Dodaj do ulubionych

Relacje z matką byłego

06.08.13, 16:38
Taka sytuacja, jak byście się poczuły? Byliście razem rok , jego matka was nie akceptowała, nawet was dobrze nie poznała, tylko ot tak coś jej w was nie pasowało. Nigdy nie byłyście u swojego faceta w domu, nigdy na spotkaniu rodzinnym. Po jakimś czasie rozstajecie się i dowiadujecie się że facet ma już inną. Od samego początku ona przychodzi do niego do domu, poznała nie tylko matkę faceta ale i rodzinę. Jest na każdych uroczystościach rodzinnych, święta. Mamusia akceptuje nową partnerkę syna, mają ze sobą dobre relacje. Spotykacie ich na ulicy, faceta, nową parterkę i jego matkę. Wszyscy uśmiechnięci, żartują, w dobrych humorach gdzieś razem idą. Gdy wy byłyście na ich miejscu taka sielanka w ogóle była nie do pomyślenia. Jak się z tym czujecie? Co myślicie? Czujecie się gorsze?
Obserwuj wątek
    • miakyee Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 16:42
      A skąd możemy mieć jakiekolwiek pojęcie o poniższych faktach?

      O_O

      Od sa
      > mego początku ona przychodzi do niego do domu, poznała nie tylko matkę faceta a
      > le i rodzinę. Jest na każdych uroczystościach rodzinnych, święta. Mamusia akcep
      > tuje nową partnerkę syna, mają ze sobą dobre relacje.
    • berta-death Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 16:46
      Raczej niekompatybilne nie gorsze. Zdarza się że ludzie do siebie nie pasują. Widać jego nowa panna nadaje na tych samych falach co on i jego rodzina.
    • giokonda.it Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 16:48
      Na pewno nie gorsze. Inne.
    • beenthere Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 17:01
      A nie masz tak czasem, ze jakas dziewczyna ci kompletnie nie pasuje, wkurza i denerwuje, z jakis tam powodow? Bo ja mam. Nie lubie np dziewczyn zbyt pewnych siebie lub zbyt glosnych. Czy to znaczy, ze one sa gorsze ode mnie? Podpowiadam - nie, po prostu ja sie z nimi nie dogadam/zakumpluje i nie jest to ani ich ani moja wina. Pewnie tez czyms tam dzialalas negatywnie na niedoszla tesciowa, ale jesli nie dzialasz tak na wszystkich w okolo, to raczej nie ma sie czym przejmowac, szczegolnie ze facet juz jest "byly";)
    • aka667 Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 17:10
      Musiałabym na głowę upaść żeby analizować stosunki matki eksa z moją następczynią.
      A w ogóle to skąd Ty o tym wszystkim wiesz? Bawisz się w przyjaźń z eksem który jeszcze nie wyparował ci z głowy, czy stalking?
    • triismegistos Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 17:50
      A co cię to, tak właściwie?
    • allatatevi1 Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 18:34
      Normalna kobieta miałaby to głęboko w d...
      Przejmować się opinią matki EX (!!!) faceta.

      Niektórzy ludzie chyba naprawdę nie mają kompletnie żadnych problemów.
    • kasianarozdrozach Re: Relacje z matką byłego 06.08.13, 18:38
      w zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby cokolwiek na ten temat myslec. Dwie obce baby, ktore sa ze soba powiazane przez faceta, co do ktorego chce, zeby byl mi obcy (inaczej bym nie zrywala). no daj spokoj...
    • akle2 Re: Relacje z matką byłego 08.08.13, 20:34
      Skoro ex nie miał w stosunku do Ciebie planów to i nie czuł potrzeby narajać jakieś spotkania rodzinne. Moim zdaniem "wina" jest wyłącznie po jego stronie, bo tak naprawdę nawet nie wiesz, jakby Ci się z teściówką ułożyło, skoro nie było wam dane się poznać.
    • horpyna4 Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 08:24
      A w czym problem? Bo nie rozumiem. Musisz być chyba nieźle zakompleksiona, skoro zachowanie innych ludzi tak wpływa na Twoje samopoczucie.

      W ogóle nie przyszłoby mi do głowy, że mogłabym czuć się gorsza dlatego, że ktoś inny zachowuje się tak, a nie inaczej. To jego problem, a nie mój.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 08:28
      Cóż, wymienił cię na dużo lepszą... :P
    • nudzimisie_strasznie Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 14:42
      Ehhh, znowu wszyscy strasznie dojrzali tu są.
      Ofc, że by mnie to wkurzyło, sprawiło przykrość i wbiło w niepewność. Ale dobra wiadomość jest taka, że za chwilę dłuższą lub krótszą, przejdzie Ci wszytko, a potem w ogóle zapomnisz, jak tylko znajdzie się nowy książę, to ten i jego mamusia przestana mieć jakiekolwiek znaczenie. Więc zagryź zęby i przeczekaj falę frustracji.
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 15:44
      Za mało czasu minęło abyś to całe towarzystwo miała głęboko?
      • izabella1991 Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 16:18
        Otóż to,święte słowa...
        Posłuchaj dziewczyno,ich relacje nie mają nic już wspólnego z Tobą,Twoim wyglądem,charakterem,a w ogóle to skąd wiesz,czy szanownej ,,niedoszłej teściowej " korba nie odwali za czas jakiś i nagle to ona-Twoja następczyni nie będzie czarnym kozłem w rodzinie?
        Takie babony,jak mamuśka Twojego ex tak mają-bo to taki wredny typ-będzie słodka,dopóki jej wszystko pasuje,a jak tylko synowa się okoniem postawi,to zaraz....huzia Fruzia i pióra lecą.
    • tiuia Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 16:33
      Gorsze nie. Raczej jest to potwierdzenie, że ktoś inny lepiej do niego pasował, i do jego rodziny. Trudno - takie życie.
      Z drugiej strony jest też kilku facetów, którzy mogą czuć smutek, że za mało pasowali do mnie. Też muszą jakoś się z tym pogodzić:>
    • mila2712 Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 18:35
      przecież to EX więc co miałaby mnie obchodzić jego nowa kobieta i jej stosunki z rodziną ?

    • lonely.stoner Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 19:11
      mnie tam zadna z matek moich eks facetow nie lubila- no oprocz jednego, wrecz byla przeszczesliwa ze trafila sie naiwniaczka jak ja, ktora go chciala :) i niestety ja zadnej z matek moich eksow nie polubilam, wrecz drzalam na mysl ze ktoras moglaby zostac moja tesciowa i bym musiala utrzymywac blizsza relacje.
    • pod.sufitka Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 22:25
      ciesz sie ze kobieta ktora bez powodu cie nie lubila jednak nie zostanie twoja tesciowa
    • ipsetta Re: Relacje z matką byłego 09.08.13, 23:41
      >Wszyscy uśmiechnięci, żartują, w dobrych hu
      > morach gdzieś razem idą. Gdy wy byłyście na ich miejscu taka sielanka w ogóle b
      > yła nie do pomyślenia. Jak się z tym czujecie? Co myślicie? Czujecie się gorsze
      > ?

      Nie, gorsza - nie. Natomiast świadomość bycia przez kogoś nielubianym nie jest miłym uczuciem.
    • qw994 Re: Relacje z matką byłego 11.08.13, 15:17
      o_O
      Nie masz przypadkiem lepszych zajęć niż tego typu rozważania? :)
    • magadanskaya Re: Relacje z matką byłego 27.08.13, 12:17
      Może ta nowa jest po prostu tą, która ona synowi wybrała?:) Nadopiekuńcze matki takie so. Żadna nie będzie dla synka dobra, poza nią samą (w końcu MATKA, nie?;D), ewentualnie może być ta, którą sama mu wynajdzie.
    • wodnapani Re: Relacje z matką byłego 27.08.13, 16:24
      monka211 napisał(a):

      Gdy wy byłyście na ich miejscu taka sielanka w ogóle b
      > yła nie do pomyślenia. Jak się z tym czujecie? Co myślicie? Czujecie się gorsze
      > ?

      Miałabym to gdzieś.
    • minasz Re: Relacje z matką byłego 27.08.13, 17:16
      ja cie doskonale rozumiem

      moja tesciowa od zawsze manipulowała moja zona co ciekawe ciagle jej opowiadała o byłym ze on to ze tamto -a ze sie rozwiodł a ze dom etc. mnie nie cierpiała z 2 powodów po pierwsze byłem dla niej grozny bo nie łapałem sie na jej gierki po za tym i to chyba najwazniejsze chciałem zabrac jej corke do innego miasta - byc mozliwe ze zobacze taki widok jak ty tylko ja mam gorzej bo bedzie tam moje dziecko(ktore strasznie jest manipulowane)
    • exwir Re: Relacje z matką byłego 27.08.13, 17:19
      Ale tu nie ma żadnych relacji z matką byłego.
      Jest Twoje subiektywne odczucie na uliczną scenkę.
    • przemysl.rad Re: Relacje z matką byłego 24.09.13, 20:45
      monka211 napisał(a):

      > Taka sytuacja, jak byście się poczuły? Byliście razem rok , jego matka was nie
      > akceptowała,

      Moja matka nigdy nie zaakceptowała mojej żony,
      aż do samej śmierci :o/


      > nawet was dobrze nie poznała, tylko ot tak coś jej w was nie pasow
      > ało. Nigdy nie byłyście u swojego faceta w domu, nigdy na spotkaniu rodzinnym.
      > Po jakimś czasie rozstajecie się i dowiadujecie się że facet ma już inną. Od sa
      > mego początku ona przychodzi do niego do domu, poznała nie tylko matkę faceta a
      > le i rodzinę. Jest na każdych uroczystościach rodzinnych, święta. Mamusia akcep
      > tuje nową partnerkę syna, mają ze sobą dobre relacje. Spotykacie ich na ulicy,
      > faceta, nową parterkę i jego matkę. Wszyscy uśmiechnięci, żartują, w dobrych hu
      > morach gdzieś razem idą. Gdy wy byłyście na ich miejscu taka sielanka w ogóle b
      > yła nie do pomyślenia. Jak się z tym czujecie? Co myślicie? Czujecie się gorsze
      > ?

      A jest podobna do Ciebie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka