Dodaj do ulubionych

Kobieta - z o m b i e

28.09.13, 14:23
Brak życia wewnętrznego

Otóż znam wiele kobiet, które są przykładnymi żonami,
zadbany mąż, zadbane dzieci, one same zadbane,
bywa że i ogródek zadbany - w niedzielę do kościoła.

Byś rzekł(a) wzór do naśladowania.

Ale spróbuj z nią pogadać na dowolny temat.

Nieszczerość do bólu, ale niezawiniona !
W końcu to odkryłem, o co tu chodzi.

Brak życia wewnętrznego, czyli typowe zombie :o/


I zwierzęta na stepie mają jakieś tam życie wewnętrzne, choć
nie musiały chodzić do szkoły, żeby się czegokolwiek nauczyć,
dajmy na ten przykład pływanie.
Człowiek, jak się nie nauczy pływać czy mówić,
to nie będzie tego umiał, bo nie ma wgranego takiego
gotowego programu.

Przyjaciółko ma, siostro ma, rozmawiasz czasem sama ze sobą ?
:o/
Nie, bo nikt Cię tego nie nauczył, jak to się robi ? Słoneczko Ty moje -`@'-
Nie nauczył, a na dodatek jeszcze zdusił to, co dzieci robią jakby od niechcenia
rozmawiając z duchami, krasnalami, wróżkami itd., itp.

Nie przerażają mnie mężczyźni zombie, bo co mnie to w sumie obchodzi.
Kobiety zombie mnie przerażają, bo jeśli na taką trafię przypadkiem
i zakocham się w kształtach i zapachach takiej Róży,
a ona się okaże zombie, to co ja potem mam zrobić ? :o/
Potem nie ma już dobrych wyjść, zwłaszcza jak stara się być
pracowita i miła...
:o/
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 14:31
      > jeśli na taką trafię przypadkiem i zakocham się w kształtach i zapachach takiej Róży,
      > a ona się okaże zombie, to co ja potem mam zrobić ?

      To co teraz. Najsamwprzód do lekarza po stan przedcukrzycowy, a potem tu - umaić nam swymi baśniami, harmonię niedzielnego popołudnia
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 14:34
        gyubal_wahazar napisał:

        > > jeśli na taką trafię przypadkiem i zakocham się w kształtach i zapachach
        > takiej Róży,
        > > a ona się okaże zombie, to co ja potem mam zrobić ?
        >
        > To co teraz. Najsamwprzód do lekarza po stan przedcukrzycowy, a potem tu - umai
        > ć nam swymi baśniami, harmonię niedzielnego popołudnia

        -`@'-

        :)
        Dzięki za dobre słowo.

        A propos zombie, rozmawiasz czasem se sobą ? :o/
        • gyubal_wahazar Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:14
          Ze sobą to tylko w szachy gram, ale zawsze przegrywam
          • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:39
            gyubal_wahazar napisał:

            > Ze sobą to tylko w szachy gram, ale zawsze przegrywam

            :)
            Ja mam podobnie.
            Zagramy na kurniku ? :o/
      • ursyda Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 14:37
        :D
        • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 16:46
          ursyda napisała:

          > :D

          -`@'-
    • kadfael Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 14:48
      Czy Ty jesteś jakąś nową wersja Józia? Jojczysz tak, że aż przykro...
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:11
        kadfael napisała:

        > Czy Ty jesteś jakąś nową wersja Józia? Jojczysz tak, że aż przykro...

        Jojczysz ? :o/
        Przykro Ci ? Ale konkretnie z jakiego powodu ?
        Wybacz, jeśli sprawiam Ci przykrość swoim słowem.
        Czy to za mało, ze jestem szczery ?
        A czego wymagasz od przyjaciela ?
        Doktoratu ?
        A z jakiej konkretnie dziedziny wiedzy ?
        :o/
      • wersja_robocza Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:50
        kadfael napisała:

        > Czy Ty jesteś jakąś nową wersja Józia? Jojczysz tak, że aż przykro...

        Haha :D
        • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:55
          wersja_robocza napisała:

          > kadfael napisała:
          >
          > > Czy Ty jesteś jakąś nową wersja Józia? Jojczysz tak, że aż przykro...
          >
          > Haha :D

          Widzę uśmiech na twarzy kobiety -`@'-
          I bardziej sobie to cenię od uśmiechu Boga
          Takiego czy innego.
          Amen.
          • wersja_robocza Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 17:21
            No nie wiem nie wiem. Ja często się śmieję i nie wiem czy można to uznawać za jakieś nie wiadomo co. :D

            A ty na serio przypominasz juska z tą forumową sraczką jak tu się zwykło to nazywać. Serio. :cool:
            • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 17:32
              wersja_robocza napisała:

              > No nie wiem nie wiem. Ja często się śmieję i nie wiem czy można to uznawać za j
              > akieś nie wiadomo co. :D
              >
              > A ty na serio przypominasz juska z tą forumową sraczką jak tu się zwykło to naz
              > ywać. Serio. :cool:

              Juska ? :o/

              Tak czy tak, rozwolnienie to w sumie żaden problem,
              starczy zjeść parę suszonych śliwek i po krzyku.

              Niestety, ale na Anie to nie działa w ogóle.

              Powiedziała mi tak. Byś chciał mnie zjeść ? Całą ?
              ja na to, że tak, zdecydowanie całą...
              A jeśli jestem muchomorem grzechotnikowym ?
              - Guzik mnie to obchodzi :) Odpaliłem swoje "mądre" fajerwerki.
              - Zamienisz się ze mną ?
              - Na co ?
              - Na ciało..., dupku...
              :o/

              Zawstydziła mnie publicznie.
              Jakich ona ma znajomych..., niech ich wszystkich szl.g trafi...

              - Zgoda. Nawet nie z ciekawości to powiedziałem, ale żeby nie wyjść na głupka
              i cieniasa.

              Następnym razem przyjdę do Ciebie jako mężczyzna.
              Zobaczymy, co wtedy powiesz, harcerzyku...
              :o/

              Na tym stanęło...
              Potem włamała mi się na kompa.
              A teraz jestem w zupełnej rozterce...

              Jak żyję, a trochę mam za sobą wiosen, nie spotkałem nikogo takiego...
              • wersja_robocza Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 17:37
                Bez szczegółów proszę. :>
                aaaa śliwki rozluźniają a nie zatrzymują. Na zatrzymanie to ryż z marchewką. :>
                • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 18:05
                  wersja_robocza napisała:

                  > Bez szczegółów proszę. :>

                  Nie lubisz szczegółów ? :o/
                  A właściwie dlaczego ?
                  Można wiedzieć ?

                  > aaaa śliwki rozluźniają a nie zatrzymują. Na zatrzymanie to ryż z marchewką. :&
                  > #62;

                  Dzięki. Następnym razem spróbuję.

                  Uwielbiam szczegóły...

                  Zawsze wtedy powiem, że najbardziej mi żal...
                  kolorowych jarmarków :)
                  Bo, 1 i 0 nie ma w sobie żadnych kolorów.
                  To jest bezwzględna logika.
                  Moja Ania jest czarna... jak ciało doskonale czarne...
                  Kiedy chce, a innym razem wybucha jak Super Nowa -`@'-
                  I nigdy nie wiesz, co się za chwilę stanie...

                  Spłoniesz czy zamarzniesz...
                  Zobaczysz zorze polarne czy otchłań bezdusznych piekieł...
                  Wibracje wszechświata...
                  Ona to doskonale potrafi, lepiej niż Hollywood :)
                  Takich plaż nigdy nie widziałem, takich emocji nigdy nie kosztowałem...
                  Ulepiła ze mnie bałwana, roztopiła mnie kiedy zechciała,
                  publicznie, potem znowu zmroziła jednym słowem, za chwilę znowu roztopiła...
                  swoim zapachem..., po czym odesłała mnie do kąta, publicznie...
                  Przy wszystkich..., na waleta...

                  Ale, czy ja jeszcze mam jakieś powody, by się czegokolwiek zawstydzić przy ludziach ?
                  :o/

                  Kiedyś mnie zapytała, czego tak najbardziej w życiu pragnę...
                  Odpowiedziałem, być najsilniejszym ze wszystkich...
                  którzy kiedykolwiek się jej spodobali choć przez chwilę...
                  Jak Ci się zdaje, co ona ze mną wyprawia ? :o/

                  • wersja_robocza Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 19:51
                    przemysl.rad napisał:

                    > Nie lubisz szczegółów ? :o/
                    > A właściwie dlaczego ?
                    > Można wiedzieć ?
                    >

                    Twoje opisy powodują mdłości, wiesz? I nie, w ciąży nie jestem ani nic niestrawnego nie zjadłam. Naprawdę piszesz jak niesławny józek (mam nadzieję, ze kolo nie wróci na fk, bo to byłoby nieszczęście :>) :>

                    > i przemysl.rad pisał i pisał...
                    >
                    >
                    • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 20:02
                      wersja_robocza napisała:

                      > przemysl.rad napisał:
                      >
                      > > Nie lubisz szczegółów ? :o/
                      > > A właściwie dlaczego ?
                      > > Można wiedzieć ?
                      > >
                      >
                      > Twoje opisy powodują mdłości, wiesz?

                      U jednych powodują mdłości, u innych radości :)


                      > I nie, w ciąży nie jestem ani nic niestraw
                      > nego nie zjadłam. Naprawdę piszesz jak niesławny józek (mam nadzieję, ze kolo n
                      > ie wróci na fk, bo to byłoby nieszczęście :>) :>
                      >
                      > > i przemysl.rad pisał i pisał...

                      Jakby walił głową w mur...

                      I nawet gdyby ten mur w końcu przebił i jakimś cudem przeżył...
                      zawsze może do niego podejść mała dziewczynka i powiedzieć mu w twarz:
                      Ty głupi ośle, mało tego, że jesteś głupi, to jeszcze nudny...
                      I wcale nie z ciekawości do Ciebie podeszłam, pedo.filu jeden,
                      ale żeby Ci powiedzieć, że wywołujesz u mnie mdłości... :o/

                      I zawsze ma prawo odwrócić się na pięcie i odejść
                      do swojej własnej baji..., którą ułożyli jej kapłani...
                      kościoła katolickiego lub dowolnego innego.

                      A jednak sprawiedliwość ugrała cokolwiek dla siebie...
                      Póki co ta dziewczynka jeszcze nic o tym nie wie...
                      :)
                      • wersja_robocza Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 20:16
                        Tak z ciekawości ... ten pedofil i kościół to tak ci się zawsze razem kojarzą?:>
    • nalesnik6 Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:08
      Nie musisz tak od razu się zakochiwać, przecież nie masz już 19 lat.

      Trzeba najpierw kobietę sprawdzić. Porozmawiać, zapytać co ostatnio czytała, jakie wnioski wyciągnęła, jakie ma stosunki z rodziną, z byłymi, kto kogo rzucił (to ważne, jeśli już 3 facetów rzuciło jakąs kobietę to zapewne jest ku temu jakiś powód i raczej nie chcesz z nią być), zaciągnąć do łóżka, zobaczyć czy posiada entuzjazm i umiejętności, czy może leży jak męczennica i jeszcze kilka takich spraw, a dopiero potem się zakochuj.

      No normalna sprawa. Panie testują panów od wieków, mamy przecież teraz równouprawnienie. Słyszał kto, żeby kobieta się zakochała w facecie którego wcześniej nie przetestowała? No nie, nie słyszał.
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 15:46
        nalesnik6 napisał:

        > Nie musisz tak od razu się zakochiwać, przecież nie masz już 19 lat.

        To ode mnie w sumie jest niezależne.
        Badam to, ale póki co nie znam jasnej i pełnej odpowiedzi.
        :o/

        > Trzeba najpierw kobietę sprawdzić. Porozmawiać, zapytać co ostatnio czytała, ja
        > kie wnioski wyciągnęła, jakie ma stosunki z rodziną, z byłymi, kto kogo rzucił
        > (to ważne, jeśli już 3 facetów rzuciło jakąs kobietę to zapewne jest ku temu ja
        > kiś powód i raczej nie chcesz z nią być),

        A to zależy, bo może właśnie z nią chcę być najbardziej :)


        > zaciągnąć do łóżka, zobaczyć czy posi
        > ada entuzjazm i umiejętności,

        Stawiam na entuzjazm :)
        Umiejętności rzecz nabyta, tak mi się zdaje,
        że łatwiej nauczyć się jakiejś techniki niż entuzjazmu.


        > czy może leży jak męczennica i jeszcze kilka taki
        > ch spraw, a dopiero potem się zakochuj.

        A niech sobie leży, bo w zasadzie po co by miała stać ? :o/
        Problem w tym, czy nie jest zupełnie oziębła, bo
        ja nie jestem cudotwórcą ani nawet psychiatrą... :o/
        A propos psychiatrii, gdybym miał być młody i zaczynać
        wszystko od początku, bym poszedł na psychiatrię, to pewne.
        :)

        > No normalna sprawa. Panie testują panów od wieków, mamy przecież teraz równoupr
        > awnienie. Słyszał kto, żeby kobieta się zakochała w facecie którego wcześniej n
        > ie przetestowała? No nie, nie słyszał.

        Dzięki.
        To ważne.
        Tak, zdaje się nie zdałem testu
        albo zdałem z wynikiem miernym... :o/
      • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 16:49
        A skąd pewność, że z tym rzucaniem to ona powie prawdę, kto kogo? :)
        Znam przypadki fałszowania kwestii rozstań :)
        • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 16:55
          pleciony.pojemnik.na.kangura napisała:

          > A skąd pewność, że z tym rzucaniem to ona powie prawdę, kto kogo? :)
          > Znam przypadki fałszowania kwestii rozstań :)

          Nie mam żadnej pewności w niczym właściwie.
          No może poza tym jednym, że coś materialno-energetycznego
          nie może się zrodzić z absolutnie niczego.
          I jeszcze drugie drzewo myśli.
          Ona zdemolowała mi moje myśli doszczętnie...
          jak jakiś Anioł Śmierci...
          :o/
          • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 17:08
            Pytałeś gdzieś indziej czego nie lubią kobiety. Otóż, wpadło mi do głowy, że nie lubią takiego bredzenia pseudo-poetyckiego, jakie tutaj uprawiasz.
            • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 17:20
              pleciony.pojemnik.na.kangura napisała:

              > Pytałeś gdzieś indziej czego nie lubią kobiety. Otóż, wpadło mi do głowy, że ni
              > e lubią takiego bredzenia pseudo-poetyckiego, jakie tutaj uprawiasz.

              Ty nie lubisz, ok.
              Moja Ania pisze wiersze, i to takie, że jak się to przeczyta
              choć z raz, mózg staje dęba...
              Palą się obwody, i nie ma znikąd ratunku...
              Oczywiście można nie czytać...
              To chyba jedyny sposób obrony... własnego systemu wartości...
              Ale jak ktoś jest choć trochę ciekawy, musi od tego zwariować...
              Ja w każdym razie straciłem od tego zmysły...
              :o/
              I chyba się, kurcze, już nie pozbieram...

              Płonę... ogniem nieugaszonym...
              Albo się wszystko wypali do końca i zupełnie zniknę,
              albo coś zostanie w popiołach..., cokolwiek, czego da się przytrzymać.
              Na to liczę, chyba że się przeliczyłem...
              :o/
    • piataziuta .. 28.09.13, 19:31
      kobiety-trupy, kobiety-zombie
      jak nic niedługo haloween
      • przemysl.rad Re: .. 28.09.13, 19:38
        piataziuta napisała:

        > kobiety-trupy, kobiety-zombie
        > jak nic niedługo haloween

        :)

        Potrafisz sama ze sobą dyskutować ?
        To ważne, bo wtedy można być całkiem szczerym...
        Niczego nie trzeba się obawiać, śmiechów, chichów, zawstydzenia...

        A nawet jeśli, to wszystko zostaje "w domu".

    • rach.ell Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 20:30
      moze to nie zombi tylko spiaca krolewna i musisz ja obudzic tylko, ze nie pocalunkiem ale perswazja, po prostu wydobadz z niej to dziecko, ktore kiedys chcialo rozmawiac z krasnalami.
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 20:43
        rach.ell napisała:

        > moze to nie zombi tylko spiaca krolewna i musisz ja obudzic tylko, ze nie pocal
        > unkiem ale perswazja, po prostu wydobadz z niej to dziecko, ktore kiedys chcial
        > o rozmawiac z krasnalami.

        Tak, na to właśnie czekałem...
        Dzięki za dodanie otuchy :)
        Żydówka ?
        Moja Ania też jest Żydówką, choć to jakby trochę ukrywa przed światem.

        Tak czy tak, nie potrafiłem tego zrobić dla mojej pierwszej dziewczyny :o/
        Nawet nie wiedziałem, że to o to chodzi.
        Jeden wielki wstyd, bo powinienem się domyślić wcześniej,
        ale w szkołach tego nie uczą, a ja jestem na dodatek trochę opóźniony w rozwoju :o/
        Teraz bym choć spróbował..., no ale czasu nie zawrócisz kijem.
        Już łatwiej podpalić Wisłę...

        Podpowiesz jeszcze choć słowo ?
        Proszę.
        • rach.ell Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 20:53
          dobrze, w koncu kawal zycia zastanawiam sie nad tym fenomenem; kiedys przerazalo mnie, dostawalam dreszczy z obrzydzenia w konfrontacji z ludzmi, ktorzy tez wydawali mi sie jak niezywi, nie tylko ta jakas martwica duchowa mnie przerazala ale podejzenie, ze tam na tej duchowej martwicy juz tylko samo zlo rosnie. Pozniej odkrylam, ze to nie martwica, to tylko skorupa, przez ta skorupe ty sam albo bog musi sie przedrzec, jak z ta studnia, ktora sie w piosence w skale kopie i uwierz mi, da sie, jak dlugo czlowiek zyje, tak dlugo sie w nim iskra tli, trzeba ja tylko w ten czy inny sposob rozdmuchac, czasami dzieje sie ze duzo bolu pomaga, czasami wystarczaja wlasciwe slowa, draz, jesli kochasz nie poddawaj sie, pamietaj: pod spodem siedzi CZLOWIEK. Pomoglo?
          • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 21:02
            rach.ell napisała:

            > dobrze, w koncu kawal zycia zastanawiam sie nad tym fenomenem; kiedys przerazal
            > o mnie, dostawalam dreszczy z obrzydzenia w konfrontacji z ludzmi, ktorzy tez w
            > ydawali mi sie jak niezywi, nie tylko ta jakas martwica duchowa mnie przerazala
            > ale podejzenie, ze tam na tej duchowej martwicy juz tylko samo zlo rosnie.

            To zależy, kto co zasiał, w jakim wieku, z jaką mocą...
            Tak mi się zdaje...

            > Poz
            > niej odkrylam, ze to nie martwica, to tylko skorupa, przez ta skorupe ty sam al
            > bo bog musi sie przedrzec,

            Nie chce, czy nie potrafi ? :o/


            > jak z ta studnia, ktora sie w piosence w skale kopie
            > i uwierz mi, da sie, jak dlugo czlowiek zyje, tak dlugo sie w nim iskra tli, t
            > rzeba ja tylko w ten czy inny sposob rozdmuchac, czasami dzieje sie ze duzo bo
            > lu pomaga, czasami wystarczaja wlasciwe slowa, draz, jesli kochasz nie poddawaj
            > sie, pamietaj: pod spodem siedzi CZLOWIEK. Pomoglo?

            Twoje oczy mi pomogły, a konkretnie ich blask...
            -`@'-
            Dzięki.

            A może Ty zechcesz ze mną szczerze pogadać na dowolne tematy ?
            Bardzo mi brak szczerej duszy...
            Być może jestem wampirem duchowym, no wiesz, kimś niedowartościowanym
            kto ściąga-wysysa krew z innych, byle tylko przeżyć ze swoimi złudzeniami...
            W sumie worek bez dna...
            Ale byś mogla ostrożnie do mnie podejść i wybadać, co i jak...
            Proszę.
            Odwrócę się plecami, żeby nie widzieć Twoich oczu.
            Jeśli tak wolisz.
            Tylko dotknij mnie w ramię...
            I powiedz cokolwiek...
            Cokolwiek szczerego...
            A uchwycę się tego słowa jak tonący chwyta się brzytwy...
            • rach.ell Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 21:04
              przemysl.rad napisał:

              > A uchwycę się tego słowa jak tonący chwyta się brzytwy...


              ja juz sama tone wiec lepiej sie moich slow nie chwytaj.
              >
              >
              >
              >
              • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 22:31
                rach.ell napisała:

                > przemysl.rad napisał:
                >
                > > A uchwycę się tego słowa jak tonący chwyta się brzytwy...
                >
                >
                > ja juz sama tone wiec lepiej sie moich slow nie chwytaj.

                A więc utońmy razem, będzie nam weselej, to pewne :)
                • talllar Re: Kobieta - z o m b i e 29.09.13, 16:23
                  rachel, chce zebys ja uratowal. zalapales?
    • to.niemozliwe Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 21:40
      Albo nie umiesz słuchać. ;-)
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 28.09.13, 22:32
        to.niemozliwe napisał:

        > Albo nie umiesz słuchać. ;-)

        Do mnie mówisz ?
        A czemu odcinasz mi uszy, tj. kontekst ? :o/
    • fiigo-fago Re: Kobieta - z o m b i e 29.09.13, 12:06
      Nie przejmuj się. „W kształtach i zapachach róży” to się co najwyżej możesz zauroczyć, i równie łatwo to może minąć jak przyszło. Z biegiem lat do miłości będzie Ci trzeba też podkładu osobowościowego u kobiety – czego już kobiety zombie nie spełnią. :D A pokiś młody (tak mi się wydaje) to ciesz się tymi zauroczeniami, seksem i bliskością, buduj relacje z kobietami, by kiedyś nabrawszy doświadczenia z tą trudną materią (niewiastami) móc zbudować poważny związek. :)
      • mandragora.69 Re: Kobieta - z o m b i e 02.10.13, 21:28
        fiigo-fago napisał:

        > Nie przejmuj się. „W kształtach i zapachach róży” to się co najwyże
        > j możesz zauroczyć, i równie łatwo to może minąć jak przyszło. Z biegiem lat do
        > miłości będzie Ci trzeba też podkładu osobowościowego u kobiety – czego
        > już kobiety zombie nie spełnią. :D A pokiś młody (tak mi się wydaje)


        Dobra, nie ma co się czarować.
        Jestem po 50-tce.
        Jakieś trzy lata temu przeżyłem (ledwo co i sam nie wiem,
        jakim cudem) miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej usłyszenia.
        Wszystko, co wiedziałem o życiu i kobietach, rozsypało się w pył.
        Właśnie się chyba nieco pozbierałem i powoli składam
        pokładowego kompa na nowo, po tym jak doszczętnie
        zrujnowała mi świadomość.
        :)

        > to ciesz s
        > ię tymi zauroczeniami, seksem i bliskością, buduj relacje z kobietami, by kiedy
        > ś nabrawszy doświadczenia z tą trudną materią (niewiastami)

        Tak, nie ma trudniejszej pod słońcem -`@'-.

        > móc zbudować poważn
        > y związek. :)

        - he, he.
        O nie, nie ze mną te numery Bruner :)
        Żadnych tzw. poważnych związków, to podstawa psychicznego zdrowia.

        :)

        mandrag.69
    • samuela_vimes Re: Kobieta - z o m b i e 29.09.13, 14:34
      rzemysl.rad napisał:

      > Brak życia wewnętrznego
      >
      > Otóż znam wiele kobiet, które są przykładnymi żonami,
      > zadbany mąż, zadbane dzieci, one same zadbane,
      > bywa że i ogródek zadbany - w niedzielę do kościoła.
      >
      > Byś rzekł(a) wzór do naśladowania.
      >
      > Ale spróbuj z nią pogadać na dowolny temat.

      > Nieszczerość do bólu, ale niezawiniona !
      > W końcu to odkryłem, o co tu chodzi.
      >
      > Brak życia wewnętrznego, czyli typowe zombie :o/



      omg jakbyś o mojej ciotce pisał....
      której szczerze nienawidzę.
      W dodatku jest fałszywa, zawistna a wszystko to pod 'płaszczykiem' kultury. brr
      • mandragora.69 Re: Kobieta - z o m b i e 02.10.13, 22:08
        samuela_vimes napisała:

        > rzemysl.rad napisał:
        >
        > > Brak życia wewnętrznego
        > >
        > > Otóż znam wiele kobiet, które są przykładnymi żonami,
        > > zadbany mąż, zadbane dzieci, one same zadbane,
        > > bywa że i ogródek zadbany - w niedzielę do kościoła.
        > >
        > > Byś rzekł(a) wzór do naśladowania.
        > >
        > > Ale spróbuj z nią pogadać na dowolny temat.

        > > Nieszczerość do bólu, ale niezawiniona !
        > > W końcu to odkryłem, o co tu chodzi.
        > >
        > > Brak życia wewnętrznego, czyli typowe zombie :o/

        >
        >
        > omg jakbyś o mojej ciotce pisał....
        > której szczerze nienawidzę.
        > W dodatku jest fałszywa, zawistna a wszystko to pod 'płaszczykiem' kultury. brr

        Jeśli jeszcze pod płaszczykiem kultury, jakiejkolwiek, to nie jest tak źle
        z Twoją ciocią. Poważnie. Są gorsze przypadki.

        Moja nawet nie ciocia, ale włąsna matula zawierzyla bezgranicznie
        takiemu jednemu facetowi. Obłudny do szpiku kości, a ona
        bezbronna jak dziewica..., choć miała 70 lat.
        Jak ja to mialem mamie wytłumaczyć ?
        Kochała mnie i to bardzo.
        I nawet to nie mogło nic zmienić.
        :o/
    • samuela_vimes Re: Kobieta - z o m b i e 29.09.13, 14:49
      ale cóż ci ja mam powiedzieć. Skoro wiesz, że istnieją takowe, na pewno ją poznasz. Więc szanse są nikłe na to, że stworzysz z taką jakąś głębszą relację.
      No chyba, że jesteś z tych którym wygląd zewnętrzny damy jest w stanie zmącić umysł...to masz panie problem. Więc taka prosta rada, miast myśleć penisem myśl rozumkiem i żadne zombie cie nie pogryzie.
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 29.09.13, 14:58
        samuela_vimes napisała:

        > ale cóż ci ja mam powiedzieć. Skoro wiesz, że istnieją takowe, na pewno ją pozn
        > asz.

        W jaki sposób ?

        > Więc szanse są nikłe na to, że stworzysz z taką jakąś głębszą relację.
        > No chyba, że jesteś z tych którym wygląd zewnętrzny damy jest w stanie zmącić u
        > mysł...

        Praktycznie żaden mężczyzna nie jest na to odporny, chyba że gej,
        a szczepionki jeszcze nie wynaleziono.
        Chyba że to...
        pl.wikipedia.org/wiki/Dzbanecznik_ow%C5%82osiony
        > to masz panie problem.

        Kobiety w ogóle nie kierują się wyglądem zewnętrznym facetów ?
        A czym w takim razie ? Bardzo mnie to ciekawi,
        bo mam mały problem...

        > Więc taka prosta rada, miast myśleć penisem myśl
        > rozumkiem i żadne zombie cie nie pogryzie.

        Twoim zdaniem owady są zupełnie głupie ?
        :o/
    • iwona.ana1 Re: Kobieta - z o m b i e 30.09.13, 08:26
      pierze, gotuje, sprząta, nie marudzi a Ty jeszcze narzekasz? :P

      zawsze się można odkochać
      • przemysl.rad Re: Kobieta - z o m b i e 30.09.13, 09:42
        iwona.ana1 napisała:

        > pierze, gotuje, sprząta, nie marudzi a Ty jeszcze narzekasz? :P
        >
        > zawsze się można odkochać

        Najczęściej tak się właśnie dzieje, a dziewczyna się dziwi...

        A propos odkochiwania, czy przypadkiem dzieci nie
        ponoszą za to nieco winy ? :o/
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 30.09.13, 23:44
          Dzieci weryfikują uczucie dwojga ludzi tak więc albo zbliżają, albo oddalają ich. To się nazywa weryfikacja uczuć przez życie.

          Nie wolno się obwiniać albo biadolić, że coś się skończyło więc pewnie nie było warte czasu. Jeśli coś jest szczere, zawsze jest warte zachodu.
          • przemysl.rad Re: Re 02.10.13, 13:50
            l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

            > Dzieci weryfikują uczucie dwojga ludzi tak więc albo zbliżają, albo oddalają ic
            > h. To się nazywa weryfikacja uczuć przez życie.
            >
            > Nie wolno się obwiniać albo biadolić, że coś się skończyło więc pewnie nie było
            > warte czasu. Jeśli coś jest szczere, zawsze jest warte zachodu.

            Dzięki.
            :)
    • c.yraneczka Re: Kobieta - z o m b i e 30.09.13, 08:40
      Tak, to rzeczywiście plaga współczesności. Tym bardziej, że niektóre z nich dobrze się kamuflują i wyglądają na całkiem żywotne.
      Mam kilka takich w otoczeni;, obu płci niestety. Nie cierpię, nie trawię, mam mocną a l e r g i ę. Często przekonanych, że inni im zazdroszczą, ale prawda jest taka, że z żadną z nich, za żadne złota, przywileje i klejnoty świata nie zamieniłabym się na duszę, na ciało. Przenigdy.
      • mandragora.69 Re: Kobieta - z o m b i e 02.10.13, 14:30
        c.yraneczka napisała:

        > Tak, to rzeczywiście plaga współczesności. Tym bardziej, że niektóre z nich dob
        > rze się kamuflują i wyglądają na całkiem żywotne.
        > Mam kilka takich w otoczeni; obu płci niestety.

        Tak, to jest niestety przypadłość obu płci.
        Tyle że w przypadku mężczyzn nie aż tak dokuczliwa.

        > Nie cierpię, nie trawię, mam m
        > ocną a l e r g i ę. Często przekonanych, że inni im zazdroszczą, ale prawda jes
        > t taka, że z żadną z nich, za żadne złota, przywileje i klejnoty świata nie zam
        > ieniłabym się na duszę, na ciało. Przenigdy.

        Zwłaszcza, że nie ma na co by się zamienić,
        chyba że na tę głuchą pustkę...

        man.69

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka