Gość: gwiazdka
IP: *.acn.pl
05.08.04, 16:33
Dziewczyny,poznałam fantastycznego faceta,od początku zaiskrzyło między nami.
To cudownie uczucie,pożądanie,motyle w brzuchu na sam jego widok. Nigdy
wcześniej nie czułam się w ten sposób. Jego dotyk działa na mnie
niesamowicie. Całą sobą chcę być bardzo blisko niego. Ale...czy wypada iść z
nim do łóżka na trzeciej randce? Z jednej strony nie umiem się przy nim
skoncentrować i trzymać dłoni przy sobie. A z drugiej, czy to aby nie za duże
tempo? Zastanawiam się czy to nie kulturowe stereotypy i społeczna
dezaprobata nie pozwalają mi na nic więcej. Bo ja po raz pierwszy psychicznie
i fizycznie całą sobą czuję,że chcę to zrobić. Czy to nie wzorce wynoszone z
domu i ogólne przekonania powstrzymują mnie od tego?
A jak to wygląda w Waszych doświadczeniach? Że na trzecim spotkaniu jeszcze
nie,ale na dwunastym już można???