Dodaj do ulubionych

Wasza definicja zdrady

25.08.13, 16:02
Czy zgodzicie się z taką oficjalną definicją, że zdrada to zaangażowanie emocjonalne w stosunku do osoby spoza związku, połączone ze współżyciem seksualnym.
Że muszą byś spełnione oba te warunki. Miłość (zakochanie) + seks.
Sam seks pozamałżeński, albo sama miłość do innej osoby nie jest zdradą.
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 16:06
      nie.
      • exwir Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 16:33
        Jeżeli zatem Twój mąż zakocha się w innej kobiecie ale nie nawiąże z nią romansu, będzie Ci fizycznie wierny i w ogóle będzie wobec ciebie OK, to jednak uznasz to za zdradę.
        Czy taka zdrada kwalifikuje do rozwodu?
        • stephanie.plum Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 16:40
          gdyby mój mąż się zakochał, to byłby jego problem.
          w moim małżeństwie jest taka zasada, że każdy sam siebie i wojej wierności pilnuje.
          ja męża nie punktuję i nie rozliczam, ani on mnie.

          trochę też nie wiem, co znaczy, że zdrada kwalifikuje do rozwodu.
          jest taka oficjalna "kwalifikacja"?
          • exwir Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 17:05
            Zdrada jest najczęstszą przyczyną rozwodów.
            Na drugim jest "już cię nie kocham". Wcześniej był alkoholizm i przemoc, ale odkochanie wygrało.
    • facettt Bylo o tym 100 razy. 25.08.13, 16:41
      moze by tak zajrzec do historii forum z poprzednich lat ?


      zdrada - to zdrada fizyczna + uczucia.

      sam seks - to przygoda.
      a same uczucia - to zauroczenie.
      • exwir Re: Bylo o tym 100 razy. 25.08.13, 17:08
        Na tym forum pewnie już wszystko było ale panta rei.
        Dzięki za konkretny wpis.
        Podoba mi się określenie przygoda. Jak trwa 5 lat, to też przygoda? ;)
        • facettt Re: Bylo o tym 100 razy. 10.09.13, 14:19
          exwir napisał(a):
          > Podoba mi się określenie przygoda. Jak trwa 5 lat, to też przygoda? ;)


          Tak, tyle, ze z abonamentem.

          PS. moja trwa 25.
    • jelly.bean Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 17:07
      Seks jest zdrada. Zaangazowanie emocjonalne jest zdrada.
      • exwir Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 17:09
        A seks z samym sobą? ;PP
    • mila2712 Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 17:54
      exwir napisał(a):

      > Czy zgodzicie się z taką oficjalną definicją, że zdrada to zaangażowanie emocjo
      > nalne w stosunku do osoby spoza związku, połączone ze współżyciem seksualnym.

      Tak

      > Sam seks pozamałżeński, albo sama miłość do innej osoby nie jest zdradą.

      Owszem jest
    • lenka.magdalenka Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:02
      zdrada psychiczna jest jeszcze gorsza od fizycznej ..ponoć
      • lena_80 Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 19:54
        lenka.magdalenka napisała:

        > zdrada psychiczna jest jeszcze gorsza od fizycznej ..ponoć


        Też tak słyszałam...
        • greedex5 Re: Wasza definicja zdrady 16.09.13, 08:43
          > lenka.magdalenka napisała:
          >
          > > zdrada psychiczna jest jeszcze gorsza od fizycznej ..ponoć
          >
          >
          > Też tak słyszałam...
          Słyszenie słyszenie, a praktyka praktyką. Od strony formalno-sądowej zdradą jest akt fizyczny. I to nie pocałunki, tylko pójście na całość. Na uczucia się nic nie poradzi. Można kochać więcej niż jedna osobę. jeśli ktoś zdradza tylko fizycznie bez uczuć, to tym gorzej dla niego, bo powód nędzny.
      • ipsetta Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 23:10
        zdrada psychiczna jest jeszcze gorsza od fizycznej ..ponoć

        zgodzę się. :) tzn. też mi się tak wydaje.
      • lilkaewka Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 01:07
        Boli, i to cholernie boli...
    • exwir Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:03
      W starym filmie Marka Koterskiego pt. Porno, główny bohater opowiada co nie jest zdradą.
      www.youtube.com/watch?v=gEixnINRHvY
      Od 21min 30 sek.
      UWAGA! Film od 18 lat.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:04
      > Wasza definicja zdrady

      Od flirtu włącznie.
      • exwir Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 11:14
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Wasza definicja zdrady
        >
        > Od flirtu włącznie.

        Nooo, to już moim zdaniem gruba przesada.
    • x.i Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:19
      zarówno seks jak i zaangażowanie emocjonalne są warunkami koniecznymi i wystarczającymi do zdrady.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:31
        > zarówno seks jak i zaangażowanie emocjonalne są warunkami koniecznymi
        > i wystarczającymi do zdrady.

        Nie żebym się czepiał, ale warunek nie może być wystarczający przy innym koniecznym. :/ Logika umysłu.
        • x.i Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 18:33
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > > zarówno seks jak i zaangażowanie emocjonalne są warunkami koniecznymi
          > > i wystarczającymi do zdrady.
          >
          > Nie żebym się czepiał, ale warunek nie może być wystarczający przy innym koniec
          > znym. :/ Logika umysłu.
          >

          seks to warunek konieczny i wystarczający oraz zaangażowanie to warunek konieczny i wystarczający, teraz już jasne?
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 19:08
            > seks to warunek konieczny i wystarczający oraz zaangażowanie to warunek konieczny i
            > wystarczający, teraz już jasne?

            No nie właśnie, tłumaczę przecież: jeśli seks jest warunkiem koniecznym, to samo zaangażowanie nie może być wystarczającym (bo, jak powiadasz, konieczne jest też spółkowanie!) – i na odwrót.

            Spodziewam się, że miałaś na myśli tyle, że oba warunki są wystarczającymi. I ja się z tym zgadzam.

            PS Z pewnością natomiast warunkiem koniecznym zdrady jest bycie w związku. Ha! ha! :D
            • x.i Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 19:19
              zwracam honor, obydwa są wystarczające, nie wiem skąd mi się ten konieczny zaplątał :)
              • low.sodium Zdrada... 25.08.13, 19:35
                ...w zasadzie, jest to cos, co mogloby sie zdarzyc miedzy moimi nogami. Nikt nie wie co jest w mojej glowie.
    • zamysleniee Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 19:53
      To kwestia indywidualnego odczucia danej osoby. Dla jednej facet idący do domu publicznego to nic, dla innej to zdrada. To samo tyczy zaangażowania emocjonalnego. Dla jednej jak partner myśli i marzy o innej to nic bo nie było kontaktu fizycznego, natomiast dla drugiej to zdrada.
      • low.sodium Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 20:48
        zamysleniee napisała:

        > Dla jednej facet idący do domu
        > publicznego to nic, dla innej to zdrada. To samo tyczy zaangażowania emocjonaln
        > ego. Dla jednej jak partner myśli i marzy o innej to nic bo nie było kontaktu f
        > izycznego, natomiast dla drugiej to zdrada.

        Patrzysz na zdrade, z punktu widzenia zdradzanej. Jak widzisz to z punktu widzenia "zdradzajacej"?
        • klawiatura_zablokowana Re: Wasza definicja zdrady 25.08.13, 23:46
          Wszystko weryfikuje praktyka. Jedna osoba flirtując na czacie poczuje się nie w porządku, a inna pocałuje po pijaku kogoś na imprezie i machnie na to ręką.
          Nie ma żadnych "obiektywnych" definicji zdrad, bo nie ma żadnych regulaminów związków, które by powszechnie obowiązywały. To rodzaj umowy między ludźmi, zazwyczaj, chociaż niekoniecznie, dopasowanej do panującej wokół normy.
    • maitresse.d.un.francais Nie, i w dodatku założę się 25.08.13, 21:40
      że osoba, która założyła wątek, jest mężczyzną (system tego nie precyzuje, tj. pisze "założył(a)") i potrzebuje poparcia dla swojej teorii z powodów oczywistych.
    • jeriomina Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 01:15
      > sama miłość do innej osoby nie jest zdradą.

      Sama miłość? Co przez to rozumiesz? :)
    • triismegistos Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 11:22
      Zdrada to nielojalność wobec partnera. Co jest nielojalnością to już partnerzy sami ustalają miedzy sobą. Tyle.
      • kseniainc Re: Wasza definicja zdrady 09.09.13, 13:21
        triss...ma racyje.Nielojalność to zdrada
    • aardwolf_ge Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 19:18
      Zdrada jest to narażenie na zakażenie HIV osoby której obiecało się, że się jej na zakażenie HIV nie narazi.
      Gdyby moja dziewczyna uprawiała z kimś innym seks ale powiedziałaby mi o tym zanim uprawiałaby seks ze mną to nie byłaby zdrada.
      Zdrada byłaby dopiero wtedy, kiedy nic nie mowiąc uprawiałaby seks ze mną, narażając mnie.

      Oczywiście gdyby w końcu udało się znaleźć skuteczne lekarstwo lub szczepionkę to jakakolwiek zdrada przestałaby być kompletnie możliwa.
      • coffei.na Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 19:36
        aardwolf_ge napisał:

        > Zdrada jest to narażenie na zakażenie HIV osoby której obiecało się, że się jej
        > na zakażenie HIV nie narazi.
        > Gdyby moja dziewczyna uprawiała z kimś innym seks ale powiedziałaby mi o tym za
        > nim uprawiałaby seks ze mną to nie byłaby zdrada.
        > Zdrada byłaby dopiero wtedy, kiedy nic nie mowiąc uprawiałaby seks ze mną, nara
        > żając mnie.

        no ok,masz absolutną rację...ale co kiedy Twoja dziewczyna przyprawia Ci rogi w gumce??
        wtedy niejako nie ma możliwości zakażenia więc co?
        >
        > Oczywiście gdyby w końcu udało się znaleźć skuteczne lekarstwo lub szczepionkę
        > to jakakolwiek zdrada przestałaby być kompletnie możliwa.
        • aardwolf_ge Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 19:44
          > ale co kiedy Twoja dziewczyna przyprawia Ci rogi w gumce??
          > wtedy niejako nie ma możliwości zakażenia więc co?

          Jeśli chodzi o gumki to jestem człowiekiem małej wiary.
          Wystarczy wejść na dowolne forum dla zakażonych żeby bez większego problemu znaleźć kogoś kto ma HIV mimo twierdzenia że nigdy w życiu nie było bez prezerwatyw.
    • princess_yo_yo Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 19:45
      zaangazowanie emocjonalne poza zwiazkiem to jest zdecydowanie zdrada,
      seks poza zwiazkiem zalezy od ukladu miedzy partnerami, ja sie nie lubie dzielic ale ludzie maja rozne standardy.
    • malwi.4 Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 20:02
      na zakochanie się (poza związkiem) wpływu się nie ma, na to czy zakochaniu towarzysz zdrada fizyczna wpływ się ma

      seks poza związkiem to dla mnie zdrada (chyba, że taki seks odbywa się za akceptacją drugiej strony)

      zakochanie się poza związkiem to jakieś "schody" w związku które można pokonać (samemu, a czasem pewnie i wspólnie), po latach zakochania (zwykle) nie mają znaczenia

      ważniejsze (od zakochania) są te uczucia, którymi darzy się osobę po tym, gdy etap euforii minie, ale zakochanie rzadko przechodzi w coś głębszego, ewentualnie sentyment pozostaje
      • jeriomina Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 20:05
        Jestem skłonna twierdzić, że na zakochanie wpływu może i się nie ma ale ma się wpływ na wydarzenia, które mogą do tego doprowadzić. IMHO można stanąć na początku takiej drogi, zobaczyć, dokąd prowadzi i świadomie nie wejść na nią, ominąć. Tak uważam.
        • malwi.4 Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 20:15
          na mniejsze czy większe zafascynowanie/zainteresowanie drugą osobą wpływu (przynajmniej ja) nie mam, ale głębsze emocje (euforię, "motylki") można powstrzymać, pewnie wszystko zależy od okoliczności...
        • lena_80 Re: Wasza definicja zdrady 10.09.13, 11:24
          jeriomina napisała:

          > Jestem skłonna twierdzić, że na zakochanie wpływu może i się nie ma ale ma się
          > wpływ na wydarzenia, które mogą do tego doprowadzić. IMHO można stanąć na począ
          > tku takiej drogi, zobaczyć, dokąd prowadzi i świadomie nie wejść na nią, ominąć


          Tak, ale najpierw trzeba CHCIEĆ ją ominąć...
    • mariuszg2 Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 20:24
      hahahaha...no wreszcie ! wisiało to w powietrzu..... wakacje się koncza ...wraca życie na fk....
      taaaa! zdrada!....

      należy zacząc od tego ze związek to nie dwie ale co najmniej pięć osób w tym jedna w trzech osobach....

      sam związek w sobie jest zdradogenny....a zdrada w rozumieniu jaki definiujesz to proba wyzwolenia...ucieczka od zdrady....do prawdziwej wolności..... takiej naszej...rodzimej!....polskiej.....posłuchajmy

      www.youtube.com/watch?v=lQEA9u9w9Fg
      • mariuszg2 Re: Wasza definicja zdrady 26.08.13, 20:27
        sorki...linki mi się pomerdały...ten miał być...
        www.youtube.com/watch?v=zCNYUjPjZzQ
    • pelargonia30 Re: Wasza definicja zdrady 27.08.13, 15:49
      co za pie... Sam seks jak najbardziej jest zdradą. Miłość - no cóż zależy co ktoś z tym zrobi. Przecież na to nie mamy pływu.
    • beenthere Re: Wasza definicja zdrady 27.08.13, 16:52
      Seks jest zdrada, zakochanie jest poczatkiem konca zwiazku.
      Do tego dodam jeszcze zaslyszane: wszystko co wydarzy sie przed "kocham cie" sie nie liczy.
    • exwir Niewierność 27.08.13, 17:14
      Mała refleksja.
      Określenie zdrada brzmi bardzo mocno, jak zdrada państwa.
      W związku bardziej pasuje niewierność.
    • sl13 Re: Wasza definicja zdrady 27.08.13, 19:39
      Od pocałunku wzwyż, że tak powiem. Acz oczywiście są zdrady rożnych rang. Samo zakochanie się w kimś innym zdradą nie jest, o ile nie idą za tym czyny (na uczucia nie mamy wpływu, na czyny tak), a termin "zdrada emocjonalna" mnie śmieszy i kojarzy mi się z misiowymi, dla których kawa misia z koleżanką jest już zdradą.:)
      • ipsetta Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 01:06
        >Samo zakochanie się w kimś innym zdradą nie jest, o ile nie idą za tym czyny (na uczucia >nie mamy wpływu, na czyny tak)

        racja, jako świadome istoty powiniśmy umieć się powstrzymać.

        >a termin "zdrada emocjonalna" mnie śmieszy i kojarzy mi się z misiowymi, dla których >kawa misia z koleżanką jest już zdradą.:)

        chyba źle ci się kojarz. czy kiedykolwiek wiedziałaś, że twojem partnerowi podoba się inna kobieta? bo piszesz, jakby jednak nie.
        • sl13 Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 17:38
          Ale ja nigdzie nie napisałam, że to super, jeśli facet zauroczy się inną kobietą. Po prostu zdrada to czyny, a nie myśli lub uczucia. O tej kawie napisałam, bo kiedyś trafiłam na taką wypowiedź, że kawa i ploty z koleżanką to zdrada emocjonalna.:)
      • exwir Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 12:27
        sl13 napisała:

        > Acz oczywiście są zdrady rożnych rang.

        Przypomina mi to stopnie obrazy wg Kodeksu Bodziewicza. Są tam 4 stopnie-gatunki.
        Proponujesz analogię? Np.
        1. Pocałunek
        2. Necking
        3. Petting
        4. Penetracja
        • sl13 Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 17:39
          Aż tak bym nie szła w szczegóły.:) Ale całowanie się a seks, to jednak zupełnie różny kaliber.:)
          • exwir Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 19:18
            sl13 napisała:

            > Ale całowanie się a seks, to jednak zupełnie
            > różny kaliber.:)

            No właśnie. Prostytutki nie pozwalają klientom całować się w usta. To byłaby zdrada. ;PP
            • sl13 Re: Wasza definicja zdrady 28.08.13, 20:36
              No cóż, można mieć i taką hierarchię.:)
              Chociaż wydaje mi się, że (o ile niecałowanie w usta prostytutek to nie urban legend) to jakaś namiastka intymności, którą ciężko zachować, kiedy się robi wszystko z każdym, kto zapłaci.
              • exwir Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 07:01
                W filmie Marka Koterskiego pt. Porno, główny bohater opowiada dziewczynie co nie jest zdradą. "Niezdrad" jest całkiem sporo ;))
                www.youtube.com/watch?v=gEixnINRHvY
                Od 21min 30 sek.
                UWAGA! Film od 18 lat.
              • wodnapani Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 09:37
                Czy prostytutki całują w usta czy nie, to już nieważne. Sporo jest jednak opinii, że pocałunek jest dowodem wielkiej intymności i bliskości między partnerami i uważają, że regularne całowanie jest nawet ważniejsze dla trwałości związku, niż seks.
                • exwir Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 10:52
                  wodnapani napisała:

                  > Czy prostytutki całują w usta czy nie, to już nieważne.

                  Dla Ciebie nieważne, dla innych ważne. Niedawno byłą dyskusja o niepełnosprawnych, przykutych do wózka i "prostytutkach".

                  > Sporo jest jednak opini
                  > i, że pocałunek jest dowodem wielkiej intymności i bliskości między partnerami
                  > i uważają, że regularne całowanie jest nawet ważniejsze dla trwałości związku,
                  > niż seks.

                  Nastolatki całują się namiętnie dla sportu.
                  • wodnapani Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:02
                    exwir napisał(a):


                    > Nastolatki całują się namiętnie dla sportu.

                    Bez demagogii proszę. Mówimy w tym wątku o dorosłych, czy o dzieciach?
                    • exwir Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:34
                      Demagogia? Nastolatki to są do 19 roku życia. :P
                      • wodnapani Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:46
                        I co z tego?
            • obrotowy i dlatego wole cichodajki 10.09.13, 14:46
              exwir napisał(a):

              > No właśnie. Prostytutki nie pozwalają klientom całować się w usta. To byłaby zd
              > rada. ;PP

              i dlatego wole cichodajki. te pozwalaja, a to tego ryzyko zlapania czegos jest mniejsze.
              w sumie wiec i bezpieczniej i przyjemniej i taniej wychodzi.
    • berta-death Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:46
      Zdrada to brak lojalności. Nie chodzi o sam seks czy zaangażowanie, ale o to z kim trzyma się sztamę. Kogo do kogo obgaduje, komu opowiada o swoich problemach, z kim się bardziej liczy. Seksić to się można z kimkolwiek i na to jeszcze można machnąć ręką, ale obrabianie swojej narzeczonej czy żonie tyłka do jakiejś obcej baby, z którą się bzyka, czy do kumpli od piwa, to przegięcie kwalifikujące się wyłącznie do rozwodu. A jednak ludzie nie postrzegają tego jako zdrady są skłonni prędzej rzucić kogoś za jednorazowy skok w bok, niż za pranie rodzinnych brudów do obcych ludzi.
      • ursyda Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:50
        Fakt, ja wolałabym by sobie ponarzekał na mnie przy kumplach od piwa niż miał skoczyć w bok.
      • wodnapani Re: Wasza definicja zdrady 31.08.13, 11:52
        > żna machnąć ręką, ale obrabianie swojej narzeczonej czy żonie tyłka do jakiejś
        > obcej baby, z którą się bzyka, czy do kumpli od piwa, to przegięcie kwalifikują
        > ce się wyłącznie do rozwodu.

        Albo stawanie razem z mamusią i rodzinie przeciwko żonie.
      • lena_80 Re: Wasza definicja zdrady 10.09.13, 11:01
        berta-death napisała:

        > Zdrada to brak lojalności. Nie chodzi o sam seks czy zaangażowanie, ale o to z
        > kim trzyma się sztamę. Kogo do kogo obgaduje...
        > Seksić to się można z kimkolwiek i na to jeszcze można machnąć ręką, ale obrabianie >swojej narzeczonej czy żonie tyłka do jakiejś obcej baby...


        Właśnie, lojalność to podstawa, najstabilniejszy fundament związku.
        Poznałam kiedyś przez internet faceta. Lat 40, w związku. Niesmaczne było czytanie tego, co pisał o swojej kobiecie. Tak, mnie, obcej babie zwierzał się, jaki to jest nieszczęśliwy. Ona jest zazdrosna, nie zgadza się aby on szedł na wieczór panieński do swojej koleżanki, on nie widzi od początku sensu ich związku ale nie umie go zakończyć i takie tam inne.


        • stokrotka_a Re: Wasza definicja zdrady 10.09.13, 11:16
          lena_80 napisała:

          > Poznałam kiedyś przez internet faceta. Lat 40, w związku. Niesmaczne było czyta
          > nie tego, co pisał o swojej kobiecie. Tak, mnie, obcej babie zwierzał się, jaki
          > to jest nieszczęśliwy. Ona jest zazdrosna, nie zgadza się aby on szedł na wiec
          > zór panieński do swojej koleżanki, on nie widzi od początku sensu ich związku a
          > le nie umie go zakończyć i takie tam inne.

          No horror normalnie! I jak ty to zniosłaś biedaczko?
          • lena_80 Re: Wasza definicja zdrady 10.09.13, 11:22
            stokrotka_a napisała:


            > No horror normalnie! I jak ty to zniosłaś biedaczko?

            Jakoś to przeżyłam :-)

    • a_nonima Re: Wasza definicja zdrady 10.09.13, 13:17
      Zdrada emocjonalna gorsza od fizycznej. Po fizycznej można się podnieść, ale mieć świadomość, że partner/partnerka kocha kogoś innego....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka