Dodaj do ulubionych

Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horrorze

IP: 217.97.134.* 02.08.04, 16:49
Byłam na wakacjach w małym rodzinnym pensjonacie. Przyjechałam z mężem i parą
znajomych. Okazało się, że poza nami są jeszcze trzy małżeństwa z łączną
liczbą siedmiorga dzieci poniżej szóstego roku życia. Mieliśmy do dyspozycji
trzy wspólne łazienki. Zaraz po przyjeździe okazało się, że nasz pobyt jest
koszmarem - w każdej łazience nocniczek, śmierdzące pampersy w koszu na
śmieci, na schodach zabawki, od szóstej rano hałas - dzieci biegają po
schodach, a mamusie krzyczą za nimi: Oleńko, nie biegaj, Adasiu, bo się
spocisz, chodź do mamusi. We wspólnej kuchni zupki, kupki, słoiczki,
buteleczki i smoczki, po 23.00 matrony gromią nas wzrokiem i
robią "ćsiiiiiiiiii!! ... bo d z i e c i ś p i ą !!!" Grill przypominał
koszmar - facet stoi przy rozżarzonym palenisku, a dzieci biegają dookoła, co
chwila któreś się potyka i ryczy. Wieczorem chcieliśmy posiedzieć z piwem na
tarasie - rezygnowaliśmy, bo zaraz pojawiała się któraś Matka Polka w podomce
z jakąś szmatą ew. kocykiem w dłoni i gromiła nas spojrzeniem, że oto
degeneraci się zalewają i mówią przy tym głośno. Wszyscy razem okupowali
wspólne łazienki, kuchnię i taras. Zostawiali gdzie popadnie swoje rzeczy.
Czuliśmy się fatalnie. Reasumując - tydzień na to wprawdzie mało, ale był to
prawdziwy koszmar. Nie mogę patrzeć na dzieci. Nie mogę patrzeć na wózeczki i
słuchać wrzasku. Zdaję sobie sprawę, że nie można uogólniać, ale mam
postulat, aby właściciele pensjonatów bardziej rozważnie planowali skład
osobowy gości i uprzedzali innych, że będą także całe rodziny z małymi
dziećmi. Zdaję też sobie sprawę, że trafilismy na wyjątkowo niekulturalnych
ludzi, którzy kompletnie nie liczyli się z naszą obecnością i zachowywali
się, jakby byli jedynymi gośćmi w pensjonacie. Jeśli ktoś z was to przeżył,
to współczuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: 100 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 17:00
      No , to się zaraz nasłuchasz , a raczej naczytasz . Przygotuj się :))
      • Gość: Cytrynka Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.nas23.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 02.08.04, 17:08
        Przykro mi, że miałaś takie wakacje. Rodzice tych dzieci przegięli, naprawdę mi
        przykro.
        Cytrynka, mama Julci
      • Gość: Jagoda Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 03.08.04, 07:59
        oj naczytasz sie, naczytasz. Biena ty biedna, zaraz zlecą sie mamuśki z innych
        forum i cie rozszarpią. Jak przykładne łagodne matki- polski
        wielbładzice.Poczytaj wątek " matki widza tylko siebie" tak to sie działo i
        chyba dzieje.
        Dzieci i ich rodzice to najgorszy koszmar...........
        Wspołczuję ci bardzo z powodu takich atrakcji
        pozdrawiam
    • an_ni Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 17:30
      wyobrazam sobie co przezylas
      zgadam sie z toba w 100% !
    • triss_merigold6 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 17:39
      Przykro mi, wiem jak można być wkurzonym po zepsutych i wyczekanych wakacjach.
      Kiedyś przeżyłam coś podobnego ale na mniejszą skalę w długi weekend. Na
      szczęście łazienki były w pokojach więc opisane przez Ciebie uroki pełnych
      pampersów i nocników mnie ominęły. Również przyjechaliśmy z parą znajomych i
      również na miejscu okazało się, że liczba dzieci poniżej bodaj 7 lat przekracza
      naszą odporność.
      Dzieci grały non-stop w jakąś upiorną grę telewizyjną, game-boya czy inne
      świństwo z odgłosami, które zdrowego człowieka doprowadzą do szału szybciej niż
      młot pneumatyczny. Znalazł się sposób: ponieważ telewizor stał we wspólnej
      jadalni moi koledzy lekko uszkodzili jakiś kabel i granie się skończyło.
      Co do piwa i ogniska - mieliśmy gdzieś oburzone spojrzenia, nie przeszkadzały,
      a rodzice poszczuci Ramsteinem i jakimś heavy metalem szybko odpuścili po
      zapadnięciu zmroku.
      Teraz rezerwując gdzieś miejsce unikam "rodzinnych" pensjonatów i zwyczajnie
      pytam czy na miejscu będą ludzie z małymi dziećmi.:) Jak gdzieś w ofercie
      pisze "placyk zabaw dla dzieci", "ogródek dla dzieci", "atrakcje dla dzieci" to
      skreślam ofertę.
      • omama Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 03.08.04, 12:57
        NO, Triss, to wykazałaś się takim samym brakiem savoir faire jak rodzice
        niewątpliwie zbyt hałaśliwych dzieci. Powiedz, proszę, w czym hałasowanie
        gameboyem różni sie od dudnienia heavy metalem? Tyś miała gdzieś oburzone
        spojrzenia rodziców, oni - oburzone spojrzenia twoje. Wart Pac pałaca.
    • Gość: Pelagia Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 18:32
      Lubię dzieći,chociaż sama ich jeszcze nie mam i jest w tym sporo prawdy że ten
      kto ich nie ma to reaguje na nie zupełnie inaczej.To musiał być koszmar dla
      was.Chyba powinny być te osobne pensjonaty.Na wakacje jade po to żeby się bawić
      i szaleć do samego rana,a nie grzecznie kłaść o 22 i przesztrzegać ciszy
      nocnej.Robie to w domu przez cały rok:))
    • Gość: Lena Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: 80.48.96.* 02.08.04, 19:08
      Na pocieszenie dodam, ze nawet rodzice z dziećmi czasem widzą wyłącznie swoje
      dzieci. Pojechałam kiedyś mając roczne dziecko do takiego pensjonatu dla
      rodzców z dziećmi. Cisza obowiązywała w godz.13-16 i 22-6. Sporo rodziców było
      z takimi maluchami które jeszcze spały popołudniem. Ojciec jednego kilkulatka
      widać sypiającego tylko w nocy potrafił w deszczową pogodę biegać z dzieckiem
      po korytarzu dokładnie do 13-ej wrzeszcząc ile sił w płucach. Uspokoił się gdy
      mu oznajmiłam, że ja urządzę mu to przed jego pokojem przed 22-gą i zacznę
      ponownie tuż po 6-ej.
      Uważam, że powinien w pensjonacie wsieć znak "przyjazny dzieciom" tak, by
      uprzedzać bez słów tych bez dzieci i obowiązkowych cisz nocnych i
      popołudniowych.
      • zdzichu-nr1 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 19:42
        Na szczęście w niemieckim katalogu TUI-a już od dawna hotele mają dyskretne
        oznaczenia. Jak czytam "Family" to choćby miał 5 gwiazdek omijam z daleka. Za
        to jeśli widnieje dyskretna adnotacja "tylko dla par powyżej 18 roku życia" to
        wiem, że jestem w domu.
        • Gość: Lena Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: 80.48.96.* 02.08.04, 19:58
          Na wyjazdach z TUI, Neckermana i innych biur podróż szczególnie w ciepłe
          egzotyczne kraje przyjeżdża sporo ludzi z małymi dziećmi ale te ośrodki są
          zupełnie inne niż pensjonat w Polsce ze wspólną kuchnia i łazienką, stołówką z
          telewizorem. Tam gdzie mam łazienkę w pokoju, kilmatyzację /okno zamknięte/, TV
          na stoliku, lodówkę w szafce, jedzenie w restauracji, rozległą połać plaży i
          kilka basenów mogę nawet dzieci nie zauważać i nie słyszczeć ich ani przez
          ściany ani przez drzwi. W polskim pensjonacie jakoś nie da się nie usłyszeć.
          • oka5 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 22:17
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > Na wyjazdach z TUI, Neckermana i innych biur podróż szczególnie w ciepłe
            > egzotyczne kraje przyjeżdża sporo ludzi z małymi dziećmi ale te ośrodki są
            > zupełnie inne niż pensjonat w Polsce ze wspólną kuchnia i łazienką, stołówką
            > z telewizorem. Tam gdzie mam łazienkę w pokoju, kilmatyzację /okno
            > zamknięte/, TV
            > na stoliku, lodówkę w szafce, jedzenie w restauracji, rozległą połać plaży i
            > kilka basenów mogę nawet dzieci nie zauważać i nie słyszczeć ich ani przez
            > ściany ani przez drzwi.

            Niestety, nie zawsze tak się udaje. Na wakacje wyjeżdżam najczęściej z tymi
            właśnie biurami. Raz mi się zdarzyło, że po korytarzu hotelowym biegały z
            wrzaskiem kompletnie gołe (ciekawe dlaczego?) niemieckie dzieci w wieku ok. lat
            8-10. Wrzask i tupot był taki, że nawet zamknięte drzwi nic nie dawały. W
            zeszłym roku natomiast mieszkałam w bungalowie. W sąsiednich, niestety ciasno
            ustawionych bungalowach ulokowały się niemieckie rodziny z małymi dziećmi. O 7
            rano (!) rodzice wywalali dzieci na dwór, a sami szykowali się do pójścia na
            śniadanie. Dzieci darły się więc tuż pod naszymi oknami przez conajmniej pół
            godziny, a często i dłużej. Ale przyznaję, że to nic w porównaniu do tego, co
            zafundowano autorce wątku.

    • kobietapoprzejsciach Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 19:51
      Kasiu
      i tak jest szczęsciarą, ze miałaś taki horror tylko na krótkich wakacjach :)
      niektórzy tak mają cały rok-jak co rok prorok nie w domku jednorodzinnym
      • Gość: jagoda Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 03.08.04, 08:08
        tzn. u ciebie co rok prorok czy mieszkasz z takimi sasiadami?? Jezeli tak to
        szczere kondolencje
      • Gość: mayessa Było w porządku IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 17:24
        Ja byłam w pensjonacie gdzie małżeństwo było z dwojgiem dzieci -5-miesięczną
        Wiktorią i 4-letnim Dawidkiem.I naprawdę było super.Dzieci były
        dopilnowane ,nie płakały nie brudziły.Siedzieliśmy z nimi przy stole na każdym
        posiłku i naprawdę było super.Tak więc dużo zależy od tego na kogo się trafi.
    • ala_mcota Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 02.08.04, 23:04
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Byłam na wakacjach w małym rodzinnym pensjonacie. Przyjechałam z mężem i parą
      > znajomych.

      Coz, Wasza wina, nie skumaliscie wczesniej, ze to "rodzinny" pensjonat. ;)
      A gdzie Ty, droga Kasiu, bedziez jezdzila w przyszlosci ze swoimi dziecmi?
      Masz jaks wizje?
      Opisz prosze.
      • Gość: Kasia Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: 217.97.134.* 03.08.04, 11:26
        Droga Alu,
        Nie chodzi o to, dokąd będę jeździła, ale jak wychowam moje dzieci i w jaki
        sposób będę się zachowywać ja sama - czy bez odrobiny kultury będę zostawiać
        zasikany kocyk na wspólnym tarasie i czy pozwolę mojemu pięcioletniemu dziecku
        bawić się o siódmej rano kosiarką do trawy- zabawką, która stawiała na nogi
        cały dom. Nie mylcie pojęć - nie atakuję rodzin z dziećmi, tylko sposób
        zachowania niektórych rodziców, którym się wydaje, że z powodu posiadania
        potomstwa, reszta obywateli powinna schodzić im z drogi, rezygnować z własnych
        przyjemności i dawać im specjalne prawa i przywileje.
        • Gość: native tiger lily Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 11:55
          Kasiu, Twoje argumenty sa bardzo rozsadne i wywazone, ale matkipolki i tak beda
          sie na Ciebie rzucac bo sugerujesz ze nie wkladaja w wychowanie
          swoich "pociech" dosc wysilku (och! jak smialas! ;) ). moze po prostu oszczedz
          sobie polemiki bo sie tylko zdenerwujesz, czytaj i smiej sie z co
          zabawniejszych postow. pozdrawiam serdecznie.
    • grogreg Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 03.08.04, 07:56
      Te bahory beda harowac na Twoja emeryture. Wiec troche szacunku.
      • kobietapoprzejsciach Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 03.08.04, 08:02
        grogreg napisał:

        > Te bahory beda harowac na Twoja emeryture. Wiec troche szacunku.

        jesteś pewien, że TE bachory?
      • Gość: Jo31 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.test.so / *.crowley.pl 03.08.04, 08:19
        Chyba na Twoją emeryturę bo ja sobie na swoją zarabiam sama i od wrzeszczących
        gówniarzy ani teraz ani za 30 lat nie chcę absolutnie niczego więcej, tylko
        tego żeby zamknęły rozdartą paszczę. Szczególnie na moich wakacjach!!!
        • grogreg Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 00:32
          To tez ich wakacje.
      • jagoda74 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 03.08.04, 09:35
        sama pracuje na swoja emerturę wiec nikt nie bedzie na mnie łozył. A bachory sa
        tak samo wredne jak ich rodzice- bezmozgowcy
        • Gość: ruda Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: 62.148.79.* 03.08.04, 10:39
          z tą emeryturą, to nieporozumienie...
          bo oczywiście może być tak, że zarobisz na swoją emeryturę
          ale może być też tak, że zachorujesz, ulegniesz wypadkowi zanim zdążysz odłożyć
          odpowiednią kwotę, i do końca życia będziesz otrzymywała rentę finansowaną ze
          składek tych, którzy będą wtedy zarabiać, tak samo świadczenia zdrowotne...

          poza tym, nawet jeśli wypracujesz swoją emeryturę, nic to nie da, jak nie
          będzie komu upiec dla ciebie chleba, dawać zstrzyki, łapać złodzieje itp. itd.
          • Gość: Kasia O emeryturze IP: 217.97.134.* 03.08.04, 11:18
            ... słuchajcie, ja tu pisałam o braku wychowania, a niektórzy wyjechali mi z
            armatą w postaci emerytury... Przecież to kompletne nieporozumienie. No, ale
            się jednak odniosę: nawet jeśli jako zgrzybiała staruszka będę życ dzięki
            skladkom Oleńki i Adasia, o które potykałam się na schodach, to nie powód,
            żebym miała wąchać ich pampersy. Poza tym, skąd pewność, że w tej chwili z
            moich składek nie żyje przypadkiem ich prababcia, zaniedbywana przez rodzinę??
            • kobietapoprzejsciach Re: O emeryturze 03.08.04, 11:44
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > ... słuchajcie, ja tu pisałam o braku wychowania, a niektórzy wyjechali mi z
              > armatą w postaci emerytury... Przecież to kompletne nieporozumienie. No, ale
              > się jednak odniosę: nawet jeśli jako zgrzybiała staruszka będę życ dzięki
              > skladkom Oleńki i Adasia, o które potykałam się na schodach, to nie powód,
              > żebym miała wąchać ich pampersy. Poza tym, skąd pewność, że w tej chwili z
              > moich składek nie żyje przypadkiem ich prababcia, zaniedbywana przez rodzinę??

              ale ta Kasia mądra była...
              refren
              :)))))
              • Gość: Aari Kasiu ja jako mama współczuję IP: *.pl / *.radiowy.matrixnet.pl 03.08.04, 23:42
                ... to nie ironia ... poważnie ....
                Mam dwóch synów w wieku 3 i 8 lat. Czasami mnie doprowadzają do szału i
                szczerze powiem, gdybym miała wakacjie i tak by one wyglądały to nic a nic bym
                nie wypoczęła - różnica tylko polega na tym, że jak nasze dzieci pójdą spać to
                i Ramsteina można słuchać i z armaty walić - nie obudzą się :))

                Rozbrykane dzieci to jedna sprawa ( często męcząca, ale do zniesienia ) a
                podejście ich rodziców do innych to inna ( tutaj katastrofa ).
                Ja rozumiem słoiczki, butelki ..ale nie rzumiem zakupkanych pieluch.
                Rozumiem brykanie dzieciaków rano, ale nie rozumiem uciszania innych nocą.

                To tyle :)
    • 18lipiec Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 03.08.04, 09:52
      Współczuję...
    • kobieta111 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 04.08.04, 13:41
      No to współczuję ci takich "wspaniałych" przeżyć. Sama jestem mamą 5-latki.
      Uwierz mi nic mnie tak nie wkurza jak niereagujące na biegająco-wrzeszcząco-
      ryczące dzieciory mamuśki zajęte piciem kawy lub oglądaniem TV. Owszem, dzieci
      z regóły są głośne. Ale takim małym delikwentem nalezy się zająć i już ie lata
      wrzeszcząc bez sensu i wkurzając tym innych ludzi. Trzeba poświęcić mu czas i
      uwagę!
      A co do wieczornego "ciiii" to już nie rozumiem! Jeżeli siedzieliście i
      popijaliście piwko/wino bea większych ekscesów/wrzasków to co im to qrD
      przeszkadzało?! Trzeba było wyjść rano z pokoju i też powiedzieć "ciiiii"
      ludzie jeszcze śpią!!!! Akurat moje dziecko uwielbia spać rano i ja także! I
      bardzo nas denerwuje jak ktoś nas budzi na wakacjach! Ale niestety wiele jest
      takich rodzin krtóre wyjeżdżają i zostawiają dzieciory same sobie. A te z nudów
      drą japy i latają jak oparzone doprowadzając tym innych do szału!!!!!!!!
      • Gość: juzka Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.elpos.net 04.08.04, 14:11
        Godzina 4(rano)czyli jeszcze noc.Grupa przyjaciół wraca z dyskoteki.Trzaskanie
        dzrwiami,wybych smiechu b. głosne rozmowy.Moje 9 miesieczne dziecko ma te
        wrzaski głęboko(trudno obudzić spiące dziecko),ale mi to przeszkadza.Czy moge
        zwrócić im uwagę?Czy moze nie bo przyjechali na wakacje?A jak z moim prawem do
        wypoczynku?
        • oka5 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 04.08.04, 14:25
          Gość portalu: juzka napisał(a):


          > Czy moge zwrócić im uwagę?

          A co Cię powstrzymuje? Hałas to hałas. Obojętnie kto go wznieca, dziecko czy
          dorosły, przeszkadza w odpoczynku. Zwłaszcza w nocy.


          • annakarenina Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 04.08.04, 16:18
            za obcowanie w czasie urlopu z rodzina i ich bachorami powinni wypłacac
            szkodliwe!!!!!!!!!! podwojnie
            • magic00 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 07.08.04, 16:07
              annakarenina napisała:

              > za obcowanie w czasie urlopu z rodzina i ich bachorami powinni wypłacac
              > szkodliwe!!!!!!!!!! podwojnie

              Za obcowanie z hałaśliwymi imprezowiczami tak samo.
              Nie jestem przewrażliwiona i nie przeszkadzają mi lekkie pogłosy imprezy, czy
              szmer rozmów z zza ściany, ale muzyka na maksa, darcie ryja i dzikie tupoty tak.
            • glonik Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 07.08.04, 20:28
              annakarenina napisała:

              > za obcowanie w czasie urlopu z rodzina i ich bachorami powinni wypłacac
              > szkodliwe!!!!!!!!!! podwojnie

              A, to znaczy, że ty kulturalna do bólu jesteś. Nie mam dzieci, nie chcę mieć,
              ale nie nazwę dzieci " bachorami" , bo to, kim są sprawili ich rodzice, czyli
              ludzie w mniej więcej, twoim wieku. Wyhamuj. Nie obcuj - bo to o dewiację
              zatrąca. Szkodliwe....hmmmmm.....to raczej po spotkaniu z tobą by się innym
              należało.
        • canis_canis Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 04.08.04, 17:51
          Gość portalu: juzka napisał(a):

          > Godzina 4(rano)czyli jeszcze noc.Grupa przyjaciół wraca z
          dyskoteki.Trzaskanie
          > dzrwiami,wybych smiechu b. głosne rozmowy.Moje 9 miesieczne dziecko ma te
          > wrzaski głęboko(trudno obudzić spiące dziecko),ale mi to przeszkadza.Czy moge
          > zwrócić im uwagę?Czy moze nie bo przyjechali na wakacje?A jak z moim prawem
          do
          > wypoczynku?

          Najwyraźniej młodzież ta też była kiedyś bezstresowo wychowywana przez
          beztroskich rodziców hołdujących zasadzie "mojemu dziecku wszystko wolno i to
          INNI mają się do niego dostosować"
        • diab.lica Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 17:52
          Gość portalu: juzka napisał(a):

          > Godzina 4(rano)czyli jeszcze noc.Grupa przyjaciół wraca z
          dyskoteki.Trzaskanie
          > dzrwiami,wybych smiechu b. głosne rozmowy.Moje 9 miesieczne dziecko ma te
          > wrzaski głęboko(trudno obudzić spiące dziecko),ale mi to przeszkadza.Czy moge
          > zwrócić im uwagę?Czy moze nie bo przyjechali na wakacje?A jak z moim prawem
          do
          > wypoczynku?

          tacy ludzie wyrastaja z tych bachorow, ktorych rodzice pozwalajac im na
          wszystko, ucza, ze nie musza sie liczyc z innymi ludzmi
    • zorkas a pomyślał ktoś o właścielu hotelu? 04.08.04, 16:32
      A ja opowiem Wam inną historię, która byc może pozwoli spojrzec jeszcze z innej
      strony na wakacje rodziny z dziećmi.
      Rok temu byłam na wakacjach z siostrą i jej dziećmi. Dwie dziewczynki w wieku
      wczesnoszkolnym. Byliśmy w niewielkim pensjonaciku rodzinnym na Mazurach -
      przesympatyczni gospodarze, dobra kuchnia, plac zabaw dla dzieci, nieopodal
      placu zabaw ujeżdżalnia dla koni, gdzie dziewczynki siostry spędzały większośc
      dnia. My z siostrą obok - widząc dokładnie co się dzieje na placu zabaw
      obserwowałyśmy kochane mamy i ich pociechy:
      - tatuś z puszką piwa i papierosem w piaskownicy pilnujący dzieciątka
      (oczywiście puszki i pety zostawały właśnie obok piaskownicy)
      - dzieciątko, które "musi już" robiące śliczną cuchnącą kupkę na zjeżdżalni,
      którą to kupkę ów tatuś wyrzuca na trawniczek obok i zasypuje łopatką piasku
      (30 metrów dalej stał śmietnik) - może ktoś wdepnie - ale będzie ubaw
      - mamusia przewijająca słodkiego bobaska na trawce obok nas (oczywiście
      papmersik został pod ławką - śmietnik wciąż 30 metrów dalej)
      i tak dalej i tak dalej
      I jeszcz eciekawe scenki ze stoł/ówki - wrzeszczące dzieciaki, za którymi
      mamuśki biegały z zupką, soczkiem, urocza mamusia siadająca w rozkroku na
      podłodze (z całą bielizną na wierzchu), która musi na podłodze nakarmic maluszka
      - mamusia, która chwali dziecko jak pięknie samo je - pod stołem kilogram
      rozsypanej kaszy plus sosik z mięska, marcheweczką udekorowane ściany
      - dzieciak wrzeszczący w niebogłosy w krzesełku do karmienia, którym słodka
      mamusia się akurat nie zajmuje, bo sama musi zjeść (tatuś konwersuje z sąsiadem)
      i tak dalej i tak dalej.
      I w tym całym obrazku patrzyłam ze współczuciem na gospodynię, która kilka razy
      dziennie zmywała ściany, zamiatała kaszę spod stołow, potłuczone szklanki. I na
      koniec usłyszała od jednych z gości - że oni nie będą placili za wyżywienie
      dziecka, bo przecież tak mało jadło (prawie codzien dla tego dzieciątka musiała
      być szyneczka albo jajeczko)
      I jeszcze poruszyła mnie jej córka w ciąży, która kilka razy dziennie zbierała
      te puszki i pety i pampersy z placu zabaw a tatusiowie radośnie jej kibicowali.
      I na koniec jeszcze jedna przemiła mama z dwójką dzieci, po prawie
      dwutygodniowym pobycie wyjechała... zapomniawszy zapłacić. I znów widziałam
      łzy w oczach gospodarzy - że ludzie mogą byc tak podli.
      Dla mnie to nie był "horror" - udało nam się spędzać wystarczająco dużo czasu z
      dala od rodzin z maluchami. Ale jeśli słyszę o kolejnym ośrodku, hotelu,
      pensjonacie, agroturyźmie, gdzie nie chcą przyjmować z dziećmi, gdzie nie chcą
      zwracać zaliczek jak ktoś rezygnuje z przyjazdu to przestaję się dziwić.
      Przepraszam, ze się rozpisałam, ale poruszyło mnie ostatnio kilka wątków
      dotyczących wypoczynku mam z dziećmi.

      ____
      Już w marcu'05 będę mamusią.
    • kazek76 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 04.08.04, 19:45
      Ja trafiłem na wycieczke szkolna kiedy to na urlop wybrałem sie w maju.Dom
      wczsowy niemal cały z drewna.te goniace sie po korytarzach zasrane bachory i
      jeszcze dmuchajace w te plastikowe traby potrafiły wyprowadzic z
      rownowagi.Nastepnego dnia zmieniłem miejsce pobytu na mały pensjonacik
      • iselle Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 00:14
        O tak, bachory z trąbami to przegięcie, żeby było śmieszniej: ich tatusiowie i
        dziadkowie też trąbili, a mamusie i babcie podpuszczały - ta głupota jest
        rodzinna ? Dodajmy do tego taką okoliczność jak koncert, kiedy ludzie przyszli
        obejrzeć występ, a nie słuuchać trąbienie gamoni za plecami.
        W "pensjonacie" masakra - dziecko biegające co chwilę po tarasie za moim
        oknem - nie mam już prawa do intymności i swobodnego przytulania się do
        mężczyzny ? A za chwilę za dzieckiem przybzdykał jego dziadek i oczywiście
        gdzie musiał stanąć ? Pod moim oknem. Wieczorem wracam z koncertu a tu.. z
        drugiej strony na szybie odbite czyjeś czoło (tłusta plama).
        Bachory bachorami i współczuję tym, ktorym one przeszkadzają, ale to sami
        starsi krewni dają im złe przykłady niestety.. No pomijając dziecko sąsiadów
        (niemowlak), które ma zwyczaj ryczeć regularnie o 2-3 w nocy i potem kilka razy
        dziennie..
        • panidanka Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 01:15
          nooo tak
          w dzień sobie baluje, a w nocy chce spać

          gdzie taką wysłać?

          do burdelu oczywiście....tam jest miejsce dla takiej baletnicy

          no i....
          w dzień sobie balowałam a teraz....nie śpię

          jak ja jutro rano wstanę?

          znowu te tabletki...na trzeźwość

          potem kawka i papieros

          no i znowu balowanie na nasiadowie...

          życie jak w madrycie

          nie ma co...

          dalej gadać

          moż wziąć teraz tabletkę "na spanie"?

          a może....wziąć ich więcej?

          kto tam będzie rozpaczał po takiej "baletnicy"?

          niech lepiej "przyszłość narodu" czyli jak to mówią [...] (ino zeby było
          kulturalnie)
    • jagienkaa Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 15:15
      Wprawdzie napisalam to tez na emamie ale tutaj wam tez to napisze.
      Bardzo bym chciala zeby ktos wymyslil sposob na wstajace dzieci o 6 rano czy
      ich wrzaski. Jadac na wakacje (i nie tylko) tez bardzo chcialabym sobie pospac
      do 10, wyjsc na piwo wieczorem gdzies dalej, nie latac za dzieckiem namawiajac
      go na lyzeczke zupki ktora wczesniej mozolnie pdgrzewalam i gotowalam, nie
      musiec wylewac siuskow z nocnika dziesiec razy dziennie czy prac kocykow.
      Czasem czlowiek jest tak zmeczony i niedospoany rano ze po prostu wypuszcza
      swoja pocieche rano o 6 i wiecie co - my tez slyszymy krzyki dzieci! Naprawde!
      I tez nam to przeszkadza ze dzieci krzycza ale przeciez im nie zakleje plastrem
      buzi....badzcie bardziej wyrozumiali.
      • iselle Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 17:45
        Ale kiedy ja byłam dzieckiem, to wymyślili sposób żebym nie darła się po
        nocach. A jak troszkę podrosłam to mówili mi że inni ludzie chcą spać (np.
        ojciec po pracy), w spokoju obejrzeć telewizje, że mam się dobrze zachowywać i
        że nie jestem sama w buszu. I to działało. Gdzie te czasy.. ?
        • Gość: paulek1 Re: GENIUSZEK IP: 62.233.236.* 06.08.04, 14:08
          Ciekawe, miałas powiedzmy roczek i rodzice przetlumaczyli Ci, zebyś nie darła
          się w nocy. Byłaś juz małym geniuszkiem??!! Moi rodzice mówili mi, że
          zamieniłem sobie dzień z nocą i w nocy nie chcialem spać. Jakoś nie pamiętam
          ich tłumaczeń, żebym spał, bo tata rano idzie do pracy, a mama też jest
          zmęczona. Byłem widać niedorozwinięty w porównianiu z twoim rozwojem.

          Też uwazam, że rodzice powinni zajmować się dziedźmi, pilnować ich, bawić się z
          nimi i zwracac uwagę, że pewnych rzeczy nie wypada robić. Nigdy nie jest za
          wcześnie na naukę, bo kiedy jest odpowiednia pora?. Wkurzalo mnie, kiedy 5-7-
          letnie dziecko w butach łazilo w pociągu po siedzeniach, albo u mnie w
          samochodzie, a rodzice nawet nie zwrócą uwagi, bo jeszcze male jest, zdąży się
          nauczyć itp. Ale z drugiej strony nie przesadzajmy, pewnych rzeczy rodzice nie
          są wstanie przewidzieć albo im zapobiec, co najwyżej łagodzić skutki. Płaczące
          roczne dziecko w nocy, to nie wina rodziców. Oni też chcą spać i napewno robią
          wszystko, żeby je uśpić. Trochę rozsądku we wszystkim.
      • Gość: FasOlka Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.client.dsl.net 05.08.04, 18:03
        Dlaczego mam byc wyrozumiala dla dracych sie w czasie moich wakacji dzieci?
        Zaplacilam za hotel/pensjonat/osrodek wczasowy tyle samo co rodzice malego
        terrorysty i nie rozumiem czemu nie mam prawa do odpoczynku tylko dlatego, ze
        rodzicom sie nie chce zajac wlasnym dzieckiem. Jak mowi powiedzenie "nie moje
        malpy, nie moj cyrk". Ty jestes zmeczona wylewaniem siuskow z nocnika, a inni
        praca.
        Cheers
        • iselle Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 19:20
          Ja lubię mówić 'Zrobiliście sobie dziecko to się nim zajmujcie' :)
      • triss_merigold6 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 19:48
        Jeździłam jako małe i starsze dziecko regularnie z rodzicami na wczasy i jakoś
        nie pamiętam (a rodziców też pytałam) biegających po korytarzach dzieciaków w
        porze przedśniadaniowej, dzikich histerii na stołówce również. Dzieci były i to
        sporo ale były trzymanej krócej niż obecnie i w razie hałasowania wyprowadzane
        lub uspokajane - nawet klapem. Dziecko NIE MUSI wrzeszczeć kiedy czegoś
        chce/nudzi się itp. Płaczące niemowlęta pomijam, wrzeszczą na ogół
        przedszkolaki i trochę starsze dzieci.
        Droga mamo - plastrem buzi nie zakleisz ale możesz małolata karać za złe
        zachowanie, klaps albo porządne potrząśnięcie jeszcze żadnemu
        rozhisteryzowanemu dziecku nie zaszkodziło.
        • jagienkaa Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 20:44
          Moja droga Triss, jestes w ciazy z tego co pamietam to pogadamy za kilka lat na
          ten temat...
          owszem moze i 6-latkowi cos sie da wytlumaczyc, ale 2-latkowi troche ciezej - a
          trudno zebyscie cos pamietaly z tego wieku z lwasnego doswiadczenia!
          ja jeszcze kilka lat temu powiedzialabym to samo co wy, sama tez nie przepadam
          za dziecmi i wydawalo mi sie ze bardzo latwo dziecko przywolac do porzadku ale
          niestety tak nie jest;)
          a co do potrzasniecia to niestety jest to przyczyna smierci dzieci, nazywa sie
          The Shaken Baby Syndrome.
          • triss_merigold6 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 20:59
            Może warto wychowywać dziecko od urodzenia a nie pozwalać na wszystko?
            A syndrom dotyczy niemowląt nie starszych dzieci. Przecież nie mówię żeby
            rzucać przedszkolakiem o ścianę tylko np. szarpnąć za ramię, przytrzymać.
            Jestem za wychowaniem dość rygorystycznym zwłaszcza wobec niezbyt spokojnych
            dzieci, niech się socjalizują.
        • chicarica Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 21:58
          Płaczący dzidziuś to inna sprawa, ale chyba nie o tym tu mowa. U mnie na
          osiedlu najgorsza jest dzieciarnia w wieku 5-12 lat. Lata toto, drze się cały
          Boży dzień jak opętane, a spróbuj zwrócić uwagę, to zostaniesz zwyzywana przez
          ocipiałe mamuśki. Niestety z moich obserwacji wynika, że najczęściej wrzeszczą
          dzieci, do których dorośli także wrzeszczą zamiast mówić - łatwo to
          zaobserwować, kiedy widzi się te dzieci z rodzicami. "Nie ruszaj! Co ty robisz!
          ADRIAAAAAAN!!! CHODŹ TUTAAAAAJ!!!". "MAAAAAAAAAMOOOOO!!!!" razy, nie żartuję,
          50 w ciągu pół godziny. "NATAAAALIAAAA!!! DO DOOOOMUUUU!!!!
          NATAAAAAALIAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!"
          Osiwieć można, słowo daję... Nie przypominam sobie, żebyśmy się tak z bratem
          wydzierali godzinami pod balkonem, naprawdę - zawsze nas ochrzaniano za
          wrzaski, i jakoś nie mamy traumatycznych wspomnień z dzieciństwa. ;)
          • triss_merigold6 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 05.08.04, 22:07
            Ja się wydarłam takim potwornym piskiem RAZ naśladując jakąś dziewczynkę,
            miałam niecałe 4 lata. Od ojca zarwałam spontanicznego porządnego klapsa i
            ciekawe - nigdy więcej nie piszczałam. Pod blokiem też jakoś z siostrą nie
            wrzeszczałyśmy o piłkę/lalki/drobne na słodycze bo takie zachowania były
            natychmiast pacyfkowane - powrót do domu i koniec. Również traumy z dzieciństwa
            nie wyniosłam i nie leczę urazów do rodziców u psychoterapeuty.:)
    • iberka a dla mnie.... 05.08.04, 22:14
      ....nie ma nic niezwyklego w tym,ze dzieciaki ponizej 6 lat,a pieluszkach
      biegaja,krzycza.One maja wakacje.Zapewne to ten krotki okres czasu jaki
      spedzaja z rodzicami bez babc,cioc i opiekunek.Nie mozna ich caly czas
      uciszac .Rozumiem,ze komus moze to przeszkadzac ale skoro ktos nie lub dzieci
      to powinien nie wybierac sie do rodzinnego pensjonatu.Oczywiste,ze w takim
      miejscu beda rodziny z dziecmi.
      teraz mozecie mnie linczowac;-).Sama jestem mama i staram sie aby moj synek nie
      zaklocal spokoju innym niemniej jednak nie bede go caly czas uspokjaca,bo
      dziecko musi sie wyszalec.kazdy taki byl a moze Ty bylas jeszcze gorszym
      lobuzem?
      Pozdrawiam
      iza,mama 32 miesiecznego Kubełka-diabełka;-)
      • Gość: kazia Re: a dla mnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 22:23
        wiele to zostalo powiedziane i z roznymi opiniami sie zgadzam.ale dziecko to
        jest czsmi nieprzewidywalny zywiol i dzieki temu moze idzie tak szbko do przodu
        i czegos sie uczy dajmy im sie wyszalec-czyt. dajcie rodzicom prawo do odrobiny
        bezstresowego wychowania na wakacjach
        ze wspolczuciem pozdrwaiam wszyskich singli i pary ktorym takie maluchy daly
        sie we znaki
        kasia, mama 20 miesiecznego Kubulka -Bejbulka
      • Gość: Iga Re: a dla mnie.... IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 06.08.04, 08:34
        znowu matki wielbładzice......... jesuuuuuuuuuuu jak ja nie nawidze takich
        babusów!!!
    • reniatoja Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 07:32
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Zdaję sobie sprawę, że nie można uogólniać, ale mam
      > postulat, aby właściciele pensjonatów bardziej rozważnie planowali skład
      > osobowy gości i uprzedzali innych, że będą także całe rodziny z małymi
      > dziećmi.


      W zwiazku z powyzszym, uwazam, ze ten watek powinnas umiescic na jakims innym
      forum, moze "Pensjonaty" albo cos w tym stylu... No, chyba, ze napisalas, zeby
      sie odstresowac po calym tym koszmarnym urlopie, tak jak Mama Radka po
      koszmarnym dniu w Gdansku.


      > Zdaję też sobie sprawę, że trafilismy na wyjątkowo niekulturalnych
      > ludzi, którzy kompletnie nie liczyli się z naszą obecnością i zachowywali
      > się, jakby byli jedynymi gośćmi w pensjonacie.


      Faktycznie, z Twojego opisu wlasnie na to wyglada.

      > Jeśli ktoś z was to przeżył,
      > to współczuję.

      Ja rowniez. Nie przezylam nigdy czegos podobnego, choc bywalam na przeroznych
      urlopach, w pensjonatach i na kempingach, gdzie bywaly dzieci, ale jakos nie
      bylo takich problemow.
      • panidanka Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 07:39
        reniatoja napisała:

        > Gość portalu: Kasia napisał(a):
        >
        > > Zdaję sobie sprawę, że nie można uogólniać, ale mam
        > > postulat, aby właściciele pensjonatów bardziej rozważnie planowali skład
        > > osobowy gości i uprzedzali innych, że będą także całe rodziny z małymi
        > > dziećmi.
        >
        >

        uogólniać to sobie można po ogólniaku
        • reniatoja Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 07:46
          panidanka napisała:

          > reniatoja napisała:
          >
          > > Gość portalu: Kasia napisał(a):
          > >
          > > > Zdaję sobie sprawę, że nie można uogólniać, ale mam
          > > > postulat, aby właściciele pensjonatów bardziej rozważnie planowali
          > skład
          > > > osobowy gości i uprzedzali innych, że będą także całe rodziny z mał
          > ymi
          > > > dziećmi.
          > >
          > >
          >
          > uogólniać to sobie można po ogólniaku


          Pani Danko, byloby fajnie, gdyby po pierwsze cytowala Pani niejako "z pierwszej
          reki", a po drugie, wyszukiwala w ksiazeczce ze zlotymi myslami jakichs
          bardziej blyskotliwych spostrzezen, niz to uzyte przez Pania, o ogólniaku.
        • Gość: Haga Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 06.08.04, 08:33
          panidanko inteligencja pani poraża.
          a pani co skonczyła ??? z tłumoka jak widac walizki sie nie z robi to o pani
    • impala29 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 13:15
      na wakacjach jak na wakacjach.......
      jade do rodziców chciałbym odpoczac przespac sie z godzine po podrózy ale nic z
      tego u sasiadów pies drze morde wtóruja mu własciciele i ich dzieciak.
      Od nas wymagaja zachowania ciszy bo maja małe dziecko ale jakims cudem sami
      odkurzaja w nocy albo cos remontuja przesuwaja itd
      ale sie kłóca w nocy i ten pies szczekajacy na balkonie.......
      kiedy wezme wiatrówke i zabije drania
      • impala29 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 13:18
        acha maiłobyc o dzieciach.... wiec dzieciak sasiadów wyje strasznie reszta
        sasiadó ejst terroryzowana bo włąsnie zasneło malenstwo i jak tylko cos ei
        głosniej powie na klatce to zaraz włazi ta mamuska i
        CIIIIIIIIIIIII..........nawet w niedziele nie mozna pospac bo ten bachory
        zapuszcza syrene
        dla rodziców powinno być osobne budownictwo i hotele i wszystko zeby dali zyc
        innym
        • Gość: jim Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 06.08.04, 13:38
          Właśnie dlatego jeżdżę na urlop we wrześniu. Żadnych dzieci!
        • reniatoja Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 06.08.04, 20:40
          impala29 napisała:

          > dla rodziców powinno być osobne budownictwo i hotele i wszystko zeby dali zyc
          > innym

          A moze po prostu takie osoby jak Ty powinny staranniej dobierac sobie
          okolicznosci przyrody, w ktorych zamierzaja spedzac czas?
          • impala29 Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 07.08.04, 11:27
            co to są "OKOLICZNOŚCI PRZYRODY"??
            inteligencja mrówki.......
            rodzice powinni zwracać uwage co wyprawia ich bacho a nie myslec tylko o ty
            jakby sie nazrec i waalnac na lezak a dzieciak niech szaleje no przeciez ma
            wakacje
            • glonik Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 07.08.04, 13:26
              impala29 napisała:

              > co to są "OKOLICZNOŚCI PRZYRODY"??

              To są ludzie, którzy nie wiedzą, co to są okoliczności przyrody??????
              Znaczy (też cytat) koniec świata (kultury) bliski jest...
            • Gość: renia Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.ath.forthnet.gr 07.08.04, 16:38
              Impalo. Piszesz, ze dla rodzin z dziecmi powinno sie budowac jakies osobne
              kombinaty, zeby nie zaklocac Ci i Tobie podobnym spokoju. Otoz uwazam, i to Ci
              sugeruje, zebys to Ty raczej wybierala sobie do zycia tereny opustoszale,
              takie, w ktorych dzieci i inne rodziny nie beda Ci wchodzic w droge. Uwazam
              bowiem, ze Twoj postulat jest kompletnie idiotyczny.

              impala29 napisała:


              > rodzice powinni zwracać uwage co wyprawia ich bacho a nie myslec tylko o ty
              > jakby sie nazrec i waalnac na lezak a dzieciak niech szaleje no przeciez ma
              > wakacje

              Z powyzszym zgadzam sie jak najbardziej.

              Twoj tekst na temat mojej inteligencji jst smieszny i swiadczy raczej o Tobie
              niz o mnie, choc nie watpie, ze masz niecio wyzsze IQ niz mrowka.

              Zastanow sie, czy nie zmienic sobie nicka na Imbela, na przyklad. Pozdro.
              • q.noor Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr 07.08.04, 16:48
                hmmm
                ludzie nie musza wiedziec wszystkiego.... ważne zeby znali sie na tym czym
                zajmuja sie na codzień.
                nie wiem jak ty ale jak własnie zdaję egzaminy końcowe przed obroną doktoratu
                wiec nie zmienie nicka na imbela jak sugerujesz, wybacz mi
                ppodpisuje sie innym nickiem dlatego ze jakies inndywiduum sie podszywa pod moj
                nick impala
                • Gość: renia Re: Oddzielne hotele dla rodzin z dziecmi -o horr IP: *.ath.forthnet.gr 07.08.04, 20:56
                  q.noor napisała:

                  > hmmm
                  > ludzie nie musza wiedziec wszystkiego....

                  Hmm, nikt tego nie wymaga, natomiast powinnas wiedziec, ze ludzie, ktorzy uzyli
                  sformulowania, ktorego nie znasz, czy nie rozumiesz, niekoniecznie maja
                  inteligencje mrowki.

                  > ważne zeby znali sie na tym czym
                  > zajmuja sie na codzień.

                  Wazne tez, zeby nie probowali ublizac innym bez powodu.


                  > nie wiem jak ty ale jak własnie zdaję egzaminy końcowe przed obroną doktoratu
                  > wiec nie zmienie nicka na imbela jak sugerujesz, wybacz mi

                  Nie mam czego wybaczac, to Twoj wolny wybor. Przemysl natomiast pozostala
                  czesc moich wypowiedzi skierowanych do Ciebie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka