Dodaj do ulubionych

Z męskiego na kobiecy

26.08.13, 16:27
Tak czytam to forum, każdy pyta , więc i ja zapytam.
Ponad 7 miesięcy razem. On nie umie okazywać uczuć, uczy się dopiero przy mnie. Poproszony kiedyś o miłego smsa na dobranoc pisze:,, Lubię Twoje ciało i Ciebie bardzo"
Jak zinterpretujecie? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • allatatevi1 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:31
      trochę buracki ten sms.
      jesli to tylko kwestia nieumiejetnosci okazywania uczuć i ty się na to piszesz - to twoja sprawa.

      gorzej że czasem za tą rzekomą "nieumiejętnością okazywania uczuć" stoi tak naprawdę ogólne olewactwo i ignorowanie uczuć innych ludzi oraz skrajny egocentryzm.
      • alpepe Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:41
        allatatevi1 napisała:

        > gorzej że czasem za tą rzekomą "nieumiejętnością okazywania uczuć" stoi tak nap
        > rawdę ogólne olewactwo i ignorowanie uczuć innych ludzi oraz skrajny egocentryzm.
        Amen!
    • jeriomina Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:41
      Trochę słabo.
    • rekreativa Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:44
      Ja też nie umiem okazywać czegoś, czego po prostu nie czuję...
      • fuzja.jadrowa Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:04
        A ja nie umiem okazywac czegos na zawolanie.

        "Napisz mi milego smsa" - co to za glupota?
    • fomica Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:45
      > Jak zinterpretujecie?
      Przedstawiam moją interpretację: podmiot liryczny lubi ciało adresata lirycznego i jego samego też.
    • chinski_czosnek Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:55
      Sympatyczny jak na pierwsze próby wyjścia ze skorupy. A ile ten on ma lat ?
      • baranekbury Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:58
        45 Taki z niego skorupiak twardziel. Postepy robi duże, ale czasami widzę,że się cofa by za dużo nie okazać. Ubawiłam sie tym podmiotem lirycznym Dziekuję :-))
        • alpepe Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 16:59
          jak to kobiety lubią sobie dopowiadać, chłe, chłe.
        • maitresse.d.un.francais 45 ma??? 26.08.13, 17:36
          I takie teksty pisze?

          A on w ogóle ma jakieś uczucia do okazywania?
        • x.i Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:41
          baranekbury napisała:

          > 45 Taki z niego skorupiak twardziel. Postepy robi duże, ale czasami widzę,że si
          > ę cofa by za dużo nie okazać.

          tak, to na pewno to. pewnie ma mroczne wnętrze które tylko Tobie pokaże, ale to za jakieś 20 lat bo wrażliwy chłopak z niego.
        • rekreativa Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:54
          45???
          OJP, myślałam, że mowa o jakimś 22-latku :P
        • soulshuntr Re: Z męskiego na kobiecy 27.08.13, 12:14
          Czy moze posiada kota imieniem Alik?
    • six_a Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:13
      elokwencja na poziomie gimbazy.
      • wez_sie Re: Z męskiego na kobiecy 27.08.13, 11:30
        no niekoniecznie
        bo ja pisze laskom ze majo fajne syski
        • alpepe Re: Z męskiego na kobiecy 27.08.13, 11:47
          to się pisze siuśki, nie syski.
    • lesnik5 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:29
      baranekbury napisała:


      > Poproszony kiedyś o miłego smsa na dobranoc

      Kobieca wersja licealnego tekstu chłopaków "udowodnij mi, że mnie kochasz" (wiadomo jak).
      • tymon99 Re: Z męskiego na kobiecy 28.08.13, 09:36
        lesnik5 napisał:

        > baranekbury napisała:
        >
        >
        > > Poproszony kiedyś o miłego smsa na dobranoc
        >
        > Kobieca wersja licealnego tekstu chłopaków "udowodnij mi, że mnie kochasz".

        najmądrzejszy jak na razie post w wątku.
        • znana.jako.ggigus jesteś forumowym sędzią? 28.08.13, 18:18
          inni też się w to bawili, na innych forach. No coż, to kwestia gustu.
          • tymon99 Re: jesteś forumowym sędzią? 28.08.13, 18:26
            na razie nic się nie zmienia.
    • x.i Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 17:40
      baranekbury napisała:

      > Tak czytam to forum, każdy pyta , więc i ja zapytam.
      > Ponad 7 miesięcy razem. On nie umie okazywać uczuć, uczy się dopiero przy mnie.

      45 lat i uczy się dopiero przy tobie? gratuluję, twoja miłość go na pewno uleczy i wyciągnie go z tej zimnej skorupy.
    • znana.jako.ggigus szczery chłop 26.08.13, 17:41
      no i wbrew pozorom to niekoniecznie męska przypadłość - nieumiejętność okazywania uczuć. Dotyczyła całe generacje przed nami - obie płcie.
      • maitresse.d.un.francais ggigus!!! 26.08.13, 22:15
        Dotyczyła całe generacje przed nami - obie płcie.


        zlituj się!!!

        dotyczyć z dopełniaczem

        i nie obu płci, tylko OBOJGA płci dotyczyła
        • six_a Re: ggigus!!! 26.08.13, 22:17
          nie ma jakiegoś forum dla ortonazistów?
          serio?
          • tymon99 Re: ggigus!!! 26.08.13, 22:32
            six_a napisała:

            > nie ma jakiegoś forum dla ortonazistów?
            > serio?

            no właśnie.. nie ma.
            • six_a Re: ggigus!!! 26.08.13, 23:07
              to jakieś straszne niedopatrzenie.
          • znana.jako.ggigus to nawet nie jest ortonazizm, bo nie chodziło o 26.08.13, 23:02
            bład orto. Maitresse nie zrozumiała moich zapędów stylistycznych i uznała to za bąd. Może nie zna tej opcji - wyobrębnienie części zdania myślnikiem?
            • six_a Re: to nawet nie jest ortonazizm, bo nie chodziło 26.08.13, 23:10
              no jak wstawiasz "dotyczyć", to gdzieś musi być dopełniacz, więc trochę racji miała.
              • znana.jako.ggigus przecież napisałam: 26.08.13, 23:17
                no i wbrew pozorom to niekoniecznie męska przypadłość - nieumiejętność okazywania uczuć. Dotyczyła całe generacje przed nami - obie płcie.

                Czyli w jednym zdaniu: nieumiejętność dokazywania uczuć dotyczyła całe generacje przed nami w wymiarze obułciowym.

                Zaakcentowałam to, o czym pisałam - nieumiejętność okazywania uczuć czasowo i płciowo. I stylistyczne.
                • six_a Re: przecież napisałam: 26.08.13, 23:19
                  ggigus, gdzie masz dopełniacz po "dotyczyć".
                  raz, raz!
                  • znana.jako.ggigus w zdaniu przed 26.08.13, 23:22
                    podałam Ci cytat. Zastosowałam zabieg stylistyczny, polegający na wyodrębnieniu treści. Można to przeoczyć na forum, przyznaję i stylistyczne zabiegi to czasem szpagat.
                    • six_a Re: w zdaniu przed 26.08.13, 23:27
                      "no i wbrew pozorom to niekoniecznie męska przypadłość - nieumiejętność okazywania uczuć. Dotyczyła całe generacje przed nami - obie płcie."

                      wyodrębnianie treści nie ma nic wspólnego z brakiem dopełniacza. dajesz "dotyczyć" i jedziesz dopełniaczem. a u Ciebie nie ma dopełniacza ani w pierwszym, ani w drugim zdaniu.
                      powinno być: dotyczyła - blablabla - obu płci.

                      dziękuję, dobranoc.
                      • znana.jako.ggigus hoho znowu sie zaczyna pisanie postów 26.08.13, 23:31
                        w nieskończność?
                        wg Ciebie nie ma dopełniacza, wg mnie jest. I jest to stan aktualny.
                        Wypoczywaj dobrze.
                        • maitresse.d.un.francais dobra, zgłośmy temat do Miodka 26.08.13, 23:36
                          według mnie w tym zdaniu czegoś brakuje.

                          Dotyczyła mnóstwa osób [TUTAJ WSTAWIAMY MYŚLNIK TEN WYODRĘBNIAJĄCY CZĘŚĆ ZDANIA, O KTÓRYM GGIGUS PISZE OD PIĘCIU POSTÓW] - to całe generacje przed nami, obie płcie.

                          Dopełnienie w dopełniaczu (w proponowanej przeze mnie wersji brzmi ono mnóstwa osób) jest niezbędne. NIEZALEŻNIE OD WSZELKICH MYŚLNIKÓW.
                          • six_a Re: dobra, zgłośmy temat do Miodka 26.08.13, 23:39
                            jak się widzi dopełniacz, którego nie ma, to raczej do innego specjalisty trzeba się zgłosić. na przykład do okulisty.
                            • znana.jako.ggigus dopełniacz jest w poprzednim zdaniu. 26.08.13, 23:42
                              Wypowiedz rozbiłam na dwa zdania, chętnie powtórzę nawet tym, co już się pożegnali z wątkiem.
                              • maitresse.d.un.francais Re: dopełniacz nie jest przechodni 26.08.13, 23:44
                                i nie przechodzi ze zdania do zdania
                              • six_a Re: dopełniacz jest w poprzednim zdaniu. 26.08.13, 23:50
                                "no i wbrew pozorom to niekoniecznie męska przypadłość - nieumiejętność okazywania uczuć.

                                to jest pierwsze zdanie. pokaż mi palcem, które słowo ma być dopełniaczem od "dotyczyła" z drugiego zdania. dzięki!
                                • znana.jako.ggigus jak już parę razy pisałam - 26.08.13, 23:58
                                  nieumiejętność okazywania uczuć. To ona dotyczyła i tak dalej.
                                  Rozumiem gdybyście się czepiały elaboratu, ale dwa zdania to jednak trochę przesada. Czasem naprawdę warto pomyśleć, że nawet jeśli coś nie odpowiada moim wymogom stylistycznym, to nie oznacza, że coś musi być złe i bez błędu.
                                  Obszerna historia powstania tego postu, a także równie obszerne wyjaśnienia dlazego zdecydowałam się na tę fgurę sylistyczną, znajdują się powyżej. Jak i wyjaśnienie kto czego, kogo i kiedy i od jakim względem dotyczył w mojej wypowiedzi.
                                  Wystarczy przeczytać, six_o, a nie pytać o to samo.
                                  • six_a Re: jak już parę razy pisałam - 27.08.13, 00:01
                                    ja nie wiem, co ty tworzysz, ale dalej to już twórz sama.

                                    nie chodzi o żadne dodatkowe zaimki, tylko o właściwy przypadek, z którym łączy się "dotyczyła". REKCJA czasownika - kojarzysz coś takiego?
                                    dotyczyła (CZEGO) OBU PŁCI - twoje "obie płcie" powinny być w dopełniaczu.
                                    treść między myślnikami ani poprzednie zdanie nie mają znaczenia.
                                    • znana.jako.ggigus ano nie. 27.08.13, 00:07
                                      Nieumiejętność okazywania uczuć dotyczyla całe generacje przed nami.
                                      Obie płcie to nawizanaie do tego, iż jest to nikoniecznie kobieca przypadłość, ergo napisałam obie płcie.
                                      To już kolejny element dwuzdaniowej wypowiedzi, co post, to sygnalizujesz inny problem.
                                      Ciekawe zjawisko i coś mi przypomina.
                                      Intensywnie i długo już życzę Ci dobrej nocy. Kiedyś nadejdzie!!
                                      • six_a Re: ano nie. 27.08.13, 00:12
                                        Nieumiejętność okazywania uczuć dotyczyla całe generacje przed nami.

                                        wtf
                                        dotyczyła całe generacje???
                                        całe generacje miało być wtrąceniem. już się pozmieniało?

                                        ggigus, pa pa.
                                        i pamiętaj, im krótsze zdanie, tym bardziej trzeba pilnować. dlatego pisz dłużej i bardziej zawile, wtedy nikomu nie będzie chciało się tego komentować. polecam!
                                        • znana.jako.ggigus dobranoc, naprawdę dobranoc 27.08.13, 00:14

                          • znana.jako.ggigus brakuje ci, ponieważ 26.08.13, 23:41
                            rozbiłam zdanie na dwa.
                            Najpierw pisałam o niemożności wyrażania uczuć, że nie jest to niekoniecznie przypadłość męska (takiego męsko-damskiego pitolenia po prostu nie lubię. My kobietki kupujemy buciki, a oni śrubki). A potem aby wzmocnić moją wypowiedź i z lenistwa, nie usuwając kropki a także z powodu fazy na myślnik, jak również z powodów stylistycznych, napisałam drugie zdanie, wg mnie odnoszące się ściśle do pierwszego.
                            Może nie widać zabiegów stylistycznych, bo tutaj się mówi, jak pisze, ale czasem może kogoś nadejść ochota.
                            • maitresse.d.un.francais Ggigus, rozbicie zdania na dwa 26.08.13, 23:43
                              NIE ZWALNIA CIĘ z użycia dopełnienia.
                              • znana.jako.ggigus mogłabym napisać: 26.08.13, 23:47
                                Dotyczyła ona lub ta dotyczyła.
                                ale nie napisałam, bo w kontekście dwuzdaniowej wypwiedzi i z uwagi na to, że ońcówka czasownika w polskim zawiera informację kto - niemożność okazywania uczuć mianowicie - śwadomie zdecydowałam się na opuszczenie słowa ta/ona, bądź a powtórzenie.
                                Zaimek ta/ona mnie w tym kontekście razi i brzmi jak wypracowanie przeciętnego licealisty.
                                Ale to wynurzenia stylistyczne, a o gustach jak wiadomo..
                                • maitresse.d.un.francais aha, stylistyka to kwestia gustu? 26.08.13, 23:56


                                  > Zaimek ta/ona mnie w tym kontekście razi i brzmi jak wypracowanie przeciętnego
                                  > licealisty.
                                  > Ale to wynurzenia stylistyczne, a o gustach jak wiadomo..

                                  Niestety, nie całkiem.

                                  Ciebie być może razi, niemniej jest niezbędny, żeby zdanie było sensowne.


                                  • znana.jako.ggigus powtarzam raz jeszcze 27.08.13, 00:00
                                    Gdybym pisała dlużej, gdybym pisała o jeszcze czymś innym, używając słowa dotyczyła, to powinnam była zaznaczyć, to, czego i kogo dotyczył. W dwóch krótkich zdaniach, stylistycznie i nie zawsze zrozumiale, mogłam sobie na to pozwolić.
                                    • maitresse.d.un.francais Nie, nie mogłaś 27.08.13, 00:20
                                      Niezależnie od tego, ile to będziesz powtarzać.
        • znana.jako.ggigus dlaczego mam się litować? 26.08.13, 22:58
          napisałam z myślnikiem i to uzupełnienie nie dotyczyło generacji, a raczej chcicłam stylistycznie podkreślić obie płcie.
          Może nie zrozumiałaś moich zawijasów, akurat mam fazę myślników.
          Zresztą jak proponujesz, to nie ma sensu: dotyczyła całe generacje przed nami obojga płci.
          Jeżeli już: całe generacje obojga płci przed nami, a ja przecież nie napisałam: całe generacje przed nami obie płcie. Tak patrząc na mój post, mam wrażenie, że widoczny jest zamysł podkreślenia myślnikiem.
          • maitresse.d.un.francais Re: dlaczego mam się litować? 26.08.13, 23:08
            Tak patrząc na mój post, mam wrażenie, ż
            > e widoczny jest zamysł podkreślenia myślnikiem.

            Nie jest!!!! A nawet jeśli ci uwierzę, że miałaś na myśli wyodrębnienie tym nieszczęsnym myślnikiem, bo czemu by nie, to jakoś wyodrębnienie go bezpośrednio po orzeczeniu nie wygląda dobrze. Cóś by między owym "dotyczyła" a myślnikiem należało wstawić. Dotyczyła mnóstwa ludzi - całe generacje itd.

            I dotyczyć będzie, dodam, całych generacji po nas.
            • znana.jako.ggigus nie siedziałaś w mojej głowie 26.08.13, 23:11
              podczas pisania, nieprawdaż?
              Jak już poprawiasz, to przynajmniej rób to bez błędów. Stylistycznych, co i jak wyjaśniłam powyżej.
              • maitresse.d.un.francais Re: nie siedziałaś w mojej głowie 26.08.13, 23:31
                znana.jako.ggigus napisała:

                > podczas pisania, nieprawdaż?

                Toteż napisałam, że ci wierzę, NIEPRAWDAŻ?


                > Jak już poprawiasz, to przynajmniej rób to bez błędów. Stylistycznych, co i jak
                > wyjaśniłam powyżej.

                A gdzie znajdowały się błędy stylistyczne w proponowanej przeze mnie wersji? Chętnie się dowiem, naprawdę.



                • znana.jako.ggigus napisałaś mianowicie: 26.08.13, 23:35
                  Nie jest!!!! A nawet jeśli ci uwierzę,

                  To nie jest świadectwo wiary:))
                  • maitresse.d.un.francais Re: napisałaś mianowicie: 26.08.13, 23:37
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Nie jest!!!! A nawet jeśli ci uwierzę,
                    >
                    > To nie jest świadectwo wiary:))

                    Nie jest, istotnie. Nie dałam bowiem rady użyć "wierząc ci" lub "uwierzywszy ci" tak, by stworzyć prawidłowo skonstruowane zdanie.
            • znana.jako.ggigus ostatnie zdanie 27.08.13, 00:13
              Mam nadzieję, że nie będzie dotyczyć, że ludzi powoli uczą się okazywania sobie uczuć, ba nawet mam takie obserwacje. Zimny chów był za czasów komuny
        • six_a Re: ggigus!!! 26.08.13, 23:06
          > i nie obu płci, tylko OBOJGA płci dotyczyła

          dobra jesteś, nie dość, że poprawiasz błędy in spe, to jeszcze źle poprawiasz.
          ale prosz, nie będę taka, co nie? masz swój dopełniacz.
          poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1062
    • magadanskaya dżizas, co za przedszkole 26.08.13, 18:08
      a tak w ogóle po cholerę Ci facet, którego musisz uczyć okazywać uczucia? To zadanie dla rodziców, chcesz mu matkować? Znajdź sobie kogoś normalnego i dojrzałego ;)
    • coffei.na Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 18:12
      coś takiego facet sklecił?
      zajebioza....

      ej..nie każdy musi być wierszokletą !
      aczkolwiek troszkę to dziecinne..
    • mila2712 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 18:24
      za mało danych .....dawaj inne smsy....poczytamy powróżymy
    • jeriomina Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 18:27
      Tak po namyśle, co jeden wątek to o jakimś popaprańcu, co nie umie czuć albo nie umie okazać itd. Jakaś masowa produkcja, czy co?
      • lesnik5 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 18:50
        No właśnie, a wszystkie te wątki zakładają i kręcą Panie Pełne Zalet Bez Żadnych Wad.

        Aż dziwne.
    • pmk_pmk Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 19:42
      45 lat i takie smsy? Ja bym zwiala z predkoscia swiatla.
    • triss_merigold6 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:11
      Pan ma 45 wiosenek, powiadasz... A cóż on robił przez ostatnich 25 lat skoro dopiero teraz się uczy?
      • six_a Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:14
        pewnie w sidłach jakiej hetery przebywał, aż został wyzwolony przez oswobodzicielkę i nauczycielkę maluczkich.
        • znana.jako.ggigus czyli autorkę postu 26.08.13, 23:05

    • galuccia47 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:17
      nie okazuje czegoś czego ni ma ?
    • wpieniona Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:25
      Bardzo fajny sms.
    • lesnik5 A jakby się trafił jaki poeta 26.08.13, 22:30
      A jakby się trafił jaki poeta, co by smsy piękne pisał i to po 30 dziennie, to by się wkrótce okazało, że jakiś taki nudny i w ogóle mdły, oraz ogólnie coś nie teges.

      No ile się można nabierać na to samo.
    • lena_80 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:40
      baranekbury napisała:

      > Lubię Twoje ciało i Ciebie bardzo


      Hehe, mi się nawet podoba ;-)
      Może daj chłopu szansę, tylko czy jesteś gotowa czekać, aż on się nauczy okazywać te uczucia?
      • triss_merigold6 Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 22:45
        Hm... do emerytury?
    • gree.nka kocha, lubi, szanuje 26.08.13, 22:56
      :)))
    • ipsetta Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 23:15
      ale że co? wolałabyś na odwrót - "Lubię Ciebie bardzo i Twoje ciało"?
      prosiłaś o miłego esemesa i takiego właśnie dostałaś.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Z męskiego na kobiecy 26.08.13, 23:19
      > Poproszony kiedyś o miłego smsa na dobranoc pisze:,, Lubię Twoje ciało i Ciebie
      > bardzo"
      > Jak zinterpretujecie?

      Podmiot liryczny opiewa w utworze piękno kobiecego ciała. Użyto, chyba, apostrofy, ale mogę się mylić, bo nigdy nie byłem szczególnie biegły w polonistyce – rokrocznie w liceum ocena dopuszczająca. :(

      Przyzwoite stopnie miałem tylko z religii i tzw. informatyki (czytaj: obsługi komputerów). :/
    • znana.jako.ggigus a jednak okazał uczucia!! 27.08.13, 00:17
      niniejszym odwoluję całą dyskusję, związaną z moim dwuzdaniowym postem.
      Napisane przeze mnie posty nie miały merytorycznej podstawy, jest tu wyraźna definicja uczuć.
      Okazał uczucia, bo lubi Twoje ciało. Można przypuszczać, że Ciebie też lubi, ba nawet napisał to.
      • maitresse.d.un.francais Re: a jednak okazał uczucia!! 27.08.13, 00:25
        znana.jako.ggigus napisała:

        > niniejszym odwoluję całą dyskusję, związaną z moim dwuzdaniowym postem.
        > Napisane przeze mnie posty nie miały merytorycznej podstawy, jest tu wyraźna de
        > finicja uczuć.
        > Okazał uczucia, bo lubi Twoje ciało. Można przypuszczać, że Ciebie też lubi, ba
        > nawet napisał to.

        ale ciało najpierw :-P ja bym wolała dostać smsa w którym najpierw wymienionoby mnie, a dopiero potem ciało :-)
        • znana.jako.ggigus ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 10:25
          wszystkiego. Jak ktoś lubi czyjeś ciało, to jest to dobry początek, aby polubił resztę np. mózg. Optymistycznie.
          • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 18:32
            znana.jako.ggigus napisała:

            > wszystkiego. Jak ktoś lubi czyjeś ciało, to jest to dobry początek, aby polubił
            > resztę np. mózg.

            A niekoniecznie. Niektórzy na ciele się zatrzymują. Nawet wielu. :-P Ja tam wolę, jak chłop zaczyna od lubienia mojego mózgu albo też charakteru (no, przynajmniej pewnych cech :-PPP)
            • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 18:38
              Tak, pomarzcie sobie jeszcze, że chłopy rozpoczynają znajomość z kobietami, bo chcą poznać ich głęboką osobowość.

              No bo przecież oczywiste jest, że każda kobieta MA tą głęboką fantastyczną osobowość.
              • maitresse.d.un.francais [...] 27.08.13, 18:57
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 19:36
                  No nie wiem, podobno kobiety cenią sobie szczerość.

                  A jak przychodzi co do czego, to okazuje się jak zawsze, że na odwrót?
                  • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:25
                    lesnik5 napisał:

                    > No nie wiem, podobno kobiety cenią sobie szczerość.
                    >
                    > A jak przychodzi co do czego, to okazuje się jak zawsze, że na odwrót?

                    Wy też podobno cenicie sobie szczerość, a jak kobita się przyznaje do zdrady, to jednak wolelibyście kłamstwo? Haha. I tak można ad nauseam.
                    • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:32
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > odobno cenicie sobie szczerość, a jak kobita się przyznaje do zdrady, t
                      > o jednak wolelibyście kłamstwo? Haha. I tak można ad nauseam.

                      Nie znam żadnego faceta który w takiej sytuacji wolał by kłamstwo niż prawdę.

                      Za to na forum przewijają się regularnie opinie kobiet, że jak już się wydarzyło (no tak, samo), to lepiej się nie dowiedzieć, niż wiedzieć. Nobo przecież jak się dowie, to trzeba by się z tą sytuacją skonfrontować. A jak się nie wie, to się nie wie i można dalej oglądać sobie TV.
                      • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:39
                        . A jak się nie wie, to
                        > się nie wie i można dalej oglądać sobie TV.

                        Co ty z tym TV? Obsesję masz jakąś?
                      • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:40
                        .
                        >
                        > Nie znam żadnego faceta który w takiej sytuacji wolał by kłamstwo niż prawdę.

                        Ale tak teoretycznie by wolał, prawda? A co by wolał naprawdę, tego nie wiesz.
                        • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:47
                          Wiem, bo jestem facetem i mam kolegów facetów. I rozmawiamy o sprawach o których kobiety nigdy się nie dowiedzą.
                          • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:52
                            lesnik5 napisał:

                            > Wiem, bo jestem facetem i mam kolegów facetów. I rozmawiamy o sprawach o któryc
                            > h kobiety nigdy się nie dowiedzą.

                            Ta, wiem. Kto jak wkopał piłkę podczas meczyku i jak zaciągnąć kobietę do łóżka. Co wam się podobało, a co nie w fizyczności danej kobiety i jaka ona była w łóżku. To są te fascynujące sprawy, o których rzekomo nigdy się nie dowiemy. :-PPP
                            • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:53
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > lesnik5 napisał:
                              >
                              > > Wiem, bo jestem facetem i mam kolegów facetów.

                              I to dowodzi, że oni wszyscy doskonale wiedzą, co by W PRAKTYCE zrobili. Śmiech na sali.
                              • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 22:10
                                Akurat rozmawiamy właśnie o chęci, a nie o robieniu czegoś, więc skoro tak mówią, to tak jest.
                            • lesnik5 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 22:09
                              O tym też, no może poza tym łóżkiem, bo mężczyźni o takich rzeczach między sobą w ten sposób nie rozmawiają. To jest domena kobiet.

                              A poza tym to o innych rzeczach, o których kobiety się nie dowiedzą.
                              • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 22:14
                                lesnik5 napisał:

                                > O tym też, no może poza tym łóżkiem, bo mężczyźni o takich rzeczach między sobą
                                > w ten sposób nie rozmawiają.

                                Ta, jasne.

                                Nie rozmawiają o tym, owszem, niektórzy mężczyźni, ale raczej wątpię, żebyś się do nich zaliczał.



                                To jest domena kobiet.
                                >
                                > A poza tym to o innych rzeczach, o których kobiety się nie dowiedzą.

                                Ojojoj. O wyższości piwa żywiec nad tyskim i odwrotnie. O tym, kto w której minucie mógł strzelić bramkę i kogo należy wymienić (i na jakiego zawodnika). Że chciałoby się tak żyć jak bohater filmu Takiego-a-takiego. Jakie głupoty robiło się w szkole, a jakie robi się obecnie. Faktycznie, istne tajemnice Sfinksa. :-PPP
              • maitresse.d.un.francais Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 21:26
                lesnik5 napisał:

                > Tak, pomarzcie sobie jeszcze

                A ja to gdzieś pisałam? Zalinkuj.
            • alienka20 Re: ja też. Ale nie można mieć 27.08.13, 20:39
              Ja na przykład lubię słyszeć, że Luby pocałowałby mój mózg, gdyby tylko mógł, co nie znaczy, że nie lubię słuchać, że inne części ciała też go fascynują ;).
              • zbyfauch indianin skalpujący 27.08.13, 21:01
                czy neurochirurg?
                • alienka20 Re: indianin skalpujący 28.08.13, 00:23
                  Kolekcjjoner kości :-P.
    • blond_suflerka Re: Z męskiego na kobiecy 27.08.13, 12:28
      Tymi słowy on chciał powiedzieć-'lubię twoje ciało i ciebie bardzo'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka