Dodaj do ulubionych

Randki z internetu, o co w tym chodzi?

24.06.13, 14:19
Po wielkich oporach i długim bronieniu się przed tą opcją, w końcu stworzyłam sobie profil na portalu randkowym. Większość wiadomości, które dostaję... dzieci w przedszkolu mają więcej polotu i rozumu. Wielu pisze do mnie tylko po to, żeby mi powiedzieć, jak jestem beznadziejna, brzydka i głupia i musowo opcją sponsoringu zainteresowana. Wszytko to wiedzą, oczywiście, w oparciu o moje odpowiedzi na pytania w rodzaju "jakiej muzyki słuchasz". A jak jeden mi w miarę podszedł, to na umówiona randkę w ogóle nie dotarł! No i moje pytanie jest takie, czy któraś z Was poznała w taki sposób kogoś sensownego? Ja już nawet nie mówię, że wielką miłość, ale kogoś z kim można miło spędzić trochę czasu. Czy darować sobie znajomości on-line i pozostać przy opcji: panie losie postaw kogoś na drodze praca-dom?
Obserwuj wątek
    • wez_sie male pytanie 24.06.13, 14:26
      a jakiej muzyki sluchasz?
      • nudzimisie_strasznie Re: male pytanie 24.06.13, 14:51
        Hahaha, a co chcesz mnie zaprosić na randewu?
        • wez_sie Re: male pytanie 24.06.13, 14:59
          nie. chce ci napisac jak jestes beznadziejna, brzydka i głupia i musowo opcją sponsoringu zainteresowana

          nowiec?
          • nudzimisie_strasznie Re: male pytanie 24.06.13, 15:00
            nowiec, nie jestem zaskoczona.
            • wez_sie Re: male pytanie 24.06.13, 15:10
              ok
              zaprosze na randke tylko blagan napisz jakiej muzyki suchasz, pls.
              • nudzimisie_strasznie Re: male pytanie 24.06.13, 15:23
                Wyłącznie ciężkiego gangsta rapu. Wyłącznie z chłystkami, pardon, z prawdziwymi Warszawiakami ode mnie z osiedla. No, to kiedy?
                • wez_sie Re: male pytanie 24.06.13, 15:43
                  gangsta rap?
                  super!
                  opowiec cos wiecej, bo akurat nic nie wiem na ten temat :)
              • henrykvlll Re: male pytanie 24.06.13, 15:29
                Myślę, ze słuchała rocka alternatywnego i Come ale po obejrzeniu filmu o Paktofonice przerzuciła się na hip-hop (Paktofonika narazie).
                • wez_sie Re: male pytanie 24.06.13, 15:39
                  jest to mozliwe
                  a w ogole, to wywodzi sie ze srodowiska szantowego
                  • nudzimisie_strasznie Re: male pytanie 24.06.13, 18:55
                    No proszę, ile o mnie już wiecie. Czuję, że portal randkowy dał by Wam wiele satysfakcji. No, ale Wy już odnaleźliście siebie...
                    • henrykvlll Re: male pytanie 24.06.13, 19:51
                      daj linka
                • mila2712 Re: male pytanie 24.06.13, 21:50
                  nie rozkręcaj się tak.... to niemożliwe :P
    • besimi Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 14:35
      znam malzenstwo , ktore poznalo sie na portalu bodajże sympatia
      bardzo udane
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 14:46
      Skoro przyciągasz tylko tych "dziwnych"to może sama jesteś "dziwna"???a może Ci lepsi są już zajęci i musisz czekać w kolejce;)?
      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 14:52
        Biorę pod uwagę taką opcję, ale tu na forum tego nie rozstrzygnę, więc bardziej interesuje mnie to nieśmiertelne "czy też tak macie"?
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 14:56
          Ja ci powiem że Ci lepsi nie chodzą po portalach randkowych,Oni chodzą po ziemi;)....
          Nie,ja tak nie mam.
    • triismegistos Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 14:56
      Ja tam sobie chwalę. Co prawda poszukuję tam głównie rozrywki, ale dwa razy trafiłam na coś fajnego. Raz byłam w bardzo udanym, sześcioletnim związku, a raz... sie zobaczy :)
      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:02
        O dzięki, przywracasz wiarę i powadzenia z tym co się zobaczy :)
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:26
          > O dzięki, przywracasz wiarę i powadzenia z tym co się zobaczy :)

          W coś trzeba wierzyć. :)
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:11
      > w końcu stworzyłam sobie profil na portalu randkowym.

      Moim zdaniem trzeba mieć coś z głową, ale ja się nie znam. :)
      • wez_sie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:12
        mowisz, ze lepi na forum dla samotnych kobiet?
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:20
          > mowisz, ze lepi na forum dla samotnych kobiet?

          Mówię, że w ogóle szukanie miłości, przyjaźni, partnera, kopulacji itd. jest lekko żałosne.
          • wez_sie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:21
            aaaaa noooooo
            z glowo albo z dupo
          • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:29
            No, też tak to widziałam. Ale jak się jednak chce tej miłości, przyjaźni, kopulacji, to takie myślenie lekko kasacyjne jest. Ostatecznie jestem gotowa być żałosna, jeśli miałoby to przynieść coś fajnego. Problem jest w tym, że nie przynosi. I o tym jest ten wątek, panie profesorze.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 15:40
              > Ale jak się jednak chce tej miłości, przyjaźni, kopulacji, to takie myślenie lekko kasacyjne
              > jest.

              Każdy chce, mimo to nie uważam, żeby należało szukać na siłę. A takie portale randkowe to sorry, ale… Poza tym zanadto przypomina to rodzaj jarmarku, targu, a ja mam swoją godność. :)

              Zresztą nie wiem, co kto lubi. Może Ty akurat poznasz tam księcia z bajki.
              • simply_z Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 16:23
                różne dziwne historie się słyszy.. o panach, którzy mają po kilka kont i spotykają się z paroma kobietami naraz;)
                moze szukaj na forach tematycznych.np.podróżnicze ,forum o wyprawach w góry czy rowerowe
              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 19:05
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                > Każdy chce, mimo to nie uważam, żeby należało szukać na siłę.

                Czyli panie losie daj...

                Poza tym zanadto przypomina to rodzaj jarmarku, targu, a ja mam swoją godność. :)

                No, co nieco o tej swojej godności już tu pisałeś. Ale nie będę Cię punktować, bo nie o to chodzi, zresztą ja sama mam bardzo mieszane uczucia związane tym miejscem. Jednak ten jarmark i tak jest mniej upokarzający niż jarmark w klubach, gdzie już wyłącznie swoim ciałem się kupczy ( i nie chore ludki, nie mam na myśli seksu w toalecie).

                > Zresztą nie wiem, co kto lubi. Może Ty akurat poznasz tam księcia z bajki.
                >
                Obawiam się właśnie, że nie :(
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 19:20
                  > No, co nieco o tej swojej godności już tu pisałeś

                  Nie pamiętam. :( Staram się w każdym razie ocalić resztki, jeśli tak można powiedzieć, he, he.

                  > Ale nie będę Cię punktować

                  Ależ punktuj do woli, zapraszam. :)

                  > Jednak ten jarmark i tak jest mniej upokarzający niż jarmark w klubach,
                  > gdzie już wyłącznie swoim ciałem się kupczy

                  Nie chadzam. Natomiast wg mnie zakładanie sobie profilu ze zdjęciem oraz tzw. zainteresowaniami i czekanie, aż zadziała to na kogoś jak przynęta na wędce… cóż… Zresztą, jak tam sobie chcecie, użytkowniczko. Na pewno w każdym tego rodzaju portale przyciągają ludzi nie do końca normalnych, ostrzegam.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 19:28
                    krytyk-systemu-edukacji napisał:


                    > Ależ punktuj do woli, zapraszam. :)

                    Zauważyłam, że bardzo lubisz, żeby się Tobą zajmować, z zaproszenia jednak nie skorzystam i pozajmuję się sobą, ale dziękuję bardzo.
                    >

                    > Nie chadzam. Natomiast wg mnie zakładanie sobie profilu ze zdjęciem oraz tzw. z
                    > ainteresowaniami i czekanie, aż zadziała to na kogoś jak przynęta na wędce&hell
                    > ip; cóż… Zresztą, jak tam sobie chcecie, użytkowniczko. Na pewno w każdy
                    > m tego rodzaju portale przyciągają ludzi nie do końca normalnych, ostrzegam.
                    >
                    Ale skąd wiesz? Przecież nie byłeś tam, drogi użytkowniku. Chyba, że Ty po prostu wiesz wszytko...
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 19:48
                      > Zauważyłam, że bardzo lubisz, żeby się Tobą zajmować, z zaproszenia jednak nie
                      > skorzystam i pozajmuję się sobą, ale dziękuję bardzo.

                      > Ale skąd wiesz? Przecież nie byłeś tam, drogi użytkowniku. Chyba, że Ty po pros
                      > tu wiesz wszytko...

                      No i po co te subtelne złośliwości!? Zawsze tak reagujesz, kiedy ktoś Cię próbuje pozbawić złudzeń? OK, mogę napisać, że portale randkowe to cudna inicjatywa, która umożliwi Ci znalezienie partnera skrojonego na miarę i spełniającego wszystkie marzenia z niewypowiedzianymi włącznie – będzie Ci lepiej?

                      Pytanie tylko, skąd się biorą wobec tego Twoje wątpliwości, skoro wszystko jest takie fantastyczne. :)
                      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 20:06
                        krytyk-systemu-edukacji napisał:
                        >
                        > No i po co te subtelne złośliwości!?

                        haha, no nie wiem doprawdy po co się to robi. Nie będę Ciebie o to pytać, bo ty zupełna dziewica w tej sprawie, co nie?

                        Zawsze tak reagujesz, kiedy ktoś Cię próbu
                        > je pozbawić złudzeń? OK, mogę napisać, że portale randkowe to cudna inicjatywa,
                        > która umożliwi Ci znalezienie partnera skrojonego na miarę i spełniającego wsz
                        > ystkie marzenia z niewypowiedzianymi włącznie – będzie Ci lepiej?

                        Ja to trochę przywiązana jestem do argumentów. A jak ich brak, to do zaznaczenia "wydaje mnie się". Ani mi lżej, ani ciężej od tego co piszesz. Tak sobie dyskutujemy...

                        > Pytanie tylko, skąd się biorą wobec tego Twoje wątpliwości, skoro wszystko jest
                        > takie fantastyczne. :)

                        A teraz zadanie, znajdź miejsce gdzie napisałam, że jest fantastycznie. Tak, tak, ja też lubię, żeby się mną pozajmować.
                        • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:35
                          > haha, no nie wiem doprawdy po co się to robi. Nie będę Ciebie o to pytać, bo ty
                          > zupełna dziewica w tej sprawie, co nie?

                          Owszem, nigdy mi nie przyszło do głowy korzystać z tego rodzaju portali, chociaż przerwy między związkami miałem 2-3 letnie, czyli, jak rozumiem, długie.

                          > Ja to trochę przywiązana jestem do argumentów. A jak ich brak, to do zaznaczenia
                          > "wydaje mnie się".

                          Jak to na forum. ;) Oczywiście, hipoteza o nadreprezentacji pojebów/nieudaczników/psychopatów na tego rodzaju portalach ma charakter roboczy. Ha! ha! :D

                          Niemniej głównie idzie o to, że po pierwsze jest to targ, a ja nie lubię, jeśli mi kto usiłuje zaglądać w zęby, oraz po drugie że nie powinno się szukać miłości na siłę. To jest moje wewnętrzne przekonanie, które zresztą przypłaciłem mnóstwem nieprzyzwoitych uwag w rodzaju: „Fajnie by było, jakbyś sobie znalazł jakąś fajną dziewczynę” (mamusia), „Synek, włożyłbyś wreszcie w coś, co żyje” (przyjaciel), „Nie myślałeś, żeby iść do klubu i po prostu kogoś wyrwać?” (była dziewczyna kolegi), „Wyjdź z domu i zwiększ swoje szanse!” (ów kolega), „Nic nie rozumiem. Masz dopakowane ręce, fajną pracę... Blondasku, wkładaj koraliki i podrywaj!” (przyjaciółka i zarazem siostra owego kolegi).

                          Żenuacja. Dla mnie w każdym razie albo miłość romantyczna, albo nic. Wyje*ane mam na dzisiejsze podejście do związków. A Ty rób, co chcesz. I koniecznie zdawaj relacje z poszukiwań, to się pośmiejemy trochę przynajmniej. ;)
                          • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:59
                            krytyk-systemu-edukacji napisał:

                            >
                            > Owszem, nigdy mi nie przyszło do głowy korzystać z tego rodzaju portali, chocia
                            > ż przerwy między związkami miałem 2-3 letnie, czyli, jak rozumiem, długie.

                            O rajuśku, ale ja o dziewictwie w prawieniu złośliwości.

                            > Jak to na forum. ;) Oczywiście, hipoteza o nadreprezentacji pojebów/nieudacznik
                            > ów/psychopatów na tego rodzaju portalach ma charakter roboczy. Ha! ha! :D

                            Bądźmy precyzyjni, hipoteza robocza nie była o nadreprezentacji, tylko o tym, że każdy ma coś nie tak z głową, czyli nudzimisie_strasznie ma coś nie tak z głową. Logika to bezwzględna pani.

                            >
                            > Żenuacja. Dla mnie w każdym razie albo miłość romantyczna, albo nic.

                            Coś chyba o złudzeniach pisałeś ;)



                            • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:05
                              > O rajuśku, ale ja o dziewictwie w prawieniu złośliwości

                              Aha, to sorry źle zrozumiałem. :) Nie, to w prawieniu złośliwości raczej dziewicą nie jestem, a jeśli, to żelazną. Ha! ha! :D

                              > Bądźmy precyzyjni, hipoteza robocza nie była o nadreprezentacji, tylko o tym,
                              > że każdy ma coś nie tak z głową, czyli nudzimisie_strasznie ma coś nie tak z głową.
                              > Logika to bezwzględna pani.

                              Nieee, miałem raczej na myśli to, że Ty będziesz trafiać na dziwnych facetów, nie odnosiłem tego do Ciebie. :) Poza tym nadreprezentacja oznacza tyle, że jest tam sporo nienormalnych ludzi w stosunku do społeczeństwa, proporcjonalnie. Nie że każdy. Z pewnością zakładają tam konta również normalni.

                              > > Żenuacja. Dla mnie w każdym razie albo miłość romantyczna, albo nic.
                              >
                              > Coś chyba o złudzeniach pisałeś ;)

                              To nie jest złudzenie. Prawdziwa miłość istnieje. :) Raczej nie jest wieczna, ale istnieje.
                              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:11
                                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                                > To nie jest złudzenie. Prawdziwa miłość istnieje. :) Raczej nie jest wieczna, a
                                > le istnieje.
                                A to na dobranoc jeszcze tycia złośliwość: koniecznie zdawaj relację, będziemy mieli się z czego pośmiać ;)
                                • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:25
                                  > A to na dobranoc jeszcze tycia złośliwość: koniecznie zdawaj relację, będziemy
                                  > mieli się z czego pośmiać ;)

                                  Ooo nie, z tego akurat nikomu nie pozwolę się śmiać. :> Niemniej dobranoc. :)
                                • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:27
                                  A Ty zdawaj relacje ze swoich doświadczeń z portalami. My też chcemy się pośmiać :)
                                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:34
                                    > A Ty zdawaj relacje ze swoich doświadczeń z portalami. My też chcemy się pośmiać :)

                                    Czytajcie całość wątków, użytkowniczko. :P
                                    • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:55
                                      Czytamy :)
            • atakajedna86 Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 16:33
              Ja poznałam swojego ex na sympati milosc od pierwszego wejrzenia;}
              potem byłam ejszcze na wielu randkach jedne udane drugie mniej, choc tym panom zawsze cos dolegało, wady fabryczne;)))
              i jeszcze z jednym dłuzej sie spotykałam poznanym bodaj na badoo
    • oliwkowa75 Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 16:23
      Ja tak poznałam swojego męża :) Poważnie.
    • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:46
      Ja jestem kolejna, co poznała męża na portalu randkowym. Tylko że to było 10 lat temu i portal międzynarodowy, więc wybór większy.
      • gree.nka Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:51
        rekreativa napisała:

        > Ja jestem kolejna, co poznała męża na portalu randkowym. Tylko że to było 10 la
        > t temu i portal międzynarodowy, więc wybór większy.
        no to teraz serwery siądą :)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:55
        > Ja jestem kolejna, co poznała męża na portalu randkowym. Tylko że to było 10 lat
        > temu i portal międzynarodowy, więc wybór większy.

        Nie-Polaka. :)
        • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:55
          No i?
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 23:36
            > No i?

            No bo jest taka piosenka, że „Panie Losie, daj chłopaka nie-Polaka”. :) Wielu kobietą w Polsce nie-Polak jawi się jako synonim czegoś lepszego, wręcz cywilizacyjnego awansu. :)

            Co do mnie: byłem w paru miejscach, i to nawet parę razy, ale nie zauważyłem, żeby zagraniczniacy byli z zasady lepsi od nas. Poza tym gęby gębami – język akurat trafił nam się wyjątkowo udany. :)
            • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 12:50
              Masz jakieś swoje uprzedzenia i kompleksy, ale spoko, każdy tam cos ma.
              Natomiast nie rozumiem, dlaczego je wyciągasz i przyczepiasz do cudzych związków, o których przecież nic nie wiesz.
              Szkoda Cię trochę, żebyś zasilał szeregi forumowych Kombich.
              • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 12:57
                Nie martw się tak o niego, nic mu nie jest ;-)
                • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:03
                  Chyba jednak mu jest, sądząc po ostatnich wpisach.
                  • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:04
                    To tylko kreacja forumowa :) A bo to on jeden :)
                    • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:21
                      Ja rozumiem, tylko dlaczego ta kreacja zawsze idzie w kierunku mizoginii, homofobii i ksenofobii?
                      Już chyba takich kreacji forumowych posiadamy wystarczająco?
                      • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:27
                        A to już spytaj autora ;-)
                      • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:42
                        > tylko dlaczego ta kreacja zawsze idzie w kierunku mizoginii, homofobii i ksenofobii?

                        Bo tym najlatwiej rozsierdzic kobiety.
              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:52
                Ja Ci się będzie chciało to tu masz linka do tej piosenki:
                www.youtube.com/watch?v=6km-dDFjnTk
                Piosenka jest smutna i przewrotna. Ale w komentarzach pod nią jedyne co budzi zainteresowanie to fraza "nie polaka". Jakość tych komentarzy nie pozostawia złudzeń czemu nie polaka ale autorefleksja nie jest popularnym sportem w tym kraju.
                • henrykvlll Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:31
                  Zagraniczni lepi. Szczególnie Ci śniadzi tacy.
      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:06
        A i internet przez mniejszą liczbę szaleńców zamieszkany. Ale da się? Da się. Dzięki.
    • mila2712 Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 21:54
      > .....i pozostać przy opcji: panie losie postaw kogoś na drodze praca-dom?

      coś na pocieszenie:
      tak właśnie było z moją koleżanką.....los "posadził" jej faceta ( obecnie meża ) obok na siedzeniu w autobusie komunikacji miejskiej.....czysty przypadek....spóźniła się na autobus..... ...i szczęśliwe zakonczenie
      tak więc życzę powodzenia :)
    • nube Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 22:11
      Mojego męża poznałam na cafe gazeta. Korespondowałam z kilkunastoma panami, spotkałam się z trzema, z jednym zaiskrzyło i skończyło się zaobrączkowaniem. Co ważne, zakładając konto na cafe gazeta, nie szukałam męża, narzeczonego, chłopaka, partnera, kochanka (wstawcie odpowiednie słowo), tylko chciałam poznać ciekawych ludzi. W każdym bądź razie nie żałuję i myślę, że miałam sporo szczęścia.
    • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 23:06
      Hm, jak miewałam konta na portalach, to nigdy nikt nie napisał, że jestem brzydka, beznadziejna, sponsoringu też nie proponowali. Zdarzały się straszne orty. Ale ogólnie poziom spoko. Jednak ostatecznie to zabawa nie dla mnie :)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 24.06.13, 23:39
        > Hm, jak miewałam konta na portalach, to nigdy nikt nie napisał, że jestem brzydka

        Może jesteś ładna? :)
        • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 12:57
          Może ;-)
    • szowinistyczna.swinia Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:18
      Miałam kiedyś konto na cafe. Głównie dostawałam oferty niezobowiązującego seksu albo prośby o przesłanie zdjęć. Trzech panów, z którymi korespondowałam wydwawało się w porządku, niestety w realu okazało się, że to ludzie, ktrórzy siedzą w internecie z nudów i braku pomysłu na zagospodarowanie czasu. Wszyscy trzej nie mieli pracy. Pół biedy, gdyby chociaż mieli pomysł co chcą w życiu robić. Żaden nie miał. Wszyscy trzej się spóźnili. Jeden uprzedzał, że się spóźni, dzwonił co 5 minut przez pół godziny... Jakaś chyba zdesperowana strasznie byłam, bo czekałam te pół godziny.
      Potem konto skasowałam, doszłam do wniosku, że szkoda mi czasu na takie głupoty. Męża poznałam parę miesięcy później na wycieczce w góry.
      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:33
        szowinistyczna.swinia napisała:
        Jeden uprzedzał, że się spóźni, dzwon
        > ił co 5 minut przez pół godziny... Jakaś chyba zdesperowana strasznie byłam, bo
        > czekałam te pół godziny.

        Hahaha, super, ja przez 15 minut stałam i czekałam. Na pana się nie doczekałam, na sms lub telefon, że sorry nie przyjdę, też nie.
        • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:34
          Oj dziewczyny, dziewczyny, z kim Wy się umawiałyście? :)
        • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:40
          > Hahaha, super, ja przez 15 minut stałam i czekałam. Na pana się nie doczekałam,

          Zobaczyl cie z daleka i zrobil w tyl zwrot.

          • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 13:54
            fuzja.jadrowa napisała:

            >
            > Zobaczyl cie z daleka i zrobil w tyl zwrot.
            >
            Ba! Toć chyba oczywiste, że za cudzy brak wychowania, odpowiedzialna jest moja szpetota.
            • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:03
              No, tak, bo gdyby sie jednak pojawil, a po spotkaniu sprzedal glodny kawalek o tym, jak to jednak jestescie na roznych etapach w zyciu, to na pewno poczulabys sie znakomicie.
              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:08
                fuzja.jadrowa napisała:

                > No, tak, bo gdyby sie jednak pojawil, a po spotkaniu sprzedal glodny kawalek o
                > tym, jak to jednak jestescie na roznych etapach w zyciu, to na pewno poczulabys
                > sie znakomicie.

                Zupełnie nie rozumiem do czego zmierzasz. Umówić się z kimś, nie przyjść i nie poinformować jest brakiem kultury. Kropka peel.
                • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:10
                  A czy ja w ktorymkolwiek ze swoich postow, napisalam, ze nie?
                  • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:16
                    Hmmm, z tego co napisałaś, to lepiej dla mnie, bo mi mniej przykro,że mnie takiej brzudulinki, jakiś amant wprost nie odrzucił. Czyli w sumie dobry chłopak, łaskawy Pan.
                    • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:17
                      To nie wymieniliście się wcześniej fotkami? Na randkę w ciemno on szedł?
                      • grassant Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:19
                        Oboje byli zdesperowani, ale okazało się, że on nie tak bardzo
                      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:23
                        Rekreativia, pls, to na prawdę ma znaczenie? Czy jeśli było w ciemno, czy jeśli jestem brzydka, albo w jasno, a moja uroda poraża i rzuca na kolana, to cokolwiek zmienia? Czy gdyby jakiś on był koszmarnie brzydki, a ja bym uciekła, to byłoby ok?
                        • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:09
                          Nie, oczywiście, że bez względu na wygląd, nie należy uciekać :) Pan jest cham.
                          Natomiast dopytuję, ponieważ zwykle w dobie Internetu państwo na profilach randkowych wstawiają swoją podobiznę, więc kiedy już dochodzi do umówienia się w realu, to obie strony wiedzą mniej więcej kogo się spodziewać.
                          • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:21
                            rekreativa napisała:

                            > Nie, oczywiście, że bez względu na wygląd, nie należy uciekać :) Pan jest cham.
                            > Natomiast dopytuję, ponieważ zwykle w dobie Internetu państwo na profilach rand
                            > kowych wstawiają swoją podobiznę, więc kiedy już dochodzi do umówienia się w re
                            > alu, to obie strony wiedzą mniej więcej kogo się spodziewać.

                            I tak też było tym razem :) Ale nawet nie chcę w brnąć w tę kwestię, bo przeca zaraz będzie, że się sfotoszopowałam i chłopinę oszukałam i on szedł na randkę z ładną, a tu brzydka. A ja jakoś nie mogę przestać na to odpowiadać ;)
                    • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:29
                      Od poczatku probujesz mi wcisnac miedzy palce jakies swoje emocjonalne bzdety, ktorych nawet nie mam na mysli.

                      Niezainteresowany nie-cham tez moze byc klopotliwy, bo czesto sam pozniej nie wie, jak sie z tego delikatnie wykrecic.

                      Gosciu nie przyszedl, nie odezwal sie - tym lepiej dla ciebie, przynajmniej wiesz, na czym stoisz i nikt cie niepotrzebnie nie zwodzi.
                      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:45
                        fuzja.jadrowa napisała:

                        > Od poczatku probujesz mi wcisnac miedzy palce jakies swoje emocjonalne bzdety,
                        > ktorych nawet nie mam na mysli.

                        A nie to sorry, to co miałaś na myśli pisząc, że uciekł jak mnie zobaczył i to lepiej dla mnie?

                        Nie mam pojęcia, co masz na myśli, widzę za to, co piszesz i do tego się odnoszę. Sformułowanie "emocjonalny bzdet" jest wartościujące i napastliwe, tak na wypadek, jak byś chciała mi w następnym poście opowiedzieć jaka z Ciebie kraina łagodności i jak dla mojego dobra Twoje rady.

                        • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:55
                          > A nie to sorry, to co miałaś na myśli pisząc, że uciekł jak mnie zobaczył i to
                          > lepiej dla mnie?

                          Dokladnie to, co napisalam w poprzednim poscie:

                          Gosciu nie przyszedl, nie odezwal sie - tym lepiej dla ciebie, przynajmniej wiesz, na czym stoisz i nikt cie niepotrzebnie nie zwodzi.
                          • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:18
                            Nom, a ja Ci na to, że nie, nie lepiej, tylko niekulturalnie. I tylko nie wiem, gdzie ten emocjonalny bzdet...
                            • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:47
                              > Nom, a ja Ci na to, że nie, nie lepiej, tylko niekulturalnie. I tylko nie wiem,
                              > gdzie ten emocjonalny bzdet...

                              Nie. A ty mi na to:

                              Hmmm, z tego co napisałaś, to lepiej dla mnie, bo mi mniej przykro,że mnie takiej brzudulinki, jakiś amant wprost nie odrzucił. Czyli w sumie dobry chłopak, łaskawy Pan.

                              "Brzydulinka", "amant", "dobry chlopak", "laskawy Pan"... Ogolna nadinterpretacja plus zbedne emocje.

                              Wolisz calosc roztrzasac, zamiast dostrzec plusy tej krotkiej pilki.

                              Pogadaj z kobietami, ktore tygodniami czy miesiacami byly zwodzone, przez, byc moze i kulturalnych, ale malo zdecydowanych albo nieumiejacych powiedziec wprost: nie odpowiadasz mi, nic z tego nie bedzie, mezczyzn.

                              Z dwojga zlego, ja wole chama, ktory sie nie pojawia. Znajomosci zakonczonej z jego strony w ten sposob, nawet nie byloby mi szkoda.

                              Juz wiem, ze ty tak nie masz - ok.
                              • jeriomina Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 16:23
                                10/10
                              • rekreativa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 16:29
                                " Z dwojga zlego, ja wole chama, ktory sie nie pojawia. Znajomosci zakonczonej z
                                > jego strony w ten sposob, nawet nie byloby mi szkoda. "

                                Tak to i owszem: lepiej, że gość objawił swe chamstwo na pierwszej randce niż jakby miał je objawić na piątej.
                              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 17:23
                                No spoko, ja mam czas, możemy to przeanalizować. Cała rozmowa zaczęła się od tego, że napisałaś, że mnie zobaczył i uciekł. Chętnie poczytam jakieś retoryczne fiku-miku, z którego będzie wynikać, że to moje piękno go wystraszyło czy coś. Na razie jednak przyjmuję, że chodziło jednak o braki w atrakcyjności. Po co ludzie piszą innym obcym ludziom takie rzeczy, to ja nie wiem, o tym w sumie jest ten wątek.
                                Później, że to dobrze, że nie przyszedł, bo inaczej to by mnie zwodził, a tak jasna sytuacja. I dopiero ja Ci na to:

                                > Hmmm, z tego co napisałaś, to lepiej dla mnie, bo mi mniej przykro,że mnie t
                                > akiej brzudulinki, jakiś amant wprost nie odrzucił. Czyli w sumie dobry chłopak
                                > , łaskawy Pan.

                                >
                                > "Brzydulinka", "amant", "dobry chlopak", "laskawy Pan"... Ogolna nadinterpretac
                                > ja plus zbedne emocje.

                                Zbędne emocje, nie. Ironia, tak. Arogancja. Być może.

                                > Wolisz calosc roztrzasac, zamiast dostrzec plusy tej krotkiej pilki.

                                Ależ, to Ty to roztrząsasz nie ja. Ja opowiadam o tym czego doświadczam w związku z portalem randkowym, i zapytowywuję czy może być inaczej.
                                Ty natomiast, bardzo oryginalnie jak na internet przystało, odpowiadasz: Twoja wina, boś brzydka. Wiesz, wytłumaczeń może być masa: może od początku nie miał zamiaru przyjść, może go bawi myśl, że głupia baba stoi i czeka, może go nerwy zjadły, bo to dla niego nowość. Ty dostrzegłaś jeden: braki w urodzie. A ja, że jakie by nie były okoliczność, wystawienie kogoś jest lekceważeniem i barkiem w kulturze. Wszytko.

                                > Z dwojga zlego, ja wole chama, ktory sie nie pojawia. Znajomosci zakonczonej z
                                > jego strony w ten sposob, nawet nie byloby mi szkoda.
                                >
                                > Juz wiem, ze ty tak nie masz - ok.

                                Nie wiesz jak ja mam, bo nic na ten temat nie napisałam. Ja cały czas w koło w macieju, że to jest niegrzeczne i że mnie to dziwi. I dziwi mnie pisanie kobiecie, i to przez kobietę, że nieatrakcyjna i że bzdety emocjonalne produkuje.
                                • fuzja.jadrowa Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 26.06.13, 10:56
                                  > Cała rozmowa zaczęła się od te
                                  > go, że napisałaś, że mnie zobaczył i uciekł. Chętnie poczytam jakieś retoryczne
                                  > fiku-miku, z którego będzie wynikać, że to moje piękno go wystraszyło czy coś.
                                  > Na razie jednak przyjmuję, że chodziło jednak o braki w atrakcyjności. Po co l
                                  > udzie piszą innym obcym ludziom takie rzeczy, to ja nie wiem, o tym w sumie jes
                                  > t ten wątek.

                                  Wyluzuj troche. Bez przesady, walenie komus obuchem po glowie, nie sprawia mi az takiej przyjemnosci. Wrzucilam jedno zdanie, ktorego nie rozwinelam (moj blad, w sumie), a ty dodalas sobie cala reszte.

                                  Wstawka o tym, ze zobaczyl cie i uciekl miala oznaczac tylko tyle, ze "amant" nie pojawil sie i nie odezwal, nie dlatego, ze wpadl pod samochod, wyladowal w szpitalu, zostal wyslany na tajna misje w Bagdadzie i nie mogl sie z toba skontaktowac -> czyli, z tego, co sie naczytalam i nasluchalam, w tyl zwrot, jako dosc typowa sytuacja dla portali/spotkan z netu. Sam powod ucieczki z umowionego miejsca, w ogole nie byl tu dla mnie sednem. Po prostu smiesza mnie tego typu historie i oczekiwanie, ze na portalu nie bedzie sie "towarem" czy jedna z wielu.

                                  Twoj wyglad zupelnie mnie nie obchodzi, natomiat dokladnie z czyms takim wlasnie, kojarza mi sie wszelkie portale randkowe.
            • grassant Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:17
              Ba! Toć chyba oczywiste, że za cudzy brak wychowania, odpowiedzialna jest moja szpetota.

              jak powinien zachować się?
              • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:24
                Ot, zagadka!
                • grassant Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:27
                  np. powinien podejść, przywitać się, zamienić kilka zdań o zdrowiu/pogodzie, następnie oznajmić, że z widocznych przyczyn dalszego ciągu nie będzie, pożegnać się?
                  • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 14:49
                    Tak, dokładnie, w każdym razie ja bym tak zrobiła. To jest chyba jasne, że w tego rodzaju spotkaniach ryzyko, że się sobie nie spodobamy jest ogromnie i chyba nikt rozsądny nie wierzy, że po kilku mailach już jest miłość, a spotkanie w realu, to tylko takie przyklepanie sprawy.
                    Ludzie się spotykają, sprawdzają i chcą się dalej widywać lub nie. Rozumiem, że dalej katujemy kwestię fizyczności jako powodu dla którego się nie pojawił. To ja tego nie rozumiem właśnie. Czy wypicie kawy z kimś brzydkim to jest jakaś ujma, plama na honorze i za wszelką cenę trzeba jak ognia unikać?
                    • 10iwonka10 Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:21
                      Ja mysle ze to chyba czesto nie kwestia urody ale czy ma sie wiele wspolnego czy tez nie.... Moze czasem lepiej poswiecic troche czasu emaile/telefony zeby sie lepiej poznac zanim sie zdecyduje ma spotkanie. Wtedy jest tylko ryzyko ze nie spodobacie sobie ale jak piszesz mozna wypic kawe,porozmawiac.
                      Natomiast jak jeszcze nie ma o czym rozmawiac to juz jest tortura.....
                      • nudzimisie_strasznie Re: Randki z internetu, o co w tym chodzi? 25.06.13, 15:27
                        I tu masz rację i tu mój błąd był.
            • stasi1 Coś w tym mogło być 05.07.13, 21:06
              Znajoma z internetu opowiadała że spotkała się z gościem. On zaraz stwierdził że nie ma czasu i się ulotnił. Ona raczej taka przeciętna z urody. Dość wysoka. Za to dość miła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka