SEKS NA TRZECIEJ RANDCE???

IP: *.acn.pl 05.08.04, 16:33
Dziewczyny,poznałam fantastycznego faceta,od początku zaiskrzyło między nami.
To cudownie uczucie,pożądanie,motyle w brzuchu na sam jego widok. Nigdy
wcześniej nie czułam się w ten sposób. Jego dotyk działa na mnie
niesamowicie. Całą sobą chcę być bardzo blisko niego. Ale...czy wypada iść z
nim do łóżka na trzeciej randce? Z jednej strony nie umiem się przy nim
skoncentrować i trzymać dłoni przy sobie. A z drugiej, czy to aby nie za duże
tempo? Zastanawiam się czy to nie kulturowe stereotypy i społeczna
dezaprobata nie pozwalają mi na nic więcej. Bo ja po raz pierwszy psychicznie
i fizycznie całą sobą czuję,że chcę to zrobić. Czy to nie wzorce wynoszone z
domu i ogólne przekonania powstrzymują mnie od tego?

A jak to wygląda w Waszych doświadczeniach? Że na trzecim spotkaniu jeszcze
nie,ale na dwunastym już można???
    • kobieta.nad.wodospadem proste prawa 05.08.04, 17:14
      siła pożądania jest wprost pproporcjonalna do czasu, jakiego potrzeba by
      zaspokoić to pożądania
      trwałośc związku jest wprost proporcjonalna do siły pożądania
      • panidanka Re: proste prawa 05.08.04, 17:26
        kobieta.nad.wodospadem napisała:

        > siła pożądania jest wprost pproporcjonalna do czasu, jakiego potrzeba by
        > zaspokoić to pożądania
        > trwałośc związku jest wprost proporcjonalna do siły pożądania

        ale specjalistka!!!
        chyba jakaś mistrzyni w seksie !!!
        pełna podziwu
        koleżanka
    • panidanka Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 05.08.04, 17:24
      Gość portalu: gwiazdka napisał(a):

      > Dziewczyny,poznałam fantastycznego faceta,od początku zaiskrzyło między nami.

      jak tak "iskrzy" to trzeba do fachowca
      najlepiej elektryka, bo to oni znają się na iskrzeniu podobno najlepiej
      :)

      no i tylko tyle mogę ci doradzić w sprawie "iskrzenia" w realu
      • Gość: vesna Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.torun.mm.pl 05.08.04, 18:51
        Miałam tak samo.
        Zdecydowałam się na piątej randce.
        Pierwsze trzy odbyły się gdy jeszcze byłam z kimś innym.
        Na czwartej był pierwszy pocałunek.
        Nie żałowałam przez moment i wiem, że nie żałowałabym nawet wtedy, gdyby zaraz
        po tym pierwszym razie on dał sobie ze mną spokój. Ale jesteśmy razem pół roku
        już.
        Jeśli nie boisz się, że możesz przez to cierpieć - idź na całość. Sama wiesz,
        co jest dla Ciebie dobre.
        • zalogowana1 Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 05.08.04, 19:23
          Gość portalu: vesna napisał(a):

          > Jeśli nie boisz się, że możesz przez to cierpieć - idź na całość. Sama wiesz,
          > co jest dla Ciebie dobre.

          a ciekawe skąd taka młodolata ma wiedzieć, że "niebędzie cierpieć"?
          • Gość: vesna Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.torun.mm.pl 06.08.04, 11:17
            Nie wiem, czy to mlodolata, czy nie. W każdym razie przyjmuję naiwne założenie,
            że myśli i choć trochę zna siebie. Mnie też do 50 lat trochę brakuje, a jakoś
            sobie radzę.
    • messja Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 05.08.04, 19:05
      Gość portalu: gwiazdka napisał(a):

      zapytaj mame, ona najlepiej bedzie wiedziala co jest dla ciebie dobre:)
    • Gość: anka Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: 195.117.187.* 05.08.04, 19:27
      > A jak to wygląda w Waszych doświadczeniach? Że na trzecim spotkaniu jeszcze
      > nie,ale na dwunastym już można???

      Można wtedy, gdy ma się na to ochotę. Robienie tego, co samemu uważa się za
      słuszne, a nie tego co wypada nazywamy umiejętnością samodzielnego myślenia -
      bardzo przydatna cecha.
    • Gość: anka2 Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:56
      hmm ja mialm teraz podobna sytuacje wczoraj mialam 2 randke z facetem mialam ochote na seks nie moglam sie powstrzymac i oczywiscie doszlo od stosunku. powiem szczerze ze zastanawialam sie potem czy dobrze zribilam zeby nei wyszlo ze jestem latwa itp.Jezlei nie masz faceta on nie ma kobiety to macie prawo zasppokoic swoje potrzeby fizjologiczne ja jestem zadowolona ze swojej decyzji i bardzo milo to wpsominam po co czekac nei wiedomo ile to tylko i tak pozory bo predzekjj czy pozniej i tak dojdzie do stosunku a czy zastanwaic sie nad tym ze pozniej bedzie sie ceirpialo szkoda czasu i zycia trzeba zyc chwila i chwytac kazdy dzien
    • Gość: Wacław Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.um.pulawy.pl 06.08.04, 09:49
      Faceci lubią kobiety które szybko idą do wyrka.Powiem Ci jedno jesteś łatwą
      dziewczyną, a faceci takie lubią.Po prostu lubisz sex a wygląda mi na to że
      dawno już Cie nikt dobrze nie przeleciał.
      • Gość: Asia Re: Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.local / 212.244.226.* 06.08.04, 09:55
        Drogi Wacławie, dlaczego uważasz,że kobieta która lubi seks jest łatwa?
        Dla mężczyzn masz inne określenie?

      • Gość: anka2 Re: Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 10:33
        hhehe smiesznie to brzmy moj drogi. in powiedz jescze ze facet nas wykorzystall hahah a moze my was wykorzystujemy i to wlasnie wy jestescie latwi :P
        wkurza mnei podejscie facetow ktorzy uwazaja ze to zawsze oni zdobywaja
        no i oczywiscie : jezeli facet mmial duzo kobiet to ma czym sie chwalic u uwaza sie za "kozaka" a jezeli kobieta mial duzo partnerow to jest latwa , kurewka roznie mowia
        mam rade do facetow zeby w koncu zmienili swoje podejscie bo robi sie to smieszne
        • Gość: Ania Re: Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 11:29
          tylko skoro to my kobiety tak wykorzystujemy to skad do cholry tyle postow na
          temat - czy nie chodzi mu tylko o lozko, albo czy nie pomysli ze jestem latwa
          albo - z zycia wziete - panna poznaje kolesia na portalu randkowym po drugim
          spotkaniu ida do lozka seks jest super tylko ona ma potem zgryz bo koles ja
          olewa pzrez 2 tygodnie albo nie sklada zyczen swiateczmych... i mowie tu o
          pannie wyjatkowo wyzwolonej, wyznajacej zasade ze jak sobie ludzie dobrze neiz
          robia to im odbija i namietnie opowiadajcej o tym jak lubi seks...cos mi tu nie
          pasuje. Jak jestem wyzwolona to ide z kolesiem do lozka, i mam w dupie to co on
          sobie o mnie potem pomysli.. daze do celu jakim jest zaspokojenie sie i nie
          wyplakuje sie potem na forum.. rob co chcesz ale ponos sama konsekwencje tego
          co robisz.. to jest bycie wyzwolona. Smiesza mnie te panny jtore z jednej
          strony udaja jakie to sa cool bo kolezce laske w kiblu zrobily a potem maja
          zgryzy ..(rzecz jasna nie moralne tylko zwiazane z tym ze koles albo zwial albo
          je olal - zeby nie bylo posadzen ze ja jakies kazania prawie)
      • Gość: biseks Re: Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.crowley.pl 06.08.04, 11:16
        Jestes pewnie śmiesznym wiejskim burakiem dyskotekowym. Na takiego się przynajmniej kreujesz.

        :-) biseks
      • Gość: olka Re: Zwal mu gruche a potem niech cie zerżnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 12:07
        Tu masz odpowiedz na pytanie. Być może zależy Ci na facecie, a on, kiedy będzie
        po wszystkim, uzna Cię za "łatwą" i zostawi. Sama to przeżyłam.
    • neferet Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 06.08.04, 10:01
      A pierwszy raz to na której randce?
    • Gość: lulu Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 11:11
      miłość to nie jakaś pieprzona arytmetyka. Kiedy obydwoje poczujecie, że czas na
      więcej to hop do przodu, a nie jakieś tam obliczenia, czy na trzeciej to już
      można
    • triss_merigold6 Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 06.08.04, 11:24
      Yyy.. dorośnij może. Co Cię obchodzi dezaprobata społeczna ewentualna? Jeśli z
      tej mąki ma być chleb to będzie niezależnie od tego czy pójdziecie do łóżka na
      trzeciej czy na siedemdziesiątej trzeciej randce. Swoją drogą spotykając się z
      facetem byłabym niemiło zdziwiona gdyby na trzeciej randce NIE BYŁO seksu. Po
      co czekać? Jak typ ma coś nie tak to lepiej sprawdzić zanim się przyzwyczaisz.
    • tribeca Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? 06.08.04, 11:52
      ach! zazdroszzcę Ci tego iskrzenia:) rób, na co masz ochotę! ja, kiedy ostatnio
      tak się czułam przy facecie, poszłam z nim do łóżka na 4 randce i nigdy tego
      nie żałowałam:)
      • Gość: vesna Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.torun.mm.pl 06.08.04, 17:27
        Jeśli to się rozleci bo o ją uzna za łatwą - to znaczy, że mają inny
        światopogląd i podejście do seksu, a więc pewnie i tak by się rozleciało. Każda
        z nas zresztą wyciąga wnioski z własnych przeżyć, trudno tak osądzić każdą
        sytuację. Ja pamiętam głównie myśl: "muszę to przeżyć, teraz, kiedy to jest tak
        intensywne - choćby miał to być nasz ostatni raz". Nie był.
    • Gość: marta Re: SEKS NA TRZECIEJ RANDCE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 01:44
      jak najbardziej - od naszej trzeciej randki ( na której po raz pierwszy się
      kochaliśmy ) minęło 11 lat, od 6 lat jesteśmy małżeństwem i w dalszym ciągu
      działamy na siebie, jak 11lat temu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja