Dodaj do ulubionych

Nieważne nic, tylko ta uroda

08.12.13, 21:50
przemijająca, te hołdy nauliczne i te kawy niezaproszone i niewypite.

też się tak przejmujecie przemijaniem walorów?

prawdę mówiąc, to ja nie wiem, czemu ta pani seksu nie uprawia, zwłaszcza że ma z kim.
chyba czeka na tego, co ją porwie z ulicy do jaskini, jakiś grey o 100 twarzach albo inny yeti.

urodo, wróć!
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 21:59
      Zauważylaś,że pod artykułem z jakimś politykiem w średnim wieku ,nikt nie pie komentarzy typu :jaki on stary ,szkaradny itd. ?Analogicznie pod wywiadem z kobietą w średnim wieku zawsze znajda się chamskie uwagi. A przecież ci ludzie mają starzejące się żony ,matki ,ciotki ,siostry itd.
      straszne.
      • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:07
        tu i tak dość łagodnie sobie poczynają.
        ale generalnie z tonu wynika, że najlepiej nic nie mieć, np. urody. wtedy człowiek nic nie może stracić;)
      • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 15:39
        O - to, to! Weź chociaż parę prezydencką - obydwoje przy tuszy i przeciętnie urodziwi, a za wygląd obrywa tylko ona.
    • miau.weglowy Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:00
      kwestia nastawienia wewnetrznego tej pani. moze uwierzyla,ze w jej wieku to prostym krokiem do grobu juz sie zmierza? smutne, ale chyba czeste...
    • martha_marcy_may_marlene Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:06
      O dzięki, Sixo za ten artykuł, bo właśnie uświadomiłam sobie, że muszę wybrać się do Palmersa po co najmniej 2 komplety nowej bielizny, zwłaszcza, jeżeli miałabym pokazywać koledze sukienki;). A niektórzy mówią, że forum to strata czasu;).

      A tak serio, mam wrażenie, że największy problem z przemijającą seksualnością mają kobiety, które były bardzo piękne lub pociągające w młodości, bo one do tej atencji były najbardziej przyzwyczajone. Tylko czy to takie szczęście, kiedy ja np. rozmawiam sobie z koleżanką w pracowej kuchni, a kolega bezczelnie taksuje mój tyłek w jeansach? Naprawdę będzie mi tego brakować za 15 lat? No, nie wiem, może zmieni mi się perspektywa, bo na dzień dzisiejszy to ja jednak wolę, aby mężczyźni na spotkaniach traktowali mnie profesjonalnie i merytorycznie, chcę mieć takie poczucie, że jak dostałam do zorganizowania imprezę na 500 osób, to dlatego, że ktoś we mnie wierzy, że sobie poradzę, a nie z powodu mojej dupy w opiętych jeansach.

      A że pożądanie umiera? No mój boziu, umiera i co z tego. Też kiedyś mi się zdawało, że mnie z tzw. wielką miłością to się nie zdarzy. A przydarzyło się któregoś dnia, ot tak po prostu pożądanie umarło i ten facet leżący obok mnie w łóżku wydał mi się kompletnie aseksualny. I jeśli pary nie łączy nic głębszego, nie są dla siebie prawdziwymi przyjaciółmi, to wtedy właśnie następuje żałosny koniec związku.
      • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:43
        to zdjęcie z palmersem to chyba z lat 90. kto dzisiaj takie majty reklamuje;)
        • behind_these_hazel_eyes Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 01:29
          'Ona jest za**bista to sprawa oczywista' ;)

          Jak się ma dupę, której pożąda cały dział to sobie można nawet na szarawary pozwolić ;)
      • zrelaxowanaaanka NO I CO Z TEGO? 09.12.13, 20:18
        kochane, ciało to nie wszystko! im starsze jesteśmy tym bardziej musimy nadrabiać charakterkiem. Trochę więcej niegrzecznej zołzy dodane do ćwiczeń w clubie fitness i możemy dalej być obiektem westchnień i złamanych karków na ulicach.
        Wiek mamy tylko w głowie i nie musimy się nim koniecznie przejmować! :)
        Głowy i cycki do góry Panie:)
      • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 15:50
        "kiedy ja np. rozmawiam sobie z koleżanką w pracowej kuchni, a kolega bezczelnie taksuje mój tyłek w jeansach?"

        JA mysle, ze jakby Twoi koledzy w pracy chodzili w takich samych opietych portkach jakie sa teraz modne dla kobiet, to tez bys za nimi wzrokiem wodzila, bez wzgledu na ich kompetencje zawodowe.
        Ciekawe, dlaczego moda na "opietosc" jest tylko dla kobiet?
        • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 15:49
          Nawet nie chodzi o to. Czasami wystarczy, że widać, ze dana osoba jest kobietą - ma piersi, pupę. Jakby kobiety powinny ukrywać fakt, ze ich figury różnią się od męskich, a jeśli faktu owego nie ukrywają, to znaczy, że ubrały się seksownie, a nawet wyzywająco.
    • system.tzw.edukacji Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:06
      > prawdę mówiąc, to ja nie wiem, czemu ta pani seksu nie uprawia, zwłaszcza że ma z kim.

      Wyjaśniła to poniekąd w liście. Mnie natomiast rozłożyło na łopatki: „Śródtytuły zostały dodane przez redakcję” – jakąś wielką fantazją w dodawaniu śródtytułów się Redakcja nie wykazała. :D
      • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:09
        nie wyjaśniła właśnie. jakoś nie wierzę, że się można plakatami do tego stopnia zafiksować.
        • system.tzw.edukacji Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:17
          > nie wyjaśniła właśnie. jakoś nie wierzę, że się można plakatami do tego stopnia zafiksować.

          Mąż nie wodzi za nią wzrokiem już i nie mówi, że chce ją posiąść teraz, zaraz, już.

          Aha, bierzesz też oczywiście pod uwagę, że ten list to radosne dzieło rzekomego adresata? Powiem otwarcie: nie wierzę, że to są listy czytelników. Trzymam zresztą do dziś na Dropboksie dowód… pamiętasz to pewnie, bo nawet się udzielałaś w komentarzach: jak to zrozpaczone bezrobotne czytelniątko z biegłą znajomością sześciu języków obcych zmieniało płeć co akapit. Niezła heca to była. :D
          • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:34
            > Aha, bierzesz też oczywiście pod uwagę, że ten list to radosne dzieło rzekomego
            > adresata?
            no też tak może być:)
        • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 15:53
          Skoro mlode i jedrne dziewczyny fiksuja na punkcie plakatow z digitalowymi pieknosciami, to starsze kobiety jak najbardziej. Zeby umiec przed nimi (tymi reklamami) bronic swoja psychike trzeba miec wiedze, jako taka swiadomosc, chocby co to jest photoshop. Moja mama nie wie i tez sie przejmuje, ze juz nie jest piekna.
    • soulshuntr Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:09
      Nieważne nic, tylko ta ursyda

      Qrde, co znowu Ólka zmalowala?
      • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:10
        śnieg se wytrzyj z oczu.
        :)
        • soulshuntr Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:19
          co, znowu sypie?
          • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:35
            no sypał właśnie, ale chyba się przekształcił w deszcz.
            niezdecydowany jakiś, kim chce być.
            • mariuszg2 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 23:38
              H2O

              nie narzekaj bo jeszcze wyparuje i nie będzie na co patrzeć.
              • six_a Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 00:20
                i bardzo dobrze.
      • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 15:55
        To Ursyda i Siksa to to samo? No, no.
        • ciastko_z_kota Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 18:54
          zdecydowanie nie.
          ... chociaż jakby tak spojrzec z daleka, zmruzyc oczy, to są jak dwie krople wody.
        • tymon99 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 19:02
          kochanic.a.francuza napisała:

          > To Ursyda i Siksa to to samo? No, no.

          nic, czego by photoshop nie załatwił.
    • thelma333.3 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:24
      jak czytam wypowiedz tej pani, to bije od niej taka rezygnacja i jakiś taki brak energii życiowej, ze nie dziwie się, ze jej życie łóżkowe leży;
      moim skromnym zdaniem atrakcyjny wygląd - czyli taki, żeby tej drugiej stronie 'się chciało ' - daje się zachować bardzo długo; zadbane ciało bez nadwagi, w miarę jędrne od aktywności fizycznej, a przy tym energia życiowa, chęć robienia czegoś, przezywania czegoś nowego, jak to się mówi - młody/młoda duchem - to jest w moim odczuciu właśnie atrakcyjność; bo szczerze mówiąc to ja znam i osoby po 30tce, które tak właśnie gadają jak ta pani z artykułu a nie ma niczego bardziej nieatrakcyjnego niż taka depresyjno-narzekająca postawa;
      zamiast tak smęcić zapisałaby się na aerobik, poszła na rower, by się jej mozg przewietrzył to od razu zaczęłaby lepiej gadać :-)
      • gree.nka Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:42
        może kobieta wstydzi się męża.
      • tymon99 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:43
        pożyjesz dłużej, zobaczysz więcej.
      • simply_z Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:54
        może ona ogólnie jest nieszczęśliwa...
        ta niby świetna paca w której jest kierownikiem ,mąż za którego wyszła i nie wie w zasadzie dlaczego ,może to jest sednem problemu ,a nie tylko przemijająca atrakcyjność.
      • banksia Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 23:23
        thelma333.3 napisała:
        >atrakcyjny wygląd - czyli taki, żeby tej drugiej stronie 'się chciało ' - daje się zachować bardzo >długo; zadbane ciało bez nadwagi, w miarę jędrne od aktywności fizycznej, a przy tym energia >życiowa, chęć robienia czegoś, przezywania czegoś nowego, jak to się mówi - młody/młoda >duchem - to jest w moim odczuciu właśnie atrakcyjność;
        > zamiast tak smęcić zapisałaby się na aerobik, poszła na rower, by się jej mozg
        > przewietrzył to od razu zaczęłaby lepiej gadać :-)

        otoz to. plus obracanie se wrod ludzi, przyjaciol, robienie czegos co sie lubi, uczeie nowych rzeczy itd.

        ta pani jest w tym samym wieku do madonna, demi moore czy monica bellucci. trudno oczywiscie wymagac zeby wyladala jak one (nie kazdy ma na to srodki); chodzi mi raczej o jakis pomysl na siebie i samoidentyfikacje (jest yakie slowo? haha) w sensie, powyszcze celebrytki nie chyba mysla o sobie w kategoriach "babci" czy "niewidzialnej", sa po prostu dojrzalymi kobietami. i wierze ze bzykaja sie zdrowo:)

        no i last but not least, stylizcacja:) jedna i ta sama osobia bedzie zupelnie inaczej wygladac i czuc sie, majac na sobie dzinsy, trampki, tshirt i ze zdrowymi wlosami np do ramion a inaczej w szarym kostiumie, matronowatej bluzce z bazaru, emeryckim obuwiu i z borsukiem na glowie.
    • alpepe Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 22:39
      założę się, że ta pani jest przeciwniczką "ideologii gender".
      • stephanie.plum Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 23:07
        ohoho,
        to teraz najboleśniejsze wyzwisko...?
      • system.tzw.edukacji Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 23:13
        > założę się, że ta pani jest przeciwniczką "ideologii gender".

        Gender to nie jest ideologia, ale nauka. Ideologią, i to patriarchalną, natomiast jest fizyka. Weźmy słynny einsteinowski wzór:

        https://i.imgur.com/O4SpFwG.gif

        c oznacza tutaj, jak wiadomo, prędkość światła w próżni, jest to największa możliwa prędkość we Wszechświecie. Skąd u Einsteina takie uprzywilejowanie tego, co najszybsze? Czy to nie płeć (męska) kazała mu wyróżnić akurat prędkość światła? A co z innymi prędkościami, które są nam konieczne do życia?
        • alpepe Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 00:27
          a cudzysłów to pies?
    • mm969696 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 08.12.13, 23:29
      nie dziwię się ze kobiety się tak dołują przemijająca urodą. Chodzę na rożne imprezy typu Sylwester, Andrzejki, ostatki, wesela i widzę jak 50latki(mężczyźni)ślinią sie na widok młodych dup, starają sie z nimi flirtować, obmacywać, warują przy nich błagając o taniec. I to wszytko na oczach swoich żon, które siedzą i obserwują to. Ja też bym się poczuła żałośnie po takich akcjach i raczej by mnie to zniechęcało do współżycia z mężem. Od razu wyobrażałabym sobie ze on sobie wyobraża jakąś siksę zamiast mnie.
      • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 16:01
        Takimi zagraniami starszych panow zony absolutnie nie powinny sie przejmowac. To sa zagrania , ktorych podlozem wcale nie jest seks. To wyrownywanie rachunkow po przegranej chlopa w innych dziedzinach, np. zona cale zycie byla bardziej ceniona w pracy, dostawala awanse, duzo zarabiala, rzedzila finansami w domu i jak czasem tupnela to maz byl nie raz "tyci-tyci". To jak jej mial oddac? Najlatwiej ponizyc kobiecosc.
        JA juz takie cyrki widzialam. Jak maz poniza zone, zenaczy ze sam byl ponizany. Tylko nie wiem czym te zony sie przejmuja. Brakiem czerwonego robala?
      • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 15:52
        A 50-latek śliniący się na widok młodej dupy i flirtujący z nią na oczach żony, to naprawdę taki rarytas, dla którego warto sobie humor psuć?
    • maly.jasio ta uroda, to tak - ale potem rownie wazne: 08.12.13, 23:51
      - seks
      - robotnosc
      (ktos musi sprzatac chalupe)
      - no i posag
      (by bylo to wszystko za co robic)
      • system.tzw.edukacji Re: ta uroda, to tak - ale potem rownie wazne: 09.12.13, 00:00
        > - seks
        > - robotnosc
        > (ktos musi sprzatac chalupe)
        > - no i posag
        > (by bylo to wszystko za co robic)

        robotonosc => robotność
        sprzatac chalupe => sprzątać chałupę
        posag => posąg
        • miau.weglowy ą ę bułkę przez bibułkę 09.12.13, 00:01
          happy? ;P
          • system.tzw.edukacji Re: ą ę bułkę przez bibułkę 09.12.13, 00:08
            > ą ę bułkę przez bibułkę

            Badz czlowiekiem laskawym tak
            I od czasu do czasu wcisnij prawy alt

            • miau.weglowy Re: ą ę bułkę przez bibułkę 09.12.13, 00:15
              :D:D:D
              dobre
              ąęśćółńżź
              wyczerpalam limit
              gudnajt
              • tymon99 Re: ą ę bułkę przez bibułkę 10.12.13, 19:00
                miau.weglowy napisał(a):

                > ąęśćółńżź
                > wyczerpalam limit

                jeszcze Ō∑?†ī¨^Ļ„‚«ĺ…∆ķ?∂√Ķ≤≥÷¬™€ßį§Ľľ–≠
      • six_a Re: ta uroda, to tak - ale potem rownie wazne: 09.12.13, 00:19
        tobie też się płyta zacięła? nie jesteśmy w baden baden
        baden baden baden.
        • maly.jasio Na Ciebie , Sissi, to mogie... 09.12.13, 08:11
          six_a napisała:
          > tobie też się płyta zacięła?

          - na Ciebie , Sisssi, to mogie nawet zagiac parol.
          ale bez ZACIECIA, a tylko za Twoja uprzejma zgoda, bo nie lubie sie zbytno wysilac.

          w baden baden

          - a co do baden baden, to wlasnie wczoraj zazylem kompieli.
          - po raz pierwszy od miesiaca.
          bo normalnie to mi sie nie chce i biore zwykly prysznic.
    • 5er Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 00:27
      dzieci rosną, mężowie starzeją się, tylko my piękne, zawsze młode :)
    • light_in_august Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 01:21
      Też dziś na ten temat trochę myślałam (po przeczytaniu o utraconej młodości starszych pań w WO). Smutny artykuł, z którego bije przesłanie, że "owszem, staramy się nie poddawać, farbujemy siwe odrosty, chodzimy do kina i na fitness, czasem zakładamy miniówki, ale tak między bogiem a prawdą, to w sumie wszystko jedno, bo nic nie zmieni tego, że jesteśmy stare i brzydkie"... Tak to w każdym razie odebrałam.
      Ja tam się nie dziwię. Zyjemy w czasach totalnego kultu młodości, niestety mam wrażenie, że ten kult młodośi to tylko kobiet dotyczy. Facet może być stary - kobitki szaleją za jakimiś podstarzałymi clooneyami czy pittami, a za jakąś 50-, 60-latką, choćby i z Holiłudu, ktoś szaleje? Y-yyy... Wszędzie nas epatują wizerunkami roznegliżowanych prawie nastolatek, reklamami kremów przeciwzmarszczkowych i innych specyfików, dzięki którym mamy oszukać czas. Starość kobiet nie jest trendy. Zresztą nidy nie była. Tylko kiedyś siedziało się z jednym chłopem do końca życia, nie marzyło o ekscytujących przygodach erotycznych (bo wtedy nie wiedziano, że wielkie O jest życiowym priorytetem) i tyle, i 50-latka nie musiała stawać w konkury o swojego równolatka z dziewczyną o 20 lat młodszą. A teraz musi. I jakie ma szanse, no jakie?
      • mm969696 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 15:52
        również go przeczytałam i później nie mogłam spać. 50latki muszą czuć sie podle. Jeszce pamiętając jak niedawno podobały się facetom,a tu nagle koniec.Moja mama była przepiękną kobietą. jeszcze do pięćdziesiątki faceci się za nią oglądali. a po 50tce to wszytko minęło. Musi się z tym źle czuć
        • light_in_august Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 16:37
          Moja mama tak samo. Długo trzymała się super, a teraz... no cóż, po 60-tce nikt nie wygląda kwitnąco - najwyżej "jak na swój wiek". Teraz spotyka się z koleżankami z czasów mdłodości drży, czy aby nie wygląda najstarzej z nich... Takie to nasze życie, nic nie poradzisz.

          Ostatnio z koleżankami oglądałam jakiś późny film z Jeffem Bridgesem - podstarzały, niechlujnie ubrany, grubawy, zarośnięty facet (taka rola). I sobie mówiłyśmy w kółko "kurka-rurka, ale super facet!". A potem pomyślałam: że gdyby to była kobieta, taka starawa i "niezrobiona", to widzowie płci męskiej by wzrok odwracali z odruchem wymiotnym, a nie się zachwycali, że sexy i wow. Straszne, ale tak to wygląda... :/
          • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 16:10
            Tylko powiedz mi co tej 50-tce po zachwytach "jak seksi jestes?". No powiedz co?
            Mnie zale zycie wku...wia to chwalenie wygladu podziwianie i pe,,,dolenni o seksie i orgazmach. Mam wiele innych ciekawych rzeczy do roboty, a jak ktos cie docenia za wyglad, to przewaznie nie widzi innych zalet.
            po drugie: co to za zaleta, ktora ma sie w pakiecie od urodzenia? Niegdy sie na nia nie pracowalao? CZyz nie bardziej wartosciowe to co czlowiek wyrabia wlasna praca, wytrwaloscia? Cywilizacja powstala z wysilku milionow ludzi. Z piekna milionow ludzi niewiele powstalo. Dlaczego nie rozumemy takich prostych prawd?
            • light_in_august Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 19:31
              Kurczę, nie wiem, co po takich komplementach :) Ale twierdzenie, że to zupełnie nieważne jest negowaniem oczywistości. To kobiety w naszej cywilizacji się stroją, malują, odsłaniają ciała, farbują i kręcą/prostują włosy... - po co? Najwyraźniej jakiś powód jest, bo wszystkie jak jedna to robimy. Seksualność kobiety, bycie pociągającą, adorowaną, zwracanie na siebie uwagi w sensie estetyczno-erotycznym itd. - wiele, jak by nie patrzeć, kręci się wokół tego. Sorry, nie ja to wymyśliłam. Od wieku nastoletniego kobieta się koncentruje w dużym stopniu na tym, żeby się podobać mężczyznom. A kiedy już się nie da nic zrobić, to jest nagle "o ku..., skończyło się, po temacie, i co teraz??". Jak się nie ma zaplecza intelektualnego, poczucia spełnienia życiowego, jak się nie zna swojej wartości na innych polach niż uroda, to potem faktycznie nie wiadomo, co ze soba począć.
              • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 13:05
                ”twierdzenie, że to zupełnie
                > nieważne jest negowaniem oczywistości.”

                Zgodze sie, ze image jest wazny, ale tylko image. 
                Kobieta nie powinna dbac o wyglad w celu podkreslania swojej seksualnosci, i nie wiem jak inne, ale ja tego nie robie, nawet kiedy mam mini na sobie i wiszace kolczyki. Skoro sie tak ubralam na impreze, na ktorej nie ma dla mnie ani jednego interesujacego mezczyzny, (jestem hetero wiec kobiet tym bardziej nie zamierzam balamucic), to po co ja sie tak wystroilam?
                Wg mnie ciesze sie po prostu moda, doznaniami estetycznymi, satysfakcjonyje mnie perfekcja fasonu, harmonia kolorow, dodatkow itp. Jestem jedynie pokojem urzadzonym ze smakiem. Dla mnie nie ma tu seksualnosci. Ale...ja sie wypowiadam za siebie. Jak maja inne kobiety nie wiem. Wiem tylko, ze moje podejscie jest bezbolesne w procesie starzenia sie.
                Za 20 lat bede sie cieszyc swoimi harmonijnymi kolekcjami jako elegancka 50-tka, za 30 lat jako elegancka 70 itd. A ze nikogo juz nie podniecam to mi kompletnie nie zalezy.
                Grunt, zebym ja miala zawsze jakies podniety, cele w zyciu, inspiracje dajace energie.

                To kobiety w naszej cywilizacji się str
                > oją, malują, odsłaniają ciała, farbują i kręcą/prostują włosy...
                • light_in_august Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 16:10
                  > Kobieta nie powinna dbac o wyglad w celu podkreslania swojej seksualnosci, i ni
                  > e wiem jak inne, ale ja tego nie robie, nawet kiedy mam mini na sobie i wiszace
                  > kolczyki.

                  A czy znamienne nie jest to, że żeby dobrze wyglądać dla siebie, wybierasz mini i kolczyki, a nie schludny dres czy żakiet plus spodnie? :) To jest właśnie to, o czym piszę: mamy to wdrukowane przez zwyczaj i tyle.

                  Poza tym ja nie piszę o Tobie, sobie czy innych indywidualnych przypadkach, tylko o ogóle kobiet...
              • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 15:55
                No właśnie, niekoniecznie estetyczno-erotycznym. Bo może być też albo estetycznym, albo erotycznym. A problem jest w tym, że atrakcyjność kobiet jest oceniana właśnie w kategorii erotycznej, czyli że facetom ma stawać na jej widok, a nie estetycznej, czyli że wygląda pięknie bez kontekstu dupa-cycki.
                • light_in_august Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 16:13
                  No jeśli tylko w erotycznym, to jeszcze gorzej ;)
                  Pisząc o estetyce,, chodziło mi o to, że kobieta w naszej kulturze ma być po prostu ładna, przyjemna dla oka (ach, jak straszliwie to brzmi...).
                  • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 17.12.13, 13:46
                    Obecnie chyba wszyscy i wszystko ma być przyjemne dla oka.:) Od facetów też się wymaga, ale właśnie nie w kontekście bycia seksownym, tylko bycia eleganckim, zadbanym, modnym, czy co tam jeszcze. Oczywiście wymaga się dużo mniej. Siwizna nie przeszkadza facetowi, a kobietę już postarza, obcasy do eleganckiej kiecki są niezbędne, bez makijażu jest niezadbana, itp.
    • fiigo-fago Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 04:05
      Ale co tu się dziwić. Kobiety wystawiają na „sprzedaż” swoją urodę i młodość w zamian głownie za założenie z nią rodziny (małżeństwo > dzieci). Generalnie nie oferują nic więcej atrakcyjnego dla faceta, nie mylić z przydatnymi rzeczami typu posprząta/ugotuje/itd. Praktycznie nie istnieją przypadki gdy łącza się w pary dla miłości, bez celu prokreacyjnego, tylko dlatego że facet był miły, życzliwy, dobry, itd. Pomijam okres nastoletni i okolice – gdy dziewczyna jeszcze nie wie świadomie czego chce, a tylko podświadomie czuje że facet ma być zaradny – bo imponować jej musi chociaż. Potem to już świadomy pęd jajników ku rozmnażaniu i przekazywaniu dalej genów, i poszukiwaniu na to osła – znaczy ogiera. ;)
      I nagle zderzenie z rzeczywistością, bo już wyszła z wieku gdy jej waluta była ważna. I ze strony jej partnera koniec zainteresowania, bo np. jedyne galerie jakie odwiedza ta kobieta to galerie handlowe – to np. o sztuce nie pogada. A i facet nauczony życiem że kobiety służą z ciekawych rzeczy jedynie do seksu (i rozmnażania – czyli te młode i urodziwe – bo zdrowe genowo) – w końcu tylko to kobiety dobrowolnie jako wymianę w barterze chcą oferować, i tylko to stanowi ich „dobro”, zatem ciągnie go do młodych i ładnych kobiet. Gdyby nie wspólne dzieci, hipoteki/mieszkania to by w diabły rzucili te swoje przeterminowane podstarzałe partnerki, i nie ma co im się dziwić, bo sami nie zaznali od nich bezinteresownej miłości, zostali nauczeni życiem że istnieje tylko wymiana. Tylko że facet dalej jest na „rynku” prokreacyjnym póki może płacić walutą – kasa/perspektywy/zaradność, zatem czuje że coś jest nie tak gdy on dalej płaci w takim związku, a jego partnerka z odchowanymi dziećmi, urodą która już pominęła – zatem i seks z nią z instynktownego punktu widzenia nie jest już interesujący – nie wnosi to co było ustalone w tej wymianie. Zatem gdy kotwiczą wspólne nieruchomości/dzieci/hipoteki to faceci szukają kochanek, korzystają z usług prostytutek (nawet jak teraz część z nich nazywa to sponsoringiem) i w końcu czują że nie są osłami, bo widzą za co płacą – i jest to kawa na ławę wyłożone. A podstarzałe kobiety same sobie taki los zgotowały, kierując się zamiast rozumem i sercem to instynktem (i często wyrachowaniem w dążeniu do spełnienia jego). Zatem nie dziwi zniechęcenie, brak celów – gdy cel życiowy został osiągnięty (przekazanie genów), teraz zostaje tylko wegetacja na jałowym biegu.
      Trochę żałosny ten nasz gatunek, chełpiący się wyższością nad zwierzętami, a w 99,99% osobnicy naszego gatunku nigdy nie wzbili się ponad zwierzęcość.
      • six_a Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 08:26
        >Gdyby nie wspólne dzieci, hipoteki/mieszkania to by w diabły rzucili te swoje przeterminowane podstarzałe partnerki,

        i robiliby co, przepraszam?
        chyba przesadzasz nieco, robiąc z mężczyzn uduchowione istoty, a z kobiet jakieś strażniczki prokreacji. przecież jest dokładnie odwrotnie, to mężczyźni rozsiewają geny bez opamiętania, a nie kuśwa czytają poezję od rana do wieczora.
        • fiigo-fago Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 08:41
          Gdybym uważał tylko kobiety za istoty kierujące się głownie instynktem to bym w podsumowaniu zamiast 99,99% ludzkości ujął 49,99%. Faceci też dość chętnie rozsiewają swoje geny, choć chętniej kierują się rozkoszą podstępnie wkomponowana przez naturę w ten proces – nawet jeśli ograniczają się tylko do tej rozkoszy. ;)

          Za to dojrzali faceci są generalnie bardziej skłonni do miłości dla samej miłości, bo potrafią związać się z kobietą starszą od siebie/kaleką/nie za piękną – czyli wbrew naturze i instynktowi. Dojrzałe kobiety (dajmy na to 27+) już generalnie nie potrafią tak, MUSZĄ znaleźć faceta który im zapewni przedłużenie gatunku i już.
          • six_a Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 09:18
            aha, czyli dojrzała kobieta to jest 27+ czyli do zakończenia wieku rozrodczego jeszcze ho ho, co jakby uzasadnia chęć wiązania się dla dzieci. ale dojrzały mężczyzna to ile ma mieć lat? 65+ nie widzę tego - wszystkie dziady biorą laski, przecież musi ktoś podpierać to to na spacerze. z kolei dojrzały 27+ tym bardziej nie będzie skłonny spędzać życia np. z kaleką.

            poważnie kuleją te przemyślenia. chyba laska potrzebna na już.
          • kochanic.a.francuza Re: Dzisiejsze przemyślenia 10.12.13, 16:18
            Ha, ha dojrzala 27-latka. Ale sie usmialam. Teraz to i kobiety i mezczyzni dojrzewaja po 60-tce. Te 20-30-latki ubieraja sie w drozsze wersje markowych ciuchow dla nastolatek i bawia sie na drozszych dyskotekach. Czasem "spelniaja" sie na wczasach w Tajlandii i epatuja swa ynteligencja polegajaca na nieposiadaniu dzieci, cytuje "posiadanie dzieci to glupota".
            Jak to jest dojrzalosc to ja slon jestem.
        • mariuszg2 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 09:19
          six_a napisała:


          > i robiliby co, przepraszam?

          liczyli do 265...

          > chyba przesadzasz nieco, robiąc z mężczyzn uduchowione istoty, a z kobiet jakie
          > ś strażniczki prokreacji.

          on nic takiego nie robi

          przecież jest dokładnie odwrotnie, to mężczyźni rozsi
          > ają geny bez opamiętania,

          gdzie maja niby rozsiewać te geny? myślisz, że tak sami z siebie? przecież działają pod presją strażniczek...a tak to czytaliby ba może nawet pisali poezję od rana do wieczora....

          wkurzyłaś mnie od rana.....wiem powiesz, że bardzo dobrze....doskonale zatem....wychodzę...
          • six_a Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 09:54
            >liczyli do 265...
            dokładnie, to jest kwintesencja tych ambicji pt. co byśmy mogli robić, gdyby nie te głupie baby.
            • mariuszg2 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 16:20
              six_a napisała:

              > >liczyli do 265...
              > dokładnie, to jest kwintesencja tych ambicji pt. co byśmy mogli robić, gdyby ni
              > e te głupie baby.

              no Ci powiem...cały dzień dziś liczę od rana...i się nie mogę doliczyć....zawsze coś przerwie, pomyli misie...musze od nowa zaczynać i tak w kółko....

              przyznaję przeliczyłem się...bez głupich bab się nie da tego ogarnąć...

              a mogę mieć małą prośbę?

              pomóż mi proszę bo nie wiem co dalej ciociu dobra rada....jakieś wskazówki, coś ten teges...wiem ...komputery itd...ale jak mówiłem nie mam gógla, fejsa oraz tv...i poszewka na kołdrę misie porwała...bo jak owieczki do snu liczyłem to mnie wkurzyła jedna czarna ...no i się porwało
        • tymon99 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 09:39
          six_a napisała:

          > mężczyźni rozsiewają geny bez opamiętania,
          > a nie kuśwa czytają poezję od rana do wieczora.

          a co, jedno drugiemu przeszkadzać by jakoś miało? raczej tam, gdzie poezję czytają, dzietność spora :)
          • six_a Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 09:57
            oczywiście, że przeszkadza, kombi Ci to wytłumaczy. jest ekspertem.
            • tymon99 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 15:39
              six_a napisała:

              > oczywiście, że przeszkadza, kombi Ci to wytłumaczy. jest ekspertem.

              zbytek łaski. dziękuję, postoję.
      • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 11:07
        fiigo-fago napisał:

        > Ale co tu się dziwić. Kobiety wystawiają na „sprzedaż” swoją urodę
        > i młodość w zamian głownie za założenie z nią rodziny (małżeństwo > dzieci)
        > . Generalnie nie oferują nic więcej atrakcyjnego dla faceta, nie mylić z przyd
        > atnymi rzeczami typu posprząta/ugotuje/itd.

        Co takiego, przepraszam???
        Powiedz, że żartujesz, albo że to prowokacja :P


        > bo np. jedyne galerie j
        > akie odwiedza ta kobieta to galerie handlowe – to np. o sztuce nie pogada

        A mężczyźni tak jeden w drugiego nic, tylko o tej Sztuce by chcieli. Tylko nie ma z kim? Pacz panie, jakie to kuźwa przykre. Współczuję frustracji życiowych. Ale w sumie nic dziwnego, skoro się uprzedzeniami kierujesz na każdym kroku i sądy 'ostateczne' masz już wyrobione :P


        • fiigo-fago Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 12:34
          Gdybym był uprzedzony, to w podsumowaniu wstawiłbym 100%. A to są tylko moje obserwacje życiowe.
          A co do „atrakcyjności” to może mi wymienisz w czym taka kierująca się w życiu głownie instynktem kobieta jest atrakcyjna dla swojego partnera, gdy już przestała być młoda i piękna? Ani to go nie kocha bezinteresownie, a z przyjaźnią to już rożnie bywa – zwłaszcza że płaszczyzny zainteresowań najczęściej są rozbieżne. Ani to satysfakcjonujący seks, bo od tego ma młodsze kochanki (taka też przytuli w razie czego), czy inne młodsze zapewniające mu to. Większość do tego intelektualnie na poziomie celebrytek, to i dyskusje przyjemnością żadną nie są. Nie mają żadnych ciekawych pasji ani hobby które można wspólnie pouprawiać. Gdyby nie seks gdy są młode i ładne to przyznajmy szczerze – większość kobiet jest nudna jak flaki z olejem dla choć trochę inteligentnego faceta.
          I to nie tak że jestem sfrustrowany, że mam do życia pretensje, bo nie dziś odkryłem taki stan rzeczy, ale kopę lat temu, i zaadoptowałem się przesiewając przez gęste sito by trafiać na interesujące nie tylko wyglądem i seksem kobiety, do tego bezinteresowne w miłości. Po prostu dziwi mnie iż mało która kobieta zna samą siebie, świat w którym funkcjonuje, postrzeganie innych na swój temat. Myślą że są inteligentne, fajne, przebojowe – a świat się wokół nich kręci, a tu potem zderzenie z rzeczywistością, że i owszem kreci się – ale wokół ich „dupy” gdy są młode i piękne, bo nic innego wartościowego do tego świata nie wnoszą…
          • six_a Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 12:53
            ja się pytam, po co taki się żenił z panią, która go nie kocha ani nie jest dla niego atrakcyjna.
            musi gupi chyba?
            • tymon99 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 15:46
              zara gupi, zwyczajna pomyłka.
              • kochanic.a.francuza Re: Dzisiejsze przemyślenia 10.12.13, 16:21
                Czyli gupi. To juz madrzejsza ta wyrachowana, przynajmniej swiadoma do czego dazy.
          • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 18:18
            Kiedy Cię czytam, czuję obrzydzenie, jak gdybym przypadkiem nadepnęła żabę.
            Mam szczęście nie znać takich ludzi jak Ty w moim życiu realnym. I mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni.
          • to.niemozliwe Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 22:24
            Ludzie nie tylko nie znaja siebie samych, ale w ogole nie maja wiedzy o czym nie wiedza.;-)
          • sl.13 Re: Dzisiejsze przemyślenia 16.12.13, 16:00
            Ty chyba w jakiejś alternatywnej rzeczywistości żyjesz lub za dużo w necie siedzisz.
        • tymon99 Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 15:37
          to nie prowokacja. tak widzi świat typowy rodak.
          • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Dzisiejsze przemyślenia 09.12.13, 18:19
            Typowy rodak sobie nie zdaje sprawy, jak bardzo nieinteresujący dla mnie jest on :)
    • maly.jasio wez nie rob jaj, co ? 09.12.13, 10:54
      walory nigdy nie przemijaja.
      az do zejscia.
      jesli tylko chcesz.
    • wiarusik Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 19:09
      ta pani jest kwadratowa.
      zapewniam, że jest multum kobiet w jej wieku, które o siebie DBAJĄ i mogą być kąskiem nawet dla młodych szczupaków (powiedzenia typu "w starym piecu diabeł pali" lub "na starej pic.y młodież się ćwiczy" nie wzięły się z kosmosu).
    • piataziuta Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 20:16
      Mi się to kojarzy z moją mamą, która emocjonalnie i intelektualnie zatrzymała się na poziomie naiwnej dwudziestolatki i udaje, że od tamtego czasu nic się nie zmieniło. I to pomimo urodzenia i wychowania trójki dzieci.

      • mariuszg2 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 12:03
        to Ty żyjesz? skok z Poniatoszczaka nie wyszedł? Czy paco stanął na wyskości zadania? w każdym razie witaj wśród żywych :)
        • piataziuta Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 15:30
          codziennie wydaje mi się że umieram
          jak w dniu świstaka
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 09.12.13, 23:18
      całe szczęście, że jestem ładny ;)

    • rotkaeppchen1 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 12:27
      Nie, jestem jak wino ;-)
    • a_nonima Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 14:16
      Przejmuję się przemijającą młodością.
      Jednak przed chwilą w szufladzie znalazłam zdjęcie sprzed 10 lat. Młoda byłam i młoda iiii młoda, ale teraz uważam wyglądam lepiej. Może teraz kurzych łapek wokół oczu przybyło, ale może dlatego twarz szlachetniej wygląda.
      Szkoda, że z wiekiem ciało się zmienia.
      Na przeciw przy biurku siedzi moja koleżanka ok 55 lat. świetnie ubrana, fajna figura choć nie 90/60/90, z poczuciem humoru i pewnością siebie, której mogłaby jej pozazdrościć niejedna dzierlatka. Wciąż z tym samym mężem. Szczęśliwa, ale nie obnosi się z przerysowanym szczęściem opowiadając jak to z tym mężem szaleje.
      Można mieć 50+ i być atrakcyjnym kąskiem.
      • zrelaxowanaaanka Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 14:31
        cieszenie się życiem i nienarzekanie to najlepsze metoda, żeby zachować młodość.
        Zdrowy duch ma zdrowe ciało :)
      • 5er Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 18:15
        Można mieć 50+ i być atrakcyjnym kąskiem.

        dla kogo?
    • kochanic.a.francuza Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 10.12.13, 16:40
      Traktuje urode wlasna jak urode wlasnego mieszkania. Nowe firanki, pewnie, moze tapety wymienimy, i zmienimy zmywarke bo ta juz nie chodzi? I sie ciesze, za mam przytulne mieszkanko. Nigdy by mi do glowy nie przyszlo, zeby sie przejmowac, ze takie stare, olaboga, ma juz 20 lat, ze inni maja nowe mieszkania, 1-roczne, olaboga. A ze moze nikt do niego nie przyjdzie? Tym lepeij ciszej i czysciej bedzie.
      Seks orgazmy i te sprawy kojarza mi sie z prymitywizmem. Mnie media nie omamia. Zwykly akt seksualny nie jest jakims podnioslym pieknm wydarzeniem, ktorego braku mozna by zalowac. Wrecz przeciwnie-przypadkowy obserwator czichs godow nie poczuje nic wiecej oprocz, delikatnie mowiac, zdegustowania. Wiec o co cale larum?
      Mam znajome, ktore zyja seksem i dla seksu, dla mezczyzn i ich zainteresowania. PAnie te czesto mi sie zwierzaja. Co lezy u podloza takiego postrzegania siebie? Patologiczne rodziny, alkoholizm rodzicow, zaniedbanie w dziecinstwie, przemoc, ponizenia w szkolach i przedszkolach, brak zdolnosci do uczenia sie, wynikajace z powyzszych tragiczne niskie poczucie wlasnej wartosci potegowane dodatkowo patriarchalnym traktowaniem w domu i przestrzeni publicznej. Wsrod mlodego pokolenia kobiet do tego dochodzi pranie mozgow przez media.
      Kobiety takie chwytaja sie wlasnej seksualnosci jak deski ratunki by choc troche czuc sie kims waznym, powazanym, szanowanym. A ze szacunkiem darzy sie jej cialo, ktore na krotko pelni swoje seksualne funkcje, kobiety panikuja. Wraz z uplywem czasu traca jedyna podstwawe wlasnego czlowieczenstwa.
      Na szczescie kobieta tego wszystkiego swiadoma jest wolna, a czy ma ochote zmienic tapete czy nie, to tylko i wylacznie jej widzimisie, bo robi to dla siebie, nie zeby posluchac sapania podnieconego "obszczyplota" z piwem w reku.
    • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 16.12.13, 15:44
      Z jednej strony przejmujemy się, bo żyjemy z XXI wieku i trochę bzdur atakujących zewsząd się nam zakodowało.
      Ale z drugiej strony myślę sobie, jak to fajnie będzie za te X lat, kiedy przestanę być w wieku, gdy atrakcyjna musi się równać "ruch..bym", więc obędzie się bez głupich zaczepek i obleśnych spojrzeń na ulicy. I będzie można mieć wszystko w d...
      • leptosom Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 17.12.13, 11:08
        więc obędzie się bez głupich zaczepek i obleśnych spojrzeń na ulicy.

        och, jak trudno tego uniknąć. potem zabraknie możliwości wyboru :)
        • sl.13 Re: Nieważne nic, tylko ta uroda 17.12.13, 13:43
          Wyboru między czym a czym? I tak, jeśli jesteś młodą kobietą i nie straszysz wyglądem, to takie sytuacje się zdarzają i nie zawsze bywają przyjemne. No ale jako facet pewnie myślisz, że to kokieteria bo "my, kobiety" przecież tak uwielbiamy jeśli pierwszy lepszy chłop się ślini, skoro np. śmiałyśmy założyć sukienkę latem - a jak wiadomo babskie ciało to własność publiczna.:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka