przemysl.rad
28.09.13, 14:23
Brak życia wewnętrznego
Otóż znam wiele kobiet, które są przykładnymi żonami,
zadbany mąż, zadbane dzieci, one same zadbane,
bywa że i ogródek zadbany - w niedzielę do kościoła.
Byś rzekł(a) wzór do naśladowania.
Ale spróbuj z nią pogadać na dowolny temat.
Nieszczerość do bólu, ale niezawiniona !
W końcu to odkryłem, o co tu chodzi.
Brak życia wewnętrznego, czyli typowe zombie :o/
I zwierzęta na stepie mają jakieś tam życie wewnętrzne, choć
nie musiały chodzić do szkoły, żeby się czegokolwiek nauczyć,
dajmy na ten przykład pływanie.
Człowiek, jak się nie nauczy pływać czy mówić,
to nie będzie tego umiał, bo nie ma wgranego takiego
gotowego programu.
Przyjaciółko ma, siostro ma, rozmawiasz czasem sama ze sobą ?
:o/
Nie, bo nikt Cię tego nie nauczył, jak to się robi ? Słoneczko Ty moje -`@'-
Nie nauczył, a na dodatek jeszcze zdusił to, co dzieci robią jakby od niechcenia
rozmawiając z duchami, krasnalami, wróżkami itd., itp.
Nie przerażają mnie mężczyźni zombie, bo co mnie to w sumie obchodzi.
Kobiety zombie mnie przerażają, bo jeśli na taką trafię przypadkiem
i zakocham się w kształtach i zapachach takiej Róży,
a ona się okaże zombie, to co ja potem mam zrobić ? :o/
Potem nie ma już dobrych wyjść, zwłaszcza jak stara się być
pracowita i miła...
:o/