Dodaj do ulubionych

sekspartner ,)

01.06.13, 12:26
pomozcie zdecydowac..
jest madrzej miec partnera, ktory zaspokaja w jakiejs czesci nasze potrzeby seksualne, choc jednoczesnie mamy do niego zastrzezenia na innych polach,
czy
madrzej jest sie pomeczyc az sie spotka takiego, ktory zastzrezen nie budzi?
jaka ilosc rzeczy, ktore nie pasuja nalezy absolutnie tolerowac, bo zaden obiekt meski nie zejdzie ponizej tego poziomu, wiec szkoda sie meczyc,P ?
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:32
      zaspokajanie swoich potrzeb intelektualnych stawiam wyżej niż zwykłe bzykanko, ale co kto lubi :)

      wiele kobiet bez regularnego bzykanka strasznie gorzknieje i robi się wredna, więc rozumiem to parcie na penisa, niemniej uważam, że żaden penis czy cipka nie jest warta poszarpanych nerwów i utraty zdrowia psychicznego z powodu codziennego szarpania z idiotą/idiotką :)

    • grassant Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:37
      az sie spotka takiego, ktory zastzrezen nie budzi?

      nie ma żadnej gwarancji na takie spotkanie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:40
        ja też nie mam gwarancji, że poznam kobietę swojego życia ;) ale to jeszcze nie znaczy, że powinien obracać w łóżku każdą fajną ale niestety głupią niunię, która da się do tego łóżka zaciągnąć :)

        • sundry Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:55
          Lepiej obracać fajne i mądre, można jeszcze pogadać przed lub po:)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:59
            fajna i mądra to jest to, ale jeszcze musi być "to coś", niewidzialna nić porozumienia i naturalnego pociągu do siebie nawzajem :)

            • krytyk-systemu-edukacji Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:07
              > musi być "to coś", niewidzialna nić porozumienia
              > i naturalnego pociągu do siebie nawzajem :)

              Najczęściej to chema mnie interesuje.

              https://i.imgur.com/m7Ayzpj.png
              • sundry Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:10
                > Najczęściej to chema mnie interesuje.

                Same kwasy, żadnych zasad:)
            • sundry Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:07
              No, to samo dotyczy się facetów, stąd tak ciężko o dobrego partnera:)
        • senseiek jozek wlamal Ci sie na konto gazeta.pl?? 01.06.13, 13:10
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > ja też nie mam gwarancji, że poznam kobietę swojego życia ;) ale to jeszcze nie
          > znaczy, że powinien obracać w łóżku każdą fajną ale niestety głupią niunię, kt
          > óra da się do tego łóżka zaciągnąć :)

          jozek wlamal Ci sie na konto gazeta.pl??
        • facettt cos Ci poviem: 01.06.13, 14:57
          jan_hus_na_stosie2 napisał:
          > ja też nie mam gwarancji, że poznam kobietę swojego życia ;) ale to jeszcze nie
          > znaczy, że powinien obracać w łóżku każdą fajną ale niestety głupią niunię,

          cos Ci poviem:
          rob tak , jak ja. obracaj tylko CO DRUGA (taka) - bedziesz mial Iluzje wlasnego wyboru :)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: cos Ci poviem: 01.06.13, 15:30
            facettt napisał:

            > cos Ci poviem:
            > rob tak , jak ja. obracaj tylko CO DRUGA (taka) - bedziesz mial Iluzje wlasnego
            > wyboru :)

            no tak, cały facettt :)

            • senseiek Re: cos Ci poviem: 01.06.13, 15:56
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > facettt napisał:
              >
              > > cos Ci poviem:
              > > rob tak , jak ja. obracaj tylko CO DRUGA (taka) - bedziesz mial Iluzje wl
              > asnego
              > > wyboru :)
              >
              > no tak, cały facettt :)

              Nawet nie pytaj ile latek maja te obracane, nie mowiac juz o ich aparycji.. ;)
              Pewnie z naszego punktu widzenia bylyby przezroczyste nawet na bezludnej wyspie.. ;)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: cos Ci poviem: 01.06.13, 16:01
                w sumie ze starszą od siebie jeszcze nigdy nie próbowałem :)

                • senseiek Re: cos Ci poviem: 01.06.13, 16:32
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > w sumie ze starszą od siebie jeszcze nigdy nie próbowałem :)

                  Nie polecam ;)
              • facettt piekno kobiety tkwi w jej duszy. 01.06.13, 16:05
                senseiek napisał:
                > Nawet nie pytaj ile latek maja te obracane, nie mowiac juz o ich aparycji.. ;)

                piekno kobiety tkwi w jej duszy.
                gdy sie o tym przekonasz - to wiele spraw zyciowych Ci to ulatwi :)
                • jan_hus_na_stosie2 Re: piekno kobiety tkwi w jej duszy. 01.06.13, 16:10
                  facettt napisał:


                  > piekno kobiety tkwi w jej duszy.

                  w zasadzie tak, ale jędrne piersi, zgrabny tyłek i zmysłowe usta jednak tę piękność zdecydowanie uwydatniają :)

                  • facettt piekno kobiety tkwi w jej zmysłowosci. 05.06.13, 14:55
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:
                    > w zasadzie tak, ale jędrne piersi, zgrabny tyłek i zmysłowe usta jednak tę pięk
                    > ność zdecydowanie uwydatniają :)

                    jak sie zgasi swiatlo , to i tak nic nie widac.
                    jasne, ze to wszystko musi byc zmysłowe (i chetne), ale niekoniecznie oznacza to,
                    ze vizualnie piekne...
                • senseiek Re: piekno kobiety tkwi w jej duszy. 01.06.13, 16:36
                  > piekno kobiety tkwi w jej duszy.

                  Tego sie nie da poznac w sposoby ktore proponujesz..
                  Szczegolnie, ze mowisz o "szybkiej konsumpcji"..
                  Poznanie kogos trwa miesiacami albo i latami. A i tak nie wiadomo czy powiedzial Ci prawde.
                  Niektore osoby znam w realu od 20+ lat a wiedza o mnie mniej anizeli forumowicze ;)

                  > gdy sie o tym przekonasz - to wiele spraw zyciowych Ci to ulatwi :)

                  Ja mam inne priorytety. "Sprawy zyciowe" to sa Wasze sprawy, nie moje.
    • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:46
      Należy miec partnera, który spełnia nasze wymagania na wszystkich ważnych polach. Jeśli masz do wyboru takiego, który dobrze się bzyka a takiego, który jest fajny a nie bzyka dobrze. To trzymaj się bzykacza i rozglądaj za kimś naprawdę sensownym.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:50
        triismegistos napisała:

        > Jeśli masz do wyboru takiego, który dobrze się bzyka a takiego, który jest f
        > ajny a nie bzyka dobrze. To trzymaj się bzykacza i rozglądaj za kimś naprawdę s
        > ensownym.

        to się nazywa "wyrachowanie" lub syndrom "małpy na gałęzi", która nie puści jednej gałęzi zanim nie złapie się drugiej :)

        właśnie wyobraziłem sobie poznanie miłości mojego życia, która do mnie mówi - Janek, jesteś zajebisty, chcę z tobą spędzić resztę życia, bzykacza odstawiam na bok :DDD

        • grassant Re: sekspartner ,) 01.06.13, 12:58
          bzykacza trudno odstawić bezpowrotnie :))
          • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:28
            Dlaczego niby?
            • grassant Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:53
              bo trudno o dobrego. :)
              • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:03
                Nieprawda, fajnych bzykaczy jest na pęczki.
                • grassant Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:46
                  I nie było wśród nich wyjątkowego?
                  • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:52
                    Ha ha, prawie każdy :)
                    • grassant Re: sekspartner ,) 01.06.13, 17:23
                      gratuluję młynarskich umiejętności. :)
                • josef_to_ja Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym bzyk.? 02.06.13, 21:17
                  Bzyk. - bzykaczem.
                  • triismegistos Re: Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym b 02.06.13, 21:29
                    Nie wiem, ale ,mniemam, że nic nie stoi na przeszkodzie. Jeśli kiedyś mi się takowy przytrafi to nie omieszkam ci napisać ;)
                    • josef_to_ja Re: Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym b 02.06.13, 21:32
                      Ja bym do łóżka nie poszedł z mało rozgarniętą dziunią, bo bym się czuł że wymieniając z nią płyny ustrojowe zniżam się do jej poziomu. Moja partnerka musi być elokwentna, inteligentna i na poziomie. Nawet taka na jedną noc.
                      • triismegistos Re: Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym b 02.06.13, 21:47
                        Józek, pójdź ty z jakąkolwiek do łóżka, to pogadamy.
                        • josef_to_ja Re: Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym b 02.06.13, 22:06
                          Mam swoje wymagania, z pierwszą lepszą (i do tego głosującą na PO i "Komoruskiego") nie pójdę. :P Nie powiem, zdarzało mi się flirtować z atrakcyjnymi i elokwentnymi dziewczynami, więc poprzeczka pewna jest. :P
                          • six_a Re: Wioskowy głupek z dyskoteki może być fajnym b 02.06.13, 22:07
                            >flirtować z atrakcyjnymi i elokwentnymi dziewczynami, więc poprzeczka pewna jest. :P
                            ale po prostu pytałeś z kim spały poprzedniego dnia czy podłączałeś do wariografu?
        • kora3 Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:07
          No to mam wiadomośc: żadna mądra kobieta Ci tego nie powie, ba nie wspomni, ze był jakiś "bzykacz".
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:08
            kora3 napisała:

            > No to mam wiadomośc: żadna mądra kobieta Ci tego nie powie, ba nie wspomni, ze
            > był jakiś "bzykacz".

            nie psuj mi mojego idealnego, poukładanego świata ;)

            • kora3 Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:11
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > nie psuj mi mojego idealnego, poukładanego świata ;)
              >
              Czasem czytając Ciebie mam wrazenie, że Ty w ten swiat naprawdę wierzysz :)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:16
                kora3 napisała:

                > Czasem czytając Ciebie mam wrazenie, że Ty w ten swiat naprawdę wierzysz :)

                nie wierzę, ale trzeba mieć jakiś punkt odniesienia w życiu, jakąś fantasmagorie, która pomaga człowiekowi się nie stoczyć do poziomu pospolitych jebaków :)

                • kora3 Rzecz cała w tym Janku 01.06.13, 13:21
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:
                  > nie wierzę, ale trzeba mieć jakiś punkt odniesienia w życiu, jakąś fantasmagori
                  > e, która pomaga człowiekowi się nie stoczyć do poziomu pospolitych jebaków :)

                  >
                  że udzielenie komuś rady w JEGO sprawie wymaga przyjęcia JEGO warunków brzegowych, niezaleznie od własnych. Nie proponujesz ateiscie, zeby się żarliwie pomodlił w intencji załatwienia jakieś sprawy, ani, zeby dał na mszę:)
                  • gree.nka Re: Rzecz cała w tym Janku 01.06.13, 13:33
                    kora3 napisała:

                    > jan_hus_na_stosie2 napisał:
                    > > nie wierzę, ale trzeba mieć jakiś punkt odniesienia w życiu, jakąś fan
                    > tasmagori
                    > > e, która pomaga człowiekowi się nie stoczyć do poziomu pospolitych jebakó
                    > w :)

                    > >
                    > że udzielenie komuś rady w JEGO sprawie wymaga przyjęcia JEGO warunków brzegowy
                    > ch, niezaleznie od własnych. Nie proponujesz ateiscie, zeby się żarliwie pomodl
                    > ił w intencji załatwienia jakieś sprawy, ani, zeby dał na mszę:)
                    >
                    a jeśli w przypadku wyzdrowienia w nieuleczalnej chorobie, lub strasznego wypadku, gdzie lekarze dają małe szanse , czasami właśnie ci lekarze mówią, żę to cud, że ktoś przeżył - to czy taki ateista uwierzy?
                    • kora3 Re: Rzecz cała w tym Janku 01.06.13, 13:38
                      gree.nka napisała:

                      > >
                      > a jeśli w przypadku wyzdrowienia w nieuleczalnej chorobie, lub strasznego wypad
                      > ku, gdzie lekarze dają małe szanse , czasami właśnie ci lekarze mówią, żę to cu
                      > d, że ktoś przeżył - to czy taki ateista uwierzy?


                      Pewnie zależy od ateisty Greenko. To był PRZYKŁAD - nie udziela się rady ze swego punktu widzenia/siedzenia, tylko biorąc pod uwagę poglady i sytuację kogoś, kto o te rade pyta.
                      Nie powiem bezrobotnej i niewykształconej kobiecie bitej przez alkoholika z 5 dzieci, żeby wyszła z domu, jak stoi i wynajęła pokoj w hotelu, a potem sie zobaczy. Rozumiesz teraz?
                      >
                      • gree.nka Re: Rzecz cała w tym Janku 01.06.13, 13:40
                        yyyzbyt duży rozrzut - nie bardzo :)
                        bo co ma ateista do maltretowanej kobiety?
                        • kora3 To co Ci napisałam Greenko 01.06.13, 13:49
                          jesli masz ocenic jakąś sytuację/udzielić w niej rady trzeba brać pod uwagę kryteria/możliwosci nie swoje, a tego, kto pyta.
                          Nie proponuje się ayeiscie modlitwy, jesli wie się,że nie wierzy, nie mówi się niesamodzielnej żonie alkoholika, by wynajeła apartament w hotelu, gdy nie ma na chleb. Czego nie rozumiesz?
                          • gree.nka Re: To co Ci napisałam Greenko 01.06.13, 13:55
                            ok, ale ten lekarz nie wie, czy osoba której mówi że to cud - jest ateistą, natomiast ateista to wie. Więc mnie zastanawia, czy uwierzy w słowa zczy uzna lekarza za głupca.
                            • kora3 Re: To co Ci napisałam Greenko 01.06.13, 13:57
                              nie mam pojecia :) pewnie zależy
                            • senseiek Re: To co Ci napisałam Greenko 01.06.13, 13:58
                              gree.nka napisała:

                              > ok, ale ten lekarz nie wie, czy osoba której mówi że to cud - jest ateistą, nat
                              > omiast ateista to wie. Więc mnie zastanawia, czy uwierzy w słowa zczy uzna leka
                              > rza za głupca.

                              Zla interpretacja slowa "cud".
                              W morzu mozliwosci dawanych przez kwanty energi, wszystko jest mozliwe, co najwyzej malo prawdopodobne.
                              • gree.nka Re: To co Ci napisałam Greenko 01.06.13, 14:04
                                senseiek napisał:

                                > gree.nka napisała:
                                >
                                > > ok, ale ten lekarz nie wie, czy osoba której mówi że to cud - jest ateist
                                > ą, nat
                                > > omiast ateista to wie. Więc mnie zastanawia, czy uwierzy w słowa zczy uzn
                                > a leka
                                > > rza za głupca.
                                >
                                > Zla interpretacja slowa "cud".
                                > W morzu mozliwosci dawanych przez kwanty energi, wszystko jest mozliwe, co najw
                                > yzej malo prawdopodobne.

                                na etapie kwantów spasuję tę dyskusję :)
                    • senseiek Re: Rzecz cała w tym Janku 01.06.13, 13:53
                      > a jeśli w przypadku wyzdrowienia w nieuleczalnej chorobie, lub strasznego wypad
                      > ku, gdzie lekarze dają małe szanse , czasami właśnie ci lekarze mówią, żę to cud, że ktoś przeżył - to czy taki ateista uwierzy?

                      Mianem cudu nazywa sie cos co ma maly procent/promil szans zeby sie ziscic.
                      A jednak codziennie ktos wygrywa ten totolotek, choc szanse byly jak 1 do 30 milionow.. ;)
          • senseiek Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:15
            kora3 napisała:

            > No to mam wiadomośc: żadna mądra kobieta Ci tego nie powie, ba nie wspomni, ze
            > był jakiś "bzykacz".

            Zadna glupia tez tego nie powie.. :)
            Powiedziala by tak dziewczyna z depresja, ktorej na niczym nie zalezy.
            • kora3 Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:23
              senseiek napisał:
              >
              > Zadna glupia tez tego nie powie.. :)


              Raczej też prawda :)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Podobno madre Ci się podobają Janku :) 01.06.13, 13:25
              senseiek napisał:

              > Zadna glupia tez tego nie powie.. :)

              tyle, że u głupiej szybciej to wyjdzie na jaw :)

          • josef_to_ja Kobiety, więcej odwagi i szczerości. 02.06.13, 21:18
            Ja mam prawo wiedzieć, że spotykam się z kobietą, która ma bzykacza.
        • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:27
          Oj tam małpy zaraz, po prostu nie lubię żyć w celibacie.
      • loginoftheyear Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:13
        Jeśli masz do wyboru takiego, który dobrze się bzyka a takiego, który jest f
        > ajny a nie bzyka dobrze. To trzymaj się bzykacza i rozglądaj za kimś naprawdę s
        > ensownym

        czytam to juz pare razy i oczom nie wierze!
        chyba najglupsza rada, jaka uslyszalam w moim dosc dlugim zyciu
        • gree.nka Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:16
          loginoftheyear napisał(a):

          > Jeśli masz do wyboru takiego, który dobrze się bzyka a takiego, który jest f
          > > ajny a nie bzyka dobrze. To trzymaj się bzykacza i rozglądaj za kimś napr
          > awdę s
          > > ensownym
          >
          > czytam to juz pare razy i oczom nie wierze!
          > chyba najglupsza rada, jaka uslyszalam w moim dosc dlugim zyciu

          a tam głupia, praktyczna
          wszystko co praktyczne jest proste samo w sobie np. koło
          • loginoftheyear Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:27
            w jakim sensie praktyczna?
            zostawic fajnego, ktory sie moze poduczyc tego i owego? to jest praktyczna rada?
            nie dziwne zatem, ze na forum wciaz ktos lzy wylewa 'ale ja go kocham' ;P
            • kora3 Dlatego praktyczna, że 01.06.13, 13:35
              loginoftheyear napisał(a):
              > zostawic fajnego, ktory sie moze poduczyc tego i owego?

              jesli dla kogoś seks jest ważny, to jest wazny.
              Prawdę mówiąc, to o poduczeniu się mozna mówić o chłopaka ze 20 lat. Jesli z kims nie wychodzi w łozku, to nijakie nauki nic nie dadzą, po prostu nie ten klimat i już.
              Ktoś moze dla partnera/rki nauczyć się pewnych zachowań w łozku, ale jesli go to nie kreci, to nie bedzie to -zwyczajnie.
              • loginoftheyear Re: Dlatego praktyczna, że 01.06.13, 13:39
                no i wlasnie dlatego, ze kobiety nie mowia, czego chca, to tego nie maja. wlasnie z tymi fajnymi facetami. za to wiaza sie z debilami, bo 'seks jest nieziemski' lol
                • kora3 Stereotypy Logino 01.06.13, 13:44
                  loginoftheyear napisał(a):

                  > no i wlasnie dlatego, ze kobiety nie mowia, czego chca, to tego nie maja. wlasn
                  > ie z tymi fajnymi facetami. za to wiaza sie z debilami, bo 'seks jest nieziemsk
                  > i' lol


                  ani zawsze wiążą się z debilami, ani nigdy nie mówią.

                  Kiedyś pojawił się tu wątek o tym, że jakaś pani znalazła się w łozku z fajnym (ogólnie) panem z małym ze tak powiem interesem.
                  No i odsądzono ją od czci i wiary, że dla niej rozmiar wazny, a pan moze nadrobić technikami, czułościa itd.
                  Nie moze - jesli dla tej konkretnej kobiety rozmiar ma znaczenie kluczowe, to ma i po zawodach kolokwialnie mówiąc.
                  W tej sytuacji powiedzenie czego się chce nie ma sensu, a w innych też niewielki.
                  Seks jest jak rozmowa - to rodzaj spontana. Jesli kogoś cos nie kreci, to nie kreci - nawet jesli się postara to nie bedzie to.
                  • loginoftheyear Re: Stereotypy Logino 01.06.13, 13:48
                    no to tez tlumacze cholerka jasna, ze generalnie opis faceta jako 'fajny' zrozumialam tutaj jako fajny calosciowo (w tym seks).
                    a widze rade, by puscic wolno fajnego i uparcie trzymac sie bzykacza.
                    tego nie jestem w stanie pojac
                    p.s. nie jestem logina dzizas ;D podbipieta jak juz :D
                    • kora3 Sorry Podbipieto :) 01.06.13, 13:56
                      w tym sensie fajny ... no cóż - znaczyt seks nijaki, skoro tylko fajny.
                      • loginoftheyear i tu wchodzimy w rozwazania lingwistyczne 01.06.13, 13:58
                        bo dla mnie fajny jest przymiotnikiem bardzo pozytywnym, nie zawierajacym niczego w sobie, co moglabym zakwalifikowac jako 'odpada' :)
                        z czego wynika moje podejscie do tematu fajnosci seksu ;)
                        • kora3 Re: i tu wchodzimy w rozwazania lingwistyczne 01.06.13, 14:01
                          ja zrozumiałam raczej tak:
                          1 pan - wow w łozku i wady eliminujące do zycia razem
                          2 pan - zalety skłanijace do bycia razem i bylejakośc w łozku

                          A co poeta miał na mysli to wie tylko watkodawczyni :)
                          • loginoftheyear watkodawczyni wzywa sie do wyjasnien 01.06.13, 14:02
                            na temat ;D
                            • kora3 Przeczytałam poczatkowy post i cholibka pytanie 01.06.13, 14:09
                              jest chyba całkiem inne.
                              To o fajnym pojawiło się chyba póżniej.
                              Watkodawczyni pyta, czy wchodzić w relację (w domniemaniu nie tylko seksualną) z gosciem, który zasadniczo tylko dobrze bzyka, a poza tym jest słabo do przyjecia, czy szukać takiego do przyjecia na polach wszelkich.

                              Podtrzymuję to co napisałam jako odp. na ten post- jesli osoba taka jest w stanie wejsc w relacje tylko seksualną i się nie zaangazować i szukać kogoś innego jednocześnie, to moze spróbowac.
                            • triismegistos Re: watkodawczyni wzywa sie do wyjasnien 01.06.13, 15:37
                              Jam nie wątkodawczyni, ale ponieważ to moja rada cie zbulwersowała odpowiem, tak, chodzi mi o sytuację, gdy jest wybór między facetem fajnym, ale kiepskim w łóżku, a takim, którego cechy są dyskwalifikujące do życia, ale w łóżku jest dobry.
                              • kora3 Spoko Triis 01.06.13, 15:46
                                mnie twa rada nie zbulwersowała bynajmniej - podzielam poglad:)
                                Tyle, ze watkodawczyni pytała raczej o cos innego
                  • dziala_nawalony Re: Stereotypy Logino 01.06.13, 16:04
                    iedyś pojawił się tu wątek o tym, że jakaś pani znalazła się w łozku z fajnym
                    > (ogólnie) panem z małym ze tak powiem interesem.
                    > No i odsądzono ją od czci i wiary, że dla niej rozmiar wazny, a pan moze nadrob
                    > ić technikami, czułościa itd.
                    > Nie moze - jesli dla tej konkretnej kobiety rozmiar ma znaczenie kluczowe, to m
                    > a i po zawodach kolokwialnie mówiąc.

                    swieta prawda, a z perspektywy mojego dlugiego i chyba udanego po/zycia w slubnym stadle
                    powiem wam kiedys rozmawialismy z moja panią co tak nas naprawde /poza dziecmi/ łączy i zgadnijcie co wymienila na pierwszym miejscu? ..moge ci ufać i liczyc na ciebie, w seksie jesteśmy jak śruba dziesiątka z nakrętką numer 10, a zaraz potem byly takie sprawy jak podobne poglady na zycie i podobne oczekiwania.I chyba to nadal działa, bo niebawem walnie nam ..ści lat po ślubie.
            • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:33
              loginoftheyear napisał(a):

              > nie dziwne zatem, ze na forum wciaz ktos lzy wylewa 'ale ja go kocham'

              Nie chodzi o to, by wylewać łzy, tylko żeby poużywać pana do tego, do czego się nadaje.
              • loginoftheyear Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:29
                no swietnie
                ale 'zaspokaja czesciowo' jak ona tam pisze - czy warto dla czegos/kogos takiego? ;)
                a poza tym, jak umie sobie wylaczyc oksytocyne, czemu nie. a jak sie zacznie zakochiwac w nieodpowiednim mezczyznie, to niech potem nie placze innym w rekaw.
                jak ktos lubi ryzyko, to niech sie liczy z konsekwencjami.
                • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:42
                  Wyłączyc oksytocynę? A po co, przecież to sama przyjemność! Zakochac się można i bez seksu. A najłatwiejszy sposób na zachowanie zimnej głowy to mieć tych bzykaczy ze dwóch.
                  • loginoftheyear Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:45
                    to jest bardziej rozsadne, bo organizm nie bedzie wiedzial, do ktorego sie przywiazac ;)
                    btw. nie sadze, aby przyjemnoscia bylo zakochanie sie w kims, co do kogo mamy wiele zastrzezen
                    • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:46
                      Ale oksytocyna to nie tylko przywiązanie się.
                      • loginoftheyear Re: sekspartner ,) 01.06.13, 16:55
                        wiem, to jedno z niebezpieczenstw jej uzywania z niewlasciwa osoba ;)
        • kora3 Dlaczego? 01.06.13, 13:31
          loginoftheyear napisał(a):

          > czytam to juz pare razy i oczom nie wierze!
          > chyba najglupsza rada, jaka uslyszalam w moim dosc dlugim zyciu


          Nie tylko pytam dlaczego uwazasz te radę za tak głupią, ale i pytam dlaczego ludzie udają, że seks nie jest w ich życiu wazny, ewentualnie o ile na serio nie jest ważny dla kogoś, ten ktoś transponuje swe odczucia na innych.

          Jeśli dla kogoś seks jest waznym kryterium w zwiazku, to nie ma sensu wchodzić w ten zwiazek z kimś, z kim w łozku tej osobie nie po drodze. Nie wyniknie z tego nic dobrego, pojawi się natomiast frustracja i pewnie zdrada.
          W takiej sytuacji, żeby nie tracić swego czasu i czyjegos - szczególnie gdy ten ktos jest fajny, nwg mnie nalezy taką znajomośc sobie w sensie przynajmniej damsko-meskim - odpuścić.
          Jesli ktoś dopuszcza relacje z kimś li tylko seksualną i nie obawia się ryzyka zaangazowania, za to nie chce trwać bez seksu do czasu spotkania kogoś kto bedzie fajny takze w łozku, powinien jak to ktoś tu określił "trzymac się bzykacza".

          PS. Nie, nie jestem w relacji z "bzykaczem" i nawet nigdy nie byłam w takowej, po prostu oceniam racjonalnie sytuację bez fałszywego udawania, że seks to tylko obowiazek :)
          • loginoftheyear Re: Dlaczego? 01.06.13, 13:46
            wyjasnilam ci poniekad w moim wpisie powyzej
            rozmawiac o potrzebach dotyczacych seksu tez trzeba. i nie chodzi mi o przypadki, gdy osoby sa kompletnie niedopasowane i seks praktycznie jest meczarnia, tylko seks jest ok=normalny, a moze byc WOW, jelsi tylko zaczniemy o tym rozmawiac i wykazemy odrobine dobrej woli.

            a nie tylko patrzec na pierwszy raz: ziemia sie trzesie, moj ci on! niewazne, jak mnie traktuje, czy go lubie, co soba reprezentuje, czy jeszcze cos nas poza tym laczy.

            i nie, seks dla mnie nie jest tylko obowiazkiem, ale daleka bylabym od wiazania sie z kims, kto dla mnie bylby tylko bzykaczem, jelsi - jak zalozycielka watku - szukalabym tez uczucia.
            • kora3 Ale przede wszystkim ja nigdzie nie napisałam, że 01.06.13, 13:54
              loginoftheyear napisał(a):

              >
              > a nie tylko patrzec na pierwszy raz: ziemia sie trzesie, moj ci on! niewazne, j
              > ak mnie traktuje, czy go lubie, co soba reprezentuje, czy jeszcze cos nas poza
              > tym laczy.


              niewazne jak traktuje, co reprezntuje itd. Dla mnie WAZNE Logino, nawet BARDZO WAŻNE. I seks jest dla mnie tak samo ważny.
              Nie poszłabym do łozka z facetem, który mi z ww. powodów nie odpowiada - niewazne , czy myslałabym o zwiazku, czy tylko o "przygodzie", ale owszem, nie chciałabym zwiazku z kimś, kto nie byłby wow w łozku dla mnie.
              >
              > i nie, seks dla mnie nie jest tylko obowiazkiem, ale daleka bylabym od w
              > iazania sie z kims, kto dla mnie bylby tylko bzykaczem, jelsi - jak zalozycielk
              > a watku - szukalabym tez uczucia.


              No, ale własnie watkodawczyni nie miałaby chyba zamiaru z "bzykaczem" się wiazać, tylko z załozenia miałby być "przeczekaniem" na dwa w jednym :) Tak zrozumiałam
              • loginoftheyear Re: Ale przede wszystkim ja nigdzie nie napisałam 01.06.13, 13:59
                i nie szkoda jej tego czasu, ktory bedzie poswiecala bzykaczowi?
                w tym czasie moglaby np poznac milosc swojego zycia
                (wiem wiem, jestem niezdrowo romantyczna ;))
                • kora3 Znów, ja zrozumiałam, że kolega "bzykacz" 01.06.13, 14:03
                  loginoftheyear napisał(a):

                  > i nie szkoda jej tego czasu, ktory bedzie poswiecala bzykaczowi?
                  > w tym czasie moglaby np poznac milosc swojego zycia
                  > (wiem wiem, jestem niezdrowo romantyczna ;))


                  miałby być kims na "przeczekanie" do czasu spotkania kogoś sensownego na obu polach: życiowym i seksualnym.
                  To oznaczałoby, że pozostając w seksualnej relacji z nim nie zamykałaby się na znajomości
                  • loginoftheyear Re: Znów, ja zrozumiałam, że kolega "bzykacz" 01.06.13, 14:04
                    ale czas traci, CZAS, moja droga, kto jej to zwroci? ;D
                    • kora3 Re: Znów, ja zrozumiałam, że kolega "bzykacz" 01.06.13, 14:06
                      E no chyba tak wiele nie - no chyba, ze bzykają się 23 h/dobę, to faktycznie sporo :)
                      • loginoftheyear Re: Znów, ja zrozumiałam, że kolega "bzykacz" 01.06.13, 14:07
                        jezeli niewiele, to slaby zawodnik ;D
                        • kora3 Re: Znów, ja zrozumiałam, że kolega "bzykacz" 01.06.13, 14:09
                          też prawda :)
      • allatatevi1 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:52
        Dokładnie tak. Trzymaj się bzykacza i rozglądaj za kimś dobrym.

        Nie będzie cię "pilić", będziesz na luzie, na chłodno oceniała wady i zalety innych.

        Jak rzucisz bzykacza to moze się zdarzyć że zanim znajdziesz odpowiedniego, przypili cię potrzeba i znowu weźmiesz sobie jakiegoś nie do końca ci odpowiadającego.
        • josef_to_ja A bzykacz może być arabem niepiśmiennym? 02.06.13, 21:12
          Czy nie może?
      • josef_to_ja A bzykacz może być półgłówkiem? 02.06.13, 21:09
        Sypianie z chłopkiem roztropkiem nie jest obciachem?
      • josef_to_ja Nie umówiłbym się z laską, która ma bzykacza! 02.06.13, 21:13
        Nie po to wychodzę na randkę, żeby to była randka z kobietą, która dopiero co z kimś współżyła!
    • kora3 Trzeba wiedzieć czego się chce 01.06.13, 13:04
      w danym momencie życia.
      Rozumiem, że Ty chciałabyś kogoś na stałe? Jak to się mówi "do życia", a nie tylko do łozka.

      W takiej sytuacji pozostaje Ci rozważyć, czy jesteś w stanie wejśc w relację li tylko seksualną z facetem spełniającym Twe oczekiwania łózkowe.
      O ile tak - możesz utrzymywac taką relację i "rozgladać się" za kimś "do zycia". Pamietaj jednak, że taka relacja grozi zaangażowaniem i może okazac się, że własnie zaangazujesz się w tym łozkowym facecie, pomimo jego wad "do zycia".
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Trzeba wiedzieć czego się chce 01.06.13, 13:06
        kora3 napisała:

        > ". Pamietaj jednak, że taka relacja grozi zaangażowaniem i może okazac się, że
        > własnie zaangazujesz się w tym łozkowym facecie, pomimo jego wad "do zycia".

        i potem człowiek musi się użerać resztę życia z taką małpą, która psuje krew a jednak przyzwyczajenie i dobre bzykanko trzyma człowieka przy kimś takim :)
        • kora3 Re: Trzeba wiedzieć czego się chce 01.06.13, 13:09
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > i potem człowiek musi się użerać resztę życia z taką małpą, która psuje krew a
          > jednak przyzwyczajenie i dobre bzykanko trzyma człowieka przy kimś takim :)


          No toteż piszę, że musi ocenić, czy jest w stanie wejsc w seksrelacje bez zaangazowania
    • gree.nka ja nie wiem 01.06.13, 13:14
      wystarczy tu tylko założyć jakiś durny wątek i wątek żyje swoim życiem razem z forumowiczami :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:18
        gree.nka napisała:

        > wystarczy tu tylko założyć jakiś durny wątek i wątek żyje swoim życiem razem z
        > forumowiczami :)

        tak, i taki wątek rozrasta się z prędkością komórek rakowych w ciele ofiary :)

      • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:26
        Grinuś
        nie denerwuj się :p
        nie warto .....
        • gree.nka Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:31
          mila2712 napisała:

          > Grinuś
          > nie denerwuj się :p
          > nie warto .....
          nie denerwuję się :)
          tylko przeglądałam wpisy do wątku i zaskoczyło mnie, że wszyscy piszą właściwie do siebie jakby obok wpisu głównego i ani jednej odpowiedzi wątkodawczyni.
          raczej mnie to rozbawiło
          to jak zabawa w piaskownicy, wystarczy rzucić nową foremkę :D
          • jan_hus_na_stosie2 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:34
            gree.nka napisała:

            > to jak zabawa w piaskownicy, wystarczy rzucić nową foremkę :D

            programiści lubią piaskownice i nowe foremki, to takie miejsce gdzie mogą sobie poeksperymentować z kodem bez ryzyka, że coś zepsują, gdy eksperymenty się powiodą wówczas zdobytą wiedzą mogą wykorzystać w środowisku produkcyjnym ;)

            • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:37
              łe matko :)))
              po jakiemu to ?
              • gree.nka Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:40
                mila2712 napisała:

                > łe matko :)))
                > po jakiemu to ?

                zaszpanował, że programistą jest :D
                • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:45
                  Grinka
                  szalejesz :)
                  • gree.nka Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:48
                    mila2712 napisała:

                    > Grinka
                    > szalejesz :)

                    nie, raczej zadaję niewygodne pytania i wątpię w prawdy oczywiste
                    ale nie wolno, bo to jest nieprzyzwoite
                    a może nikt odpowiedzi nie zna
                    ale to nie znaczy, że takiej odpowiedzi nie ma
                    • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:53
                      ok chciał przypomnieć ;)

                      i low ju
                      • gree.nka Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:56
                        mila2712 napisała:

                        > ok chciał przypomnieć ;)
                        >
                        > i low ju

                        może nie powtarzaj tego tak często bo jeszcze uwierzę :)
                        • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 14:03
                          to koleżeńskie.....

          • mila2712 Re: ja nie wiem 01.06.13, 13:35
            widzisz powinni nas wszystkich zamknąć na łikęd to byśmy się nagadali, jak nie pozabijali ( przynajmniej niektórzy )

            może autorka robi obiad ?
    • mila2712 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:25
      ludzi musi coś jeszcze łączyć, nie tylko seks
      • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:27
        mila2712 napisała:

        > ludzi musi coś jeszcze łączyć, nie tylko seks

        np. ulubiona muzyka, pierogi z serem czy zamiłowanie do spacerowania po górach :)

        • mila2712 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:28
          pierogi ruskie i morze ( ja mam lęk wysokości )

          dobre :p
      • kora3 No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:39
        mila2712 napisała:

        > ludzi musi coś jeszcze łączyć, nie tylko seks


        w której z gosciem dobrym w łozku nie za bardzo moze coś łączyć poza seksem. Tak mi się zdaje w kazdym razie
        • gree.nka Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:41
          chyba razej oczekiwała odpowiedzi typu tak lub nie
          • jan_hus_na_stosie2 Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:49
            gree.nka napisała:

            > chyba razej oczekiwała odpowiedzi typu tak lub nie

            mogła sprecyzować, że jako rezultat wątku oczekuje wartości o ściśle określonym typie czyli "boolean", nie sprecyzowała to posypały się "stringi" :D

            • gree.nka Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:56
              chyba wrócę do swojej bazy :)
        • mila2712 Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:47
          ja podziekowałabym takiemu, który tylko umie bzykać ( o matulo co to za słowo )
          i tym samym wybrała drugiego - razem byśmy dali rade ( ćwiczenia praktyczne i teoretyczne :p )
          • kora3 Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 13:58
            mila2712 napisała:

            > ja podziekowałabym takiemu, który tylko umie bzykać ( o matulo co to za słowo )


            Ja też - w kazdym razie nigdy nie bylam w sytuacji/nastroju, by być w relacji li tylko seksualnej z kimś
            > i tym samym wybrała drugiego - razem byśmy dali rade ( ćwiczenia praktyczne i t
            > eoretyczne :p )


            A ja nie - facetów jest duzo, a mnie na uczenie szkoda czasu :)
            • mila2712 Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 14:00
              ja też nie dzięku bogu

              gdyby był facetem, na którym mi bardzo zależy to bedę ćwiczyć z nim do upadłego
              • kora3 Re: No, ale wątkodawczyni pyta raczej o sytuację 01.06.13, 14:04
                mila2712 napisała:
                >
                > gdyby był facetem, na którym mi bardzo zależy to bedę ćwiczyć z nim do upadłego


                Mnie by nie zależało na takim - nie w sensie ludzkim, tylko damsko-meskim ma sie rozumieć
    • salsadura Zależy, 01.06.13, 13:29
      czy bzykacz będzie się bez sensu po domu plątał, czy po seksie ubierał się i znikał.

      Znikającego zatrzymaj na dłużej, a męczyduszę odstaw czem prędzej ;).
    • kombinerki.pinocheta Re: sekspartner ,) 01.06.13, 13:40
      Uwazam, ze kobiety lubiace ten sport powinny probowac z kazdym, z ktorym maja ochote, a pozniej sie tym chwalic zeby goscie, ktorym takie zachowanie nie odpowiada mogli je skreslic z listy ciekawych kobiet, jezeli one do tego aspirowaly.
      • triismegistos Re: sekspartner ,) 02.06.13, 10:56
        Ahaha, a kton ci wmówił niebożę, że twoje zdanie na temat interesuje kogokolwiek?
      • josef_to_ja Kombi, popieram Cię. 02.06.13, 21:15
        Mamy prawo wiedzieć z kim się wiążemy i mamy prawo nie chcieć kupować kota w worku. Życie w takiej niewiedzy to jak brak gruntu pod nogami.
    • jeriomina Re: sekspartner ,) 01.06.13, 14:09
      A po co Ty się na forum o to pytasz? Każdy ma inne zasady, priorytety, inne podejście do życia. Forum Ci ma pomóc w takiej decyzji? Łomatko.
    • piataziuta Re: sekspartner ,) 01.06.13, 14:16
      Ja jak na razie nauczyłam sie 3 rzeczy:
      1)bez seksu nie ma zwiazku
      2)partner który potrafi zaspokoić seksualnie, to jeszcze wiele za mało zeby związek sie udal
      3)partner z ktorym kobieta dobrze sie rozumie na poziomie intelektualno-emocjonalnym bardzo szybko załapie jak ja zaspokoic
      • triismegistos Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:42
        Ad 1, zgadzam się, ad 2, podpisuję się obiema ręcyma, ad 3 nie zgadzam się absolutnie.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:45
          triismegistos napisała:

          > Ad 1, zgadzam się, ad 2, podpisuję się obiema ręcyma, ad 3 nie zgadzam się abso
          > lutnie.

          nie no, pierwszy raz zgadzam się w 3 punktach na raz z triismegistos ;)
          choć z tym "absolutnie" na końcu bym uważał, więc ja się zgadzam, ale nie absolutnie :)

      • kora3 Tak jak Triis :) 01.06.13, 15:48
        ad 1 i 2 - racja
        ad 3 - nieprawda
      • mila2712 Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:53
        zgadzam się z Tobą
        całkowicie :p
        • kora3 Widzisz Milu moznaby się zgodzić 01.06.13, 16:00
          z punktem 3 przemyśleń Ziuty w zasadzie.
          Poza sytuacjami,kiedy facet z jakiejś przyczyny nie moze spełnić łozkowych oczekiwań kobiety (np. opisana tu na forum sytuacja, gdy dla kobiety ważny jest rozmiar, a facet dysponuje niewielkim), inteligentny meżczyzna z doświadczeniem, któremu w dodatku zalezy na kobiecie jest w stanie wyczuć co ją kręci w sypialni i zastosować się.
          Rzecz w tym, że jesli jego nie kreci to samo (a doswiadczony facet ma już z reguły "wypracowany" pakiet krecących go seksualnych zachowań), bedzie to tylko namiastka.

          To tak, jakbyś przygotowała się do rozmowy z kimś o czymś, co kompletnie nie interesuje, ale chcesz sprawić komuś przyjemnośc, czy też sprawić wrazenie, ze masz podobne doń zainteresowania. Do pewnego momentu będziesz w stanie utrzymywac te rozmowę na poziomie interesującym rozmówce i to tak, ze nie zorientuje się, że temat Cię nuzy. Ale na dłuższą metę nie bedzie to fajne
          • piataziuta Re: Widzisz Milu moznaby się zgodzić 01.06.13, 22:03
            Wszystkie te punkty to z doświadczenia, może miałam farta, albo wyjątek :P
            • kora3 Re: Widzisz Milu moznaby się zgodzić 01.06.13, 22:07
              Albo faceta, który odkrył, ze lubi to co Ty. w przypadku doswiuadczonego goscia to raczej nie jest mozliwe
              • mila2712 Tak więc.... 01.06.13, 22:15
                zapytuję: czy doświadczenie wyklucza to, że komuś może sprawiać przyjemośc to co mnie ?
                jeśl tak to dlaczego ? to dla niego nuda wli eksperymenty czy co ?
                • kora3 Nie zrozumialas Milu 01.06.13, 22:25
                  zupełnie.:)
                  Chodzi o to, ze osoba doswiadczona seksualnie wie, co mozna robic w łozku oraz zwykle - co z tego robienia kreci ja a co niespecjalnie. Zwykle też umie sprawdzić co kreci partnera/rkę.
                  I jesli jest tak, ze kreci w wiekszości to samo - to b.fajnie, bingo. Ale bywa tak, że nie kreca te same rzeczy. Osobie, która ma doswiadczenie ze swoim ciałem i seksem niełatwo bedzie sobie wmówić, ze kreci to, o nie kreci.Moze to robić ku zadowolweniu partnmerki/ra ale no bez przekonania, po prosytu to nie podnieca. Nie mówiętu o jakimś zmuszaniu się do czegoś co jest nie do przyjecia, tylko o robieniu czegoś co do przyjęcia jest, ale nie budzi podniecenia.
      • jeriomina Re: sekspartner ,) 01.06.13, 15:55
        ad 3 - bardzo szybko to może nie ale jest nadzieja, że w końcu załapie :D
      • josef_to_ja 3) - intelekt nie gwarantuje chemii, 02.06.13, 21:11
        A chemia i pożądanie to podstawa.
        • piataziuta Re: 3) - intelekt nie gwarantuje chemii, 02.06.13, 21:51
          czasem się zdarza że jest "chemia" i intelekt
          rzadko, ale czasem
          • josef_to_ja Re: 3) - intelekt nie gwarantuje chemii, 02.06.13, 22:08
            Dla mnie akurat intelekt to podobnie jak chemia i pożądanie też podstawa, bo panny ledwo co od pługa odciągnięte mnie mało interesują. Generalnie pójście do łóżka z głupią dziunią uznałbym za swoją osobistą porażkę i taplanie się w tandecie.
    • josef_to_ja Randka z kobietą, która ma bzykacza. 02.06.13, 21:23
      Panowie, wyobraźcie sobie:
      Umawiacie się na randkę z panną, a potem się okazuje że panna ma bzykacza. Dzień przed randką z wami panna przerobiła ze swoim bzykaczem pół kamastry. Czy to nie jest niesmaczne?
      • arandano Re: Randka z kobietą, która ma bzykacza. 04.06.13, 09:45
        niesmaczne to jest twoje patologicznie uporczywe wylewanie swoich starokawalerskich smrodow na forum. ile lat to juz trwa? i nie ma konca.
        • josef_to_ja Re: Randka z kobietą, która ma bzykacza. 04.06.13, 19:58
          Mi to nie przeszkadza. Nie jestem też starym kawalerem. Samotność jest dla mnie w sam raz, nie muszę mieć zobowiązań, mogę w każdej chwili rzucić pracę i przejść na kuroniówkę.
          • arandano Re: Randka z kobietą, która ma bzykacza. 05.06.13, 10:22
            mowilam o statusie umyslu, nie spolecznym.

            ponadto, smieszy mnie, ze na pytanie o wybor miedzy 2 opcjami,
            miedzy innymi ty, odpowiadasz
            wznioslym prychaniem wyzsza wyzszoscia wyrafinowania swoich gustow.
            nota bene, wyrazanych jezykiem zdecydowanie niewyrafinowanym .D

            miod malina! ,DD
            • josef_to_ja Re: Randka z kobietą, która ma bzykacza. 05.06.13, 16:47
              Wyrafinowana nie oznacza dla mnie jakiejs adeptki sztuk pieknych, ale kogos wiecej niz prosta, malo pojeta dziewuszke. Czasem uzywam malo wznioslego jezyka i celowo pisze w sposob dosadny. Taka forma ekspresji. Nie mam myslenia starego kawalera, raczej nieco dziecinnego chlopca.
    • majaa Re: sekspartner ,) 04.06.13, 10:30
      Dla mnie żadna z podanych przez Ciebie opcji nie jest mądra, bo w każdej jesteś skłonna akceptować bylejakość.
      Jak chcesz się po prostu solidnie pobzykać, to przygruchaj sobie partnera, który zaspokoi tego typu potrzeby całkowicie, a nie tylko "w jakiejś części". A jak szukasz "człowieka na życie", to sama musisz wiedzieć, na czym Ci najbardziej zależy i jakie cechy u partnera jesteś w stanie zaakceptować, a jakich nie. Nie ma czegoś takiego, jak jednakowa dla wszystkich "ilość rzeczy, które nie pasują", ale każdy musi je tolerować. Dorośnij.
      • arandano Re: sekspartner ,) 05.06.13, 10:58
        no ja bym miala problem. dla mnie najgenialniejszy sekspartner nie ma uroku, jesli nie ma innych rzeczy, ktore w nim sa dla mnie wartosciowe.
        znaczy, ze jak takiego polaczenia nie bede miala, to zdechne z braku seksu ,)
        • no1teresa spokojnie 05.06.13, 12:34
          z braku seksu jeszcze nikt nie umarł :)
    • princess_yo_yo Re: sekspartner ,) 04.06.13, 10:45
      nie rozumiem pytania, skoro partner jest od zaspokajania potrzeb seksualnych to nie rozumiem po co analiza jego przydatnosci na innych polach. od wycieczek do kina, intelektualnej stymulacji, bardzo personalnych rozmow na rozne tematy sa wtedy inni ludzie.

      jesli mowimy o prawdziwym partnerstwie i zwiazku to jest to kwestia czasu, dobrego dopasowania i przede wszystkim: checi bycia razem, obustronnej. to nie jest kwestia tego ze cos nalezy tolerowac albo nie, albo sie z czyms meczyc, kazdy wybiera wg swoich doswiadczen i preferencji, wie ze cos bedzie tolerowal, do czegos sie dostosuje albo nie itd. koniec i kropka. to by bylo na tyle forumowej terapi na dzisiaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka