już najmniej moje, a jak powiem że moje, to matkojedyna jakim strasznym ojcem wtedy zostaję tyle ze nie w oczach ancymonków, a kobiet. przy mnie te małolaty są i samodzielne i nie marudne. przy kobietach wybrzydzają, jęczą, nie potrafią się sami obsłużyć. powiedziałem, że juz koniec kelnerstwa przynajmniej z mojej strony.
            • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 08.04.13, 16:38
              "moim piętnem jest wychowanie w rodzinie 2+1 gdzie wszystko leżało tam gdzie zostawiłem. a teraz muszę kitrać chować, bo wszystko jest wszystkich a już najmniej moje, a jak powiem że moje, to matkojedyna jakim strasznym ojcem wtedy zostaję"

              Jak tez tak mam, ale z mezczyznami, ktorymi jestem "okrazona". Ostatnio chowam sobie co najwazniejsze rzeczy, zeby mi ich nie ruszali. I...wstyd sie przyznac ale, wode mineralna sobie schowalam za lozko, bo nosic im sie 2-litrowych baniek nie chce ale wyzlopia takie cos w pol dnia. No to se schowam, to co sama przytaszce. I jeszcze jeden grzech: serek ala wiejski tez schowalam w rogu lodowki...:/ He, musialam to komus wyznac. Jednak spowiedzi maja jakis gleboki sens;)
            • twojabogini Re: jak uchronić się 08.04.13, 18:19
              > m gdzie zostawiłem. a teraz muszę kitrać chować, bo wszystko jest wszystkich a
              > już najmniej moje, a jak powiem że moje, to matkojedyna jakim strasznym ojcem w
              > tedy zostaję tyle ze nie w oczach ancymonków, a kobiet. p

              W każdej rodzinie toczy się walka - o terytorium, o własność, o jedzenie (nawet jeśli jest pełna lodówka - wyżeranie czegoś samodzielnie jest w jakiś sposób sankcjonowane przez członków rodziny "pozbawionych" pożywienia :) Rodzina ma skłonność do czynienia rzeczy prywatnych - rodzinnymi, a próba chowania swoich prywatnych rzeczy też bywa sankcjonowana. W rodzinach 2+1 nikt nie narusza własności dziecka - wiec nie ma okazji nauczyć się walki o swoje. Ale w obliczu zagrożenia - kto wie jakie drzemią w tobie siły ;)

              Ja utrzymuję w zakresie własności prywatnej potomstwo w ryzach - trening walki o swoje miałam z rodzeństwem i kuzynami. Nie ruszają moich rzeczy. Mój komp jest mój, moje dokumenty są nietykalne, podobnie jak szafa, półki, pokój. Mąż to "wtórny jedynak", dużo starszego rodzeństwa nie interesowały jego rzeczy. I ma kłopot - nasi milusińscy grzebią w jego narzędziach, gubią śrubki, instalują wirusy w kompie, starszy chodzi w jego ciuchach, korzysta z kosmetyków (choć ma swoje), rysują na dokumentacji. Mąż ma kłopot z konsekwentną obroną terytorium. Ale się uczy.
              Zakusy dzieci są normalne. Front kobiet - też w sumie. Twoja postawa - też, bo nie miałeś gdzie trenować.
              Jeśli żona ma poczucie humoru - daj kiedyś dzieciom do zabawy jej szminki i resztę mazideł (mogą nimi rysować, jeśli wolisz żeby chłopcy się nie malowali), a gdy się oburzy - oburz się używając jej słów (co z niej za matka?). Może dotrze. Ale to tylko gdy akurat jesteście we w miarę poprawnych relacjach - i miej kasę na odkupienie.
              A co do babińca - przewaga jednej płci jest zawsze trudna. Ja mam samych chłopaków - i żeby sprostać dopiero muszę mieć jaja.



        • twojabogini Re: jak uchronić się 08.04.13, 14:21
          Ja mam skłonność do spełniania pragnień moich dzieci i łatwego wybaczania im przewinień. Mój mąż nie. Jest to kłopotliwe - bo zostawienie tego jak jest skutkowałoby tym, że stałabym się rodzicem załatwiaczem, a mój mąż siłą rzeczy zacząłby być postrzegany jako ten zły, groźny itp.
          Ustaliliśmy, że nie wtrącamy się we wzajemne relacje i nie podważamy kompetencji. Jeśli mój mąż złapie gałganów na czymś on określa konsekwencje (a ja się ich trzymam), jeśli to ja - on trzyma się moich. Można więc trzymać jeden front nawet przy przeciwnych zdaniach. Kochamy swoje dzieciaki, ufamy sobie i wiemy, ze żadne nie wyrządzi dzieciom krzywdy. Tak samo robimy jeśli chodzi o spełnianie drobnych zachcianek - ja spełniam mąż odmawia. Przy większych prośbach ustalamy razem stanowisko.
          Co ciekawe - postawa mojego męża powodowała, że miał on bardziej karne dzieci niż ja i bardziej samoobsługowe - więc pewne rzeczy zaczęłam dla własnej wygody przejmować. Z drugiej strony mój mąż stwierdził, że fajnie czasem odpuścić, przymknąć oko - i złagodził w niektórych sprawach stanowisko. Więc różnice miedzy nami się zacierają, a korzystając z dwóch różnych wzorców stajemy się lepszymi rodzicami.
          Za bardzo wlazłeś pod buta. Wychowanie to tez twoja działka i dla dobra dzieci nie daj się wykopsać.

          • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 08.04.13, 16:45
            U mnie jest na odwrot: to pod moja piecze dziecko jest zdyscyplinowane. Pod piecza ojca rozlazle jak kluski. My tez "wymienilismy" sie nieco systemami, ja zaczelam byc bardziej przymykajaca oko, maz wiecej "chresci". Jest lepiej, w przypadku synow, gdy to ojciec chresci. Syn wiecej twardosci wybaczy ojcu, do matki bedzie mial uraze. Matka jest do utulania, ojciec moze byc lekko grozny. Takie moje prywatne obserwacje, nie wiem jak jest w innych rodzinach. Zauwazylam w zaprzyjazninej rodzinie, ze tam gdzie ojciec wspierajacy i kochajacy, ale potrafi konkretnym glosem przywolac dzieci do porzadku, te sa bardzo posluszne, ale jednoczesnie tez bardzo starajace sie dla tego ojca.
            • coffei.na Re: jak uchronić się 08.04.13, 18:57

              > U mnie jest na odwrot: to pod moja piecze dziecko jest zdyscyplinowane. Pod pie
              > cza ojca rozlazle jak kluski.

              coś w tym jest...moje wczoraj mi powiedziało : mamo a ty wiesz,że masz krótkiego sisiora??
              może chciała mi przez to coś powiedzieć?dać odczuć,że to ja jestem powerful i nieprzejednana?
              hmm chyba muszę zacząć jej pobłażać :P
              • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 12.04.13, 18:00
                Jesli to syn, to radze sposcic z tonu. Meska duma jest krucha i jej lamanie roznie sie konczy.
    • bar.anek Re: jak uchronić się 08.04.13, 11:47
      Kup dobermana, będzie podparcie
    • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 08.04.13, 16:50
      Za pare lat twoje ancymonki poczuja to samo to Ty i bedzies mial dwie pary jaj do podtrzymania Tojego punktu widzenia. Bedzie 3:3.
      A kobiety jak widza flotylle muskulow, zaraz miekna i na wiecej pozwalaja:) Teraz jest czas nawiazac silna nic porozumienia z ancymonkami. Kobietom w zadnym wypadku nie mowi sie brzydkuch slow. Wulgarnosc przekresla na zawsze. jest rana, ktora zawsze pozostawi bizne. Idz do baru jak nie mozesz wytrzymac. Przeciez kobieta nie pojdzie?
      • paco_lopez Re: jak uchronić się 08.04.13, 22:01
        o dzięki za nadzieję. spacery mnie wyleczą. dzisiaj byłem na moczydle.
        • slottka.ja Re: jak uchronić się 08.04.13, 22:15
          uważaj, żeby Cię jakaś rusałka nie wciągnęła:P
          • maitresse.d.un.francais Sygnaturka bardzo a propos 08.04.13, 22:23
            o tym oszczędzaniu wstydu damie. :-P
        • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 12.04.13, 18:03
          Now lasnie. A kobiety przeciez nie wyslesz na moczydla czy do baru?
    • mila2712 Re: jak uchronić się 08.04.13, 22:04
      paco_lopez napisał:

      > przed zezgredzeniem po czterdziestce w układzie 2+2+matka i teściowa. żadnych n
      > ormalnie chłopów z jajami żeby podeprzeć mój punkt widzenia nie ma.

      Zdystansować się do wielu spraw,
      i mimo wszystko być sobą....
      wychodzić z kumplami
      nie ubierać paputków, nie dać wejść sobie na głowę, uprawiać sport itp.
    • kochanic.a.francuza Re: jak uchronić się 12.04.13, 18:06
      Wiesz co, paco lopez? Przypomnialo mi sie, ze mam kolege, ktory tez ma dwa ancymonki z jajami, zone matke i tesciowa na skladzie. wiek dzieci by sie zgadzal, tylko nie Twoj wiek:) Gdzie mieszkasz?
      • slottka.ja Re: jak uchronić się 12.04.13, 20:48
        no tam w okolicy maczadeł;)
      • paco_lopez Re: jak uchronić się 13.04.13, 10:36
        z grubsza dam gdzie ty.
    • headvig Re: jak uchronić się 13.04.13, 06:51
      co weekend matkę i teściową do spa albo sanatorium, by sobie przygruchały jakichś panów :)
      • paco_lopez Re: jak uchronić się 13.04.13, 10:38
        gratuluje optymizmu. to są kobiety po sześćdziesiątce. takie pierdoły jak spa, to one z filmów znają.
        • headvig Re: jak uchronić się 13.04.13, 15:17
          moja teściowa jest w podobnym wieku, a przygruchała sobie pana i żyje pełną piersią :) za miesiąc jadą do Chorwacji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka