grzeczna_dziewczynka15
13.08.13, 20:57
Trochę osób tu zrzędzi, więc może coś konstruktywnego z okazji lata.
Co was ostatnio zainspirowało/zafascynowało?
Mnie książka Maryse Conde "ja, Tituba, czarownica z Salem". Są takie książki, które po przeczytaniu nabierają więcej znaczenia niż w trakcie. Mimo że czyta się je wartko i docenia, dopiero po skończeniu, kolejnego dnia, albo jeszcze później można docenić ich wartość w pełni.
A do tego zespół Cults mi się podoba, choć dobry na deszczowe dni do czytania.
Polskie morze też jest super - ale nie dla ciepłolubnych, bardzo orzeźwiające!