Dodaj do ulubionych

Życiowe prawdy

03.07.13, 17:29
Tak tak, wiem, że jestem dziś hiperaktywna, ale to dlatego, że mam bardzo nudną robotę do zrobienia i bardzo dużo kofeiny we krwi. Zastanawiałam się ostatnio nad stwierdzeniami/prawdami/radami/bon motami, które mi życie zweryfikowało i wyszło, że dla mnie są takie trzy:

1. Nigdy nie dawać nikomu decydować za siebie (=lepiej zadecydować samemu i żałować niż żałować oddania decyzji komuś innemu)
2. Ludzie najbardziej chcą tego, czego nie mogą mieć
3. Jeśli kobieta mówi "Najlepiej dogaduję się z facetami, z innymi kobietami jakoś nie mam wspólnych tematów" to powinien się włączyć alarm i czerwona lampka.

Macie takie życiowe prawdy? Nie sprawdziło mi się na przykład "chcieć to móc". Wierzę, że innym się to może sprawdzić, ale u mnie jakoś nie działa.
Obserwuj wątek
    • jeriomina Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 17:31
      Mnie się parę rzeczy sprawdziło, jeśli chodzi o bon moty (m.in. że życia za nas nikt nie przeżyje, że każdy sam się musi na własnej skórze przekonać o wielu sprawach) ale też wiele razy życie zabawiło się mną, gdy się zarzekałam, że czegoś nigdy :) wręcz natychmiast mi podsuwało zaprzeczenie mojego zarzekania. Dlatego oduczyłam się zarzekać :)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 17:37
        > wiele razy życie zabawiło się mną, gdy się zarzekałam, że czegoś nigdy :)
        > wręcz natychmiast mi podsuwało zaprzeczenie mojego zarzekania.
        > Dlatego oduczyłam się zarzekać :)

        Aha, i teraz już nigdy nie będziesz się zarzekać? :>
    • sweet_pink Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 17:36
      Ciekawe, a wyjaśnij to 3 bliżej, bo ja w sumie mogłabym podobny tekst rzucić i zastanawiam się czym to grozi. (No nie do końca bo mam dwie przyjaciółki i to z nimi się dogaduję najlepiej, ale koleżanek mam zero...z facetami się mogę kumplować na wszelkich poziomach z kobietami albo przyjaźń albo prawie nic)

      Z moich:
      Nie pożyczaj nigdy pieniędzy, których nie jesteś gotowa dać (albo w ogóle nie pożyczaj)
      • ingeborg Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 17:45
        Praktycznie wszystkie kobiety, które spotkałam, które tak mówiły okazały się z czasem uzależnionymi od męskiej uwagi desperatkami. Takimi co sobie wytatuują Smudę na nerkach, byle tylko miś uznał, że są równymi babkami, chociaż piłka nożna ich interesuje tyle co nic. To akurat przypadek z nizin społecznych, ale analogiczne egzemplarze da się spotkać wszędzie. "Wiesz, bo ja to jestem równiacha, nie to co inne kobiety, tępe dzidy tylko o cellulitach i butach gadają". Sorry, jeśli taka pani myśli, że kiedykolwiek będzie należeć do 'inner circle' męskiego towarzystwa, to mam dla niej złe wieści. Jeśli ktoś nie jest w stanie się dogadać z połową populacji to coś musi być z nim nie tak.
        • sweet_pink Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:45
          Ha! Stanowczo masz rację. Miałam tak jako smarkula. Szczęściem wyrosłam, tyle, że po drodze wpadłam w hobby z przewagą facetów, przepracowałam ładnych parę lat w męskich zespołach i mi teraz jakoś we krwi zostało, że w męskim towarzystwie się czuję dużo swobodniej. Niestety męskie inner circle to może najwyżej cię pożreć, przerzuć i wypluć.
        • ipsetta Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 23:27
          Nie mogę się tutaj zgodzić, że wszystkie są - jak napisałaś-

          > Praktycznie wszystkie kobiety, które spotkałam, które tak mówiły okazały się z
          > czasem uzależnionymi od męskiej uwagi desperatkami. Takimi co sobie wytatuują S
          > mudę na nerkach, byle tylko miś uznał, że są równymi babkami, chociaż piłka noż
          > na ich interesuje tyle co nic.

          Ja - kobietka dosyć kobieca - od podstatwówi lepiej dogadywałam się z reprezentantami płci przeciwnej. Po prostu - jest miło, przyjemnie i do rzeczy. Chociaż, jakiś czas temu, trafiłam na takiego jednego (był moim promotorem), który to okazał się być "ostatnim chamem". Tak więc nie nalezy generalzować, że "z każdym facetem" lepiej.
        • burina Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 01:09
          Takimi co sobie wytatuują S
          > mudę na nerkach, byle tylko miś uznał, że są równymi babkami, chociaż piłka noż
          > na ich interesuje tyle co nic.

          jejejeje
          • ingeborg Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 11:06
            Zaiste!
        • piataziuta Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 16:15
          > Praktycznie wszystkie kobiety, które spotkałam, które tak mówiły okazały się z
          > czasem uzależnionymi od męskiej uwagi desperatkami. Takimi co sobie wytatuują S
          > mudę na nerkach, byle tylko miś uznał, że są równymi babkami, chociaż piłka noż
          > na ich interesuje tyle co nic. To akurat przypadek z nizin społecznych, ale ana
          > logiczne egzemplarze da się spotkać wszędzie. "Wiesz, bo ja to jestem równiacha
          > , nie to co inne kobiety, tępe dzidy tylko o cellulitach i butach gadają". Sorr
          > y, jeśli taka pani myśli, że kiedykolwiek będzie należeć do 'inner circle' męsk
          > iego towarzystwa, to mam dla niej złe wieści. Jeśli ktoś nie jest w stanie się
          > dogadać z połową populacji to coś musi być z nim nie tak.

          Współczuję doświadczeń, ale opisany przykład nie definiuje wszystkich przypadków kobiet, które bardziej preferują męskie towarzystwo od damskiego.

          Na mnie np., w szkole podstawowej i gimnazjum dziewczyny reagowały agresją.
          Śpiewałam w lokalnym zespole i kojarzyły mnie dziewczyny których ja nie znałam. Gdy szłam, mówiły: "O, idzie ta suka. Zróbmy jej spłuczkę w kiblu/wpie...y jej na osiedlu/etc.". W klasie było tylko trochę lepiej.
          Chłopcy takich reakcji nie przejawiali, więc chcąc nie chcąc, towarzystwo miałam męskie.

          W liceum było też śmiesznie, bo miałam praktycznie żeńską klasę. Tu też większość mnie nie trawiła. Sporadycznie leciały bardzo miłe teksty "bosze Ziuta, jak ja cię nienawidziłam, ale się pomyliłam".
          W połowie liceum gdy nasza kwocza wychowawczyni zrobiła "absolutnie anonimową!" sondę:"kogo lubisz w klasie, a kogo nie i dlaczego" (Pudelka nie było, a Pani domu wychodziła tylko raz w tygodniu), moje nazwisko pojawiło się w większości ankiet. W 2/3 wśród inwektyw, w 1/3 wśród peanów.
          Z perspektywy czasu, myślę, że pani wychowawczyni chciała tą sondą pognębić mnie i moją najlepszą koleżankę, bo nie skutkowały na nas jej metody wychowawcze.
          A ja byłam zachwycona, bo nigdy nie miałam aż tylu koleżanek :P.
          Acha, paczkę znajomych miałam zawsze poza szkołą. Męską. Plus dwie aspołeczne koleżanki. :P

          Na studiach nawet nie zdążyłam się zastanowić kto mnie lubi kto nie, bo mi się tak fajna (męska) paczka trafiła, że po prostu nie było czasu :P.

          Teraz myślę, że kumplować się z facetami jest po prostu łatwiej.
          Nie trzeba nic udowadniać, przebijać się przez wielowarstwowość oceny rzuconej w ciągu pół godziny od poznania. Większość panów klasyfikuje cię od wejścia "fajna laska"/"słaba laska", a w następnym etapie "fajnie się gada"/"głupia pinda", i dalej kontakt po prostu się utrzymuje, albo urywa.
          Kobiety rzucają bardzo szybko, zawiłą sieć ocen i na pierwszy rzut oka nigdy nie wiadomo, czy cię lubią, czy niezbyt i co im tam w głowie siedzi.
          Żeby się zakumplować często trzeba stosować podchody, ostrożnie, żeby nie zrazić, nie urazić, wybadać granice i o czym można porozmawiać (choć oczywiście jest sporo fantastycznych wyjątków do których się ten opis nijak ma).
          Po co to wszystko, kiedy celem ma być przecież tylko przyjemna rozmowa przy piwie?

          Chociaż nigdy nie twierdziłam też, że jest ze mną wszystko ok. :P
        • sl13 Re: Życiowe prawdy 07.07.13, 11:09
          Zgadzam się z Tobą w 100%.:)
    • kochanic.a.francuza Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 17:40
      Sprawdzil mi sie bon mot nr 1. Tez wole zalowac wlasnych decyzji niz cudzych.
      Drugie mie sie nie sprawdza. Co do trzeciego. Panie, co mowia, ze nie maja o czym gadac z kobietami smiesza mnie zawsze, bo po jakims czasie okazuje sie, ze gadaja jak nakrecone o kosmetykach, odchudzaniu, pracy, feminizmie, czyli na typowe "kobiece" tematy. One troche neguja kobiecosc bo maja kompleks "braku kobiecosci". Troche im tej kobiecosci brakuje i z wygladu i z wnetrza i dlatego wola ja zanegowac niz sie do jakiegos brakau przyznac. Czesto maja niezbyt otne matki, to tez wplywa na ich ppojmowanie kobiecosci jao czegos gorszego, uposledzonego, wiec neguja to w sobie.
      Sprawdzone bonmoty:
      1. Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal.
      2. Zycie nie plynie jak Wisla do Gdanska.
      3. BEz pracy nie ma kolaczy
    • gree.nka po co ta lampka ma sięwłąćzać?? 03.07.13, 17:57
      po c
      • obrotowy zeby, kutwa... 04.07.13, 18:02
        zeby, kutwa, nie przechodzic przez przeszkody na czerwonym.
    • mila2712 Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 18:07
      ingeborg napisała:
      > Macie takie życiowe prawdy?
      mamy
      Co nie zabije, to wzmocni, zawsze uważaj na nieżyczliwych ci ludzi ( to w szczególności )
      • gree.nka Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 18:30
        a ja słuchałam jakiś czas temu wywodu psychologa, który wspomniał, że prawda co nie zabije to wzmocni - to wielka bzdura. Też po cichu tak uważałam, ale wszyscy siętak podniecaja tym powiedzeniem.
        • mila2712 Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 19:12
          ilu psychologów tyle opinii ....
          ( jak mawia mój kolega psycholog )
      • wolverine_14 Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:37
        Powinno być: "Co zabije, to nie wzmocni."
        • mila2712 Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:24
          serio ?
          no może przekręciłam
    • qw994 Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 18:34
      Ja pamiętam tylko takie, które mają się nijak do prawdziwego życia:
      "Człowiek uczy się na błędach" - absolutna nieprawda.
      "Co cię nie zabije, to cię wzmocni" - piramidalna bzdura wg mnie :)
    • magnusg Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 18:55
      Jak umiesz liczyc,to licz tylko na siebie-to najmadrzejsze motto zyciowe jakie slyszalem.
    • lonely.stoner Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:02
      ja sie nauczylam na wlasnych bledach- zeby ZAWSZE siebie szanowac i wierzyc w samego siebie, chociaz wychowywano mnie w duchu takiego powiedzmy usuwania sie w kat i wiary w to ze inni wiedza lepiej, sa madrzejsi, lepiej sie znaja... troche czasu mi zajelo zeby w koncu jednak dojsc do wniosku ze tylko ja sie tak naprawde licze i to co ja uwazam jest najwazniejsze.
      U mnie sprawdza sie tez powiedzenie: 'Pieniadze szczescia nie daja, dopiero zakupy' - chociaz nie wiem kto to powiedzial :)
      • wersja_robocza Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:04
        lonely.stoner napisała:

        > U mnie sprawdza sie tez powiedzenie: 'Pieniadze szczescia nie daja, dopiero zak
        > upy' - chociaz nie wiem kto to powiedzial :)

        Bo pieniądze szczęścia nie dają, ale wygodniej płakać w ferrari, niż na przystanku autobusowym. ;)
    • lonely.stoner Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:04
      pieniadze szczescia nie daja- dopiero zakupy - znalazlam ze powiedziala to Marilyn Monroe - haha- uwielbiam ja :)
      • marguy Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:09
        W zyciu wszystko jest wzgledne oraz to, ze nie warto zawracac sobie glowy duperelami.
        No i korzystac z zycia zanim przejdzie nam na nie (to korzystanie) ochota.

        Co do nierobstwa, to rowno 10 lat temu rznelam praca o beton, nie robie nic i bardzo sie do tego przykladam :) I nie ma takiej sily, ktora namowilaby mnie na powrot do pracy.
    • gree.nka Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 20:41
      nie chce mi się zakładać wątku, ale
      ostatnio poznaję nowych ludzi i w czasie rozmowy wspominają o rodzinach. Mówiąc szczerze źle się z tym czuję tzn, z tym, że jestem sama. Właśnie w takich chwilach zdaję sobie sprawę o pewnej porażce lub przegapieniu życia. Nie to, żeby ktoś mi cośwypominał, ot taka wieczorna refleksja na temat prawd życiowych
      :)
      • simply_z Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:27
        a ile masz lat? może nie jest za późno
        • gree.nka Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:28
          teraz to tylko można czekać na śmierć
          • wpieniona Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:36
            gree.nka napisała:

            > teraz to tylko można czekać na śmierć

            Czyli 99.
            • gree.nka Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:38
              wpieniona napisała:

              > gree.nka napisała:
              >
              > > teraz to tylko można czekać na śmierć
              >
              > Czyli 99.

              bez mała
              • wpieniona Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:41
                Kurcze. A ja szacowałam Cię na 70. Się letko pomyliłam.
    • wpieniona Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:55
      Służ panu wiernie, on ci za pierdnie.
      • wpieniona Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 22:56
        wpieniona napisała:

        > Służ panu wiernie, on ci za pierdnie.

        On ci za to pierdnie.
        • piataziuta Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 16:25
          ach jakie piękne :D
    • ipsetta Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 23:13
      To, czemu się opierasz, napiera

      Wszystko czym jesteśmy jest rezultatem tego, o czym myśleliśmy
    • astrofan Re: Życiowe prawdy 03.07.13, 23:30
      nie znam ludzi bardziej szablonowych, podatnych na wpływy i ulegających innym niż twierdzący kategorycznie "nie dam nikomu decydować za siebie"

      sam fakt artykułowania tego aspektu świadczy żeś leming ;]
      • wilowka Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 01:20
        Nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną bez podtekstu/wątku uczuciowoerotycznego na którymś etapie tej znajomości.
    • piataziuta Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 16:23
      1)z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach
      2)doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy
      3)umiesz liczyć, licz na siebie
    • to.niemozliwe Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 22:00
      Warto konsekwentnie opowiadac swoja historie. :-)
    • paco_lopez Re: Życiowe prawdy 04.07.13, 22:31
      przesadzaj, ale nie przesadzaj z przesadzaniem.
    • sl13 Re: Życiowe prawdy 07.07.13, 11:28
      - wina zawsze leży pośrodku (tutaj zdejmujemy z siebie/kogoś odpowiedzialność)
      - co cię nie zabije, to cie wzmocni (raczej sponiewiera, a jeśli kogoś wzmacnia poniewieranie, to proponuję wizytę u psychologa)
      - uczynione dobro i zło wraca do człowieka (można bezpieczniej się poczuć i wierzyć w sprawiedliwość na świecie)
      - jeśli facet raz zdradził, zdradzi znowu (w domyśle: a) jeśli nie zdradził, to nie zdradzi; b) zdradzi oczywiście zwłaszcza kochankę, z którą ewentualnie się zwiąże)
    • mariuszg2 Re: Życiowe prawdy 07.07.13, 11:49
      ingeborg napisała:

      pozwolisz że skoryguję:

      > 1. Nigdy nie dawać nikomu decydować za siebie (=lepiej zadecydować samemu i żał
      > ować niż żałować oddania decyzji komuś innemu)

      kobieta powinna oddać decydowanie mężczyźnie. Po prostu kobiety nie rozumieją co to znaczy podjąć decyzję.

      > 2. Ludzie najbardziej chcą tego, czego nie mogą mieć

      Ludzie najbardziej chcą tego, czego nie mają a jak już mają to co chcieli to okazuje się, że już tego nie chcą i chcą czego innego albo po prostu jest im wszystko jedno....u kobiet jest podobnie tylko, że one nie wiedzą czego chcą albo co mają i chcą tego czego nie wiedzą co chcą albo co już mają o czym nie wiedzą.

      > 3. Jeśli kobieta mówi "Najlepiej dogaduję się z facetami, z innymi kobietami ja
      > koś nie mam wspólnych tematów" to powinien się włączyć alarm i czerwona lampka.

      patrz pkt 2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka