Dodaj do ulubionych

wkurzenie totalne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.13, 19:16
Mój mąż całe życie nie tańczy. Ma taki "program życiowy", że on tańczył nie będzie. Zawsze kategorycznie odmawiał zapisania się na kurs tańca (ja w końcu chodziłam sama i było mi przykro, bo na kursie było sporo par), w związku z czym nasz udział we wszelkiego rodzaju imprezach z tańcami był bardzo rzadki i ograniczony, ot suwaliśmy się bez sensu po parkiecie bez ładu i składu. Moje potrzeby tańczenia się nie liczyły. Dziś wracam z pracy i pierwsze co słyszę to, że idziemy w połowie stycznia na wielki bal. Organizator - kola zbliżone do dyplomacji. Znam te imprezy - wszyscy śmigają koncertowo po parkiecie, tańce z figurami, wszystko przepisowo, jak trzeba. Mąż chce iść ponieważ bal organizują dobrze znane mu osoby, chce spotkać się i pogadać. Pytam co będziemy robić na balu, jeśli całe życie nie tańczymy. Dlaczego w tej chwili nagle upiera się na bal? Jestem wściekła i pokłóciliśmy się jak rzadko kiedy.
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: wkurzenie totalne 18.12.13, 21:08
      Do połowy stycznia macie jeszcze trochę czasu, wezcie kilkanascie lekcji indywidualnych tańca, w wówczas dacie radę, postaw męża przed faktem dokonanym, albo się podszkolicie przed, albo nie idziesz ;) bo oczami za niego świecic nie będziesz ;)
    • obrotowy twoj egoizm totalny ? 20.12.13, 15:27
      facet idzie na bal mimo, ze nie tanczy, a tym miast go wspierac to smecisz tutaj...
      idzie pewnie po to (skoro nie lubi bali), by pozalatwiac jakies interesy...

      przecie z z pewnoscia ktos Cie na tym balu z pary razy obtanczy - jak Ci tak na tancach zalezy.
      • Gość: olga Re: twoj egoizm totalny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 22:17
        Interesy?! Akurat. Będzie okazja pogadać ze znajomymi i wypić. W czym go mam wspierać? O lekcjach tańca nie ma mowy, bo mu się nie chce, żona mu jest potrzebna do pary, (okazuje się że trzeba wykupić zaproszenia, które sprzedają dla par).
        Ja nie jestem wdowa, panna ani rozwódka żebym się miała oglądać na obcych panów.
        • obrotowy badz mezczyzna, a nie marudna baba, co ? 21.12.13, 15:00
          jezeli:

          nie jestes w stanie sklonic go do nauki tanca i tanczenia:

          - to albo godzisz z tym
          - albo durnie walczysz dalej
          - albo dajesz sie obtancowywac innym
          - albo (ostatecznie) zmieniasz partnera, skoro to dla Ciebie takie wazne.

          innych opcji nie ma.
          a teraz Abmarsch i nie smecic mi tu na foro.
          tylko wybrac wlasciwa opcje.
          tu foro WYZALNIA.
          ludzie maja tu powazniejsze problemy - jak np. brak zdrowia, czy pieniedzy.
          • grazkavita Masz problem 22.12.13, 17:42
            , bo nigdy nie zaakceptowałaś go takim jakim jest. Są ludzie, którzy nie tańczą(np. mój ojciec chrzestny i na moim ślubie mi dał kosza!). To jest bardzo przykre nie móc zatańczyć z mężem i na dodatek być narażonym na pozostanie samą , gdy on w międzyczasie będzie załatwiać swoje interesy...Masz jednak jeszcze trochę czasu , by się zastanowić , co w tym wypadku zrobić...Oczywiście możesz spróbować go nakłonić do jednego tańca, ale resztę balu trzeba będzie spędzić w inny sposób....
            • zuzi.1 Re: Masz problem 22.12.13, 21:54
              możesz na ten bal po prostu nie isc, jeśli masz podpierac ściany albo wygrzewac krzesło, to po co Ci to? A zmusic Cię przeciez nie zmusi...
              • horpyna4 Re: Masz problem 27.12.13, 10:30
                Ale o co chodzi? Dziewczyna lubi tańczyć, to będzie tańczyła z innymi facetami. Mąż będzie podpierał ściany i wodził za nią tęsknym wzrokiem - sam tego chciał. I może skłoni go to do zapisania się na kurs tańca, żeby uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji.

                Jak dla mnie, to problem jest wydumany. Wręcz przeciwnie, powinna się cieszyć zamiast robić awantury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka