twojabogini
04.06.13, 12:28
W zajawce zalinkowanej poniżej tego nie ma, więc streszczę: w treści analizy przytoczone są badania, w których kobiety wskazują, że ich partnerzy z którymi tworzą rodzinę w dużej mierze pomagają, dzielą obowiązki w domu i przy dzieciach itp. Jednak bardziej szczegółowe badania wykazały co innego: partnerzy wykonują głównie to, co zlecą im partnerki, a i to nie do końca - w efekcie odpowiedzialność za dom i rodzinę nadal spoczywa na kobietach.
Moja obserwacja - w wielu różnych środowiskach, od konserwatywnych po liberalne i "nowoczesne" opisane zjawisko potwierdza. Wyjątkiem są rodziny w których ojcowie są równie zaangażowani i równie odpowiedzialni za dom i dzieci jak matki. Jest to ogromna rzadkość. Smutna rzeczywistość wielu kobiet to ciężka orka na trzy etaty i "pomagający" partner. Wszelkie próby "zreformowania partnera" zawodzą - bo po jakimś czasie wszystko wraca na stary tor, tylko kobieta "nie ma już siły". Problem ten zresztą bywał wałkowany i na forum i poruszany przez wiele zdesperowanych i zmęczonych kobiet.
Moja nowa refleksja - (zainspirowana lekturą książek Jespera Juula). Być może dyskusja o podziale obowiązków jest dyskusją zaczynającą się od d. strony. Być może punktem wyjścia nie powinien być podział obowiązków, a podział odpowiedzialności - lub wspólna odpowiedzialność.
Kobiety dlatego sprzątają, zajmują się domem i dziećmi, troszczą o partnera i jego potrzeby - bo czują się za to odpowiedzialne. Mężczyźni tego nie robią lub unikają jak mogą, lub czekają na wskazanie palcem - bo nie czują się odpowiedzialni. Jest to efekt wychowania, przekazu kulturowego, lenistwa panów i cierpiętnictwa kobiet. Niby oczywiste. Mniej oczywiste jest, że dyskusja z tych pozycji nie ma sensu - zakończy się zawsze tym, że tyrać i tak będzie ten kto jest/czuje się odpowiedzialny (kobieta), mężczyzna ewentualnie pomoże kobiece - w "jej" obowiązkach. Dopóki nie zmieni się podejście - wszelkie dyskusje o podziale obowiązków będą jałowe.
Pytanie zatem brzmi: Jak zmienić podział odpowiedzialności? Jak sprawić, aby mężczyźni zaczęli brać na siebie odpowiedzialność i naprawdę poczuli się odpowiedzialni? Jaki model jest właściwy - wspólna odpowiedzialność "za wszystko" czy np. "ja odpowiadam za kuchnię i edukację dzieci, za finanse i zarabianie odpowiadamy wspólnie - a ty "za resztę"?
Analiza przyczyn spadku/wzrostu dzietności z której wzięłam info o badaniach - link do zajawki (pełna wersja płatna): www.polityka.pl/swiat/analizy/1543683,1,skad-sie-biora-dzieci.read