Dodaj do ulubionych

bylyscie kiedys plastrem?

10.09.13, 22:24
jak wam sie podobalo i jak skonczylo?
podobno nie ma prawa skonczyc inaczej jak wyrzuceniem. plastra.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 ja byłem 10.09.13, 22:40
      słoikiem, liczy się?

      • senseiek Re: ja byłem 10.09.13, 23:11
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > słoikiem, liczy się?

        A co trzeba zrobic zeby przestac byc sloikiem (skoro mowisz w czasie przeszlym).. ? :D
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja byłem 10.09.13, 23:15
          senseiek napisał:

          > A co trzeba zrobic zeby przestac byc sloikiem (skoro mowisz w czasie przeszlym)
          > .. ? :D

          myślałem, że wystarczy pokochać Warszawę i przestać przywozić wałówkę od rodziców :)

          • senseiek Re: ja byłem 10.09.13, 23:33
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > senseiek napisał:
            >
            > > A co trzeba zrobic zeby przestac byc sloikiem (skoro mowisz w czasie prze
            > szlym)
            > > .. ? :D
            >
            > myślałem, że wystarczy pokochać Warszawę i przestać przywozić wałówkę od rodziców :)

            Eeee.. ???
            To Wy przywozicie jedzenie z domu?! :O
            W zyciu bym sie nie domyslil, ze stad sie wzielo slowko "słoik"....
            LOL

            • tymon99 Re: ja byłem 11.09.13, 15:03
              senseiek napisał:

              > To Wy przywozicie jedzenie z domu?! :O
              > W zyciu bym sie nie domyslil, ze stad sie wzielo slowko "słoik"....

              stąd pochodzi - choć bardziej kryterium chyba jest, co się nazywa domem.
        • magadanskaya Re: ja byłem 10.09.13, 23:25
          pewnie przestać przywozić słoiki.
          ewentualnie jan zameldował się w stolycy i myśli, że tym sposobem, niczym chrztem, zmył z siebie grzech pierworodny.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: ja byłem 10.09.13, 23:30
            magadanskaya napisał(a):

            > ewentualnie jan zameldował się w stolycy

            jeszcze nie, ale w tym roku powinno się udać, po 11 latach mieszkania w stolicy w sumie by się przydał, w samochodzie już mi raz szybę wybili i porysowali maskę, pewnie dlatego że na lubelskich tablicach ciągle jeżdżę :)





            • magadanskaya Re: ja byłem 11.09.13, 00:30
              oj taaaak, na pewno to dlatego ;P
    • samotari87 Re: bylyscie kiedys plastrem? 10.09.13, 22:42
      bylam kiedys plastrem. Do dzis sie zastanawiam jak moglam nie zauwazyc, ze bylam tylko na pocieszenie. Lykalam klamstwa jak mlody pelikan, ignorowalam sygnaly ostrzegawcze. No i skonczylo sie. Pojechal niby w odwiedziny do rodziny na drugi koniec Polski i juz nie wrocil. Moja kasa tez nie wrocila. Ostatnio z ciekawosci wyszukalam go na FB. Wrocil do swojej bylej i maja z soba drugie dziecko.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: bylyscie kiedys plastrem? 10.09.13, 22:46
        no i co, chciałabyś żyć ze złodziejem i kłamcą? miałaś szczęście, że sam się ulotnił i znalazł inną naiwną, której zrobił dziecko :)

        coś na zasadzie, miałaś pasożyta, który dobrowolnie postanowił zmienić obiekt pasożytowania, nic tylko się cieszyć :)



        • samotari87 Re: bylyscie kiedys plastrem? 10.09.13, 22:54
          masz racje:) tylko sama sobie sie dziwie jaka bylam ociemnialam. Dalam sie omamic jak dziecko gdy mu sie obieca cukierka:) bylo minelo. Na szczescie!
    • magadanskaya Nie byłam 10.09.13, 23:02
      ale kiedyś (całkiem niedawno) kogoś tak potraktowałam. Cóż, intencje miałam dobre - nie przewidziałam tego, że mogę nie być emocjonalnie gotowa na rozpoczęcie nowej relacji po zakończeniu długoletniego związku.

      Niestety, nie wyszło, chłopak mocno to przeżył, ale nie mam wpływu na czyjeś uczucia. Tzn. od początku wyraźnie stawiałam granice i prosiłam o czas, tak to się kończy, jak ktoś nie umie czekać.
    • ipsetta Re: bylyscie kiedys plastrem? 10.09.13, 23:09
      nie byłam. choć raz, jak podejrzewałam, ktoś chciał mnie potraktować jako przynętę.
    • tonik777 Re: bylyscie kiedys plastrem? 11.09.13, 07:36
      Co to jest plaster?
    • zbyfauch Zawszeć plastrem lepiej niż 11.09.13, 09:14
      materacem.
      Być.
      • babciajadzienka Re: Zawszeć plastrem lepiej niż 11.09.13, 13:06
        jestes do konca tak na mur, na 100% przekonany o swojej wyjatkowosci? nieomyslnosci? wspanialosci? To tylko cieszyc sie. Psychologia to taka obszerna i nie do konca poznana dziedzina. O podobnie jak nasza psychika. Ludzie spotykaja sie w roznych dla siebie momentach. Dlaczego tak jest? A kto to wie?
    • yoko0202 tak 11.09.13, 15:01
      > jak wam sie podobalo
      podobało, bo i tak nie zamierzałam bawić się w żadne wielkie love story

      i jak skonczylo?
      spokojnie i bez pretensji

      > podobno nie ma prawa skonczyc inaczej jak wyrzuceniem. plastra.
      dokładnie tak.
      ewentualnie plaster może się samodzielnie wcześniej odkleić i iść w swoją stronę, polecam.
    • klawiatura_zablokowana Re: bylyscie kiedys plastrem? 11.09.13, 19:53
      Ja nie zdążyłam. Wysłuchiwanie o Zuej Byłej Co Odeszła z Tamtym Kutafonem znudziło mnie do wyrzygu na etapie trzeciej randki.
      Od tamtej pory facetów szukających plastra omijałam łukiem szerokim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka