margot_may
25.08.13, 00:17
Czy jestem zbyt wymagająca? Jakieś 70% facetów nie jest dla mnie atrakcyjna fizycznie. Jest lato (jeszcze) i płeć męska pokazuje flakowate klaty i nóżki. Te ramionka z tłuszczykiem, które trzeba by długo macać, żeby zlokalizować mięsień. Te tłuste uda. Zapadłe torsy, i przygarbione plecy. No fuj po prostu. I piszę tutaj nie o starych dziadkach, tylko o zwykłych 30-latkach, także mężach i chłopakach znajomych. Jak to można z takim...? Mam takie ciche przekonanie, którego oczywiście nie wypowiadam na głos, że one są nie z pełna rozumu.
Moja opinia w kwestii atrakcyjności damskiej i męskiej jest taka: Ja, kobieta, gdybym sumiennie policzyła czas, który poświęcam tygodniowo na bycie atrakcyjną, na twarz, włosy, nogi, skórę - to wyszłoby kilka godzin tygodniowo. Facet ma poświęcać podobna ilość czasu na ćwiczenia na siłowni. A oboje, oddzielenie, na to, żeby wyglądać czysto i schludnie itp.
No więc jak to jest, gdy ma się faceta, który ma sflaczałe ramionka i takie same uda? Kobiety nie czujecie obrzydzenia?