Dodaj do ulubionych

Nawala mu hydraulika? To twoja wina!

15.05.13, 13:19
To twoja wina, bo jesteś stara i brzydka...

Tutaj materiał źródłowy, a przynajmniej abstrakt
link.springer.com/content/pdf/10.1007%2Fs10508-012-0058-9.pdf
Tutaj stronniczy artykuł na ten temat.
www.lightlybraisedturnip.com/ugly-women-cause-ed/2013/1/26/study-finds-unattractive-women-a-major-cause-of-erectile-dys.html
Niestety. Męski penisy są dyskryminujące i wybiórcze, i okazuje się że męska sprawność seksualna jest w równym stopniu zależna od wieku i zdrowa mężczyzny jak i wieku i talii kobiety.
Zdolność do osiągania wzwodu była w 24% zależna od wieku mężczyzny, w 16% zależna od wieku kobiety i w 10% zależna od jej rozarium w talii. Nie była zależna od talii mężczyzny.

Czyli w skrócie - jak mu nie staje, to znaczy że mu sie nie dość podobasz... Facet to świnia jednak... :)
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:26
      przepraszam, ale jeśli komuś się coś nie podoba, to jest to wina jego gustu. niech spie
      zatem.
      • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:48
        six_a napisała:

        > przepraszam, ale jeśli komuś się coś nie podoba, to jest to wina jego gustu. ni
        > ech spie
        > zatem.
        >

        Ten tam na dole o gustach nie dyskutuje.
        • anus-hka Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:55
          Nie dyskutuje bo oczu nie ma
          • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:59
            Ale ma główkę... na... karku?

            A w niej intuicję.

            Czy siakoś tak.
            • anus-hka Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 19:48
              znaczy co dwa karki? ;-))
              • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 07:33
                To nie jeden. :D
                • anus-hka Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 16:13
                  ;-)
        • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:31
          >Ten tam na dole o gustach nie dyskutuje.
          jak nie, nawet miarkę w oku ma i mierzy talie (poza własną).
          • vo_ov Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 23:18
            Ciekawe skad wziac tyle mlodych, zgrabnych kobiet, zeby wszystkie meskie penisy poczuly sie ustatysfakcjonowane i zeby starszawe i mniej sprawne byly w stanie stanac na wysokosci zadania?

            Mlode kobiety, to towar deficytowy, drogi i trudno dostepny dla starych penisow. Tylko najbogatsze z nich i najlepsza pozycja spoleczna moga sobie zapewnic ten luksus po 40-tce, a tym bardziej 50-tce, gdy dla mlodej dziewczyny stary facet nie tylko nie jest atrakcyjny, ale wrecz jest odrazajacy i nudny. Tylko najbardziej wyrachowane mlode i ladne kobiety decyduja sie na takie zwiazki.

            Milosc miedzy nic nie znaczacym, przecietnym starym Kowalskim i mloda ladna dziewczyna to mrzonka.

            Znam spoleczna grupe bardzo wpywowych i bardzo zamoznych facetow. Wielu z nich w tym wieku rzuca zony dla mlodszych kochanek. Bardzo szybko zostaja sami z gora alimentow i bez wiekszosci dobytku, ktore ustawione mlode kobiety zabieraja, gdy ich zostawiaja dla mlodszych. Bo fajerwerki erekcji "na nowa" trwaja krotko. Potem wychodza roznice, mloda kobieta sie nudzi jak mops, widzi lysine, widzi slabosci i nie rozczula sie nad tatuskiem jak kobieta, z ktora przezli razem pol zycia.
            • urko70 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 17.06.13, 14:01
              vo_ov napisała:

              > Ciekawe skad wziac tyle mlodych, zgrabnych kobiet, zeby wszystkie meskie penisy
              > poczuly sie ustatysfakcjonowane i zeby starszawe i mniej sprawne byly w stanie
              > stanac na wysokosci zadania?

              A to już 40sto 50letnie to nie mogą zadbać o siebie, że piszesz tylko o młodych?
    • piataziuta Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:55
      Acha.
      Czyli wniosek prosty:
      bierzemy faceta i sprawdzamy czy mu szybko i w pełni staje. Jeśli nie, to wynocha.
      • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 13:59
        A to nie tak to działa obecnie?
        • piataziuta Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:06
          Wydawało mi się do tej pory, że zakłada się, że hydraulika może wysiadać ze stresu np. gdy bzykando z daną kobietą jest po raz pierwszy i jest napięcie, a chce się sprostać za wszelką cenę.
          Albo gdy absorbują faceta jakieś duże problemy, a panna się właśnie dobiera do gaci.
          Ale teraz już będziemy wszystkie wiedziały, że trzeba faceta po prostu wykopać. :)))
          • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:13
            piataziuta napisała:

            > Wydawało mi się do tej pory, że zakłada się, że hydraulika może wysiadać ze str
            > esu

            A to podobno odstresowywacz jest...

            np. gdy bzykando z daną kobietą jest po raz pierwszy i jest napięcie, a chc
            > e się sprostać za wszelką cenę.

            To po co się zabieracie za małolatów?

            > Albo gdy absorbują faceta jakieś duże problemy, a panna się właśnie dobiera do
            > gaci.

            No to karwasz powinno być tak, że jak widzę kawałek nóżki czy inny stanik, to świat mi się skończył i skupiony jestem na zadaniu, a nie...

            > Ale teraz już będziemy wszystkie wiedziały, że trzeba faceta po prostu wykopać.
            > :)))

            Nie wykopać, a... wygrzmocić.
            • piataziuta Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:28

              > > Wydawało mi się do tej pory, że zakłada się, że hydraulika może wysiadać
              > ze str
              > > esu
              >
              > A to podobno odstresowywacz jest...
              Jest, o ile stanie.

              > np. gdy bzykando z daną kobietą jest po raz pierwszy i jest napięcie, a chc
              > > e się sprostać za wszelką cenę.
              >
              > To po co się zabieracie za małolatów?
              bo nie podniecają nas dziady po 40stce

              > > Albo gdy absorbują faceta jakieś duże problemy, a panna się właśnie dobie
              > ra do
              > > gaci.
              >
              > No to karwasz powinno być tak, że jak widzę kawałek nóżki czy inny stanik, to ś
              > wiat mi się skończył i skupiony jestem na zadaniu, a nie...
              jak się dziadowi trafi młode dziewczę, niczym ślepej kurze ziarno może tak być

              > > Ale teraz już będziemy wszystkie wiedziały, że trzeba faceta po prostu wy
              > kopać.
              > > :)))
              >
              > Nie wykopać, a... wygrzmocić.
              Wykopać czy tam wygrzmocić...
              Ja tam nie mam nic przeciwko grzmoceniu faceta czsami, ale jak tu pewna forumowiczka przyznała się, że grzmotnęła dziada, to ją forumowicze na stosie spalić chcieli, więc nie wię.
              • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:25
                piataziuta napisała:

                >
                > > > Wydawało mi się do tej pory, że zakłada się, że hydraulika może wys
                > iadać
                > > ze str
                > > > esu
                > >
                > > A to podobno odstresowywacz jest...
                > Jest, o ile stanie.

                Błędne koło w połączeniu z błędem logicznym.

                >
                > > np. gdy bzykando z daną kobietą jest po raz pierwszy i jest napięcie, a c
                > hc
                > > > e się sprostać za wszelką cenę.
                > >
                > > To po co się zabieracie za małolatów?
                > bo nie podniecają nas dziady po 40stce
                >

                No to męczcie się dalej. Dzięki temu na forumie zawsze będzie ciekawie. :D

                P.S. Nie jestem pow. 40tki. :D

                > > > Albo gdy absorbują faceta jakieś duże problemy, a panna się właśnie
                > dobie
                > > ra do
                > > > gaci.
                > >
                > > No to karwasz powinno być tak, że jak widzę kawałek nóżki czy inny stanik
                > , to ś
                > > wiat mi się skończył i skupiony jestem na zadaniu, a nie...
                > jak się dziadowi trafi młode dziewczę, niczym ślepej kurze ziarno może tak być
                >

                Zara, zara... przed chwilą było, że niby 'stare dziady' mają rzeczony problem, a tu proszę co piszesz.

                W sumie ślicznie, że potwierdzasz główne założenie wątku. :)

                > > > Ale teraz już będziemy wszystkie wiedziały, że trzeba faceta po pro
                > stu wy
                > > kopać.
                > > > :)))
                > >
                > > Nie wykopać, a... wygrzmocić.
                > Wykopać czy tam wygrzmocić...
                > Ja tam nie mam nic przeciwko grzmoceniu faceta czsami, ale jak tu pewna forumow
                > iczka przyznała się, że grzmotnęła dziada, to ją forumowicze na stosie spalić c
                > hcieli, więc nie wię.

                Łocywiście. O ile nie jest 'starym dziadem po czterdziestce'. :D
                • piataziuta Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 16:56
                  > > jak się dziadowi trafi młode dziewczę, niczym ślepej kurze ziarno może ta
                  > k być
                  > >
                  >
                  > Zara, zara... przed chwilą było, że niby 'stare dziady' mają rzeczony problem,
                  > a tu proszę co piszesz.
                  >
                  > W sumie ślicznie, że potwierdzasz główne założenie wątku. :)

                  na początku też nie zaprzeczałam, tylko pozwoliłam sobie wyciągnąć wnioski :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:05

        piataziuta napisała:

        > Acha.
        > Czyli wniosek prosty:
        > bierzemy faceta i sprawdzamy czy mu szybko i w pełni staje. Jeśli nie, to wynoc
        > ha.

        Zły wniosek.
        Jeśli nie, to znaczy że trzeba schudnąć :)

        Ale głowny wniosek jest taki że w wielu przypadkach gdy partnerka wysyła faceta do lekarza bo łóżkowo niedomaga, to facet jest zdrowy, tylko widok tej partnerki nie generuje wystarczającego rezultatu.
        • piataziuta Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:08
          > Zły wniosek.
          > Jeśli nie, to znaczy że trzeba schudnąć :)

          A co jeśli jest się szczupłym i facetowi nie staje?
          Albo jeśli jest się grubym, a facetowi staje?
          Cóż wtedy począć!?
          • agios_pneumatos Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:15
            piataziuta napisała:

            > > Zły wniosek.
            > > Jeśli nie, to znaczy że trzeba schudnąć :)
            >
            > A co jeśli jest się szczupłym i facetowi nie staje?

            Jeśli jest się szczupłym to nie stanie. Znaczy nie większości.

            Jeśli jest się szczupłą, to nie powinno być problemu.
            No chyba, że cuś z wyrazem fizjognomii nieteges.

            > Albo jeśli jest się grubym, a facetowi staje?
            > Cóż wtedy począć!?

            Schudnąć. Jak się wyszczupli i krew będzie lepiej krążyć, to problema niet.
        • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:08
          >24% zależna od wieku mężczyzny
          z tego to raczej wniosek, że pan powinien odmłodnieć.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:17

            six_a napisała:

            > >24% zależna od wieku mężczyzny
            > z tego to raczej wniosek, że pan powinien odmłodnieć.

            Zgadza się - jak panu przy Tobie nie staje to musisz pana odmłodnieć... Zazwyczaj banał, gorzej jak trzeba ustalić opiekę nad dziećmi :D
        • loginoftheyear Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:24
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          to facet jest zdrowy, tylko widok tej partner
          > ki nie generuje wystarczającego rezultatu.

          nowej ameryki to ja tu nie widze
          tak samo jest zreszta z tym oslawionym bolem glowy u kobiet, drodzy panowie:
          po prostu widok i obecnosc tego akurat partnera nie generuje wystarczajacej ochoty ;P
      • pomidorkoktajlowy Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:05
        > bierzemy faceta i sprawdzamy czy mu szybko i w pełni staje. Jeśli nie, to wynoc
        > ha.

        No raczej. Może za 40 lat taki niestający miałby jakiś użytek, ale teraz?
    • wez_sie Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:12
      na szczescie sa zboczency ktorzy lubio grube
    • twojabogini Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:25
      > Zdolność do osiągania wzwodu była w 24% zależna od wieku mężczyzny,
      > w 16% zależna od wieku kobiety i w 10% zależna od jej rozarium w talii. Nie była zależna
      > od talii mężczyzny.

      Dlatego kobiety przy pierwszych problemach ze wzwodem powinny zmieniać seksualnych partnerów na młodszych. Niektórym starym prykom staje już tylko na widok szczuplej młodej dzierlatki, do tego maszyneria już nie ta, osłabiona sprawność fizyczna - taki już za wiele nie powojuje. Jakoś nie sądzę, aby na te porzucone wadliwe egzemplarze ze słaba hydrauliką nastolatki rzucały się tabunami - ale na szczęście jest pełno fot i filmów w necie.

      Młodsi są sprawni seksualnie i nie potrzebują wizualnych dopalaczy - kręci ich sam seks i ani im w głowie oceniać szerokość talii. Doskonale wiedzą, że nie od tego frajda zależy.
      • pomidorkoktajlowy Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:30
        twojabogini napisała:

        > Młodsi są sprawni seksualnie i nie potrzebują wizualnych dopalaczy - kręci ich
        > sam seks i ani im w głowie oceniać szerokość talii. Doskonale wiedzą, że nie od
        > tego frajda zależy.

        Jakiś czas temu, taki "młody" wysiadł mi po dwóch razach i to dwukrotnie, czyli to nie była wina słabszego dnia. I to zdrowy, dbający o siebie, niepalący, niepijący. I skąd to się bierze?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:34
        > Dlatego kobiety przy pierwszych problemach ze wzwodem powinny zmieniać seksualn
        > ych partnerów na młodszych. Niektórym starym prykom staje już tylko na widok sz
        > czuplej młodej dzierlatki, do tego maszyneria już nie ta, osłabiona sprawność f
        > izyczna - taki już za wiele nie powojuje.

        Niestety. Jest dokładnie odwrotnie. Przy pierwszych problemach to panowie powinni zmieniać partnerki na młodsze.
        Bo niestety, o ile ja wygram konkurencję ze sobą o 5 czy 10 lat młodszym, to kobieta takiego luksusu nie ma.
        • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:48
          >Bo niestety, o ile ja wygram konkurencję ze sobą o 5 czy 10 lat młodszym

          a dlaczego masz wygrać? starszy = przeważnie: łysiejący/siwiejący/nieruchawy, tylko kasa może Cię uratować;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 14:58

            six_a napisała:

            > >Bo niestety, o ile ja wygram konkurencję ze sobą o 5 czy 10 lat młodszym
            >
            > a dlaczego masz wygrać? starszy = przeważnie: łysiejący/siwiejący/nieruchawy, t
            > ylko kasa może Cię uratować;)

            No niestety. Tobie kasa nie pomoże bo większosci facetów jest obojętne ile masz na koncie :P
            Choć z drugiej strony...
            https://i.crackedcdn.com/phpimages/article/9/7/3/180973.jpg?v=2
            • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:03
              >Tobie kasa nie pomoże
              JESUS, mi nic nie musi pomagać, bo nie szukam, co też mogłoby mi pomóc w tak straszliwych i nieoczekiwanych okolicznościach jak upływ życia.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:06

                six_a napisała:

                > >Tobie kasa nie pomoże
                > JESUS, mi nic nie musi pomagać, bo nie szukam, co też mogłoby mi pomóc w tak st
                > raszliwych i nieoczekiwanych okolicznościach jak upływ życia.

                :) No przecież żartujemy sobie chyba. :)
                • six_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 20:56
                  aha, to przepraszam :)
        • slottka.ja Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:06
          tu się grubo mylisz mój drogi,
          o konkurencję 10 lat młodszą jestem całkowicie spokojna
          jeszcze jakiś czas...
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:10

            slottka.ja napisała:

            > tu się grubo mylisz mój drogi,
            > o konkurencję 10 lat młodszą jestem całkowicie spokojna
            > jeszcze jakiś czas...

            Good for you :D Mam na myśli konkurowanie z samym sobą.
            • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 19:58
              A ile Ty masz lat, graf? Ze dwadzieścia pięć?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:06

                rekreativa napisała:

                > A ile Ty masz lat, graf? Ze dwadzieścia pięć?

                31.
                • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:08
                  No to nie dziwne, że wygrywasz z sobą samym 10 lat młodszym :)
                  Poczekaj jeszcze dychę.
        • twojabogini Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 17:42
          > Niestety. Jest dokładnie odwrotnie. Przy pierwszych problemach to panowie powin
          > ni zmieniać partnerki na młodsze.

          Naprawdę niewielu pomoże taka zmiana na dłuższą metę. Jak hydraulika siada (i poziom testosteronu) - stajesz się wyrzutkiem natury, śmieciem na wysypisku ewolucji. Oczywiście są panowie pokazujący się z dzierlatkami - ale oni ratują w ten sposób swoje ego, a nie zaspokajają popęd seksualny, którego już niemal nie czują.

          > Bo niestety, o ile ja wygram konkurencję ze sobą o 5 czy 10 lat młodszym, to ko
          > bieta takiego luksusu nie ma.

          40 latki są zazwyczaj atrakcyjniejsze niż one samo jako 20 latki. Siebie sprzed 10 lat kładę o kilka dystansów. Za 10 lat dystans się zmniejszy, ale nadal będę mieć przewagę. Przy 50 dzięki możliwościom współczesnej medycyny i medycyny estetycznej też raczej będę się mieć nieźle. Przy 60 pomoże mi to samo co panom w tym samym wieku - gruby portfel i zamiłowanie młodych dziewcząt i chłopców do luksusowych wakacji i prezentów.

          Dawno już wyszłam poza pole zainteresowań pedofilów, lub miłośników młodych dziewczątek - ale i ja nimi nie jestem zainteresowana. Jest jeszcze kategoria ludzi lubiących kobiety i nie bojących się rozwiniętej kobiecej seksualności - i należy do niej nie tak znowu mało młodych mężczyzn. Znacznie młodszych niż ja. Więc naprawdę żaden problem wymienić starą hydraulikę na nową.

          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 18:07
            twojabogini napisała:

            > Naprawdę niewielu pomoże taka zmiana na dłuższą metę. Jak hydraulika siada (i p
            > oziom testosteronu) - stajesz się wyrzutkiem natury, śmieciem na wysypisku ewol
            > ucji. Oczywiście są panowie pokazujący się z dzierlatkami - ale oni ratują w te
            > n sposób swoje ego, a nie zaspokajają popęd seksualny, którego już niemal nie c
            > zują.

            No moment.
            Ja pokazuję badania na 1600 osobach, a ty arbitralnie stwierdzasz że to nieprawda.
            Owszem, facetom z wiekiem staje słabiej, ale wystarczy wymienić kobietę na młodszą i okazuje się że neurochemia aktywuje się bardziej.

            Co do śmiecia na wysypisku natury, to raczej należało by tak powiedzieć o kobiecie po menopauzie - która ma w tym momencie zerową atrakcyjność rozrodczą, a więc i seksualną. Stwierdzam fakt, nie próbuję obrazić. Mężczyzna po 50 ciągle może skutecznie konkurować z 20 i 30 latkami. A kobieta? Wolne żarty...
            Zresztą wystarczy spojrzeć na jakiś ranking atrakcyjości wśród męskich gwiazd popkultury - średnia wieku będzie dość znaczna. A zróbmy taki sam ranking wśród kobiet-gwiazd - 30 rzadko będziemy przekraczać.

            > 40 latki są zazwyczaj atrakcyjniejsze niż one samo jako 20 latki. Siebie sprzed
            > 10 lat kładę o kilka dystansów. Za 10 lat dystans się zmniejszy, ale nadal będ
            > ę mieć przewagę.
            W Twoim przypadku może tak być, dlaczego by nie, ale zróbmy większe badanie, w którym to mężczyźni będą się wypowiadać. Nie ma bata aby 40 latki powszechnie wygrywały ze sobą 20-letnią.
            Tutaj można poszukać ciekawych źródeł.
            books.google.com.au/books?id=5uVUwCE3Vm4C&lpg=PA113&ots=4GAZixbBsr&dq=gynoid%20fat%20gynoid%20fat%20gynoid%20fat&pg=PA116#v=onepage&q&f=false

            > Dawno już wyszłam poza pole zainteresowań pedofilów, lub miłośników młodych dzi
            > ewczątek - ale i ja nimi nie jestem zainteresowana. Jest jeszcze kategoria ludz
            > i lubiących kobiety i nie bojących się rozwiniętej kobiecej seksualności - i na
            > leży do niej nie tak znowu mało młodych mężczyzn. Znacznie młodszych niż ja. Wi
            > ęc naprawdę żaden problem wymienić starą hydraulikę na nową.

            Nie neguję twoich osobistych doświadczeń, ale jedno mnie zastanawia. Twierdzisz że Tobie starzenie tylko służy, to czemu wspominasz o wymianie hydrauliki na młodszą? Nagle mężczyzn inną miarą mierzymy? I oni w młodej wersji są atrakcyjni?
            • twojabogini Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 18:19
              > Ja pokazuję badania na 1600 osobach, a ty arbitralnie stwierdzasz że to nieprawda.

              Wręcz przeciwnie potwierdzam, że to prawda. Tylko inaczej interpretuje wynik. Mężczyznom słabiej staje, a gdy dostaną młodszą i wizualnie atrakcyjną dzierlatkę wszystko działa. I okej. Jako kobieta nie będę się zastanawiać jak tu stać się dzierlatką, bo się nie stanę - mogę więc tylko porzucić pryka z wadliwą hydrauliką i znaleźć młodszego kochanka, który takich problemów nie ma.

              > Co do śmiecia na wysypisku natury, to raczej należało by tak powiedzieć o kobie
              > cie po menopauzie - która ma w tym momencie zerową atrakcyjność rozrodczą, a wi
              > ęc i seksualną.

              Kochany grafie, ty nadal wierzysz w to, że celem seksu jest prokreacja? Na wysypisku seksualnym znajduje się ten, kto nie jest zdolny do seksu - panowie z coraz słabszą hydrauliką. Kobiety mogą uprawiać seks do końca życia, najwyżej będą potrzebować nieco nawilżacza. Oczywiście większość staruszków będzie w stanie wycisnąć z siebie parę kropelek i (potencjalnie) spłodzić dzieciaka, tylko kto chciałby mieć dziecko ze staruszkiem, no i jak to się ma do zdolności zaspokojenia (a nie zapłodnienia) kobiety?

              > Mężczyzna po 50 ciągle może skutecznie konkurować z 20 i 30 latkami.

              Prędzej bym się wyrzygała niż miała stosunek z 50 latkiem, nawet najbardziej zadbanym, a im jestem starsza, tym bardziej lubię młodych mężczyzn. Wyjaśnieniem mógłby być mężczyzna naprawdę dobrze utrzymany i dobry w łóżku. Takich kobiet jak ja jest sporo, wolą młodszych kochanków, mężów itp. I tak samo w druga stronę - jest spora liczba fanów młodych dziewcząt, a kobiety są interesujące o tyle o ile są dobrze zadbane i dobre w łóżku.

              >A kobieta? Wolne żarty...
              No i tu się mylisz. Podobnie jak większość 50 latków tylko może marzyć o dwudziestkach, podobnie i większość kobiet w tym wieku o tak młodych partnerach. Niektóre jednostki płci obojga - zadbane i atrakcyjne, z pozycją - mogą. Płeć nie gra tu roli.

              > Nie ma bata aby 40 latki powszechnie wygrywały ze sobą 20-letnią.

              Tak samo jak 50 latek nie wygra "powszechnie" z 30 latkiem (dla wielu kobiet 20 to zbyt świeże mięsko). KPW? Nie ta hydraulika.
            • kochanic.a.francuza Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:28
              "Owszem, facetom z wiekiem staje słabiej, ale wystarczy wymienić kobietę na młodszą i okazuje się że neurochemia aktywuje się bardziej. "

              A mnie sie wydaje, ze to dziala w obie strony i nie jest uzaleznione ani od wieku ktorejkolwiek ze stron, ani od centymetrow w talii. Po prostu jak sie ludzie soba znudza, to juz nie ma bata, nan hormony dziala tylko odmiana, na innego partnera, niekoniecznie mlodszego, wystarczy, zeby byl inny, nowy.

              Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
              Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
            • vo_ov Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:40
              Z tym, ze ten "konkurujacy z powodzeniem 50-latek" po prostu KUPUJE sobie panne. Roznica miedzy kupnem owej panny a prostytutki polega wylacznie na kupowaniu zludzen. Drogo kupuje sie kiepski towar.
      • altz Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 19:51
        swojabogini napisała:
        > Dlatego kobiety przy pierwszych problemach ze wzwodem powinny zmieniać seksualn
        > ych partnerów na młodszych.
        Często bywa tak, że pierwsze kontakty seksualne są nieudane, jest za duże emocji i nie jest to rzadkie zjawisko.

        > Niektórym starym prykom staje już tylko na widok szczuplej młodej dzierlatki,
        > do tego maszyneria już nie ta, osłabiona sprawność fizyczna - taki już za wiele
        > nie powojuje.
        Wyniki badań pokazują inne zjawisko, kobiety nie mają potrzeb, nawet będąc w związkach , dotyczy to około 40% pań. Seks w małżeństwach nie jest zbyt udany, to też jest prawda.
        Kobiety są proporcjonalnie bardziej otyle od mężczyzn i to też jest fakt i mają przy tym więcej problemów hormonalnych.

        Panowie mają problemy z hydrauliką, w przeciwieństwie do pań, trudniej jest to ukryć. ;-)
        Znałem kilku panów w mocno zaawansowanym wieku, na których się żaliły partnerki, że są potrzebujący, a przecież mama mówiła, że mężczyzna w tym wieku nie chce i nie może, a tu taka przykra niespodzianka. Panowie mieli ponad 70 lat.

        Ogólnie wątek zrobił się obrzydliwy, chociaż temat jest bardzo ciekawy i powinien być raczej interesujący.
    • fuzja.jadrowa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:02
      Ciesz sie, ze to nie kobietom musi cokolwiek stawac. ;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:09

        fuzja.jadrowa napisała:

        > Ciesz sie, ze to nie kobietom musi cokolwiek stawac. ;)

        Jak nie?
        Idę o zakład że dużo łatwiej będzie znaleźć materiał o tym że kobieca ochota na seks i zdolność do przeżywania orgazmów jest wprost zależna od "jakości" faceta.
        :D
        • fuzja.jadrowa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 16:29
          Chodzilo mi o to, ze nie ma lepiej widocznego i bardziej oczywistego potwierdzenia atrakcyjnosci kobiety dla danego mezczyzny, niz jego "gotowosc do boju".

          Pod wzgledem seksualnym, kobieta nudzi sie (i ogolnie traci zainteresowanie seksem ze) swoim partnerem szybciej, niz mezczyzna, atrakcyjna dla niego, partnerka.

          Dlatego ciesz sie, ze to nie kobietom musi cos stawac, bo po pewnym czasie naocznie przekonalbys sie, ze na twoj widok juz im sie nic nie podnosi. A tak, zawsze mozesz ludzic sie, ze podniecasz ja, jak dawniej, tylko akurat ostatnio glowa ja boli, ma stres w pracy, jest zmeczona, nie przyniosles kwiatkow, za duzo rano przeklinales w samochodzie i za malo ja przytulales (czyli wszystko to, co na samym poczatku wcale nie przeszkadzalo jej rabac sie z toba bez opamietania :)).
          • paco_lopez Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 17:16
            Pod wzgledem seksualnym, kobieta nudzi sie (i ogolnie traci zainteresowanie sek
            > sem ze) swoim partnerem szybciej, niz mezczyzna, atrakcyjna dla niego, partnerk
            > a.

            ???????? a to skąd można wiedzieć ????????
    • elton_dzwon Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 15:21
      nieźle im(tu:kobietonom) dowaliłeś, na tym forum było pełno wątków że faceci nie chcą się kochać z partnerkami bo pewnie ich nie podniecają a tutaj konkretne dowody naukowe, stąd ten rwetes i riposta żeby zmieniać facetów natychmiast jak im się nie podnosi, miało być śmieszne a wyszło jak zawsze, obnażyło prymitywizm myślenia kobiet z tego forum
    • berta-death Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 17:17
      To zupełnie jak z kobietami. Jak mają obok brzydkiego, grubego i starego faceta, to zawsze boli je głowa, potrzebują kilkudniowej gry wstępnej, żeby jako takiej ochoty nabrać, potem leżą po ciemku po kołdrą jak kłody, co najwyżej średnio udolnie wydając z siebie podpatrzone w pornofilmach dźwięki i gesty, potem szybko udają orgazm i mają na kolejny miesiąc spokój. A niech tylko trafi się jednej z drugą piękny, wysportowany młody macho, to demon seksu z nich wyłazi, żadnej gry wstępnej, żadnego gaszenia świateł, żadnej kołdry, żadnych lubrykantów.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 18:12
        berta-death napisała:

        > To zupełnie jak z kobietami. Jak mają obok brzydkiego, grubego i starego faceta

        No tak. Ale facetom wmawia się że to ich wina, że potrzebują leczenia, I NAJWAŻNIEJSZE - że nie są już mężczyznami.
        • maitresse.d.un.francais Wiesz graf, nam się wmawia 15.05.13, 18:55
          że leczenia wymagają nasze zachowania, które u mężczyzn uważa się za absolutnie normalne.

          Ktoś wam biedaczki wmawia, że jak wam nie staje, toście nie mężczyźni? Mam wrażenie, że to wy to intensywnie wmawiacie samym sobie, a potem wrzask. :-P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wiesz graf, nam się wmawia 15.05.13, 20:04

            > Ktoś wam biedaczki wmawia, że jak wam nie staje, toście nie mężczyźni?

            W tym wątku Twojabogini zgłosiła taki postulat :)

            > Mam wraż
            > enie, że to wy to intensywnie wmawiacie samym sobie, a potem wrzask. :-P

            A to oczywiście też 100 jeśli nie 200% prawda.
        • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:02
          Bo czasem, kurde, potrzebują leczenia. Zaburzenia ze wzwodem to nie tylko na tle psychicznym.
    • pies_w_studni Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 19:25
      Znajomy urolog juz dawno mi mowil, ze najlepszym lekiem na zaburzenia wzwodu jest zmiana partnerki.
      • stedo Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 21:14
        Ostatnio to samo usłyszała koleżanka u seksginekologa/taka nowa specjalizacja;))/ gdy skarżyła się, że jej "nie po drodze" w tych sprawach z partnerem;)) Skorzystała z rady.
    • akle2 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 20:17
      per analogia, ileż to damskich orgazmów nie byłoby udawanych, gdyby...
    • gree.nka grafciu, no nie martw się, 15.05.13, 20:20
      na pewno nie jesteś osamotniony w tym problemie
      • akle2 Re: grafciu, no nie martw się, 15.05.13, 20:24
        Ja to się mówi? Jak ktoś chce, to szuka sposobu, a jak nie chce to szuka pretekstu ;P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: grafciu, no nie martw się, 15.05.13, 20:33

        gree.nka napisała:

        > na pewno nie jesteś osamotniony w tym problemie

        :* :*
      • mila2712 Re: grafciu, no nie martw się, 15.05.13, 21:17
        Grinka
        jak możesz tak żartować ?
        przecież zawsze ale to zawsze wina babek :p
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 20:45
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/12,97398,13887636,__Juz_cie_nie_pragne_____czy_da_sie_uratowac_zwiazek_.html#BoxLSTxt
      O proszę, WysokieObcasy wyprzedziłem z tematem idealnie :D
    • thelma333.3 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 21:29
      ameryki nie odkryles;
      myslisz, ze kobiety to maja przyjemnosc z kochania sie z grubym, lysym i starym facetem?
      bo nie wiem czego chcesz tu dowiesc;
      kazdy chce sexu z atrakcyjnym - dla siebie - partnerem; jak partner pociagajacy nie jest (fizycznie) to nie ma bata, ani kobieta ani facet nie bedzie mial ochoty;
      i ktos jeszcze kase wydaje na badanie tego? paranoja
      a zreszta - o czym my tu rozmawiamy? pielegnujesz ta mysl, ze kobiety tak leca na kase, ze nawet na starucha poleca, byle bogaty, jakbys sam jej nie wiadomo ile mial tej kasy
      graj w totka, moze bedziesz mial okazje sprawdzic empirycznie ile sa warte te wyobrazenia
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 21:34

        > i ktos jeszcze kase wydaje na badanie tego? paranoja

        Ale to bardzo słuszne jest. Bo inaczej się bada tych facetów na problemy natury medycznej, a to po prostu kwestia pożądania jest.

        > a zreszta - o czym my tu rozmawiamy? pielegnujesz ta mysl, ze kobiety tak lec
        > a na kase, ze nawet na starucha poleca, byle bogaty, jakbys sam jej nie wiadomo
        > ile mial tej kasy

        Nigdzie takiej myśli nie wyraziłem. Nie uważam też aby zamożność była kluczem do atrakcyjności mężczyzny.
        • slottka.ja Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 10:12
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Nigdzie takiej myśli nie wyraziłem. Nie uważam też aby zamożność była kluczem d
          > o atrakcyjności mężczyzny.

          ok, zamożność nie jest kluczem
          więc czym ma być ta kasa, sam podałeś ten argument
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 13:56
            slottka.ja napisała:
            > ok, zamożność nie jest kluczem
            > więc czym ma być ta kasa, sam podałeś ten argument

            Ja tak nie napisałem. To six_a stwierdziłą że tylko kasa może starego i łysiejącego uratować.
            Ja uważam że jednym z najistotniejszych NIEfizycznych wyznaczników atrakcyjności mężczyzny jest zdolność do wywierania wpływu na otoczenie. Ale sposób w jaki to robi - może być najróżniejszy. Od przemocy fizycznej :) przez władzę, pieniądze, mistrzostwo w jakiejś dziedzinie, inteligencję czy poczucie humoru. To jest klucz do męskości i dlatego w wieku lat 40 czy 50 mężczyzna może być powszechnie uznawany za atrakcyjniejszego od młodszego siebie.
            • slottka.ja Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 14:15
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > Ja uważam że jednym z najistotniejszych NIEfizycznych wyznaczników atrakcyjności mężczyzny jest zdolność do wywierania wpływu na otoczenie.

              ten chłopak ma szczęście i chyba wszystkie wyznaczniki atrakcyjności:D

              cdn10.thumbs.common.smcloud.net/common/8/5/s/852492cjdS.jpg/r-600,0-n-852492cjdS_jerzy_janowicz_zdjecia_jerzy_janowicz_dziewczyna_janowicz_tsonga_jerzy_janowicz_rzym_janowicz_turniej_w_rzymie_jerzy_janowicz_z_dziewczyna_jerzy_janowicz_pokazal_klate_jerzy_janowicz_pokazal_klate_zdjecia.jpg
              • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 19:41

                >
                > ten chłopak ma szczęście i chyba wszystkie wyznaczniki atrakcyjności:D

                Z głupią miną na czele :-P.
        • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:07
          "Bo inaczej się bada tych facetów na problemy natury
          > medycznej, "

          I bardzo dobrze, bo zawsze należy zaczynać od wykluczenia schorzeń natury medycznej (w przypadku problemów z seksem).
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:13

            rekreativa napisała:

            > "Bo inaczej się bada tych facetów na problemy natury
            > > medycznej, "
            >
            > I bardzo dobrze, bo zawsze należy zaczynać od wykluczenia schorzeń natury medyc
            > znej (w przypadku problemów z seksem).

            Oczywiście. Tylko wiesz jak działa przemysł medyczny - ma zarabiać, niezależnie od tego czy trzeba leczyć.
            • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:17
              Nie przesadzaj, graf.
              Cukrzyca, miażdżyca i nadciśnienie , czyli najczęstsze przyczyny smętnego zwisu to akurat schorzenia, które łatwo stwierdzić i wątpię, by lekarz wraz z laborantką zawiązywali spiski w tym zakresie.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:22

                rekreativa napisała:

                > Nie przesadzaj, graf.
                > Cukrzyca, miażdżyca i nadciśnienie , czyli najczęstsze przyczyny smętnego zwisu
                > to akurat schorzenia, które łatwo stwierdzić i wątpię, by lekarz wraz z labora
                > ntką zawiązywali spiski w tym zakresie.

                Oczywiście. Ale to wiemy. Natomiast wynik tego badania - że rozmiar talii partnerki ma znacznie jest na tyle zabawny że można sobie o nim podyskutować.
                • maitresse.d.un.francais Znaczy powyżej ilu w talii 16.05.13, 20:25
                  mu nie tego?

                  I czy chodzi o rozmiar, czy słynny stosunek obwodu talii do obwodu bioder? Przy jakim współczynniku mu nie tego?

                  Graf, ty tą częścią ciała najwyraźniej piszesz ostatnio posty.
    • mila2712 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 15.05.13, 21:35
      a jeśli kobieta nie jest "gotowa" to znaczy że facet jej się nie podoba :P
    • a_nonima Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 12:31
      Potrzebna jest odpowiednia chemia. I wtedy bez znaczenia, czy ktoś gruby, czy chudy..
      Czasami jednak problemy są z powodów zdrowotnych.
      • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 16.05.13, 20:33
        a_nonima napisała:

        > Potrzebna jest odpowiednia chemia.

        C2H5OH? :-)
        • a_nonima Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 17.05.13, 09:19
          oooo cos tak jakby ;)
    • sl13 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 17.05.13, 12:40
      Taa, zrzucanie na kogoś winy to najlepszy sposób na rozwiązanie problemu. :)
    • lonely.stoner Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 09:14
      czasem nie staje z powodu tremy.
      a poza tym- po co ktos ma isc do lozka z kims kto mu sie nie podoba??
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 10:28
        po co?
        po to ze to np. żona:)
        • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:07
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > po co?
          > po to ze to np. żona:)

          Było się nie żenić, proste.
    • lonely.stoner Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 09:19
      a w ogole to musze sie przyznac ze zdarzylo mi sie trafic 2krotnie na egzemplarz z wadliwa hydraulika- i to bylo wtedy gdy mialam lat 23. Nie bylam wtedy ani stara ani gruba :) faceci zreszta tez ani starzy ani grubi. Moim zdaniem to wspolczesnym facetom COS po prostu sie dzieje w tej kwesti. Jakis wplyw srodowiska albo co?
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 10:35
        lonely.stoner napisała:

        > Moim zdaniem to wsp
        > olczesnym facetom COS po prostu sie dzieje w tej kwesti. Jakis wplyw srodowiska
        > albo co?

        to przez emancypację kobiet i brak pewności siebie u współczesnych facetów :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:10

          > to przez emancypację kobiet i brak pewności siebie u współczesnych facetów :)

          Jaaasne, bynajmniej nie przez zanieczyszczenie powietrza, wody i ziemi, półprodukty spożywcze o niezidentyfikowanym składzie tudzież genetycznie modyfikowane żarcie. Faceci, jak wiadomo, mogą jeść śnięte ryby i popijać skażoną popromiennie wodą tudzież oddychać gazem bojowym - byle tylko kobiety nie były wyemancypowane. :-PPP
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 18:18
            wyemancypowanych i sfrustrowanych kobiet nie brakuje :)

            • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 20:56
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > wyemancypowanych i sfrustrowanych kobiet nie brakuje :)
              >
              Podobnie jak sfrustrowanych mężczyzn, maczowatych lub nie. Jest ich nawet więcej, bo was łatwiej sfrustrować. :-P
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 18:28
            a niech se kobieta będzie wyemancypowana, ale musi wiedzieć kto rządzi w domu :D



            • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 20:57
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > a niech se kobieta będzie wyemancypowana, ale musi wiedzieć kto rządzi w domu :
              > D

              Jasiu, to po co siedzisz na forum? Idź na spotkanie jakichś Kobiet Tradycjonalistek albo coś, a tak frustrujesz się niepotrzebnie. :-P
            • mila2712 niemozliwe..... 19.05.13, 10:06
              Jan raczy żartować
              Facet rządzi w domu ?..... nie ! ...... mamy równouprawnienie - wspólne rządy ( partnerstwo )
              Może jeszcze ma czekać na pana i władcę z gazetą i kapciami ? :P
              • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:28
                mila2712 napisała:

                > Jan raczy żartować
                > Facet rządzi w domu ?..... nie ! ...... mamy równouprawnienie - wspólne rządy (
                > partnerstwo )

                to mit, zawsze jedno ma większą władzę niż drugie, równość to utopia w którą kobiety bardzo chcą wierzyć, ale to utopia i żadne feminizmy tego nie zmienią :)

                > Może jeszcze ma czekać na pana i władcę z gazetą i kapciami ? :P

                jeśli kończy pracę wcześniej to wypadałoby :)
                • mila2712 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:45
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > mila2712 napisała:
                  >
                  > > Jan raczy żartować
                  > > Facet rządzi w domu ?..... nie ! ...... mamy równouprawnienie - wspólne r
                  > ządy (
                  > > partnerstwo )
                  >
                  > to mit, zawsze jedno ma większą władzę niż drugie, równość to utopia w którą ko
                  > biety bardzo chcą wierzyć, ale to utopia i żadne feminizmy tego nie zmienią :)

                  związek nie opiera się na władzy jednej osoby nad drugą

                  > > Może jeszcze ma czekać na pana i władcę z gazetą i kapciami ? :P
                  >
                  > jeśli kończy pracę wcześniej to wypadałoby :)

                  kapcie w przedpokoju, gazeta w kiosku ( no przecież nie będę mu wybierała tytułu i wydzielała pieniedzy )
                  obiad ok podam :p
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:50
                    mila2712 napisała:

                    > związek nie opiera się na władzy jednej osoby nad drugą

                    w 90% sytuacji związkowych nie, ale w 10% tak gdyż prędzej czy później pojawi się w związku kwestia sporna w której kompromis nie będzie możliwy, wówczas jedna strona (ta z mniejszą władzą) musi ustąpić

                    • mila2712 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 21:34
                      ustąpi nie ta z mniejszą władzą.... ale ta mądrzejsza
              • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:32
                mila2712 napisała:

                > Jan raczy żartować

                mówię bardzo poważnie, równość w związku to mit, byłoby śmieszne aby mężczyzna silniejszy fizycznie, lepiej zarabiający i nierzadko także inteligentniejszy (choć z tym ostatnim to różnie bywa) miał się dzielić władzą z kobietami po równo "bo tak wypada", zejdźcie na ziemie kobiety :)

                • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:38
                  i przypuszczam, że większość mężczyzn myśli podobnie jak ja przy czym wolą głośno o tym nie mówić lub zostały im tak wyprane mózgi przez lewicowe media, że mają wewnętrzne poczucie winy, że tak myślą i próbują z tym walczyć co w wielu przypadkach odbija się negatywnie na ich zdrowiu psychicznym :)

                  Mężczyzna ma być silny i walczyć o dominację z innymi samcami, jeszcze tego brakowało aby musiał walczyć o dominację we własnym domu. A partnerstwo to piękna idea tyle, że ostatnie słowo zawsze musi należeć do jednej osoby, nie może być dwóch kierowców w jednym samochodzie.



                  • gree.nka Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:42
                    albo nie są tak inteligentni jak im się to wydaje
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:47
                      gree.nka napisała:

                      > albo nie są tak inteligentni jak im się to wydaje

                      ale mężczyźni więcej zarabiają i nie muszą rodzić dzieci i to daje im przewagę na rynku pracy, poza tym mężczyzna ma większe możliwości wyboru sobie partnerki, może związać się z rówieśniczką, 5 lat straszą albo 10 lub więcej lat młodszą, kobiety nie mają tak dobrze, ich wachlarz możliwości wyboru partnera jest dużo mniejszy



                      • gree.nka Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:53
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > gree.nka napisała:
                        >
                        > > albo nie są tak inteligentni jak im się to wydaje
                        >
                        > ale mężczyźni więcej zarabiają i nie muszą rodzić dzieci i to daje im przewagę
                        > na rynku pracy, poza tym mężczyzna ma większe możliwości wyboru sobie partnerki
                        > , może związać się z rówieśniczką, 5 lat straszą albo 10 lub więcej lat młodszą
                        > , kobiety nie mają tak dobrze, ich wachlarz możliwości wyboru partnera jest duż
                        > o mniejszy
                        >
                        > z tym wyborem partnera kobiety, to jest teraz dowolność. Niektórzy partnerzy są starsi, inni młodsi. Co do rodzenia dzieci, to błedne koło. Kobiety chcąc być atrakcyjniejsze przestaną rodzić by zyskać pracę, lub ją utrzymać.Pracodawcy będą zadowoleni jednak- wówczas przestanie przybywać ludzi. Nie będą mieli wkońcu kogo zatrudniać lub dla kogo pracować ( brak klientów) . I tak oto pazerność pracodawcy zwycięży.
                        >
                      • sl13 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 13:05
                        Wiem, że w twoim świecie to niemożliwe, ale: a) kobiety też nie MUSZĄ rodzic dzieci, b) kobiety mogą wiązać się z rówieśnikami, 10 lat starszymi i 10 lat młodszymi mężczyznami. W twoim świecie to pewnie również nie występuje, ale na świecie są także osoby homoseksualne i biseksualne.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 13:17
                          sl13 napisała:

                          > a) kobiety też nie MUSZĄ rodzic dzieci

                          oczywiście, ze muszą, nie muszą w sensie teoretycznym (teoretycznie każdy mężczyzna mógłby zostać księdzem, a każdy obywatel teoretycznie zostać wegetarianinem) w praktycznym muszą, a pojedyncze wyjątki niczego nie zmienią. I nawet nie wiem jakby się kobiety uparły, powiedziały "pier.dolimy, nie rodzimy" to i tak większość z niech urodzi przynajmniej to jedno dziecko :)
                          • gree.nka Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:36
                            jan_hus_na_stosie2 napisał:

                            > sl13 napisała:
                            >
                            > > a) kobiety też nie MUSZĄ rodzic dzieci
                            >
                            > oczywiście, ze muszą, nie muszą w sensie teoretycznym (teoretycznie każdy mężcz
                            > yzna mógłby zostać księdzem, a każdy obywatel teoretycznie zostać wegetarianine
                            > m) w praktycznym muszą, a pojedyncze wyjątki niczego nie zmienią. I nawet nie w
                            > iem jakby się kobiety uparły, powiedziały "pier.dolimy, nie rodzimy" to i tak w
                            > iększość z niech urodzi przynajmniej to jedno dziecko :)
                            no i mimo, że tetryk to tu ma rację. Jakby dupy nie ściskał to i tak bąk wyskoczy
                        • gree.nka Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:34
                          On tego nie zrozumie, to tetryk
                      • aanikaa Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:52
                        > ale mężczyźni więcej zarabiają i nie muszą rodzić dzieci i to daje im przewagę
                        > na rynku pracy, poza tym mężczyzna ma większe możliwości wyboru sobie partnerki

                        proponuje, żebys przyjrzal sie swojemu wlasnemu wachlarzowi i zawstydził nad tymi glupotami, ktore tu wypisujesz
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 19:03
                          aanikaa napisała:

                          > proponuje, żebys przyjrzal sie swojemu wlasnemu wachlarzowi i zawstydził nad ty
                          > mi glupotami, ktore tu wypisujesz

                          nie uważam tego za głupoty a że prawda w oczy kobiety kole to akurat mnie nie dziwi :)

                          • maitresse.d.un.francais Re: niemozliwe..... 19.05.13, 19:06

                            > nie uważam tego za głupoty a że prawda w oczy kobiety kole to akurat mnie nie d
                            > ziwi :)
                            >
                            Jasiu, a ty byś wolał spotkać szarżującego niedźwiedzia brunatnego czy wyemancypowaną kobietę?
                            • maitresse.d.un.francais Re: niemozliwe..... 19.05.13, 19:06
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              >
                              > > nie uważam tego za głupoty a że prawda w oczy kobiety kole to akurat mnie
                              > nie d
                              > > ziwi :)

                              Mężczyźni natomiast, co do jednego, przyjmują prawdę z podniesionym czołem. Zwłaszcza dotyczy to prawdy o urodzeniu się niepełnosprawnego dziecka.
                  • mila2712 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:51
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > i przypuszczam, że większość mężczyzn myśli podobnie jak ja przy czym wolą głoś
                    > no o tym nie mówić lub zostały im tak wyprane mózgi przez lewicowe media, że ma
                    > ją wewnętrzne poczucie winy, że tak myślą i próbują z tym walczyć co w wielu pr
                    > zypadkach odbija się negatywnie na ich zdrowiu psychicznym :)

                    odezwał się prawicowiec :PPP
                    > Mężczyzna ma być silny i walczyć o dominację z innymi samcami, jeszcze tego bra
                    > kowało aby musiał walczyć o dominację we własnym domu. A partnerstwo to piękna
                    > idea tyle, że ostatnie słowo zawsze musi należeć do jednej osoby, nie może być
                    > dwóch kierowców w jednym samochodzie.

                    kompromis i ustępstwa ( nalezy dążyć do porozumienia, wzajemne przepoychanki nic nie dadzą )
                    do zdominowany przez jedną z osoób to nieszczęśliwy dom - i tyle
                    i nieszczęśliwa jedna z osób
                    >
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:58
                      mila2712 napisała:

                      > kompromis i ustępstwa ( nalezy dążyć do porozumienia, wzajemne przepoychanki ni
                      > c nie dadzą )
                      > do zdominowany przez jedną z osoób to nieszczęśliwy dom - i tyle
                      > i nieszczęśliwa jedna z osób

                      bzdura, współczesne wyemancypowane kobiety wcale nie są bardziej szczęśliwe niż ich matki, babki czy prababki :)

                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: niemozliwe..... 19.05.13, 12:01

                        > bzdura, współczesne wyemancypowane kobiety wcale nie są bardziej szczęśliwe niż
                        > ich matki, babki czy prababki :)

                        Ciiiii. To jest nielegalna myśl, nie wolno o tym mówić. Pamiętaj - postęp jest zawsze dobry.
                      • six_a Re: niemozliwe..... 19.05.13, 12:51
                        >bzdura, współczesne wyemancypowane kobiety wcale nie są bardziej szczęśliwe niż ich matki, babki czy prababki :)

                        oczywiście, że są. dobrostan, względny dobrobyt i swoboda wyboru różnych opcji automatem zwiększa zadowolenie z życia. a kto nie jest zadowolony, zawsze może wyjść.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 13:11
                          six_a napisała:

                          > oczywiście, że są. dobrostan, względny dobrobyt i swoboda wyboru różnych opcji
                          > automatem zwiększa zadowolenie z życia

                          kobiety chcą równości i partnerstwa tylko wtedy gdy im to pasuje i się opłaca, to nie jest równość ani partnerstwo, to zwykła hipokryzja

                          mam podać jakiś przykład? proszę bardzo - kobieta dokonując wyboru zawodu w dużej mierze kieruje się satysfakcją z pracy, w mniejszej z wysokości zarobków, jak znajdzie satysfakcjonująca pracę za 1800 zł to będzie się jej trzymać i pomimo iż mogłaby zmienić pracę na dużo lepiej płatną to woli zarabiać mało i będzie uważała, że to w porządku.

                          Mężczyzna w analogicznej sytuacji gdyby dokonał wyboru takiego samego jak kobieta będzie uważany za nieudacznika, lenia, który mając możliwość zarobić więcej i zwiększyć poziom życia rodziny woli zarabiać mniej a mieć więcej satysfakcji z pracy. Taki mężczyzna będzie uważany za egoistę, nieodpowiedzialnego egoistę, który nie troszczy się wystarczająco o żonę i dzieci, bo przecież mógłby zapewnić dzieciom lepszą edukację, lepszą rozrywkę całej rodzinie ale on nie chce się poświecić, dupek jeden...

                          Podsumowując, kobieta ma prawo przedkładać własną satysfakcję zawodową nad wysokością dochodów, mężczyźnie ta sama kobieta takiego prawa nie daje. I to kur.wa ma być partnerstwo?

                          • fuzja.jadrowa Re: niemozliwe..... 20.05.13, 10:34
                            > Podsumowując, kobieta ma prawo przedkładać własną satysfakcję zawodową nad wys
                            > okością dochodów, mężczyźnie ta sama kobieta takiego prawa nie daje. I to kur.w
                            > a ma być partnerstwo?

                            Ja swojemu mezczyznie takie prawo daje - niech bedzie szczesliwy, robi to, co lubi, chocby za grosze. Pytanie tylko - czy ON by chcial.

                            Nie zwalaj calej winy na kobiety. Mezczyzna zarabiajacy mniej od kobiety, najczesciej sam czuje sie w takiej sytuacji niekomfortowo. Dlaczego? Bo nie moze zaimponowac czyms, czym mysli, ze powinien? Wstydzi sie przed kolegami?

                            Moglbys zarabiac mniej od swojej baby? Dobrze bys sie z tym czul?
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:05
                          six_a napisała:
                          > oczywiście, że są. dobrostan, względny dobrobyt i swoboda wyboru różnych opcji
                          > automatem zwiększa zadowolenie z życia. a kto nie jest zadowolony, zawsze może
                          > wyjść.

                          To wszystko prawda. Ale ja myślę że Jan miał na myśli życie osobiste - partnerstwo/małżeństwo.
                          Choć naturalnie dawny poziom zadowolenie trudno ocenić.
                      • sl13 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 13:06
                        Napisał facet, który nienawidzi kobiet, w związku z czym w swoim mniemaniu wie o nich najwięcej. :)
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 13:13
                          sl13 napisała:

                          > Napisał facet, który nienawidzi kobiet, w związku z czym w swoim mniemaniu wie
                          > o nich najwięcej. :)

                          tak, oczywiście, bo każdy facet który nie wieży w równouprawnienie w związku i feministyczne pierdoły nienawidzi kobiet :)

                      • mila2712 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 21:31
                        nie bzdura tylko prawda
                  • thelma333.3 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:57
                    no ba!
                    pewnie, ze ostatnie slowo zawsze nalezy do mezczyzny
                    demotywatory.pl/2621541/Ostatnie-slowo-zawsze-nalezy-do-mezczyzny
                • mila2712 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 11:48
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > mila2712 napisała:
                  >
                  > > Jan raczy żartować
                  >
                  > mówię bardzo poważnie, równość w związku to mit, byłoby śmieszne aby mężczyzna
                  > silniejszy fizycznie, lepiej zarabiający i nierzadko także inteligentniejszy (c
                  > hoć z tym ostatnim to różnie bywa) miał się dzielić władzą z kobietami po równo
                  > "bo tak wypada", zejdźcie na ziemie kobiety :)

                  ależ ja twardo stąpam po ziemi.
                  co ma do relacji w związku to ile kto zarabia, i jest silniejszy. ode mnie kazdy facet będzie silniejszy i wyższy - i co mam go słuchać ?
                  proszę Cię.....
                  ps nie ma moje twoje pieniądze wspólny budżet, decyzje i kompromis ( a jeśli niemozliwe to ustęuje raz jesno raz drugie )

                • leniwy_pierog Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:12
                  A co zrobić w sytuacji, kiedy on jest silniejszy, ja lepiej zarabiam, a inteligentni jesteśmy tak samo?:)
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:16
                    leniwy_pierog napisała:

                    > A co zrobić w sytuacji, kiedy on jest silniejszy, ja lepiej zarabiam, a intelig
                    > entni jesteśmy tak samo?:)


                    wtedy facet ma przechlapane bo nie może za bardzo podskakiwać ;)

                    • leniwy_pierog Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:23
                      Biedaczek...;)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:21

                    leniwy_pierog napisała:

                    > A co zrobić w sytuacji, kiedy on jest silniejszy, ja lepiej zarabiam, a intelig
                    > entni jesteśmy tak samo?:)

                    Wszystko w porządku, tak długo, jak długo TY uznajesz że on jest wystarczająco dobry. Miłość skończy się jak tylko uznasz że stać cię na więcej :)
                    Nie bez powodu jak kobiety z wyższych sfer się rozwodzą z mężami o niższym statusie to "mężczyźni ograniczali ich rozwój".
                    Słyszał ktoś żeby facet z takiego powodu brał rozwód?
                    • leniwy_pierog Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:22
                      Wystarczająco dobry?Ja jestem przekonana, że lepszych nie ma:)
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: niemozliwe..... 19.05.13, 14:25

                        leniwy_pierog napisała:

                        > Wystarczająco dobry?Ja jestem przekonana, że lepszych nie ma:)

                        O właśnie. I to jest gwarancja szczęśliwego pożycia.
          • stokrotka_a Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 17.06.13, 13:49
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Jaaasne, bynajmniej nie przez zanieczyszczenie powietrza, wody i ziemi, półprod
            > ukty spożywcze o niezidentyfikowanym składzie tudzież genetycznie modyfikowane
            > żarcie.

            Genetycznie zmodyfikowane żarcie ludzie jedzą odkąd zaczęli uprawiać rośliny i chodować zwierzęta, ale dopiero w ostatnich latach GMO zaczęło robić karierę jako zwiastun apokalipsy. ;-)
        • lonely.stoner Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 10:36
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > lonely.stoner napisała:
          >
          > > Moim zdaniem to wsp
          > > olczesnym facetom COS po prostu sie dzieje w tej kwesti. Jakis wplyw srod
          > owiska
          > > albo co?
          >
          > to przez emancypację kobiet i brak pewności siebie u współczesnych facetów :)

          no ogolnie-to jest zwiazane z tym ze faceci wspolczesni sa po prostu malo samczy- skoro wystraszyc ich potrafi wyemancypowana kobieta. Dzis wyemancypowana kobieta, 500 lat temu szarzujacy niedzwiedz brunatny - taki facet nie sprawdza sie w roli samca.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 10:44

            > no ogolnie-to jest zwiazane z tym ze faceci wspolczesni sa po prostu malo samcz
            > y- skoro wystraszyc ich potrafi wyemancypowana kobieta. Dzis wyemancypowana kob
            > ieta, 500 lat temu szarzujacy niedzwiedz brunatny - taki facet nie sprawdza sie
            > w roli samca.

            Czyli jednak ma sobie z nią poradzić, tak samo jak z niedźwiedziem? :) W pełni popieram.
            Nawet wyemancypowana kobieta będzie szczęśliwsza z facetem który w domu rządzi :)
            • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 14:27
              W domu rządzi, czyli co właściwie?
            • lonely.stoner Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:04
              > Czyli jednak ma sobie z nią poradzić, tak samo jak z niedźwiedziem? :) W pełni
              > popieram.
              > Nawet wyemancypowana kobieta będzie szczęśliwsza z facetem który w domu rządzi
              > :)

              chodzilo mi o to- ze kobieta chce miec u boku mezczyzne, a nie malego chlopca ktorym musi sie opiekowac, niedojde zyciowa, maminsynka, ciote, tchorza, to nie jest wazne o to kto rzadzi w domu, tylko o to zeby jednak mezczyzna potrafil w kobiecie wyzwolic ta jej kobieca czesc. Wiadomo ze nie chodzi o to ze ma jesc gwozdzie i zuc pszczoly, nawet najwiekszy twardziel bywa maminsynkiem albo rozwrzeszczanym bahorem - chodzi tylko o to zeby taka kobieta wiedziala ze dobra, dzis jestes chory i masz humorki jak rozpieszczony dzieciak, ale jakby teraz byla potrzeba to sie raz dwa ogarniesz i pokazesz swoje meskie oblicze. Baba moze na co dzien krzyczec, rzadzic w domu i byc hersztababa, ale lubi czuc ze ma oparcie w swoim facecie. To oczywiscie nie ma nic wspolnego z rzadzeniem czy tym kto decyduje gdzie w tym roku jedziemy na wakacje. Dziwi mnie zreszta ze tego nie rozumiesz- chyba juz masz troche wiecej niz 20lat- po pewnym wieku to jest tak- albo sie facet nauczy tego albo niestety nigdy nie pojmie.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:09

                lonely.stoner napisała:
                > chodzilo mi o to- ze kobieta chce miec u boku mezczyzne, a nie malego chlopca k
                > torym musi sie opiekowac, niedojde zyciowa, maminsynka, ciote, tchorza, to nie
                > jest wazne o to kto rzadzi w domu, tylko o to zeby jednak mezczyzna potrafil w
                > kobiecie wyzwolic ta jej kobieca czesc

                I właśnie o to chodzi. Że współczesna kultura i cywilizacja mówi facetowi że wcale taki być nie musi. I dopiero w związku okazuje się że jednak kobiety tego wymagają.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:43

                  > I właśnie o to chodzi. Że współczesna kultura i cywilizacja mówi facetowi że wc
                  > ale taki być nie musi. I dopiero w związku okazuje się że jednak kobiety tego w
                  > ymagają.

                  Aaaa, to nie ten wątek w sumie :D
                • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:46
                  Według Ciebie współczesna kultura namawia faceta, ażeby był maminsynkiem, tchórzem i niedojdą życiową (i to wszystko, co koleżanka wyżej wymieniła)?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 22:55

                    rekreativa napisała:

                    > Według Ciebie współczesna kultura namawia faceta, ażeby był maminsynkiem(emocjonalny i wrażliwy), tchór
                    > zem (porzuć agresję, przemoc i chęć dominacji) i niedojdą życiową (i to wszystko, co koleżanka wyżej wymieniła)(cała reszta)?

                    Czy mężczyźni są inni niż kilkadziesiąt lat temu? A jeśli tak, to dlaczego? Geny się zmieniły, czy raczej wychowanie i socjalizacja?
                    Ale jak pisałem - to nie ten wątek.
                    • rekreativa Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 23:34

                      Maminsynek to nie jest wrażliwość i empatia, a tchórzostwo to nie jest brak agresji i przemocy. Wiesz o tym, więc po kiego wała takie brednie piszesz?
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 19.05.13, 23:57

                        rekreativa napisała:

                        >
                        > Maminsynek to nie jest wrażliwość i empatia, a tchórzostwo to nie jest brak agr
                        > esji i przemocy. Wiesz o tym, więc po kiego wała takie brednie piszesz?

                        ć.
                        Ależ jest. Ty widzisz empatię, wrażliwość i całą resztę pozytywnej "nowoczesności" jako dodatek do pozytywnej męskości. I wtedy wszystko gra.
                        A ja twierdzę że idea że męskość jest dobra została porzucona czy wręcz jest zwlaczana(na pewno w popkulturze), stąd to unowocześnianie mężczyzny przybiera takie formy o jakich pisze lonely.

                        A poza tym to nie ten wątek. O tym proponuję w "ulepianiu faceta" rozmawiać,
          • maitresse.d.un.francais eee ale jednak szarżujący niedźwiedź brunatny 19.05.13, 18:53
            jest obiektywnie bardziej niebezpieczny i jeśli kogoś wystraszy, nawet faceta (powiedzmy faceta z tzw. prymitywnego plemienia, który dopiero uczy się polować), to się nie zdziwię specjalnie

            ja tam nie wiem, czy wam wszystko jedno, jak pojedziecie do lasu, czy spotkacie wyemancypowaną kobietę, czy niedźwiedzia brunatnego

    • leniwy_pierog Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:48
      A jak staje, to znaczy, że jestem piękna?:)
      • maitresse.d.un.francais Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:49
        leniwy_pierog napisała:

        > A jak staje, to znaczy, że jestem piękna?:)

        I niewyemancypowana. Vide Hus.
        • leniwy_pierog Re: Nawala mu hydraulika? To twoja wina! 18.05.13, 17:51
          Ja akurat jestem bardzo wyempancypowana. Najwidoczniej chłop pokątnie viagrę żre i tyle:)
    • nstemi Wina hydraulika 17.06.13, 22:40
      No, ale po kiego jak pani jest stara i brzydka a obwód talii jest trudny do zmierzenia to pan się pakuje w sytuację intymną? Faceci lubią się umartwiać, czy jak? Jak hydraulika nie działa, to jest problem z nią samą, na przykład rury niedrożne albo elektroniczne sterowanie ma usterki :-)
      Chociaż w tym względzie kobiety mają lepiej. Jak się trafia taki "mega" kochanek, przy którym w trakcie jego uniesień człowiek może sobie przemyśleć plan na prezentację i treść maila do szefa, to i tak jesteśmy w stanie wybrnąć bez zdołowania gościa :-) O ile chcemy.
      A faceci? Biedaki jak im ta nieszczęsna hydraulika nawala to jest to namacalne :-) I ego też chyba trochę boli, więc najłatwiej zwalić na partnerkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka