Dodaj do ulubionych

spełnienie

15.10.13, 11:09
Witam,
Forum to czytam już od dawna, ale pierwszy raz odważyłam się na nim napisać.
Tak więc stawiam pytanie - czy Wy kobiety czujecie się spełnione w swoim życiu?
Pytam, bo powoli dochodzę do wniosku, że niby jestem szczęśliwa; mam kochającego męża, super dzieciaki itd.., a jednak nie czuję się spełniona. Czuję niedosyt.
Zawsze marzyłam o rozwoju zawodowym, fajnej pracy, sukcesach w pracy i nowych wyzwaniach a tymczasem w czasach kiedy powinnam była to wszystko robić zajęłam się rodziną. Teraz czuję się tak jakby ostatnich kilka lat minęło trochę na przekór mnie samej i nie jestem z tego zadowolona, a jednocześnie czuję się tak jakbym nic nie mogła na to poradzić, jakby na zmiany było już za późno.
A jak jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • sweet_pink Re: spełnienie 15.10.13, 11:22
      Ja rozwijam się zawodowo, studiuję, podejmuje sporo nowych wyzwań.
      Nie czuję się spełniona bo nie mam męża i dzieci (choć teraz jestem w bardzo pozytywnym związku). Też martwię się, że na zmiany za późno (33lata).
      Takie życie, ze na cudzym trawniku trawa zawsze zieleńsza.
      No dobra trochę przeginam z tym niespełnieniem, bo bardzo lubię swoje życie, ale jednak wolałabym do tego wszystkiego co mam mieć też rodzinę.
      • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 11:26
        to nie brak spełnienia...to jesienna deprecha :)
      • soulshuntr Re: spełnienie 15.10.13, 11:52
        > podejmuje sporo nowych wyzwań.
        Zawsze mnie interesowalo coz to sa te nowe wyzwania? Moze dowiem sie w koncu tego u samego zrodla?
        • sweet_pink Re: spełnienie 15.10.13, 12:26
          Same studia w totalnie innej branży niż się zajmuję to nowe wyzwanie.
          Zbieram materiały do artykułu o moim dziadku, totalnie nie moje branża + nigdy nie pisałam artykułów, więc muszę się sporo nauczyć/dowiedzieć żeby zrobić to porządnie to nowe wyzwanie.
          Na studiach atmosfera w grupie jest ciężka,a ja od niedawna interesuje się kontaktami z ludźmi i wymyśliłam sobie ze sprawdzę czy jestem w stanie wpłynąć na swoich kolegów, lub choćby dobrze się wpasować (jedyna kobieta w grupie i do tego chyba jestem najstarsza) to nowe wyzwanie.
          Przybliżyłam?
          • to.niemozliwe Re: spełnienie 17.10.13, 21:14
            Jakiego rodzaju ma byc ten wplyw na kolegow z grupy?
        • loginoftheyear wyzwania to sa 15.10.13, 16:50
          jak ktos cie wyzwie
          ewentualnie na pojedynek tez
      • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: spełnienie 15.10.13, 11:54
        Na co jest za późno w wieku 33 lat? Chętnie się dowiem.
        • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 11:59
          pleciony.pojemnik.na.kangura napisała:

          > Na co jest za późno w wieku 33 lat? Chętnie się dowiem.

          na pierwsze dziecko? stanowczo za późno
          • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: spełnienie 15.10.13, 12:03
            Poważnie, czy trollujesz?
            • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 12:13
              pleciony.pojemnik.na.kangura napisała:

              > Poważnie, czy trollujesz?

              a czemu nie poważnie?nie mogę mieć takiego zdania?
              • soulshuntr Re: spełnienie 15.10.13, 12:14
                jasne ze mozesz miec takie zdanie. Mozesz nawet uwazac, ze Ziemia jest plaska.
                • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 12:19
                  soulshuntr napisał(a):

                  > jasne ze mozesz miec takie zdanie. Mozesz nawet uwazac, ze Ziemia jest plaska.

                  dziękuję za to forumowej loży szyderców... wiecznie szukających zaczepki,niezadowolonych z życia,nie widzących w niczym sensu oraz barw wszelakich ludzikom....
                  niemniej jednak nie wyprowadzam Ciebie i całej reszty z przeświadczenia o waszej ogromnej mądrości i zasobie cnót jakich świat nie widział i poznać nie zdoła....
                  cmok cmok!
                  • soulshuntr Re: spełnienie 15.10.13, 12:20
                    kto powiedzial ze jestem niezadowolony z zycia, ze nie widze w niczym sensu i ze jestem datonista?
                    • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 12:27
                      soulshuntr napisał(a):

                      > kto powiedzial ze jestem niezadowolony z zycia, ze nie widze w niczym sensu i z
                      > e jestem datonista?

                      a co mnie to obchodzi robaczku?
                      opisuję to co widzę....a czy Jesteś "datonistą" któż to wie?
                      lub kto dogoni psa,kto dogoni psa...?? w ogóle obchodzi Cię zdanie wirtualnej osoby?
                      • simply_z Re: spełnienie 16.10.13, 13:37
                        idąc twoim tokiem rozumowania nie powinno mnie być na świecie ,podobnie jak mojej babci i prababci,ponieważ ich matki ośmieliły się o zgrozo wydać na świat dziecko aż około 35-40r. życia.
                        • coffei.na Re: spełnienie 16.10.13, 14:07
                          simply_z napisała:

                          > idąc twoim tokiem rozumowania nie powinno mnie być na świecie ,podobnie jak moj
                          > ej babci i prababci,ponieważ ich matki ośmieliły się o zgrozo wydać na świat dz
                          > iecko aż około 35-40r. życia.

                          idąc moim tokiem rozumowania nie do końca chciałabym być 40 letnią mamą
                          • simply_z Re: spełnienie 16.10.13, 14:17
                            na pewne rzeczy nie ma się wpływu ,co piąta para w Polsce ma kłopoty z płodnością ,więc bywa,że dziecko rodzi się później.
                            • coffei.na Re: spełnienie 17.10.13, 10:12
                              simply_z napisała:

                              > na pewne rzeczy nie ma się wpływu ,co piąta para w Polsce ma kłopoty z płodnoś
                              > cią ,więc bywa,że dziecko rodzi się później.

                              A z racji tego,że ja takich problemów nie mam mogę sobie wybrac?
                              Dzizass dzieki wielkie...
                              Wiesz ciężko stwierdzic czy to klopoty z plodnoscią czy z tym,że: mnie na razie na dziecko nie stać,najpierw kariera potem rodzina...cóż przyznaj,że bywa i tak! Ludzie mają takie a nie inne priorytety,najpierw trzeba się nachapać a potem to już zazwyczaj budzą sie z ręką w nocniku...bywa!
                              • mahadeva Re: spełnienie 17.10.13, 20:36
                                czasem do dziecka trzeba dojrzeć, moim zdaniem nie jest jest dojrzała osoba w wieku 20 lat...
                                a widze, że Pani zazdrosci tym, którzy najpierw sie 'nachapali' :) a moze po prostu podeszli do sprawy odpowiedzialnie...
                                ja mam 34 lata, nigdy nie chciałam miec dzieci, ale teraz, gdybym jeszcze miala odpowiedniecgo faceta, moglabym sie zdecydowac dla urozmaicenia zycia :)
                              • simply_z Re: spełnienie 17.10.13, 21:39
                                na dziecko nie stać,najpierw kariera potem rodzina...cóż przyznaj,że bywa i ta
                                > k! Ludzie mają takie a nie inne priorytety,najpierw trzeba się nachapać a potem
                                > to już zazwyczaj budzą sie z ręką w nocniku...bywa!
                                >
                                nachapać? spojrz na koszty życia w Polsce ,a potem na dzietność ,sorry ale na dziecka też trzeba zarobić ,nie sztuką jest płodzić , a potem żyć na zasiłku klepiąc biedę.
                                • coffei.na Re: spełnienie 18.10.13, 10:35
                                  simply_z napisała:

                                  > na dziecko nie stać,najpierw kariera potem rodzina...cóż przyznaj,że bywa i ta
                                  > > k! Ludzie mają takie a nie inne priorytety,najpierw trzeba się nachapać a
                                  > potem
                                  > > to już zazwyczaj budzą sie z ręką w nocniku...bywa!
                                  > >
                                  > nachapać? spojrz na koszty życia w Polsce ,a potem na dzietność ,sorry ale na d
                                  > ziecka też trzeba zarobić ,nie sztuką jest płodzić , a potem żyć na zasiłku kle
                                  > piąc biedę.
                                  No to jak widać mam w życiu szczęście...bo nie dość,że coś tam osiągnęłam mam zdrowe zadbane dziecko i drugie w drodze...kochani...czy to ważne czy małe bedzie mialo wózek Baby Merc?czy każda zachcianka bedzie w zasiegu jego reki? Znacie pojecie toksyczni rodzice?
                                  Jedno dziecko wykarmiłam to i drugie wykarmię,a nie flacha z drogim mlekiem na noc bez wstawanka-wszystko zależy od tego na ile chce się poświęcić.
                                  Do tego o dziwo nie mam sztabu pomocników w postaci dziadków-zwyczajnie mam obok człowieka,który jest mega oparciem i razem prowadzimy tę niesforną trzódkę..
                                  • stokrotka_a Re: spełnienie 18.10.13, 10:51
                                    coffei.na napisała:

                                    > Jedno dziecko wykarmiłam to i drugie wykarmię,a nie flacha z drogim mlekiem na
                                    > noc bez wstawanka-wszystko zależy od tego na ile chce się poświęcić.
                                    > Do tego o dziwo nie mam sztabu pomocników w postaci dziadków-zwyczajnie mam obo
                                    > k człowieka,który jest mega oparciem i razem prowadzimy tę niesforną trzódkę..

                                    Cofcia, popieram twoje podejście i życzę ci szczęśliwego rozwiązania. :-* :-)
                                    • coffei.na Re: spełnienie 18.10.13, 13:39


                                      > Cofcia, popieram twoje podejście i życzę ci szczęśliwego rozwiązania. :-* :-)

                                      dziękuję Stokrociu :*
                                      kaj tam jeszcze :P
                                      z góry dzięki.....jak będzie córka nazwę Daisy :P
          • sl.13 Re: spełnienie 15.10.13, 18:17
            Liczne przykład w kraju i zagranicą zadają kłam twojej niemądrej tezie.:)
        • sweet_pink Re: spełnienie 15.10.13, 12:29
          Wiesz na urodzenie 5 dzieciaków już mam szanse marne, oszukiwać się nie będę. Realizm w tym wieku nawet z jedynym bywają poważne problemy. Zwłaszcza, że będąc w nowym związku rok to przed 35tką raczej się o pierwsze starać nie będę.
          • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: spełnienie 15.10.13, 12:37
            Piątki może nie ale dlaczego z góry zakładać, że będą problemy?
          • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 12:40
            sweet_pink napisała:

            > Wiesz na urodzenie 5 dzieciaków już mam szanse marne, oszukiwać się nie będę. R
            > ealizm w tym wieku nawet z jedynym bywają poważne problemy. Zwłaszcza, że będąc
            > w nowym związku rok to przed 35tką raczej się o pierwsze starać nie będę.

            powiem Ci tak...to wszystko zależy od twojego samopoczucia :)
            ja jestem w drugiej ciąży a mam 31 lat i szczerze żałuję,że czekałam z tym aż 5 lat...bo i już słabiej się czuję...i spałabym ciągle a bobo nr.1 też potrzebuje mamy :)
            tak myslę,że pod koniec to już tylko dzwig mnię uniesię :P

            ale spoko...mozesz mieć i po 40 stce przecież....
            • sweet_pink Re: spełnienie 15.10.13, 12:48
              Ja specjalnie nie tragizuję ;) Pozytywnie patrzę w przyszłość, ale no nie oszukujmy się..macierzyństwo w wieku 25 i 35 lat to się nieco różni ;)
              • coffei.na Re: spełnienie 15.10.13, 12:57
                sweet_pink napisała:

                > Ja specjalnie nie tragizuję ;) Pozytywnie patrzę w przyszłość, ale no nie oszuk
                > ujmy się..macierzyństwo w wieku 25 i 35 lat to się nieco różni ;)

                Ważne by u boku mieć kogoś kto nas wspiera,docenia i kocha ponad wszystko...:)
                pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego :)
      • system.tzw.edukacji Re: spełnienie 16.10.13, 12:02
        > studiuję,
        > (33lata)

        „Studiujesz” w wieku 33 lat!? Słuszną linię ma nasza władza…
    • j-k szczenka opada. 15.10.13, 11:27
      i nie truj.
      albo jedno - albo drugie.
      posrodku to wyjatki.
    • babciajadzienka Re: spełnienie 15.10.13, 12:40
      myslalam o tym dzisiaj od rana. Wstajac rano z cieplego malzenskiego loza, robiac drobiowe klopsiki na obiad rodzinie. Spelnienie, radosc z rodzinnego zycia to taka chwila. Mocna, gleboka. Czujesz sie na swoim miejscu, w swoim czasie. Nie jest to latwe? Ba! Tym bardziej wartosciowe. Ile bylo problemow. Ile wylanych lez. Ile modlitw. Tym bardziej jest to dla nas wazne, wartosciowe. Ogladalam ostatnio zdjecia z dziesiatki lat. Zmienilismy sie. My i rodzinka. I tak leci i leci czas. Ale to dobrze. Pamietam okres w moim zyciu kiedy bylam samiutka, samiutka i tak tesknilam za swoimi. Teraz ich mam w zasiegu reki. Czy nie ma klopotow? Sa tylko inne. WIem, ze co czlowiek to inne marzenia i predyspozycje. Ja to taka domowa mamusia. Bardzo to lubie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich piszacych i czytajacych. Mozna wyjsc z kazdego dola - trzeba tylko mocno tego chciec!
      • marguy Re: spełnienie 15.10.13, 13:57
        Na zmiany zyciowe nigdy nie jest za pozno.
        Wiem, bo kilkukrotnie zmienilam wszystko. Kraj, zawod, prace, miejsce zamieszkania, srodowisko...
        Niczego nie zaluje. Mam za soba kawal fajnego zycia w ktorym mialam wszystko wiec nie mam powodow do zgorzknienia czy narzekania, wrecz przeciwnie.
        Dzis mam swiadomosc tego, ze przezylam zycie tak jak chcialam i zrobilam wszystko co powinnam byla zrobic az do konca.
        Po smierci meza dlugo nie moglam sie podniesc do pionu.
        Dzis czuje sie spelniona i mam dosc fajne plany na przyszlosc. Marzy mi sie objazd polnocnej polkuli... pociagiem transkanadyjskim i transsyberyjskim.
        Tylko co ja zrobie z psem? Zaszczepie na co sie da i pewnie powloke go ze soba.
      • loginoftheyear Re: spełnienie 15.10.13, 16:59
        babciajadzienka napisał(a):
        > ych i czytajacych. Mozna wyjsc z kazdego dola - trzeba tylko mocno tego chciec!

        to sie nazywa myslenie zyczeniowe
        niestety od samego chcenia sie to nie dzieje, nie mac ludziom w glowach i nie wpedzaj w poczucie winy, ze widac niedostatecznie mocno 'chca'
    • stokrotka_a Re: spełnienie 15.10.13, 14:08
      Ja nie czuję się spełniona, bo gdybym się czuła, to musiałabym położyć się i umrzeć. ;-)
      • marguy Re: spełnienie 15.10.13, 14:36
        Nie umieraj jeszcze, bo w koncu mowa jest nie o spelnieniu absolutnym :)
        U mnie zamknal sie na zawsze bardzo wazny etap zycia do ktorego odnosi sie moje aktualne spelnienie.
        • stokrotka_a Re: spełnienie 15.10.13, 15:02
          Ja i tak umrę niespełniona, ale mam nadzieję, że nie będę niczego żałować. Do tej pory nie żałuję. :-)
    • ijonaa.tichy Re: spełnienie 15.10.13, 14:37
      Nie świruj :) Nawet nie wiesz, ile kobiet dałoby się pokrajać za fajną rodzinę i dzieci.
    • gree.nka Re: spełnienie 15.10.13, 15:21
      na pracę nigdy nie jest za późna, a na dzieci niestety jest czas wyliczony :)
      • kochanic.a.francuza Re: spełnienie 15.10.13, 17:27
        O wlasnie. Dokonalas wlasciwego wyboru: najpierw to co nie poczeka, czyli macierzynstwo. Na prace i kariere masz czas teraz. Tylko pewnie ci pomyslu i motywacji brakuje.
      • simply_z Re: spełnienie 15.10.13, 21:46
        mozna adoptowac;)
        • gree.nka Re: spełnienie 16.10.13, 12:17
          simply_z napisała:

          > mozna adoptowac;)

          i co, taki przygarnięty dzieciak, dostający wszystko, przybrani rodzice na głowach stają by miało a ono i tak w pewnym momencie się wypnie bo będzie chciało znać biologicznego rodzica, który je wyrzucił do śmietnika.
          • simply_z Re: spełnienie 16.10.13, 13:38
            zależy jak wychowasz ,jeśli masz kasę to surogatka;)
    • samuela_vimes Re: spełnienie 15.10.13, 16:40
      > Zawsze marzyłam o rozwoju zawodowym, fajnej pracy, sukcesach w pracy i nowych w
      > yzwaniach a tymczasem w czasach kiedy powinnam była to wszystko robić zajęłam s
      > ię rodziną.

      ja też, ale niemąż z dzieckiem mi te braki rekompensują. Zresztą teraz mamy własną firmę, robimy to na czym się znamy.
      Zawsze jest szansa, tylko nie w pl.
      Jeszcze parę rzeczy brakuje mi do pełni szczęścia, ale nawet bez tego jest ok.
      • stokrotka_a Re: spełnienie 15.10.13, 16:49
        samuela_vimes napisała:

        > Zawsze jest szansa, tylko nie w pl.

        Otóż w pl też jest szansa, i to nie jedna.
        • samuela_vimes Re: spełnienie 15.10.13, 21:21
          taa? dla kobiety, która nie ma doświadczenia zawodowego, bo zajmowała się domem? No chyba, że mowa o umowie zlecenie za 1200 zł, no to faktoza szansa jak się paczy.
          • coffei.na Re: spełnienie 16.10.13, 08:53
            samuela_vimes napisała:

            > taa? dla kobiety, która nie ma doświadczenia zawodowego, bo zajmowała się domem
            > ? No chyba, że mowa o umowie zlecenie za 1200 zł, no to faktoza szansa jak się
            > paczy.

            dokładnie...a dodaj do tego dziecko x2 i szanse spadają do zera,bo przecież monopol na pracę mają mężczyźni,te nasze "głowy rodziny"
          • stokrotka_a Re: spełnienie 16.10.13, 14:29
            samuela_vimes napisała:

            > taa? dla kobiety, która nie ma doświadczenia zawodowego, bo zajmowała się domem
            > ? No chyba, że mowa o umowie zlecenie za 1200 zł, no to faktoza szansa jak się
            > paczy.

            No, oczywiście, wszystko w czarnych barwach, oczywiście w RP, bo gdzie indziej to raj.
    • magnusg Re: spełnienie 15.10.13, 16:52
      Gdybys zrobila ta kariere,to bys nie miala pewnie dzieci i rodziny i bys pisala takie same peosty o niespelnieniu tutaj.Prawie kazdy z nas ma czasami takie odczucie,ze gdyby kiedys inaczej wybral, to by cos fajnego osiagnal,tyle ze wielu zapomina,ze jednoczesnie by tez duzo stracili.
    • mila2712 Re: spełnienie 15.10.13, 17:14
      ja nie czuję się spełniona.
      To jeszcze nie czas na podsumowania ....za młoda jestem.
    • system.tzw.edukacji Re: spełnienie 16.10.13, 12:05
      > Zawsze marzyłam o rozwoju zawodowym, fajnej pracy, sukcesach w pracy i nowych
      > wyzwaniach a tymczasem w czasach kiedy powinnam była to wszystko robić zajęłam
      > się rodziną.

      Jakbyś się wówczas skupiła na „fajnej pracy i sukcesach w pracy”, tobyś teraz przypuszczalnie biadoliła o niespełnieniu rodzinnym. Tak to już jest.
    • malwi.4 Re: spełnienie 17.10.13, 13:41
      nie, ale mam nadzieję, ze wszystko przede mną
    • mahadeva Re: spełnienie 17.10.13, 20:30
      przecież nikt nie broni Ci zająć sie teraz karierą zawodową - czytaj: ciężka praca...
    • mmagi Re: spełnienie 18.10.13, 10:44
      fantazja fantazją a życie zyciem:D
    • kuku-na-muniu8 Re: spełnienie 18.10.13, 11:07
      Na zmiany nigdy nie jest za późno. A niedosyt czasami gdzieś tam zawsze pozostaje-ale w końcu zawsze można go zapełnić :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka