Dodaj do ulubionych

o nadęciu

20.08.13, 00:46
kto jest najbardziej nadęty (definicja nadecia moze byc słownikowa jak ktos nie znał tego pojecia)
sjp.pl/nad%EAty
i co powoduje ze ludzie są nadęci?

dam 2 przykłady
np bardzo czesto nadete sa młode szczupłe i wysokie dziewczyny to nadecie a z nich promieniuje w komunikacji miejskiej:) sa apatyczne odrzucajace aspołeczne i zarozumiałe(takie wrazenie sprawiaja) nie ma w ich tej jowialnosci otwarcia etc.

nadete sa tez np osoby słuchajace czesto muzyki powaznej ktore uwazaja ze np disco polo to sztuka dla prostaków

a według was kto jest nadęty i jakie sytuacje sprzyjaja nadeciu?
ps
oczywiscie znam dziewczyny szczupłe młode i wysokie ktore nie są nadete ale w tej grupie nadęć jest chyba najwiecej hehe
Obserwuj wątek
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: o nadęciu 20.08.13, 01:23
      Faceci w gajerach bywają strasznie nadęci. Szczególnie ci, na których kiepski garnitur źle leży.
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 07:52
        no tak ale to taki dress code- czesto zwiazany z praca-czesc osob jak zdejmie garniak juz na nadetych nie wyglada
        ps
        dobrze ze postanowiłem poruszac sie po miescie ztm albo rowerem mam zupełnie nowe spostrzezenia :) garniakowcy w wiekszosci jezdza autami hehe
      • samuela_vimes Re: o nadęciu 20.08.13, 09:58

        > Faceci w gajerach bywają strasznie nadęci. Szczególnie ci, na których kiepski g
        > arnitur źle leży.

        to samo bym powiedziała...+ jeszcze niektórzy szefowie. Najmocniej ci zatrudnienie po znajomości, bądź ci którzy skończyli 'hłe hłe' prywatną uczelnie. Dla mnie to objaw kompleksów i braku pewności siebie.
    • rotkaeppchen1 Re: o nadęciu 20.08.13, 02:29
      O.
      Ja slucham muzyki poważnej. Nigdy jednak nie nazwalabym disco polo sztuka dla prostakow. Daj spokój, disco polo to nie sztuka.
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 07:57
        jak nie sztuka????

        sztuka jest obieranie kartofli w csw a nie jest sztuka disco polo?
        po prostu ci to nie pasuje bo jestes wychowana w otoczeniu innej informacji- a ludzie sa nauczeni dychotomi gorsi -lepsi zły -dobry etc. zamiast np inny
    • varia1 Re: o nadęciu 20.08.13, 08:11
      z całego stada nadęciaków najbardziej nie lubię tych, których postawa wynika z lepszego statusu materialnego pochodzącego z ciężkiej pracy rodziców, bo gdyby z własnej, to jeszcze mogłabym troszeczkę zrozumieć :)

      no i tych którzy się urodzili bardziej urodziwi od reszty społeczeństwa... jakby można było mieć jakiś kolosalny wpływ na urodę

      • feiniel Re: o nadęciu 20.08.13, 08:28
        a najgorsi są ci, którzy urodzili się średnio urodziwi ale sobie urodę poprawili za spore pieniądze zarobione przez rodziców
        • varia1 Re: o nadęciu 20.08.13, 12:07
          o, w sumie nie znam takich osobiście... chociaż, jak by się tak zastanowić...
          znam takie dwie średnio urodziwe co sobie zrobiły jakies botoksy i cycki nowe za pieniądze swoich facetów
          nie wiem czy są nadęte, ale napompowane trochę tak
    • kombinerki.pinocheta Re: o nadęciu 20.08.13, 08:36
      Polki, gdy w towarzystwie obcokrajowcow probuje podrywac je Polak.
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 08:41
        ogolnie chyba mlode polki sa bardziej nadete od polaków- nie wiem z czego to wynika
        • kombinerki.pinocheta Re: o nadęciu 20.08.13, 08:49
          Z ambicji. Polki sa uczone od malego, ze maja sie cenic, a taki Polak zagadujacy do nich w towarzystwie przykladowo Hiszpanow obniza wartosc Polki, bo w jej oczach Polak stoi nizej od obcokrajowca.
          To sie przejawia w innych dziedzinach zycia np. kilka skonczonych fakultetow, super, mega, hiper zainteresowania, czyli fikolki, podskoki, brzuszki - chyba fitness sie nazywa -, podroze do Egiptu, Maroka czy Tunezji, bo to teraz trendy czy tez typowe epatowanie wyzwoleniem seksualnym - w stylu forumowej Furii, czyli kilka orgazmow i chec podzielenia sie ta informacja z kazdym, by pokazac jak osiaga sie "szczescie".
          • aardwolf_ge Re: o nadęciu 21.08.13, 23:28
            Kilka tygodni temu "wyrwałem" Polkę znajdującą się w towarzystwie, cóż za zbieg okoliczności, akurat Hiszpanów.
            Jak to się mogło zdarzyć?
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: o nadęciu 23.08.13, 08:26
              :) Pewnie uśmiechałeś się i jesteś atrakcyjny, a także nie nudzisz o tym, jakie to Polki są (beznadziejne).

              Latynosi są fajni na imprezę, bo są weseli, pełni pozytywnej energii, w przeciwieństwie do słowiańskich macho, mrukliwych i nietańczących, bo im to nie przystoi.
    • alpepe Re: o nadęciu 20.08.13, 08:58
      Mnie niestety dobrze patrzy z oczu i mężczyźni nie raz moją ogólną pozytywną aurę brali za sygnał zachęcający do bliższej znajomości, a niekoniecznie odpowiadało to prawdzie. Z biegiem czasu stałam się więc nadęta, by mnie zostawiono w spokoju.
      • mariuszg2 Re: o nadęciu 21.08.13, 21:50
        alpepe napisała:

        Z biegiem czasu stałam się więc nadęta, by mnie zostawiono w s
        > pokoju.

        coś kręcisz... wg moich postrzyżyn kobiet z biegiem czasu stają się bardziej nadęte jedynie w talii w oczach zas coraz więcej mają "miau" z brali.... efekt jest wiadomy....
    • amancjuszka Re: o nadęciu 20.08.13, 09:02
      Ja się też nadymam, szczególnie po jedzeniu.
    • allatatevi1 Re: o nadęciu 20.08.13, 09:07
      Myśl, że w przypadku młodych, szczupłych, wysokich dziewczyn to nadęcie to po prostu postawa obronna. Zwłaszcza w takim miejscu jak komunikacja publiczna do której może wsiąść absolutnie każdy. To nadęcie to taki sygnał "nie podchodź", może w przeciwnym razie byłyby narażone na zaczepki i "podrywy" ludzi kompletnie nie z ich bajki.

      Mam wrażenie, że te same dziewczyny, kiedy znajdą się w miejscu dla siebie komfortowym - studencka impreza albo impreza w gronie znajomych - automatycznie przestają być nadęte.
      Ponieważ tam chcą nawiązywać interakcje, wiedzą mniej więcej z jakimi ludźmi mają do czynienia. Nie muszą się już odgradzać od innych tym nadęciem.
      • tezee Re: o nadęciu 20.08.13, 18:09
        Wyjaśnij proszę jak te młode szczupłe wysokie powinny zachowywać się w komunikacji miejskiej by nie byc zaklasyfikowane jako nadęte, czy rzucać się w ramiona nowemu pasażerowi na kazdym przystanku a moze wystarczy tylko utyć i od razu jakas taka bardziej dostepna panna sie jawi?
        Bo dlaczego niby w tym samym tramwaju juz gruba stara i nieuśmiechnieta nie jest nadęta?
        • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 22:16
          powinny byc usmiechniete i wyluzowane a nie napiete

          mozliwe jest że na gruba i stara w ogole nie zwracam uwagi ewentualnie im juz wszystko wisi nie czuja sie atrakcyjne i wyluzowuja?
          • six_a Re: o nadęciu 21.08.13, 09:14
            >powinny byc usmiechniete i wyluzowane a nie napiete

            skąd ty się urwałeś, żeby decydować jak powinni wyglądać ludzie, na których raczysz spojrzeć. i co o nich w ogóle wiesz, żeby decydować, że są nadęci, a nie w żałobie, chorzy, pęka im łeb albo kombinują, jak się wytłumaczyć ze spóźnienia do roboty.

            jap, zajmij się czymś pożytecznym.
            • triismegistos Re: o nadęciu 21.08.13, 10:20
              Dobrze godo, polac jej wódki!
    • jan.walczak Re: o nadęciu 20.08.13, 09:12
      minasz napisał:

      > bardzo czesto nadete sa młode szczupłe i wysokie dziewczyny to nadecie a z n
      > ich promieniuje w komunikacji miejskiej:) sa apatyczne odrzucajace aspołeczne i
      > zarozumiałe(takie wrazenie sprawiaja) nie ma w ich tej jowialnosci otwarcia et
      > c.

      to, że na ciebie się nie rzucają nie świadczy o ich nadętości, a raczej o tym, że nie ma za bardzo na co cię rzucać - zainteresowana kobieta (obojętnie czy młoda czy starsza) potrafi to okazać

      wyciąganie więc na wniosków ogólnych na podstawie twoich doświadczeń z kobietami do niczego sensownego nie prowadzi
      • female.pl Re: o nadęciu 20.08.13, 10:10
        Nadete sa czesto: pani inzynierowa, pani doktorowa, pani wojtowa, pani dyrektorowa...
        • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 15:11
          to jest takie nadecie pracowe w komunikacji nie wiadomo czy to dyrektorowa czy sralowa:)
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 15:09
        myslisz ze jakbys ty sie pojawił nadecie by znikło?
    • triss_merigold6 Re: o nadęciu 20.08.13, 10:44
      One nie są nadęte, po prostu jesteś dla nich niewidzialny.
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 15:13
        myslisz ze np metrem jezdze tylko ja?
    • magadanskaya Re: o nadęciu 20.08.13, 10:58
      moim zdaniem nadęci są zwykle ludzie, którzy ledwo co liznęli "wielkiego świata", ale poza tym mają masę kompleksów i tyle. z zaznaczeniem, że "wielki świat" dla jednego oznacza posadę w biurowcu przy rondzie ONZ, a dla drugiego dresy z haczykiem.
      taka to mikstura powoduje nadęcie.
    • dreemcatcher Paranoja 20.08.13, 12:34
      krótko.. z tego co tu przeczytałem , nie lubi się blondynek wysokich , facetów w garniturach , ludzi słuchających muzyki poważnej , inżynierów lekarzy itd
      czy jest ktoś kogo w taki sposób nie sklasyfikujecie , jak można ludzi w ten sposób określać ?
      Czy może to oznacza krytykuję wszystko i wszystkich jestem NAJ. Może ta blondynka się wstydzi spojrzeć na ciebie i przyjmuje taka obojętną postawę , zagadaj uśmiechnij sie zobaczysz , moze się moi żeby jakiś buc jej nie zaczepiał w sposób wulgarny itd
      • minasz Re: Paranoja 20.08.13, 15:17
        a po co ja mam z nia gadac- mam zaczepiac wszystkie dziewczyny w metrze ?????? hehe
        gucio mnie one interesuja- stwierdzam tylko fakt zwiazany z obserwacja
        siedze sobie i obserwuje-wcale nie mam potrzeby nawiazywania znajopmosci w metrze czy autobusie
        • dreemcatcher Re: Paranoja 21.08.13, 08:53
          nie musisz z nią gadać ona z tobą też nie, podałem przykład . Może gdzieś siedział/a forumowicz i też stwierdził że jesteś nadęty :)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Paranoja 23.08.13, 08:30
        Ludzie tu ironizują, nie bierz tego na poważnie.
        Poza tym, było o "pani inżynierowej", nie o inżynierach;) Mam wyjaśnić co "pani doktorowa, inżynierowa, kolejarzowa itd." oznacza?
    • fuzja.jadrowa Re: o nadęciu 20.08.13, 12:52
      Wiele forumek sprawia wrazenie nadetych. :)
    • lonely.stoner Re: o nadęciu 20.08.13, 12:57
      nadeci (jesli mowa o Polsce) to sa wszelkiej masci panstwowi urzednicy albo kierownicy np. ZUSu- jak sie do kogos takiego zwroce jak do zwyklego obywatela to az im oczy wychodza z oslupienia- chyba nawykli do honorow, lizodupstwa i specjalnych zwrotow typu: jasnie pan/pani pozwoli...
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 15:19
        to tzw nadecie pracowe -ci ludzie zupełnie inaczej moga sie zachowywac na ulicy czy w komunikacji miejskiej
    • fomica Re: o nadęciu 20.08.13, 13:07
      Nadęty jest człowiek, który jakąś wartość traktuje śmiertelnie poważnie, jako wyznacznik i sens życia, najwazniejsza sprawę dla ludzkości. Szczególnie w połączeniu z niskim poczuciem wartości, brakiem dystansu, niepewnością, czy ktoś obok akurat nie kpi lub nie szydzi.

      Nadęcie może wystapic na tle religijnym (śmierć niewiernym), zawodowym (Key Account Internal Executive Manager), sportowym (za klub aż po grób), wizerunkowym (jak można wyjśc na miasto bez makijazu), kulturalnym (disco polo... zaraz rzygnę), towarzyskim (jak można chodzic do klubi X, przeciez tam pełno dzieciarni ze studiów) i wiele innych.
      • solaris_1971 Re: o nadęciu 20.08.13, 14:01
        Ja nie znosze ludzi wszystkowiedzacych i uwazajacych, ze ich sposob na zycie / prace / wakacje / ubieranie sie / jedzenie jest jedyny sluszny. I pouczaja innych jak maja sie odzywiac, ubierac, spedzac wolny czas - tak jak oni.
        Nie spotykam sie z takimi ludzmi.

        A co do ludzi na wysokich stanowiskach, erudytow, to znam wsrod nich zaskakujaco duzo skromnych osob.
    • paco_lopez Re: o nadęciu 20.08.13, 14:30
      to sa mieszkanki polskiej republiki na fochu. PRnF.
    • ursyda Re: o nadęciu 20.08.13, 15:33
      Wszyscy bywamy nadęci bo punkt widzienia zależy od punktu siedzenia. I tak ja będę nadętą paniusią dla pana taksówkarza, który nie będzie rozumiał dlaczego nie wchodzę z nim w rozmowę o córce szwagra co się puszcza albo dla pani z warzywniaka, która akurat mnie będzie chciała opowiedzieć o swoich dolegliwościach gastrycznych albo właśnie dla takich lawdżojów z metra. A dla mnie nadęty będzie ktoś, kto nie pójdzie ze mną do kina na film akcji bo to rozrywka dla plebsu.
      Przykładów nadęcia mamy sporo na forum:
      "do Egiptu jeżdżą tylko polaki-cebulaki"
      "ęteligęt z uczelni prywatnej"
      "nie rozumiem jak można nosić badziewie z <wstaw dowolną firmę>
      "dla mnie, kto słucha <wstaw dowolny zespół> jest <wstaw dowolny epitet pejoratywny"
      Sami widzicie. No to jeszcze jeden cytat ale tym razem Kaczmarskiego.
      "Niech wstydu się lęka - kto próżnią nadęty".
      • minasz Re: o nadęciu 20.08.13, 15:39
        ale w metrze np sytuacja jest inna niz taksowkarzem -u złotowy nawiazujesz jakas rozmowe i styl rozmowy sprawiasz ze jestes nadeta ale tam tylko stoisz i jedziesz
        • kalllka Re: o nadęciu 20.08.13, 18:24
          skoro jada i wciaz sa nadete ( najezone?)
          a wentyla im nie widac, to juz chyba tylko bo toksem
          • simply_z Re: o nadęciu 20.08.13, 19:49
            dla mnie nadęci są Warszawiacy z tymi dwoma nitkami metra,a przecież jakby się tak zastanowić to idiotyczny argument.
      • eat.clitoristwood Wiem coś o tym. :) 20.08.13, 21:07
        ursyda napisała: (...)

        Niektórzy moi znajomi wydają się mnie traktować z niejaką rezerwą, ukrywaną, a jednak wyczuwalną. :)

        A może jestem przewrażliwiony?
    • grzeszna_marta Nadęci są 20.08.13, 20:10
      kierowcy takich autek ;)

      https://www.trucktrend.com/roadtests/crossover/1208_2013_audi_q5_first_drive/photo_14.html
      • grzeszna_marta Re: Nadęci są 20.08.13, 20:10
        Tekst linka
    • rach.ell Re: o nadęciu 20.08.13, 20:44
      minasz napisał:

      > nadete sa tez np osoby słuchajace czesto muzyki powaznej ktore uwazaja ze np di
      > sco polo to sztuka dla prostaków
      >
      disco polo to nie sztuka ale faktycznie dla prostakow.
      ps. nadete sa zwykle osoby bardzo ambitne, pracowite ale z natury malo blyskotliwe, niezbyt dowcipne, ktore innym inteligencji i poczucia humoru zazdroszcza, cale to nadecie to kompleksy.
    • ipsetta Re: o nadęciu 20.08.13, 21:46
      wrażenie nadętych sprawiają często ci, którzy by chcieli a nie mogą.

      kiedyś mnie wzdęło i nadęło zarazem, gdy to trafiłam na youtube na rozmowę dwóch krytyków dotyczącą jakiegoś polskiego filmu. po jakichś trzech minutach nie dało się tego słuchać, przy czym mowa była o abstrakcjach przeróżnych (ogromne natężenie słowa abstrakcja) - takiego bełkotu, farmazonów, w życiu nie słyszałam.
    • pmk_pmk Re: o nadęciu 21.08.13, 10:50
      Mlode, ladne dziewczyny w sklepach. Ich zadaniem jest obsluga klientow, a maja miny obrazonych ksiezniczek. Uwazam, ze wielu sprzedawcow robi sobie krzywde zatrudniajac takie... pracownice. Ich uroda w dziale damskim jest bardziej hamulcem niz zacheta dla klientek, a mina dziala mocno odstaraszajaco.
      • alienka20 Re: o nadęciu 21.08.13, 23:14
        Nadęci bywają też klienci, co to dzieci straszą, że jak się nie będą uczyć, to skończą jak ta pani przy kasie. Często, gdy przekroczą próg sklepu opuszcza ich rozum i zdolność czytania regulaminów ze zrozumieniem, a potem się awanturują i wrzeszczą, że ich oszukali lub mają inne pretensje z księżyca do kasjerek, mimo że one nie mają żadnego wpływu na promocje i ceny.
    • akle2 Re: o nadęciu 21.08.13, 11:14
      Ja się zachowuję podobnie w komunikacji miejskiej, na wypadek gdyby komuś przyszło do głowy się integrować.
    • klawiatura_zablokowana Re: o nadęciu 21.08.13, 21:25
      > np bardzo czesto nadete sa młode szczupłe i wysokie dziewczyny to nadecie a z n
      > ich promieniuje w komunikacji miejskiej:) sa apatyczne odrzucajace aspołeczne i
      > zarozumiałe(takie wrazenie sprawiaja) nie ma w ich tej jowialnosci otwarcia et
      > c.

      A jak się to nadęcie objawia w komunikacji miejskiej? W tym, że jadą i milczą? :D Bo strasznie mnie to intryguje, na jakiej podstawie zarzucasz nadęcie ludziom, z którymi nawet nie rozmawiasz i ich nie znasz.
      Takie wrażenie sprawiają - ja nie napiszę, jakie wrażenie sprawia twój post...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka