09.09.13, 12:17
Mamy taką sytuację: do biura przychodzi dyrektor. Na wejściu widzi sekretarkę (nowa pracownica). Nie mówiąc nic idzie do kolejnego pomieszczenia i mówi "dzień dobry" innym pracownikom, a następnie do jeszcze innego, gdzie znowu mówi "dzień dobry" kolejnej grupie. W ten sposób przywitał się ze wszystkimi poza tą sekretarką. I teraz pytanie: czy to sekretarka powinna powiedzieć pierwsza "dzień dobry" wchodzącemu dyrektorowi czy on jej?
Obserwuj wątek
    • pomorzanka34 Re: Kto komu? 09.09.13, 12:19
      oczywiście ,ze przyjęło się ,ze osoba wchodząca do biura zawsze pierwsza się wita tym bardziej ,ze jest to facet aczkolwiek spotkałam się również z sytuacją gdzie osoba przebywająca w biurze zawsze wszystkich pierwsza witała .
      • pomorzanka34 Re: Kto komu? 09.09.13, 12:19
        a do dyrektora to zwykły (_._)-pek
    • stoijedna Re: Kto komu? 09.09.13, 20:15
      burak z tego szefa
    • doral2 Re: Kto komu? 09.09.13, 20:29
      a miał na czole napisane, że jest dyrektorem?
      • tonik777 Re: Kto komu? 10.09.13, 07:08
        Nie miał, ale przecież sekretarka (nawet nowa) wie, kto jest tam szefem.
    • melania_hop Re: Kto komu? 09.09.13, 21:05
      dyrektor
    • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 18:53
      tonik777 napisał:

      > Mamy taką sytuację: do biura przychodzi dyrektor. Na wejściu widzi sekretarkę (
      > nowa pracownica). Nie mówiąc nic idzie do kolejnego pomieszczenia i mówi "dzień
      > dobry" innym pracownikom, a następnie do jeszcze innego, gdzie znowu mówi "dzi
      > eń dobry" kolejnej grupie. W ten sposób przywitał się ze wszystkimi poza tą sek
      > retarką. I teraz pytanie: czy to sekretarka powinna powiedzieć pierwsza "dzień
      > dobry" wchodzącemu dyrektorowi czy on jej?

      Zdecydowanie sekretarka, o ile wie, dla kogo wlaściwie pracuje :)
      • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 19:11
        toś się znalazł..
        • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 19:22
          tymon99 napisał:

          > toś się znalazł..

          A co, Ty masz wątpliwości ?
          Praca to praca, a nie jakieś fiu-bździu.
          • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 20:24
            nie, nie mam wątpliwości. sekretarka to nie gejsza.
            • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 20:29
              tymon99 napisał:

              > nie, nie mam wątpliwości. sekretarka to nie gejsza.

              Bez przesady. Chodzi jedynie o szacunek dla władzy.
              Moim zdaniem to uchodzi.
              Oczywiście dyrektorowi by nie spadła korona z głowy,
              gdyby pierwszy powiedział dzień dobry.
              Ja bym tak zrobił, ale to żaden dyrektora obowiązek,
              tak ?
              • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 21:41
                no właśnie: bez przesady. to jest zafajdany dyrektora (i każdej osoby wchodzącej, choćby była cesarzem): dzień dobry. portierowi, jeśli jest. i następnie, w każdym kolejnym pomieszczeniu, osobom tam przebywającym.
                • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 21:48
                  tymon99 napisał:

                  > no właśnie: bez przesady. to jest zafajdany dyrektora (i każdej osoby wchodzące
                  > j, choćby była cesarzem): dzień dobry. portierowi, jeśli jest. i następnie, w k
                  > ażdym kolejnym pomieszczeniu, osobom tam przebywającym.

                  No nie, wybacz, ale to cesarzowi należy oddać, co cesarskie :)
                  Tak mi się zdaje.
                  Nie ma zmiłuj.

                  A może uważasz, że władzy nie należy się szacunek ?
                  :)
                  • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 22:04
                    nie przytaczaj cytatów, których nie rozumiesz, bo w ten sposób marnujesz mój czas.
                    i rzeczywiście: uważam, że władzy nie należy się szacunek. szacunek może się, co najwyżej, należeć człowiekowi, ty głupi, młody bolszewiku.
                    • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 22:07
                      tymon99 napisał:

                      > nie przytaczaj cytatów, których nie rozumiesz, bo w ten sposób marnujesz mój cz
                      > as.

                      A jak Ty je rozumiesz ?
                      I jeśli marnuje Twój czas, to po co mi odpisujesz ?
                      Nie szkoda Ci czasu ? :o/

                      > i rzeczywiście: uważam, że władzy nie należy się szacunek. szacunek może się, c
                      > o najwyżej, należeć człowiekowi, ty głupi, młody bolszewiku.

                      :)

                      No pięknie.
                      A propos bolszewizmu.
                      Co sądzisz o idei pełnego zatrudnienia ?
                      • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 22:11
                        przemysl.rad napisał:

                        > jeśli marnuje Twój czas, to po co mi odpisujesz ?
                        > Nie szkoda Ci czasu ? :o/

                        dalej mi d¨pę zawracasz? której części nie zrozumiałeś?
                        • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 22:14
                          tymon99 napisał:

                          > przemysl.rad napisał:
                          >
                          > > jeśli marnuje Twój czas, to po co mi odpisujesz ?
                          > > Nie szkoda Ci czasu ? :o/
                          >
                          > dalej mi d¨pę zawracasz? której części nie zrozumiałeś?

                          Trochę trudno się zorientować...
                          Tak czy taki, ja stoję na stanowisku takim,
                          że władzy należy się szacunek.
                          Jeśli sekretarka tego nie rozumie,
                          naraża się zupełnie niepotrzebnie.

                          Bo na kim jej najbardziej na świecie zależy ?
                          Na dyrektorze ?
                          No chyba że tak :)
                          • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 22:22
                            idźże, chłopie, kup se w antykwariacie jakiś najtańszy podręcznik zachowania między ludźmi, co?
                            • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 22:26
                              tymon99 napisał:

                              > idźże, chłopie, kup se w antykwariacie jakiś najtańszy podręcznik zachowania mi
                              > ędzy ludźmi, co?

                              Czy ja Ciebie w jakikolwiek sposób uraziłem ?
                              Wybacz, na pewno nieświadomie.
                              Być może jestem kretynem, ale ludzi szanuję
                              bez względu na poglądy.
              • lenka.magdalenka Re: Kto komu? 24.09.13, 12:03
                > Bez przesady. Chodzi jedynie o szacunek dla władzy.
                > Moim zdaniem to uchodzi.
                > Oczywiście dyrektorowi by nie spadła korona z głowy,
                > gdyby pierwszy powiedział dzień dobry.
                > Ja bym tak zrobił, ale to żaden dyrektora obowiązek,
                > tak ?

                a szacunek dla kobiety ?
                pieprzysz jak połamany "szacunek dla władzy' zwykłe lizusostwo
                • przemysl.rad Re: Kto komu? 24.09.13, 13:11
                  lenka.magdalenka napisała:

                  > > Bez przesady. Chodzi jedynie o szacunek dla władzy.
                  > > Moim zdaniem to uchodzi.
                  > > Oczywiście dyrektorowi by nie spadła korona z głowy,
                  > > gdyby pierwszy powiedział dzień dobry.
                  > > Ja bym tak zrobił, ale to żaden dyrektora obowiązek,
                  > > tak ?
                  >
                  > a szacunek dla kobiety ?
                  > pieprzysz jak połamany "szacunek dla władzy' zwykłe lizusostwo

                  Gdybyś u mnie pracował, już byś pracował
                  w innym dziale i bym Cie uczynił podwładnym
                  takiego pracownika, który by Cie nauczył dobrych manier.
                  :)
    • samuela_vimes Re: Kto komu? 23.09.13, 19:27
      hłe hłe, może nowa sekretarka nie była zainteresowana scieżką awansu jaką zaproponował jej szefunio i się chłopak obraził
      • marguy Re: Kto komu? 23.09.13, 20:04
        Dyrektor zwykly prostak.
        Popelnil dwa powazne faux pas.
        • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 21:50
          marguy napisała:

          > Dyrektor zwykly prostak.
          > Popelnil dwa powazne faux pas.

          Wręcz przeciwnie, to sekretarka kusi los
          zupełnie niepotrzebnie.
          Bo co niby chce udowodnić sobie, szefowi
          czy otoczeniu ?
          :o/
          • marguy Re: Kto komu? 23.09.13, 22:40
            Nie wiem gdzie sie wychowywales ale wyglada na to, ze pod stolem, a i to w najlepszym wypadku.
            To, ze kraj opanowalo chamstwo i dorobkiewicze nie oznacza, ze kazde z nas musi schamiec zeby sie nie wychylac.
            Kiedys ludzi za morde trzymala komuna, dzis kasa. Nie wiem co jest gorsze?

            Niezaleznie od tego jakie stanowisko zajmuje mezczyzna, wchodzac do pomieszczenia powinien powiedziec "dzien dobry" natychmiast po wejsciu, tym bardziej, ze w pierwszym pomieszczeniu znajdowala sie kobieta. I to malo wazne, ze to byla "tylko" sekretarka.

            Jedyne odstepstwo to bardzo sedziwy wiek i ogromne zaslugi wchodzacego mezczyzny.
            Osobiscie bycia dyrektorem nie uwazam za nadzwyczajne osiagniecie.
            • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 22:56
              marguy napisała:

              > Nie wiem gdzie sie wychowywales ale wyglada na to, ze pod stolem, a i to w najl
              > epszym wypadku.

              :o/

              > To, ze kraj opanowalo chamstwo i dorobkiewicze nie oznacza, ze kazde z nas musi
              > schamiec zeby sie nie wychylac.
              > Kiedys ludzi za morde trzymala komuna, dzis kasa. Nie wiem co jest gorsze?

              Trudno powiedzieć, ale ja wole już kasę od komuny :)
              gdybym miał wybierać.
              Choć mam pewien dylemat.

              Co sądzisz o idei pełnego zatrudnienia ?


              > Niezaleznie od tego jakie stanowisko zajmuje mezczyzna, wchodzac do pomieszczen
              > ia powinien powiedziec "dzien dobry" natychmiast po wejsciu, tym bardziej, ze w
              > pierwszym pomieszczeniu znajdowala sie kobieta. I to malo wazne, ze to byla "t
              > ylko" sekretarka.

              Nie w tym rzecz.
              Może miał głowę czym innym zajętą albo co.


              > Jedyne odstepstwo to bardzo sedziwy wiek i ogromne zaslugi wchodzacego mezczyzn
              > y.
              > Osobiscie bycia dyrektorem nie uwazam za nadzwyczajne osiagniecie.

              A jednak.
              Ja bym się na sekretarkę nie pogniewał, bym raczej udał, że nie zauważyłem.
              :)
              Gdybym chciał się z nią poprzekomarzać.
              A najchętniej bym z nią o tym pogadał przy kawie.
              I gdyby się upierała, że jednak nie będzie mi pierwsza
              mówić dzień dobry, to bym ją przeniósł do innego wydziału :)
              • marguy Re: Kto komu? 23.09.13, 23:21
                Jako temat przekomarzanek z sekretarka polecam zasady stosowania i pisowni partykuly "bym" ;)
                • przemysl.rad Re: Kto komu? 24.09.13, 06:32
                  marguy napisała:

                  > Jako temat przekomarzanek z sekretarka polecam zasady stosowania i pisowni part
                  > ykuly "bym" ;)

                  No cóż, czego Jaś się nie nauczył, Jan pewnie już
                  nie będzie umiał :o/
                  Chyba, że jakiś człowiek dobrej woli zechce mu lekcji udzielić.
                  :)
                  Dzięki.

                  Co do sekretarki, to bardzo mi się podoba.
                  Ale nie chcę tego dać poznać po sobie, dlatego
                  zaczynam poranny obchód od innych pokoi.
                  :)
    • tymon99 Re: Kto komu? 23.09.13, 22:07
      w firmie, w której taki burak został dyrektorem, nie należy tkwić ani dnia dłużej. szkoda życia.
      • przemysl.rad Re: Kto komu? 23.09.13, 22:16
        tymon99 napisał:

        > w firmie, w której taki burak został dyrektorem, nie należy tkwić ani dnia dłuż
        > ej. szkoda życia.

        :)
        To oczywiste, o ile ma się jakąś rozsądną alternatywę.
    • fiigo-fago omg 23.09.13, 23:20
      Z tego co pamiętam „savoir vivre” (wiem wiem, mało kto czytał te zasady, a patrząc po wpisach to nawet bardzo mało) to osobą „ważniejszą” jest przełożony. Zatem to sekretarka powinna się pierwsza przywitać z dyrektorem (jeśli znała jego pozycje w firmie), przy okazji powinna wstać czyniąc to (jeśli siedziała).
      Za to facet mimo iż w zgodzie z savoir vivre, to okazał się gburem pomijając tyło sekretarkę, przy powitaniu.

      Żeby nie było iż jestem taki - ą ę, to napiszę iż sam często nie stosuje się do zasad savoir vivre, ale robię to świadomie. Bo z podręcznikiem do „savoir vivre” zapoznałem się jako młodzian, i od tego czasu większość przydatnych rzeczy gdzieś tam pamiętam. A gdy nie pamiętam to szukam informacji. Ale do głowy by mi nie przyszło nie znając jakiś zasad „mądrzyć się” na ich temat ,na forum publicznym, jak widzę ma tu miejsce. ;)))

      Nasuwa mi się tu pewne powiedzenie: „Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.” ;)
      • tymon99 Re: omg 24.09.13, 07:19
        przeczytaj jeszcze raz, może ciut uważniej.
        • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 09:13
          tymon99 napisał:

          > przeczytaj jeszcze raz, może ciut uważniej.

          Dziwny zarzut.
          Poza tym wycięty kontekst.

          Naprawdę masz ochotę poznać zasady savuarcośtam ?
          :)
        • fiigo-fago Re: omg 24.09.13, 11:18
          tymon99 napisał:
          > przeczytaj jeszcze raz, może ciut uważniej.

          Przeczytaj w ogóle, choćby pobieżnie. ;)
      • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 09:12
        fiigo-fago napisał:

        > Z tego co pamiętam „savoir vivre” (wiem wiem, mało kto czytał te z
        > asady, a patrząc po wpisach to nawet bardzo mało) to osobą „ważniejszą&#
        > 8221; jest przełożony. Zatem to sekretarka powinna się pierwsza przywitać z dyr
        > ektorem (jeśli znała jego pozycje w firmie), przy okazji powinna wstać czyniąc
        > to (jeśli siedziała).
        > Za to facet mimo iż w zgodzie z savoir vivre, to okazał się gburem pomijając ty
        > ło sekretarkę, przy powitaniu.
        >
        > Żeby nie było iż jestem taki - ą ę, to napiszę iż sam często nie stosuje się d
        > o zasad savoir vivre, ale robię to świadomie. Bo z podręcznikiem do „savo
        > ir vivre” zapoznałem się jako młodzian, i od tego czasu większość przydat
        > nych rzeczy gdzieś tam pamiętam.

        Otóż to, jakby przez mgłę, a jednak...
        Dzięki za miniwykładzik.
        :)

        > A gdy nie pamiętam to szukam informacji. Ale d
        > o głowy by mi nie przyszło nie znając jakiś zasad „mądrzyć się” na
        > ich temat ,na forum publicznym, jak widzę ma tu miejsce. ;)))

        Spoko, każdy ma prawo mówić, co chce,
        zwłaszcza na grupie dyskusyjnej, tak mi się wydaje.
        Wolność słowa ważniejsza jest od jakichś tam zasad.


        > Nasuwa mi się tu pewne powiedzenie: [i]„Lepiej jest nie odzywać się wcale
        > i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.” [
        > /i] ;)

        A ja tak nie uważam, jestem za rozwiewaniem wątpliwości,
        delikatnym wiaterkiem, ma się rozumieć :)
        • 3longina Dyrektor powinien 24.09.13, 11:21
          Dyrektor powinnien podejsc do sekretarki, przywitac sie i zapytac sie, jak jej sie w nowej pracy podoba.
          • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 12:24
            3longina napisała:

            > Dyrektor powinnien podejsc do sekretarki, przywitac sie i zapytac sie, jak jej
            > sie w nowej pracy podoba.

            Zgoda, zwłaszcza że mu się bardzo podoba :)
            Ale to już było. Teraz udaje, że się nią nie interesuje.
            Dlatego zaczyna obchód firmy od innych pokoi.
            :)
            • 3longina Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 12:57
              Z twojej wypowiedzi wnioskuje, ze jak dyrektorowi sie pracownik nie podoba, to bedzie sie z nim nigdy wital.

              • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:01
                3longina napisała:

                > Z twojej wypowiedzi wnioskuje, ze jak dyrektorowi sie pracownik nie podoba, to
                > bedzie sie z nim nigdy wital.

                Nie w tym rzecz, ale w tym, czy kierownik jest głupi,
                a nie wydaje mi się, żeby był w tej firmie najgłupszy.
                • 3longina Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:10
                  jedni nazywaja to glupota a inni nieokrzesaniem. Brak manier nie jest adekwatny do zajmowanego stanowiska- przykladem byla komuna i jej przywodcy.
                  • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:13
                    3longina napisała:

                    > jedni nazywaja to glupota a inni nieokrzesaniem. Brak manier nie jest adekwatny
                    > do zajmowanego stanowiska- przykladem byla komuna i jej przywodcy.

                    Twoim zdaniem komunizm = brak dobrych manier ?
                    Tego jeszcze nie słyszałem, jak żyję...,
                    a sporo rzeczy już w życiu widziałem :o/
                    Dzięki.
                    • 3longina Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:16
                      no chyba ze mowisz o tym:
                      www.panoramio.com/photo/64138980
                      • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:20
                        3longina napisała:

                        > no chyba ze mowisz o tym:
                        > www.panoramio.com/photo/64138980

                        Dzięki, tego jeszcze nie widziałem.

                        Ale na co to może być dowód właściwie ?
                        Na to, że komunizm = brak dobrych manier ?

                        Ok., a co sądzisz o idei pełnego zatrudnienia ?
                        • 3longina Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:21
                          Na to, ze malo rzeczy w zyciu widziales.
                          • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:25
                            3longina napisała:

                            > Na to, ze malo rzeczy w zyciu widziales.

                            No cóż, ciągle się staram zobaczyć i pomyśleć jak najwięcej.

                            No to jak będzie z tą ideą pełnego zatrudnienia ?
                            Ja bym nie zwolnił z pracy nawet nieudolnej i brzydkiej sekretarki.
                            Najwyżej bym ją przeniósł na jakieś inne stanowisko, być może
                            nawet lepiej płatne.
                            :)
                            • 3longina Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:35
                              przemysl.rad napisał:

                              > 3longina napisała:
                              >
                              > > Na to, ze malo rzeczy w zyciu widziales.
                              >
                              > No cóż, ciągle się staram zobaczyć i pomyśleć jak najwięcej.
                              >
                              > No to jak będzie z tą ideą pełnego zatrudnienia ?


                              > Ja bym nie zwolnił z pracy nawet nieudolnej i brzydkiej sekretarki.
                              > Najwyżej bym ją przeniósł na jakieś inne stanowisko, być może
                              > nawet lepiej płatne.
                              > :)
                              >
                              Z brzydka i nieudolna sekretarka nalezy sie ozenic.
                              • przemysl.rad Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:45
                                3longina napisała:

                                > przemysl.rad napisał:
                                >
                                > > 3longina napisała:
                                > >
                                > > > Na to, ze malo rzeczy w zyciu widziales.
                                > >
                                > > No cóż, ciągle się staram zobaczyć i pomyśleć jak najwięcej.
                                > >
                                > > No to jak będzie z tą ideą pełnego zatrudnienia ?
                                >
                                >
                                > > Ja bym nie zwolnił z pracy nawet nieudolnej i brzydkiej sekretarki.
                                > > Najwyżej bym ją przeniósł na jakieś inne stanowisko, być może
                                > > nawet lepiej płatne.
                                > > :)
                                > >
                                > Z brzydka i nieudolna sekretarka nalezy sie ozenic.

                                Czemu nie, ale kota w worku nie biorę za żonę :)
                              • wersja_robocza Re: Dyrektor powinien 24.09.13, 13:51
                                3longina napisała:

                                > Z brzydka i nieudolna sekretarka nalezy sie ozenic.

                                Nie znam takiej, ale w pełni popieram tę myśl. :D
        • fiigo-fago Re: omg 24.09.13, 11:49
          Nie ma za co. :)
          Otóż ja też jestem za wolnością słowa, i jeśli się nie mówi rzeczy dotkliwie kogoś krzywdzących to – spoko.
          Ale z drugiej strony jeśli ktoś zadaje pytanie w jakiejś konkretnej dziedzinie, to spodziewa się raczej rzeczowej odpowiedzi. To tak jakby ktoś spytał gdzie leży Francja, a ludzie na serio odpowiadali że: w Afryce, w Chinach, na Arktyce, itd. Dla mnie to świadczy raczej o sarkastycznym aforyzmie który zacytowałem…
          Jeśli już ktoś chce wygłaszać takie opinie, to niech nie występuje w roli eksperta, gdy nie ma bladego pojęcia o tym – czyli niech dodaje: „moim zdaniem”, „wydaje mi się” itp. Bo niewiedza jest czymś naturalnym, a przyznanie się do niej jest oznaka pewnej mądrości, w odróżnieniu od „wszechwiedzy” gdy się nie zna dość dobrze zagadnienia.

          Najzabawniejsze jest to iż większość społeczeństwa jest absolutnie przeświadczona iż jest „dobrze wychowana” i wie jak się zachować. Swoją wiedzę czerpią [o zgrozo] od swoich rodziców, choćby ich rodzice swoją wiedzę o kulturze osobistej czerpali prostu z przydomowego chlewiku. Pamiętam dyskusję wiele lat temu na tym forum „czy goście mają obowiązek ściągać buty gdy przyjdą do kogoś w gości”, co ja żem się wtedy ubawił „chlewikowymi mądrościami” to moje. :) Gdybyśmy żyli w świecie bez bibliotek i Internetu – to ja rozumiem, taką widzę ciężko byłoby zdobyć, i tylko prawdziwa „elita” przekazywałby ją sobie (jak to dawniej bywało). Ale od wielu pokoleń ta widza jest na wyciagnięcie ręki, wystarczy zajrzeć do podręczników „savoir vivre”. Ale po co. Lepiej być dalej głupim. A ja muszę czasami wysłuchiwać po ustnym przywitaniu się z mojej strony całego towarzystwa, i oczekiwaniu na podanie mi ręki przez kobietę, gdy mi tej ręki nie poda: „a mnie czemu ręki nie podałeś, a kolegom tak? To jest przecież niekulturalne!”. ;))))
          • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 13:06
            fiigo-fago napisał:

            > Nie ma za co. :)
            > Otóż ja też jestem za wolnością słowa, i jeśli się nie mówi rzeczy dotkliwie ko
            > goś krzywdzących to – spoko.
            > Ale z drugiej strony jeśli ktoś zadaje pytanie w jakiejś konkretnej dziedzinie,
            > to spodziewa się raczej rzeczowej odpowiedzi. To tak jakby ktoś spytał gdzie l
            > eży Francja, a ludzie na serio odpowiadali że: w Afryce, w Chinach, na Arktyce,
            > itd. Dla mnie to świadczy raczej o sarkastycznym aforyzmie który zacytowałem&#
            > 8230;
            > Jeśli już ktoś chce wygłaszać takie opinie, to niech nie występuje w roli ekspe
            > rta, gdy nie ma bladego pojęcia o tym – czyli niech dodaje: „moim z
            > daniem”, „wydaje mi się”
            itp. Bo niewiedza jest czymś natural
            > nym, a przyznanie się do niej jest oznaka pewnej mądrości, w odróżnieniu od 
            > 222;wszechwiedzy” gdy się nie zna dość dobrze zagadnienia.

            Słuszna uwaga, dzięki.


            > Najzabawniejsze jest to iż większość społeczeństwa jest absolutnie przeświadczo
            > na iż jest „dobrze wychowana” i wie jak się zachować. Swoją wiedzę
            > czerpią [o zgrozo] od swoich rodziców, choćby ich rodzice swoją wiedzę o kultur
            > ze osobistej czerpali prostu z przydomowego chlewiku. Pamiętam dyskusję wiele l
            > at temu na tym forum „czy goście mają obowiązek ściągać buty gdy przyjdą
            > do kogoś w gości”, co ja żem się wtedy ubawił „chlewikowymi mądrośc
            > iami” to moje. :)

            A jak sobie życzy gospodarz ?
            :o/

            > Gdybyśmy żyli w świecie bez bibliotek i Internetu ̵
            > 1; to ja rozumiem, taką widzę ciężko byłoby zdobyć, i tylko prawdziwa „el
            > ita” przekazywałby ją sobie (jak to dawniej bywało). Ale od wielu pokoleń
            > ta widza jest na wyciagnięcie ręki, wystarczy zajrzeć do podręczników „s
            > avoir vivre”. Ale po co. Lepiej być dalej głupim. A ja muszę czasami wysł
            > uchiwać po ustnym przywitaniu się z mojej strony całego towarzystwa, i oczekiwa
            > niu na podanie mi ręki przez kobietę, gdy mi tej ręki nie poda: „a mnie c
            > zemu ręki nie podałeś, a kolegom tak? To jest przecież niekulturalne!”. ;
            > ))))

            Dyrektor pierwszy podaje, ja bym tak w każdym razie postąpił,
            chyba że spotykam kobietę poza firmą.
            Wtedy czekam na jej ruch, robiąc przy tym minę misia :)
            • fiigo-fago Re: omg 24.09.13, 15:01
              Poza firmą to może dać nawet całusa lub dwa, co tam byle ręka! ;)
              • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 15:18
                fiigo-fago napisał:

                > Poza firmą to może dać nawet całusa lub dwa, co tam byle ręka! ;)

                Otóż to :)
      • fuzja.jadrowa Re: omg 24.09.13, 11:23
        Jako wchodzacy do pomieszczenia, tutaj: biura, witamy sie z tam juz obecnymi. Zasada plci, wieku, rangi itd. wtedy nie obowiazuje.

        • fiigo-fago Re: omg 24.09.13, 11:59
          Ehh, kurczę, umknął mi ten szczegół ,że on wchodził do pomieszczenia. Wtedy faktycznie bez względu na „starszeństwo” powinien pierwszy się przywitać.
          Wstydź się wstydź Fiigo-fago! ;)))
          • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 13:18
            fiigo-fago napisał:

            > Ehh, kurczę, umknął mi ten szczegół ,że on wchodził do pomieszczenia. Wtedy fak
            > tycznie bez względu na „starszeństwo” powinien pierwszy się przywit
            > ać.
            > Wstydź się wstydź Fiigo-fago! ;)))

            Mamy taką sytuację: do biura przychodzi dyrektor. Na wejściu widzi sekretarkę (nowa pracownica). Nie mówiąc nic idzie do kolejnego pomieszczenia i mówi "dzień dobry" innym pracownikom, a następnie do jeszcze innego, gdzie znowu mówi "dzień dobry" kolejnej grupie. W ten sposób przywitał się ze wszystkimi poza tą sekretarką. I teraz pytanie: czy to sekretarka powinna powiedzieć pierwsza "dzień dobry" wchodzącemu dyrektorowi czy on jej?

            Hmm...
            Może nie wiedział, ze to sekretarka ?
            A może go zamurowało ? :o/
            :)
            • fiigo-fago Re: omg 24.09.13, 15:02
              Pewnie dekolt miała fajny i jego zawartość jeszcze fajniejsza, to miało prawo zamurować. ;)
              • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 15:20
                fiigo-fago napisał:

                > Pewnie dekolt miała fajny i jego zawartość jeszcze fajniejsza, to miało prawo z
                > amurować. ;)

                Gdyby mnie to nigdy nie spotkało, tj. nie zamurowało i gdybym
                nigdy nie stracił z tego powodu języka w gębie, to bym pewnie
                nie wpadł na to, że temu biednemu dyrektorowi też się
                mogło coś takiego przytrafić we wlasnej firmie :)
        • przemysl.rad Re: omg 24.09.13, 13:08
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Jako wchodzacy do pomieszczenia, tutaj: biura, witamy sie z tam juz obec
          > nymi. Zasada plci, wieku, rangi itd. wtedy nie obowiazuje.

          Dyrektora na pewno, ale jeśli jestem sekretarką,
          to nie podam pierwsza ręki dyrektorowi.
          Owszem, dzień dobry jak najbardziej
          i jeszcze się miło uśmiechnę :)
    • wersja_robocza Re: Kto komu? 24.09.13, 11:24
      Kto grzeczniejszy, ten pierwszy się odezwie i wyduka to straszne dzień dobry. Nawet gburowatemu szefowi czy najniżej postawionej w hierarchii sekretarce.
      • vandikia Re: Kto komu? 24.09.13, 12:17
        ufff amen!

        ja nie mam problemu z dzień dobry i jak kogoś widzę to się witam nie czekając na specjalne ukłony, mam w nosie, że ktoś jest burakiem i nie będę tego przeżywać, ja jestem OK

        • przemysl.rad Re: Kto komu? 24.09.13, 13:23
          vandikia napisała:

          > ufff amen!
          >
          > ja nie mam problemu z dzień dobry i jak kogoś widzę to się witam nie czekając n
          > a specjalne ukłony, mam w nosie, że ktoś jest burakiem i nie będę tego przeżywa
          > ć, ja jestem OK

          Tak, to chyba załatwia sprawę.
          Tak więc gdybyś Ty była tą sekretarką,
          problemu by nie było ?
          I o to chodzi, żeby ludziom nie tworzyć niepotrzebnych problemów.
          Tak mi się zdaje.
      • przemysl.rad Re: Kto komu? 24.09.13, 13:09
        wersja_robocza napisała:

        > Kto grzeczniejszy, ten pierwszy się odezwie i wyduka to straszne dzień dobry
        > .
        Nawet gburowatemu szefowi czy najniżej postawionej w hierarchii sekretarc
        > e.

        Ok., zgoda.
        Dzięki.
    • akle2 Re: Kto komu? 26.09.13, 21:56
      Dziwne.
      Ten kto wchodzi to się wita z tymi którzy są wewnątrz. A czy tej sekretarce nie wystarczy "dzień dobry" rzucone w eter, musi mieć powitanie personalnie skierowane do siebie?
      • przemysl.rad Re: Kto komu? 26.09.13, 22:01
        akle2 napisała:

        > Dziwne.
        > Ten kto wchodzi to się wita z tymi którzy są wewnątrz. A czy tej sekretarce ni
        > e wystarczy "dzień dobry" rzucone w eter, musi mieć powitanie personalnie skier
        > owane do siebie?

        Ta sekretarka chyba sama chce zostać dyrektorem,
        tak mi się coś zdaje...
        :)
        • akle2 Re: Kto komu? 26.09.13, 22:03
          Bardzo słusznie. Trzeba równać w górę, a nie w dół.
          • przemysl.rad Re: Kto komu? 26.09.13, 22:05
            akle2 napisała:

            > Bardzo słusznie. Trzeba równać w górę, a nie w dół.

            Zgoda :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka