Dodaj do ulubionych

Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić?

26.04.13, 23:51
Poradźcie mi proszę...
Od kilku miesięcy mamy w bloku burdel... załozyły go sobie studentki pobliskiej uczelni.
Skąd wiemy? Jakieś dwa miesiące temu same panny wezwały policję, bo klient nie chciał zapłacić i awanturował się w mieszkaniu. Mieszkanie jest przez nie wynajmowane. od tego czsu dziewczyny sobie ochronę wynajęły, ponaklejane sa naklejki na drzwiach i ich oknach...
W sumie mogłabym się nie wtrącać ale kilkanaście razy na dobę przychodzą do nich klienci, sikają pod klatką po wyjściu z bloku, ordynarnie się zachowują i przede wszystkim często mylą numery na domofonie i wydzwaniają po nocach po sąsiadach, także do mnie... by im otworzyć, bo oni do dziewczynek idą...
Chcemy je wykurzyć z naszego bloku... Co możemy zrobić?
Sprawa jest pilna, mamy dzieci, które są świadkami tych szokujących zachowań klientów oraz samych dziewczyn, które są wyzywające, bardzo przeklinają i zaczepiają z okien mężczyzn przechodzących pod oknami...
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Głęboka i szczera modlitwa, córko... 26.04.13, 23:54
      Tak!
    • kora3 Idiotyczna prowokacja 26.04.13, 23:56
      wymyśl coś innego :)
      • see-u-later Re: Idiotyczna prowokacja 27.04.13, 00:01
        To nie jest prowokacja. Burdel otworzyły studentki KPSW Kolegium Karkonoskie w Jeleniej Górze...

        Ppoczytajcie sobie w komentarzach pod artykułem... juz się ktoś tam wypowiedział
        • see-u-later Re: Idiotyczna prowokacja 27.04.13, 00:01
          jelonkaTekst linka
          • see-u-later Re: Idiotyczna prowokacja 27.04.13, 00:05
            dokładnie chodzi o opinię: 21-04-2013 22:29 | ~mieszkanka
            • kora3 Jaja sobie robisz? 27.04.13, 00:43
              Na forum każdy moze sobie napisać co chce. Nie doczytalam sie w tym artykule niczego o agencji studencko- towarzyskiej, ta jest napisane, ze drogi kiepskie:)
              • see-u-later Re: Jaja sobie robisz? 27.04.13, 00:43
                Przeczytaj komentarze pod artykułem, któreś z ostatnich
              • see-u-later Re: Jaja sobie robisz? 27.04.13, 00:44
                " 21-04-2013 22:29 | ~mieszkanka | *-o1.tvk3.pl (80.51.*.*)
                Studenci z KPSW zaczęli masowo się z akademika tutaj przeprowadzać bo nie dość, że taniej to jeszcze chlać na umór można i robić awantury po nocach. Nie wspomnę o burdelu który powstał kilka miesięcy temu, wszyscy wiedzą o incydencie policji sprzed kilku tygodni - studentki lekkich obyczajów sobie nawet ochronę Jokera załatwiły przed klientami. I jak mamy sprzedać tutaj mieszkanie? Z burdelem w bloku obok? Z dziurami w drodze? Z zachlanymi studentami za ścianą? Połowa mieszkań już jest do wynajęcia bo nikt kupić nie chce. Jeszcze 4 lata temu była możliwość ale teraz? Teraz robi się tutaj studencki chlew"
                • kora3 Alez czytalam See:) 27.04.13, 00:50
                  Tylko, ze na forum to kazdy moze sobie napisac, ze tu czy tam jest burdel.
                  W materiale o tym nic nie ma.
              • see-u-later Re: Jaja sobie robisz? 27.04.13, 00:51
                napisac może każdy kto chce ale ja jako właścicielka lokalu wiem, które to mieszkanie i wiem, że ta mieszkanka co to napisała, to mówi prawdę... Czy Ty wierzysz, czy nie, to twój problem. Prosiłam o radę. Nie potrzebuję tutaj udowadniać Tobie czy komu innemu czy to prada czy nie. Mamy problem i musimy cos z tym zrobić. Jak nie masz dla nas rady to się nie wypowiadaj, ok?
                Takie komentarze jak Twój naprawdę nie pomagają...
                • kora3 Jako wlascicielka mieszka moja droga 27.04.13, 00:56
                  powinnas znac zarzad wspólnoty/ spółdzielni oraz wiedzieć kto jest zarzadcą budynku
        • kora3 Dziwne 27.04.13, 00:37
          Skoro panny mieszkanie wynajmują, to jest jakiś własciciel tegoz oraz jakaś spóldzielnia/wspólnota mieszkaniowa, do której owo mieszkanie nalezy a wlasciciel jest członkiem.
          Jesli wynajmujący sa z dowolnej przyczyny uciązliwi dla innych mieszkańców to mozna wypowiedzieć im umowe najmu. Pierwsze co to nalezaloby porozmawiac z włascicielem mieszkania i zarzadem współnoty/społdzielni
          • see-u-later Re: Dziwne 27.04.13, 00:41
            Własciciel mieszkania mieszka poza Polską, nikt z nas go nie zna, na oczy czlowieka nie widziałam... ale pomysł z powiadomieniem zarządcy jest dobry... dzięki...
            • see-u-later Re: Dziwne 27.04.13, 00:43
              Dodam jeszcze... Nie znam za bardzo sąsiadów z wyższych pięter ale ktos musi nadzorować to mieszkanie bo tam juz trzy razy sie lokatorzy zmieniali w ciągu ostatnich 2 lat....
              • kora3 Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 00:54
                Własciciel mieszkania moze dowolnej osobie udzielić pelnomocnictwa do dysponowania jego majątkiem np. takim, jak mieszkanie. Na mocy tego pelnomocnictwa osoba taka (ktora wcale nie musi mieszkać w pobliżu) moze zawierac i wypowiadac umowy najmu mieszkania.

                Przepraszam, ze to napiszę, ale na jakim swiecie Ty zyjesz, że nie masz pojecia o podstawowych sprawach?
                • see-u-later Re: Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 00:56
                  Na rzeczywistym świecie... nadzorowanie to to samo co opieka nad mieszkaniem... mówisz o tym samym co juz napisałam...
                  • kora3 Ale ani własiciel, ani pelnomocnik 27.04.13, 01:17
                    Nie muszą spradzac co się w tym mieszkaniu dzieje See. "Opieka" moze polegac na spisaniu umowy, ustaleniu i pobraniu kaucji, ustaleniu i pobieraniu oplat i tyle.
                    Dlatego niewykluczone, ze własciciel czy jego pelnomocnik nie wie, co dzieje się w tym mieszkaniu i nie od rzeczy jest go powiadomić
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 01:00
                  kora3 napisała:

                  > Przepraszam, ze to napiszę, ale na jakim swiecie Ty zyjesz, że nie masz pojecia
                  > o podstawowych sprawach?


                  to raczej Ty nie wiesz na jakim świecie żyjesz, przecież problem jest z eksmitowaniem ludzi nie płacących rachunków, patologicznych rodzin etc. tutaj dziewczyny płaca rachunki, w zasadzie nie zakłócają spokoju a udowodnienie ich prostytucji i powiązanie tego z uciążliwym zachowaniem klientów jest trudne do udowodnienia

                  widzę koro, że za dobrze Ci się żyje, nieźle zarabiasz, pewnie mieszkasz w prestiżowej lokalizacji w ładnym dużym mieszkaniu lub domku i pojęcia nie masz o realiach i problemach zwykłych zjadaczy chleba w tym kraju :)

                  • kora3 Re: Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 01:10
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:
                    >
                    tutaj dziewczy
                    > ny płaca rachunki, w zasadzie nie zakłócają spokoju a udowodnienie ich prostytu
                    > cji i powiązanie tego z uciążliwym zachowaniem klientów jest trudne do udowodni
                    > enia


                    Tutaj nie wiemy czy własciciel spisał umowe i odprowadza od wynajmu podatek. Wierz mi, ze Uzrad Skarbowy rzadko ma problem z wyegzekwowaniem tego, co mu sie nalezy. Uciazliwe zachowanie klientów jest akurat b. łatwe do udowodnienia. Kazda społdzielnia./ wspólnota ma prawo do zalozenia sobie monitoringu :) wystarczy, ze przeglosuje się taki pomysł wiekszocią glosów członków. Koszta takich kamerek i odbiornika są znikome
                    >
                    > widzę koro, że za dobrze Ci się żyje,

                    Dlaczego "za dobrze"?:) Dobrze - normalnie :)

                    nieźle zarabiasz,

                    Nie narzekam :)

                    pewnie mieszkasz w pres
                    > tiżowej lokalizacji


                    prestizowa bym nie nazwala, raczej wygodną :)

                    w ładnym dużym mieszkaniu

                    Ładnym tak, dużym - nie, nieco ponad 65 m kw. ale jak dla nas dwojga uwazam, ze wystarczy

                    lub domku


                    Nie chcialabym mieszkać w domu

                    i pojęcia nie masz o re
                    > aliach i problemach zwykłych zjadaczy chleba w tym kraju :)

                    >
                    A owszem mam :) Choćby dlatego, ze na co dzień stykam się z problemami naprawde powaznymi róznych ludzi i zwykle udaje mi się im pomóc.
                    A z mieszkaniami akurat wiem z autopsji , jak jest, bo wynajmuje swoje mieszkanie kupione kupe lat temu w moim rodzinnym miescie
                    • see-u-later Re: Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 01:17
                      Czyli jednak żyjesz troszkę lepiej niz większość... jak ktos ma dzieci, jedno mieszkanie wzięte na kredyt i tylko jedna osoba w rodzinie pracuje to mysli się inaczej...
                      Co do wynajmu, czasem lepiej wynajmowac na czarno bo przez to wynajem jest o kilkaset złotych tanszy...
                      • kora3 Re: Nikt nie musi "nadzorować" 27.04.13, 01:20
                        see-u-later napisała:

                        > Czyli jednak żyjesz troszkę lepiej niz większość... jak ktos ma dzieci, jedno m
                        > ieszkanie wzięte na kredyt i tylko jedna osoba w rodzinie pracuje to mysli się
                        > inaczej...


                        A ja nikomu nie kaze brać kredytow, nie pracować itd.
                        Pyatałas co mozna zrobić, to Ci powiedzialam :)

                        > Co do wynajmu, czasem lepiej wynajmowac na czarno bo przez to wynajem jest o ki
                        > lkaset złotych tanszy...


                        A to juz problem własciciela, czy chce mieć ewentualne kłpoty ze skarbówką. Jesli u Wa własciciel wynajmuje bez umowy i podatku, to tym latwiejsza sytuacja dla Was :)
            • kora3 Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 00:48
              włąsciciel mieszkania. Jesli mieszkanie jest wynajmowane zgodnie z prawem jest na wynajem umowa, której kopia jest we włąsciwym US i odprowadzany jest od wszystkiego podatek. Jesli nie ma umowy i podatku to wlaściciel łąmie przepisy skarbowe, a osoby te przebywają tam nielegalnie.

              jestem w szoku (o ile to prawda), ze nikt z was nie wpadl na powiadomienie zarzadcy budynku. Wydaje mi się to wrecz nieprawdopodobne
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 00:50
                no i co taki zarządca wg Ciebie może?

                • see-u-later Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 00:54
                  Wg sąsiadów nic nie zdziałamy bo skoro dziewczyny płacą to możemy sobie napukać... Ja 8 lat mieszkania wynajmowałam, ani razu nie było to do US zgłaszane... Watpię, żeby własciciel mieszkania dopełnial spraw urzędowych, mieszkaniem ktos musi się opiekować, ktoś z zewnątrz... ale ja nie znam tu ludzi.. zaledwie kilka rodzin a bloki maja po 50 mieszkań...
                  • kora3 Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:02
                    Ale nie rozmawiamy teraz o TObie i jak Ty wynajmowałas mieszkanie, tylko o obecnej sytuacji. Wynajem mieszkania bez umowy i odprowadzenia podatku stanowi naruszenie pzrepisów skarbowych i jest karalny.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:06
                      kora3 napisała:

                      > Wynajem mieszkania bez umowy i odprowadzenia podatku stanowi naru
                      > szenie pzrepisów skarbowych i jest karalny.

                      kora, niby poważną i inteligentną kobietą jesteś a taka naiwność z Ciebie przemawia, że szok...

                      Przecież nawet jeśli US dopierdzieli im karę w wysokości kilku tysięcy złotych (w co wątpię) to one tyle kasy zarobią w kilka dni, zapłacą karę i dalej będą robiły swoje

                      • kora3 Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:27
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:
                        > kora, niby poważną i inteligentną kobietą jesteś a taka naiwność z Ciebie przem
                        > awia, że szok...


                        w podonym szoku jestem czytając Ciebie powaznego niny i inteligentnego :)
                        >
                        > Przecież nawet jeśli US dopierdzieli im karę w wysokości kilku tysięcy złotych
                        > (w co wątpię) to one tyle kasy zarobią w kilka dni, zapłacą karę i dalej będą r
                        > obiły swoje

                        >
                        IM Jasiu? Nieeeee niby dlaczego IM :) Wlasciecielowi mieszkania kochany :) To osoba, która ma dochód z tytulu wynajmu swego mieszkania ma obowiazek zgłosić to do US i odprowadzac podatek :)

                        Poa tym sądzac po opisie dzielnicy o jakiej mowa w zapodanym materiale oraz zachowania klienteli pań nie sadze, by wbew temu co uwazasz panie te zarabiały krocie. Jesli zdołaja wyciągnąc setke od klienta to góra, a klientow tych 20 na dzień nie zrobią
                        • see-u-later Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:34
                          Poa tym sądzac po opisie dzielnicy o jakiej mowa w zapodanym materiale oraz zachowania klienteli pań nie sadze, by wbew temu co uwazasz panie te zarabiały krocie. Jesli zdołaja wyciągnąc setke od klienta to góra, a klientow tych 20 na dzień nie zrobią

                          Ogólnie nasze osiedle jest bardzo ładne, to jest jednostka powojskowa, bloki wyremontowane itd ale drogi wokół sa fatalne i wszystko jeszcze w remoncie bo ciagle deweloperzy przebudowują budynki koszarowe na mieszkania... jakby zrobiono tutaj drogi i oswietlenie to byłoby naprawde pięknie... mamy za budynkami las, łakę, a z okien widok na Karkonosze, poza tym jest tu cisza, z dala od głównej drogi, tylko odkąd uczelnię przeniesiono na oddzieloną część jednostki (budynki sztabowe) to się bałagan zaczął...
                          • kora3 Mnie chodzi o to, że 27.04.13, 01:36
                            ze trudno okolice i klientele pań uznać za eksluzywne wiec i kasa za usługi nie siega 1500 zeta za numerek pewnie
                            • see-u-later Re: Mnie chodzi o to, że 27.04.13, 01:42
                              Wątpię... uroda pan też jest daleka od przeciętności... Wierz mi, te dziewczyny są rodem ze slamsów... Z ta stówką za usługę bym się zastanawiała, czy to nie za dużo...
                              • kora3 Re: Mnie chodzi o to, że 27.04.13, 01:53
                                no to tym bardziej pada teoria, ze zarobia kilka tysiecy w 3 dni :)
                    • see-u-later Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:07
                      Wiem , że nie piszemy o mnie ale jeszcze raz powtarzam, 8 lat wynajmowałam rózne mieszkania i skoro nie było to nigdzie zgłaszane i nie miałam z tego powodu żadnych nieprzyjamności to zakładam, że takich jak ja jest z 70% lokatorów wynajmujących mieszkania w PL... I teraz się zastanawiam, Na jakim Ty świecie żyjesz? Ja jeżdżę już 6. samochodem w życiu a żaden z nich nie był przerejestrowany a to tez obowiązkowe... i co? I nic...
                      • kora3 Ja żyje w swiecie legalnym :) 27.04.13, 01:29
                        Jako osoba zaufania publicznego oraz legalista nie moge sobie pozwolić na "przekrety". Z samochodami ciesz się,ze nie mialaś wypadku, czy stłuczki i módl, zeby tak bylo nadal czego ci serdecznie zycze
                        • see-u-later Re: Ja żyje w swiecie legalnym :) 27.04.13, 01:36
                          No właśnie miałam wypadek, rok temu... i bez problemów... Auto akurat pół roku miałam i na blachach z innego województwa... naprawde uwierz, policji to NIE INTERESUJE... Liczy się to, kto jest na umowie OC...
                          • kora3 Re: Ja żyje w swiecie legalnym :) 27.04.13, 01:38
                            Jakby chcieli, to by się czepili. Nie pouczam Cię co masz robić ze swoim autem See. Pytałaś co zrobić z niezarejestrowaną agencją ...
                            • see-u-later Re: Ja żyje w swiecie legalnym :) 27.04.13, 01:47
                              Już wiem... dzięki... Muszę to sobie teraz poukładać... Cos zrobić trzeba... za moich czasów student się uczył a teraz się bawi... Chyba za łatwo jest teraz studiować...
                              • kora3 Ja tam się bawilam też :) 27.04.13, 01:52
                                a studia skończyłam pierwsze bagatela 16 lat temu :) Nie przypominam sobie też, zeby mi to z wielkim wysiłkiem przyszlo, a nie były na Koszałku Opałku.
                                Miałam na studiach swoje mieszkanie (to, które obecnie wynajmuje) ale nie swiadczylam tam usług seksualnych :) i owszem, czasem imprezy były, ale nikt z sasiadów się nie skarżył...
                              • loginoftheyear 'za moich czasow' buahahahaha, nie zalewaj ;P 27.04.13, 08:30
                                za moich czasow student sie i uczyl i bawil, co tam wolal. wachlarz kombinacji tych opcji byl dosc szeroki, od 100%)% do 0%100%, powiedzialabym ;D
                                i tak jest zawsze

                                • see-u-later Re: 'za moich czasow' buahahahaha, nie zalewaj ;P 27.04.13, 09:39
                                  To może u ciebie "zawsze"... ja obracam się w kręgu ludzi, którzy zamiast na balangę wolą wsiąść na rower. No ale... różni ludzie mają różne priorytety.
                    • see-u-later Re: Nie ma kompletnie znaczenia, gdzie mieszka 27.04.13, 01:13
                      A jeśli nawet maja umowe i wynajmują z odprowadzaniem podatku to nie zmienia faktu, że mieszkanie opłacają, nie awanturuja się (klienci to robią), co najwyżej mogę naskarzyc, że przeklinają ale co to da? Tutaj każdy student drze japę po nocach a policja jak przyjeżdża to tylko kkaże się do mieszkań rozejśc albo uciszyć... raz nawet sobie razem towarzyskie pogaduszki uskuteczniali. Policja nic tutaj nie poradzi o ile same dziewczyny nie zaczna hałasować po nocach...
                      • kora3 No to nie róbcie nic 27.04.13, 01:31
                        albo dolączcie sie do interesu, jesli macie warunki. JEsli wiesz, ze nic sie nie da zrobić, to po co pytasz?
                • kora3 Zarządca moze Jasiu :) 27.04.13, 01:00
                  Po pierwsze pójsc do wspomnianych pań i powiadomić je, ze ich zachowanie utrudnia zycie innym. Po drugie zarzadac umowy najmu i dowiedzieć się kto ja podpisał. Nastepnie zgłosić do US, ze w lokalu z zalozenia wynajetym na lokum prowadzona jest inna dzialalnosc, a nastepnie zgłosić do na policje oraz postawic sprawe na walnym, czy zebraniu członków wspolnoty.
                  • see-u-later Re: Zarządca moze Jasiu :) 27.04.13, 01:02
                    Ehm.. Normalny Zarządca pewnie by tak zrobił ale nasz, którego nie możemy odwołać bo nie możemy zebrac podpisów 51% mieszkańców ma problemy z podstawową wymianą żarówek na korytarzu... ale jednak dam pomysł i zobaczymy...
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Zarządca moze Jasiu :) 27.04.13, 01:03
                    kora3 napisała:

                    > Po pierwsze pójsc do wspomnianych pań i powiadomić je, ze ich zachowanie utrudn
                    > ia zycie innym.

                    haha, na pewno się przestraszą :DDD

                    > . Nastepnie zgłosić do US, ze w lokalu z zalozenia wynajetym na lokum prowadzon
                    > a jest inna dzialalnosc

                    prostytucja w Polsce to nie działalność gospodarcza, nie trzeba posiadać REGONU, płacić podatków od prostytucji, więc Twój pomysł jest bezsensu :)

                    • kora3 Re: Zarządca moze Jasiu :) 27.04.13, 01:13
                      jan_hus_na_stosie2 napisał:

                      >
                      > haha, na pewno się przestraszą :DDD


                      Nie chodzi o przestrasznie tych pań, a o uzyskanie informacji z kim mozna kontaktować sie ws. wynajmu.
                      >
                      >
                      > prostytucja w Polsce to nie działalność gospodarcza, nie trzeba posiadać REGONU
                      > , płacić podatków od prostytucji, więc Twój pomysł jest bezsensu :)


                      Ale ja wiem, ze w PL prostytucja jest legalna i nieopodatkowana. Jednakowoż nielegalne jest czerpanie zysku z cudzego nierzadu, a pobieranie kasy z wynajmu mieszkania jest czerpaniem korzysci Jasiu :)
                      >
                      • see-u-later Re: Zarządca moze Jasiu :) 27.04.13, 01:19
                        Jednakowoż nielegalne jest czerpanie zysku z cudzego nierzadu, a pobieranie kasy z wynajmu mieszkania jest czerpaniem korzysci

                        Tak, tutaj się zgodzę... ciekawa jestem tylko, czy właściciel albo osoba, która ma pełnomocnictwo względem tego mieszkania wie, co się tutaj święci...
                        • kora3 Nie dowiesz się tego 27.04.13, 01:21
                          ani sasiedzi jesli zamiast zgłosić sprawe dalej bedziecie tylko biadolić i pisać na forach - sorry
                          • see-u-later Re: Nie dowiesz się tego 27.04.13, 01:26
                            Wątpię, czy ktoś mysli aby cokolwiek z tym zrobić... Ci, których znam tylko narzekają, że dziewczyny sie źle prowadzą i na tym się ich interwencja kończy... jak na razie zasięgam opinii innych osób i juz mi tutaj jeden pan dał dobry pomysł z ogłoszeniem/informacją oraz Ty z powiadomieniem zarz ądcy (nie wiem, czy akurat on cos zdziała ale spróbowac warto)
                            • kora3 Wiesz, cudze prowadzenie sie to nie wasza sprawa 27.04.13, 01:35
                              Was powinno interesowac ( i mam nadzieję, ze to wlasnie, a nie zycie intymne innych interesuje) zeby klienci pań nie hałasowali, nie dzwonili domofonami do Was i nie zanieczyszczali okolicy.

                              Pomysl z wrzuceniem jakiego filmiku na YT (jesli o tym piszesz) stanowczo odradzam. Upublicznianie czyjegos wizerunku bez jego zgody szczególnie w negatywnym kontekscie i szczególnie za pomocą sreodka masowego przekazu grozi odpowiedzialnoscią karną i dotkliwą na ogół sankcją finansową
                              • see-u-later Re: Wiesz, cudze prowadzenie sie to nie wasza spr 27.04.13, 01:40
                                U nas [ponad połowa mieszkanców to studenci... i na 100% wszyscy z nich sa aktywni seksualnie ale tylko te panny się łajdaczą i sprowadzaja tym kłopoty więc nie interesuje mnie co robia ale jak? Chca się puszczać? Ok ale niech pilnują by robić to tak, by nikt nie musiał o tym wiedzieć... jako matka martwię się o zdrowie psychiczne dziecka, nie chcę by musiało oglądać takie przykłady, ma jeszcze na to czas...
                                • kora3 Hmmm no wiesz 27.04.13, 01:58
                                  moja kolezanka miał kiedyś taką sasiadkę, ktora miała "problem",ze ona mieszka z gosciem ltóry nie jest jej mezem (ską wiedziala, ze nie jest - nie wiem, ale był to fakt:)) i uwazała, ze to zły przyklad dla jej wnuczki. Ow "niemaż" nota bebe prokurator porozmawiał sobie z sasiadką i przestala mówić o swoim problemie.

                                  Nie sądze, zeby dziecko jakieś miało problem z tym, że do kogoś ze współmieszkancow bloku przychodza liczni goście takze płci przeciwnej, a jasli to nalezałoby je naprowadzić na dobre toty, to jest takie, ze wsbibstwo toi paskudna wada. Ale odgłosy taki wizyt, zachowanie gosci na klatce czy przed blikiem, a takze gospodyń powinny być w granicach normy i tyle
    • mila2712 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 26.04.13, 23:57
      Wezwać drogówkę.....tzn policję
      • eat.clitoristwood Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:00
        mila2712 napisała:
        > Wezwać drogówkę.....tzn policję

        Pomyliło Ci się z tirówką? ;)
        • mila2712 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:05
          eat.clitoristwood napisał:

          > mila2712 napisała:
          > > Wezwać drogówkę.....tzn policję
          >
          > Pomyliło Ci się z tirówką? ;)
          Oj
          o tej porze to wszystko mozliwe ;)
          • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:07
            Policję to one same wezwały jak klient demolowac mieszkanie zaczął, bo nie chciał zapłacic za fuszerkę, widzielismy, jak gościa w gaciach wyprowadzali skutego jak przestępcę... Wg policji prostytucja w Polsce jest legalna. Nielegalne jest stręczycielstwo i nakłanianie do nierządu...
            • soulshuntr Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:11
              Powiedzcie "chlopakom z miasta" ze maja konkurencje na dzielni. Oni to zalatwia w 5 minut.
        • tanebo W11 27.04.13, 09:54
          Oj tam zaraz W11. Wezwać mafię. Przetrzepią je z forsy ze dwa razy i studentki wezmą się za naukę.
    • soulshuntr Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:01
      daicie adres i cennik. Juz lece.
      • see-u-later My mamy problem a wy sobie jaja robicie 27.04.13, 00:03
        W poprzednim poście dałam link do artykułu w gazecie, tam się nawet już ludzie o tym wypowiadają. To nie żart, problem zaczyna byc poważny
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:03
      podać się za klienta, wejść do środka z ukrytą kamerą w przebraniu, nagrać video twarze studentek i upublicznić video na youtube, reszta sama się zrobi, studentki zostaną wyrzucone z uczelni, rodzina ich się wyprze a klienci będą bali się do nich przychodzić ze strachu, że ktoś ich nagra

      a studentki nawet nie będą wiedziały kto je nagrał, a nawet gdyby domyśliły się który klient to zrobił to był on w przebraniu i się nie wylegitymował przecież imieniem i nazwiskiem

      • soulshuntr Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:09
        w swietle ostatnich wydarzen, bedzie to nielegalnie zdobyty dowod rzeczowy po przez nielegalna prowokacje, ktorego sad nie bedzie mogl uznac za wazny. Panienki zostana uniwinnione a pani oskarzona i pozbawiona praw rodzicielskich.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:12
          ale gdzie ja napisałem aby iść z tym do sądu?

          do sądu mogłyby iść co najwyżej studentki ale, najpierw musiałyby wskazać sprawcę, który ich nagrał a tego nie będą w stanie zrobić

          • mila2712 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:14
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > ale gdzie ja napisałem aby iść z tym do sądu?
            >
            > do sądu mogłyby iść co najwyżej studentki ale, najpierw musiałyby wskazać spraw
            > cę, który ich nagrał a tego nie będą w stanie zrobić
            Na serio nie ?
            żaden informatyk nie dojdzie kto to ?
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:25
              mila2712 napisała:

              > Na serio nie ?
              > żaden informatyk nie dojdzie kto to ?

              idziesz do sklepu w ciemnych okularach, kupujesz kartę sim internetową prepaid z doładowaniem, idziesz do parku z tabletem, zakładasz fałszywe konto na youtubie, uploadujesz film i nikt nie jest w stanie Cię namierzyć, oczywiście można dodatkowo będąc w parku mieć kamuflaż a filmy na youtube wrzucać poprzez proxy, tak czy inaczej takie coś jest nie do wykrycia

              • mila2712 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:28
                no popatrz :p
              • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:28
                Wszystko fajnie ale mysli pan, że któryś z mężów na to pójdzie? Prędzej my, kobiety bysmy się za to zabrały... mężowie nie chcą się mieszać... oni się tylko smieją, że tam na pewno klamki się lepią... ot tyle od panów... zero myślenia...
          • soulshuntr Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:14
            toz mowie, ze trzeba powiadomic kogo trzeba o nielegalnej konkurencji psujacej biznes w miescie.
            • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:18
              A jak to zrobić? zadzwonić do legalnego burdelu i powiadomić? U nas na portalu takich ogłoszeń jest od studentek od groma, chyba już co druga się puszcza... ogłoszeń więcej jak studentów...
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:03
      > Od kilku miesięcy mamy w bloku burdel... załozyły go sobie studentki pobliskiej
      > uczelni.

      He, he. :)
      • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:25
        Mi raczej nie jest do śmiechu jak wracam do domu z dzieckiem i oboje jestesmy świadkami jak wychodzący klient żegna się z tymi ku**ami "To do jutra cipeczki, przyprowadze kolegów..."
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:30
          > Mi raczej nie jest do śmiechu

          Przypuszczam, mnie jednak bawi, jeśli jakiś student lub studentka żyje w upodleniu.
          • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:34
            To jest żałosne... hmmm... Upodlenie to chyba delikatnie powiedziane...
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:36
          napisz na kartce taki komunikat:

          "Drogi Kliencie nieoficjalnej agencji towarzyskiej mieszczącej się pod adresem [tutaj ulica, nr domu i mieszkania], w trosce o własne dobro robimy zdjęcia klientom wchodzącym i wychodzącym z agencji aby je później dostarczyć Twojej rodzinie i pracodawcy. Jeśli lubisz być fotografowany podczas wchodzenia do agencji to serdecznie zapraszamy. Jeśli wolisz anonimowo korzystać z agencji to lepiej poszukaj sobie innej".

          Taką kartkę wydrukować na A4 i zkserować w kilkuset egzemplarzach. Kartkę wywiesić na drzwiach do klatki w widocznym miejscu. Oczywiście studentki będą je zrywać, ale trzeba być upartym i po każdym zerwaniu wieszać nową aż do skutku :)


          • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 00:40
            Dziękuję... też się właśnie z sąsiadami zastanawialiśmy nad wydrukowaniem czegoś takiego ale nie mielismy pomysłu co napisać...
            Mam tez pomysł aby prąd im wyłaczyć (mamy skrzynki na korytarzach), nie wiem co jeszcze...
            • jeriomina Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 01:00
              O ile mi wiadomo, do uprawiania seksu prąd jest niepotrzebny. Chyba, że do efektów specjalnych.
              • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 01:09
                ale lodówkę chyba mają... myslę by zrobić cokolwiek, co spowoduje, że zaczna się zastanawiać co się dzieje?
                • jeriomina Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 01:10
                  Nie sądzę, by brak prądu w lodówce skojarzył im się z czymkolwiek :)
                  • to.niemozliwe Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 01:13
                    "Kazda facetka ma w sobie cos z ksiezniczki. Najczesciej jest to zadarty nos." :-D
                  • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 01:22
                    No żarcie w lodówce na pewno jakies mają (może się zepsuć), chyba, że na nabiale od klientów jadą (fuj) albo ich "miłością" żyją... Na pewno tez tv mają i jak np. codziennie bedziemy im wyłaczac prąd to się zaczną zastanawiac, że może juz jednak wszyscy wiedza i nikt ich tu nie chce...
            • gree.nka Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 06:54
              z prądem może im się spodobać
          • gree.nka Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 06:53
            :)
    • akle2 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 02:06
      Czy ten dom ma właściciela?
      • kora3 Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 02:15
        1. Nie wiadomo kim on jest
        2. Wiadomo, że jest za granica
        3. Nie wiadomo, cy wynajmuje legalnie (umowa podatek)
        4. Ale wiadomo, że to nie ma znaczenia
        5. Nie wiadomo, czy wie, ze w mieszkaniu jest "burdel"
        6. Ale wiadomo, ze nic się nie da zrobic:)

        Tyle wynika z pytań o własciciela i adekwatnych doń odpowiedzi :)
        • see-u-later Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 09:47
          Dowiedziałaś się tyle, ile musiałaś. Skoro jesteś taka obeznana to wiesz, że mi nikt nie poda danych osobowych właściciela mieszkania. Już ponadto wcześniej pisałam, że u nas na 50 mieszkań ok 35 to są mieszkania wynajmowane więc ludzie się nie znają, rotacja jest bardzo duża, właśnie ze względu na warunki, w jakich mieszkamy i towarzystwo z jakim przebywamy pod jednym dachem. Sprawa jest świeża. Nawet nie wiadomo, od kiedy studentki mieszkają w tym mieszkaniu, ponieważ dopóki ich klienci nie zaczęli rozrabiać, to nikt nie zwracał uwagi na to, co ktos robi w swoim mieszkaniu.
          • kora3 Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 09:52
            see-u-later napisała:

            > Dowiedziałaś się tyle, ile musiałaś. Skoro jesteś taka obeznana to wiesz, że mi
            > nikt nie poda danych osobowych właściciela mieszkania.


            TOBIE nie musi nikt podawać - racja, ale zarzad wspólnoty/spółdzielni ZNA dane wlascicieli:)
            • see-u-later Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 09:56
              No na pewno... Dlatego zwołamy zebranie i będzie my naciskac grupowo by się tym zajęli...
              • kora3 Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 09:59
                a nie nalezało czasem od tego zacząc?:)
                • see-u-later Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 10:06
                  I właśnie to robię, od tego zaczynam... jedna akcja z policją nikogo nie wzruszyła ale wczorajszy incydent, który został zauwazony (ciepło się zrobiło to bladź okna pootwierała więc wszystko słychać) wzburzył więcej osób, choc niektórzy się tylo smiali.
                  • kora3 Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 10:18
                    see-u-later napisała:

                    > I właśnie to robię, od tego zaczynam... jedna akcja z policją nikogo nie wzrusz
                    > yła


                    I slusznie. Zawsze się moze zdarzyć, ze ktoś ma hałasliwych gosci, czy sam raz na rok pohałasuje w mieszkaniu. Skoro policję wezaliscie dopiero raz, to doprawdy trudno w swietle prawa mówic o uciazliwosci sasiadek- studentek czy ich gosci.
        • akle2 Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 17:29
          Jak to można nie wiedzieć gdzie jest właściciel? A kto kasę zbiera? W ostateczności można luknąć do księgi wieczystej. Właściciel miałby najwięcej do powiedzenia i trzeba byłoby mu zgłosić problem. Chyba że mu sytuacja odpowiada czyli że zarobek z tych dwóch panienek jest większy niż ryzyko utraty pozostałych lokatorów. Nawet jeśli domem rządzi spółdzielnia to ma swojego prezesa a jak wspólnota to też się chyba odbywają jakieś zebrania czy coś w tym stylu. Nie wierzę, że problem autorki jest odosobniony, na pewno na takim zebraniu więcej osób zabrałoby głos.
          Może to rzeczywiście trolling.
          • kora3 Re: Pewnie tak, ale jak się dowiedzialam: 27.04.13, 17:56
            akle2 napisała:

            > Jak to można nie wiedzieć gdzie jest właściciel?


            Można, można :)

            . Nawet jeśli domem rządzi spółdzielnia to ma swojego prezesa a jak wspólno
            > ta to też się chyba odbywają jakieś zebrania czy coś w tym stylu. Nie wierzę, ż
            > e problem autorki jest odosobniony, na pewno na takim zebraniu więcej osób zabr
            > ałoby głos.


            No pewnie: "Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu ":)
    • zgredko Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 08:17
      Drogie są
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 08:26
      Co robić?

      Wejść w spółkę, albo załatwić sobie rabat...
      Zależy która strona interesu bardziej cię interesuje.
      • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 09:49
        Bardzo śmieszne... gdyby twpje dziecko było świadkiem wyzwisk, sikania pod blokiem i zaczepiania z okien to tez byś się martwić zaczął
    • leptosom Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 08:39
      Poradzę, jeśli adres podasz.
      • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 09:49
        Podałabym ale nie wiem, czy to zgodne z prawem... Koraz wie, jest obeznana...
        • leptosom Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 10:32
          miałabyś blisko do pracy.
    • mojemieszkanie24 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 09:36
      czy one otworzyły działalność legalnie ?
      • kora3 Nie założyły dzialalności najpewniej :) 27.04.13, 09:46
        i jest to zupelnie legalne. A to dlatego, ze wg prawa nie mozna zarejestrować w Pl działalnosci pt. "prostytucja", albowiem rejestracja i opodatkowanie takiej dzialnosci przez państwo byłoby rownoznaczne z tym, że państwo to uprawiałoby stęczycielstwo, czyli czerpało zysk z cudzego nierzadu:)
        Z własnego kazdy moze sobie czerpać
        • see-u-later Re: Nie założyły dzialalności najpewniej :) 27.04.13, 10:01
          Po rozmowie z sąsiadką, która mieszka z nimi przez ścianę wiem, że dziewczyny ogłaszają się na portalu regionalnym w rubryce towarzyskiej a potem reszta rozchodzi się poczta pantoflową... Kilka godzin temu była u nich policja, z okna ktos wyrzucił na ulicę materac z łóżka i sąsiadka zza ściany wezwała policję.
          Jaki efekt? Policja kazała zabrać materac i nie zagłuszac ciszy nocnej (ok. 5 to było). Tyle w temacie, policja gó... pomoże...
          • kora3 A CO Twoim zdaniem powinna zrobić policja? 27.04.13, 10:13
            Zamknac dziewczyny ?:)
            • see-u-later Re: A CO Twoim zdaniem powinna zrobić policja? 27.04.13, 10:16
              kodeks wykroczeń w art. 51. Stanowi on że: kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
              • see-u-later Re: A CO Twoim zdaniem powinna zrobić policja? 27.04.13, 10:19
                A tutaj po raz kolejny nie zrobili nic... Sąsiadka powiedziała, że studentki zaczeły udawać głupiutkie dziewuszki i panowie policjanci potraktowali je ulgowo...
              • kora3 Owszem, tylko 27.04.13, 10:21
                o karze pozbawienia wolnosci (czyli ostatniej mozliwej sanskcji za to wykroczenie) mozna pomysleć przy UPORCZYWOSCI ww. dzialań. Zwykle przy jednorazowym popełnieniu tego wykroczenia zostaje sie upomnianym, a nie ukaranym bodaj grzywną. I słusznie - bo kazdemu moze sie taka sytuacja zdarzyć.
                Skoro pierwszy raz wezwaliscie policję, to dla prawa jest to póki co przypadek jednorazowy :)
                • see-u-later Re: Owszem, tylko 27.04.13, 10:25
                  drugi... Kilka tygodni temu w nocy była już u nich policja bo klient sie awanturował ... z tym, że to one wezwały policję więc to chyba nie wchodzi w grę... ale jakby nie patrzeć, to gdzies to musi byc odnotowane... fakt, jednorazowe wybryki nie sa podstawą do takich zaawansowanych działań ale jak zaczniemy dzwonić częściej to może ...
                  • tanebo Re: Owszem, tylko 27.04.13, 10:30
                    Zastanawia mnie jedno - te studentki zapewne tylko wynajmują mieszkanie od właściciela. Tylko że to podpada pod sutenerstwo. Psy do sutenerstwa podchodzą niechętnie. Myślę jednak że wystarczy tylko postraszyć właściciela.
                    • kora3 Mysle, ze masz rację 27.04.13, 10:37
                      Chociaż tak naprawdę to włąsciciel podpadalkby pod sutenerstwo, gdyby zdolano mu udowodnić, że wynajmujac mieszkanie owym paniom wiedział on, że bedą się w nim prostytuować i godzil na to.
                      Uwazam wszelako, że jesli nie zgłosil wynajmu o skarbówki, to bedzie się bardziej bał kłopotów z fiskusem :)
    • jeriomina Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 09:41
      Tak na serio - poradźcie się jakiegoś prawnika. Złóżcie się z sąsiadami, wyjdzie taniej ale weźcie dobrego. Prawnik może coś znaleźć, o czym przeciętny obywatel nie ma pojęcia :)
      • see-u-later Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 27.04.13, 09:55
        Rozmawiałam już z dwiema sąsiadkami... zorganizujemy zebranie lokatorów i ile nas będzie to zdecydujemy co zrobić. Sama nic nie mogę poza tym, co podpowiedział ktoś wcześniej. Napisać kartki i rozwieszać ponownie, jak tylko ktos zerwie, systematycznie odłączać prąd, zgłosić sprawę do Zarządcy wspólnoty, zgłaszac na policję lub straz miejską za każdym razem jak dojdzie do aktu wandalizmu i zakłócania ciszy nocnej...
        • kora3 Odłączać prad? 27.04.13, 09:58
          Z rzetelnosci zawiadamiam Cię, że kombinowanie z CUDZYM licznikiem jest karalne :)
          • see-u-later Re: Odłączać prad? 27.04.13, 10:12
            Owszem, może i karalne ale wtedy jak ktos mnie złapie albo gdy cos zepsuję a ja mam klucze do skrzynki (jak u nas każdy właściciel) więc się nie włamię, otworze, wyłaczę zasilanie i tyle. Będa miały oleju w głowie to sobie włacza a przy kolejnej okazji znów im wyłaczę, będę robić jak z psem, za złe zachowanie kara... Może, jak cos pod kopulką gra to zajarza, że nie są tutaj porządanymi lokatorkami... w bloku obok pijaczków tak wygonili i jest spokój
            • kora3 A rób co chcesz:) 27.04.13, 10:15
              Uprzedziłąm z rzetelnosci :)
              • see-u-later Re: A rób co chcesz:) 27.04.13, 10:22
                Wierz mi, ja jestem na granicy wytrzymałości... najchętniej wzięłabym sprawy we własne ręce i nastukała po gębach ale to akurat mogłoby sie dla mnie kiepsko skończyć, dlatego będe mysleć w bardziej pokrętny sposób, choc naprawdę uważam, że strzelenie w gębę byłoby szybsze i łatwiejsze... ale jednocześnie prymitywne, dlatego nie chce się posuwac do przemocy
                • kora3 Posłuchaj 27.04.13, 10:33
                  naprawdę nie radze ci wykonywać zadnych nielegalnych ruchów. A to dlatego, że niezaleznie od stopnia wyczerpania się Twej wytrzymałosci nie zrobiłaś póki co NIC, by zlikwidować uciazliwoc sasiadek na legalu.

                  Pierwszym krokiem powinna być normalna ROZMOWA z nimi. Spokojna i rzeczowa w stylu "uprzejmie prosimy, by panie nie hałasowały itd.". Jesli nie podziałało, zglaszanie sprawy policji za kazdym razem, gdy rzecz się dzieje oraz zgłoszenie problemu zarzadcy budynku.

                  Nie wiem czy z tymi studentkami ktoś z was rozmawial, ale jesli nie, to maja one pełne prawo uwazac, że ich i ich gosci zachowanie wam nie przeszkadza:)
    • lled Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 28.04.13, 05:12
      nie czytalem wszystkich wypowiedzi i nie wiem czy ktos juz to napisal.
      po pierwsze, nie mozna prowadzic dzialalnosci gospodarczej w lokalu mieszkalnym w bloku.
      po drugie, podpie...c je do administracji ze burdel tam maja
      po trzecie, jak po drugie nie pomoze to do urzedu skarbowego ze jest dzialalnosc gospodarcza niezarejestrowana. po czwarte, jak to wszystko nie pomoze to zadzwonic na policje.
      jak ja bym mial burdel w bloku to zaczal bym od czwartego a pozniej przeszedl na pierwsze.

      jak tak zalezy Tobie na dobrze dzieci to dzialaj a nie sie licytujesz na forum
      • lled Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 28.04.13, 05:23
        jeszcze dopisuje do mojego posta

        Prostytucja jest legalna, ale nie regulowana, zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona
    • martinsam1 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 28.04.13, 11:48
      skorzystac
    • grassant Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 28.04.13, 11:54
      skorzystać z jej statutowej działalności. dla lokatorów zniżka?
    • kol.3 Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 28.04.13, 15:34
      Dorabiać? :D
    • yoko0202 zupełnie poważna odpowiedź 29.04.13, 12:53
      jeżeli ten post to jaja, to może i tak komuś się przyda

      - wzywanie interwencji, gdy cokolwiek się dzieje po 22.00 (wzywasz regularnie, do bólu, nawet jeżeli nie będą policji otwierać drzwi - bo nie muszą - to i tak trochę im to zepsuje rytm, hmmmm pracy....)
      - formalna skarga od sąsiadów do wspólnoty/spółdzielni/administracji, nie wiem jak tam macie zorganizowane to osiedle
      - spotkanie z dzielnicowym i prośba o odwiedzenie lokalu (bynajmniej nie w celu skorzystania z usług)
      - założenie (ewentualnie wraz z sąsiadami) sprawy w sądzie o uporczywe zakłócanie spokoju/odpoczynku nocnego

      sposoby oficjalne na tym się kończą, ale jest mnóstwo innych na utrudnienie życia takim lokatorom.
      przede wszystkim iść i powiedzieć wprost, że to przeszkadza, i jak się sytuacja nie uspokoi to ich życie w tym bloku nieco się zmieni na gorsze.
      następnie założyć grupę wsparcia z sąsiadami, ustalić dyżury i:
      - jeżeli chodzą późno spać, to od jak najwcześniejszej godziny ktoś ich budzi, najlepiej domofonem, tzn. dzwonisz, nie odzywasz się, po chwili dzwonisz jeszcze raz, najfaniej ok. 5 rano, ewentualnie po prostu jakąś godzinę czy dwie po tym jak usną.
      - o godzinie w miarę przyzwoitej, gdy okoliczne dzieci już wstały, a tamte jeszcze śpią, np. o godz. 7.00, mieszkańcy sąsiadujących lokali (posiadający konkretny sprzęt, dobry wzmacniacz itp.) mogą chcieć zrobić sobie przegląd twórczości zespołów takich jak Metallica czy ACDC, a najlepszy jest Rammstein - włączamy muzykę na full (głośniki do ściany/podłogi - tj. w kierunku mieszkania panieniek), i wychodzimy z domu z psem, odprowadzić dzieci do przedszkola itp. coby nie ogłuchnąć, najlepiej gdyby to odbyło się w kilku mieszkaniach na raz.
      - w zależności od tego, gdzie są korki od mieszkań, można coś i w tym kierunku pokombinować, czasami są na klatkach i to łatwo dostępne
      - sporym zgryzem dla dziewczynek byłoby przecięcie (na klatce) przewodów od kablówki i netu
      - akcja strasznie świńska ale urocza to zaopatrzenie się w spory zapas kropelki czy superglue, i wpuszczenie po całym opakowaniu do zamków w drzwiach, ewentualnie w szparę drzwi/framuga. Nie ma bata, z domu nie wyjdą, pęka im kilka stów na ślusarza.

      itp itd.
    • wez_sie pytanko 29.04.13, 13:13
      pytanko: jakie maja ceny?
    • see-u-later Policja -> nowe fakty -> wszystko jasne 30.04.13, 14:46
      No i się okazało... dziewczyny z burdelu w naszym bloku to nie studentki. Policja od dłuższego już czasu obserwuje włascicielkę mieszkania, która oficjalnie mieszka za granicą ale w mieście często się ja widuje bo ma tutaj jeszcze kilka podobnych lokali, w którym dzieje się taki sam proceder. Wg policji mamy zgłaszać WSZYSTKO, co tylko zauważymy, zgłoszenia ze względu na wagę sprawy moga byc anonimowe ale mają zawierać pełne i rzetelne informacje (godziny wejść i wyjść klientów do bloku, opisy zachowań dziewczyn i klientów, itp. ... nawet, jesli można to zdjęcia tych klientów). Poza tym od zeszłego tygodnia 3 razy była wzywana policja.
    • dr.verte Re: Mamy w bloku agencję towarzyską - co robić? 04.05.13, 17:24
      see-u-later napisała:

      > Poradźcie mi proszę...
      > Od kilku miesięcy mamy w bloku burdel... załozyły go sobie studentki pobliskiej uczelni.


      tak z ciekawosci dzienne , zaoczne? publiczna uczelnia czy prywatna


      > Skąd wiemy? Jakieś dwa miesiące temu same panny wezwały policję, bo klient nie
      > chciał zapłacić


      placi sie z gory a ustala ile wczesniej wiec chyba nie o to chodzilo


      > Chcemy je wykurzyć z naszego bloku... Co możemy zrobić?


      jak by sie nie dalo wykurzyc to moze chociaz jakies znizki dla mieszkancow wspolnoty


      > Sprawa jest pilna, mamy dzieci, które są świadkami tych szokujących zachowań


      nie mozna dzieci trzymac pod kloszem , robic im matrixa i oszukiwac na temat swiata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka